15.06.11, 22:12
Zaczynam podejrzewać iż wątki o wychowaniu są stworzone prze trolle.
Zarówno mama jak i dziewczyna pisząca o synu to trolle.

Nie rozumiem jak dziecko może, rządzić rodzicem i robić to na co ma ochotę,nie przestrzegać zasad i nie mieć jakichkolwiek obowiązków.
Mnie się to w głowie nie mieści.
Serio, serio i wcale nie twierdzę iż mam super patent na wychowanie dzieci oraz, że moje są idealne. Nie są, mam z nimi kupę problemów i życie matki nie jest różowe ani różami usłane ale jakoś daję radę.
Obserwuj wątek
    • el_jot Re: Trolle? 15.06.11, 22:21
      A ja wierzę,że są takie dzieci i takie rodziny. Pracowałam w gimnazjumwink
    • rosapulchra-0 Re: Trolle? 15.06.11, 22:23
      Są takie dzieci. Uwierz. Bratanica mojego męża bardzo podobnie się zachowuje. Od maleńkości wszystko jej było wolno. Dosłownie wszystko, włącznie z rzucaniem taboretem (takim dziecięcym, plastikowym) w matkę, bo śmiała rozmawiać przez telefon. Potem między rodzicami było źle, coraz gorzej, a córka wykorzystywała tę sytuację dla swoich korzyści, więc intrygowała, plotkowała wzajemnie na rodziców, aż doszło do rękoczynów, ucieczek i szantaży. Co ciekawe, w szkole całkiem niezłe wyniki i dziecko - anioł. Obecnie mieszka z dziadkami, których też już sobie urobiła i robi co chce.
      • jjod Re: Trolle? 15.06.11, 22:25
        Są takie dzieci, i to jest prawda. Naprawdę, może w to trudno uwierzyć, ale tak jest.
        Zresztą, po co ktoś miałby sobie robić jaja z takiego tematu?
      • angazetka Re: Trolle? 15.06.11, 22:30
        Litości. Nie "są takie dzieci", tylko "są tacy rodzice". Skoro nikt tego dziecka nie wychowywał, skąd miała wiedzieć, że są jakieś granice? Skoro wszystko jej było wolno, skąd miała wiedziec, że czegoś nie wolno?
        • czar_bajry Re: Trolle? 15.06.11, 22:38
          Ok niech będzie, że są tacy rodzice. Tylko jak czytam wypowiedzi większości forumek na temat wychowania to z przerażeniem stwierdzam iż takich przypadków będzie coraz więcej.
          • kub-ma Re: Trolle? 15.06.11, 22:49
            Boję się, że możesz mieć rację.
        • mgla_jedwabna Re: Trolle? 15.06.11, 23:01
          Podpisuję się. I przypomina mi sioę to porównanie dzieci do walizki - co włożysz, to wyjmiesz. i jeszcze biblijne - kto wiatr sieje, burzę będzie zbierał.
          • gryzelda71 Re: Trolle? 16.06.11, 07:39
            Jakże cudownie by było,gdyby na wychowanie dzieci wpływ mieli jedynie jak sugerujesz rodzice.Szkoda,ze pomijasz i nie doceniasz wpływu towarzystwa pozarodzinnego.
    • baltycki Re: Trolle? 15.06.11, 22:24
      czar_bajry napisała:

      > Nie rozumiem jak dziecko może, rządzić rodzicem i robić to na co ma ochotę,
      Czary, bajery..
      Ja rozumiem, sam bylem takim dzieckiem.. wracalem w srodku nocy, czekala na mnie kolacja na kuchennym stole, talerz z kanapkami, herbata (ale juz zimna, chyba ze 4 godz. czekala)
      Robilem to, na co mialem ochote.
      Ojciec budzil sie w srodku nocy, sprawdzal, czy syn wrocil.. a syn..
      a syn z dziewczyna spal ..
      Tak, w piwnicy tez kochalem sie z dziewczyna owczesna moja..
      I czulem sie bezkarny.. a rodzice bezradni...

      • czar_bajry Re: Trolle? 15.06.11, 22:27
        Nie chwal siętongue_out
        A już zaczynałam dostrzegać Twoje ludzkie obliczebig_grin
      • kub-ma Re: Trolle? 15.06.11, 22:27
        A teraz zadaj sobie pytanie: I co ze mnie wyrosło? smile
        • baltycki Re: Trolle? 15.06.11, 22:38
          kub-ma napisała:

          > A teraz zadaj sobie pytanie: I co ze mnie wyrosło? smile
          Porzadny czlowiek (mysle)wink
          Ale nie o tym mowa, mowa o wladzy rodzicow..
          Nie mialem 17 lat gdy pojechalem z dziewczyna na auto-stop..
          i jak rodzice mogli mi zabronic?
          Co mogli mi zrobic?
          Szkola? Miewalem po 200 godzin nieobecnych, nieusprawiedliwionych..
          a mimo tego srednia ok. 4.. No, ze sprawowania niedostatecznysmile
          I co?
          I co rodzice mogli zrobic??
          Ojciec urywal sie z pracy, sprawdzal dom.. a w domu ja z dziewczyna w lozku na wagarach..
          I co mogl mi zrobic???

          Wiem, wiem... lobuzem bylem i.. dziewczyniarzemwink
          • kub-ma Re: Trolle? 15.06.11, 22:48
            baltycki napisał:

            > I co mogl mi zrobic???

            W tym momencie już pewnie niewiele. Ale takie sytuacje wypracowuje się najczęściej przez wcześniejsze 17 lat.
            • baltycki Re: Trolle? 15.06.11, 23:10
              kub-ma napisała:

              > baltycki napisał:
              >
              > > I co mogl mi zrobic???
              >
              > W tym momencie już pewnie niewiele. Ale takie sytuacje wypracowuje się najczęśc
              > iej przez wcześniejsze 17 lat.
              Oczywiscie, ze masz racje..
              Podobnie mamanastolatki..
              Co ona moze zrobic?
              Nic.
              Pogodzic sie zamiast toczyc wojne..
          • mgla_jedwabna Re: Trolle? 15.06.11, 23:10

            A może popatrz na to inaczej: rodzice wiedzieli, ze nic nie mogą z tym zrobić, to i nie robili. Uznali, że się nie pali, a dzieciak daje sobie radę.

            Zdaje się, że jesteś już dziadkiem. Czyli ten autostop przypadał pewnie na czasy, gdy było to powszechnie praktykowane i nie było dla rodziców niczym dziwnym, podobnie, jak fakt, że np. dziecko wyjeżdżało na obóz wędrowny w Bieszczady i przez miesiąc nie było z nim kontaktu.

            A w ogóle to ekipa chłopak+dziewczyna to najbezpieczniejsza wersja na autostop. Mbie zawsze powtarzano, że jak już gdzieś jadę, to z chłopakiem. Moim kolegom - żeby z dziewczyną.

            Skoro miałeś średnią koło 4, to twoi rodzice mieli wybór - kruszyć kopie o coś, co twoich wyników nie poprawi i tak (skoro nie chciałeś się postarać na piątkę, to nie postarałbyś się siedząc w szkole również) albo olać i uznać, że dajesz sobie radę. Wybrali to drugie i pewnie na zdrowie im wyszło (jak i tobie).

            No i co do tego, że nie da się zabronić seksu nastolatkom, mógł się przekonać naocznie.

            Summa summarum - postępowałabym podobnie.
            • baltycki Re: Trolle? 15.06.11, 23:17
              mgla,

              mi chodzi o pokazanie sytuacji, gdy rodzice naprawde moga niewiele..
              Ja ucieklem z domu.. moja dziewczyna (15 lat) tez uciekla i.. pojechalismy.
    • kub-ma Re: Trolle? 15.06.11, 22:25
      czar_bajry napisała:

      > ale jakoś daję radę.

      To się ciesz, że dajesz radę. smile Tak jak poprzedniczka pracowałam w gimnazjum i chyba niewiele może mnie jeszcze zdziwić.
      • czar_bajry Re: Trolle? 15.06.11, 22:30
        Ja wiem, że są takie dzieci ale nadal nie chce mi się wierzyćsmile
    • i_love_my_babies Re: Trolle? 15.06.11, 22:29
      oczywiście, że trolle

      jak ktoś pisze o wychowaniu nastolatka, a własnego na stanie nie posiada, to chyba oczywiste, że troll nad trolle
      • mama-nastolatki Re: Trolle? 15.06.11, 22:57
        Czyzbys mnie trolem nazywala? Przykre ...
        Ludzie naprawde maja prblemy jedni takie inni inne.
        • czar_bajry Re: Trolle? 15.06.11, 23:04
          Przykre to jest jak dzieci bezstresowo są wychowywane.
          Nie obrażaj się, wyraziłam tylko swoje zdziwienie, mam nastolatki w domu a raczej miałam bo moje już pełnoletnie się zrobiłytongue_out Ale dwumiesięczna 18 jest gorsza od rozwydrzonej 14big_grin
      • rosapulchra-0 Re: Trolle? 15.06.11, 22:58
        Ojej. Obraziłaś teraz wszystkie bezdzietne i beznastolatkowe emamy!
        • i_love_my_babies Re: Trolle? 15.06.11, 23:15
          że ja niby obraziłam?

          no ale powiedz mi - jak ktoś może wypowiadać się w kwestii wychowania nastolatka (w tonie: ja to bym sobie poradziła), jeśli dziecka nie posiada...

          no to tak samo, jak ja wzięłabym wiertło dentystyczne, żeby memu dziecku w cierpieniu ulżyć...
          • rosapulchra-0 Re: Trolle? 15.06.11, 23:39
            Ależ ja się zupełnie z Tobą zgadzam! Zauważyłam w poście mamy_nastolatki, że najwięcej do powiedzenia mają właśnie bezdzietne (argument: same byłyśmy nastolatkami!) lub mamy z małymi dziećmi. I wmawiają dziewczynie różne, dziwne rzeczy, zdecydowanie lepiej wiedzą od samej zainteresowanej, gdzie ją swędzi. Odpuściłam sobie ten wątek, bo szkoda nerwów zwyczajnie smile
      • i_love_my_babies Re: Trolle? 15.06.11, 23:13
        mamo-nastolatki - nie pisałam o Tobie, lecz o paniach, które wypowiadają się, iż nastolatków w domu nie mają, ale nastolatkami niegdyś były...
        • tobisia13 Re: Trolle? 15.06.11, 23:28
          Nie rozumiem jak dziecko może, rządzić rodzicem i robić to na co ma ochotę,nie przestrzegać zasad i nie mieć jakichkolwiek obowiązków.
          • baltycki Re: Trolle? 15.06.11, 23:36
            tobisia13 napisała:

            > Nie rozumiem jak dziecko może, rządzić rodzicem i robić to na co ma ochotę,
            Dziekuj Bogu, ze nie jestem Twoim synem.. zrozumialabys w miare szybkosmile
            • czar_bajry Re: Trolle? 16.06.11, 01:49
              Dziekuj Bogu, ze nie jestem Twoim synem.. zrozumialabys w miare szybko

              Na dwoje babka wróżyłatongue_out
          • i_love_my_babies Re: Trolle? 15.06.11, 23:42
            > Nie rozumiem jak dziecko może, rządzić rodzicem i robić to na co ma ochotę,nie
            > przestrzegać zasad i nie mieć jakichkolwiek obowiązków.

            o ile się nie mylę - i co wynika z twego czaderskiego suwaczka - twoje dziecko ma 2 lata z hakiem...

            wiesz co - ja mam 2 dzieci - jedno 6,5, drugie 2 i powiem co jedną rzecz - nawet nie śmiem twierdzić, że będą równie posłuszni w wieku lat kilkunastu - jak są teraz...

            po prostu nie zdajesz sobie sprawy z zagrożeń, jakie chyhają na dzisiejszych nastolatków (a co będzie- jak twoje dziecko będzie nastolatkiem, nawet sobie nie wyobrażam) - i snując dzisiaj teorie o swojej nieomylnej zaradności w kwesii wychowania kreujesz się na osobę nadzywczaj naiwną...
      • mgla_jedwabna Re: Trolle? 15.06.11, 23:17
        Trollem to byłby ktoś, kto twierdzi, że posiada na stanie nastolatka, nie mając takowego. Może zabronisz matkom córek pisania w wątkach o chłopcach i vice versa? Szczęśliwym mężatkom w wątkach o samotnym rodzicielstwie? Matkom jedynaków w wątkach o konfliktach w rodzeństwie? Matkom dzieci piersiowych w wątkach o butelkowych? Matkom powierzającym dzieci babci w wątkach o żłobkach? Matkom ze wsi o dzieciach poruszających się samodzielnie komunikacją miejską? A najlepiej - to zabroń wszystkim, którzy nie są rodzicami konkretnego Kubusia Z. pisać w wątku o Kubusiu Z. Bo oni tego Kubusia w domu nie mają i nie wiedzą, jak to jest.

        W odróżnieniu od stresującego okresu odpieluchowania, okres bycia nastolatkiem większość z nas powinna doskonale pamiętać. I już chociażby to pozwala nam mieć realne podstawy do formowania opinii o sposobie funkcjonowania nastolatków.
        • czar_bajry Re: Trolle? 15.06.11, 23:21
          Ja nikomu nie zabraniam pisać, a pamięć o tym jak to jest "być nastolatką" a wychowywać nastolatka to dwie odległe planety.
          Jedno nie ma z drugim nic wspólnego.
        • i_love_my_babies Re: Trolle? 15.06.11, 23:34
          > W odróżnieniu od stresującego okresu odpieluchowania, okres bycia nastolatkiem
          > większość z nas powinna doskonale pamiętać. I już chociażby to pozwala nam mieć
          > realne podstawy do formowania opinii o sposobie funkcjonowania nastolatków

          pierd.....lenie kotka...

          to, że mam samochód w garażu nie upoważnia mnie do mówienia o tym, jak powinno się jeździć







          • baltycki Re: Trolle? 15.06.11, 23:38
            i_love_my_babies napisała:

            > pierd.....lenie kotka...
            A dlaczego kotka??
            • i_love_my_babies Re: Trolle? 15.06.11, 23:58
              a wiesz, kiedyś było popularne w moim regionie powiedzenie: "pierd....nie kotka za pomocą młotka" na określenie stwierdzeń absurdalnychwink)
        • aretahebanowska Re: Trolle? 16.06.11, 09:46
          > W odróżnieniu od stresującego okresu odpieluchowania, okres bycia nastolatkiem
          > większość z nas powinna doskonale pamiętać. I już chociażby to pozwala nam mieć
          > realne podstawy do formowania opinii o sposobie funkcjonowania nastolatków.

          Ależ można się wypowiadać, tylko jakby trochę mniej autorytarnie. Bo jednak osoba nie posiadająca nastolatka w domu jest jakby teoretykiem i w związku z tym, co chwilę jednak IMO powinna używać stwierdzeń - "wydaje mi się", "moim zdaniem", "ja uważam", a rady powinny być wyrażane nieco ostrożniejszym tonem. Każdy z nas był nastolatkiem, każdy z nas to pamięta, ale to naprawdę nie przekłada się na bycie rodzicem nastolatka. Każdy z nas był uczniem, ale to nie znaczy, że dobrze wie jak być nauczycielem. Każdy jechał samochodem jako pasażer, ale niekoniecznie musi wiedzieć jak to jest być kierowcą. Każdy kiedyś na coś chorował, ale nie każdy na raka. Teoria teorią, a życie życiem. Śmieszy mnie pryncypialność pewnych stwierdzeń jak np. ja wiem jak zareaguję, wiem jak będę z dzieckiem postępować, wiem jakie będą moje reakcje, wiem, że nie będę kłamać, nie będę krzyczeć itd. Ja nie mam w domu nastolatków (jeszcze) i dlatego nie wypowiadałam się w tamtym wątku, bo po prostu nie mogę. Matka innego dziecka niż konkretny Kubuś oczywiście nie ma doświadczenia w wychowywaniu tegoż Kubusia, ale jednak ma większe doświadczenie niż ktoś kto nie wychowywał ani Kubusia ani nieKubusia, a jedynie sam był wychowywany. Taka matka jest w stanie lepiej sobie wyobrazić zaistniałą sytuację. Ja nie potrafię, doświadczenia nie mam, to nie mądrzę się na forum. Parę lat temu, jako byłej już nastolatce, też wydawało mi się, że dobrze wiem jak powinna była postępować moja mama aby w tym konfliktowym okresie było między nami dobrze. Teraz już nie jestem tego taka pewna. Niczego nie jestem pewna, bo życie potrafi tak zaskoczyć, że szok.
    • pade Re: Trolle? 15.06.11, 23:39
      ja też jestem trollem? dobrebig_grin
      • mama-nastolatki Baltycki 15.06.11, 23:55
        Baltycki a takie pytanie mam moze bardzo prywatne ale co tam najwyzej nie odpowiesz ale moze tez odwazysz sie odpowiedziec.

        Ile razy byles w poprawczaku wiezieniu czy miales problem z prawem?

        ile razy byles od czegos uzaleniozny narkotyki alkohol?

        i czy teraz jako dorosly nie zal ci rodzicow ze takie problemy im sprawiales?
        • baltycki Re: Baltycki 16.06.11, 00:02
          Nigdy nie bylem w poprawczaku.
          Nigdy nie bylem w wiezieniu.. nawet na odwiedzinach (czy jak to sie nazywa)
          Narkotyka zazylem raz.. polowke.. corka mi przywiozla z Holandii..
          A bzykac dziewczyny lubilem.. chocby w piwnicytongue_out
          • czar_bajry Re: Baltycki 16.06.11, 01:54
            A bzykac dziewczyny lubilem.. chocby w piwnicytongue_out
            >

            Rozumiem, że już nie możesz i tyle twojego co sobie popiszesz.... dziadkutongue_out
        • tobisia13 Re: Baltycki 16.06.11, 00:16
          baltycki-masz byc z czego dumny i jeszcze sie przechwalasz,wspolczuje twoim rodzicom.
          • i_love_my_babies Re: Baltycki 16.06.11, 00:27
            właśnie DLATEGO się nie wypowiadam, bo jeszcze TEGO nie przeżyłam!!!

            czaisz różnicę?

            a skakania do gardła to chyba nie widziałaś jeszcze...
          • baltycki Re: Baltycki 16.06.11, 00:29
            tobisia13 napisała:

            > baltycki-masz byc z czego dumny
            jestem..z coreksmile
            > wspolczuje twoim rodzicom.
            Niech im ziemia lekka bedzie..
        • baltycki Posluchaj.. 16.06.11, 00:25
          Mamy zupelnie inne podejscie do corek..
          Moje mogly wychodzic z domu kiedy chcialy..
          dzwonily np. o 3 w nocy.. odbieralem z dyskoteki wraz z kolezankami i rozwozilym wszystkie po domach.. innym razem inny rodzic odbieral i rozwozil..
          Ty piszesz lustro drogie..
          Kiedys moja corka, co prawda starsza o 2 lata(18, zrobila prawo jazdy), poprosila mnie o samochod, chciala pojechac do swojego ukochanego, do Szwecji (mieszkalismy wowczas w germanii).. dalem (mercedesasmile), i dwa kluczyki, w razie gdyby jeden zgubila..
          Pierwszy kluczyk zgubila zanim wyjechala.. drugi "ukradli" z szaszetka chlopakowi..
          Wymiama stacyjki.. Zadzwonila, czy moze wrocic bez samochodu.. samochod przyprowadzi jej chlopak.. kiedys smile
          No jasne, ze mogla.. (a mialem inne wyjscie?smile)
          Samochod dostalem po 2 miesiacach.. w podsufitce 2 dziury..
          Powiedzialem: Corko, ja tez seksilem sie w samochodach.. ale moje partnerkom zdejmowalem szpilki, nie dziurawily podsufitek smile

          Wiesz, moglem wywolac wojne.. ale po co? I co mialem do wygrania??
          Co???

          • mama-nastolatki Re: Posluchaj.. 16.06.11, 01:08
            baltycki napisał:

            > Mamy zupelnie inne podejscie do corek..
            > Moje mogly wychodzic z domu kiedy chcialy..
            > dzwonily np. o 3 w nocy.. odbieralem z dyskoteki wraz z kolezankami i rozwozily
            > m wszystkie po domach.. innym razem inny rodzic odbieral i rozwozil..
            Ty piszesz lustro drogie..
            > Kiedys moja corka, co prawda starsza o 2 lata(18, zrobila prawo jazdy), poprosi
            > la mnie o samochod, chciala pojechac do swojego ukochanego, do Szwecji (mieszka
            > lismy wowczas w germanii).. dalem (mercedesasmile), i dwa kluczyki, w razie gdyby
            > jeden zgubila..
            > Pierwszy kluczyk zgubila zanim wyjechala.. drugi "ukradli" z szaszetka chlopako
            > wi..
            > Wymiama stacyjki.. Zadzwonila, czy moze wrocic bez samochodu.. samochod przypro
            > wadzi jej chlopak.. kiedys smile
            > No jasne, ze mogla.. (a mialem inne wyjscie?smile)
            > Samochod dostalem po 2 miesiacach.. w podsufitce 2 dziury..
            > Powiedzialem: Corko, ja tez seksilem sie w samochodach.. ale moje partnerkom zd
            > ejmowalem szpilki, nie dziurawily podsufitek smile
            >
            > Wiesz, moglem wywolac wojne.. ale po co? I co mialem do wygrania??
            > Co???

            Ciewawe kiedyjej pozyczyles nastepne auto czy to samo kolejny raz.

            To nie chodzi o to piepszone lustro chodzi o caloksztalt.Zreszta jezeli chodzi o to lustro to ja podobnie jak ty powiedzialam ze wiem co ona tam robila i ze ma tego nie robic nastpnym razem a ona wyleciala jak z procy z krzykiem wyprowadzam sie do jungenamt.
            Zreszta juz mi sie nie chce walkowac tematu bo go w tamtym watku skaczylam-Pozdrawiam
          • anty_nick Re: Posluchaj.. 17.06.11, 15:47
            baltycki napisał:


            > Kiedys moja corka, co prawda starsza o 2 lata(18, zrobila prawo jazdy), poprosi
            > la mnie o samochod, chciala pojechac do swojego ukochanego, do Szwecji (mieszka
            > lismy wowczas w germanii).. dalem (mercedesasmile), i dwa kluczyki, w razie gdyby
            > jeden zgubila..
            > Pierwszy kluczyk zgubila zanim wyjechala.. drugi "ukradli" z szaszetka chlopako
            > wi..
            > Wymiama stacyjki.. Zadzwonila, czy moze wrocic bez samochodu.. samochod przypro
            > wadzi jej chlopak.. kiedys smile
            > No jasne, ze mogla.. (a mialem inne wyjscie?smile)
            > Samochod dostalem po 2 miesiacach.. w podsufitce 2 dziury..
            > Powiedzialem: Corko, ja tez seksilem sie w samochodach.. ale moje partnerkom zd
            > ejmowalem szpilki, nie dziurawily podsufitek smile
            >

            Tak,tak...cholernie dobry powód do dumy.A nie spodziewasz się,że wychowasz dziw..kę?! i narkomankę skoro od córki dostajesz narkotyk?
      • czar_bajry Re: Trolle? 16.06.11, 01:51
        ja też jestem trollem? dobrebig_grin

        Nie pochlebiaj sobietongue_out
        A z czego wnioskujesz, że trollem jesteś?
    • nanuk24 Re: Trolle? 16.06.11, 00:29
      Moze, moze... Ja bylam taka nastolatka, ktora robila co chciala, a matka wylewala lzy.
      Dwa tygodnie po skonczeniu 18 lat rzucilam matce klucze od mieszkania pod nogi i wyszlam jak stalam, od tamtej pory nie bylam u niej w domu, a minelo juz 13 lat.

      I coz moge napisac tym mamom, ktore twierdza ze to te straszne nastolatki sa zle, nie rodzice...
      Otoz, ja nie bylam zla. Bylam dobra, wrazliwa, bardzo niesmiala dziewczynka - pozniej dziewczyna, tyle ze opuszczona i nierowno i bardzo glupio traktowana przez wlasnych rodzicow.
      • tobisia13 Re: Trolle? 16.06.11, 01:02
        i_love_my_babies napisala:
        • duzeq tobisia -OT 17.06.11, 10:39
          >Podejrzewam,ze ty mialas juz okazje przy bezstresowym wychowywaniu nie raz.Ja rowniez nie wiem co Mnie czeka i chyba jak kazda matka mam nadzieje,ze uda wychowac Mi sie dziecko na pozadnego czlowieka,ktore w przyszlosci bedzie umialo okazac Mi oraz innym szacunek.

          Ja mam pytanie nie zwiazane z tematem. Dlaczego piszesz Mi, Mnie z duzej litery?
          • tobisia13 Re: tobisia -OT 17.06.11, 14:20
            Ja mam pytanie nie zwiazane z tematem. Dlaczego piszesz Mi, Mnie z duzej litery?
            --duzeq- abys miala okazje sie wypowiedziec wink Czy naprawde jest,to takie wazne i czy musi byc ten temat tak czesto poruszany?
            https://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5eby3jyecq.png
            • duzeq Re: tobisia -OT 17.06.11, 14:34
              Ja sie nie wypowiadam w tym watku gdyz nie posiadam jeszcze nastoletnich dzieci, a juz wiem, ze takie "kiedybanie" a la twoje "kiedy moje dziecko bedzie nastoletnie, to...." nie prowadzi do niczego konstruktywnego.

              NIemniej jednak interesuje mnie niezmiernie co sklania ludzi do pisania Mi, Mnie z duzej litery. Mozesz mi to wyjasnic?
      • mama-nastolatki Re: Trolle? 16.06.11, 01:10
        nanuk24 napisała:

        > Moze, moze... Ja bylam taka nastolatka, ktora robila co chciala, a matka wylewa
        > la lzy.
        >
        Przepraszam za co rzucialas tymi kluczami? za to ze plakala bo ty robilas co chcialas? czy jak bo nie kumam.
        • nanuk24 Re: Trolle? 16.06.11, 01:46
          I nie zakumasz, bo jestes zbyt slabo rozgarnieta. Dalej traktuj wlasne dziecko jak zlo, ktore naspozylo ci samych nieszczesc, a nadejdzie czas, ze bedziesz corcie ogladala jedynie na zdjeciach i wypatrywala od niej jakiegokolwiek sygnalu - jak moja mamusiatongue_out
          • mama-nastolatki Re: Trolle? 16.06.11, 02:02
            nanuk24 napisała:

            > I nie zakumasz, bo jestes zbyt slabo rozgarnieta. Dalej traktuj wlasne dziecko
            > jak zlo, ktore naspozylo ci samych nieszczesc, a nadejdzie czas, ze bedziesz co
            > rcie ogladala jedynie na zdjeciach i wypatrywala od niej jakiegokolwiek sygnalu
            > - jak moja mamusiatongue_out

            Ty masz jakis problem ze swoja matka? to rozwiazuj go z nia a nie na mnie bedziesz sie wyzywac.
            Mojej corki nie traktuje jak zlo cos ci sie ubzduralo.A jedynie chce aby nie narobila sobie problemow aby skonczyla szkole i nie musiala siedziec na niemieckim socjalu.Tak ze spadaj ogladac fotki mamusi bo widac ze ty bardziej za nia tesknisz niz ona za toba bo ciagle o tym gadasz.
            • iwles mamo-nastolatki 16.06.11, 14:00

              wiesz co jest najgorsze ?
              Że ty w dalszym ciągu absolutnie nie widzisz nawet grama swojej winy sad
              przykre to, mam nadzieję, że kiedyś na waszej drodze spotkacie mądrego mediatora, bo może chociaż jego wysłuchasz, co twoja córka ma tobie do powiedzenia (zarzucenia).
              Obyś zrozumiała we właściwym czasie.
          • bi_scotti Re: Trolle? 16.06.11, 02:04
            Jak to mawial trener Gorski? "Tak sie gra jak przeciwnik pozwala", cos w tym rodzaju. I tak to mniej-wiecej dziala na linii rodzice-dzieci. Rodzice wprowadzaja jakies tam reguly gry od pierwszego krzyku dziecka a czesto i od momentu gdy je sobie wymysla i o nie sie staraja. Wielokrotnie nie rozwazajac faktycznych konsekwencji takich czy innych regul postepowania a potem sa zaskoczeni, ze dziecko dziala zgodnie z tymi regulami.
            Jak u Baltyckiego - skoro nie mialo znaczenia o ktorej wraca i z kim, skoro zawsze czekala kolacja i ciepla koldra to dlaczego jako nastolatek mialby zmieniac swoje postepowanie?
            I jak u Mamy Nastolatki - skoro cokolwiek panna nie zrobi to jedyne, czego moze oczekiwac to kolejne kazanie i jakies nieegzekwowalne kary, to dlaczego mialaby zmieniac swoje postepowanie?
            Skoro stworzone wczesniej przez rodzicow reguly "dziecko chce = dziecko ma" dzialaly i wciaz dzialaja, to w imie czego owo dziecko/nastolatek mialby cokolwiek zmieniac w swoim postepowaniu nastawionym wylacznie na jego/jej wygode i przyjemnosc? Skoro jedyna faktyczna konsekwencja moze ewentualnie byc mamine marudzenie albo pokrzykiwania to naprawde nie ma ZADNEJ ale zadnej motywacji do zmiany (poprawy?) stosunkow z rodzicami i wlasnego zachowania.
            I tyle, i nic ponadto.
            Szkoda, ze Gorskiego juz nie ma - moze polska pilka nozna bylaby w lepszej kondycji a i rodzice jeszcze by skorzystali na "zlotych myslach" wink
      • czar_bajry Re: Trolle? 16.06.11, 02:00
        I z tej wrażliwości i dobroci zapłakanej matce klucze pod nogi rzuciłaś?
        • bi_scotti Re: Trolle? 16.06.11, 02:08
          czar_bajry napisała:

          > I z tej wrażliwości i dobroci zapłakanej matce klucze pod nogi rzuciłaś?

          OMG, otworz wrota swojej wrazliwosci i wyobrazni! Czy tak trudno zrozumiec, ze najwyrazniej uklad w domu Nanuk byl skomplikowany, ze matka iles tam bledow popelnila, ze Nanuk krzywdy doznala i ZEBY ZACHOWAC owa (zapewne wrodzona) wrazliwosc i dobroc MUSIALA dom rodzinny opuscic? Naprawde wszystko tak trzeba lopatologicznie?
          • czar_bajry Re: Trolle? 16.06.11, 02:13
            Daj pokój bi, ja w relacje nanuk z matką nie wchodzę, ale nie ma tak, że tylko ta matka zła a nanuk dobra. Jak by taka okropna była to by łez nie wylewała a ja nanuk taka dobra i wrażliwa była to matka też nie miała by powodu do płaczu.
            • bi_scotti Re: Trolle? 16.06.11, 02:24
              Jakby na to nie patrzec za uklad rodzice - nieletnie dzieci odpowiedzialni sa glownie rodzice. I chocby byli cali ze zlota ale uklad tworzyli kiepski to dobrymi rodzicami nazwac ich sie nie da. Zalewanie sie lzami wielokrotnie jest rownoznaczne z uzalaniem sie nad soba ...
              Jak bylo u Nanuk zadna z nas nigdy wiedziec nie bedzie ale czy nam sie to podoba, czy nie, to my - rodzice - ponosimy znakomita wiekszosc ciezaru odpowiedzialnosci za szeroko rozumiane szczescie naszych dzieci, przynajmniej dopoki sa pod nasza opieka a czesto i dluzej. Wiec jesli dziecko czuje sie na tyle nieszczesliwe we wlasnym domu, ze czeka tylko na magiczne 18 urodziny zeby ten dom opuscic to znaczy, ze rodzic(e) zapieprzyl(i). Niektorym sie udaje naprawic, co spieprzyli i odbudowac sensowne stosunki z doroslymi juz dziecmi. Z tego, co pisze Nanuk, to nie jest Jej przypadek ...
          • mama-nastolatki Re: Trolle? 16.06.11, 02:16
            bi_scotti napisała:

            > czar_bajry napisała:
            >
            > > I z tej wrażliwości i dobroci zapłakanej matce klucze pod nogi rzuciłaś?
            >
            > OMG, otworz wrota swojej wrazliwosci i wyobrazni! Czy tak trudno zrozumiec, ze
            > najwyrazniej uklad w domu Nanuk byl skomplikowany, ze matka iles tam bledow pop
            > elnila, ze Nanuk krzywdy doznala i ZEBY ZACHOWAC owa (zapewne wrodzona) wrazliw
            osc i dobroc MUSIALA dom rodzinny opuscic? Naprawde wszystko tak trzeba lopatol
            > ogicznie?

            Bi skotti ty z rodziny Nanuk ze tak dobrze wiesz co u niej w domu bylo?
            Daj jej sie wypowiedziec samej.

    • attiya Re: Trolle? 16.06.11, 07:29
      Czarze-bajry - czy Cię odmienia się? big_grin
      wierz mi są tacy....na przecie - prawie - mnie mieszkal chłopak, już ponad 20 lat - oczywiście ojciec, matka to wapniaki i co oni o życiu wiedzą, rozwalał samochody, chodził gdzie chciał, niby gdzieś się uczył ale w kółko widziało sie go na ulicy i na motorze - a rodzice nie chcieli aby na nim jeździł no ale przecież nie będziemy się starych słuchać....ojciec nie raz na niego narzekał, że tylko kasa a w domu awantury potrafił urządzać....i skończyło się, że niecałe dwa tygodnie temu wjechał motorem na jednej z warszawskich ulic - oczywiście można sobie wyobrazić jak tym motorem pruł szybko - w samochód. Nie było co za bardzo zbierać.....
      to było efektem, że synka w domu się hołubiło, dwie córy były od skakania nad synkiem. I synek już w piachu.....
      tak to jest jak się zaczyna od małego rządzić w domu a rodzić to tylko skarbonka oraz kucharz czy sprzątacz.....
      • czar_bajry Re: Trolle? 17.06.11, 01:16
        Czarze-bajry - czy Cię odmienia się? big_grin

        Niebig_grin
    • deodyma Re: Trolle? 16.06.11, 08:08
      wiesz, ja i moja mama znamy z reala babke, ktora miala problemy z nastoletnia corka.
      kobieta nie dawala sobie rady i poszlam z nia do psychologa.
      na poczatek dostala od psychologa opie... ze za malo kieszonkowego jej daje.
      rzecz miala miejsce jakies 6-7 lat temu, kobieta dawala jej wtedy po jakies 50 zl i sama wychowywala dzieci, pracujac na dwa etaty.
      dziewczyna zawsze sprawiala jej problemy i swoim zachowaniem doprowadzila do tego, ze zainteresowala sie nimi opieka spoleczna , corke chcieli jej zabrac i wtedy dziewcze zaskoczylo i zrozumialo, do czego doprowadzilo swoim zachowaniem.
      mysle, ze niejednemu nastolatkowi/nastolatce przydalby sie taki wlasnie wstrzas i wtedy poszloby to po rozum do glowy, gdyby wiedzialo, ze chca je zabrac matce i dac do rodziny zastepczej, jak to bylo w przypadku tamtej.
      ciekawe, czy tam mialoby tak dobrze i tez by tak podskakiwalo, jak matcebig_grin
      • mama-nastolatki Re: Trolle? 16.06.11, 12:08
        Ooo cos mi sie przypomnialo kiedy bylam w podstawowce mialam kolezanke wtedy 14 letnia
        Ktora to chodzila chodzila do pobliskiej jednostki na podrywanie chlopakow sex tez z nimi miala bo sie chwalila.
        Jej rodzce skapneli sie ze cos z nia nie tak i dawali jej szlabany pewnego dnia w szkole za smiechem opowiedziala mi ze rodzce zaprowadzili ja do psychologa a ten psycholog zapytal czemu to ucieka a ona powiedziala ze czaesto musis byc sama zeby sobie przemyslec wszykot ze potrzebuje samotnosci.I ten psycholog nakazla rodzica puszczac ja codzienie sama.
        wiec nadal chodzila do jednostki.
        Jak mi to opowiadala to smiala sie jak to psychologa wykiwala.wink
    • echtom Re: Trolle? 16.06.11, 08:42
      Do końca podstawówki bez problemu ogarniałam sama trójkę dzieci, a na etapie gimnazjum się rozjechało. Przeprowadzka do miasta, mniejszy kontakt ze szkołą, konflikty z dziadkami, dojrzewanie - teraz powoli wychodzimy na prostą, ale sporo jeszcze brakuje do ideału.
    • premeda Re: Trolle? 16.06.11, 11:57
      Przeczytałam tamten cały wątek i obstawiam, że córka mamy-nastolatki kiedyś usłyszała od masmusi "Ty k....wo!" lub coś w ten deseń. Jeśli tak to takich słów nigdy w życiu się nie wybacza i nie zapomina. Za to zyskuje się wroga.
      • mama-nastolatki Re: Trolle? 16.06.11, 12:15
        premeda napisała:

        > Przeczytałam tamten cały wątek i obstawiam, że córka mamy-nastolatki kiedyś usł
        > yszała od masmusi "Ty k....wo!" lub coś w ten deseń. Jeśli tak to takich słów n
        > igdy w życiu się nie wybacza i nie zapomina. Za to zyskuje się wroga.

        Porypalo cie dziewczyno?? wez ty lepije juz nic nie obstawiaj bo kiepska w tym jestes.
        • premeda Re: Trolle? 16.06.11, 14:00
          Zasugerowałam się słownictwem jakiego używasz w tamtym wątku i w tym jak widać też. Wiem też, że pisząc na forum łatwiej się kontrolować niż w pyskówce na żywo, stąd wniosek. Jesli tak nie było to się tylko cieszyć, w przeciwnym wypoadku nie masz szans na naprawienie relacji z córką.
      • czar_bajry Re: Trolle? 17.06.11, 01:20
        Długo musiałaś myśleć aby taką głupotę wymyślić?
        • premeda Re: Trolle? 17.06.11, 08:36
          Wyobraź sobie, że nie musiałam myśleć, bo mam takiego ojca. Są takie słowa, które padają podczas kłótni z dzieckiem, małżonkiem, rodzeństwem, które wszystko niszczą i nigdy nie powinny paść. Zobacz ile było wątków "powiedziałam coś komuś teraz tego żałuje ale ta druga osoba nie chce zapomnieć i wybaczyć".
          • rosapulchra-0 Re: Trolle? 17.06.11, 11:00
            Chyba nie zrozumiałaś przedmówczyni.
      • rosapulchra-0 Re: Trolle? 17.06.11, 08:25
        Powtórz to jeszcze ze dwa razy i sama w to uwierzysz suspicious
        • jjod Re: Trolle? 17.06.11, 14:45
          To jest chore, co się tutaj dzieje.
          Żałuje, że w ogóle natrafiłam na wątek mamy nastolatki.
          Lepiej z góry nie oceniać.
          • rosapulchra-0 Re: Trolle? 17.06.11, 14:51
            to jeszcze poczytaj sobie wątek o ojczymach wink
            • jjod Re: Trolle? 17.06.11, 14:53
              Nie, dzięki.
              Wolę zachować resztki zdrowia psychicznego w tym temacie.

              Tak w ogóle, nie wiem czemu, ale od razu mi się grudniowa377 z tym tematem skojarzyła (pamiętasz ją?)
              • czar_bajry Re: Trolle? 18.06.11, 00:44
                Ja pamiętam, też się zastanawiałam co u niej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka