Dodaj do ulubionych

złodziejski POLSAT

11.07.11, 13:57
Nie wiem czy mnie nie przegonicie na inne forum, ale nie bardzo wiem gdzie to opisać (może coś doradzice).
Ponad rok temu chciałam zrezygnować z polsatu, gdyż zawarłam umowę z cyfrą. Ale wpadłam na pomysł, że zostawię sobie (a właściwie synowi) podstawowe programy za 9,90. Telefonicznie zmieniłam umowę, ale musiałam czekać na papiery i je podpisane odesłać. Przez 3 tyg. nic. Zadzwoniłam, że nic nie doszło, kazali czekać. W sumie kilkakrotnie zgłaszałam brak umowy do podpisania, poinformowałam ich, że nie będę wysokiego abonamentu płącić, ponieważ nie wywiązali się z umowy (na razie ustnej) i nie obniżyli mi opłaty. Kazali czekać, ja w między czasie wysłałam im reklamację i rezyjnację z umowy. Przez ponad rok nie otrzymałam na to odpowiedzi, myślałam, że sprawa załatwiona. Po ponad roku odzywa się do mnie firma windykacyjna i domaga się pieniędzy. Rozmawiałam z rzecznikiem praw konsumenta (nie wiem czy tak dokładnie to się nazywa) i powiedział, że no niestety muszę zapłacić, bo nie mam potwierdzenia rezygnacji i reklamacji (fakt, przy ostatnich porządkach powywalałam wiele papiórków) i nie podpisałam nowej zmniejszającej umowy (mimo że zgłaszałam że nic nie dotarło-po prostu nie wysłali i już). Myślę oki, zapłacę będę w plecy 125 zł. Dnia 6.07.2011 chciałam podpisać z nimi nową umowę na podstawowe programy za 14,90, tym razem mogłam ją zawrzeć telefonicznie bez problemów. Zawarłam i przy okazji dowiedziałam się, że muszę jeszcze dopłacić 18 zł celem zamknięcia okresu rozliczeniowego (nikt nie razcył mnie o tym powiadomić). Za dwa dni dzwonię że nie mam sygnału, a oni mi na to, że umowa została anulowana (znowu przez przypadek o tym się dowiaduję), bo było zadłużenie i firma INFOS windykacyjna jeszcze sprawy nie zamknęła. Czekają na informację z infosu. Dzwonię więc do infosu (08.07.11) coby sprawę zamknęli, bo musiałabym od 10.07 płacić polsatowi ponad 60 zł, a oni mnie informują, że nie mogą sprawy zamknąć dopóki nie powiadomi ich o tym polsat . ifos ma w systemie że jest zapłacone, twierdzą że polsat ma podgląd do ich systemu i mogą sprawdzić. Dzwonie do polsatu oni twierdzą że nie mają podglądu. A żeby było zabawniej, za każdym razem pytam się nowego konsultanta czy mam sygnał puszczony, odpowiedzi są 40/60 jedni twierdzą że tak inni że nie (kto tam pracuje???). Wieczorem dnia 8.07.2011 zadzwoniłam i upewniłam się czy mogę tą anulowaną umowę ponowić. Okazuje się że tak, więc zawieram nową umowę. Pan twierdzi że z cała pewnością nie będzie anulowana i na pewno nie będę musiała im płacić 60 zł bo zawarłam ją przed 10.07 i mam zapłacić 14,90. Oki myslę super, wreszcie (sygał był puszczony, ale dopiero 10 konsultant wpadł na pomysł że ja nic nie odbieram, bo w międzyczasie wprowadzili nowe oprogramowanie do dekoderów- za każdym razem mówiłam, że dekodera nie używałam od ponad roku). Dzisiaj dzieciak do mnie dzwoni że pojawia się komunikat, że mam zaległość którą muszę uregulować. Więc znowu wydzwaniam do tego polsatu, a tu mi mówią, że muszę zapłacić ponad 60 zł. Napisali zgłoszenie reklamacji, potem zadzwonił jakiś facet (wreszcie nie ja narażałam się na kasę), który zaczyna ściemniać że znowu infos nie dał im informacji że sparawa zamknięta, mimo, że kasę mają na koncie od piątku, że okazuje się, że nie zawarłam nowej umowy, że ta rozmowa w piątek o tej i o tej godz. z tym i z tym panem dotyczyła niedziałającego dekodera itp. Ręce opadają. W końcu syn podał mi nr tej umowy, zadzwoniłam podałam i okazało się że mieli jakiś bład systemu i dzisiaj mogłabym zawrzeć nową umowę, ale za ten m-c musiałabym zapłacić ponad 60 zł. ewidentne oszustwo i wyłudzanie pieniędzy. Znowu pani w polsacie napisała zgłoszenie reklamacyjne i mam czekać. Odp do 30 dni. Co mam z tym zrobić, zapłacić im za darmo te 60 zł za 3 m-ce i całkowicie zakończyć współpracę. Ale nie chcę tego tak zostawić, bo to typowa kradzież i naciąganie!
Przepraszam, może trochę chaotycznie i nerwowo opisane, ale mam nadzieję że załapałyście o co biega. NIe używam wulgaryzmów (tak już mam i tyle), ale po ostatniej rozmowie bluzgałam straszecznie.
Obserwuj wątek
    • woman_in_love odpowiadam... 11.07.11, 14:27
      Jestes beztroska jak ojciec, ktory idzie spac, a w tym czasie jego dziecko wylazi na parapet. Beztroska i brak wyobrazni...

      Otoz sa 3 rodzaje firm, na ktore musisz uwazac: banki (ktore juz dawno nie sa instytucjami zaufania publicznego), firmy telekomunikacyjne i dostawcy TV.

      1) Nigdy przenigdy nie wywalaj od nich papierow dotyczacych zmiany umow, rozwiazania umow itp. itd. (a przynajmniej przez jakies 10 lat).
      2) Wszelkie rozmowy i ustalenia telefoniczne z nimi nagrywaj.
      3) Rozwiazania umow, wnioski o zmiany parametrow oddawaj w odziale - za potwierdzeniem odbioru lub wysylaj poczta za potwierdzeniem odbioru.
    • woman_in_love dodatkowo 11.07.11, 14:36
      W razie braku odpowiedzi w/w instytucji, skladaj reklamacje i reklamacje na reklamacje.
      A takze skladaj skargi do KNF, UOKiK itp. itd.

      Okresowo (przynajmniej raz na pol roku) dokładnie sprawdzaj stan swego konta w w/w instytucjach (w Polsacie takze mozna - ja np. wiem, ze mam tam nadplate i zazadalam ostatnio jej zwrotu). Pomijam, ze musisz sprawdzac nawet to, czy dobrze naliczaja ci odsetki od lokat w banku. Wiem, ze to smieszne, ale ostatnio musialam skladac reklamacje, bo mnie nacieli na jakies 18 PLN (blad systemu). Oczywiscie bez reklamacji nikt nic nie zwroci - za to nader chetnie cie oskubie.

      A kto pracuje w w/w instytucjach? Najczesciej najtansza sila robocza, np. dorabiajacy studenci. Rotacja jest jak w markecie i nikomu nie zalezy na Twoim dobrze. O siebie musisz sie troszczyc sama.
    • diablica_diabla nie na darmo... 11.07.11, 15:49
      solorz jest na drugim miejscu wsrod najbogatszych polakow, i to nie tylko dzieki swoim abonentom, takze dzieki swoim pracownikom zatrudnianych za g...e pieniadze bez umow o prace wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka