rafal_zapadka
29.03.06, 14:28
W ostatnich tygodniach stał się Balcerowicz największym w kraju obrońcą
„państwa prawa, praworządności” oraz krytykiem układów towarzysko-partyjnych w
gospodarce.
Tymczasem – co podnosi tygodnik „Najwyższy Czas!” nr 13 – okłamał on komisję
śledczą ds. PZU (może być pociągnięty do odpowiedzialności za fałszywe
zeznania) w sprawie swoich związków z fundacją CASE. Zaprzeczył on, że działa
w tej fundacji. Tymczasem okazuje się, że Balcerowicz jest dożywotnim
członkiem Rady Fundacji.
Skłamał on również zaprzeczając, że CASE pobiera pieniądze z budżetu państwa.
Tymczasem w tej fundacji, fundacji małżeństwa Balcerowiczów, w 2004 r.
dotacje ze źródeł publicznych stanowiły 8% przychodów . Od 1999 r. fundacja
otrzymywała pieniądze z budżetu państwa, w tym z NBP. Natomiast bank Pekao SA,
sprzedany UniCredito dał fundacji w 99 r. 75 tys. zł, w 2000 – 100 tys. zł, w
2002 – 100 tys. zł, a potem co roku do 2005 po 80 tys. zł. Od 2001 Balcerowicz
jest szefem Komisji Nadzoru Bankowego, która wielokrotnie zezwalała Pekao SA
na zmiany w statucie banku.
Dlatego pytanie czy Balcerowicz jest bezstronny w podejmowaniu decyzji w
sprawie fuzji Pekao z BPH jest pytaniem retorycznym.
Rafał Zapadka