Dodaj do ulubionych

" ciężarna atakuje"

    • kosc_ksiezyca Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 09:49
      1. Nie, nie spotkałam się.
      2. Berenika, sory, ale intelektem to Ty nie porażasz.
      • lia.13 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 23:42
        > 2. Berenika, sory, ale intelektem to Ty nie porażasz.
        a po czym to wnosisz? smile sorry, ale Berenika tylko opisała fakt, który ją spotkał. nic na to nie poradzisz, gdyż Factum non disputandum est wink
    • nangaparbat3 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 11:23
      Marudzisz.
      W ciążę zachodzą najróżniejsze kobiety, niewychowane też. Nie rozumiem skąd przeświadczenie, że przyczyną nietaktownego zachowania się jest ciąża, a nie brak kindersztuby na przykład.
    • bri Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 11:33
      Nie, nie spotykam się.
    • berenika.5 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 15:22
      To co ja mam powiedzieć o kimś kto rzuca jedno zdanie bez uzasadnienia. Popłakać się nad twoim intelektem, skoro przerazić się nie mogę? Mnie widzisz w szkole uczyli, żeby swoje zdanie uzasadniać.

    • mama.adama1991 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 15:36
      Kocham takie twierdzenia: ciężarna atakuje, staruszka atakuje, ematka atakuje.......
      Atakuje cham. Bez względu na to czy ma 23 czy 32 czy 54 czy 65 lat. Bez względu na to czy ma dzieci, psy, męża, bolesną miesiączkę, wypasiony samochód.
      Trzeba umieć się zachować, nie wykazywać postawy roszczeniowej, raczej poprosić niż się domagać, czasem ustąpić- to nie ujma na honorze.
      • berenika.5 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 15:51
        Chciałabym bardzo ażeby barć pod uwagę cudzysłowy, one nie są dla ozdoby.


    • czarna_mysz Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 18:33
      No cóż, ja jednak jestem inną kobietą i pomagam tylko starszym. Wreszcie nie ja kobiecie dziecko zrobiłam, ani nie kazałam jej wejść do autobusu. Ciąża to nie choroba więc obowiązku nie mam wstać i ustąpić miejsca. Jeżeli jednak upadnie i straci dziecko, mówi się trudno mogła jechać taksówką. Też mam swoje życie i nikt mi nie ułatwia je, więc po co ja mam to robić? Niech się męczy.. czasami jak wracam z pracy i widzę kobietę w ciąży potrafię się jeszcze uśmiechnąć ale miejsca nie damsmile
    • filipinska.zaraza.prezydenta Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 18:35
      Berenika, sama widzisz po tym wątku, jak to jest i z ciężarnymi, i z nieciężarnymi - buractwo i prostactwo wychodzi z jednych i drugich - kwestia wychowania, albo ktoś jest kulturalny i KULTURALNIE może dopomnieć się o przywilej, albo robi to w stylu "ciężarna atakuje".

      Ja ze swojej strony rozumiem cię całkowicie, bo już nie wiem, co gorsze - czy "przerażające panny młode" czy "atakujące ciężarne" - niestety odsetek tego typu dziewczyn rośnie w zastraszającym tempie.

      POZDRAWIAM WSZYSTKIE NORMALNE CIĘŻARNE!
      • filipinska.zaraza.prezydenta PS 02.05.11, 18:38
        Potem na ogół następuje trzecia kategoria pt. "roszczeniowe mamuśki".

        Na szczęście, z rzadka bo z rzadka, ale czasem spotykam normalnych młodych rodziców z normalnymi dziećmi.
    • oldbay Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 18:46
      A ja za to się z tym spotkałam. W pracy. I to w tym samy czasie, kiedy ja byłam w ciąży. Ja byłam 3 miesiące bardziej "zaawansowana" a ona tak jęczała i udawała różne dolegliwości, że wszyscy dookoła mieli jej serdecznie dosyć. Tak, tak, udawała, widać było gołym okiem.
      Ja sama wcale nie reagowałam, tylko robiłam co do mnie należy i starałam się nie denerwować. Inni też nie reagowali, bo było im głupio, ale wiem, że wiele osób czuło się bardzo wykorzystywanych w pracy przez tą dziewczynę. Każdy tylko chciał, zeby już w końcu urodziła i skończyły się jej jęki i wymówki.
      Wiele razy słyszałam od niej w pracy, jaka to ze mnie "szczęściara" bo nie mam nudności i w ogóle taką mam wspaniałą ciążę, nie to co ona. A ja ze spuchniętymi stopami jak balony, ze ledwo co mogłam buty wcisnąć po prostu nie opowiadałam nikomu o szczegółach, o tym, że do końca martwiłam się czy dziecko będzie zdrowe, bo badanie wykazało jedną tętnicę pępowinową i o wielu innych sprawach. Ona w 5 miesiącu co chwilę latała nie wiadomo gdzie i znikała a to w łazience a to w kuchni a ja gruba w 8 miesiącu zapierniczałam jak robot i słuchałam jak współpracownicy bluzgali pod nosem, że znowu mają dodatkową robotę do zrobienia bo tamta "nie może, bo jest w ciąży".
      • mama.adama1991 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 19:50
        Ale to nie dotyczy tylko ciężarnych! Kiedyś, jeszcze w czasach licealnych, wyjechałam na wakacje z przyjaciółka. Traf chciał, że w mijającym roku szkolnym obie miałyśmy operowany wyrostek robaczkowy. Z tym, że ona 2 miesiące wcześniej....i ja targałam swoja walizkę i jej walizkę- no bo ona nie może nosić po operacji.
        • lia.13 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 23:50
          ale to powiem szczerze, że ja bym nie targała będąc na Twoim miejscu wink trzeba dbać samemu o siebie, bo nikt inny tego za nas nie zrobi - taka jest brutalna prawda o świecie.
          • mama.adama1991 Re: " ciężarna atakuje" 03.05.11, 13:43
            Nie było żadnych przeciwwskazań lekarskich do wyjazdu i noszenia bagazy ponad pół roku po operacji. Gdyby było inaczej rodzice zwyczajnie by mi nie pozwolili ani jechać bez opieki ani targac. Miałam wtedy jakieś 16 czy 17 lat.
            A piszę to dlatego, zeby pokazać, że roszczeniowe jednostki sa niezależnie od zawartości brzucha.
    • czarna_mysz Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 18:52
      Mogę być dla was chamicą i nie wychowana ale tak naprawdę nie różnię się od innych ludzi. Są zaznaczone miejsca dla takich kobiet.. więc po co ja mam to robić? Nie długo dojdzie do tego, że ja mam całować je po nogach bo będą miały bachora.. też mi sztuka puścić się i tyle.. pozdrawiambig_grin
      • ledzeppelin3 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 19:36
        Niestety, nie spotykam chamskich ciężarnych. \a szkoda, bo niejednemu debilowi przydałoby się walnięcie w jądra tudzież w biust wypakowaną siatą ciężarnej, aż by popuścili mocz. Może zaczeliby się rozglądać i na widok ciężarnej zabierali dupę w troki, opuszczając miejsca siedzące w tramwaju i uchodząc z kolejki.
        • gazeta_mi_placi Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 19:53
          Nie każdy siedzący mężczyzna jest zdrowy.
      • mama.adama1991 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 21:26
        Mam zwyczaj ustępować miejsca gdy widzę, że ktos bardziej go potrzebuje niż ja- nieważne czy jest w ciąży, czy jest starszym człowiekiem, czy......zwyczajnie padająca na twarz nastolatką- wierz mi czasem młoda dziewczyna może bardziej potrzebować wolnego miejsca niż kobieta 30+, 40+ czy 50+ a bywa, że i po 60.
      • claudel6 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 23:19
        straszna nienawiść przez ciebie przemawia. zapewne niebezinteresowna.czyżby kolejna bezdzietna nieszczęśliwa singielka robiaca świetną minę do swojej złej życiowej gry?
        • gazeta_mi_placi Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 23:37
          Podobnież jak Twoja, ale do emerytów bo ze względu na wiek i choroby śmieją się gorzej czuć od ciężarnej...
          • claudel6 Re: " ciężarna atakuje" 04.05.11, 00:55
            wiesz co to ironia?
      • nikodem_73 Re: " ciężarna atakuje" 03.05.11, 01:44
        W sumie to co napisałaś (a i inne posty też) mogłyby być fajnym zaczynem dla pracy doktorskiej z psychologii pt. np. "Wpływ zinstytucjonalizowanej dobroczynności na zachowania ludzkie", albo "Znieczulica społeczna jako skutek zinstytucjonalizowanej dobroczynności".

        Nie było znaczków, nie było oznaczeń i ludzie "sami z siebie" wiedzieli, że ciężarnym, niepełnosprawnym, czy starszym po prostu trzeba ustąpić. Że tego wymaga kultura osobista. Stanowisko to wynikało z empatii (po dawnemu "bo tak trzeba - po chrześcijańsku").

        Czarna_myszo - Ty też możesz zajść w ciążę i mieć przy tej okazji "ostre halo" (także pod beretem). Też możesz stać się niepełnosprawna (czego Ci nie życzę). I też będziesz najprawdopodobniej stara. Naprawdę chciałabyś być traktowana wtedy bez żadnej "taryfy ulgowej"? Tak "zgodnie z regulaminem"?

        Jeżeli tak - to spoko - najprawdopodobniej tak właśnie będziesz miała, bo takich czarnych_mysz będzie w takim razie coraz więcej.
    • outskywalker Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 19:36
      znowu najechał ktoś na ciężarne święte matki polki rozpłodówki.
      o mój boże, kryć się.
      Wy nie jesteście kobietami.
      WY JESTEŚCIE BABISZONAMI.
      Kobiecie takie zachowania nie przystoją.
      A co do atakujących ciężarnych - racja.
      • czarna_mysz Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 20:02
        Niestety ciężarne tworzą taką Polską Al-Kaidę. Nic na to nie poradzimy.. a jakby mi ciężarna torbą specjalnie przywaliła to w Polskim prawie jest zasada "oko za oko" wiec i ja bym to zrobiła, jej mina byłaby bezcenna big_grin
        • jowita771 Re: " ciężarna atakuje" 03.05.11, 12:09
          > a jakb
          > y mi ciężarna torbą specjalnie przywaliła to w Polskim prawie jest zasada "oko
          > za oko"

          W jakim kodeksie?
          Nie dość, że jesteś chamką, to jeszcze niedouczoną.
    • lavinka Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 20:21
      Głośna mniejszość, która po porodzie zachowuje się dokładnie tak samo, tylko ma wielkie pretensje że jej do muzeum z płaczącym dzieckiem nie wpuszczają(pardon już dla świętego spokoju wpuszczają, ale się krzywią). Ten typ, co to w muzeum był dwa razy w życiu i nagle po urodzeniu dziecka się zaczął ukulturalniać. Zlać i nie wyrabiać sobie stereotypów. Większość ciężarnych jak i młodych mam to kochane i ciepłe stworzenia, tylko im te wredne babsztyle robią zły pijar, bo je bardziej słychać.
      • gazeta_mi_placi Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 21:32
        O, trafiłaś w same sedno big_grin
    • kerkopithekion tytuł świetny :) 02.05.11, 21:38
      i w ogóle jestem w mniejszości bo rozumiem o co ci chodziło big_grin
      raz w życiu spotkałam atakującą ciężarną i szczerze powiem że mi szczęka opadła
      dość zatłoczony autobus czy tramwaj, nieważne kto siedzi ale miejsca pozajmowane
      ja stoję z dwuletnią córką na ręku, niezbyt mi wygodnie ale stoję, spoko
      nagle zwalnia się miejsce tuż obok mnie
      usiłuję to miejsce zająć (spora ulga bo dwulatek jednak swoje waży)
      ale mowy nie ma, nie usiądę - silne (damskie) ramię wymierza mi solidny cios w bok i słyszę: "pani się nie należy, PANI JUŻ MA DZIECKO"
      po czym miejsce zajmuje triumfujący babon w ciąży...
      po paru sekundach zaczęłam się śmiać, parę osób mi zawtórowało i nawet się znalazł ktoś kto mi miejsca ustąpił big_grin
      • gazeta_mi_placi Re: tytuł świetny :) 02.05.11, 21:41

        policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,9530382,Okladala_20_latke_deska__Jest_w_siodmym_miesiacu_ciazy.html
        • kerkopithekion Re: tytuł świetny :) 02.05.11, 21:55
          czyli miałam szczęście bo ta moja w stanie błogosławionym przydzwoniła mi w żebra tylko pięścią
          ale najbardziej mnie rozczulił ten argument że ja już mam dziecko więc mi się nie należy big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: tytuł świetny :) 02.05.11, 22:09
            Nie miała deski pod ręką widać big_grin
    • joankb Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 21:42
      Tak, spotkałam się. W nieciekawych okolicznościach - na SOR, z dzieciakiem lecącym przez ręce.
      Ale to jak z każdym chamstwem - wystarczy zareagować stanowczo. Ciąża chama nie zmienia.
    • maugorzata2008 Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 22:05
      Nigdy bezpośrednio nie spotkałam się z agresywnym zachowaniem kobiety w ciąży publicznie, ale jest dosyć powszechny problem, który szkodzi niestety znacznie bardziej niż trochę bluzgów i uderzenie torebką: nadużywanie zwolnień w ciąży. Nie mówię o prawdziwej sytuacji, kiedy kobieta faktycznie _nie może_ pracować lub ciąża jest _naprawdę_ zagrożona, lub wykonywany zawód zagraża ciąży (np. ciężka praca fizyczna). Niestety spotkałam się z postawą nawet znanych mi osób "bo jak ja zobaczę 2 kreski na teście, to powiem koleżankom 'papa' i spotkamy się za 1,5 roku". Moi koledzy z pracy często mówią, "a teraz moja żona jest na zwolnieniu, bo w ciąży, więc się nudzi" i przynoszą codziennie dwudaniowe obiadki, koszule odprasowane, mieszkanie błyszczy, na zakupy jeździć już nie muszą. To wszystko żona z nudów zrobiła, ale żeby przekładać papiery z jendej strony na drugą w pracy (jak ktoś ma taką pracę), to już jest zbyt chora. Acha, no i starsze dziecko z przedszkola wypisała, chociaż opieka nad takim dzieckiem, to przecież ciężka charówa...
      Ja już nie mówię, że mnie takie kobiety szkodzą, bo ja sobie poradzę, ale ile moich koleżanek w wieku rozrodczym nie może potem przez to znaleźć pracy? Myślicie, że dlaczego kobiety dostają niższe pensje na tych samych stanowiskach? A no dlatego, że pracodawca wlicza sobie koszty takiego krętactwa w pensje potencjalnych krętaczek. I jak to się kurcze dzieje, że kobiety na samozatrudnieniu i umowach o dzieło przechodzą ciąże zawsze łagodniej i jakoś te ciąże nie są zazwyczaj zagrożone? Złoty środek na szelkie ciążowe problemy...
    • fregata pierdoły gadasz 02.05.11, 22:18
      Przede wszystkim kasa pierwszeństwa jest i dla ciężarnych, i chorych, nie tylko dla samych ciężarnych. Wpychając się przed kogokolwiek lub spychając z siedzeń z krzyżykiem nie możemy w 100% powiedzieć, że nie wyrzuciliśmy osoby chorej. Dziwnym trafem choroba kojarzy się wyłącznie z tym co widać. Co za kretyństwo... Dobre wychowanie nie powinno znikać wraz z pojawieniem się brzuszka.
    • taki_sobie_ludzik Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 22:32
      taka prawda, byłem kiedyś egzaminatorem kandydatek na kierowców. Prawie wszystkie myslały, że je przepuszczę tylko dlatego, że są w ciązy
    • ohai Re: " ciężarna atakuje" 02.05.11, 22:55
      Ja miałam kilka takich sytuacji. Przy czym zaznaczam, że ogólnie do kobiet w ciąży nic nie mam, ale te, które opiszę, zachowały się bardzo nieeleganckowink

      1. Sytuacja przy kasie. Stałam w kolejce jako ostatnia, za mną nikogo. Miałam kilka rzeczy. Kiedy zaczęłam wykładać swoje zakupy na taśmę, gdzieś z boku podeszła kobieta w ciąży, nastąpiła mi na stopę, przepchneła mnie do tyłu, odsunęła moje zakupy (coś tam nawet spadło na podłogę) i zaczęła wykładać swoje rzeczy z koszyka. Kiedy zapytałam ją, co wyprawia, odpowiedziala tylko: "nie widzisz, że jestem w ciąży?"

      2. Kiedyś w autobusie: jechałam przez całe miasto i musiałam siedzieć, bo byłam po poważnym złamaniu stawu, musiałam jeszcze nosić stabilizator, nie bardzo mogłam ustać kiedy autobusem trzęsło. Stanęła nade mną kobieta w ciąży i mówi: wstawaj, bo ja chcę usiaść. Na co ja jej tłumaczę, że nie mogę, bo mam taka kontuzję a oda do mnie: ch.. ci w d.. dziw.. ..i poszla na drugi koniec autobusu, gdzie było sporo wolnych siedzeń ;D To akurat mnie rozbawiłosmile

      3. Raz widziałam w sklepie, jak klient kupował drukarke (ostatnią, nie mieli już ich więcej w magazynie a była spora promocja). Była tam też laska w ciąży i jej facet- i ta laska chciała kupić taką samą drukarkę- no ale niestety już nie było, klient trzymał ostatni model pod pachą i zmierzał w stronę kasywink W zwiazku z tym laska zrobiła w kasie awanturę, że drukarka należy się jej, bo ona jest w ciąży;D
      • hei-ke Re: " ciężarna atakuje" 03.05.11, 00:07
        nie. nie uważam

        zdarzyło mi się kilka razy przepuśić ciężarną w kolejce lub zachęcić do skorzystania z możliwości pierwszeństwa w kasie
        jakoś na niesmiałe ciężarne trafiam
    • zawsze-pytanie Re: " ciężarna atakuje" 03.05.11, 00:23
      Jeżdżę komunikacją miejską i zazwyczaj ustępuję i proponuję pomoc komu trzeba, ale ostatnio się trochę zapomniałam big_grin Wsiadała dziewczyna z wózkiem, której nikt nie pomógł go wnieść i ja to zaproponowałam. Na szczęście odmówiła, bo... jestem w ciąży i nie powinnam tego robić big_grin I wiecie co? Dobrze się poczułam z tym, że "Pomóc pani?" to u mnie jest po prostu odruch.
    • kawka74 Re: " ciężarna atakuje" 03.05.11, 08:10
      W rzeczywistości nie spotkałam się chyba nigdy, spotykam ciężarne, które albo nie egzekwują swoich praw (i czasem trzeba robić to za nie), albo egzekwują je grzecznie i z uśmiechem. Ciąża nikogo nie zwalnia od dobrego wychowania, przy czym jeśli tego wychowania brak innym, uważam, że ciężarna bezwzględnie ma prawo zrezygnować z grzeczności i w prostych żołnierskich słowach postawić do pionu otoczenie.
    • freud_squad Gminazjalistki atakują 03.05.11, 09:15
      Sądząc po poziomie agresji skierowanej w stronę innych forumowiczów w postach autorki wątku to chyba raczej z nią otoczenie ma problem. Kto wie, czy nie dostała zasłużonego op...przu od ciężarnej kobiety i teraz przeżywa, no bo jakże to: inna osoba czegoś chciała! I to na dodatek była kobieta w ciąży! Skandal!!!!
      Trąca mi to przeżyciami obrażonej na świat gimnazjalistki. O tyle to dziwne, że to wątek na e-mamie, czyli forum generalnie przeznaczonym dla osób, którym ciąża jest nieobca.


    • condor82 Re: " ciężarna atakuje" 03.05.11, 11:42
      policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,9530382,Okladala_20_latke_deska__Jest_w_siodmym_miesiacu_ciazy.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka