a.va
18.05.11, 12:32
Podobno niektórzy dają, ale ja tego nigdy nie robiłam i nie wiem, czy powinnam, a sytuacja jest nietypowa.
Zależy mi na odebraniu przesyłki osobiście (nie na poczcie z awizo), więc zadzwoniłam na pocztę, a potem do listonoszki (na poczcie dali mi do niej telefon) i uzgodniłam z nią, że nie zostawi awizo, tylko będę w domu i wezmę od niej przesyłkę sama. Niby nie jest to żadna przysługa, bo teoretycznie listonosz ponoć ma obowiązek, jeśli jestem w domu, wejść na to moje piętro i mi doręczyć przesyłkę, a nie zostawiać awizo. Ale najczęściej nie wchodzą, tylko właśnie wrzucają na dole awizo do skrzynki.
Ta nie wrzuci, odbiorę od niej, w dodatku wymieniłyśmy się komórkami, żeby w razie jak się miniemy i nie zastanie mnie w domu, umówić się na to odebranie. To co, powinnam jej dać napiwek, czekoladę, cokolwiek? Nie chcę wyjść na buraka, ale też nie chcę, żeby się poczuła skrępowana.