adwarp 12.04.11, 09:23 znacie szczególne przypadki ironii losu ponieważ dzisiaj mija 50 lat od lotu w kosmos pierwszego człowieka, dla mnie tragiczna śmierć Gagarina w katastrofie lotniczej, to ironia losu... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adwarp Re: ironia losu... 12.04.11, 09:40 > gagarin nie byl w kosmosie myślisz,że to był Tusk? Odpowiedz Link Zgłoś
freakwave Re: ironia losu... 12.04.11, 09:53 z psow latala tylko lajka (sprawdz sobie co oznacza Tusk po kaszepsku) Odpowiedz Link Zgłoś
lelija05 Re: ironia losu... 12.04.11, 09:29 Znam, ale nie napiszę, choć korci mnie bardzo. Napiszę jedynie tyle, że nie należy się zarzekać (że ja nigdy) i osądzać innych. Odpowiedz Link Zgłoś
alanis11 Re: ironia losu... 12.04.11, 09:48 ironia losu hymmm są teorie że to był zamach Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: ironia losu... 12.04.11, 09:47 Tragiczna śmierć Janusza Kuliga na przejeździe kolejowym. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_zuzu Re: ironia losu... 12.04.11, 09:51 jednym z takich przypadków, jest przypadek Grudniowej Odpowiedz Link Zgłoś
aga_sama Re: ironia losu... 12.04.11, 14:07 ja znam wpadła na mnie tydzień temu Mąż odebrał o 10-tej orzeczenie o niepełnoprawności naszego syna, a o 12 ja wypowiedzenie umowy o pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: ironia losu... 12.04.11, 14:50 no nie to zalicza się do prawa serii powodzenia mimo wszystko życzę Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: ironia losu... 12.04.11, 14:15 ja znam koszmarny przyklad rodzina znajomej (tzn rodzice, babcia, ciotki) byla "przerazona", gdy zaszla w 3 ciaze (planowana i chciana jak najbardziej). zamartwiali sie, jak sobie da rade, ze bedzie jej tak ciezko, ze tak sobie zycie zepsula... ... niedawno zmarlo jej jedno dziecko i "znowu" ma "bezpieczna" dwojke Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: ironia losu... 12.04.11, 14:30 adwarp napisała: > znacie szczególne przypadki ironii losu > > ponieważ dzisiaj mija 50 lat od lotu w kosmos pierwszego człowieka, > > dla mnie tragiczna śmierć Gagarina w katastrofie lotniczej, to ironia losu... E tam. Mnóstwo pionierów lotnictwa ginęło w samolotach. Taki zawód, żadna tam ironia tylko zwykła statystyka. A już zwłaszcza jak się jest pilotem wojskowym, do tego blisko pól wieku temu. To były znacznie mniej bezpieczne lotniczo czasy niż teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nastolatki Re: ironia losu... 12.04.11, 14:54 Znam przypadek mojej kuzynki. Starszej odemnie o kilka lat , kiedy to mialam 18 lat zaszlam w ciaze a ona wowczas 20 letnia przyszla ze swoja matka do mojej i zaczela sie wywyzszac jaka to ja glupia jestem ze zycie zmarnowalam ze nie poradze wychowac itd... A jej matka jeszcze sie chwalila przed moja jaka to ma rosadna coreczke ktora nigdy by takiej ,,glupoty,, nie zrobila.Po tym spotkaniu plakalam tydzien.... Dzis kuzynka ma prawie 40 lat i jest bezplodna , spotkala moja nastoletnia corke i dzwonila specjalnie do mnie zeby powiedziec jaka to moja corka dobrze wychowana ladna i ze ona TEZ chciala by miec taka corke... Coz kilka lat temu uwazala ja za glupote i zmarnowane zycie.... Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 To nie jest ironia losu, tylko 12.04.11, 17:15 przejaw bezdennej b#glupoty - Twojej niestety Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nastolatki Re: To nie jest ironia losu, tylko 12.04.11, 17:22 sofi75 napisała: > przejaw bezdennej b#glupoty - Twojej niestety Uwazaj na slowa kolezanko a moze mialas zly dzien i jedyne co potrafisz to wyzyc sie na inny w necie?. Przejawem bezdenej glupoty jest to ze wtedy jako 20 latka tak bardzo byla zniesmaczona moja ciaza iz proponowala mi skrobanke.Mimo ze moje dziecko mialo ojca a ja je chcialam. Coz mozna sie tylko domyslac dlaczego jest bezplodna . Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: To nie jest ironia losu, tylko 12.04.11, 17:27 Coz mozna sie tylko domyslac dlaczego jest bezplodna . > no dlaczego? Bo ja nie widze zwiazku. > A moj komentarz tyczyl sie tego, ze w tej chwili z nieplodnoscia walczy 20% par, wiec Twoj przyklad nie jest zadna ironia losu, tylko zwykla statystyka (jak widzisz - miala dosyc duze szanse znalezc sie w tej puli). Za wczesnie odtrabilas swoje nad nia zwyciestwo i nieslusznie czujesz satysfakcje. Jej nieplodnosc nie jest zadna kara za jej zachowanie w stosunku do Ciebie. A juz wstawianie smajlejow jest zupelnie nie na miejscu w takiej sytuacji. > I nie ropowszechniaj pogladu ze skrobanka prowadzi do nieplodnosci bo w dzisiejszych czasach jest to dosyc duza bzdura i bezpodstawnie straszysz wiele osob, ktore byc moze to czytaja. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nastolatki Re: To nie jest ironia losu, tylko 12.04.11, 17:33 sofi75 napisała: > Coz mozna sie tylko domyslac dlaczego jest bezplodna . > > > no dlaczego? Bo ja nie widze zwiazku. > > A moj komentarz tyczyl sie tego, ze w tej chwili z nieplodnoscia walczy 2 > 0% par, wiec Twoj przyklad nie jest zadna ironia losu, tylko zwykla statystyka > (jak widzisz - miala dosyc duze szanse znalezc sie w tej puli). Za wczesnie odt > rabilas swoje nad nia zwyciestwo i nieslusznie czujesz satysfakcje. Jej nieplod > nosc nie jest zadna kara za jej zachowanie w stosunku do Ciebie. A juz wstawian > ie smajlejow jest zupelnie nie na miejscu w takiej sytuacji. > > > I nie ropowszechniaj pogladu ze skrobanka prowadzi do nieplodnosci bo w d > zisiejszych czasach jest to dosyc duza bzdura i bezpodstawnie straszysz wiele o > sob, ktore byc moze to czytaja. Dokladnie to wlasnie jest ironia losu , smiala sie i wywyzszala z ludzkiej ,,wpadki,, uwazala ze to jest powod by dokonac aborcji.A teraz kiedy chce nie moze.Dokladnie to jest ironia losu. Jeszcze powiem ci ze za kazdym razem jak ja widze lub jej matke nie moge odmowic sobie komentarza typu lepiej miec wczesnie niz wcale Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 cóż, brzydze sie ludzmi 12.04.11, 20:42 ktorzy potrafia cieszyc sie z cudzego nieszczescia - a to wlasnie wydajesz sie robic w swoim poscie. EOT, bo chyba nie mamy o czym rozmawiavc Odpowiedz Link Zgłoś
mama-nastolatki Re: cóż, brzydze sie ludzmi 12.04.11, 20:56 sofi75 napisała: > ktorzy potrafia cieszyc sie z cudzego nieszczescia - a to wlasnie wydajesz sie > robic w swoim poscie. > > EOT, bo chyba nie mamy o czym rozmawiavc Nie ,nie ciesze sie z cudzego nieszczescia.Po prostu pisze w temacie ironia losu o ironi losu z ktora sie spotkalam. Kapujesz chodzi tylko o to ze jak bylam w ciazy to ona mowila usun bachora co za glupota a teraz jak widzi moja corke to mowi ze chciala by taka miec.No niestety nie moze, byc moze dlatego ze kiedys zyczla mojemu dziecku smierci i namawiala moja matka zeby wziala mnie za fraki na aborcje a byc moze z innych powodow nie wazne dla mnie to jest ironia losu. Nie ma co sie klocic , zakladam sie ze ty tez nie jestes mila dla wszyskich szczegolnie dla ludzi ktorzy cie skrzywdzili wiec nie oceniaj mnie zbyt pochopnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: cóż, brzydze sie ludzmi 12.04.11, 21:05 Ironia losu byłaby wtedy, gdyby Twoja kuzynka zaszła w ciążę miesiąc po Tobie. Jej tok myślenia nie był taki niezwykły, jedna smarkula zaszła w ciążę, druga smarkula ocenia to po swojemu. A Ty, dwadzieścia lat po fakcie, kiedy obie, przynajmniej teoretycznie, jesteście dorosłe, przeżywasz to jak mrówka okres i masz chorą satysfakcję z cudzego nieszczęścia, bo wyszło na Twoje. Ble. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 Re: cóż, brzydze sie ludzmi 12.04.11, 21:12 No niestety nie moze, byc moze dlatego ze kiedys zyczla mojemu dziecku smierci i namawiala moja matka zeby wziala mnie za fraki na aborcje - a to juz, wybacz, jest wiara w gusla rodem ze sredniowiecza. Mamy XXI wiek! Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: ironia losu... 12.04.11, 14:55 Biorąc pod uwagę standardy bezpieczeństwa w ówczesnym ZSRR, zarówno w lotnictwie kosmicznym jak i wojskowym, to śmierć Gagarina nie jest jakoś szczególnie zaskakująca. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: ironia losu... 12.04.11, 16:01 Co do Gagarina - cięzko uznac śmierć pilota w samolocie za irnonię losu. To tak jakby elektryka kopnął smiertelnie prąd - tez ironia losu niby? Mozna sie kłócić, czy go nie załatwili, bo wiedział za dużo, jak się uprzemy, ale ironii losu jakoś tu nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
spicy_orange Re: ironia losu... 12.04.11, 17:43 > Co do Gagarina - cięzko uznac śmierć pilota w samolocie za irnonię losu. To tak > jakby elektryka kopnął smiertelnie prąd - tez ironia losu niby? Gagarin był pierwszą istotą, która wróciła z "kosmosu" żywa. Brał udział w tak niebezpiecznym, pionierskim przedsięwzięciu, w którym ryzyko było olbrzymie i nic a zginął w katastrofie samolotu, gdzie znał tą "robotę" na wylot, bo latał nie pierwszy raz. Za mało ironii? Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: ironia losu... 12.04.11, 18:12 ''a zginął w katastrofie samolotu, gdzie znał tą "robotę" na wylot, bo latał nie pierwszy raz. Za mało ironii?'' tak naprawdę to on pilotem był marnym, nalot miał niski, uczył się dopiero latać. Nie zgubiła go rutyna, czy kozaczenie a głupi przypadek, ot co. (zderzyli się z balonem meteo). A w kosmos poleciał nie dlatego,z e był wybitny i uzdolniony, tylko dlatego, ze w/g rosyjskiej propagandy był idealnym kandydatem. Pochodził z rodziny robotniczo-chłopskiej, ojciec stolarz matka kołchoźniczka. Rosja uważała, ze pierwszy człowiek w kosmosie ma być człowiekiem prostym , odzwierciedlającym większość społeczeństwa. ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa'' by Zia 86. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: ironia losu... 12.04.11, 16:10 a dla mnie jego smierc to glupota... bo, zeby zostac astronauta trzeba byc swietnym pilotem... a jemu albo slawa albo cos innego uderzylo do glowy i zachowal sie jak poczatkujacy pilot probujac wykonac jakis manewr zbyt szybko i to go zgubilo... gdyby zginal jako pasazer to bylaby ironia losu... on zginal bo popelnil blad jako pilot... czy wszyscy w Polsce maja problemy z rozroznieniem bledow popelnionych przez pilotow od jakis magiczno-terrorystycznych sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: ironia losu... 12.04.11, 16:22 mijaczek napisała: > a dla mnie jego smierc to glupota... bo, zeby zostac astronauta trzeba byc swie > tnym pilotem... A skąd. Trzeba było być przede wszystkim niskiego wzrostu i dobrze znosić przeciążenia. "Pilotaż" statku kosmicznego nijak się ma do pilotowania samolotu. > a jemu albo slawa albo cos innego uderzylo do glowy i zachowal > sie jak poczatkujacy pilot probujac wykonac jakis manewr zbyt szybko i to go zg > ubilo... ZTCP to rozbił się we mgle. Zdarza się nawet najlepszym pilotom wojskowym > gdyby zginal jako pasazer to bylaby ironia losu... on zginal bo popelnil blad j > ako pilot... > czy wszyscy w Polsce maja problemy z rozroznieniem bledow popelnionych przez pi > lotow od jakis magiczno-terrorystycznych sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: ironia losu... 12.04.11, 16:32 babunia_wygodka napisała: > A skąd. Trzeba było być przede wszystkim niskiego wzrostu i dobrze znosić przec > iążenia. "Pilotaż" statku kosmicznego nijak się ma do pilotowania samolotu. no to tym bardziej w takim razie... jemu sie wydawalo, ze jest swietnym pilotem, bo Wostok wyniosl na orbite... Odpowiedz Link Zgłoś
babunia_wygodka Re: ironia losu... 12.04.11, 16:40 mijaczek napisała: > babunia_wygodka napisała: > > A skąd. Trzeba było być przede wszystkim niskiego wzrostu i dobrze znosić > przec > > iążenia. "Pilotaż" statku kosmicznego nijak się ma do pilotowania samolot > u. > > no to tym bardziej w takim razie... jemu sie wydawalo, ze jest swietnym pilotem > , bo Wostok wyniosl na orbite... Istnieje też możliwość że zupełnie zwyczajnie zrobił błąd. Ale o ileż lepiej wyobrażać sobie że na pewno woda sodowa uderzyła mu do głowy i zaczął kozakować. Wtedy wydajemy się sobie tacy lepsi, bo nam nie uderza, co? Odpowiedz Link Zgłoś
ammazuko_powrot Re: ironia losu... 12.04.11, 20:51 Mojemu tacie lekarze uratowali życie, miesiąc potem u mnie zdiagnozowano nowotwór i kilka dni potem nagle zmarła moja siostra... Odpowiedz Link Zgłoś