zawsze-soffie 06.05.11, 18:40 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9553175,WHO__odra_atakuje_Europe__w_Polsce_nie_ma_wzrostu.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
triss_merigold6 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 18:44 Właśnie miałam linkować. Odra nieraz powoduje bardzo ciężkie powikłania. IMO olewanie obowiązkowych szczepień powinno być traktowanie jako stwarzanie zagrożenia epidemiologicznego i surowo karane. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 18:51 Szwagier mojej przyjaciółki przechowował odre w dziecinstwie. Okazało się, ze to nie jest tak, ze jak dziecko wyzdrowieje - jest po sprawie. gdy był całkiem dorosły, utajona odra zaatakowała - wyladował na wózku inwalidzkim. Odpowiedz Link Zgłoś
a.va Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 18:57 Ja znam kobietę, która przechorowała w dzieciństwie chorobę Heinego-Medina, bardzo kuleje, jest na rencie od zawsze, nigdy nie pracowała, więc w sytaucji finansowej jest okropnej, bardzo mi jej szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 19:12 Oj - to serio tak jest? Ja przechodziłam odrę ponoć ciężko w dzieciństwie, teraz będę się schizować... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 21:38 Serio. Zwykle następuje to wcześniej, po kilku latach (jeśli ma nastąpić, oczywiście, nie jest to powikłanie bardzo częste), ale zdarza się po kilkunastu. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 09:17 Ojej, no to bójcie się, bo my wszystkie przeszłyśmy odrę, przeważnie w dziecinstwie i nasi mężowie i przyjaciele oraz wszyscy starsi od nas. Ojej, straszne.... Ale plusem jest to że jesteśmy uodpornieni i nie musimy się doszczepiać Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 10:09 Ja nie chorowałam na odrę i całkiem spora rzesza moich znajomych również nie chorowała. Nikt nie każe panikować, ale zaprzeczanie istnieniu komplikacji po odrze jest niepoważne. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaaga Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 14:05 kawka74 napisała: > Ja nie chorowałam na odrę i całkiem spora rzesza moich znajomych również nie ch > orowała. > Nikt nie każe panikować, ale zaprzeczanie istnieniu komplikacji po odrze jest n > iepoważne. Jak również zaprzeczanie istnieniu poważnych powikłań poszczepiennych oraz ich ukrywanie jest niepoważne i rażąco nieodpowiedzialne. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 15:01 A ktoś je ukrywa? Zdaje się, że można sobie o nich poczytać na ulotkach szczepionek. Ach, pewnie chodzi o to, co wiedzą tylko nieliczni, wybrani, samotni rycerze walczący w obronie trutych szczepionkami nieświadomych mas? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaaga Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 22:29 kawka74 napisała: > A ktoś je ukrywa? > Zdaje się, że można sobie o nich poczytać na ulotkach szczepionek. > Ach, pewnie chodzi o to, co wiedzą tylko nieliczni, wybrani, samotni rycerze wa > lczący w obronie trutych szczepionkami nieświadomych mas? No widzisz w ulotce szczepionki BCG nie ma ani słowa o gruźliczym zapaleniu mózgu, po tejże szczepionce Niestety z powodu tego powikłania zmarł ostatnio Kubuś. A poza tym to,której mamie podano do przeczytania ulotkę szczepionki p/żółtaczce zaraz po porodzie dziecka?Wiadomo,że szczepią w tej samej dobie na to.A druga sprawa jest taka,że lekarze mają obowiązek informować o powikłaniach poszczepiennych a nie czekać aż któraś mama spyta o ulotkę Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 22:43 Gdyby lekarz chciał informować pacjenta o wszystkich możliwych powikłaniach, ten nie wyszedłby prędko z gabinetu. W ulotkach któregoś leku (jakieś tabsy anty) jako skutek uboczny wymieniono śmierć, nawet zażycie apapu niesie ze sobą ryzyko powikłań. W tym kontekście demonizowanie szczepionek jest absurdalne. Kimkolwiek jest Kubuś, bardzo mi przykro z tego powodu, ale to nie zmienia faktu, że na odrę przed wprowadzeniem szczepionki umierało kilkaset dzieci, a jeszcze więcej lądowało w szpitalu z powikłaniami. Domyślam się, że tajne akta mówią o tysiącach zgonów z powodu szczepionek, ale póki co wolę szczepić na odrę i nie bardzo mi się widzi mizianie się z tymi, którzy mają w dupie odporność zbiorową (a więc i moje dziecko) i wierzą ludziom średnio godnym zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaaga Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 23:22 Jeśli chodzi o szczepienia lekarz ma obowiązek informować o powikłaniach a nie dylemat czy Mu się chce czy nie o tym opowiadać.Niestety lekarze tego nie przestrzegają. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 23:31 Mów za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 23:32 Każdy zabieg medyczny, podanie jakiegokolwiek leku niesie ze sobą ryzyko. Dla mnie wciąż szczepienie jest mniejszym ryzykiem niż np komplikacje po odrze. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 23:38 www.to.com.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101206/OSTROW/166801069 "Choroba dziecka ma związek z wrodzonym brakiem odporności." Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 07:00 Czyli typowa manipulacja przeciwników szczepionek. A tu się okazuje, że nie dość, że choroba bardzo rzadka, to jeszcze związana z wrodzonym odporności. Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 12:26 To nie jest manipulacja. Chodzi o to, że szczepiąc noworodki (po badaniu ogólnym jedynie) nie wiemy czy dzieci są na 100% zdrowe (a tylko takie powinny być szczepione). Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 12:38 Jest manipulacja, i to bardzo prosta. Mówi się: 'dziecko umarło przez szczepionkę', co mniej odporni rodzice dostają ataku paniki, odmawiają wszelkich szczepień, a potem okazuje się, że dziecko było wcześniej poważnie chore, a skutkiem szczepienia było bardzo rzadkie powikłanie ściśle związane z chorobą podstawową. Wybacz, ale to nie jest norma, tylko potworny przypadek, a przypadki niestety się zdarzają. Niedługo moja córka prawdopodobnie będzie miała zabieg w znieczuleniu ogólnym. Pani dr rzuciła tylko, że jeśli dziecko jest pod opieką neurologa albo kardiologa, to musi mieć od nich zgodę. Nie mam pojęcia, czy moja córka nie ma problemów z sercem, nikt nie wpadł na to, że niespełna półtoraroczne dziecko warto by przebadać pod kątem ewentualnych przeciwwskazań do znieczulenia ogólnego. I co, w związku z tym mam założyć ruch antyznieczuleniowy, bo mogą wystąpić problemy? Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 12:58 Zauważ 2 różnice. Po pierwsze, szczepienie noworodków jest rutynowe. Lekarz nawet nie "rzuca" że warto byłoby pokazać dziecko np. neurologowi przed szczepieniem. Po drugie, zabieg a co za tym idzie, znieczulenie, podaje się w konkretnej sytuacji, w której trzeba rozważyć korzyści i zagrożenia. A szczepi się dzieci (teoretycznie) zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 13:00 No, dobrze, to ile noworodków umarło po rutynowym szczepieniu na gruźlicę na powikłanie, o którym mowa? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 13:11 I jeszcze jedno - czy informacja, że Kubuś zmarł po szczepieniu, bez podania innych ważnych faktów, nie jest manipulacją? Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:42 kawka74 napisała: > I jeszcze jedno - czy informacja, że Kubuś zmarł po szczepieniu, bez podania in > nych ważnych faktów, nie jest manipulacją? Czy ja wiem... Prawdą jest, że to szczepienie go zabiło Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:44 Nie, no, błagam. Czyli ogólnie szczepienia są złe? Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:09 ??? Jak doszłaś do tego wniosku? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:43 Dyskusja toczy się wokół zasadności szczepień, a kwestia NOPów (z podkreśleniem smutnego przypadku Kubusia) została przywołana jako argument przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:00 Za chwilę zabiłoby go coś innego. Wiem, że to okrutnie brzmi. Ale tak po prostu jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:37 Też chciałabym wiedzieć. Tego nikt Ci nie powie, bo nie ma rzetelnie prowadzonej dokumentacji nt. NOP-ów. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:40 A skąd wiesz, że dokumentacja jest nierzetelnie prowadzona? Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:04 Po pierwsze - z autopsji. Lekarze nie zgłosili wystąpienia NOP-ów ani u mnie ani u mojego dziecka. Po drugie - z listu prof. Zielińskiego www.pzh.gov.pl/page/index.php?id=67 Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:07 Cytuję, bo link żle działa: 19-05-2008 11:35 Apel w sprawie zgłaszania chorób zakaźnych i niepożądanych odczynów poszczepiennych Apel Krajowego Specjalisty ds. Epidemiologii - Prof. dr hab. nauk med. Andrzeja Zielińskiego Raportowanie niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP) jest podstawą oceny bezpieczeństwa szczepionek w ich praktycznym zastosowaniu po zarejestrowaniu i dopuszczeniu na rynek. Raportowanie to stanowi podstawową barierę zabezpieczającą przed szkodliwymi efektami nie wykrytymi w badaniach klinicznych lub występującymi w skutek błędów w przechowywaniu i transporcie szczepionek. Na danych epidemiologicznych dotyczących NOP opiera się również podstawowa argumentacja obalająca mity ruchów antyszczepionkowych. Nadzór epidemiologiczny jest konieczny dla racjonalnego planowania działań z dziedziny zdrowia publicznego w tym alokacji środków finansowych. Jest podstawowym źródłem wiedzy o zmianach rozpowszechnienia chorób i obciążenia społeczeństwa chorobami Jest on podstawą wskazań do szczepień profilaktycznych i podstawą oceny ich skuteczności populacyjnej. Większość lekarzy to wie i rozumie, a jednak ciągle zgłaszalność chorób zakaźnych i NOP w Polsce jest niedostateczna i bardzo zróżnicowana terytorialnie. Tłumaczenie przeciążeniem pracą z pacjentami i niechęcią do „papierkowej roboty” nie jest argumentem błahym. Lekarze są zapracowani i współczesna medycyna wymaga dokumentowania niemal każdego działania podejmowanego dla dobra pacjenta. Jednak obowiązek ustawowy raportowania rozpoznanych chorób stanowi w tym całym nawale pracy bardzo niewielkie obciążenie. Apeluję więc do Kolegów Lekarzy o skrupulatne dokonywanie obowiązkowych zgłoszeń zachorowań i NOP dla wspólnego dobra lekarzy i pacjentów. Dla uzasadnienia mojego apelu załączam ryciny, które zawierają porównanie rejestrowanej zapadalności na wybrane choroby zakaźne oraz zgłoszenia NOP według województw w okresach pięcioletnich. Jest wysoce prawdopodobne, że tak wielkie różnice w zgłoszeniach chorób, a szczególnie NOP w okresach pięcioletnich zależą w wielkim stopniu od różnic w czułości zgłoszeń w poszczególnych województwach. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:16 Lekarze nie zgłosili wystąpienia NOP-ów ani u mnie an > i u mojego dziecka. I wszyscy tak robią? Nie zgłaszają poważnych komplikacji (bo, rozumiem, że nie mówimy o podwyższonej temperaturze, spuchniętym ramieniu czy czymś podobnym)? dziecka. > Po drugie - z listu prof. Zielińskiego Gdzie ten list można znaleźć? Póki co, najwięcej informacji pochodzi ze stron typu 'poznańskie forum ślubne' albo 'lamandragora' czy podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:23 kawka74 napisała: > Lekarze nie zgłosili wystąpienia NOP-ów ani u mnie an > > i u mojego dziecka. > I wszyscy tak robią? Nie zgłaszają poważnych komplikacji (bo, rozumiem, że nie > mówimy o podwyższonej temperaturze, spuchniętym ramieniu czy czymś podobnym)? Nie mówię, że wszyscy, ale od kiedy zaczęłam się interesować tą tematyką, to znalazłam sporo osób dotkniętych NOP-ami niezgłoszonymi. I tak, NOP-y były poważne. > > Po drugie - z listu prof. Zielińskiego > > Gdzie ten list można znaleźć? Ten list był na oficjalnej stronie PZH. Teraz nie chce mi się otworzyć link, nie wiem dlaczego, może jest już w archiwum (bo to w 2008 r. było)? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:02 Nie mówię, że wszyscy, ale od kiedy zaczęłam się interesować tą tematyką, to zn > alazłam sporo osób dotkniętych NOP-ami niezgłoszonymi. OK. Tyle że, jak się doczytałam, problem z NOPami jest też taki, że wcale nie tak rzadko nie wiadomo, co można uznać za NOP, a co nie. Więcej - jest też problem taki, że szczepienie nie jest powodem, tylko katalizatorem pewnych zmian, które wyszłyby prędzej czy później, jak nie przy szczepieniu, to przy innym zabiegu czy przy infekcji. Kolejna sprawa - jaka jest śmiertelność z powodu szczepionek u całkiem zdrowych dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:25 kawka74 napisała: > OK. Tyle że, jak się doczytałam, problem z NOPami jest też taki, że wcale nie t > ak rzadko nie wiadomo, co można uznać za NOP, a co nie. Więcej - jest też probl > em taki, że szczepienie nie jest powodem, tylko katalizatorem pewnych zmian, kt > óre wyszłyby prędzej czy później, jak nie przy szczepieniu, to przy innym zabie > gu czy przy infekcji. Zgadzam się. Ale wobec tego warto rozważyć czy szczepienie wszystkich "jak leci" naprawdę jest takie dobre? > Kolejna sprawa - jaka jest śmiertelność z powodu szczepionek u całkiem zdrowych > dzieci? No właśnie tego nikt Ci nie powie. Wg oficjalnych źródeł PZH w 2009 r. (ten rok akurat sprawdzałam) było 5 ciężkich NOP-Ów (wg klasyfikacji WHO było ich 303 - inne kryteria przyjmują), ile było zgonów nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:33 Tutaj masz link: www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/index_p.html#05 można sprawdzić poszczególne lata. Np. 2007 r. ciężkie NOp-y wg PZH - 1 (wg WHO - 296), zgony - 3. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:56 Zgadzam się. Ale wobec tego warto rozważyć czy szczepienie wszystkich "jak leci > " naprawdę jest takie dobre? Ale czy faktycznie jest tak, że dzieci szczepione są wszystkie, jak leci? Nam szczepienia wstrzymywano dwukrotnie, nikt się nie spieszył, pediatra wcale nam wszystkich szczepionek nie wciska, ba, raczej odradza większość nieobowiązkowych (prosiła tylko o rozważenie szczepienia na pneumokoki). Po każdym szczepieniu mamy obowiązek pozostać pół godziny na terenie przychodni (podpisywałam oświadczenie przed szczepieniem). Problematyczne może się wydawać szczepienie w pierwszej dobie, ale zważywszy liczbę zakażeń WZW B i okoliczności tychże, nie bardzo mu się dziwię. ile było > zgonów nie wiadomo. No właśnie. A w czasie, kiedy w Polsce nie było szczepień na odrę, każda epidemia to było ponad 200 zgonów i kilka tysięcy przypadków powikłań (nie wiadomo, z jakim skutkiem, przejściowych czy pozostawiających ślad). Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 16:50 Jak wyobrażasz sobie badania pod kątem niedoborów odporności? Wiesz, że nie ma praktycznie dobrych testów, które można stosować standardowo u wszystkich noworodków? Są dość trudne do wykonania, drogie i nie do końca dopracowane. Przyczyn takich niedoborów jest wiele i trzeba by robić mnóstwo takich testów. A przy tym ilość osób dotkniętych tymi niedoborami jest stosunkowo niewielka. Przeciętne laboratorium nie jest w stanie ich wykonać. Dotyczy to nie tylko Polski ale i innych krajów. Nie ma takiej możliwości by stwierdzić, że dziecko jest w 100% zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:45 Wiem, to wszystko prawda. Dlatego imho nie powinno się szczepić noworodków, bo nie wiadomo czy są zdrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kooreczka Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:53 Tak samo jak na dobrą sprawę nie wiemy, czy ktokolwiek jest zdrowy, czy tylko źle zdiagnozowany. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:39 Problem w tym, że takie dzieci i tak żyją w ogromnym zagrożeniu. Tak naprawdę, równie dobrze może je zabić każda byle infekcja. A taki HepB można złapać baaardzo szybko. Jak mój brat (nieszczepiony na HepB bo wtedy nie szczepili). I kilkumiesięczne dziecko dostało prezent od szpitala - najpierw wirusa, a potem kilkumiesięczne wakacje z igłą w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 12:44 > Ojej, no to bójcie się, bo my wszystkie przeszłyśmy odrę, przeważnie w dziecins > twie i nasi mężowie i przyjaciele oraz wszyscy starsi od nas. Ojej, straszne... > . > > Ale plusem jest to że jesteśmy uodpornieni i nie musimy się doszczepiać > Ksiazeczka zdrowia dziecka. S. 14 "stan uodpornienia p/chorobom zakaznym" - odra: szczepionka podana rok po urodzeniu. S. 15 "przebyte choroby zakazne" - odra: brak wpisu. U chlopa podobnie. U wiekszosci przyjaciol i znajomych tez, bo szczepienie przeciwko odrze zostalo w Polsce wprowadzone w 1972 roku. A ze zadne z nas nie pracuje w przedszkolu czy innym skupisku dzieci, to doszczepianie nie jest konieczne, te dawki szczepionki, ktore dostalismy jako dzieci, chronia nas wystarczajaco.. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 14:08 Ja przeszlam odre w 1974 roku. Jakos zaszczepiona nie bylam. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 14:48 Bo obowiązkowe szczepienia na odrę wprowadzono w 1975. Wcześniej mogły być szczepione niektóre dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 14:58 Na odre szczepi sie najwczesniej po ukonczeniu 1 roku zycia. ja zachorowalam jakis meisiac przed szczecpieniem... Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 14:15 > Ojej, no to bójcie się, bo my wszystkie przeszłyśmy odrę, przeważnie w dziecins > twie i nasi mężowie i przyjaciele oraz wszyscy starsi od nas. Ojej, straszne... > . Nie wszystkie. Ja nie. I moja mam też nie. Moja babcia miała po odrze poważna wadę serca. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 16:51 katia.seitz napisała: > Oj - to serio tak jest? Ja przechodziłam odrę ponoć ciężko w dzieciństwie, tera > z będę się schizować... to rozważ przyjęcie szczepionki, zrób poziom przeciwciał, pogadaj z lekarzem... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 19:45 Na Boga, nie strasz! Też przeszłam odrę w dzieciństwie :< Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 09:18 To dobrze bo to jest tzw. choroba wieku dziecięcego, jak wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 09:27 No dobrze - ale jeśli po latach można wylądować na wózku? Verdana! Pisz - po ilu latach? Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 10:21 Nie rozumiesz? Wszyscy chorowaliśmy kiedyś na odrę, to tak naturalne jak wypadanie zębów mlecznych. O skutkach poszczepiennych się nie dowiesz bo nasze dzieci są pierwszym pokoleniem którym się te szczepionki daje. NIE WIADOMO jakie skutki będzie to miało w przyszłości. Tamta odra była naturalna, pewnie-jak każda choroba może prowadzić do powikłań, szczególnie jeśli nie jest leczona. Szczepionki sa sztuczne, są stworzone przez człowieka. Tak jak mleko modyfikowane nigdy nie będzie lepsze a nawet zblizone do naturalnego. OK, masz swój rozum, szukaj sama. Za zdrowie dziecka odpowiadają rodzice i to na nich ciąży odpowiedzialność. Ja nie miałam takiego wyboru z moimi dziecmi (wierzyłam lekarzowi i nie miałam internetu), teraz na szczęście już rodzice mają wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 10:28 Ja nie miałam takiego wyboru z moimi dziecmi (wi > erzyłam lekarzowi i nie miałam internetu Wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 10:32 Wszyscy chorowaliśmy kiedyś na odrę, to tak naturalne jak wypada > nie zębów mlecznych. Na odrę szczepi się obowiązkowo od 1975 roku, więc nie wszyscy. Ba, nawet nie wszyscy niezaszczepieni, w tym ja, chorowali. "W tym okresie [przed wprowadzeniem szczepień obowiązkowych] epidemie pojawiały się regularnie, co 2-3 lata. W wyniku epidemii umierało 200-300 dzieci, a tysiące miało ciężkie powikłania wymagające długotrwałej hospitalizacji." szczepienia.pzh.gov.pl/main.php?p=3&id=27&sz=55&to= Nikt nie twierdzi, że powikłania poszczepienne się nie zdarzają, natomiast wywoływanie masowej histerii i nieszczepienie dzieci może mieć o wiele bardziej opłakane skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 11:46 Właśnie chodzi o to, że nie wszyscy. Wydaje się oczywiste, że jeśli nie było kiedyś szczepień, to każdy, kto miał kontakt z chorobą kiedyś zachorował, ale tak nie jest. Tak jak nie jest powiedziane, że wszystkie te dziecięce zakaźne (co tam było? odra, ospa, różyczka, świnka, coś jeszcze?) przejdzie się do konkretnego roku życia. Znam dużo osób, które akurat tej czy tamtej nie przeszły. Sama jestem z rocznika, który na różyczkę był szczepiony pod koniec podstawówki (dziewczyny), mimo, że większość z nas przechodziła tę chorobę - ale większość, nie wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 11:50 >>Tamta odra była naturalna, (...) szczepionki sa sztuczne No po prostu argument roku Piękne. Czarna ospa też była naturalna, i dżuma. Rozumiem, że w związku z tym wolałabyś na nie zachorować, niż poddać się tym okropnym, sztucznym szczepionkom Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 12:25 Rozumiem też, że cesarskie cięcie jest beee... Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 12:30 No, chyba, że jest be, bo nienaturalne. Uprzedzam ewentualną argumentację - szczepionki też są, jak cc, sposobem ratowania życia. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 13:55 Rozumiem, że jak dostaniesz np raka (czego nie życzę), to będziesz leczyć się cebulą i czosnek, albo też w pokorze umrzesz, bo przecież chemia jest sztuczna, a rak naturalny? Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 14:24 No coś ty, autorka na pewno nie dostanie żadnego raka. W końcu żyje zgodnie z naturą, a to gwarancja zdrowia i długowieczności... Moi pradziadkowie zmarli w wyniku epidemii "hiszpanki", w wyniku czego moja babcia została jako kilkuletnie dziecko sierotą. Rozumiem, że nic w tym nie było złego, bo przecież wielkie epidemie dziesiątkujące ludność były czymś naturalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess.pl Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 20:13 Kagrami, co ty gadasz, ze wszyscy przechodzili ospe w dziecinstwie?? Ja nie przechodzila, tak samo jak moi bracia, znajomi, rodzice, maz i jego rodzenstwo itd. Pomylilas chyba odre z ospa, ktora wiekszosc ( ale tez nie wszyscy) przechodzili. Nie wypisuj takich glupot Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 10.05.11, 15:16 To jedna z chorób wieku dziecięcego. Zachorowanie, najlepiej w dziecinstwie uodparnia na całe życie. I tak jak ospa: nieleczona lub źle leczona odra może spowodować powikłania. Ja o takich nie słyszałam wśród rodziny i znajomych. Natomiat po szczepieniu - tak, spotkałam się z powikłaniami. To tylko moje doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 10.05.11, 15:18 I, tak jak ospa lub inna choroba wirusowa, moze pomylić sie z inna chorobą lub przebiegac bezobjawowo. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 14:22 Chłopak miał dwadziescia parę lat - czyli po kilkunastu. bez paniki, ja też miałam odrę, to rzedkie powiklanie, ale niestety - bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
alucca Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:25 Szczepionka na odrę również nieraz powoduje bardzo ciężkie powikłania. "Olewanie obowiązkowych" szczepień jest surowo karane wbrew obowiązującemu prawu. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 19:10 Nieszczepienie dzieci na choroby, których dzięki temu mogłyby uniknąć jest zwyczajną głupotą. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 19:46 Tez chciałam linkować. Paskudne choróbsko. Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 21:06 co tam odra! jest cala masa innych chorob , przeciw ktorym jesli sie nie zaszczepilas istnieje ryzyko , ze mozesz byc roslina. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 21:42 Oj, tam, odra. Poczytaj wątek na 'Niemowlęciu' - odra to nic, szczepienia to samo zło. Odpowiedz Link Zgłoś
aleks2539 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 22:14 ok, a macie jakiś pomysł na szczepionkę na odrę? W temacie się jeszcze nie orientowałam bo mam chwilę czasu do terminu szczepienia ale moje dziecko jest uczulone na jajko więc tradycyjny Piorix odpada Odpowiedz Link Zgłoś
fabryka.lodow.napatyku Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 06.05.11, 22:25 no i co taka cisze, gdzie sa te wszystkie mundrosci nieszczepienne, zamilkly jakos? Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 09:21 A co mają się tu pojawić na jedno gwizdnięcie i próbować was przekonywac? Jak chcesz wiedziec więcej to sama poszukaj, pytaj lekarzy, pielęgniarek, znajomych, czytaj książki, googl'uj ... Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama [...] 07.05.11, 10:26 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-soffie Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 11:36 "A co mają się tu pojawić na jedno gwizdnięcie i próbować was przekonywać? " Tak, właśnie tak. Jakoś nie miałyście oporów, żeby pojawić się w wątku o dylemacie " szczepić, czy nie szczepić" i mielić jakieś głupoty. To teraz kiedy widać pierwsze konsekwencję chcemy poznać wasze zdanie, wasze stanowisko, chociażby po to, żeby się pośmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 00:29 Niektórzy lekarze w takiej sytuacji odkładają szczepionkę (syn znajomej też uczulony silnie na jajko był szczepiony dopiero jak miał dwa lata). Ale tylko pod warunkiem, że dziecko nie chodzi do żłobka. Odpowiedz Link Zgłoś
kunegunda32 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 10:02 U mojej młodej pani dr odłożyła na po drugim roku życia. Ale mam inne pytanie, powinnam ją zaszczepić przypominająco na DTP a jej akurat idą wszystkie cztery czwórki na raz i trochę gorączkuje i nie wiem czy szczepić czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 09:34 aleks, szczepi się wówczas w szpitalu, w warunkach oddziału, gdzie jest możliwość monitorowania potencjalnych objawów anafilaksji... a jeśli uczulenie na jajko obejmuje tylko objawy skórne, to generalnie luzik... bo tam tego białka jest tyle, co kot napłakał i najwyżej będzie odczyn poszczepienny ciut silniejszy niż w standardzie. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama cała PRAWDA o szczepieniach! 07.05.11, 10:29 Poczytajcie to sobie. astromaria.wordpress.com/ Zawartość absurdu na tym blogu wynosi 100% Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: cała PRAWDA o szczepieniach! 07.05.11, 14:26 Ja z pokolenia, gdzie szczepień było niewiele. Prócz faceta, o którym pisałam - kuzynka - zapalenie mózgu po swince, zmiany charakterologiczne, kobieta jest zaburzona psychicznie. Dwóch znajomych bezpłodnych po tejze śwince (fakt, trzeci miał po swince jeszcze trójke dzieci...). Kolezanka, cięzko chore dziecko - różyczka w ciąży. Wnuczka znajomej zmarła na wietrzną ospę. A ja nie mam szerokiego grona znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: cała PRAWDA o szczepieniach! 08.05.11, 22:36 Ja jestem o połowę młodsza i znam trzech mężczyzn bezpłodnych po śwince. Dwaj z nich ponad tydzień leżeli w szpitalu. Kolega, który miał w klasie maturalnej wrócił po dwóch miesiącach do szkoły i był taki kruchy (zupełnie jak inny kolega wkrótce po operacji wyrostka robaczkowego). Osobisty małżonek o mało co nie umarł na odrę (jako kilkulatek). To jest mit, że choroby wieku dziecięcego nie są groźne dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: cała PRAWDA o szczepieniach! 08.05.11, 23:25 Bo dzięki szczepieniom chorujemy na nie o wiele rzadziej i lżej, stąd zbiorowa skleroza. Kiedyś szczepionki miały w sobie o wiele więcej rtęci i innych paści, powikłań było pewnie więcej, ale i tak mniej niż powikłań i śmierci po tychże niegroźnych odrach i świnkach. Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: cała PRAWDA o szczepieniach! 08.05.11, 23:34 Mnie tez sie tak wydawalo. Ale... jestem w posiadaniu swojej karty szczepien. I kiedys na forum wrzucilam. Jest to do odnalezienia (z datami) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 21:58 Ciekawe czym tlumaczone sa roznice jesli chodzi o szczepienia obowiazkowe w roznych krajach? Mieszkam we Francji i u nas obowiazkowe sa tylko szczepienia przeciw tezcowi, dyfterytowi i polio. Co najmniej raz na rok jestem Polsce i nie mam zamiaru doszczepiac dzieci przeciw ...calej reszcie Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 07.05.11, 23:40 Wiem jak to wyglada w przypadku gruzlicy, wystarczy tylko rzucic okiem na mape: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/79/Mapa_tuberculose.png ten rozowy ocean na prawo od nas jest jednak realnym zrodlem zagrozenia, mamy przeciez z nimi bezposrednia granice. Podejrzewam, ze czesciowo zalezy to od mozliwych do wylozenia pieniedzy, a czesciowo od jakiejs narodowej filozofii podejscia do chorob, bo inaczej nie umiem wytlumaczyc, dlaczego w Niemczech kalendarz szczepien jest obszerniejszy (za wyjatkiem gruzlicy) niz w Polsce, a we Francji szczuplejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaaga Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 08.05.11, 14:41 turzyca napisała: > Wiem jak to wyglada w przypadku gruzlicy, wystarczy tylko rzucic okiem na mape: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/79/Mapa_tuberculose.png ten rozowy ocean na prawo od nas jest jednak realnym zrodlem zagrozenia, mamy przeciez z nimi bezposrednia granice. > Podejrzewam, ze czesciowo zalezy to od mozliwych do wylozenia pieniedzy, a czes > ciowo od jakiejs narodowej filozofii podejscia do chorob, bo inaczej nie umiem > wytlumaczyc, dlaczego w Niemczech kalendarz szczepien jest obszerniejszy (za wy > jatkiem gruzlicy) niz w Polsce, a we Francji szczuplejszy. W Niemczech kalendarz szczepień jest obszerniejszy bo zalecany a we Francji szczuplejszy bo obowiązkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 15:29 nie zupelnie : zarowno w Niemczech jak i we Francji sa szczepienia obowiazkowe jak i te zalecane... Powyzej podalam tylko te obowaizkowe bo zalecanych i tak nie biore pod uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:29 Dopóki żadnej z was nie przytrafi się NOP u swojego dziecka, dotąd będziecie kłapać o dobrodziejstwach szczepion. Chyba, że wam za to płacą, co jest wielce prawdopodobne. Najlepiej będzie, jak się wszystkie zaszczepicie na co tylko można, podnosząc w ten sposób mityczną odporność zbiorową. PS. Co do chemii ratującej życie w chorobie nowotworowej - WSZYSTKIE znane mi osoby, które ją przyjmowały - po niedługim czasie (rok, półtora) zmarły. Rzeczywiście - wspaniały wynalazek. Jak szczepionki. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:33 Nie histeryzuj, dorosłej kobiecie nie przystoi. Odpowiedz Link Zgłoś
kooreczka Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:51 > PS. Co do chemii ratującej życie w chorobie nowotworowej - WSZYSTKIE znane mi o > soby, które ją przyjmowały - po niedługim czasie (rok, półtora) zmarły. > Rzeczywiście - wspaniały wynalazek. Jak szczepionki. Wiesz, przy takim raku trzustki to i tak niezły wynik. Myślałaś może, że raka się leczy jak katar? Można oczywiście zostawić te osoby na pastwę losu. Najlepiej bez znieczulenia- to tez ta wstrętna chemia. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:28 Cóż, syn moich znajomych, leczony chemia 16 lat temu własnie się żeni. Pewnie lepiej by było mu chemii nie dawać, świat i tak jest przeludniony. Rozumiem, że swojego dziecka nie leczysz w ogóle, bo wszystkie lekarstwa to tylko zmowa. Antybiotyki truja, szczepionki truja, chemia zabija. A dziecko najwyżej sobie umrze spokojnie - i tanio, co najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 17:52 > PS. Co do chemii ratującej życie w chorobie nowotworowej - WSZYSTKIE znane mi o > soby, które ją przyjmowały - po niedługim czasie (rok, półtora) zmarły. > Rzeczywiście - wspaniały wynalazek Przestan mielic kocopoly Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:14 he, he, za szybkość odpowiedzi też wam płacą? za "kocopoly" pewnie będzie premia. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 18:18 Gdyby mi płacili, bardziej bym się starała. Argumenty typu 'ktoś wam płaci' są tak wytarte i przemielone, że aż wstyd je stosować. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-soffie Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:42 a tobie kto płaci? Bo za pisanie takich głupot to ja bym usiała wziąć niezłą kasę, inaczej by mi było wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:06 moj chlop mial chemie 15 lat temu zyje do dzisiaj moja ciocia miala chemie 35 lat temu tez zyje Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:21 To taki morderczy wynalazek - a oni żyją? Moja matka dostawała chemię, która jej nie uratowała, ale przedłużyła jej życie. Ja rozumiem ograniczenie chemii i sztuczności w życiu codziennym, ale z głową, na litość, z głową. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-soffie Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:39 -A jakie masz dowody że ten NOP u dziecka to skutek szczepionki? -Kto mówi, że szczepienia nie mają skutków ubocznych i nie zdarzają się komplikacje? Przecież to logiczne, ze wszystkim tak jest - WSZYSTKO MA SWOJE KONSEKWENCJE. - Gdyby wszyscy nie szczepili dzieci bo baliby się skutków ubocznych to byś miała powrót do przyszłości i EPIDEMIE, które dziesiątkowałyby ludzi i wyobraź sobie Twoje dzieci jakoś marnie by na tym wyszły. Nie wspomnę już o tym, że na dźwięk słowa ODRA sikałabyś ze strachu. Masz szczęście bo inni myślą i szczepią dzieci. - Kto mówi o tym, że trzeba się szczepić na wszystko? Przecież jest zestaw obowiązkowych szczepień - resztę możesz sobie olać. "Co do chemii ratującej życie w chorobie nowotworowej - WSZYSTKIE znane mi osoby, które ją przyjmowały - po niedługim czasie (rok, półtora) zmarły." - No popatrz ty się, bez tej chemii na pewno żyliby długo i szczęśliwie - z 50 lat Jakby się badały to miałyby większe szanse na wykrycie choroby w mało inwazyjnym stadium = większe szanse na przeżycie. Chemia to nie lek, który ratuje przed rakiem, to nie lek, który sprawia, że na 100 % zostaniesz wyleczona, To nie jest tak, ze masz raka, bierzesz chemię i po pół roku na pewno będziesz zdrowa. Gdyby tak było ludzie nie baliby się tego choróbska. Gdyby tak bylo nie trąbiłoby się o profilaktyce. Chemia to terapia która daje ci szanse pozbycia się nowotworu, kosztem wielkich zniszczeń organizmu. A czemu osoby dotknięte nowotworem się jej podejmują mimo, że tak ich ta chemia tak niszczy? A no " dlatemu" że bez niej nie mają większych szans na przeżycie - bo rak je ZJE od środka i umrą. ZA trudne? "wspaniały wynalazek. Jak szczepionki." wymyśl lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mirra.3 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 20:26 Odra? Ależ przechodziłam ją w dzieciństwie i na złość przeżyłam. Jakoś nie przypominam sobie częstomoczu )) (o jejku, nie może być?!) Co do medycyny: co ona jest w stanie WYLECZYĆ? Cukrzycę, parkinsonizm, nowotwór i wiele, wiele innych... he, he. Prochy trują - nie leczą. Któraś zaszczebiotała, czy nie "leczę" dziecka - tak nie leczę, bo nie mam z czego. Nie jest szczepiona żadnym syfem, więc nie choruje WCALE. Biedny przemysł farmaceutyczny, nie zarobił na niej ani grosza )) A przecież to nie tak ma być! Szczepionami powinno się zaatakować dziecię ledwo wyjęte z brzucha, a potem już z górki. Następne szczepiony, doktory, prochy, gardełka, oskrzela, zapalenie uszu, alergia, znów prochy i biznes się kręci, prawda? Bo o to w tym wszystkim chodzi. Nie o nasze dobro i zdrowie ale o kasę, kasę. A najlepiej duuuużo kasy. Żegnam. Życzę miłego szczepienia, latania po lekarzach, łykania prochów i wiarę w jedynie słuszną drogę, która prowadzi zawsze w kierunku apteki )) Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 20:30 Nie choruje, bo inne dzieci sa szczepione i nie zarazają. przed wprowadzeniem szczepień na choroby zakaznie umierało mniej wiecej 3/4 dzieci do 5 roku zycia. Jeszcze przed wojna na haine-medina co wiosnę umierału tysiace osób. Jak przekonasz ludzi, zeby nie szczepili i ci się uda, to z dużym prawdopodobieństwem będziesz z satysfakcją odwiedzać grób własnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 20:35 Odra? Ależ przechodziłam ją w dzieciństwie i na złość przeżyłam. Jakoś nie przy > pominam sobie częstomoczu )) Jeśli masz więcej, niż trzydzieści siedem lat, powinnaś mieć więcej rozumu. Jeśli mniej, to przeszłaś co najwyżej Wisłę albo Wartę. Czy Ty masz jakieś inne zajęcie w życiu oprócz walki ze szczepieniami? Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 20:44 Usiądź. Weź duży oddech i zanim znowu coś napiszesz, przemyśl to wcześniej. Masz masakryczny słowotok. > Co do medycyny: co ona jest w stanie WYLECZYĆ? Cukrzycę, parkinsonizm, nowotwór > i wiele, wiele innych... he, he. > Prochy trują - nie leczą. > > Któraś zaszczebiotała, czy nie "leczę" dziecka - tak nie leczę, bo nie mam z cz > ego. > Nie jest szczepiona żadnym syfem, więc nie choruje WCALE. > Biedny przemysł farmaceutyczny, nie zarobił na niej ani grosza )) Do czasu, kochana. Do czasu. Nie życzę Ci tego, ale jak trafi się ta cukrzyca czy nowotwór, to będziesz pierwsza w kolejce po te prochy. I będziesz się modlić, żeby NFZ sfinansował leczenie, bo nie będzie Cię na nie stać. Dlatego zanim zaczniesz wypisywać głupoty, zastanów się na tym z pięć razy. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 22:43 > Do czasu, kochana. Do czasu. Nie życzę Ci tego, ale jak trafi się ta cukrzyca c > zy nowotwór, to będziesz pierwsza w kolejce po te prochy. I będziesz się modlić > , żeby NFZ sfinansował leczenie, bo nie będzie Cię na nie stać. Dlatego zanim z > aczniesz wypisywać głupoty, zastanów się na tym z pięć razy. Co Ty. Tak udana fanatyczka nie pozwoli podawać insuliny, będzie sie słuchać jakiegoś znachora, i dzieciak będzie miał szczęście, jak go z kwasicy ketonowej wyratują. A ja sobie wypraszam życie z antyszczepionkowcami w jednym mieście. Chcą, żeby ich dzieci umierały na krup, dyfteryt i odrę, ich broszka, mogą sobie zamieszkać w Puszczy Białowieskiej. Ale nie zgadzam się na narażanie zdrowia mojego i mojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 10.05.11, 18:48 > A ja sobie wypraszam życie z antyszczepionkowcami w jednym mieście. Chcą, żeby > ich dzieci umierały na krup, dyfteryt i odrę, ich broszka, mogą sobie zamieszka > ć w Puszczy Białowieskiej. Ale nie zgadzam się na narażanie zdrowia mojego i mo > jego dziecka Oj, nie do Puszczy Białowieskiej, gdzie zwykłam bratać się z żubrami, bo mi naturę spaskudzą Jest szansa, że zanim nawiedzeni kretyni narażą zdrowie moje i mojego szczepionego dziecka sami zaczną wymierać na choroby zakaźne, a ci, co przeżyją w panice zaczną szczepić się na nie. W/w scenariusz ludzie przerabiali już w ciągu ostatnich stu lat. Najpierw w durnym narodzie był histeryczny sprzeciw przeciwko szatańskim wynalazkom dochtorów, potem opór durnego narodu zelżał, jak zobaczył ci on, że niekoniecznie połowa dzieciaków i młodzieży z wioski wymiera co kilka lat na polio, a następne pół chodzi pokręcone do końca życia. Ponieważ jednak dawno nie mieliśmy jakiejś naprawdę solidnej zarazy, a najlepiej kilku naraz, to ludziskom odeszło od dupy i mądrują się okrutnie ci mentalni spadkobiercy i spadkobierczynie ciemnego ludu z zabitych dechami wiosek w osobie np. koleżanki mirry.3. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-soffie Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 20:47 1."Odra? Ależ przechodziłam ją w dzieciństwie i na złość przeżyłam." 2."co ona jest w stanie WYLECZYĆ? Cukrzycę, parkinsonizm, nowotwór i wiele, wiele innych.." 3. "Bo o to w tym wszystkim chodzi. Nie o nasze dobro i zdrowie ale o kasę, kasę. Anajlepiej duuuużo kasy." ty na prawdę jesteś mało myśląca, żeby nie powiedzieć tępa. 1. Byłaś szczepiona na odrę i w ogolę? 2. Medycyna jest w stanie wyleczyć nowotwór, ułatwić życie chorym na przewlekłe choroby - wydłużyć ich życie, zminimalizować objawy. Bez tej hłe hłe medycy padaliby jak muchy na o wiele mniej poważne schorzenia. Gdzie ty masz rozum? 3. taaa, szczepionki wymyślili po to żeby mieć kasę a że przy okazji zminimalizowali masowe zgony na choroby z których się dziś śmiejesz to pfffffffff szczegół. Dzięki temu, że ktoś myślał teraz mamy duuuzo buraczków takich jak ty i musimy wysłuchiwać ich bredni. Masz jakieś pojęcie o badaniach naukowych i tym co się działo przed wprowadzeniem a raczej wymyśleniem szczepionek czy tylko tak klepiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Jeszcze jedno 09.05.11, 21:15 Nie jest szczepiona żadnym syfem, więc nie choruje WCALE. > Biedny przemysł farmaceutyczny, nie zarobił na niej ani grosza )) Nie choruje, bo nie ma od kogo się zarazić. Nie choruje na odrę, krztusiec, polio, bo frajerzy, którzy szczepią swoje dzieci, a których lekceważysz, dają jej ten komfort, nie dlatego, że jest taka cudownie odporna. W sumie przygnębiające jest, że bazujesz na czymś, czym gardzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 20:41 Powiedz to kobiecie opiekującej się kilkadziesiąt lat synem, który na skutek komplikacji po odrze jest praktycznie rośliną. Każdy zabieg medyczny niesie ze sobą ryzyko, ale jeśli chodzi o szczepionki argumentów za jest więcej, a przypadków śmierci i komplikacji po chorobach na które można się szczepić jest więcej niż NOPów. Znam osobę po chorobie Heinego- Medina, koleżanka mało co się nie przekręciła przez ospę, inni znajomi nie będą mieli dziecka, bo facet przeszedł świnkę w wieku 15 lat. Dziękuje uprzejmie za takie przyjemności. Szczepię. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 20:47 Jeśli już uogólniamy i uznajemy własne doświadczenia za obowiązujące powszechnie... - znam kilka osób u których wystąpiły komplikacje po chorobach, na które można szczepić (pokolenie moich rodziców, na odry, świnki i insze takie nie szczepione) - mam kuzynkę po WZW B przywleczonej ze szpitala. Pięknie dziękuję - znałam kilka osób, które zmarły na nowotwór, ale u większości zbyt późno go wykryto. - znam kilka osób, które przeżyły tę chemię i żyją (z osób publicznych np Kamil Durczok, Krystyna Kofta, Irena Santor). - Nie znam ani jednego przypadku NOPu. Nie znam bezpośrednio dziecka, które go miało, nie słyszałam żadnych opowieści, nawet plotek. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaaga Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 21:32 thegimel napisała: > - Nie znam ani jednego przypadku NOPu. Nie znam bezpośrednio dziecka, które go > miało, nie słyszałam żadnych opowieści, nawet plotek. Podejrzewam,że gdybyś usłyszałam o wystąpieniu NOP-u to i tak byś nie uwierzyła tylko przyjęła jedną i jedyną dla Ciebie prawdę-że nawiedzona mamuśka sobie go wymyśliła... Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 21:44 > Podejrzewam,że gdybyś usłyszałam o wystąpieniu NOP-u to i tak byś nie uwierzyła > tylko przyjęła jedną i jedyną dla Ciebie prawdę-że nawiedzona mamuśka sobie go > wymyśliła... A może odwrócimy sytuację. Może to Ty wszędzie dookoła, obsesyjnie, widzisz te NOPy, a każda choroba to dla Ciebie skutek szczepionek? I nie możesz uwierzyć, że w wielu przypadkach nie szczepienia nie mają z tym nic wspólnego (albo niewiele). Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaaga Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 23:12 aretahebanowska napisała: > > Podejrzewam,że gdybyś usłyszałam o wystąpieniu NOP-u to i tak byś nie uwi > erzyła > > tylko przyjęła jedną i jedyną dla Ciebie prawdę-że nawiedzona mamuśka sob > ie go > > wymyśliła... > > A może odwrócimy sytuację. Może to Ty wszędzie dookoła, obsesyjnie, widzisz te > NOPy, a każda choroba to dla Ciebie skutek szczepionek? I nie możesz uwierzyć, > że w wielu przypadkach nie szczepienia nie mają z tym nic wspólnego (albo niew > iele). Chciałabym żeby to była tylko moja obsesja.Niestety mam to w domu.Więc,daruj sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 22:07 Wiesz, bardzo nie lubię uogólniać, ale skoro przeciwniczki szczepionek mogą, to ja też. Skoro jakaś pisze, że nikt nie przeżył dłużej niż 1,5 roku po chemii to mi się nóż w kieszeni otwiera. I właśnie wyciąganie tego typu argumentów sprawia, że jesteście traktowane jak nawiedzone mamuśki. Szkodliwe do tego niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 11.05.11, 06:49 > PS. Co do chemii ratującej życie w chorobie nowotworowej - WSZYSTKIE znane mi o > soby, które ją przyjmowały - po niedługim czasie (rok, półtora) zmarły. > Rzeczywiście - wspaniały wynalazek. Jak szczepionki. Ech, szkoda, ze nie ma szczepionki na glupote. Dla niektorych bylaby jak znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
duzeq ma_dre 09.05.11, 18:07 W Niemczech nie ma obowiazkowych szczepien, sa tylko zalecane. Ze szczepi znakomita wiekszosc spoleczenstwa, to insza inszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze-soffie Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 19:22 "W Europie, szczególnie we Francji, zwiększyła się zachorowalność na odrę..." Być może państwo francuskie obowiązek szczepienia z maleńkim wyjątkiem zrzuca na rodziców - nie ma zamiaru wchodzić w kompetencję rodziców, w nadziei, że maja tyle rozumu żeby zrobić co trzeba. A rodzice mają to w doopie i widać efekty. Czy obowiązkowe to się równa refundowane? Jeśli tak to masz drugi powód. Odpowiedz Link Zgłoś
undomestic_goddess.pl Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 09.05.11, 20:29 W niektorych krajach zlobki i przedszkola odmawiaja przyjecia dzieci nieszczepionych. Nie dlatego, ze martwia sie o zdrowie tychze, ale o reszte dzieci, ktore sa pod ich opieka. Nie wiem dlaczego w Pl to nie dziala- nie szczepisz- przedszkole/zlobek jest dla dziecka zamkniete. Nie widze powodu dla ktorego mialabym narazac zycie i zdrowie swojego dziecka, tylko dlatego ze tryndy mamy sa przeciwniczkami szczepien. Odpowiedz Link Zgłoś
joxanna ale kto właściwie choruje? 10.05.11, 20:11 Zawsze zastanawia mnie przy takich informacjach - kogo w zasadzie dotyka ta epidemia. Tylko tych niezaszczepionych? Czyli jeżeli ja poszczepiłam dzieci to powinnam spać spokojnie? Czy moje zaszczepione dzieci też są zagrożone? Jak duży procent szczepionek jest nieskutecznych? Bo jakiś na pewno - ja sama jestem cudacznym przypadkiem, u którego jakoś nie przyjmują się szczepionki przeciwko WZWB. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: ale kto właściwie choruje? 10.05.11, 20:47 To znów jest pewnie kwestia poszczególnych przypadków. Koleżanka nie może złapać odporności na różyczkę, przechorowała kilka razy, przed ciążą się szczepiła i dalej nie ma przeciwciał. Ale zniknięcie ospy prawdziwej, rzadkie przypadki odry czy polio to zasługa szczepionek. To samo dotyczy chociażby tężca. Jasne, że szczepionki nie chronią w 100% ale jednak osoby zaszczepione w zdecydowanej większości przypadków chorują lżej. A ciężkich powikłań poszczepiennych jest na tyle mało, że bilans zysk i strat wychodzi zdecydowanie na korzyść szczepionek. Odpowiedz Link Zgłoś
lena99 Re: ale kto właściwie choruje? 10.05.11, 20:59 Tu masz link po francusku: www.sudouest.fr/2011/03/22/epidemie-de-rougeole-en-france-attention-si-vous-etes-ne-apres-1980-350166-4696.php Ale nie jestem pewna czy wiarygodny, bo podają m.in. że prawie wszyscy chorujący (96%) nie byli szczepieni lub otrzymali tylko jedną dawkę szczepionki (12%). ?? Dane nt. chorujących na odrę w Polsce możesz znaleźć na stronie PZH (linkowałam wyżej). Chorowali nie tylko nieszczepieni, są lata w których chorowało więcej osób szczepionych niż nieszczepionych. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: ale kto właściwie choruje? 11.05.11, 07:06 Problem polega na tym, ze cykl szczepien troche zajmuje zanim dziecko nabierze odpornosci na dana chorobe. Nie jestem na biezaco z kalendarzem szczepien (dzieci mi juz wyrosly), ale na niektore choroby moje dzieci byly szczepione po raz pierwszy w wieku dwoch miesiacy, potem za kolejne dwa, itd. Zaraz po urodzeniu mleko matki daje odpornosc byc moze przeciwko przeziebieniu, ale przeciw krztusciowi to juz niekoniecznie. I takie dzieci sa zagrozone przez nosicieli, ktorzy sie nie szczepia. Poza tym sa ludzie, ktorzy z powodow zdrowotnych nie moga byc po prostu szczepione i te osoby tez sa zagrozone przez reszte populacji, jezeli ta jest niezaszczepiona. U nas (Australia) szczepienie przeciwko krztusciowi jakis czas temu zeszlo ponizej granicy, ktora eliminowalaby te chorobe w spoleczenstwie i mielismy kilka przypadkow dzieci, ktore na ksztusiec zmarly. PS. Ja tez bylam chora na odre jak mialam 12 lat. Przechodzilam ja bardzo ciezko. Przez ponad tydzien mialam goraczke 40 stopni i dosc dlugo dochodzilam potem do siebie. Ja przezylam, ale jestem sobie w stanie wyobrazic, ze mozna tej choroby nie przezyc. Odpowiedz Link Zgłoś
dano-pol Re: było kiedyś o modzie na " nieszczepienie" hłe 26.05.11, 22:55 Gorąco zachęcam Was do podpisania niniejszej petycji dotyczącej wolności decydowania w kwestii szczepień i ochrony dzieci przed negatywnymi odczynami poszczepiennymi (NOP) poprzez pozostawienie rodzicom wyboru szczepionki, szczepienia (lub rezygnacji z nich), stworzenie sprawnego systemu rejestracji NOP i egzekwowania od lekarzy wypełniania formularzy NOP, do czego są prawnie zobowiązani. PETYCJA WS.ZMUSZANIA RODZICÓW I DZIECI DO SZCZEPIEŃ I OCHRONY DZIECI PRZED ODCZYNAMI POSZCZEPIENNYMI tnij.com/podpiszpetycje Po więcej informacji na ten temat zapraszam na działające od kilku lat forumwww.szczepienia.org.pl i niedawno powstałego Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP (strona na razie w budowie - zapraszamy wkrótce) * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś