maggda
11.05.04, 18:12
Witam,
Oto mój problem - Teściowie! Nigdy się nie lubiliśmy - mamy ogromny konflikt
światopoglądowy i to praktycznie na każdej płaszczyźnie - religia - oni
Rydzyk ja aaaaaaaaaaaa! ludzie - oni przeciw ja zaaaaaaaaaaa!!!! itd. Do tej
pory nie bardzo się tym przejmowałam, ale teraz jest dzidziuś i ... no
właśnie! Oni chcą go wychowywać, mają żal, że przychodzimy do nich TYLKO raz
w tygodniu, o opiekunce nawet nie wspominamy bo strach. Oni są kosmitami i
NASA by to potwierdziła jakby tylko o nich wiedziała. Nie chcę separować
dzieciora od jego dziadków! ale nie chcę też żeby to ONI wychowywali mojego
synka! Są na emeryturze, więc to 'oczywiste', że to oni mogliby się częściowo
zająć dzieckiem ale na razie 'szanowna mamusia' jest tak nieporadna, że
strach! AAAAAAAAAAAAAAAa! Wiem, że mi nie pomożecie no bo jak? Ale musiałam
się wyżalić! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAa!