Otóż 25 czerwca wychodzi za mąż moja siostrzenica i chrześnica jednocześnie

.
Zobowiązałam się w związku z tym miedzy innymi do tego, że zasponsoruję jej wieczór panieński, a alkohol nabędę osobiście.
Będzie tam około 30 bab, a chrześnica twierdzi, że ich ulubionym alkoholem jest martini właśnie.
Ponieważ w grę wchodzi spora ilość tego płynu, zaczęłam się rozglądać za przystępną ofertą

.
W biedronce butelka 0,75 kosztuje 22 zł, czyli w porównaniu do innych sklepów zdecydowanie najtaniej.
I teraz pytanie: piła któraś to cudo? Czy jest prawdziwe martini, czy z
biedronki?