dulcymea11 robisz bilans i wiesz 04.05.11, 20:43 Na wstepie przyjmujesz do wiadomosci, ze Twoje zycie zalezy od samochodu. Wycieczka do apteki, przychodni, szkoly, kina, urodziny kolezenstwa Twoich dzieci, zajecia dodatkowe, etc, etc. Pozniej godzisz sie z tym - bezwarunkowo, ze dziennie tracisz tyle a tyle na dojazd. Zima, plucha, deszcz, slizgawica, upal - okreslona czesc dnia spedzasz w samochodzie. Na koniec musisz przyjac, ze tak bedzie wygladac Twoje nowe zycie i niniejsze niedogodnosci wpisujesz po prostu w zwykla czynnosc - jak jedzenie i spanie. ____ Jesli z tym sie uporasz to cala reszta to korzysci, ktore znasz. Mam kolezanke, ktora ma 3 dzieci w roznym wieku, wybudowala sie (podobna odleglosc) i pomimo swietnej organizacji polegla logistycznie. Zawiezc jedno tu, drugie tam, odebrac, poczekac bo zajecia dodatkowe, zaliczyc dodatkowy kurs do miasta lub pozbawic dziecko imprezy urodzinowej, itd... Mam tez innych znajomych co daja rade Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 20:48 to też jest opcja "po moim trupie" Wielu moich znajonych i rodziny wyprowadziło się za miasto do uroczego domku w środku dziczy. Teraz snują opowieści, które skutecznie mnie odstręczają od takich pomysłów. Ciotka wyjeźdza do pracy o 5.00 rano, bo to jedyna pora, kiedy może dojechac do pracy w miare płynnie. Inna ciotka musiala zrezygnować z pracy, bo wożenie 2 dzieci do szkoły przez korki, czekanie, aż skończa lekcje, zawieźć je na angielski a potem na basen skutecznie organizuje jej całe dnie. Znajomi przeprowadzili dzieciaka do babci w mieście, bo to babcia odbierała go z przedszkola i juz spał, kiedy po niego przychodzili po pracy. Teraz widują dzieciaka tylko w weekendy. A moim rodzicom deweloper wybudował pod oknami w dziczy 6-etapowe osiedle, i ojciec woli objechać pół województwa na około, byleby się z wszystkimi sąsiadami na jeden jedyny most w okolicy nie pchać. Mieszkałam z nimi przez miesiąc, kiedy remontowałam swoje mieszkanie i opcja powrotu z pracy pod tytułem "1h autobus+ 0,5h tramwaj+ 1h autobus podmiejski+ 4 kilometry z buta przez pole" przestała być dla mnie atrakcyjna. Własnie kupiłam mieszkanie w centrum, wszędzie chodze na piechotę i tak mi najlepiej! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 20:59 To wszystko zależy jaka jest trasa, czy są korki, czy to jest faktycznie 25km do pracy czy może wychodzi więcej. Ja wychodze rano o 7.20, no ale mam do pracy kilkanaście km, ale jade spod miasta. Wszystko zależy gdzie ta wieś i gdzie to miasto. Ja nie pracuję 8 godzin tylko mniej, kończe pracę np. około 14.30, nie zawsze mam na 8.00. To zależy jaką prace ma autorka wątku. Gdybym miała rano wyjeżdżać o 6.00 a wracać w korkach o 17.30, o nie! Dodam tylko że koszty dojazdu 2 samochodami małe nie są... Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 21:05 w moim mieście wychodzi się o 7.00 a wraca po 20.00. to jest życie, nie?? dla równowagi dodam, że ci, którzy mieszkają w granicach miasta, dojezdzają często tyle samo (np. Tarchomin versus Pruszków) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 05.05.11, 15:56 ola napisała: > w moim mieście wychodzi się o 7.00 a wraca po 20.00. Nieźle. No ale chyba nie każdy? Lekarz, urzędnik, nauczyciel? Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: dom 25 km od miasta 05.05.11, 18:16 lekarz - zależy jaki. Kiedy leżałam z dzieckiem w szpitalu, po 13.00 nie było ani jednego. Ale w prywatnych klinikach przyjmują ci sami lekarze co w szpitalu, tylko pracują od 15.00 do 21.00 urzędnik - ten to wcale nie ma fajnie. Moze i kończy o 17.00, ale to pora największych korków, kiedy do domu na drugi brzeg rzeki można jechać i 3 godziny. nauczyciel - moja matka była nauczycielką. zaraz mnie tu zjedzą, ale od kiedy pamiętam, o 14.00 już polegiwała sobie na kanapie w domu czytając książeczkę... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 06.05.11, 07:40 Pewnie że zależy jacy. Lekarze też mają dyżury albo prywatne gabinety i pracują do późna. Ja jestem anglistką pracującą na półtora etatu plus jeszcze inna praca, bywam w domu o 14.00 już po pracy bardzo rzadko, kiedyś prowadziłam popołudniowe kursy, więc pracowałam długo. Większość urzędników u nas pracuje od 7 do 15, więc akurat jadą do pracy, gdy raczej nie ma korków. Kontynuując jeszcze temat dalekiego dojazdu do pracy, myślę że bardzo ważne jest to w jakich godzinach się pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 20:56 z wielką uwagą przeczytałam wszystkie wpisy, zresztą od dawna śledzę wszystkie dyskusje na temat wieś kontra miasto i w sumie mam to przemyślane, ale wczoraj dom i okolice tak mnie zachwyciły, ze straciłam głowę jednakowoż ochłonęłam i wiem, że to nie jest dobre rozwiązanie dla nas. dom nie jest położony w typowej wsi, ale w osadzie, gdzie domy są luźno porozrzucane na dużym obszarze, zero infrastruktury, najbliższy sklep widziałam jakieś 8 km wczesniej. dojazdy: do przedszkola 0,5 godz, do pracy 1 godz. minimum. ja byłabym w stanie to zaakceptować ale szkoda mi dzieci. mają tu koleżanki, kolegów, tam pustkowie. podejrzewam, że faktycznie z czasem dziadkowie wychowywaliby nam dzieci. najlepszym kompromisem między potrzebami moimi i dzieci jest tak jak kilka z Was wspomniało: mieszkanie w mieście i działka rekreacyjna w ciekawej okolicy. ja też w tej chwili wszędzie poruszam się na piechotę (poza dojazdem do pracy), wszystko mam w zasięgu wzroku. także rewolucja byłaby naprawdę duża, ale muszę powiedzieć, że dzicz naprawdę cudna, gdybym była samotna zaszyłabym się w niej bez wahania Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 21:02 setia napisała: > najlepszym kompromisem między potrzebami moimi i dzieci jest tak jak kilka z Wa > s wspomniało: mieszkanie w mieście i działka rekreacyjna w ciekawej okolicy albo dom w mieście albo dom 2km od miasta Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 21:08 >albo dom w mieście albo dom 2km od miasta o taaaak! Ja mam nawet upatrzony taki jeden dom w mieście, idealny dla mojej rodziny. Na razie jest tam ambasada Szwajcarii, ale może kiedyś maz mi kupi Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 21:18 na ładny, dosyć nowy dom w mieście położony na sporej, ładnej działce (działka to dla mnie priorytet) to mnie nie stać. dom 2 km od miasta to ceny jeszcze wysokie, a dojazd już kiepski (w sensie brak komunikacji miejskiej, przynajmniej w tej konkretnej okolicy, która mnie interesuje). Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 05.05.11, 15:54 Wiem, wiem jakie są ceny domów w mieście, u mnie to kwestia 2 milionów, super Ale 2-5 km od granic, w niektórych dzielnicach, jest dużo taniej (choć wcale niemało, bo ziemia droga) Ja mam 4km od granic i miejską komunikacje, ale autobus nie jeździ zbyt często, nie co 10 minut, jak w mieście. Dom w mieście, w ładnej dzielnicy, z dużą działką też bym chciała, ale cóż, nie mam tych 2 milionów Odpowiedz Link Zgłoś
zzajefajne Re: dom 25 km od miasta 30.05.11, 16:46 Niestety,ja się skusiłam na dom z ogródkiem 35km od centrum miasta. [b]I bardzo tego żałuję. [b]Miało być cudnie-wokół pola,las,niedaleko rzeka,rezerwat przyrody. To plusy. [b]Minusy-[b] brak komunikacji-do pociągu jest osiem km przez las,kursuje tylko jeden autobus,do godziny szesnastej-potem już nic. W soboty i niedziele autobusu nie ma. Jest wprawdzie przedszkole,szkoła i gimnazjum,odległe o sześć km,ale za to nie ma tutaj pracy,więc i tak trzeba dojeżdżać. Sklep czynny do czternastej,zresztą asortyment towaru w nim niewielki,króluje piwo i alpaga sprzedawana "spod lady". W zimie wszystko zasypane śniegiem,w zeszłym roku niewiele wychodziłam z dzieckiem,bo śniegu po kolana,nie dało się chodzić,byliśmy upupieni w domu. Rozrywek żadnych. Znajomi i rodzina rzadko przyjeżdżają,bo za daleko. W sezonie letnim owszem,wesoło. Dochodzą do nas śpiewy i odgłosy imprez z okolicznych działek. Do tego niezwykle wścibscy i upierdliwi sąsiedzi,pilnie obserwujący nas zza firanek. Marzę o płocie,ale kasy już nie stykło. No i ogród. Bez przerwy trzeba coś sadzić,pielić,podlewać. Na podlewanie ogródka potrzebuję około sześciu godzin co drugi dzień,latam ze zraszaczem,na system nawadniający mnie nie stać. Krzaczki i roślinki drogie,w dodatku nie wszystko się przyjmuje,wiadomo,więc sporo kasy idzie w błotko. Ciężarówka ziemi kosztuje 300-400zł,żeby dokończyć urządzanie ogrodu potrzebuję ok.10 ciężarówek,koszt roślin oceniam wstępnie na 6 tysięcy. Dom-kupiony już wykończony,ale bez przerwy trzeba coś poprawiać-a to rynnę wiatr urwie,a to okno się wypaczyło,brama się nie otwiera. Mogłabym jeszcze dłuuugo wyliczać. Słowem-wpakowałam się w kanał. Marzę o małym mieszkanku w bloku z malutkim balkonikiem... NIE DAJ SIĘ WPUŚCIĆ W MALINY Odpowiedz Link Zgłoś
pamelia Re: dom 25 km od miasta 30.05.11, 18:00 ja ma całkiem inne doświadczenia. Mój dom jesyt 25 km od centrum dużego, wojewódzkiego miasta. Dojeżdżamy głównie samochodami ale do stacji kolejowej jest ok 15 min spacerem i pociągi średnio co godzinę. na miejscu przedszkole, szkoła 5 km dalej. dzieci w wieku szkolnym odnalazły się tu doskonale, prowadzą bogate życie towarzyskie , w swzonie wiosenno letnim albo u nas sporo ich kolegów i koleżank albo oni u sąsiadów. Bawią się dużo w ogrodzie więc uciążliwe to nei jest. A jakos nie wyobrażam sobie 7 latka, który w mieście sam biegłby do kolegi nawet w sąsiedniej bramie w bloku. Minusem na pewno jest zima, której niecierpię.Zarówno w mieście jak i na wsi. Na wsi jest na pewno ładniejsza ale jak zasypie drogę... to mogę sobie poprzeklinac co najwyżej a potem wziąśc łopatę i odśnieżać. A najlepiej kupić auto terenowe :p No i w nocy cieeemno! Wtedy to nawet z psem nie wychodzę tylko do ogrodu wypuszczam, bom cykor. Zajefajne - to co opisałaś to przykład, że nalezy mierzyc siły na zamiary (czy jakoś tak to się mówi ) Komunikacja z miastem to podstawa, oszacowanie ile jeszcze będzie nas kosztować dom, ogród zanim będziemy mogli się nim cieszyc itp. Oszczędzanie na wszystkim miłe nie jest... Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: dom 25 km od miasta 30.05.11, 20:01 Ktoras wczesniej slusznie zauwazyla: mozna mieszkac w scislym centrum i do pracy jechac godzine, a mozna za miastem i dojezdzac duzo szybciej. Mieszkam w cichym miejscu, do pracy mam ponad 25 km, ale dojazd zajmuje mi maksymalnie 30 min. (z jednej z dzielnic Gdanska do scislego centrum Gdyni) A jest to spowodowane tym, ze szukalismy domu w bliskiej odleglosci od obwodnicy, a i miejsce pracy moglam sobie wybrac. A znam osoby, ktore w korkach gdanskich dojezdzaja ok. godziny, mimo ze nie mieszkaja na przedmiesciach. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelsia Re: dom 25 km od miasta 31.05.11, 11:16 25 km w jedną stronę, to jest 50 dziennie... policz sobie z kalkulatorem w ręku, ile będzie kosztować Cię paliwo. Dołóż do tego wszelkie "nieplanowane" wyjazdy, typu lekarz, czy nagłe zachorowanie o 22-giej, itp. Jeżeli Was stać finansowo i mentalnie na taką woltę, w postaci wyprowadzki pod miasto, to nie widzę problemu. Musisz liczyć się z uciążliwościami tak czy siak, dzieci rosną, będą dojeżdżać do szkół i na zajęcia, normalne życie. Trudno coś radzić, każdy sam powinien znać swoje możliwości i skłonność do poświęceń i wyrzeczeń. Dla mnie to sytuacja nie do przyjęcia. Pamiętam, jak w zimie jechałam psa kupić. Niby niedaleko od miasta, bo tylko ( jak dla kogo) 15 km, to jadę, jadę, końca nie widać, im dalej, tym gorsza droga, nie odśnieżona, oblodzona, koniec świata prawie. Jestem typowym mieszczuchem, miasto mnie nakręca, uwielbiam w nim żyć, im większe tym lepiej, ale... od miesiąca mam dom, tyle, że w mieście... Udało się nam ustrzelić okazję i jest, ciasny ale własny, na zielonym osiedlu, oaza spokoju, a "do miasta" mam rzut beretem. Po prostu, co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 31.05.11, 14:34 phantomka napisała: > Ktoras wczesniej slusznie zauwazyla: mozna mieszkac w scislym centrum i do prac > y jechac godzine, a mozna za miastem i dojezdzac duzo szybciej. Mieszkam w cich > ym miejscu, do pracy mam ponad 25 km, ale dojazd zajmuje mi maksymalnie 30 min. > (z jednej z dzielnic Gdanska do scislego centrum Gdyni) Też jestem z Trójmiasta Dokładnie, oprócz kilometrów to tez jest kwestia dobrego dojazdu bez korków. Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: dom 25 km od miasta 31.05.11, 22:08 W Trójmieście, by uniknąć korków trzeba mieszkać przy Obwodnicy i pracować przy Obwodnicy. Wówczas nawet 40 km nikomu nie straszne, bo to raptem 20 minut jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
nisar A weź Ty sobie zostaw mieszkanko w mieście 31.05.11, 11:44 i kup działeczkę rekreacyjną z domkiem poza miastem. I od razu zobaczysz, jak często w tygodniu tam pojedziesz - założę się że nigdy. Będziesz jeździć na weekendy i wtedy będziesz miała sobie tę kawkę na tarasie i obiadek pod sosnami. W tygodniu - zakładając normalną pracę - miałabyś te luksusy do godziny 7 rano i od 19, kiedy po przyjeździe (wreszcie) do domu mogłabyś spokojnie usiąść, zakładając nakichanie na pranie, sprzątanie, gotowanie, grzebanie w ogródki i dwa tysiące innych rzeczy. Od razu powiem, że ja tak mam - mieszkam w mieście, w wygodnym mieszkanku z którego do centrum dojeżdżam w 20 minut. Mam także 4000 metrów kwadratowych w dzikim lesie, 40 km. od mieszkanka, gdzie spędzam sobie każdą wolną chwilę POZA tygodniem normalnej pracy. Dla mnie rozwiązanie idealne. Odpowiedz Link Zgłoś
majowadusza ja mam 15 km. do Centrum 31.05.11, 12:10 dzieci też muszę podwieźć ok. 5 km. Ja sama do pracy jadę do Centrum Ale sporo zajęć dzieci mają w mieście. Potem gimnazjum, liceum, studia - często zastanawiam się, dokąd tak będę szoferowałą dzieciom. Po raz kolejny moja decyzja podłaby na duże, komfortowe mieszkanie w mieście. Na weekendy i tak często wyjeżdżamy. Dla mnie 25 km. jest nie do przyjęcia ! PolIcz sobie ile godzin dziennie jedziesz w aucie. A potem pomnóż to przez 5 dni w tygodni. Mi wyszła dniówka w tygodniu. Czyli 8 godzin tygodniowo kręcę po mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 08:56 ja mieszkam na wsi i bardzo mi tu dobrze, ale ja niecierpię zgiełku miasta, jego halasu i smordu. walczę z nowoosiadłymi mieszkańcami o to żeby mi nie stawiać latarni pod domem i nie przenosić przystanku autobusowego pod bramkę bo nie chcę mieszkać w betonowym osiedlu, tylko na spokojnej wsi. zastanawia mnie tylko jedno - dowożenie dzieci do szkół i innych zajęć, 99% moich sąsiadów pochodzących z miasta zarzyna się dowozem dzieci do szkół w mieście i potem a) nie mają na nic czasu, b) dzieci są SAMOTNE bo nie mają kolegów w domu. zaznaczam, że w mojej wsi jest podstawówka, gdzie są klasy kilkunastoosobowe, nowy budynek i wypasiony orlik. za nic nie potrafię zrozumieć motywacji tych rodziców, którzy dowożą dzieciaki do szkół budowanych w planach pięcioletnich, gdzie lekcje odbywają sie na zmiany i jest po 30 osób w klasie. Naprawdę szkoła w mieście jest niezastąpiona? Odpowiedz Link Zgłoś
robitussin Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 12:06 esr-esr napisała: > ja mieszkam na wsi i bardzo mi tu dobrze, ale ja niecierpię zgiełku miasta, jeg > o halasu i smordu. walczę z nowoosiadłymi mieszkańcami o to żeby mi nie stawiać > latarni pod domem i nie przenosić przystanku autobusowego pod bramkę bo nie ch > cę mieszkać w betonowym osiedlu, tylko na spokojnej wsi. Oj to ze mną darłabyś koty Spokój spokojem, ale chcąc mieć spokój człowiek wyprowadza się do głuchej i bezludnej dziczy, najlepiej kupując hektar ziemi na pustkowiu, a nie zamieszkuje wśród ludzi, którzy mimo tego, że mieszkają na wsi też chcieliby mieć blisko komunikację czy oświetlone ulice/drogi. > dzieci są SAMOTNE bo nie mają kolegów w d > omu. Nie widzę zależności. Można mieć przecież kolegów pozaszkolnych w miejscu zamieszkania. U nas jest taka specyfika, że do szkoły moich dzieci chodzą dzieciaki z całego miasta i okolic (choć to zwykła rejonówka), więc po szkole i tak wszyscy rozjeżdżają się do swoich domów. Tak więc ze znajomości "po szkole" nici. I nie jest to bynajmniej przypadek odosobniony tu, gdzie mieszkam. > zaznaczam, że w mojej wsi jest podstawówka, gdzie są klasy kilkunastoosobo > we, nowy budynek i wypasiony orlik. Nowy budynek i kilkunastoosobowe klasy to naprawdę nie jest szczyt marzeń wielu rodziców. Ważne są też inne kryteria. > Naprawdę szkoła w mieście jest niezastąpiona? Czasami tak. Pół biedy podstawówka, ale już gimnazjum a wręcz liceum na wsi czy nawet w małym mieście to rarytas. Zwłaszcza na wysokim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 13:30 może nie jest niezastąpiona, ale jeśli człowiek pracuje do 18.00, a dzieciak kończy zajęcia o 15.00, to chocby się na rzęsach stanęło, nie zdąży w korku na tę swoją wieś wrócić. Większość moich znajomych "podmiejskich" ma jednak rodziców w mieście i posyła dzieciaki do szkoły "przy babci". To jedyny mozliwy logistycznie sposób. Babcia z Ursynowa raczej po wnuczka do Zalesia zasuwać nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 12:09 setia napisała: > znalazłam wreszcie dom, w którym czuję, że mogłabym zamieszkać. wszystko mi w n > im odpowiada, a najbardziej przepiękna działka. niestety dom jest dość daleko o > d miasta w którym pracujemy, ok 25km. dzieci mam w wieku przedszkolnym, w przys > złym roku starsza idzie do szkoły. w tej chwili mam szkołę i przedszkole tuż ob > ok bloku, to duża wygoda. > zdecydowałybyście się w takiej sytuacji na przeprowadzkę na wieś, a może któraś > mieszka w podobnej odległości od miasta? da się tak żyć? strasznie napaliłam s > ię na ten dom, ale kiedy sobie pomyślę jak skomplikuje mi to życie... Ze względów logistycznych poczekam z domem aż dziecko będzie na tyle duże i samodzielne, że nie będę premanentnie robić za kierowcę.. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 12:31 hmmm ja mieszkam w domu 30 km od miasta ale - w tej chwili pracuję w domu - mamy dwa samochody - są sklepy (otwarte 6-19, w niedzielę do 15, w święta też otwarte), szkoła, gimnazjum, przedszkole, no poczty nie ma - we wsi niedaleko punkt pocztowy jest, i kościoła nie ma ale mnie to lata koło bata - to jest wieś a nie jakieś - jak to było - zgromadzenie wolnych osad? - pociung do miasta jest! 40 min jedzie do samiuśkiego centrum! - dla porównania, mieszkając na jednym końcu miasta a pracując na drugim dojazd zajmował mi średnio godzinę w jedną stronę (rekord w kumulacji wypadków i korków to było 3 h powrotu z pracy - z płaczem wpadłam do żlobka po dziecko - nie mogłam się dodzwonić bo miałam tel tylko do zamkniętego sekretariatu, myślałam, że zastanę karteczkę, że mam sobie dziecko z pogotowia opiekuńczego odbierać - ale to był sądny dzień - mimo, że byłam ostatnia to wielu rodziców tego dnia odebrało dzieci z duuuuuuuużym poślizgiem), teraz też by mi zajmował godzinę - tylko korki mam w nosie, bo nie zwariowałam, żeby samochodem jeździć do warszawy - goście - skoro mam chałupę to nie ma problemu co by goście przyjechali i dwa dni siedzieli - kocham to miejsce! kocham mój OGROMNY (w porównaniu z 27m kawalerką wszystko jest ogromne ) dom, mój ogród, który kiedyś będzie, ciszę, spokój, sarny za oknem, zające za płotem! Odpowiedz Link Zgłoś
lejdi111 Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 12:39 ja mieszkam 15 km od miasta. Obecnie pracuję w domku , mamy dwa samochody. U nas są ośrodki zdrowia, 2 apteki, pizzeria, restauracja, stacje paliw, przedszkole, szkoła, kościół, poczta, urząd gminy, biblioteka, policja, sklepy (nawet market), dom kultury. A ja mimo tego wszystkiego jednak żałuję, że przeprowadziłam się na wiochę. Brakuję mi tu przede wszystkim miejskiego gwaru i anonimowości. a nie mówiłam? Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 13:17 My tez marzyliśmy o domku za miastem hehe. 2 lata temu kupiliśmy nawet ogromną działkę (3 tys m2) żeby to marezenie zrealizowac. Po czym jak zaczęliśmy wyobrażać sobie nasze życie: praca, szkoła dzieci, zakupy, znajomi itp to szybciutko ochota na mieszkanie na odludziu nam przeszła działkę chcemy sprzedac, może trafi się kolejny miłośnik natury, który ją kupi My za to kupiliśmy duży dom w mieście, z dużą działką (ponad 800 m2), na spokojnym osiedlu, gdzie cisza jest doslownie namacalna. Mam więc swój spokój i wygody domu a jednocześnie korzystam z wygody życia w mieście Takie rozwiązanie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
wielka_stopa Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 13:28 Wychowałam się 25km od miasta, chodziłam do szkoły i przedszkola na wsi, ukończyłam liceum i studia w mieście, tam też pracuję. Rodzice nigdy nie wozili mnie do szkoły na imprezy itp. Był autobus który dowoził dzieci spod szkoły do domu (jeździłam nim od 1 klasy). Przez 8 lat podstawówki nie zdarzył się żaden wypadek. Imprezy w wieku licealnym i praca to był mój problem aby dojechać i wrócić. Rozwiązaniem było nocowanie u koleżanki albo u ciotki (płaciłam jej parę zł na miesiąc). Prawo jazdy zrobiłam w liceum, ale rodzice nie kupili mi samochodu, bo z jakiej racji, ja też moim dzieciom nie kupię. Uważam, że rodzice wychowali mnie na rozsądną i dojrzałą dziewczynę i nauczyli mnie radzić sobie w każdej sytuacji. Dzisiaj mam 2-kę dzieci: 2,5 roku i 4 m-ce. Za 2 lata powinniśmy się przeprowadzić do naszego domu na wsi, tam gdzie się wychowałam, nienawidzę miasta, mieszkam tu już kilka lat i nie mogę się przyzwyczaić. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 22:26 dla mnie 25 km ... to dużo. właśnie w takiej odległości od większego miasta mieszkają moi teściowie, na wiosce gdzie mój mąż chce abyśmy się wybudowali. biorę to pod uwagę ale ... dopiero gdy dzieci pójdą na studia. od sierpnia mieszkam na dużej wiosce pod miastem gdzie mieszkałam od urodzenia. mieszkając w mieście wszędzie miałam blisko: - praca - 1 km - przedszkole dziecka - j/w - supermarket - 700m - centrum miasta - 2km - lekarz - 3 km teraz .. tylko jeżdze a to do pracy a to na zakupy a to z dzieckiem na zajęcia dodatkowe a to z dzieckiem na gimnastykę ogólnie jest to problem - bo i czas i pieniadze. a 25 km od miasta - żyć pewnie sie da - bo ludzie tak żyja. ale na tą chwile - to nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś