Dodaj do ulubionych

mąż tyran

10.06.11, 18:52
Hej Dziewczyny.
Powiedzcie czy Was też coś takiego dopada.
Mam dwóch synów, 4 i 2 lata. Pracuję, ale w domu, w związku z czym nie wychodzę, nie mam współpracowników, perypetii w autobusie itp. Żyję w mieście, którego właściwie nie znam. O ile ulice w miarę opanowałam, to ludzie są mi całkowicie obcy. Nie mam znajomych.
Dodatkowo mam wrażenie, że mojemu mężowi to na rękę. Od 4 lat trwają pertraktacje na temat mojego własnego samochodu i zawsze coś staje na drodze. Rozumiecie, mamy wspólny budżet domowy. Czuję, że moje życie stoi w miejscu. Kiedy zaczynam walczyć o pozycję on zaczyna się robić agresywny i odpuszczam. Często wyjeżdża, ja zostaję z dziećmi. Za każdy mój wyjazd, on odbiera sobie pięciokrotność.
Dziewczyny, potrzebuję wsparcia, bo jestem gotowa uciec z tego domu i życia. Mam dość.
Obserwuj wątek
    • wuika Re: mąż tyran 10.06.11, 19:00
      Pertraktacje na temat auta? Zarabiasz, prawda? To je sobie kup, zamiast wypraszać u pana i władcy.
    • black-cat Re: mąż tyran 10.06.11, 19:06
      I słusznie masz dość. Zostawić drania.
      A poważniej- może warto pomyśleć o zmianie pracy? Zyskasz współpracowników (czasami wrednych), będziesz miała szansę na przeżycie wielu autobusowych przygód, będziesz musiała wcześniej wstawać, stać w korkach itp. W końcu kupisz sobie samochód, za zarobione przez siebie pieniądze. Mąż nie będzie mógł Ci zarzucić, że go nie potrzebujesz. Będziesz jeździć w delegacje. Nie daj się wpędzić w poczucie winy. I nie daj się odizolować od świata. Zawsze bądź niezależna finansowo. Może warto pomyśleć o oddzielnych kontach i jednym wspólnym, na które będziecie wpłacali ustalone kwoty, na tzw. "życie - mieszkanie, opłaty, dzieci, wakacje, wspólne wyjścia, lekarze itp". Na własne przyjemności będziecie mieć każde z was, swoje pieniądze.
    • triss_merigold6 Re: mąż tyran 10.06.11, 19:25
      Osobiście uważam, że praca wyłącznie w domu (bez wychodzenia choćby od czasu do czasu i kontaktu z ludźmi) to kanał i nie dziwię się, że czujesz się w domu jak w więzieniu.
      Współczuję. Dzieciom - zorganizowana opieka POZA DOMEM, Ty do jakiejś pracy nawet na pół etatu POZA DOMEM. Przygotuj się na dziki opór ze strony faceta.
    • leeloo2002 Re: mąż tyran 10.06.11, 19:34
      a nie mozesz sobie po prostu kupić jakiegoś taniego samochodu za odłozone na boku oszczędności ?
      Jeśli nie masz własnych oszczędności to mając męża tyrana jak najszybciej zacznij coś odkładać
    • jaune.soleil Re: mąż tyran 10.06.11, 19:47
      > Za każdy mój wyjazd, on odbiera sobie pięciokrotność.
      Nie zrozumiałam. Pięciokrotnośc czego?
      • leeloo2002 Re: mąż tyran 10.06.11, 20:01
        jak jej nie było jeden dzień, to on wyjezdza na pięć - itd
    • anorektycznazdzira Re: mąż tyran 10.06.11, 22:21
      No, zostawić tego tak jak jest nie polecam, bo albo zwariujesz albo całkiem zobojętniejesz a na koniec pan i tak zawsze w takim wypadku orzeka, że nudna ta zona niewymownie i on se znajdzie coś ciekawszego.
      Jest mu super wygodnie i komfortowo, to i wierzga. Tylko, że życie i związek to nie więzienie i kara dla jednej osoby żeby jej kosztem druga ustawiała wszystko pod siebie. Oświadcz, że dalej tak nie wytrzymasz, zorganizuj przedszkola dla dzieci i pracę poza domem dla siebie. Nie masz powołania do takiej jak masz i masz do tego prawo. Jak mąż taki mądry niech sobie sam pracuje w domu, jednocześnie pilnuje małych dzieci i kilka lat prawie nie wychodzi z chaty.
      Tylko pamiętaj, że praca to jeszcze nie życie towarzyskie.
      No i na razie układ macie ogólnie chory, skoro mąż cie terroryzuje, to samo znalezienie pracy też tego nie rozwiąże. Czeka cię sporo pracy nad doprowadzeniem waszych układów do ładu. Przyzwyczaiłaś go już, że agresją wymusza na tobie co sobie chce, więc łatwo nie pójdzie. Wóz albo przewóz. Jeśli chcesz to załatwić to musisz być gotowa na wszelkie decyzje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka