spicy_orange
04.06.11, 20:25
kupiłam sobie ostatnio cośtam na allegro z działu uroda i zdrowie. Jako gratis otrzymałam opakowanie plastrów na stopy do detoxu. Użyłam ich i owszem - rano były pokryty czarną glutowatą substancją (tak miało być, że niby te toksyny wyłażą). Powtórzyłam zabieg wczoraj i znów to samo. No i dziś wymyśliłam sobie, że zrobię eksperyment: posoliłam trochę wody mineralnej ze zdroju w Wysowej i polałam lekko po plastrze. Efekt: identyczny jak po całej nocy ze stóp, czyli czarny glut.
No i się teraz zastanawiam: wychodzi na to, że stopy się po prostu pocą a w torebeczce jest jakiś proszek który po zetknięciu z wilgocią zamienia się w gluta (jak siemię lniane czy coś) i jest czarny sam z siebie. Przefiltrowałam całe forum i ktoś napisał ze po iluś tam zabiegach plaster przestaje być czarny. Czyli co? nogi się przestają pocić? Ciekawostka. Ja się w nocy poce cała, mniej lub bardziej, więc i stopy nie będą raczej wyjątkiem. Skoro od odrobinki wody (nie zawierającej toksyn) plaster jest od razu czarny to tylko odcięcie dopływu wilgoci może sprawić że pozostanie biały (czyli suchy). Odrobina wilgoci, niekoniecznie organicznej i od razu czarnieje.
Któraś z was tego używa lub używała? są efekty, czy to tylko wyciąganie kasy od osób, które wszystkiego się chwycą z nadzieją, że pomoże?