W skrócie mówiąc właśnie sie dowiedziałam że moj małożonek przestanie dostawać premie roczne (100% wynagrodzenia, czyli połowa naszych dochodów). Zasadnicza pensja nie jest zła (jakieś 4 średnie krajowe) ale.........
Mamy kredyt, małe dziecko, sporo wydatków.
Spore oszczędności (ogolnie nie wydajemy wszystkiego co on zarabiał, pewnie połowę, reszna na inwetycje i do skarpety

. Wiem że i tak będzie ok ale martwie się tym że pewnie zaczniemy wydawać pieniądze z oszczędności, oczywiście nie bedziemy pomnażali tych oszczedności (miałam w planach budowę domu, ziemia kupiona...) Nie wiem co teraz robić, nie bedzie nas stać na ten dom. Sprzedawac ziemię czy zaciskać pasa i za wszelką cenę budować? Odpowiedzialnie chyba byłoby sprzedać tę ziemie? Co myslicie?
Dodatkowo chyba jestem w ciąży, pewności nie mam, nie mówiłam jeszcze mężowi bo to za dużo wrażen na raz.