Dodaj do ulubionych

Jaka praca to wstyd?

01.06.11, 13:57
Z mojego poprzedniego watku wywnioskowałam, że kijem nie tyka się akwizycji...
Jakie są jeszcze "upodlające" zawody? Na pewno dowiem się czegoś ciekawego smile
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 13:59
      Ściślej rzecz biorąc ja bym kijem nie tknęła, za decyzje zawodowe innych nie odpowiadam więc bądź uprzejma nie manipulować.
      • czar_bajry Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 00:28
        Akwizycja to nie wstyd a głupota.
    • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:06
      Nie wyolbrzymiaj z tą "upadlającą". Po prostu jest to praca niewdzięczna wyjątkowo, a te piramidy, łańcuszki... no wybacz, ale to straszna bzdura i naciąganie ludzi. Gdybym miała do wyboru to i sprzątanie, poleciałabym do mopa na skrzydłach.
      • irima2 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:10
        >Gdybym miała do wyboru to i sprzątanie, poleciałabym do mopa na skrzydł
        > ach.

        To jeszcze rozumiem. Ale mając do wyboru "to" i nic to co byś wybrała?
        • triss_merigold6 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:12
          Wybrałabym "nic". Mniej męczące, a efekt ten sam.
        • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:12
          Szczerze? Szukałabym dalej. Nie nadaję się do takiej pracy kompletnie, i tak po tygodniu by mnie wylali tongue_out
        • ira_07 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 16:10
          Ja nic. Nie umiem wciskać kitutongue_out Mając wizję
          brak pracy/brak kasy
          praca/brak kasy

          wybieram brak pracy.
      • kalarepka83 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:12
        Ja tą jak to nazywasz akwizycję stawiam wyżej niż sprzątanie... Twoja decyzja jest słuszna z tego względu, że o sprzataniu wiesz wiecej niż o pracy w MLM. Nie obrażam Cię teraz, tylko piszę jak jest.
        • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:16
          Cóż, z pewnością jest, jak mówisz smile ja się sprzątania nie wstydzę, mam z tego ekstra gotówkę co miesiąc do pensji smile a znam kilkanaście osób z mojego otoczenia, które na amłejach i innych takich nie tylko nic nie zarobiły, ale jeszcze straciły. Żadna chyba inna praca nie gwarantuje ci strat na dzień dobry tongue_out Na sprzątaniu jakoś nie tracę... Masz nieźle przeprany mózg, ale TAM ludzie tak mają.
          • kalarepka83 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:39
            A kto powiedział, ze ja należę do jakiegoś systemu MLM? I tu Cię mam moja droga smile Żeby pracować w ten sposób trzeba mieć predyspozycje, ja je niekoniecznie mam. Ale znam ludzi pracujących w ten sposób i o ich pieniądzach mogłaby większość forumowiczek pomarzyć... Kwestia predyspozycji i chcenia... Jestem jedynie zdania, że nie można wypowiadać się o rzeczach, o których się nie ma pojęcia. Nie masz predyspozycji ok, ale nie pisz, że na tym sie nie da zarobić. Tyle smile
            • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:45
              Hm, ciekawi mnie jednakowoż, dlaczego tak na siłę ciągną wszystkich? Nie sprawdza się, czy mają "predyspozycje"? Zastanawiające tongue_out
              Tak, oczywiście, że można pomarzyć o różnych bogatych ludziach, np. oszustach bogacących się na naiwności innych...
            • asia_i_p Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 20:16
              Ale tu nie chodzi o pieniądze. Pieniądze są potrzebne, ale ciężko jest dobrze funkcjonować bez przekonania, że to, co robię, jest potrzebne.
              Pamiętam, jak jakiś pan zbierający resztki po śmietnikach tłumaczył mojej babci, że kiedyś żył lepiej i że bardzo się wstydzi tego. co robi. Babcia odpowiedziała, że wstydzić się nie ma czego, bo jego praca jest bardzo pożyteczna, bo ludzie wiele rzeczy marnują.
            • czar_bajry Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 23:41
              A kto powiedział, ze ja należę do jakiegoś systemu MLM? I tu Cię mam moja drog
              > a smile Żeby pracować w ten sposób trzeba mieć predyspozycje, ja je niekoniecznie
              > mam. Ale znam ludzi pracujących w ten sposób i o ich pieniądzach mogłaby większ
              > ość forumowiczek pomarzyć... Kwestia predyspozycji i chcenia... Jestem jedynie
              > zdania, że nie można wypowiadać się o rzeczach, o których się nie ma pojęcia. N
              > ie masz predyspozycji ok, ale nie pisz, że na tym sie nie da zarobić. Tyle smile

              big_grinbig_grinbig_grin
              Pękłam ze śmiechubig_grinbig_grin
            • policjawkrainieczarow Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 23:54
              kalarepka83 napisała:

              > A kto powiedział, ze ja należę do jakiegoś systemu MLM? I tu Cię mam moja drog
              > a smile Żeby pracować w ten sposób trzeba mieć predyspozycje, ja je niekoniecznie
              > mam.

              aha. Ty nie masz predyspozycji niezbędnych do tej pracy, wiec tam nie pracujesz. Ale jak twoja znajoma rowniez sie w to nie pakuje (być może sama nie ma predyspozycji, bo w sumie malo kto je ma), to jest smierdzącym leniem, o którym trzeba założyc wątal.
            • moje.m Re: Jaka praca to wstyd? 05.06.11, 17:15
              zgadzam sie do wszystkiego trzeba mniec predyspozycje...widze po koleżankce jak awansowała przez te akwizycje. Inni zatrzymuja sie np jak inna koleżanka na konsultantką avon. Inna jest na wyokim stanowisku i tez od tego zaczynała. To zależy od człowieka na ile sie wybije
              • moje.m Re: Jaka praca to wstyd? 05.06.11, 17:15
                moje.m napisała:

                > zgadzam sie do wszystkiego trzeba mniec predyspozycje...widze po koleżankce jak
                > awansowała przez te akwizycje. Inni zatrzymuja sie np jak inna koleżanka na ko
                > nsultantką avon. Inna jest na wyokim stanowisku i tez od tego zaczynała. To zal
                > eży od człowieka na ile sie wybije


                mieć, przepraszam za literówke
        • angazetka Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:17
          Wolałabym sprzątać niż wciskać ludziom kit.
        • iwoniaw Głupota 01.06.11, 14:18
          Głupotą jest dać się zrobić w jelenia w piramidzie finansowej, podczas gdy taniej i prościej jest - jak ktoś słusznie napisał - siedzieć na tyłku i nie robić NIC. Ze sprzątania przynajmniej jakiś zysk jest, no i czysto ktoś ma.
          A osoby, które nie są zachwycone twoimi wywodami zapewne właśnie dlatego nie są, że o MLM wiedzą więcej, niż byś sobie mogła życzyć. tongue_out
          • triss_merigold6 Re: Głupota 01.06.11, 14:22
            Znałam jeszcze w latach 90-tych parę osób, które w toto weszły. uncertain
            Jak napisałam, mnie też proponowano i sorry, ale nie upadłam na głowę, żeby zasuwać w imię niepewnego zysku. Ja nie pracuję charytatywnie ani dla satysfakcji, tylko za pieniądze.
      • asia_i_p Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 20:06
        To samo. Potrzebna praca fizyczna może dostarczać satysfakcji.
        Przypomniał mi się facet, który nam się zwierzał na wykładzie, że rzucił pracę w reklamie na rzecz uczenia angielskiego, kiedy sobie uświadomił, że używa swoich zdolności do przekonywania ludzi, żeby kupili niepotrzebne rzeczy, na które ich nie stać. Że go to przeraziło.
        • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:26
          Cytatasia_i_p napisała:

          > To samo. Potrzebna praca fizyczna może dostarczać satysfakcji.


          True! Jak wchodzę rano do biura po sprzątaniu, to aż przyjemnie popatrzeć smile
    • jusytka żadna! 01.06.11, 14:17
      Wstyd to kraść.
    • burza4 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:19
      Żaden wstyd - a upadlająca dlatego, że to najczęściej praca na paskudnych zasadach, z minimalnym wynagrodzeniem (tzn. żałośnie niską podstawą), do tego z natury po prostu nieprzyjemna (ludziska spuszczają na drzewo) itd.
      • ylunia78 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 18:09
        burza4 napisała:

        > Żaden wstyd - a upadlająca dlatego, że to najczęściej praca na paskudnych zasad
        > ach, z minimalnym wynagrodzeniem (tzn. żałośnie niską podstawą)
        ,


        No wiesz?Kilka lat temu.Ładnych kilka lat....Chyba w 98r czy 99 r podjęłam się podobnej pracy.Takiej akwizycji.
        Byłam po jednej szkole,a przed drugą.I tak weszłam w to.Jak wtedy dla mnie dziewczyny z małej miejscowości spotkania te na rozpoczęcie i zakończenie"pracy" były z lekkie debilne,tak pieniadze z tego miałam całkiem niezłe.Wtedy ok 50zł na dzień.Najmniej.Najwięcej tzw"dzwonki" zarabialiśmy po 200zł.wink
        Tak więc...Da się.A raczej dało się.Dzisiaj sa inne czasy,ludzie więcej wiedzą,lepiej się znają.Ale kiedyś?wink
    • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:19
      Wiesz co, jednak się zastanowiłam. Tak, ten typ marketingu, czyli piramidka, to wstyd. Wstyd dać sobie tak zryć beret i jeszcze pakować w to innych ludzi.
      Byłam kiedyś na tego typu spotkaniu, nawet na czymś w rodzaju zlotu (z oklaskami, okrzykami i prezentowaniem Diamentów czy jakoś tak) wiem, jak to działa, cóż, jak widać, na niektórych silniej, niż na innych tongue_out
      • triss_merigold6 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:23
        Klasyką tematu jest wywoływanie poczuca winy. Nie chcesz się w to pakować? Oj niedobrze z Tobą, znaczy jesteś nieambitna, leniwa, nie masz marzeń, cełów i nadajesz się tylko do tego żeby całe życie pracować na kogoś, zamiast rozwijać własną sieć i spędzać wakacje na Seszelach.
        • iwoniaw Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:27
          No i pani kalarepka założyła właśnie taki wątek - ach, jaka ta koleżanka nieambitna, za rodzinę nieodpowiedzialna, ja na jej miejscu to bym po rękach całowała takiego naganiacza... itp. itd.
          • triss_merigold6 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:28
            Jakie to przewidywalne. D
            "Dajemy ci szansę!" - też klasyka tematu.
          • kalarepka83 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:42
            Ja nie pracuję w MLM. Wyjaśniałam wyzej.
            • marychna31 Re: Jaka praca to wstyd? 05.06.11, 17:11
              > Ja nie pracuję w MLM. Wyjaśniałam wyzej.
              Tylko pewnie ktoś, kto cie utrzymuje, co?
        • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:28
          No, pranie mózgów mają tam drobiazgowo opracowane. Muszę przyznać, że i mnie na moment wzięło, na swoje usprawiedliwienie dodam, że byłam młodziutka, to było gdzieś w połowie lat 90-tych. Na szczęście przyszło otrzeźwienie. Dwaj bracia mojej dobrej koleżanki zwabieni na tym samym spotkaniu wciągnęli się mocno, przekonywali nas i tak się zaangażowali, że zostali potem z długami. Ale zaraz koleżanka pewnie powie nam, że kiepscy byli tongue_out
          • kalarepka83 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:45
            Bardzo jestem ciekawa jaka to firma MLM wpędziła ich w długi. Naprawdę! Proszę podaj nazwę, bo ja nie znam takiej...chyba, ze brali tony produktów na kredyt...hahaha
            Jeśli jest to jakas rodzinna legenda i nie wiesz nawet czy to była firma sprzedaży bezpośredniej czy MLM (duża różnica) to nie puszczaj takich rzeczy w eter....
            • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:47
              No pisałam, że Amway. Przecież to jest ten twój MLM, czy ci się to podoba, czy nie. Tak tak, wszyscy to byli nieudacznicy, tylko nie wiem dlaczego oni tych nieudaczników wolami ciągną do tej roboty używając wszystkich możliwych sztuczek psychologicznych. Nie pogrążaj się już.
            • mgd3 Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 11:22
              Przeczytałam Twoje wypowiedzi w obu wątkach i są takie super-hura-optymistyczno pro MLM. A argumentacja jakoś nie przemawia do większość - jak sekta. Wyprany mózg i dziwne podejście.
              Jak Ci wiele osób tutaj pisze - to nie chodzi o to, że MLM jest upokarzający - to jest takie wciskanie ludziom kitu i namawianie do głupich decyzji. Dla mnie to nie jest w ogóle kategoria do porównań czy dana "praca" jest upokarzająca. Bo "praca" polegająca na naciąganiu ludzi - i namawianiu głupich do piramidek tudzież bezsensownych zakupów - to można porównać z żebractwem i złodziejstwem - a nie z pracą - tylko nieuczciwy sposób na pozyskiwanie pieniędzy. Więc raczej mogłabyś założyć wątek "jakie CZYNNOŚCI to wstyd" a nie "jaka PRACA to wstyd".
          • asia_i_p Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 20:12
            Kiedyś dwaj młodzi Amwayowcy usiłowali ułowić mojego ojca. Ponieważ miał przyjść facet z ubezpieczenia, myślałam, że oni są z tego ubezpieczenia, zrobiłam im kawki i w ogóle, ojciec przyszedł i oni mu zaczęli nawijać o tych szmaragdach, rubinach itd. (strasznie niepoważnie to brzmi swoją drogą). Ojciec wysłuchał uprzejmie i powiedział pogodnie "Ja panom wierzę, że to mogą być duże pieniądze, ale to nie moja branża, ja robię statki". Chyba takiej reakcji nie brali pod uwagę na szkoleniach, bo panów przytkało całkowicie.
      • lelija05 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:32
        Też byłam na takim spotkaniu, przypadkiem zresztą i przeraził mnie fanatyzm tych ludzi, zachowywali się jakby byli w amoku. Jeden chciał nas prawie pobić bo ośmieliłyśmy się zaśmiać.
        Z daleka od takich sekciarskich organizacji.
        • deodyma Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:55
          lelija05 napisała:

          > Też byłam na takim spotkaniu, przypadkiem zresztą i przeraził mnie fanatyzm tyc
          > h ludzi, zachowywali się jakby byli w amoku. Jeden chciał nas prawie pobić bo o
          > śmieliłyśmy się zaśmiać.
          > Z daleka od takich sekciarskich organizacji.


          oj, tez bylam na takim spotkaniu i przyznaje Ci racje, ze ci ludzie to fanatycy.
          kolega chcial mnie tam wciagnac i z ciekawosci poszlam z nim na spotkanie.
          przyszedl jakis facet, zwany przez nich DIAMENTEM, ktory mial niby zarabiac 250 tys na miesiac a byl to 1997 rok.
          oprocz mnie byly tam jeszcze ze 2 dziewczyny na oko, ktore tez ktos chcial tam wciagnac, ale nie wiem, czy sie to z nimi udalo, bo po tym, co tam zobaczylam, powiedzialam NIE.
          gdy facet wszedl na sale, wszyscy wstali, zaczeli klaskac, wrzeszczec, jakby to sam BOG stal przed nimi i tak co chwila sie wydzierali, wstawali, siadali, istny cyrk.
          ze smiechu sie poplakalam, czym doprowadzilam do szalu swojego kolege do tego stopnia, ze przez jakis czas sie do mnie nie odzywalbig_grin
    • gazeta_mi_placi Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 14:35
      Rzeźnik.
      • edelstein Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:09
        Nie przesadzaj, ja uwazam prace twego ojca za bardzo pozyteczna, bo miesko uwielbiamsmile
        • gazeta_mi_placi Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:20
          Wolałabym mieć ojca stróża albo dozorcy niż rzeźnika....
          • edelstein Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:53
            Chyba ojca dozorcE, wole kazdego ojca od ojca Rydzykabig_grin
    • ira_07 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 16:09
      Nie wstyd, tylko dawanie się wykorzystywać. Pracujesz, dajesz z siebie ile możesz, ale jak nie znajdziesz klienta, nici z pracy, zarobku niet. I nikogo nie obchodzi, że pracowałaś 10 godzin dziennie.

      Do tego trzeba mieć niesłychany dar, tupet i umiejętność manipulacji, żeby komuś wmówić, że potrzebuje czegoś o czym jeszcze wczoraj nie wiedziałbig_grin Akwizycja, czy wszystko ładnie inaczej nazwane, co też jest w akwizycją to wciskanie ludziom dupereli, proste. Jakby to były rzeczy dobre i przydatne, by się je sprzedawało w sklepach a nie wciskało.
    • shellerka Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 16:19
      dla mnie wstyd to tylko być prostytutką.
      praca jako akwizytor nie jest powodem do wstydu, jest to po prostu zajęcie niewarte nerwów i pieniędzy - zazwyczaj niskich.
      to już mniejszą męczarnią jest bycie przedstawicielem handlowym.
    • z_lasu Zdefiniujmy słowo "praca". 01.06.11, 16:36
      Co to jest praca? Zawód wykonywany? Nie ma zawodów, których należałoby się wstydzić (choć niektórzy twierdzą inaczej). Wykonanych przez siebie (za pieniądze) zadań należy się wstydzić, gdy są wykonane źle. Natomiast, jeśli chodzi o sposoby zdobywania pieniędzy, to owszem, są takie, których należy się wstydzić: kradzież, handel ludźmi, oszustwa, żerowanie na cudzym nieszczęściu.

      Niezależnie od tego ludzkość uznała, że należy się też wstydzić własnej naiwności, głupoty, braku racjonalności, fanatyzmu itp. Mam wrażenie, że ma to coś wspólnego z tym wątkiem.
    • rita75 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 18:58
      nauczyciel
      Nauczyciele to nieroby pracujace 18 godzin w tygodniu, majace kupe wolnego, niezbyt rozgarniete, zbyt glupie, by skonczyc porzadne studia.
      • rosapulchra-0 ..powiedziała niezbyt rozgarnięta rita.. n/t 01.06.11, 20:20

        • rita75 Re: ..powiedziała niezbyt rozgarnięta rita.. n/t 01.06.11, 20:31
          Oczywiscie, powyzsze to bylo rozdzieranie szat.. .ale coz, zapomnialam, ze pisanie tu czegolwiek, poza "jak krowie na rowie"- to jak rzucanie perel miedzy wieprze. I tak sie nie bedzie zrozumianym.
          • rosapulchra-0 Re: ..powiedziała niezbyt rozgarnięta rita.. n/t 01.06.11, 21:15
            CytatNauczyciele to nieroby pracujace 18 godzin w tygodniu, majace kupe wolnego, niezbyt rozgarniete, zbyt glupie, by skonczyc porzadne studia.
            Jeśli powyższe ma być perłą rzuconą przed wieprze, to ja już chcę tym wieprzem zostać. Serio, serio. suspicious
            • rita75 Re: ..powiedziała niezbyt rozgarnięta rita.. n/t 01.06.11, 21:23
              > Jeśli powyższe ma być perłą rzuconą przed wieprze, to ja już chcę tym wieprzem
              > zostać. Serio, serio. suspicious

              smutne
              ... czasami wypowiedzi nalezy czytac w szerszym kontekscie...mam tu na mysli kontekst czarnego PR robionego nauczycielom przez media oraz wielu wypowiedzi negatywnych wzgledem pracy nauczycieli. Mam nadzieje, ze nie jetes nauczycielką, bo to bylby wstyd miec w szeregach tak niedomyslna osobe wink
              • rosapulchra-0 Re: ..powiedziała niezbyt rozgarnięta rita.. n/t 01.06.11, 21:30
                Na tym forum z takimi wypowiedziami można się często spotkać. W żaden sposób nie podkreśliłaś, że ironizujesz, więc trudno mieć pretensje o to, że twoją wypowiedź odczytałam dosłownie. I tak, uczyłam kiedyś.
        • kumyko i zbyt głupia 01.06.11, 21:10
          rosapulchra-0 napisała:


          • rosapulchra-0 A głupiej kumyko 01.06.11, 21:19
            jej szczęście, że to tylko jej zdanie tongue_out A może pech?
            big_grinbig_grinbig_grin
            • rita75 Czasami pod sensem doslownym kryje sie sens ukryty 01.06.11, 21:28
              tak wiec moja wypowiedz traktujaca o wieprzach i perlach jak najbardziej aktualna.
              • rosapulchra-0 Re: Czasami pod sensem doslownym kryje sie sens u 02.06.11, 20:25
                Głupoty chrzanisz, ale stój przy swoim zdaniu, nic innego ci nie pozostało. Amen.
                • rita75 Re: Czasami pod sensem doslownym kryje sie sens u 03.06.11, 15:43
                  > Głupoty chrzanisz, ale stój przy swoim zdaniu, nic innego ci nie pozostało. Ame
                  > n.

                  To, ze nauczyciele maja czarny PR to fakt. Trzeba byc slepym i glupim, zeby tego nie widziec.
                  • rosapulchra-0 Re: Czasami pod sensem doslownym kryje sie sens u 03.06.11, 19:40
                    Następnym razem pisz WIELKIMI LITERAMI. Może będzie można dostrzec ironię. tongue_out
                    https://www.ls-mods.net/images/smilies/emotki/rotfl_.gif
                    EOT.
                  • marychna31 Re: Czasami pod sensem doslownym kryje sie sens u 05.06.11, 17:14
                    > To, ze nauczyciele maja czarny PR to fakt. Trzeba byc slepym i glupim, zeby teg
                    > o nie widziec.
                    A kto im go robi? Może sami sobie?
            • kumyko głupia ropucho 02.06.11, 11:37
              rosapulchra-0 napisała:

              > jej szczęście, że to tylko jej zdanie tongue_out A może pech?
              > big_grinbig_grinbig_grin

              naprawdę jesteś taka tępa czy tylko taką udajesz? moja odpowiedź była do rity
              • rosapulchra-0 Re: głupia ropucho 02.06.11, 20:28
                Tak? Naprawdę? To czemu jest odpowiedzią na mój post? suspicious
                Moja tępota jest przy twojej bystrości klozetowo-mózgowej ostra jak brzytwa. Serio, serio. suspicious
                • kumyko Re: głupia ropucho 03.06.11, 11:21
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Tak? Naprawdę? To czemu jest odpowiedzią na mój post? suspicious

                  JEST ODPOWIEDZIĄ NA POST RITY. DOTARŁO????? czy jesteś jednak na to zbyt tępa?

                  > Moja tępota jest przy twojej bystrości klozetowo-mózgowej ostra jak brzytwa. Se
                  > rio, serio. suspicious

                  nie rozważałaś nigdy zmiany nicka na np. wredna ropucha czy jędzowata zołza bo z piękną różą to ty masz tyle wspólnego co urban z watykanem. jesteś jedną z najbardziej złośliwych i agresywnych na tym forum.
                  • rosapulchra-0 Re: głupia ropucho 03.06.11, 19:39
                    Nawet mi ciebie nie żal.
                    Podpisałaś się pod moim postem. Czego nie widzisz, bo zbyt tępa i głupio zaparta jesteś.
                    I w dodatku tak śmiesznie się irytujesz https://www.ls-mods.net/images/smilies/emotki/rotfl_.gifhttps://www.ls-mods.net/images/smilies/emotki/rotfl_.gifhttps://www.ls-mods.net/images/smilies/emotki/rotfl_.gif
                    • kumyko Re: głupia ropucho 03.06.11, 19:50
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > Nawet mi ciebie nie żal.
                      > Podpisałaś się pod moim postem. Czego nie widzisz, bo zbyt tępa i głupio zapart
                      > a jesteś.

                      Odpowiedziałam na posta rity ty idiotko. A dlaczego wstawili pod twoim to napisz podanie z pretensjami do administratora.
                      • rosapulchra-0 Re: głupia ropucho 05.06.11, 16:55
                        Idiotką jesteś ty, taki lajf, nie dość, że źle się wpisałaś, to jeszcze się głupio zapierasz jak koza przed capem. Ale za to fajnie ci ciśnienie skacze big_grinbig_grinbig_grin
                        • kumyko Re: głupia ropucho 05.06.11, 22:31
                          głupszemu trzeba ustąpić więc ci ustępuję i ciesz japę że TWOJE ZDANIE jest ostatnie. bo znana jesteś z tego że przesiadujesz na forum i wykłócasz do upadłego. W sumie nic dziwnego skoro nie masz ciekawszych zajęć w realu to żyjesz życiem forum. żal mi cię ropucho i naprawdę radzę zmień nicka bo do pięknej róży to masz trasę kosmicznej długości.
                          • rosapulchra-0 Re: głupia ropucho 06.06.11, 10:32
                            No co ja na to poradzę, że pospolitą chamką jesteś, która nie potrafi się nawet przyznać do błędu? Dla mnie to koniec dyskusji. A twoje rady mnie śmieszą. Jeśli miałaś cel, żeby mnie obrazić, to strasznie mi nieprzykro, ale nie jesteś warta mojego zainteresowania. Tkniesz gwno i zaraz śmierdzi, dokładnie tak jak ty. EOT.
      • kawka74 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 20:46
        I z negatywnej selekcji, zapomniałaś o tym. Nigdzie indziej się nie nadają, nawet na akwizytorów ;p
        • rita75 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 20:48
          > I z negatywnej selekcji, zapomniałaś o tym. Nigdzie indziej się nie nadają, naw
          > et na akwizytorów ;p

          dokladnie <lol>wink))))
    • klubgogo Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 19:12
      Prostytucja, tylko i wyłącznie.
      • miruka Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 20:05
        sprzątanie to bardzo potrzebny fach, ja się nie nadaję bo mam słabe ręce o czym świadczą moje fugi w łazience i ogólnie rozczarowujący stan mieszkania, sądzę że nie odczułabym jakby zabrakło parlamentarzystów, ale jakby w moim otoczeniu zniknęła jedna sprzątaczka i nikt by jej nie zastąpił - ciężko by było
      • edelstein Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:37
        Serio, kiedys ogladalam program o prostytutkach, gdzie bylo powiedziane, ze dzieki prostytucji jest mniej gwaltow i pedofilii na ulicach. Sa prostytutki, ktore specjalizuja sie w odgrywniu takich scenek. Poza tym bylo o tym, ze duzo prostytutek jest tez dobrymi psychologami i czesto wlasnie one ratuja zwiazki malzenskie, bo faceci przychodza sie do nich wygadac.
      • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 09:34
        Cytatklubgogo napisała:

        > Prostytucja, tylko i wyłącznie.


        W połączeniu z twoim nikiem wygląda to szczególnie uroczo tongue_out
      • hellulah Re: Jaka praca to wstyd? 05.06.11, 16:25
        Gorsze sutenerstwo. Oraz reketierka, handel narkotykami i tym podobne dość popularne zajęcia.
    • dulcymea11 wstyd to KRAŚĆ n/t 01.06.11, 20:39
    • naomi19 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 20:46
      Prostytutka niezależnie od płci. I przedstawiciel medyczny, przynajmniej ci, których ja spotykałam na swej drodze, być może nie wszyscy tacy są, nie wiem. I tak sobie myślę, że taki Hajzer, to też niektórych rzeczy może się wstydzić. I osoby zarabiające na nieszczęściu, cierpieniu, wyzysku innych np gangsterzy, dealerzy narkotyków, alfonsi, osoby sprzedające kradzione towary, tak, to wstyd.
      • czarnaalineczka Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 20:49
        a aktorzy porno tez ? tongue_out
        • naomi19 Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:10
          Nie wiem, nie mam zdania w tej kwestii.
          • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 22:20
            Koniecznie przemyśl! tongue_out
            • czarnaalineczka Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 22:22
              najlepiej przy filmach z Jamesem tongue_out
              • naomi19 Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 22:28
                Widziałam, takie nuuuudy smile Potrzebuję większych wrażeń wink
            • naomi19 Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 22:27
              Koniecznie przemyśl!
              Obiecuję! tongue_out
          • nanuk24 Re: Jaka praca to wstyd? 03.06.11, 21:12
            Hmm...Ocena prostytutki tak ci szybko poszla, a z aktorami porno masz problem...Czym sie te dwa zawody od siebie roznia?
      • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:35
        Co wy z tymi prostytutkami? Uczciwa k.. (lub pan k...w tongue_out) jest pożyteczna, niektórym to by się za przeproszeniem sperma uszami wylewała, gdyby nie oni. Nikogo nie oszukują, kasę sami dostają do łapki, nie kradną, a że to szara strefa pod wieloma względami, to już wina państwa, który tę formę zarobkowania do szarej strefy spycha. Mężów wam nie zabiorą, nie bójcie się, najwyżej kasę mężuś odda, no, może jeszcze ew. syfka sprzedać tongue_out ale gdyby to wszystko było pod odpowiednią kontrolą...\
        Wstyd to ludzi naciągać, oszukiwać, wciskać kity. Bazować na ludzkiej naiwności i się tym chwalić. Masę takich i to w takich niby szanowanych zawodach. Dziękuję, wybieram prostytutkę.
        • ixiq111 Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 11:11
          morgen_stern napisała:

          > Nikog
          > o nie oszukują, kasę sami dostają do łapki, nie kradną, a że to szara strefa po
          > d wieloma względami, to już wina państwa, który tę formę zarobkowania do szarej
          > strefy spycha.

          Zgodnie u ustawami o podatku dochodowym ood osób fizycznych /art. 2 pkt. 1 ppkt.4/ i usławy o VAT /art. 6 pkt. 2/ nie mogą być opodatkowane czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy.
          Tak więc, ze względu na fakt, iż czerpanie korzyści z cudzego nierządu jest przestępstwem, fiskus nie może ściągać podatku z przychodów z prostutucji, gdzyż w ten sposób pełniłby funkcję alfonsa smile
          • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 11:22
            Ja to doskonale rozumiem. Niemniej jakoś ten problem trzeba rozwiązać, bo to JEST problem.
        • noemi123 Re: Jaka praca to wstyd? 05.06.11, 16:48
          Znam tak jednà co kradła wink
    • asia_i_p Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:01
      Najpierw myślałam, że żadna, bo akwizycja, jakkolwiek na końcu mojej listy zawodów, które skłonna byłabym wykonywać, wstydem jeszcze nie jest, ale potem stwierdziłam, że jednak są prace, które jest wstyd wykonywać.
      Pewien typ reklamy. W czasopismach pojawiają się takie niby-artykuły o amulecie, który zmienił moje życie. I namawiają do nich ludzi swoim "świadectwem" niektórzy średniej popularności aktorzy serialowi.
      Gdyby firmowali swoim nazwiskiem luksusowy krem, zbytkowną biżuterię - OK, to ich broszka, kogoś stać, chce płacić, niech płaci. Ale tam targetem są ludzie w sytuacji rozpaczliwej (jeśli masz długi, to jest to oferta dla ciebie). I dla mnie brać udział w wyłudzaniu ostatnich pieniędzy od ludzi w rozpaczliwej sytuacji, żeby sobie trochę dorobić - to jest wstyd. To jest rzeczywiście hańbiące zajęcie.
      • marychna31 Słusznie 05.06.11, 17:20
        Generalnie "zawody" które wykorzystują do oszustwa ludzi słabych, w złych momentach życiowych, w traumie etc. Do przypadków opisanych przez Ciebie powyżej dołączyłabym wszelkiej maści uzdrowicieli "leczących" chorych na raka, autyzm itd za pomocą uryny, bioenergii, soczewicy w ranach, aparatu QUANTEC i innych pierdół.
    • kumyko Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:12
      W zasadzie żadna o ile jest uczciwa i daje jakieś pieniądze. IMO wstyd to to dostawać kasę za darmo za nicnierobienie. Czyli łazić po zasiłki i jeszcze narzekać.
    • figrut Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:27
      Żadna praca nie hańbi, ale są takie zajęcia, które dochodów najczęściej nie dają, a nawet ciągną resztki które się jeszcze posiada. Takim zajęciem jest akwizycja właśnie i tu całkowicie zgodzę się z Triss, z którą nie zawsze się zgadzam. Byłam w Amway i wiem doskonale o czym piszę.
      Co do wymienionej tutaj prostytucji, to zawsze się pytam, co takiego jest w tym "zawodzie", że tak bardzo jest przez innych potępiany. Wszak jeśli ktoś się puszcza "po cichu", czyli "nikt nie wie" o tym, że ktoś robi sobie skoki w bok notoryczne, to nie jest tak potępiany jak kobieta (lub mężczyzna), który za TO SAMO bierze pieniądze. Wiele osób tu, na forum deklaruje się jako osoby nie wierzące, seks traktując jak coś w rodzaju przyjemnej rozrywki i jednocześnie potępiają prostytucję. Wytłumaczcie mi tak logicznie DLACZEGO ?
      Tak, wyszłabym na ulicę, gdybym nie miała innej możliwości i musiałabym nakarmić dzieci.
      • czarnaalineczka Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:32
        > Co do wymienionej tutaj prostytucji, to zawsze się pytam, co takiego jest w tym
        > "zawodzie", że tak bardzo jest przez innych potępiany

        ja tez czesto pytam i nikt mi jeszcze nie odpowiedzial ( rozsadnie i logicznie )
        • edelstein Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 21:57
          Nie ma rozsadnych i logocznych powodow dlaczego praca prostytutki jest be, wiec sie ich nie doczekaszsmile mnie osobiscie zafascynowala ta jaktka na temat akwizyji i tych MPM czy jak to sie zwie, w zyciu sie z tym nie spotkalam i nie wiem o co chodzi. Nigdy tez nie widzialam akwizytora liveuncertain
          • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 22:15
            Nie masz czego żałować smile
            A co do stosunku do prostytucji, to moja teoria jest taka, że społeczeństwo zawsze musi mieć jakiś worek treningowy, jakieś tabu (choć to może tu nieodpowiednie słowo), kogoś do bicia, kim może pogardzać i od kogo czuć się lepszym. Prostytutka to idealny target. Porządna gospodyni domowa zawsze poczuje się lepsza, taka, która się k..i w mężowskiej sypialni jeszcze bardziej smile a faceci generalnie potrafią z rozkoszą posuwać to, czym pogardzają. Dla nich seks z prostytutką to uwolnienie zalegających chuci, fantazji, tego niegrzecznego brudku, upadlanie się, który lubią, w związku z czym prostytutka jest "nieczysta", skalana, pogardzana, a jednak - potrzebna i pożądana. Ot, paradoks.
            • edelstein Re: Jaka praca to wstyd? 01.06.11, 22:51
              Kolejnym paradoksem jest, ze spoleczenstwo deklarujace sie do bycia spoleczenstwem katolickim nie ma prawa pogardzac prostytutkami, czyzby zapomnieli kim byla Maria Magdalena. Zawsze fascynowala mnie reakcja pan wychodzacych z kosciola po mszy na klub nocny w poblizu, spluwanie, gadanie miedzy soba, pogardliwe spojrzenia, szczyt milosci do blizniego.
              Faceci korzystajacy z usug prostytutek maja male mozgi, bo to nie oni wykorzystuja tylko sa wykorzystywani, nie dosc, ze do zaspokojenia chuci, bo prostytutka tez moze miec fun z pracy to przede wszystkim do zapelnienia portfela.
              Jedna z prostytutek wykreowala znana marke Betty Boop, a inna ktora znam osobiscie rozkrecila niezly biznes za kase z prostytucji i teraz plawi sie w luksusach.
        • sotto_voce Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 01:15
          > > Co do wymienionej tutaj prostytucji, to zawsze się pytam, co takiego jest
          > w tym
          > > "zawodzie", że tak bardzo jest przez innych potępiany

          W ogromnej większości przypadków to nie jest "zawód", który się wybiera. Myśląc "prostytutka" wyobrażamy sobie przedsiębiorczą, atrakcyjną panią, która pracuje na własny rachunek. A prawda jest niestety zazwyczaj inna. Jest to proceder, w którym dochodzi do niewyobrażalnej opresji, głównie kobiet i dziewczynek. Fasada bywa dla niektórych ekscytująca, ale pod tą powierzchnią jest ludzkie nieszczęście: handel żywym towarem, gwałty, przemoc fizyczna i psychiczna, zniewolenie, choroby. O tym trudno pisać rozsądnie i logicznie - może dlatego czujesz się nieusatysfakcjonowana.
          • jjod Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 06:42
            Był już raz wątek o pracy, oraz o tym, czy niektóre zawody to wstyd:

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,121965804,121965804,Czy_przyznalybyscie_sie_.html
            Co do prostytutki - tak, dla mnie taka ,,praca'' to byłby wstyd. Dlaczego ludzie się nie szanują (nieważne, czy prostytutka męska czy żeńska)?
          • morgen_stern Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 09:32
            Cytat> W ogromnej większości przypadków to nie jest "zawód", który się wybiera. Myśląc
            > "prostytutka" wyobrażamy sobie przedsiębiorczą, atrakcyjną panią, która pracuj
            > e na własny rachunek.


            Nie wiem, co sobie wyobrażasz, bo nie wiem, na jakiej podstawie wysnuwasz takie wnioski wink Handel kobietami to ogromny problem, niemniej prostytutki pracujące np. w agencjach (tych jest chyba większość) wybrała tę prace i nikt ich do tego nie zmuszał. Pomijam przypadki zatrudniania nastolatek i trzymania tam kobiet przemocą, ale to własnie dlatego, że nikt nad tym nie panuje, tzn. bandyci panują.
            Niektóre dziewczyny odchodzą, wracają i tak po kilkanaście razy tongue_out kasa dobrze pachnie. Przestępczość w tym środowisku jest moim zdaniem wynikiem zepchnięcia biznesu do szarej strefy. To łakomy kąsek. A z prostytucją nie wygrasz. Póki żyją mężczyźni tongue_out czyli wierny odbiorca usługi. Można ja nieco oswoić, ale na to niewielu ma odwagę, bo opodatkowanie prostytucji oznacza de facto czerpanie przez Państwo korzyści z nierządu. Nie wiem, czy to tak bardzo różni się od czerpania korzyści ze sprzedaży alkoholu i tytoniu.
            A tak mamy schizofrenię - burdeli niby nie ma, a wszędzie są, łapę na tym trzymają gangsterzy, a ochrania ich policja smile niezła jazda.
          • czarnaalineczka Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 09:40
            ja znam same atrakcyjne i przedsiebiorcze panie i jednego pana ( ani ladny ani madry ale ma to cos wink ) trudniace sie tym zawodem .

            a to ze zdarza sie przemoc i zmuszanie nijak nie tlumaczy pogardy dla samych prostytutek
    • sarling Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 10:04
      Zakładając, że żadna praca nie hańbi, to pewnie wykonywać.
      Ale, jeśli np. w moich normach moralnych sprzedawanie swojego ciała jest hańbiące, to prostytucja jest pracą zawstydzającą, choć pewnie pożyteczną.
      I myślę, że taki wstyd jakie ktoś ma standardy i potrzeby.
      Profesorowie z Polski nie wstydzili się sprzątać amerykańskie chaty, bo i tak czuli się w tym bardziej wolni, niż na uczelniach wykładając Marksa.
      Studentki siedzą sobie w wakacje w Realu na kasie, bo wiedzą, że od października znowu wrócą na uczelnię.
      Wstyd to coś co przekracza nasze granice, a przecież każdy ma inne.
      Przypuszczam, że jakiś prezes wstydziłby się pracować w swojej firmie na znacznie niższym, choć szacownym stanowisku po zdegradowaniu.

      FranekGutek
      Nie bądź LEMINGIEM
    • kotbehemot6 Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 11:16
      Żadna praca nie przynosi wstydu. Róznie sie ludziom w życiu układa i czasem muszą wykonywać nawettak potępiany tu zawód akwizytora. Wstydem siedziec na garnuszku państwa. Wstydem jest kraść. Wstydem jest być bandytą. I jeden przykłąd kiedy pracując można jednocześnie byc naciągaczem-kiedy pracujesz "na czarno" i biegasz po wszytkie możliwe zasiłki-oszukując i naciagając państwo dwa razy-nie płacąc podatków to raz, i wyciągając pieniadze z podatków innych to dwa.
    • inguszetia_2006 Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 22:28
      Witam,
      Jest takie przysłowie "żadna praca nie hańbi poza tą wykonywaną za darmo";-P
      Pzdr.
      Inguszetia
    • lola211 Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 22:56
      Co do MLM to znam kilka osob od lat siedzacych w temacie- wszyscy "tłusto" stoja.Ostatnio sie dwiedzialam, ze jedna z powaznych firm finansowych według zasad MLM sprzedaje swoje produkty.To jest niezly sposob na biznes, ale trzeba byc wlasciwym czlowiekiem na wlasciwym miejscu.
      • ahnesa.m Re: Jaka praca to wstyd? 02.06.11, 23:38

        ja też znam. to znaczy z mlm, a nie z piramid, to jednak trochę co innego. poza tym piramidy są zdaje się w Polsce zakazane.
        wg mnie nie wstyd to praca, w którą się wierzy.
    • lalkaika Re: Jaka praca to wstyd? 03.06.11, 00:53
      kalarepka83 napisała:

      > Z mojego poprzedniego watku wywnioskowałam, że kijem nie tyka się akwizycji...
      > Jakie są jeszcze "upodlające" zawody? Na pewno dowiem się czegoś ciekawego smile


      pewnie praca,alez zawod najstarszy na swiecie.
      prostytutkasad
    • aagnes Re: Jaka praca to wstyd? 03.06.11, 14:36
      Agencje reklamowe - jak siedzi jeden z drugim czy druga po nocach i wymyslaja kolejna debilna reklame czy batona proszku do prania. To jednak wstyd - takie wciskanie kitu. akwizycja, czyli jak czlowiek przychodzi do drugiego z czyms w garsci i usiluje to sprzedac - praca jak kazda inna.
      Poza tym tak sobie mysle, ze wstyd to robic cos (cokolwiek) i kompletnie to olewac, nic nie wiedziec o tym co sie robi, dajmy na to - pani w sklepie odziezowym, ktora nie potrafi powiedziec gdzie co wisi, pan w warzywnikau, ktory nie wie skad ma jablka itp itd.
      • triss_merigold6 Re: Jaka praca to wstyd? 03.06.11, 15:49
        Za pracę w agencji reklamowej zwykle otrzymuje się pieniądze, za akwizycję niekoniecznie. Efektywność orki się liczy.
        • lola211 Re: Jaka praca to wstyd? 03.06.11, 18:40
          No ale tak np placi sie doradcom kredytowym- prowizja od sprzedazy.Nie sprzedasz, nie masz kasy, proste.To wymusza na ludziach skutecznosc.
          • triss_merigold6 Re: Jaka praca to wstyd? 03.06.11, 18:44
            Agentom nieruchomości chyba też, nie? I handlowcom, reprezentantom medycznym etc. Ale nadal nie jest to akwizycja, ludzie przeważnie mają jakieś umowy i zagwarantowaną podstawę wynagrodzenia.
            • aqua48 Każda nieuczciwa 03.06.11, 19:35
              Jesli wprowadza się w błąd drugiego człowieka np lekarz oferuje "najnowszą" metodę leczenia, o której dobrze wie, że jest zwykłym oszustwem, a nie terapią.
            • lola211 Re: Jaka praca to wstyd? 03.06.11, 19:38
              Coraz czesciej nawiazuje sie wspolprace i delikwent musi zalozyc dzial gosp.Nie sprzeda- doklada do interesu.
    • minnie_su Re: Jaka praca to wstyd? 03.06.11, 20:55
      Smieszna jest ta gadka o akwizycji... Od pewnego poziomu prawie kazda praca to akwizycja, ze tak powiem... Wiekszosc Waszych dyrektorow czy wlascicieli firm w ktorych pracujecie to w jakims sensie akwizytorzy. Nie jest problemem cos wyprodukowac. To cos trzeba jednak sprzedac. Co by to nie bylo. I to jest dopiero wyzwanie. Nie kazdy to potrafi. Raczej - malo kto to potrafi. Coz, ludzie sa rozni. Sa jednak tacy, ktorzy to potrafia i robia to znakomicie. I nie potrzebuja cieplych posadek.
    • anorektycznazdzira Re: Jaka praca to wstyd? 03.06.11, 21:12
      niskopłatna tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka