Dodaj do ulubionych

dom 25 km od miasta

03.05.11, 19:48
znalazłam wreszcie dom, w którym czuję, że mogłabym zamieszkać. wszystko mi w nim odpowiada, a najbardziej przepiękna działka. niestety dom jest dość daleko od miasta w którym pracujemy, ok 25km. dzieci mam w wieku przedszkolnym, w przyszłym roku starsza idzie do szkoły. w tej chwili mam szkołę i przedszkole tuż obok bloku, to duża wygoda.
zdecydowałybyście się w takiej sytuacji na przeprowadzkę na wieś, a może któraś mieszka w podobnej odległości od miasta? da się tak żyć? strasznie napaliłam się na ten dom, ale kiedy sobie pomyślę jak skomplikuje mi to życie...
Obserwuj wątek
    • agata_abbott Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 19:52
      A na wsi nie ma przedszkola i szkoły?
      Co do pracy - ja mieszkam na obrzeżach Warszawy i do pracy mam mniej więcej kilkanaście km, co oznacza prawie godzinę na dojazd. I żyjęwink Tak więc da sięsmile
    • marzeka1 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 19:57
      To dla mnie opcja "po moim trupie", widzę, jak logistycznie kombinuje koleżanka, która mieszka od mojego miasta 12 km: jedno dziecko do przedszkola, drugie do szkoły, sama do pracy (a i tak wszystko się usprawniło, bo w końcu kupili drugi samochód), potem po południu zajęcia dodatkowe: angielski, basen , balet- za każdym razem trzeba być kierowcą. Mnie tam zwyczajnie nie chciałoby się, ale są tacy, którym to pasuje.
      • zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 20:22
        marzeka1 napisała:

        > To dla mnie opcja "po moim trupie", widzę, jak logistycznie kombinuje koleżanka
        > , która mieszka od mojego miasta 12 km

        To jest 12km od pracy, 12km od granic czy 12km od centrum?
        To jest kawałek drogi, fakt. U mnie w Trójmieście to normalna odległośc z niektórych dzielnic do centrum albo normalna odległośc do pracy cały czas w obrębie miasta, nie wsi czy przedmieść.
        • robitussin Re: dom 25 km od miasta 30.05.11, 15:23
          > To jest 12km od pracy, 12km od granic czy 12km od centrum?
          > To jest kawałek drogi, fakt. U mnie w Trójmieście to normalna odległośc z niekt
          > órych dzielnic do centrum albo normalna odległośc do pracy cały czas w obrębie
          > miasta, nie wsi czy przedmieść.

          Bo Trójmiasto (plus Małe Trójmiasto Kaszubskie) ma taką specyfikę, że można jechać nawet i 50 km, a ciągle jest się w obrębie aglomeracji smile I wówczas się tych kilometrów faktycznie nie czuje (chociaż czuje się korki). My przeprowadziliśmy się z Trójmiasta do Małego Trójmiasta, ale praca i szkoły pozostały w dawnym miejscu. Odległość do pracy - 10 km - się nie zmieniła (po prostu jeździmy w innym kierunku, niż wcześniej), ale już do szkół owszem, jest daleko, bo 20 km. Gdybym miała jeszcze raz wybierać, to pewnie mocno bym się zastanowiła, czy warto wyprowadzać się w chwili, gdy dzieci nie są jeszcze w pełni samodzielne i mobilne. Weekendy w domu są przewspaniałe i nieocenione (zwłaszcza w tych okolicach, gdzie mieszkamy, bo z jednej strony w miasteczku, ale jednocześnie na skraju Puszczy Darżlubskiej), ale w ciągu tygodnia dobić potrafią przejazdy - 25-40 minut w jedną stronę, w zależności od pory dnia. I jak wiele osób wspomniało - ogarnąć logistycznie zajęcia dodatkowe dzieci to naprawdę sztuka. Na szczęście pomagają nam dziadkowie, którzy mieszkają w Trójmieście, nie pracują i są mobilni, ale też nie o to chodzi w życiu, by ciągle korzystać z pomocy innych.
          Chociaż jak się tak drugi raz zastanowić, to chyba ... nie wróciłabym już do bloku smile
    • madame_edith Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:07
      Wielu ludzi tak żyje, ponieważ cenią sobie piękną okolicę, ciszę i spokój. Ja sobie nie wyobrażam, bo mieszczuchem jestem i lubię mieć wszystko pod nosem. Generalnie obie opcje mają plusy i minusy i kwestia wyboru, co dla kogo jest ważniejsze.
      Natomiast moim zdaniem zależy, czy dojeżdżać macie do dużego zakorkowanego miasta, co zabierać Ci będzie 1,5 w jedną stronę, czy gdzieś, gdzie po prostu wsiadasz i jedziesz. Wtedy te 25 km to nie jest przecież wielka odległość, 10-15 minut jazdy. W tym drugim przypadku może nawet i ja bym sprawę przemyślała dla wymarzonego domu. Ale gdybym miała spod Warszawy dojeżdżać codziennie do centrum to wolę odgryźć sobie głowę i ją zjeść.
      • drinkit Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 21:09
        madame_edith napisała:

        > Wielu ludzi tak żyje, ponieważ cenią sobie piękną okolicę, ciszę i spokój.

        To niech się nacieszą póki mają, bo za 5 lat to miasto wchłonie nawet te domy 25 km dalej. Pod moim miastem wszyscy budowali się jak szaleni, właśnie ok 20 km od niego. Tzn. najpierw pojedyncze domy, gdzie była cisza i spokój, później zaczęło się robić gęsto: jeden domek koło drugiego, każdy z innej parafii (chociaż przeważa styl kolumienkowy) i w końcu nie można wyjść napić się tej słynnej "kawy na ogródku" żeby sąsiadów nie oglądać. O ciszy nie wspomnę.
      • a.nancy Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 22:41
        > Natomiast moim zdaniem zależy, czy dojeżdżać macie do dużego zakorkowanego mias
        > ta, co zabierać Ci będzie 1,5 w jedną stronę, czy gdzieś, gdzie po prostu wsiad
        > asz i jedziesz. Wtedy te 25 km to nie jest przecież wielka odległość, 10-15 min
        > ut jazdy. W tym drugim przypadku może nawet i ja bym sprawę przemyślała dla wym
        > arzonego domu. Ale gdybym miała spod Warszawy dojeżdżać codziennie do centrum t
        > o wolę odgryźć sobie głowę i ją zjeść.

        no dokladnie
        ja biore jeszcze pod uwage koszty benzyny, bo moj samochod niestety pali jak smok
        ale gdyby byla np. kolejka podmiejska, to bym sie ani chwili nie zastanawiala
    • myga Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:17
      nie bedziesz miala czasu cieszyc sie tym pieknym widokiem, po odebraniu dzieci ze szkoly i po przyjezdzie do domu bedziesz wykonczona. No, chyba w weekendy?
    • cherry.coke Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:20
      Ale dojezdzalabys do centrum, w miejskim ruchu? Daj spokoj, szkoda zycia. Osiwiejesz od samej koordynacji dzieci, szkol, zajec itp.
    • mama303 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:24
      Moja koleżanka wyprowadziłą się do domu poza miastem, około 20 km i teraz pluje sobie starsznie w brodę. Pół życia spędza w korkach w swoim samochodzie i jeszcze jest ciągłym kierowcą podrastajacej córki /a to do sklepu, a to do kina, a to na trening, a to na język/ Masakra!
      • setia Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:30
        argumentem za są jeszcze dziadkowie w mieście, którzy mogliby zaopiekować się dziećmi po szkole/przedszkolu i bez problemu to zrobią.
    • alba27 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:27
      zależy od wielu czynników:
      -ile czasu zajmuje wam dojazd do pracy/przedszkola
      -czy na wsi jest szkoła ze świetlicą
      -do której pracujecie
      Bo jeżeli przedszkole/szkołę masz zaraz koło pracy, pracę kończysz o 15 a te 25km jesteś w stanie pokonać w ciągu 30min to warto tam zamieszkać, ale jeżeli przedszkole jest czynne do 16 a ty pracujesz do 18 i zmuszona byłabyś jeszcze wracać do domu 1,5godz to nie ma sensu się w to pakować.
    • sowa_hu_hu Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:33
      25km to dużo???
      Mnustwo ludzi tak żyje i nie uważają ,że mają skomplikowane życie... cieszą sie raczej ciszą i spokojem...
      Ja osobiście nie wyobrażam sobie mieszkać w mieście...
      Uważam ,że sie bez problemu przyzwyczaisz. No chyba ,że kochasz życie w mieście...
      • setia Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:36
        nie jestem mieszczuchem, strasznie ciągnie mnie na wieś, ale nigdy nie mieszkałam na wsi, obawiam się, że nie jestem w stanie przewidzieć nawet połowy problemów, które moga się pojawić.
      • aneta-skarpeta Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:51
        25km to mozna miec do pracy w obrebie jednego miasta- mozna tez miec 15 i stac w takich korkach ze hoho- a metro akurat moze w tamtą strone nie jezdzic

        to nie jest duza odleglosc

        mam znajomych, ktorzy mają 25km do obrzeża w-wy

        on jezdzi 1.5h, ona z czasem znalazłam prace lokalnie- zarabia mniej, ale w sumie wychodzi na tym lepiej, bo nie wydaje na paliwo i jest autentycznie 10 min po wyjsciu z pracy w domu, dzieci chodza do lokalnej szkoły- konczy prace o 16stej, ma czas na zakupy, obiad i jeszcze posiedzenie wieczorem w ogrodzie
        • mama303 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 21:30
          Ja zrozumiałam że 25 km to jest do granicy miasta, w którym się pracuje
          • aneta-skarpeta Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 21:46
            i mozna pracowac zaraz na obrzezu i jest ok

            a mozna miec 25 km do miasta, a prace na drugim koncu i w rezultacie miec 57kmwink
            a mozna tez mieszkac 3 km od miasta i miec prace na drugim koncu i miec przerabane
        • zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 20:23

          aneta-skarpeta napisała:

          > 25km to mozna miec do pracy w obrebie jednego miasta

          Dokładnie, tak jest w dużych aglomeracjach.
      • falka32 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 22:18
        > Uważam ,że sie bez problemu przyzwyczaisz. No chyba ,że kochasz życie w mieście

        Ja nie kochałam życia w mieście, marzyłam o spokoju, ciszy i zapachu sosen na codzień, dzieciakach biegających po trawie. I teraz mieszkam w takim miejscu z moich marzeń i od roku próbuję się go pozbyć, żeby wrócić z powrotem do śmierdzącego miasta. Kierowałam się wcześniej dokładnie takim myśleniem: tylu ludzi tak mieszka, na pewno jakoś to zorganizuję. A mam dokładnie 25 km do miasta. W korkach. Ba, ja nawet nie pracuję w mieście, nie dojeżdzam na codzień, przedszkole i szkołę mam tutaj, pracę w domu. I i tak klnę w żywy kamień ten dzień, kiedy zamarzył mi się zapach sosen i mieszkanie w lesie na przedmieściach z dziećmi.
        • marianna1970 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 11:05
          To prawda, znam bardzo duzo takich rodzin co im sie marzył domek a teraz chcą sie pozbyć tego "skarbu" a sprzedać dom nie jest łatwo, dom jest dobry ale na weekend albo na wakacje a nie do codziennego mieszkania
          • przeciwcialo Re: dom 25 km od miasta 30.05.11, 17:30
            Wolałabym całoroczny domek pod miastem aby tam wyjeżdżac na wekendy czy wakacje.
    • jo-asiunka Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:35
      Z tego co słyszę od znajomych (bo sama mieszkam w bloku) minusy są nastepujące:
      - bycie nieustająco kierowcą dzieci
      - brak czasu na korzystanie z uroków domu i okolicy ze względu na dojazdy
      - dużo pracy naokoło domu: trawa, malowanie, dachy, mycie okien (to wszystko mogą robić za Ciebie fachowcy, ale zalezy od pojemności portfela)
      - strach na dłużej wyjechać
      - dom jest skarbonką: ciągle coś, piec, dach, płot itepe
      - daleko do znajomych (szczególnie dzieci)
      - zapomnienie o kupnie herbaty w sklepie urasta do rangi tragedii bo nie da się wyskoczyć drugi raz.
      • aneta-skarpeta Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:56
        no nie wierze, ze wszyscy tak strasznie narzekają, bo ja mam odwrotne doswiadczenia- wszyscy zachwyceni- bo spokoj bo zielen itd

        sklepy sa tez na wsiach, sa stacje benzynowe itd wiadomo, że trzeba miec auto, albo i dwa
        wskakujesz do samochodu i w 10 min zalatwiasz sprawe herbaty

        fakt, trzeba byc kierowcą, ale z drugiej strony to ja jezdząc notorycznie do babci i mieszkających tam kuzynkach pokonywalysmy wszytkie dystanse wiejskie na autonogach i było ok, do tego sa autobusy, rowery- coraz wiecej chodników, sciezek rowerowych

        myc okna trzeba wszędzietongue_out, trawy mozesz nie kosic, mozesz nawet miec dziki ogrodek jak nie lubisz paprac sie w ziemi i tez jest fajnie

        ale jesli ktos kładzie sobie na plecy hektorowy trawnik jak z reklamy,a za punkt honoru stawia sobie uczestniczenie dziecka we wszelkich zajeciach pozalekcyjnych itd to faktycznie moze miec trudne zycie
    • maurra Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:39
      jeżeli w tej wsi nie ma podstawowej infrastruktury typu ze dwa sklepy, podstawówka czy lekarz a wszystko to jest dopiero w mieście 25 km dalej - nie.
      Wożeniem dzieci taki kawał codziennie do szkoły + podwożeniem na zajęcia dodatkowe można się zajechać.
      My tak kombinowaliśmy z działką, żeby do szkoły czy generalnie większego miasta było nie więcej 3-4 km. No i dwa samochody to konieczność.

    • triss_merigold6 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:42
      Dla mnie to wizja spędzania 1/4 dnia w korkach.
      • kklekss Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:52
        Trzeba doliczyć koszty dojazdu do miasta .
    • marzeka1 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 20:52
      W twojej sytuacji widzę, jeden, ale duży minus: masz 2 dzieci niedługo w wieku szkolnym, dla ciebie wieś może i jest marzeniem, ale dla dzieci? A co z koleżankami ze szkoły na co dzień? z nawiązywaniem relacji koleżeńskich? No chyba że na tek wsi jest szkoła i przedszkole.

      Powiem ci też tak: marzyłam o działce rekreacyjnej, z własnym kawałkiem ziemi, miejscem dla dzieci i na grilla. Kupiliśmy, na początku radość, zabawa w małą ogrodniczkę, bo gardeningowe programy uwielbiam i co? Stwierdziłam, że praca w ogródku śmiertelnie mnie nudzi, męża wkurzało często koszenie trawy;nie znoszę jeździć ciągle w to samo miejsce. Po 3 latach sprzedaliśmy i wiem, że mnie nie kręci domek z ogródkiem.
      • gaja78 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 11:24
        marzeka1 napisała:

        > W twojej sytuacji widzę, jeden, ale duży minus: masz 2 dzieci niedługo w wieku
        > szkolnym, dla ciebie wieś może i jest marzeniem, ale dla dzieci? A co z koleżan
        > kami ze szkoły na co dzień? z nawiązywaniem relacji koleżeńskich? No chyba że n
        > a tek wsi jest szkoła i przedszkole.

        Zgadzam się. Jak dla mnie to najważniejszy argument na "nie".

        > Powiem ci też tak: marzyłam o działce rekreacyjnej, z własnym kawałkiem ziemi,
        > miejscem dla dzieci i na grilla. Kupiliśmy, na początku radość, zabawa w małą o
        > grodniczkę, bo gardeningowe programy uwielbiam i co? Stwierdziłam, że praca w o
        > gródku śmiertelnie mnie nudzi, męża wkurzało często koszenie trawy;nie znoszę j
        > eździć ciągle w to samo miejsce. Po 3 latach sprzedaliśmy i wiem, że mnie nie k
        > ręci domek z ogródkiem.

        Mnie kręci ogródek, ale z miasta się nie wyprowadzę choćby nie wiem co. Mieszkam w bloku, mam działkę ogrodową w mieście, w planach jest zakup działki rekreacyjnej z domkiem letniskowym.
    • laminja Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 21:07
      to zależy od wielu czynników. Dla mnie każdy dom poza miastem czy nawet na obrzeżach odpada, bo przy domu jest ciągle coś do zrobienia o ile się nie dysponuje sporymi środkami na pracowników, którzy to zrobią. Do tego dochodzą dojazdy.
    • joxanna Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 21:07
      To zależy od trybu życia. Jeśli np. lubisz weekendy spędzać w domu, to przynajmniej w weekendy nacieszysz się ogrodem. Ale jeśli w tygodniu pracujesz, dzieci - szkoła / przedszkole, a w weekendy lubisz place zabaw, kina, restauracje itp, to w weekendy też się specjalnie nie nacieszysz, bo i tak będzie cię ciągnąć do miasta.

      Nie bardzo wierzę w opcję opieki przez dziadków. Koleżanka moja tak miała - najstarsza córka poszła do szkoły koło dziadków (mieszkali na takiej wsi, że faktycznie nie było szkoły). Z czasem, tzn. koło 2 klasy córka zaczęła nocować u dziadków, bo nie musiała wstawać przed 6 żeby dojechać do szkoły. Potem zaczęły się problemy z kontaktem z nią. Ten przypadek akurat jest drastyczny, bo prawie małżeństwo się rozpadło i cudownie zrosło, kiedy stopniowo, jedno po drugim przeprowadzili się z powrotem do Warszawy.

      Są tacy, których cieszy mieszkanie za miastem, ale z moich obserwacji wynika, że (okolice Warszawy) to są ludzie, którzy nie pracują na etacie w mieście. Ludzie z etatami, jak widzę to przeważnie albo już wrócili, albo planują, albo narzekają. Nawet nie koniecznie na dojazdy, bo czasem jest nieźle. Ale brak infrastruktury, konieczność dowożenia dzieci wszędzie, potem pojawia się temat dodatkowej opiekunki - w tym wypadku z samochodem itp.
      • kklekss Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 21:37
        I jeszcze jedno , często dzieci są bardzo zmęczone takim dojazdami, dla nich to też jest wysiłek.
      • el-an Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 21:43
        Odludzie i małe dzieci? Nigdy. Ale może to jest normalna wieś, gdzie są sklepy, poczta, szkoły, przedszkole, lekarz ? I najlepiej pociąg do miasta. Wtedy jest alternatywa dla samochodu, jak się zepsuje, albo remontują drogę. Autobus też może być, ale trzeba sprawdzić, czy jeździ w weekendy. Poza tym może dziś odludzie, a 3 lata wielkie osiedle? trzeba sprawdzić plany w gminie. I ogólnie, trzeba bardzo dużo rzeczy sprawdzić. Czy to nie dziwne, że jak kupuję kieckę za 100 zł, to mogę ją godzinami mierzyć i sprawdzać, a gdy kupuje się nieruchomość, to nie da się przymierzyć i zobaczyć, czy ładnie mi w niej?
        • cherry.coke Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 23:48
          Czy to nie dziwne, że jak kupuję kieckę za 100
          > zł, to mogę ją godzinami mierzyć i sprawdzać, a gdy kupuje się nieruchomość, t
          > o nie da się przymierzyć i zobaczyć, czy ładnie mi w niej?

          Bardzo sluszna uwaga! Bardzo cenie sobie to, ze mieszkalam w roznych nieruchomosciach wynajmowanych, i juz wiem z doswiadczenia, co odpada smile
    • leeloo2002 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 21:41
      odradzam. Skomplikujesz życie nie tylko sobie, ale i dzieciom.
      Nie wiem jakie to miasto, ale pewnie sporo czasu będziesz spędzała w korkach, Twoje dzieci na świetlicach. Jak zostaną nastolatkai to przeklną Twoją decyzję bo będa uzaleznioe od transportu miejskego albo od Ciebie. Z ogródka skorzystasz tak sobie, bo jak już dostaniesz się po tych korkach do domu to będziesz miała wszytskiego dość. poza tym u nas sezon ogródkowy krótki
      • klawiatura_zablokowana Re: dom 25 km od miasta 31.05.11, 11:57
        Popieram to o dzieciach.
        Jak już chodziłam z moim obecnym małżonkiem, jego rodzina przeniosła się na wieś. Teściowa cała w skowronkach, a on w rozpaczy, bo jego życie kulturalne i towarzyskie dosłownie umarło. Dojechać problem, wrócić problem, ostatni autobus o 22. Zrobienie prawka też dużo nie dało, bo primo licealista czy student nie kupi sobie samochodu i nie będzie codziennie dojeżdżał (rodzice oczywiście uważali, że wachę opłacać ma sobie sam, bo ma się "usamodzielnić"). Wszystkie filmy w kinie musialy się kończyć przed tą pieprzoną 22, bo potem zostawało kombinowanie, nocowanie po znajomych, po babciach, u mnie... Młodszy brat za to nieustannie u babci siedział i czekał, aż go mama odbierze autem i zawiezie do domu. Wymarzona wizja dla nastolatka.
        Zatem: mieszkanie na wsi tak, jeśli zamierzasz w przyszłości sprezentować dzieciom osobne samochody i nieograniczoną ilość benzyny albo bez przerwy je wozić. A i tak będą na ciebie obrażone, że je zabierasz z imprezy, że nie mogą się nigdy napić itd....
        Oczywiście takie dzieci nie mają własnego życia po zajęciach, wszystko co robią jest podporządkowane albo pod rozkład jazdy PKS (ew. PKP) albo pod plan dnia rodzica, który może je zabrać do domu albo zawieźć na dodatkowy kurs tylko w określonych godzinach. Dodatkową pracę też oczywiście szlag trafia, bo dojeżdżanie (wyobraźcie sobie studenta pracującego w pubie, który dojeżdża na wieś i nie ma nocnego). Skąd w takim razie mieć pieniądze na tę benzynę i samochód, to ja już nie bardzo rozumiem.
        • robitussin Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 14:54
          A jak Twoim zdaniem dają sobie radę ludzie, którzy od zawsze mieszkają na wsi? Choćby wspomniani studenci?
          Normalnie wychodzi na to, że jak się na wsi urodzisz to i na wsi spędzasz całe dnie i noce wink
    • gryzelda71 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 21:44
      Znajomi mieszkają 25km od mojego,większego miasta,Zadowoleni,ale...dzieci chodzą na miejscu do szkoły i przedszkola,pani pracuje na w miejscu zamieszkania i tylko pan dojeżdża.Na miejscu mają tez dziadków.
    • ib_k Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 22:02
      > zdecydowałybyście się w takiej sytuacji na przeprowadzkę na wieś, a może któraś
      > mieszka w podobnej odległości od miasta? da się tak żyć?

      zawsze zadziwiają mnie takie pytania, naprawdę uważasz że ktokolwiek ma taką samą sytuację jak ty? i udzieli ci odpowiedzi? co ci przyjdzie z tego że ktoś napisze że jemu pasuje dojeżdżanie a inny że absolutnie nie?
      • verdana Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 22:11
        Moi znajomi w wiekszości zachwycili się domkami pod miastem i wyniesli się do nich z małymi dziećmi. zachwyt trawał ok. 6-8 lat - dokładnie do momentu pójscia dzieci do gimnazjum.
        Wiekszość miejscowych gimnazjow nie byla najlepsza, dzieci dowozili rodzice, po czym następował krach związany z zajeciami dodatkowymi. Dwie -trzy godziny między zakończeniem lekcji, a zbiorką harcerska, czy angielskim to w miescie idealnie, aby zjeść obiad i odpocząć. W tej sytuacji - nie do przejscia - nawet jak gimnazjum było na wsi, to okazywało sie,z e angielski jest denny, a prywatne lekcje czy kursy w miescie.
        Licealisci jeżdzili sami - przeciętny czas tracony w pociagach i autobusach u moich znajomych to miedzy 1,5 a 2 godziny. Rekordzista w autobusach soędzał ponad 4 godziny, ale na własne życzenie - wybrał szkołę w drugim końcu miasta.
        Jest OK, o ile na drodze do miasta nie ma korków, wtedy gdy dzieci dorosną do prawa jazdy, da się wypocząć. Przedtem - jesteś kierowcą dziecka - odbierasz po teatrze, dyskotece, imprezie.
        • klawiatura_zablokowana Re: dom 25 km od miasta 01.06.11, 00:36
          Wypocząć? Znając zdawania prawka w dużych miastach, nastaw się od razu na to, że dziecko zda za 10 razem, po utopieniu góry kasy w jazdach i ponownych egzaminach, a na końcu trzeba będzie wywalić jeszcze dodatkową kasę na samochód i benzynę dla niego (bo przecie z nieba mu nie spadnie).
    • fajka7 Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 22:13
      Mamy działkę 25 km od miasta i nawet zdążyliśmy tam zacząć formalności, ale wymiękliśmy w ostatniej chwili i zdecydowaliśmy się na budowę 5 km od miasta na innej działce.
      To jednak było za daleko. Przy tylko nieco większym ruchu dojazd zajmował 40 min albo dłużej. A to już tyle czasu, że bez wyraźnej motywacji nie ma się co ruszać z głuszy i po prostu byśmy tam utknęli. Nie mówiąc o gościach, a my bardzo lubimy gości często i dużo.
      Z tymże nam zależy na swobodnym dostępie do miasta, a nie odcięciu się całkowitym. Owszem cisza itd. ale też możliwość skorzystania z cywilizacji w dowolnym momencie.
    • landora Re: dom 25 km od miasta 03.05.11, 22:54
      Marzę o ciszy, spokoju i własnym ogrodzie, ale widząc, ile czasu zajmuje mi dojazd do klientów poza miastem, na pewno w najbliższym czasie się na to nie zdecyduję. Pewnie póki nie będzie mnie stać na dom w granicach miasta lub tuż na obrzeżach.
      Ja, jako dziecko, byłam samotnikiem i nie ruszałby mnie brak towarzystwa na wsi, ale nie mogę ręczyć, że dzieci nie wdadzą się w hiper towarzyskiego ojca. I nie chcę im rujnować życia.
    • sefora74 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 10:23
      - zapomnienie o kupnie herbaty w sklepie urasta do rangi tragedii bo nie da się wyskoczyć drugi raz.
      Bez przesady ja mieszkam pod Warszawą a do najbliższego sklepu mam jakieś 200 m.
      Wszystko zależy od tego co kto lubi, ja mieszkam w swoim domu już prawie dwa lata jak dotąd pracuję prawie lokalnie do 15:30 i powrót do domu samochodem zajmuje mi ok 40 min ( z odebraniem dzieci). Dla mnie jedyny warunek to posiadanie dwóch samochodów cała reszta działa świetnie. Powrót do domu to najmilszy moment dnia a kawa we własnym ogrodzie to doznanie bezzcenne smile .
      • seniorita_24 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 12:01
        Ja tez mieszkam na obrzeżach W-wy i niczego nie brakuje w infrastrukturze. Sklepy, szkoła, przedszkola - wszystko jest na miejscu Jeśli miałabym mieszkać 25km od granic miasta to musiałabym mieć dobry dojazd do miasta czyli regularnie kursującą komunikację podmiejską a najlepiej pociąg plus samochód na własny użytek. W miejscu gdzie nic nie ma oprócz mojego domu nie chciałabym mieszkać na co dzień. Co innego wyjazd na wakacje lub weekend, ale zwyciężyłoby moje praktyczne podejście i wygoda niż umiłowanie do ciszy i braku cywilizacji.
        Co do zakupów to i tak wygodniej zrobić większe raz na tydzień a drobiazgi typu pieczywo lub warzywa można dokupić wracając z pracy. Można tez wyhodować własne warzywka (chociaż herbaty raczej to nie dotyczy) i nie jeździć po nie do sklepu.
        Dla mnie przyjemność z siedzenia pod domem i bycia poza miastem są ważne. Nie chciałabym już mieszkać w mieście, ale nie wyprowadziłabym się też mając w perspektywie dojeżdżanie do innej miejscowości bladym świtem, tracąc na to po 2h co rano.
      • jamesonwhiskey Re: dom 25 km od miasta 30.05.11, 16:38
        > to najmilszy moment dnia a kawa we własnym ogrodzie to doznanie bezzcenne

        znam co najmniej 48 lepszych doznan niz picie kawy na jakims zapyzialym tarasie

        pytanie dodatkowe,
        od polowy wrzesnia do polowy maja powiedzmy jakies 8 miesiecy w roku gdy temperatury sa w granicach 10 -30 tez pijasz ta kawe na tarasie


    • kosmitka06 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 11:20
      Duży plus to tak jak przedmówczynie napisały 2 samochody. Jednym jest ciężko. Ja co prawda do przedszkola mam niecałe 0,5km ale też muszę małą podwozić samochodem. Jest wtedy 8 rano. Mąż ma taką pracę że czasami może wyjechać o 9 i wrócić o 20 a czasami wyjeżdża już po 5 rano. Więc tak czy siak- nawet po południu ten samochód drugi muszę mieć.
      Rozejrzyj się dookoła czy w pobliżu nie ma przedszkola, szkoły? 25km powiedzmy na dojazd codziennie 3latka to sporo. Zależy także od dziecka- moja 5latka już po 15min jazdy potrafi wymiotować- cierpi na chorobę lokomocyjną sad
      Jak dla mnie podstawą było by blisko przedszkole, szkoła, na pewno jakaś apteka, może też przychodnia- no i chociaż jeden mały "podręczny" sklepik.
      Pozdrawiam
    • owuosiona Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 11:29
      Na wieś nie. Sama się przeniosłam dalej niż Ty planujesz, ale do innego, tyle że mniejszego miasta. Pracuję w domu, mój chłopak dojeżdża do większego, ale nie codziennie, poza tym ma nieregulowane godziny i ogarnia logistycznie dziecko (uczy się w nowym, małym). Mam tu wszystko, co miałam w dużym mieście, plus zapach sosen, piękną działkę, las pod płotem. To, co bije po kieszeni, to koszty dojazdów, ale mam znacznie dalej, niz Ty.
      Wieś, odpada ze względów, o którcyh Verdana pisze.
    • joanna29 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 11:43
      Mam letni domek 30 km od miasta. Przez 2 tyg lata dojeżdzam do pracy te 30 km. Na stałe tego sobie nie wyobrażam. Jak już jestem na miejscu to nie ma mowy wracac do miasta (zakupy, zajęcia dodatkowe, przyjemności) chociażby z uwagi na czas. Praca do 15, nie musze latem odbierac dzieci, zakupy nawet jak w sklepie na wsi to i tak przed 16:30 - 17 nie docieram do domu. Coś trzeba zjeść. Rano wyjechać ok 6 aby na 7 byc w pracy. Na miejscu jestem wiec ok 13 godzin, w tym noc. Zimą byłoby jeszcz gorzej, wyjeżdzam- wracam ciemno, dojazdy się wydłużają.
      Nie polecam takiej odległości.
      • zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 20:28
        Ale to jest 25 km od pracy? Sporo. Czy są na tej trasie korki?

        Ja mam 4km do miasta i nie jest źle, mam na myśli granice miasta.
        Do centrum do pracy jadę od 25 do 35 minut rano i około 25-30 minut ok. 15.00 - nie jest źle jak na życie pod miastem.
        • setia Re: dom 25 km od miasta 04.05.11, 21:15
          od pracy to ze 32+ przebijanie się przez korki w mieście sad
          • zuzanna56 Re: dom 25 km od miasta 05.05.11, 16:00
            setia napisała:

            > od pracy to ze 32+ przebijanie się przez korki w mieście sad

            O, nie...
            Tak do 15- 20 km łącznie, w założeniu że raczej nie ma korków, to jest OK, ale dalej, nigdy.
    • zdecydowana_brunetka Kilka podpowiedzi podmieszczucha ;) 04.05.11, 11:47
      Jak miejsce TO wymarzone, dom w porządku - to raz się żyje smile Zrobiłabym porządny audyt budynku przed zakupem, jeżeli sama nie masz doświadczenia budowlanego i nie potrafisz tego ocenić, weź jakiegoś porządnego inspektora z doświadczeniem. Sprawdź też kwestie własnościowe i pozostałe potencjalne upierdliwości typu słuzebności, plany zagospodarowania itp - czy nie będzie konfliktów z sąsiadami, nie będziesz miałą węzła obwodnicy do autostrady czy chlewni przemysłowej 100m od domu wink

      Poza tym:
      - 25 km to nie odległość. Grunt to dojazd do miasta (korki, przepustowość), położenie domu względem tego do czego dojeżdżasz. Dom może być 25 km od miasta, a po mieście jeszcze 30km w korkach. To już za dużo. I sama droga dojazdowa - moze być płynny ruch, a może być człapanie - ZABIJA
      - zorientuj się, czy grunt nie jest okresowo podmokły, jak z odśnieżaniem drogi dojazdowej w zimie, czy to przypadkiem nie teren zalewowy... Jak dojeżdża się kilometr gruntówką - życze zdrowia w zimie i na wiosnę. TERAZ jest ślicznie wink
      - czy jest agencja ochrony. Warto mieć monitoring
      - czy są w okolicy dzieci. U nas - cała banda lata i jeździ po okolicy, ale znam sporo smutnych, znudzonych dzieciaków (szczególnie jedynaków) z pięknych miejscówek pod miastem
      - zlustruj sąsiadów - jak trafisz na swojego Kargula - uuuuu, współczuję. Poza tym jak to wieś, to mogą się zdarzyć brzydkie śmieci w pięknym z daleka lasku, szambo wylewane do rowu i zdechłe wrony jako strach na szpaki wink Lepiej to sprawdzić.

      Ale jak to jest TO miejsce - bierz!
      • sharpless6 Re: Kilka podpowiedzi podmieszczucha ;) 04.05.11, 20:30
        dobrze radzi brunetka. Ja znalazłam 12 km od miasta wieś z dwiema podstawówkami i gimnazjum od biedy. Blisko (1km) od przelotowej drogi i centrum. Co 15 minut jeżdzi do miasta jakiś bus czyli prawie jak komunikacja miejska. Właściwie na drodze do miasta nie ma dużych korków a i w planach jest obwodnica. Takiego miejsca szukałam i takiego znalezienia ci życzę W miejscu 25 km od miasta, bez zaplecza-szkoła itp nie chciałabym mieszkać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka