Dodaj do ulubionych

wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny

06.05.11, 15:11
No to mamy problem
z psem i łóżkiem.
Nie dość, że moje życie erotyczne jest beznadziejne z powodu bycia owłosioną, starą, grubą, odpychającą, niekumatą ematką, to jeszcze w to bagno wtrącił się pies
Za każdym razem kundlica odnosi mylne wrażenie, że jej ukochanej pani dzieje się straszna krzywda, i- że tak powiem w kluczowym momencie, wskakuje między mnie a męża uncertain, próbując nas rozdzielić.
Fajnie, co?
Pies jeszcze ma to do siebie, że MUSI znajdować się w tym samym pomieszczeniu, co ja
Mogę ją wywalać na czas orgietki za drzwi, ale bedzie wtedy sie dobijać i skowyczeć.
No, to tyle
I jeszcze tytułem anegdoty: ostatnio mój mąż wrócił potwornie wyczerpany z pracy, bo były jakieś nieprzewidziane problemy ( szedł na 4 rano).Padł jak nieżywy na wyro, a ja chciałam cichutko polożyć się obok.I kiedy już prawie zległam obok, to wyprzedził mnie pies, wpadł na łóżko i zaczął lizać pana po twarzy. Mój mąż tylko wybełkotał:nie teraz kotku, proszę... suspicious
Obserwuj wątek
    • agata_abbott Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:15
      konwalka napisała:

      >Mój m
      > ąż tylko wybełkotał:nie teraz kotku, proszę... suspicious

      A mógł zabić... smile

      A co do problemu - współczujęsmile
    • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:17
      no faktycznie pozornie tylko zabawny
      tak rozpuszczony pies to poważne komplikowanie sobie życia a czasem bywa nawet taka sytuacja niebezpieczna
      poważnie rozważyłabym odpowiednie i profesjonalne przeszkolenie psa bo jak widać nie ma pojęcia o właściwej hierarchii w stadzie
      takie zaniedbania zazwyczaj są odwracalne
      • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:19
        pies ma pół roku, wybieramy sie na szkolenie weekendowe, potem wg zaleceń
        obawiam się jednak ponuro, że szkolenie nie wypleni z niej ponadnormatywnej miłości do mnie i bronic bedzie mnie dalej
        • morgen_stern Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:25
          Naprawdę, polecam książkę, którą wymieniłam wyżej. Otwiera oczy i bardzo pomaga zrozumieć psy. Pies może cię "kochać", ale nie może się tak zachowywać.
        • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:25
          e spoko jak ma pół roku to jeszcze wszystko jest do zrobienia
          ma obajwy buntu nastoletniego i tyle big_grin
          ale tak serio to się za nią weźcie solidnie, psa naprawdę można dobrze ułożyć, bez przemocy, tak żeby znał swoje miejsce
          szkolenie weekendowe to dobry pomysł ale poczytaj może jeszcze co nieco jak z nią pracować w domu
          do łóżka nie wpuszczałabym wcale a nawet do sypialni
          najlepiej uczyć psa spać w jednym miejscu
          da się
          mam trzy suki smile dwoje dzieci oraz kota gdyby każdy robił to co mu fantazja w danym momencie dyktuje oszlałabym smile
          • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:31
            u mnie są takie weekendowe szkółki, po których okazuje sie, co dalej z psem, tzn fachowa ocena predyspozycji, itd
            szukamy szkołki teraz
            nie, pies zdecydowanie nie jest tresowany batem
            zresztą ona wymaga ...hm...specyficznego podejscia
            jest bardzo spontaniczna, na weterynarza cieszy sie jak wariatka, złodziei zapraszałaby szerokim gestem, czas w ogrodzie spędza na skokach na trampolinie
            ale jest b duża jak na swoj wiek, jej milosc powoduje, ze jestesmy cali w szramach
            tylko ze w chwili, kiedy mowi sie jej, że nie wolno TAK robic, to cholernie to przezywa
            robi mi sie słabo, jak nietoperzowe uszy zmienia w dwa warkocze, wydłuża pysk i daje wszytskie cztery łapy naraz
            a piekne brązowe oczy są tak przeraźliwie smutne...
            ja w ogole jestem liberalna i pozwalam dzieciom i psom na duuuuzoooo
            mężowi chyba też
            ale lubie to
            • morgen_stern Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:34
              Metody, które stosowałam, nie mają nic wspólnego z przemocą.
              Ja rozumiem, że lubisz na wszystko pozwalać, ale w takim razie nie spodziewaj się wielu zmian w zachowaniu psa, nawet po szkoleniu.
              • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:37
                skąd przypuszenie, że posądzam Cie o przemoc?
                lubię pozwalać
                nie na wszytsko jednakowoż
                • morgen_stern Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:05
                  Ja tylko na wszelki wypadek zapewniam smile
                  Chodzi mi o to, że jeśli nadal będziesz "pozwalać", to niewiele zdziałasz, szkolenie "samo" niczego nie załatwi, ot co.
            • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:41
              ok tylko niektore historie z cyklu jak to piesek pogryzł właściciela lub dziecko biorą się właśnie z takiego pozwalania i "lubienia" tego
              nie może być cały czas miło - suka wchodzi w okres dojrzewania będzie starała się przejąć przywództwo w stadzie - takie zachowania jak opisujesz są dopiero poczatkiem
              ona musi mieć jasno i konsekwentnie wyznaczone granice niezależnie od spuszczonych uszy
              kocham zwierzęta jak wariatka, ale nie powalam im na wchodzenie sobie na głowę
              jedna moja suka waży 65kg i potrafię te rozpędzone 65 kg zatrzymać jedną komendą bądź gestem
              michy zwierzęta dostają wtedy kiedy domownicy odejdą od stołu - to dla nich jasny sygnał o układach w naszym stadzie
              jak poczytałam o konsumpcji Twojego psa przy grillu to mi ręce opadły
              wszystkiego się możesz nauczyć i nie mieć potem problemów tylko trzeba chcieć
              • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:52
                > jak poczytałam o konsumpcji Twojego psa przy grillu to mi ręce opadły

                ale to o pomaranczach?
                • iwles Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:59

                  raczej o tym, że gdyby pies ściągnął mięso z grilla to nie byłabyś zdziwiona i to byłoby wg ciebie ok uncertain
                  • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:03
                    > raczej o tym, że gdyby pies ściągnął mięso z grilla to nie byłabyś zdziwiona i
                    > to byłoby wg ciebie ok uncertain


                    a jasniej się jakoś da?


                    zaczynam mieć obawy, że oprócz miliona wad zaposiadam jeszcze zaniki pamięci?
                    co byłoby ok? gdyby mi pies zeżarł mięso?
                    napisałam cos takiego?
              • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:58
                może tytułem zakonczenia dyskusji
                to nie jest mój pierwszy pies
                nie jest to także mój drugi pies
                nigdy-powtarzam NIGDY nie miałam kłopotów czy nieprzyjemności z tytulu posiadania psa, także dużego
              • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:20
                co jest takiego szokujacego w psie jedzacym przy grillu?
                • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 18:10
                  to że pies dostaje żarcie wprost ze stołu oraz, że biesiaduje wraz z domownikami
                  jak czegoś nie doczytałam to z góry przepraszam wink
                  • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:15
                    a co jest takiego strasznego w biesiadowaniu z domownikami ?
                    • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:19
                      w tym, że dobrze ułożony pies nie biesiaduje z ludźmi, nie żebrze przy stole bo wie że stamtąd nic nie dostanie
                      psom podaje się michy po tym jak ludzie skończą posiłek - dla psa to dość czytelny komunikat i szybko załapie
                      a ty czego nie rozumiesz właściwie?
                      • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:21
                        nie rozumiem kultywowania w XXi wieku teori dominacji wink
                        • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:30
                          a jaką teorię się kultywuje w XXI wieku - oświeć mnie proszę - jestem autentycznie ciekawa
                          bo zawsze sądziłam i wielu naukowców się pod tym podpisało że matka natura "ustaliła" teorię przewodzenia w stadzie i pewnej hierarchii i że to się sprawdza niezależnie od stulecia
                      • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:22
                        ps te wojskowe psy jedzace z zolnierzami z jednej michy to musza byc cholernie zle ulozone( pies to ubranie jakies ze je go uklada?smile ) tongue_out
                        • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:26
                          nie mam z moimi psami większych problemów - żyjemy sobie w zgodzie i harmonii, one wiedzą gdzie leży granica której przekraczać nie wolno oraz kto w domu rządzi, ja daję im z siebie ile mogę - to wszystko się sprawdza i dobrze kręci - co ci w tym przeszkadza?
                          • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:27
                            mi nic
                            nie obchodzi mnie co robisz ze swoimi psami
                            natomiast ty sie wtracasz do innych
                            popierajac sie nieszczesna teoria dominacji smile
                            • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:31
                              nie wtrącam się
                              autorka założyła wątek z konkretnym problemem
                              wypowiedziałam swoje zdanie poparte przykładami
                              w czym problem?
                              • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:33
                                w tym ze to nijak nie pasuje do jej problemu
                                • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:36
                                  zależy z której strony spojrzeć
                                  sporo osób nie tylko ja uznało, że być może psu pozwala się na zbyt wiele skoro przejawia takie zachowania
                                  • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:39
                                    wiesz nadal jest duza grupa ludzi ktorzy uwazaja ze wszelkie problemy z dzieckiem od sikania w majtki przez dysleksje do narkotykow
                                    to wina tego ze go rodzice nie lali
                                    • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:43
                                      o tak to było bardzo na temat smile
                            • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:37
                              mnie też szczyka kto i co ze swoimi zwierzetami
                              jesli ktos lubi, moze robic minete swoim kotom, bo o łazeniu wsrod talerzy po stole juz było
                              nie interesuje mnie dopoki nie dzieje sie krzywda postronnym- to ogolna zasada zyciowa
                              tak- biesiaduję z psem
                              mam psa, a nie cyborga
                              jest w ogrodzie w czasie bbq
                              cieszy sie jak durna, bo wie, ze kosci z zeberek sa jej
                              nie siedzi przy stole z nami, lezy na trawie
                              w kraju, gdzie z psami chodzi sie do pubow moja ekstrwagancja nie jest szokująca

                              i jeszcze jedno
                              nie wiem, z czego to wynika, że w Pl psy do ktoprych "wysyłałam sygnał" odwzajemniały go, ale nie tak jak chciałam
                              wqrczenie, zeby, te sprawy
                              w UK nie spotkałam psa który manifestowałby niechęć w jakikolwiek sposób
                              • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:42
                                bo w polsce pies najlepiej jak jest autystyczny
                                karana za kazdy wywawany pisc warkniecie czy szczek
                                wszystkie csy sa przez wlascicieli ignorowane lub karane
                                nic dziwnego ze potem pies nie wie co robic ;/
                                • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:43
                                  a jak ustaliłaś, że WSZYSTKIE? smile
                                • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 20:23
                                  *prawie wszystki

                                  lepiej ?

                                  ale znam wlascicieli ktorzy wszystkie ignoruja
                          • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:34
                            a u ciebie w stadzie ty rzadzisz czy maz ?tongue_out
                            skoro naura takie prawo ustalila
                          • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:36
                            aha
                            i powiedz mi jeszcze jak ten porzadek w stadzie wyglada u wilkow
                            w koncu w prostej lini "rodzicow" psa
                            i gdzie te wilki grilla i kanapy chowaja;P
                            • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:38
                              z mężem nie twój interes smile
                              i sorry ale nie będę z tobą bredzić o wilkach wink
                              uparłaś się najwyraźniej żeby udowodnić mi że jestem kretynką
                              wygrałaś smile
                              brawa i gratulacje!
            • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:39
              te uszy, smutny wzrok i żal na pusky to się nazywa PSIA MANIPULACJAsmile

              one wiedza dokładnie co robicsuspicious
        • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:02
          polecam kota wink
    • morgen_stern Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:19
      To wcale nie jest zabawne smile
      Pies jest rozpuszczony jak dziadowski bicz i należałoby się porządnie za niego wziąć, żeby mu uzmysłowić, kto tu rządzi, a kto siedzi cicho, kiedy Państwo się rozmnażają tongue_out
      Są mądre książki, ja korzystałam kiedyś z "Zapomnianego języka psów" i udało mi się ładnie ustawić dorosłego psa. Ale do tego trzeba mnóstwa cierpliwości i konsekwencji, nie każdemu się może chcieć.
    • broceliande Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:19
      Fajne z tym mężemsmile
      Odkąd mam dziecko, pozwalam sobie włazić na głowę wyłącznie dziecku.
      Psa trzymam bardzo krótko.
      Nie dość, że nie śpi z nami, to do sypialni nie ma wstępu. Śpi na smyczy, bo inaczej rozpruwa kanapę, dobiera się do kosza na śmieci, albo łazi po schodach w te i nazad stukając pazurkami.
      Nawet szczekać musieliśmy ją oduczyć drastycznie.
      • morgen_stern Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:24
        Cytat Śpi na smyczy, bo in
        > aczej rozpruwa kanapę, dobiera się do kosza na śmieci, albo łazi po schodach w
        > te i nazad stukając pazurkami.
        > Nawet szczekać musieliśmy ją oduczyć drastycznie.


        Trochę mi żal waszego psa... Boje się zapytać o te "drastyczne" metody.
        • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:25
          mam nadzieję, że nie chodzi o wycięcie strun głosowych?
          • ma_dre Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:46
            czy obciecie palcow podchodzi pod "oduczenie" obgryzania paznokci???
            tu raczej chodzi o elektryczna obroze uncertain
        • xxe-lka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:26
          no ja też mam lekkie obawy
          dla mnie już dość drastyczne jest uwiązywanie psa na noc...
      • laaisa Re: 06.05.11, 15:25
        to co napisałaś to żenada- zwyczajne znęcanie się na psem.
      • majenkir Re: 06.05.11, 15:32
        broceliande napisała:
        > Śpi na smyczy, bo inaczej rozpruwa kanapę, dobiera się do kosza na śmieci, albo łazi po schodach wte i nazad stukając pazurkami. Nawet szczekać musieliśmy ją oduczyć drastycznie.


        Po jaka k.urwe nedze wam ten pies????
        • epistilbit Re: 06.05.11, 19:54
          Z tego co kojarzę to broceliande nie chciała psa. Odziedziczyła go po zmarłym członku rodziny. Więc odczepcie się od niej.
        • aneta-skarpeta Re: 06.05.11, 19:55
          dla mnie jakas masakrauncertain
          ja rozumiem surowe zasady, ale bez przesady

          my swojego nauczylismy spac w kojcu, z zamknietymi drzwiami do sypialni, zeby uczył sie "samotnosci", jak bedzie faktycznie sam w ciagu dnia

          w efekcie po doslownie kilku tygodniach wygląda to tak, ze wieczorem lezy przy mojej stronie lozka, jak gasimy swiatło to po 10-15 min wstaje i idzie do kojca

          rano wstaje i swoim wytezonym wzrokiem wgapia sie czy przypadkiem sie nie obudziałam,

          a jak leze caly dzien w lozku- gdy jestem chora- to jemu sie wszystko pieprzy i nie wie czy ma caly dzien spac w kojcu, czy przy lozku, bo bawic sie nie wypada jak lezymy w lozkusmile

          aha i nasz od ponad miesiaca, czyli zaczal jak mial 4 m-ce chodzi do psiego przedszkola

          1 raz w tyg. - nauka podstawowa, nastawiona na socjalizacje, niezbyt mecząca- takie podstawy, zeby sie sluchał- sporo robimy w domu, bo w tygodniu musimy cwiczyc, efekty są zdumiewające, mimo ze to bardziej zabawa i bardziej szkoła dla mnie niz dla Korkawink

          nasz najnowszy sukces- nasz zarłok, ktory nie zje tylko surowych warzyw, ale gotowane juz sa pyszne i żre wszystko i w kazdych ilosciach umie nie ruszyc turlającej się w jego strone kiełbasy- i widze ile go to kosztujesmile

          co do autorki wątku, to mnie historia strasznie bawi- nasz przeyzwal tylko pierwsze uniesienie miloscne swoich wlascicieli, potem ziewwink...ale w sumie jej wspolczułam, ale az do momentu, az powiedziała, ze w sumie lubi. no to jak lubi to ja się moge tylko cieszyc
      • iwles Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:33

        takie dziwne skojarzenie mnie naszło, że jak będzie drugie dziecko w domu, to z pierwszym zrobisz cos podobnego, jak z psem uncertain
    • antekcwaniak Człowiek zszedł do poziomu zwierzęcia !!! 06.05.11, 15:28
      Tutaj nie ma co współczuć. Tutaj trzeba leczyć głupotę autorki wątku !!!
      • konwalka Re: Człowiek zszedł do poziomu zwierzęcia !!! 06.05.11, 15:35
        chyba mi wątek skręcil w złą stronę... uncertain
        i nie mówię tutaj o "zaprzyjaźnionych" z emamą debilach
        • morgen_stern Re: Człowiek zszedł do poziomu zwierzęcia !!! 06.05.11, 15:48
          No czasem tak bywa, ale za to można się dowiedzieć, że jakiś biedak spędza noce przywiązany na smyczy, bo nikomu nie chce się go ułożyć.
          Ludzie, po co wy do cholery macie te zwierzęta? Dla zabawy? Żeby się przed znajomymi pochwalić? A ty, konwalka, żalisz się na swojego psa, ale jeśli nie zmienicie swojego postępowania względem niego, to nic ci te żale nie dadzą. Będziesz nadal "pozwalać", "bo tak masz i już", a pies nadal będzie robił, co mu się tylko zachce.
    • mamula_to_ja Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:51
      Ja mam psa.
      Bardzo tudnego psa.
      Pies też tak reagował.
      Wyleciał z pokoju.
      Wylatywał zawsze i bezwzglednie.
      Aż zakumała o co kaman.

      Najpierw piszczała i demolowała co tam było możliwe.
      Teraz...sama wychodzi big_grin
    • tully.makker Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 15:54
      Pies jest zwierzeciem zyjacym w hierarhicznych stadach. Wychowywany w srodowisku w ktorym nie ma jasnej hierarhii i granic - tak jak dziecko staje sie zestresowany i nieszczesliwy, nie mowiac juz o tym, ze jego uciazliwosc moze doprowadzic do naprawde drastycznych problemow.
      Pies to nie tylko zabawka, ale tez powazna odpowiedzialnosc, zwiazana takze z koniecznoscia zapewnienia mu wlasciwych warunkow bytowych - i nie ogranicza sie to do michy. Tak wiec zmobilizuj sie please by to odpowiedzialnosc na siebie wziac.
      • morgen_stern Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:00
        Amen.
    • black-cat Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:00
      Dziewczyny już napisały. Pies może Cię kochać, ale niekoniecznie w taki sposóbsmile
      Nie sądziłam, że ja wielbicielka psów kiedykolwiek to powiem, ale w tym względzie koty wygrywająwink Mój, młody jeszcze kot, gdy tylko zaczynamy się przytulać dyskretnie, cichutko wychodzi do sypialni córki. Nie zdarzyło mu się jeszcze wrócić w trakcie. Chyba nie chce na to patrzećwink
      • morgen_stern Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:06
        Podejrzewam, że jak każdy normalny kot się brzydzi tongue_out
        • katia.seitz Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:18
          My mamy bardzo nienormalną kocicę w takim razie wink
          Druga owszem, zachowuje się dyskretnie, aczkolwiek nie zawsze raczy wyjść z pomieszczenia.
          • edelstein Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:25
            Konwalka klonuj tego psa i sprzedawaj jaka metode antykoncepcyjnabig_grin to jest lepsze niz szklanka przedbig_grin
          • morgen_stern Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:33
            Na pewno się brzydzi, tylko jest leniwa tongue_out
            • katia.seitz Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:52
              >tylko jest leniwa tongue_out

              Niestety... wręcz przeciwnie tongue_out
              • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:01
                zoofilia na ematce big_grin
                • katia.seitz Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:11
                  > zoofilia na ematce big_grin
                  hm... raczej kotka ma ciągoty humanofilskie smile
        • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:43
          jak mialam kidys kociaki to sie w trakcie naszego bzykanka bawily moimi majtkami tongue_out
          • nanuk24 Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:56
            dobrze ze nie mezowskimi jadramibig_grin
      • kawka74 Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:47
        O tym, co moja kocica robiła, nie napiszę smile
    • ma_dre Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:44
      psa nie mam ale mam dzieci... wink nie mozesz jej czyms na ten czas zajac? u nas sie sprawdza TV, ale moze suka wolalaby kapcia albo stara szmate tongue_out ?
    • nenia1 Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 16:54
      To prawda, wątek jest zabawny jedynie pozornie.

      Sorry, ale takie podejście do zwierząt jest dobre dla pensjonarek.

      To nie pluszowa, milusia zabawka z wielkimi oczkami, ale zwierzę, dla którego
      dyscyplina i ćwiczenia to rzeczy kluczowe.

      Takie zachowania jak twoje doprowadzają do tego, że pies nie wiem kto rządzi,
      gubi sie, dlatego często sam chce zaprowadził ład, co konczy się np. pogryzieniem
      i wzrostem agresji a wszystko dlatego, że pies czuje się niepewnie i niestabilnie, przy osobach, które na wszystko pozwalają, bo wydaje im się, że tak wygląda "prawdziwa miłość".

      Być może ty czujesz się świetnie, że jesteś "kochająca" i "dobra", ale w rzeczywistości
      takim zachowaniem szkodzisz swojemu psu.



      • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:06
        najs, pensjonarką jeszcze na emamie nie byłam
        raz juz zakonczyłam rozmowe, ale zrobię to jeszcze raz
        nie wolno mu WSZYSTKIEGO
        nie wiem skąd dopowiadanie nienapisanych informacji wzorem posłow samoobrony
        nie przeszedł szkolenia -jeszcze
        jest wiele do zrobienia, ale nie pozwalam mu na wszytsko, Chryste
        napisałam, że jest psem szczegolnego traktowania, bo ma niespotykaną mi dotąd0 nawet u suk- wrażliwość, jesli moge uzyc tego słowa
        EOT
        • nenia1 Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:15
          Dziewczyno, to nie twój pierwszy wątek na temat tego psa.

          Generalnie od początku przejawiasz nadmierną ekscytację.

          Z doświadczenia wiem, że z takimi osobami najtrudniej się rozmawia
          i mało co do nich dociera, bo wydaje im się, że skoro tak kochają
          to muszą być najlepszymi właścicielami zwierząt na świecie
          i szalenie czują się obrażeni, jak ktoś im zwraca na uwagę.

          Co to znaczy, że pies MUSI być tak gdzie ty? Jak może ingerować pomiędzy was,
          gdy "czynicie miłość". Kto tu rządzi?

          Masz jakieś wątpliwości w takiej sytuacji? Bo ja nie - rządzi pies.

          To, że pójdziesz na szkolenie nic nie zmieni, lub nie wiele zmieni, jeśli ty nie zmienisz
          swojego podejścia.

          Nie wiem z jakich powodów tak wielu ludzi uważa, że wymagania, dyscyplina
          i nie pozwalanie na wszystko to coś złego.
          • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:20
            nie czuje sie obrazona
            za stara jestem i za dużo psów juz wychowałam, żeby stawac na baczność przy poradach dawanych tu i tam
            a opinia na mój temat -jak równiez mojej ekscytacji, wyrazana przez kogokolwiek, jest dla mnie bez znaczenia
            istotne jest to, ze nie miewam powazniejszych problemow z psami
            pies musi byc tam gdzie ja
            nie wiem, co to znaczy
            ma mnie w zasiegu wzroku zawsze, gdy jestesmy razem- w domu i na wybiegach
            czuje potrzebe przebywania w tym pomiesczeniu gdzie ja
            kiedy sie kapię lezy pod drzwiami łazienki i czeka aż wyjdę
            • nenia1 Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:45
              Ale kto ci każe stawać na baczność ?
              Szkoda, że opinie innych są dla ciebie bez znaczenie,
              bo słuchając innych jesteśmy w stanie zauważyć
              błędy.
              A zauważenie błędu do pierwszy krok do zmiany.

              Twój pies forum nie napisze i ma raczej małe szanse, że
              zmienić sytuację na lepsze.
              To ty musisz zdecydować czy masz chodzącą za tobą maskotkę (to z pewnością
              miłe uczucie) czy psa.
              od ciebie zależy, czy będziesz

              • nenia1 Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 19:50
                Przepraszam za literówki i urwany post, ale zapomniałam o smażącym się naleśniku,
                skutecznie przypomniał mi zapachsmile

                miało być : od ciebie zależy, czy będziesz chciała coś zmienić.
            • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 21:00
              moj pies tez jest z tych co zawsze tam gdzie ja- jak jes ze mną oczywiscie, wiec jak siedze na kanapie, to spi na dywanie, jak wstane po wode do kuchni to idzie za mną wraca ze mną, jak robie cos w kuchni to kladzie sie kolo misek

              jak jestesmy wszyscy i kazdy gdzie indziej to szybko kapituluje i kladzie sie na srodku przedpokoju, zeby wszystko widziec, choc spi, ale jak np rozleje mi sie mleko i powiem zostan, to on nie wchodzi

              jak zamkne drzwi do sypialni, to wzdechnie pod drzwiami i idzie do kojca

              a u ciebie tak nie jest- bo nie mozecie sie w spokoju pobzykac, pospac w spokoju nie mozna- jak sie slyszy anegdotke to nawet to slodkie, ale nie sądze, zebyscie uwielbiali sie bzykac z psemtongue_out

              dziwie sie, ze kąpać Ci sie pozwala- ale jakos go nauczylas
              • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 21:03
                >ale jak np rozleje mi si
                > e mleko i powiem zostan, to on nie wchodzi

                jak mi sie cos rozleje to wolam psice i pokazuje gdzie no i lizu lizu i posprzatane tongue_out
                zlinczuja mnie ematki za to tongue_out
                • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 21:07
                  no ja na razie nie moge, bo wzmacniam komende- EE czyli turlamy sadystycznie plasterek kielbasy pod nos i dostanie nagrode jak nie zje- wiec na razie nie moge traktowac go jako odkurzacz i mop w jednym, ale jeszcze trochewink

                  a komende PROSZE dopiero wprowadzamy- czyli czeka z ruszeniem swojej miski, az powiem prosze
                  • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 21:11
                    ja nie uczylam komendy big_grin
                    po prostu za kazdym razem jak karmilam mowilam smacznego ( bo ja taka kulturalna jezdem smile ) i kiedys nie powiedzialm bo mialam chrore gardlo
                    a pies gapi sie na mnie , na miske , na mnie na miske , przechyla lep na bok i sie pyta co jest
                    big_grin
                    no to wychrapalam smacznego i zjadlabig_grin
                    • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:07
                      hehehe
                • iuscogens Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 21:44
                  zarnaalineczka napisała:

                  > >ale jak np rozleje mi si
                  > > e mleko i powiem zostan, to on nie wchodzi
                  >
                  > jak mi sie cos rozleje to wolam psice i pokazuje gdzie no i lizu lizu i posprza
                  > tane tongue_out
                  > zlinczuja mnie ematki za to tongue_out

                  hehe ja nie wołam, mój zawsze jest w pobliżu wink
                  w efekcie jak mi coś jadalnego spadnie to nie sprzątam tego robi to za o pies wink
                  np. obierki z marchewki to przysmak albo rozsypane przyprawy wink
    • yenna_m Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:04
      a pies potrafi zostawac sam na troche w domu?
      bo mysle, ze w tej materii nalezaloby rozpoczac szkolenie
      • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:09
        zaczynałam od zostawiania na 10-15 minut
        szczekanie żałosne trwało może minute, dwie
        żadncyh zniszczen w domu
        stopniowo wydlużany był czas samotnoisci
        ale w moim domu b rzadko nikogo nie ma
        w przypadku długich wyjazdów do psa przychodzi zaprzyjaźniona osoba
        • yenna_m Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:10
          no to w ten sposob nalezaloby zaczac uczyc psa rowniez przebywac poza Wasza sypialnia
    • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:10
      a nie myslalas o kocie ?

      i co to sa te weekendowe szkolenia?
      w sensie wyjezdzasz z psem na weekend czy przychodzicie na caly dzien w sobote i niedziele ?
      • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 17:15
        ja o kocie myslę jedynie w sposob nienadający sie do cytowania na forum zdominowanym przez ludzi mających ...niewazne co,
        lubiących koty
        są szkolenia ktore trwają tylko kilka dni, pt-sob powiedzmy
        to szkolenie na poziomie basic
        ew dalsze losy psa -np wyłapanie szczegolnych predyspozycji, ukierunkowanie, dopiero potem
    • 18_lipcowa1 dzizas............. 06.05.11, 17:18
      Nie bardzo rozumiem jak ZWIERZĘ może do tego stopnia zdominowac LUDZI MYŚLĄCYCH wydawałoby się, że nie są w stanie uprawiać seksu BO PIES, nie są w stanie nawet wywalić psa z pokoju.
      Zaiste niezrozumiałe dla mnie totalnie. Powinni was pokazac w tym programie Ja albo pies czy jakoś tak. Tam też są bezwolne kukiełki zdominowane przez yorczusie.
      I to nawet śmieszne nie jest tylko tragiczne.
      Głupki jesteście czy coś?

      • konwalka Re: dzizas............. 06.05.11, 17:22
        tak, głupki
        ale wiesz, kiedys tak nie było
        tylko ludziom odpie... i robią volty, nespa?
        • morgen_stern Re: dzizas............. 06.05.11, 19:08
          Konwalka, nie rozumiem, o co ci chodzi. Opisujesz na forum pewien problem, dostajesz rady, jak problem rozwiązać i strzelasz focha.
          Poza tym wybacz, to, że ktoś miał już psy o niczym nie świadczy.
          • czarnaalineczka Re: dzizas............. 06.05.11, 19:32
            moze dlatego tak odpowiada ze rady sa glupie ?
            ona mowi o konkretnym porblemie
            "pies chce sie dolaczyc do trojkacikatongue_out , lub ewentualnie rozdzielic"
            a pojawiaja sie glosy ze to przez jedzenie z psem przy grillu

            to jakby zwalic niesmialosc nastolatka na to ze go matka piersia do 2 roku zycia karmila
            albo ze mu matka buty kupila
            ( chociaz i takie glosy by sie znalazly , bzdura ale ludzie powtarzaja)
            • aneta-skarpeta Re: dzizas............. 06.05.11, 19:58
              pies chce do trojkącika, nie dlatego ze je przy grillu, tylko ze panstwo pozwalaja mu na wszystko i nie potrafią na nim nic wymoc

              wiec generalnie pies nie umie choc na chwile spuscic z oczu pani i nie pozwala panu dokonczyc milosnego uniesienia- co by nie mowic, zle swiadczy o wlascicielachsmile
          • konwalka Re: dzizas............. 06.05.11, 19:48
            spieszę z wyjaśnieniem, chociaż miałam się nie udzielać
            znowu zrobiłam się jak chłop w sądzie
            napisałam coś
            to nie jest horror, dramat, masakra
            to jest takie pstryczek-elektryczek, jak czasami opisuję na forum, fraszka, igraszka, zabawka blaszana
            i oczy przecieram ze zdumienia, jak czytam odpowiedzi
            kapelusze z głw, jaką ludzie mają pamięć do watków - to raz
            wyciaganie jak tasiemca z doopy rzeczy NIENAPISANYCH, dośpiewanych, zmyślonych, skonfabulowanych- to dwa
            a juz najlepsze jest zadanie pytania przez forumkę, odpowiedzenie na owo pytanie, nastepnie zaprzeczenie i nieomal pokłocenie sie z nieistnuiejącą tezą
            nawet jesli bede miala kaprys zeby moj pies mnie zdominował, przeczołgał, kazał salutować i pozwolil mi jesc na komende, to dopoki nie ma kuku dla postronnych, to jest moj biznes i moj wybor
            uwielbiam dobre rady, kiedy o nie pytam
            tak bylo dzisiaj
            i czar pryska jak banka mydlana, kiedy natychmiast w odpowiedziach pojawia sie agresja, wrzask, foch, legenda, histeria
            morgen, ty udzielilas mi - na poczatku- spokojnej odpowiedzi
            i sama po chwili zaczelas popadac w jakas paranoje wyjasnien letko agresywnychx
            moze to jest odpowiedz na twoj wczesniejszy watek dlaczego kobiety wolą obcowac z facetami
            moze wolą merytoryczna akcje niz piski i wrzaski
            niestety, takie odpowiedz we mnie takze budza agresje
            dlatego- teoria klamry- zrobilam sie jak chlop w sadzie
            • morgen_stern Re: dzizas............. 06.05.11, 20:10
              Ręce mi opadły.
              Konwalka, największą histerię na razie to ty tutaj odwalasz i to od samego początku. Na rady zareagowałaś agresywnie. Ja też się wymiksowuję z tej dyskusji, nikogo na siłę nie przekonam, rób, co chcesz.
              Wybacz, że nie załapałam sensu twojego wątku, tj. nie okazałam zachwytu nad uroczą opowiastką o psie uprzykrzającym wam życie.
              • aneta-skarpeta Re: dzizas............. 06.05.11, 20:22
                ja tez nie odczytalam tego jako angedotkę- patrzylam na emotikony i jasne komunikaty- wiem, ze dla was moze to jest smieszne, bo z boku to zabawne jak nie wiem, ale to jest strasznie meczace na dluzsza mete

                tzn mnie to rozbawilo, ale wiem ze nie powinnowink

                ciekawe co mąż autorki na takiego animatora igraszek lozkowychwink
    • czarnaalineczka wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 17:21
      serio w to wierzycie ?
      • morgen_stern Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 19:09
        Nie wiem co to jest "teoria dominacji", metody, które ja znam, działają, więc w czym problem?
        • czarnaalineczka Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 19:26
          teoria dominacji to zbior bzdur zakladajacy ze glownym celem psa jest zdominowanie czlowieka
          a czlowiek ma temu zapobiegac zbiorem rytualow
          " zjedz z cala rodzina jedzenia a potem daj psu miche " ( co jak kazdy w rodzinie je o innej porze?tongue_out pies ma dostac 5 mich np ?tongue_out
          "pies ma na smyczy isc za czlowiekiem big_grin"
          czlowiek zawsze ma wchodzic pierwszy
          nie pozwalaj psu wchodzic na lozko
          itp

          a teoria oparta jest na "zachowaniach wilkow"
          bo jak wiadomo wilki w naturze maja jedno lozko ktore ze soba wszedzie taszcza i tylko przywodca stada na nim spi tongue_out
          • xxe-lka Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 19:34
            ale w jaki sposób wychowywałabyś psa?
            pozwalając mi włazić do łóżka i żebrać przy stole?
            w sumie kto co lubi...
            • czarnaalineczka Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 19:38
              no patrz nie zebrze jakos :d
              za to od czasu do czasu jemy sobie razem popcorn przy filmie cala rodzinka
              i nijak to na zabranie nie wplywa big_grin
              wyobraz tez sobie ze zawsze pies wchodzi pierwszy do mieszkania po spacerku
              a do niektorym miejsc za mna
              i patrz nawet mu sie w glowie nie miesza
              i nie "dominuje"
              • morgen_stern Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:05
                Słuchaj, zwisa mi, co cię to tak strasznie bawi. Ja dzięki tym metodom poskromiłam skołowanego i dominującego psa.
                • konwalka Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:10
                  a jaki to jest pies dominujący?
                  wg mnie taki, który pomimo zakazów pokazuje kły
                  tzn taki, ktory nie respektuje zakazów danych przez wlasciiela
                  ja nie mam psa dominującego, tylko broniącego mnie w tym łózku
                  nie zakazywalam jej spania ze mną - i jest to MOJA sprawa
                  ona jak chce to spi, jak chce to nie
                  ma swoje kojo i zniego korzysta
                  kiedy uznaje, ze cos sie dzieje, to przychodzi z odsiecza
                  wyciągniecie tu teorii dominacji jest po prostu smieszne
                  moja sprawa jest tez, na ile pozwalam mojemu psu, o ile to nie wykracza poza moj dom i nikomu nie zagraza
                  • xxe-lka Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:26
                    to po co był ten cały wątek skoro problemu nie ma?
                  • a.va Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:33
                    Konwalka, lubię twoje posty, ale w tym wątku cię trochę ponosi, czujesz, że na ciebie wszyscy naskoczyli, czy co, że zaczynasz takie farmazony wypisywać?

                    Nie masz racji, pies, który nie zna swojego miejsca (m.in. nie wie, że nie wolno "bronić" ukochanej pani w takiej sytuacji), jest groźny, nawet jeśli na razie nie rzucił się na absolutnie nikogo i absolutnie nigdy nie pokazał kłów. To jest pies, który nie nauczył się, jaki jest kod prawidłowego zachowania się w określonych sytuacjach i istnieje zagrożenie, że w którejś kolejnej sytuacji sobie nie poradzi emocjonalnie i zrobi komuś krzywdę, nawet w dobrej wierze. Pies, podobnie jak człowiek, musi być zsocjalizowany, inaczej jest zagrożeniem. Dziecko uczy się, jak ma się zachowywać w takiej to a takiej sytuacji, prawda? Że nie biega się z nożem po osiedlu i nie rzuca na sąsiadów, jak się ma zły humor? Psa też trzeba tego nauczyć.

                    Metody tego uczenia są wypraktykowane i sprawdzone od wielu lat. Jedną z nich jest zakaz spania tam, gdzie śpią ludzie. I już. Nie dasz sobie tego podpowiedzieć? Naprawdę, są ludzie, którzy się tym zajmują zawodowo i trochę się na tym znają, i takie metody właśnie propagują jako działające. Nie wierzysz im? Hydraulikowi też nie wierzysz, jak ci karze rurę wymienić? Bo ty się znasz lepiej, bo już miałaś w swoim życiu kilka rur i żadna nie strzeliła?
                    • a.va Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:37
                      Matko święta - każe nie karze big_grin
                    • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:45
                      ok przelozmy sytuacje na dzieci i rodzicow

                      pozwalamy dziecku na wszystko w stosunku do nas, objawia sie to przykladowo tym, ze w kazdej chwili moze na nas skoczyc i potargac nam wlosy,bo tak generalnie lubimy, a dziecko sie tak cieszy i w sumie to mi to nie przeszkadza

                      problem sie zaczyna wtedy, gdy w jakims momencie nie zyczymy sobie zeby dziecko nam targalo wlosy bo wlasnie idziemy na ipreze, a ono ma to w d... i nam niszczy fryzure

                      tak samo z psem, niby slodko i fajnie, ale pobzykac sie nie ma jak w swietym spokoju nawet jak sie bardzo chce, bo jak zamkniemy pokoj to co prawda nie wskoczy na lozko, ale bedzie wyla i drapala
                  • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:41
                    pies niestety zdominowal ciebie i meza

                    bo ona moze robic w twoim lozku co chce, a Ty nietongue_out
                • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:40
                  wiele tez zalezy od psa

                  i jego charakteru

                  jak ja bym pozwalala czasem jadac z nami, np popcorn to na 10000% zebralby o wszystko- bo on zezre wszystko co na drzewo nie ucieka

                  moze wchodzic pierwszy do domu, ale sie słucha

                  ja uczyłam, ucze nadal - metoda nagradzania pozytywnych zachowan

                  wiec generalnie przez wiekszosc czasu chodze jak jeden wielki smakołych lub jak kto woli sterta karmy psiejwink i awet jak nic nie mam to pies sie slucha

                  i na naszego psa to najlepsza metoda
                  nagradzanie kazdego siku i kupy na dworze i ignorowanie tej zrobionej w domu- tzn posprzatanie

                  przychodzenie na zawolanie- smakolyk, poglaskanie- generalnie nagroda

                  po prostu pies wie, ze mu sie oplaca mnie sluchac, przy czym nie mozna zmieniac zasad
          • iwles Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 19:36

            a widziałas kiedys psią rodzinę, np. wilczurów ? ale nie szczeniaków, tylko juz starszych, jak sa wychowywane przez rodzciow z dokładnym wskazaniem, kto tu rządzi ? smile
            • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:53
              moj pies, jako szczeniak, starszym, dominujacym psom, np husky w ciagu chwili sie podporzadkowuje

              tzn zabawa jest, niby kazdy robi co chce, ale widac, kto rządzi i z kim lepiej nie zadzierac, tak na wszelki wypadek

              i tak moja przyjaciolka miala 2 husky, ktore pieknie sie razem bawily jako szczeniaki, gdy byly w ogromnym kojcu, ale walczyly o dominacje np ktora pierwsza wejdzie do korytarza, ktora bedzie glaskana pierwsza- zaczynaly warczec, grysc- a ze obie nie chcialy odpuścic to zaczela sie taka regularna wojna, ze jedna musiala isc od innego wlasciciela- bo sie trafily dwie zołzywink

              wiadomo, ze to są takie typowe psie zasady wspolzycia w kontaktach ludzko-psich są bardziej zlozone i tak nasz korek w trymiga zalapał kogo trzeba respektowac- mnie, troche mniej mezawink, ale walczyl ostro o dominacje z moim synem i w pewnym momencie czulo sie, ze pies wygrywa, dopiero z czasem syn sie nauczył

              ta dominacja okazywana byla tym, ze jak pies chcial sie ze mną bawic, podgryzając mnie a ja mu nie pozwalalam to odpuszczał, synowi nie

              mnie nie lapal na nogawki, rekawy ( robil to tylko chwilowo na poczatku), syna tarmosil notorycznie, do momentu az mu sie znudzilo

              dopiero jak syn nauczyl sie stanowczosci itd to pies zaczal odpuszczac, ale nasz jest ugodowysuspicious
          • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:34
            ja nie pozwalam psu wchodzic na lozko bo to dla mnie niehigieniczne, natomiast psu niektorych rzeczy nie wolno robic i juz
            • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:36
              i wlasnie ta teoria dominacji o ktorej mowisz- pies u mnie w lozku nie moze, ale ja w jego kojcu i owszem

              niestety nie ma znaczenia- wazne są jasne zasady i konsekwencja

              zupelnie jak w wychowaniu dzieci i na odwrotwink
              • czarnaalineczka Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:43
                no to u nas rzadzi kot big_grin
                ja wlaze na lezanke psa , pies na moja , kot ma moja i psa
                a kot spi na szafie i nikt z nas na szafe spac nie chodzi big_grin
                • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:54
                  ale Was załatwiłbig_grin
      • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:32
        czarnaalineczka napisała:

        > serio w to wierzycie ?

        są badania, ze poslusze są tak samo psy, ktore pierwsze wchodzą do domu, jak i te, ktore muszą wejsc do domu jako ostatnie- zgodnie z zasadą dominacji

        ja akurat nie przychylam sie do tezy dominacji, ale zwyklego wychowania i tak jak dziecko nie bedzie mną rządziło- histerią terrorem, zloscią czy czym tam chce- tak pies nie moze robic co mu sie podoba ( czyli elementarne zasady wychowania)

        pies nie moze wisielczym wzorkiem patrzec jak jemy, nie moze miec nosa niemal na stole, bo a noz cos mu spadnie, nie wolno karmic psa przy stole, nie wolno psu spac w moim lozku- choc pewnie chce tego najbardziej na swieciewink, nie moze zaczac jesc bez pozwolenia ( zeby nie rzucal sie na zarcie jak nieprzytomny jak miska jeszcze nie jest na podlodze, szczegolnie jak jesc ma dac np moj syn, tesciowa etc

        nie dlatego, ze chce byc dominatorem- terminatorem, tylko dlatego ze tak sie zyje łatwiej i nie musze byc zdominowana i zycie calej rodziny przez psa i jak mam ochote to mozemy skonczyc sex bez psa animatora;D
        • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:33
          poza tym jesli na cos pozwalamy czasem np raz w tygodniu, w piatek pozwalamy psu na lezenie na kanapie, wskakiwanie na nas w czasie sexu, to pies, nie wiedząc kiedy jest piątek, codziennie sprawdza czy aby nie dzisiajwink
        • czarnaalineczka Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 20:55
          alez ja mojego psa jak najbardziej wychowuje smile

          >nie wolno ps
          > u spac w moim lozku- choc pewnie chce tego najbardziej na swieciewink

          na lozku spi z chlopem z milosci a ze mna z grzecznosci ;/ ( ze wzgledu na prace czesto spimy w innych godzinach)
          a jak spimy razem to spi u siebie bo sie nie miesci tongue_out

          >nie moze
          > zaczac jesc bez pozwolenia ( zeby nie rzucal sie na zarcie jak nieprzytomny jak
          > miska jeszcze nie jest na podlodze

          i moja czeka na zaproszenie i najlepiej zeby ktos(najlepiej ja ) przy niej stal jak je i dopingowaltongue_out
          ale najbardziej lubi jesc z reki
          jak ja cos jem to nie zebra ( nie wiem czemu tongue_out jak byla szczeniorkiem to jej zawsze ulegalam suspicious )
          za to jest pare przekasek ktore sobie jemy razem smile
          • aneta-skarpeta Re: wy tak serio z ta teoria dominacji ? 06.05.11, 21:04
            pewnie to zalezy od charakteru
            choc moj zebrak straszny umie sie teraz powstrzymywac, choc dostaje przeciez nagrody z ręki i to dosc duzo, bo wszystko co dobrze zrobi jest nagradzane, pani z psiego przedszkola nadziwic sie nie moze, ze ten zeżre sniadanie, o 10 szkółka,a ten robi cwiczenia na tą samą karme, ktorą zjadł na sniadaniewink choc są tam takie psy, co i na kiełbase ruszyc sie nie chcą, bo nie i juz

            i tak jak gdzie napisalam, wazne zeby pies nas sluchał- metody sa rozne- klucz-konsekwencja

            i tak Twoj mimo, ze spi z Wami w lozku wie, ze musi miec na to zgodę, a autorka musi przerwac bzykanie, albo sie spieszyc;D
    • czar_bajry Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 20:40
      big_grin

      Ja Cię błagam pisz więcejbig_grin
    • hotya Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 21:25
      Nie miała baba kłopotu, to na emamie napisała. Ja Ci mówiłam, Konwalka, bloga załóż, wiernie czytać będęsmile Tutaj same perfekcyjne panie psów. I tak smiertelnie poważne, jakby to eprosektorium było, a nie emama. Idę się biczować, bo dziś pies kilka razy szedł przede mną, raz mi wskoczył na kolana i dałam mu jedzenie, zanim rasa wyższa zjadła!
      • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 21:27
        ha jeszcze bedziesz zalowac tongue_out
        dzisiaj jedzenie i kolanka
        a jutro to cie totalnie zdominuje i wlasnego konta laptopa i nika na emamie zarzadatongue_out
        • hotya Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 21:30
          Bywa wredny, pasowałby na emamę!
      • papalaya Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 21:29
        zwierzakowi kopa i do budy

        a jak chcesz się bawić w psychologię bo zwierzątko morze mieć traumę, to zastąp męża suką i będzie git
      • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:03
        hotya, ja bym z chęcią powalczyła tutaj dzisiaj o prawo do życia jak chcę, ale mnie starsze zaraziło jakims koorestwem
        łamie mnie, węzły mi puchną, kaszel do wyrzygu
        beczec mi sie chce, bo jutro mam wizyte u takiego wyzszego fryzjera, co to go stylistą zwą
        i ze cztery godziny bedzie robić ze mnie bóstewko, a ja zejściowa
        i jeszcze zanim nastapił wybuch choroby, to zapał miałam, chłopa zagoniłam do prac ogrodowych, koszenie i podkaszanie, zeby mce pod nowe sadzonki zrobił
        no i on w tych maszynach zasapany, spocony, skonczył wlasnie orac, a ja mu na to, ze choram i raczej nie bede sadzic
        na obliczu nie wyglada teraz zbyt przyjaźnie ten chłop
        • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:10
          ok, bo moze żle zozumiałam
          nie przeszkadza Wam, jak pies wskakuje miedzy Was jak konczycie uprawiać sex? i nie macie zamiaru zmieniac psich przyzywczajen?

          prosze o jasną odpowiedz, zebyśmy się dobrze zrozumiały
          tongue_out
          • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:16
            co do przyzwyczajen to pies konwalki ma 6 miesiecy i jest psem duzej rasy
            czyli to male psie dziecko jeszcze
            moja w tym wieku przechodzila okres dojrzewania
            i gdybym jej zachowanie z wtedy nazywala przyzwyczajeniami
            i myslala ze tak juz zostanie to bym osiwiala tongue_out
            wystarczylo miesiac przeczekac nie zabijajac nikogo i przeszlo big_grin
            • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:18
              ciekawe co by mi wtedy znaffcy radzili big_grin
            • iwles Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:20

              miesiąc bez seksu ? tongue_out
              • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:25
                ale potem jaki strach przed zblizeniembig_grin
              • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:32
                nie tongue_out
                nie o to chodzi
                za to miala faze pilnowania moich rzeczy przed chlopem
                strasznych lękow na dworze np na widok kosza na smieci ktory widzi codziennie
                musialm robic z siebie wariatke wydzierajac sie na nia
                wystawiala ludzi ktorzy jej sie nie podobali
                (robila taka poze jak psy mysliwskie wystawiajace zwierzyne big_grin )
                a ludzie sie na mnie jak na wariatke patrzyli
                pewnie mysleli ze z psem laze i na ludzi polujetongue_out
                i wiele wiele innych

                w koncu dostala cieczki i przeszlo jak reka odjal smile
                • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:42
                  nie wyjasnilam dlaczego musialm wrzeszczec
                  otoz jak sie szanowna sunia przestraszyla to ja paralizowalo
                  i przestawala oddychac
                  stala taka jak spetryfikowana w harrym poterze
                  i na nic nie reagowala
                  a oczy powoli stawaly sie takie jak u czlowieka ktory zaraz zemdleje

                  w panice ( sama malo nie zemdlalam jak to sie po raz pierwszy dzialo) zlapalam ja za glowe i poprostu w oczy wrzasnelam jej imie najglosciej jak potrafilam
                  zaczerpnela oddech i spojrzala sie na mnie jakby sie wlasnie obudzila
                  potem znowu na stracha i sie za mnie schowala
                  podeszlam sama do stracha kopnelam
                  i wrocilysmy do domu
                  ona zadowolona ja trzesaca sie po przezyciach
                  potem bylam u weta ale stwierdzil ze raczej male szanse ze jej cos dolega fizycznie
                  i zeby poczekac do cieczki
                  ( sunka od wziecia byla uznana za histeryczna nadwrazliwa itp)
                  jeszcze mi kilka takich numerow wyciela
                  po cieczce sie juz nie powtorzylo
                  • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 07.05.11, 01:06
                    ok, Twojej przeszło, ale dosc nierostropne jest liczenie, ze jakies mocne przypadlości "same przejdą" z cieczką

                    ok, a co bedzie jak autorki pies bedzie radosnie rzucał sie na kopulująca parę w celu ochorony swojej pani bedzie trakował jako swoj zasób, tak jak niektore traktują miche? co bedzie jak jej sie to nie znudzi i bedzie im przeszkadzała w bzykaniu przez nastepne 6 lat, albo bedzie wyła do ksiezyca?

                    warto czekac- az samo przejdzie? dosc ryzykowne
                    bo pies moze wyrosnie, moze nie

                    to troche tak jakby oczekiwac, ze pies ktory kradnie ze stołu nagle przestanie bo z tego wyrosnie
            • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:23
              moze ja sie nie znam i sytuacja jest zupelnie inna niz wynika z opisu, ale jak pies nie zna pojecia- zamykamy sypialnie a ty idz spac tylko piszczy etc i wskakuje do sexu i nikt z tym nic nie robi/ nie chce lub nie umie- to psu nie przejdzie, tylko mu sie utrwali- male prawdopodobienstwo ze w wieku 2 lat uzna, ze sex z panstwem jest nudny i tylko popatrzy, skoro nie mozna zamknąc mu drzwi do sypialni przed nosem

              ale to są dywagacje, a problem ciekawy

              czy konwalka lubi psa w sexie czy po prostu dla swietego spokoju odpuszcza surowe stanowisko w tej sprawie, czy probowała, ale pies nie dał za wygraną?- wspominała o tej cudnej pseij manipulacji na smutne oczy kota ze shrekasmile
              • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:24
                znam psa, tzn znalam, bo juz go nie ma
                ktory najpierw był traktowany jako osmy cud swiata i wszelkie wybryki byly traktowane jako cudne i przesmieszne, bo to slodkie, bo to szczeniak

                niestety u doroslego mu sie nie poprawiło, bo był nauczony, ze wolno mu

                a liczyc, ze kiedys mu sie znudzi? ryzykowne
                • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:29
                  niechodzi o to zeby najpierw cos pozwalac a potem zabraniac
                  ale szczeniak potrzebuje wiekszej bliskosci niz dorosly
                  nie mozna oczekiwac czegos do czego jeszcze nie dojrzal
                  wiem ze sa ludzie ktorzy malenskiego szczeniaka pierwszego dnia zostawiaja za drzwiami
                  i sluchaja skomlen
                  ale dla mnie to sadyzm
                  w zuciu bym czegos takiego dziecku psiemu ani kociemu nie zrobila
                  spalam zawsze z malutkimi kociakami
                  wszystkie z tego same wyrastaly
                  psica tez wyrosla ze spania ze mna
                  tylko ze mna zasypia
                  tzn jak juz mysli ze zasnelam to idzie na swoje smile
                  • papalaya Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:36

                    w łóżku normalna kobieta zasypia się z mężem nie ze zwierzakiem

                    zwierzak zasypia w budzie
                  • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 23:02
                    nie mieszajmy wszystkiego
                    zapewnianie bliskosci szczeniakowi- jak najbardziej
                    pozwalanie szczeniakowi na wskakiwanie na nas w czasie sexu? sory

                    skoro pies moze poczekac na glaskanie, az skonczymy bic kotlety, odkurzac itd to moze tez poczekac ze skakaniem, az skonczymy sie bzykac

                    to, ze pozwalamy spac psu w lozku nie oznacza, ze pozwalamy mu zdominwac lozko, ze pies spi dupa na poduszce, a my chyłkiem w nogach- bo on potrzebuje milosci

                    szczeniak potrzebuje milosci, ale mądrej i odpowiednio podanej

                    tak jak niemowlak potrzebuje nieograniczonych pokladów milosci, jednak umiemy ( przynajmniej niektorzy) jakos to kontrolowac i wydzielac, zeby czlowiek mogl w spokoju zjesc, umyc sie, wyspac, uprawiac sex itd- choc 99% niemowlat najchetniej spedzilaby 26h na dobre w ramionach matki

                    pozwalanie psu na wskakiwanie na nas w czasie seksu nie ma nic wspolnego z okazywaniem psy uczucia i bliskosci

                    zauczenie go ze na 30 min zamykamy sypialnie, bo on nie umie byc spokojny, a my chce sie pobzykac, tez nie ujmuje mu naszej milosci

                    dla mnie skomlenie za drzwiami to tez sadyzm, ale psa mozna nauczyc nie skomlec

                    metoda malych kroczkow, zeby wiedzial, ze nie dzieje sie krzywda pani

                    ja bym zobila tak
                    zamykam sypialnie, ale atmosfera jest spokojna i wyciszona, pies tez
                    zamykam doslownie na chwilke, zeby pies nie zalapał o co chodzi, nie zaczal skomlec- np przymykamy drzwi, jak widzi nas przes szpare i jest spokojny- nagroda, nadroda, nadgroa, co minute- pies zaczyna wytrzymywac coraz dluzej, nagrody jak skomle wyczekujemy moment nieskomlenia- nagroda- zeby wiedział, ze nagroda jest za nieskomlenie i grzeczne czekanie
                    powolutku wprowadzam zamykanie roznych drzwi- nagrody, badamy psa jak reaguje na zamykanie sypialni- moze ona sama zamknąc sie w sypialni moze, ale z mezem juz nie?- stopniowo i nagradzanie

                    nagroda malutka- u nas jest to kulka karmy dla szczeniakow

                    moze na poczatek dac jej w przedpokoju jakas zajebistą zabawke, kostkę- zeby ją pochloneło, przymknąc drzwi i nagroda, ze była grzeczna- ciezko to dokladnie opisac na forum, mam nadzieje ze to jasne co pisze

                    moj pies jest bardzo akustyczny i my nie umielismy sobie poradzic z jego skomleniem robilismy to tą metodą- on nadal jest gowniarz, bo nie ma 6 m-cy ale dziala bo roznica jest KOLOSALNA
                    • czarnaalineczka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 23:07
                      alez zgadzam sie
                      przeciez nie mowila ze od poczatku pies wskakuje na nich w trakcie bzykanka
                      tylko teraz mu sie zalaczylo
                      tez bym powoli przyzwyczajala do samodzielnosci

                      chociaz najszybszym rozwiazaniem jest kottongue_out
                      bo zawsze kot jest bardzije interesujacy niz bzykajacy sie ludzietongue_out
                      a jak kot wymiotuje to juz pelna uwaga na kocietongue_out
                      • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 23:14
                        knwalka nie napisała, ze teraz
                        w pierwszym poscie za to jest "za kazdym razem"

                        ja mam krolika, i niestety gdybym czekala az psu sie znudzi, albo dala im wolna rękę to pies by cale dnie szczekal na krolika, a biedny siedzialby tylko w klatce zaslonietej recnzikiem lub pod kanapą


                        psy jak dzieci- niektorzy uwazają ze same wyrosna, same sie wychowają

                        a inni probują cos z tymz robic
          • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:22
            nie przeszkadza mi -generalnie- jak pies wlazi mi na łózko
            od czasu do czasu jednak łózko służy mi do celów innych niż drowy sen
            i przeszkadza mi kiedy pies odnosi mylne wrazenie, ze TO, co słyszy, to nie moje wzywanie o pomoc, a wrecz przeciwnie
            i wtedy Nessie zachowuje sie tak, jak wtedy kiedy dzieciaki sie tłuką
            tzn ze skowytem i strachem w oczach próbuje ich rozdzielić, odpychając pyskiem jednego od drugiego
            tak właśnie zadziałal mi dzisiaj, bo bał się, że dzieje mi sie krzywda
            na swój sposób było to urocze, czułam się taka zaopiekowana
            • aneta-skarpeta Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 06.05.11, 22:40
              czyli lubicie, ok to nie ma sprawy

              a mąż równie zachwycony opieką?
            • paskudek1 Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 07.05.11, 10:35
              ja się generalnie na wychowaniu psów nie znam, kotów też. Ale tak sobie czytam i analizuję... konwalka a nie boisz się, ze np. kiedys psica źle rozpozna "zagrozenie" i rzuci się z ząbkami na twoje dziecko? Bo dziecię zechce mamusię mocno poprzytulac, mamusia jęknie a psica zareaguje? Tylko wtedy to moze juz nie być 6 miesięczny szczeniaczek ale np. dwuletnie piesek gabarytów sporych.
              Jak opisywałas to proszenie, te spuszczone uszy, te płaczące oczka, kurcze jakbym swojego dzieciaka widziała kiedy czegoś baaardzo chce. tylko uszu nie umie zwiesić smile I co? Mam dzieciakowi pozwalać NA WSZYSTKO bo go kocham a on tak ładnie prosi?
              Wydaje mi się że tak jak i dziecku, tak i psu trzeba wyznaczać granice i tego się trzymać. Ja dziecko kocham najbardziej na świecie ale też muszę mu odmówić wielu rzeczy mimo że prosi, płacze itd.
              Umiesz odmówić dziecku? Ustalić zasady? Jeżeli umiesz to dlaczego nie potrafisz odmówić psu?
    • freja0 Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 07.05.11, 01:27
      Fora zaczynają byc moja rozrywka, juz nie tylko do kawy, ale tez i do lampki wina. Kundel, ktory przeszkadza w normalnym zyciu, a bzykanie jak najbardziej do normalnego zywota 'homo sapiensa' nalezy, jest traktowany jak niemowlak, ktory jak najbardziej, ma prawo "wtracic'' swoje trzy grosze, ALE NA TYM FORUM, nawet takie bzdety traktuje sie jak normalne dylematy czleka. Czy wy babska wraz z dodatkowymi kilogramami po ciazach, tracicie rozum? Czy sadzac po lekturze tego forum, nigdy nie mialyscie go w nadmiarze? a i jeszcze fascynujaca lektura watkow 'modowych', daje do myslenia. Rozumu, niet, urody jeszcze mniej i o to obraz e- matkismilesmilesmile
      Ale musze wam dziewoje z nadwga powiedziec, ze dzieki waszym ' waszym dyskusjom', my w pracy mamy kupe smiechu. Nie krepujcie sie dziewczyny zatemsmilesmilesmile
      • konwalka Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 07.05.11, 10:33
        Ja sie nie będę krępować
        I pewnie jeszcze dużo napiszę
        Jestem bardzo gruba i brzydka, więc nie mam w życiu zbyt łatwo
        Pogodziłam się z tym
        Ale pewnie niedługo mój mąż znajdzie sobie jakąś ladną i młoda dziewczynę, wtedy pies nie bedzie miał mi w czym przeszkadzać w łóżku
        no, chyba że czegoś się nauczy w czasie obserwacji i zastapi mi faceta... jakoś
        w koncu mój pies kocha mnie miłością najprawdziwszą
        c.b.d.u


        aneta-skarpeta, thx, popracuję

      • rosapulchra-0 Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 07.05.11, 10:41
        Tak? No to jeszcze mało widziałaś! suspicious
    • rosapulchra-0 Konwalka! 07.05.11, 10:45
      Ti, ti, ti! Ti prowokatorko jedna, ti! suspicious
      Normalnie zakładaj wór pokutny i na kolanach do Częstochowy zasuwaj! suspicious Jak mogłaś tak ciśnienie emamom z wieczora podnieść?!
      Swoją drogą chciałabym zobaczyć wasze miny podczas ataku Nessie. big_grinbig_grinbig_grin
      • konwalka Re: Konwalka! 07.05.11, 10:54
        Rosa, ale jak będę się przedzierać bez kanał w tym jutowym worze, to łun mię namoknie!
        Swoja drogą nasze miny były gupie jak buty albo jak ja big_grin

        Dobra, ide do salonu, gdzie stylista spróbuje doprowadzić mnie do stanu, kiedy można mnie bez obrzydzenia stuknąć (tzn nie fryzjer bedzie stukać)

        Aha, po starszym właśnie Mikołaj obudzil się z gorączką
        będę kląć uncertain
    • nocozaludzie Re: wątek nieprzyzwoity-i pozornie zabawny 07.05.11, 21:58
      Mój psiak ogranicza się zwykle do dość natrętnego przyglądania sięsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka