Dodaj do ulubionych

straszne jak można tak bić :(

30.07.11, 12:49
www.youtube.com/watch?v=QsvrA-KbPSk&feature=related
Nie dla wszystkich film dla wrażliwych nie polecam .Kluchę w gardle mam po obejrzeniu szkoły z piekła rodem sad
Obserwuj wątek
    • olena.s Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 13:02
      No niestety, to jest w wielu arabskich krajach tolerowane.
      • gabi683 Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 13:05
        co jest straszne sad
        • rita75 Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 13:11
          Nie tylko w krajach arabskich jest to tolerowane-
          w wielu katolickich domach rowniez.
          • olena.s Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 22:58
            Co fakt, to fakt.
            A do całkiem niedawna także i w anglikańskich szkołach kary cielesne były obecne.
    • miniofilka Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 21:20
      co za ch...!!!!!
      • mamaemmy [...] 30.07.11, 21:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:07
          Jakby był silniejszy od Ciebie to jeszcze Tobie by w...olił.
          Wy Panie jesteście bowiem słabsze fizyczne od mężczyzn (oczywiście jak wszędzie poza wyjątkami), na forum możecie pocwaniakować, ale w realu przeciętny mężczyzna jest silniejsza od przeciętniej kobiety.
          Dostałabyś łomot i tyle.
          Proszę mnie nie atakować, stwierdzam tylko fakt.
          • mamaemmy Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:09
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Jakby był silniejszy od Ciebie to jeszcze Tobie by w...olił.
            > Wy Panie jesteście bowiem słabsze fizyczne od mężczyzn (oczywiście jak wszędzie
            > poza wyjątkami), na forum możecie pocwaniakować, ale w realu przeciętny mężczy
            > zna jest silniejsza od przeciętniej kobiety.
            > Dostałabyś łomot i tyle.


            hehe.Nie wiesz co piszesz.Uwierz mi,że nie smile
            • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:13
              Każda jest cwana przed monitorkiem.
              Chyba, że należysz do owych wyjątkowych o których wspomniałam, znasz trzy sztuki walki, masz czarny pas i posturę Agaty Wróbel.
              • mamaemmy Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:32
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Każda jest cwana przed monitorkiem.
                > Chyba, że należysz do owych wyjątkowych o których wspomniałam, znasz trzy sztuk
                > i walki, masz czarny pas i posturę Agaty Wróbel.

                wystarczy mi umiejetnosc jednej sztuki walki.
                • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:43
                  Ty tak myślisz...
                  • mamaemmy Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:50
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Ty tak myślisz...

                    nie.
                    Doświadczenie.Mieszkanie w Krakowie na takich osiedlach jak moje daje przez lata duze pole do popisubig_grin Zwłaszcza w latach L.O
                    • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 23:09
                      Jak mieszkałaś w Nowej Hucie to się nie dziwię, na tamtejszych osiedlach trudno spotkać wychowaną tam 20-latkę, która chociaż raz nie została zgwałcona, a jak brzydka - okradziona i 20-latka bez wyroku tongue_out
                      Biją wszystko osiedla : Oświecenia (i okolice), Strusia, Na Lotnisku, Kazimierzowskie, Kościuszkowskie, Jagiellońskie, Tysiąclecia.
                      • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 23:09
                        I Złotego Wieku z przyległościami oraz Szkolne!
                        • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 23:13
                          Zapomniałam o słynnym Górali 10 tongue_out
          • mia_siochi Re: straszne jak można tak bić :( 31.07.11, 08:57
            gazeta_mi_placi napisała:


            >Wy Panie jesteście bowiem słabsze fizyczne od mężczyzn

            A nie MY ?
            • ahhna Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 09:11
              Od dawna nie może się zdecydować, jakiej jest płci big_grin
        • mamaemmy co 30.07.11, 22:51
          no bez jaj a jak mozna nazwac tego kogos jak nie C.W>E>L ??
          moze zly pan????
          • gazeta_mi_placi Re: co 30.07.11, 23:11
            Dlaczego zły Pan?
            Widać takie kary są tam dopuszczalne przez tamtejsze prawo, tak samo jak kogoś z innej kultury może bulwersować kobieta z odkrytą głową.
    • deodyma Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:01
      a zwrocilyscie uwage, ze dziewczynka zostala potraktowana najsurowiej?
      • deodyma Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:02
        to znaczy, dziewczynki.
        one jeszcze byly szarpane za wlosy.
      • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:05
        Nie, chyba drugi w kolejności chłopczyk dostał więcej.
        • mamaemmy [...] 30.07.11, 22:10
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • deodyma Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:14
            wiesz, tam niewiele bys zrobila, taka kultura, taki kraj.

            • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:16
              deodyma napisała:

              > wiesz, tam niewiele bys zrobila, taka kultura, taki kraj.

              Dokładnie.
              Nawet Rutkowskiemu nie udaje się odbić każdej zwabionej tam Polki (z dzieckiem lub bez).
            • mamaemmy Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:34
              deodyma napisała:

              > wiesz, tam niewiele bys zrobila, taka kultura, taki kraj.

              wiem,ze tam-nie.

              Ale w Polsce były czasy kiedy PAN I WLADCA miał wielka władze a kobiety znaczyly tyle co nic.Oby tam tez sie tak zmieniło-ale to raczej plonne marzenia.
          • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:15
            Zwłaszcza gdy okazałby się anonimowym np. gwałcicielem (czego oczywiście Ci nie życzę), oni z reguły nie mają w zwyczaju się przedstawiać : "Nazywam się Jan Kowalski i mieszkam na ulicy Błotnej 3/1a, a tu mój dowód osobisty oraz miejsce pracy".
            • mamaemmy Re: straszne jak można tak bić :( 30.07.11, 22:36
              szczerze?
              napisalabym ci cos,ale w necie zostaje slad,wiec może nie napiszę nic.
              Ale uwierz slowo gwałciciel i zemsta nie jest mi obce.
    • bezpocztyonline No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcze. 30.07.11, 22:19
      No przecież nagłe prawa ucznia i nietykalność cielesna ucznia to pomysł wolnej Polski od 1989 roku. Wcześniej owszem - można było oberwać od nauczyciela linijką po ręce, książką po głowie itp. W sytuacji, gdy nauczyciel poczuł się czymś na ucznia zagniewany czy zdenerwowany.

      Rodzice na skargę nie biegali, bo do kogo mieli biegać i co by to miało przynieść?
      "Dziecko było niegrzeczne, to i dostało. O co chodzi?"

      A uczniowie dość szybko załapali swobodę, stąd kosze na głowach nauczycieli zdarzały i zdarzają się częściej, niż kochający rodzice owych aniołków myślą.
      • ira_07 Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 30.07.11, 22:27
        > No przecież nagłe prawa ucznia i nietykalność cielesna ucznia to pomysł wolnej
        > Polski od 1989 roku.

        I po co wypowiadasz się na temat w którym jesteś zielona? Pomyliłaś się. O jakieś 200 lat.
        • olena.s Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 30.07.11, 22:39
          Tu sie nie zgodzę, że 200. We wspomnieniach Makuszyńskiego kara cielesna w szkole była mocno obecna.
        • bezpocztyonline Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 30.07.11, 22:41
          ira_07 napisała:

          > > No przecież nagłe prawa ucznia i nietykalność cielesna ucznia to pomysł w
          > olnej
          > > Polski od 1989 roku.
          >
          > I po co wypowiadasz się na temat w którym jesteś zielona? Pomyliłaś się. O jaki
          > eś 200 lat.

          Ty teoretyzujesz. Ja natomiast wiem. Z własnego doświadczenia.
          Dla wielu nauczycieli lata 1989 - 1990 to był szok i przełom. Sporo nauczycieli wtedy też odeszło ze szkół i to niekoniecznie z powodu koszmarnie niskich zarobków. Także z powodu nagłego upadku dyscypliny wśród uczniów.
          Bo nagle uczeń wie, że mu wszystko wolno, a nauczycielowi nic.
          Odchodzili także ci, którzy wcześniej nie stosowali przemocy w żaden sposób, ale nagłego braku jakiejkolwiek dyscypliny znieść nie mogli.
          Nie oznacza to, że wcześniej przemoc nauczyciela wobec ucznia była codziennością. Ale jednak uderzyć owszem mógł i absolutnie żadnej odpowiedzialności za to nie ponosił. Fakt, że zdarzało się to sporadycznie.
          Nikomu z rodziców nigdy nie przyszłoby nawet do głowy tego kwestionować. Skarg nie było.

          To nie było 200 lat temu. Tak długo nie żyję.
          • aneta-skarpeta Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 30.07.11, 22:45
            ja nie wiem, ale jestem rocznikiem 80 i nigdy, ale to przenigdy nikt ze szkoly nie stosowal wobec mmnie przemocy, ani nie przypominam sobie tego w stosunku do innych dzieci, jedyna kara to bylo stanie w kącie i to chwile, stosowane u naprawde wrednych dzieciakow
            • lila1974 Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 30.07.11, 23:14
              W latach 80 chodziłam do podstawówki - nauczycieli kretynów wyżywających się na uczniach było kilku - żadna skarga nie przynosiła rezultatu - byli bezkarni.
            • kannama Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 15:19
              oficjalnie nie było kar cielesnych...ale od dyrektora i wuefisty u nas czasem można było zarobić...
            • wespuczi Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 01.08.11, 00:05
              a ja pamietam np nauczyciel zlapal ucznia za glowe i walnal nia o sciane - poniewaz byl dyrektorem placowki nic mu nie grozilo..
              a jaki mial autorytet LOL wszyscy sie go bali, a pozniej po 89 roku go wyrabali na zbity pysk i lazil taki lump z reklamowka niewiadomoczego po miescie..
              a bicie po lapkach linijka to byl sposob na nauczanie literek u jednej pani..
        • mandziola Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 30.07.11, 22:41
          Żartujesz?? Jakie 200?? Ja chodziłam do szkoły podstawowej od 1984 do 1992 r. Myslisz, że przemoc nauczycielska, to był margines?
          • babunia_wygodka Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 03.08.11, 17:07
            mandziola napisała:

            > Żartujesz?? Jakie 200?? Ja chodziłam do szkoły podstawowej od 1984 do 1992 r. M
            > yslisz, że przemoc nauczycielska, to był margines?

            Oczywiście.
        • przeciwcialo Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 14:30
          Ja sama pamietam jak w podstawówce chłopaki zarywali linijką po łapach albo w ucho. A nie mam 200 lat wink
          • bi_scotti Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 15:09
            przeciwcialo napisała:

            > Ja sama pamietam jak w podstawówce chłopaki zarywali linijką po łapach albo w u
            > cho. A nie mam 200 lat wink

            No i jeszcze targanie za uszy sad Jakos dziewczynkom tego najczesciej nie robiono ale niejednego chlopaka nauczyciele "wyrywali" z lawki targajac za ucho albo ciagneli za ucho za drzwi wyrzucajac ucznia za kare z klasy. Te czerwone, wytargane, obolale uszy 8-10 latkow sad
            • ira_07 Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 16:09
              Chodziło mi o to, że to nie POMYSŁ wolnej Polski. Wiem, że takie rzeczy były kiedyś na porządku dziennym, ale POMYSŁ, żeby nie karać uczniów cieleśnie ma jakieś 200 lat. Jak znajdę źródło to zalinkuję. Sam POMYSŁ narodził się już w XVIII wieku, ale jak wiadomo sam pomysł nie wystarczył, bo już tam wiejski nauczyciel by słuchał oświeceniowych myślicieliuncertain
        • landora Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 16:16
          > I po co wypowiadasz się na temat w którym jesteś zielona? Pomyliłaś się. O jaki
          > eś 200 lat.

          W latach 60tych mój wujek został pobity kablem przez nauczyciela. Po tym incydencie moi dziadkowie, którzy nie popierali kar cielesnych, przeniesli syna do innej szkoły. Nauczyciel był nietykalny - partyjny, i widomo było, że nie ma co się na niego skarżyć, bo i tak mu nikt nic nie zrobi.
          Moja mam uczyła w szkole od 1985 i wiem, że wtedy juz nikt uczniów nie bił - ale to była szkoła w mieście, nie wiem, jak na wsi?

          Kary cielesne były stosowane na pewno w czasach mniej odległych, niż 200 lat temu.

          Z ciekawostek, żeby nie bylo znowu, że Polska taka zacofana:
          In state-run schools, and also in private schools where at least part of the funding came from government, corporal punishment was outlawed by Parliament with effect from 1987. In other private schools it was banned in 1999 (England and Wales), 2000 (Scotland) and 2003 (Northern Ireland).
        • bea.bea Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 03.08.11, 13:25
          Stara jestem i pamiętam jak dostawałam linijką po łapach, jak uczniowie wiedzieli, ze wizyta u dyrektora szkoły skończy się trzcinką na tyłku, jak dyrektor łapał dwóch uczniów i jak ciągnął ich za ucho to mieli szczęście, bo zwykle walił ich głowami jedna o drugą. I nie była to szkoła na zabitej wsi, tylko w mieście wojewódzkim smile I nie są to bajki z mchu i paproci .
      • dulcymea11 Bylo bylo... 30.07.11, 22:43
        Pamietam.
        Nie tak jak tu oczywiscie i osobiscie na sobie nie doswiadczylam ale:
        - dziennikiem w glowe (babka od historii a wiec okolo 4 klasy to bylo podstawowki)
        - pasem na GOLY tylek (to jakos chyba w pierwszej)
        - szarpanie za odziez
        - tarmoszenie za ucho
        - rzucanie kreda w ucznia
        - czy linijka po lapach?... cos mi swita ale nie jestem pewna....

        Ba - nawet pamietam bardzo dobrze KTO uswiadczyl tych praktyk z naszej klasy.

        Kiedys jako dzieci to mielismy ubaw jak pani przydzwonila dziennikiem albo rzucila kreda ale to po prostu zenujace....
      • mamaemmy Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 30.07.11, 22:47
        bezpocztyonline napisała:

        > No przecież nagłe prawa ucznia i nietykalność cielesna ucznia to pomysł wolnej
        > Polski od 1989 roku. Wcześniej owszem - można było oberwać od nauczyciela linij
        > ką po ręce, książką po głowie itp. W sytuacji, gdy nauczyciel poczuł się czymś
        > na ucznia zagniewany czy zdenerwowany.
        >
        > Rodzice na skargę nie biegali, bo do kogo mieli biegać i co by to miało przynie
        > ść?
        > "Dziecko było niegrzeczne, to i dostało. O co chodzi?"
        >
        > A uczniowie dość szybko załapali swobodę, stąd kosze na głowach nauczycieli zda
        > rzały i zdarzają się częściej, niż kochający rodzice owych aniołków myślą.


        Widzisz zalezy jak wku...eni byli ci rodzice.
        Historia z czasow mojej babci-miala piatke dzieci i jedno dziecko-moj wujek-w szkole dostalo linijka po glowie czy klapsa,nie pamietam już.
        To były lata 50-60-te
        Moja babcia zrobila taka rozpizdówę w tej podstawowce,że jak jeszcze raz cos takiego sie zdarzy to pojda WSZYSCY na zielona trawkę.I jak myslisz-co bylo dalej??NIC od tej pory ŻADNE dziecko w tej klasie nie bylo tak ukarane.
        Ale moja babcia nie była byle kim.No i miala PYSk co odziedziczylam po niej ,miedzy innymi z bardzo rozwodniona niebieska krwią smile
        X lat pozniej w piatej klasie mojej podstawowki mielismy nauczycielkę muzyki.Starsza,fajna,uczyła nas fajnych starych piosenek.
        ALe miala jedna duża wadę.Biła z całej siły dzieci dziennikiem po GŁOWIE..np za gadanie na lekcji...Nigdy nie dostalam,ale opowiedzialam to mojej mamie,ktora jest wielka zadymiarą tongue_outPP i ona mi powiedziała-"niech no cie tylko sprobuje uderzyć,wtedy pakujesz rzeczy,wstajesz i wychodzisz ze szkoly.Ale zaczynamy taka chryje ze się nie pozbiera".
        I wiem ,ze moja mama była zdolna nawet media wezwac,nie mówiac juz o prokuraturze...wink
        Ale jakos ja nigdy nie dostałam a nie zawsze bylam grzeczna..ale chyba juz wtedy zmarszczki na czole ukladaly mi się w wyraz S.P.I.E.R.D.A.L.A.J big_grin
        • bi_scotti Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 01:47
          Chodzilam do podstawowki w gomulkowskim PRLu w centrum Warszawy i oberwalam kilka razy dlugasna drewniana linijka po rekach i po plecach (nie ja jedna sad ). Gdy ojciec zobaczyl since, poszedl do szkoly, zrobil awanture i MNIE juz nigdy zaden nauczyciel nie uderzyl ale ja mialam rodzicow, ktorzy chcieli i potrafili o moje prawa walczyc. Nigdy nie zapomne kolezanki, ktora nie umiala czysto zaspiewac hymnu polskiego i pan od spiewu tlukl ja po glowie podrecznikiem do muzyki przez pol lekcji sad Przypominam: Warszawa, centrum miasta, czasy dobrze powojenne ...
          Oberwalam tez KATECHIZMEM po glowie na lekcji religii w salce przykoscielnej - tam awanture zrobila mama i doprowadzila do tego, ze ten konkretny ksiadz juz wiecej religii nie uczyl. Again: Warszawa-Srodmiescie, ksiadz mial wyzsze wyksztalcenie artystyczne uncertain
          • majenkir Re: 31.07.11, 14:23
            U nas nauczyciele tez bili. Linijka, cyrklem to tablicy, dziennikiem po glowie, szarpanie, sciskanie za ramie (tak, ze zostawaly since z obu stron), rzucanie w ucznia pekiem kluczy, itp. Lodz, lata 80-te.
            • ahhna Re: 01.08.11, 09:18
              Warszawa, też lata 80., kolega ciągany bardzo boleśnie za ucho, linijka. Wielki dziecięcy chór przy renomowanej instytucji: pani dyrygent rzucała butem, jak ktoś nieczysto zaśpiewał. A nosiła szpiliki...
              O nękaniu psychicznym nie wspominam, bo to była oczywista oczywistość, codzienność wręcz.
              • bezpocztyonline Re: 01.08.11, 09:24
                ahhna napisała:

                > Warszawa, też lata 80., kolega ciągany bardzo boleśnie za ucho, linijka. Wielki
                > dziecięcy chór przy renomowanej instytucji: pani dyrygent rzucała butem, jak k
                > toś nieczysto zaśpiewał. A nosiła szpiliki...
                > O nękaniu psychicznym nie wspominam, bo to była oczywista oczywistość, codzienn
                > ość wręcz.

                W zasadzie to można pozazdrościć dzisiejszym dwudziestolatkom, że nie mają takich wspomnień. I wydaje im się, że czegoś takiego to od wieków świat nie widział.
        • bezpocztyonline Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 10:11
          mamaemmy napisała:

          > Ale moja babcia nie była byle kim.

          No cóż, jak miała znajomości w Komitecie Wojewódzkim, względnie sama była działaczką partyjną, to pewnie się jej po prostu bano.
          • mamaemmy Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 11:03
            bezpocztyonline napisała:

            > mamaemmy napisała:
            >
            > > Ale moja babcia nie była byle kim.
            >
            > No cóż, jak miała znajomości w Komitecie Wojewódzkim, względnie sama była dział
            > aczką partyjną, to pewnie się jej po prostu bano.

            no proszę cie,nie była zadna dzialaczka partyjną,w grobie sie teraz przewraca smile
            • bezpocztyonline Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 12:16
              mamaemmy napisała:

              > bezpocztyonline napisała:
              >
              > > mamaemmy napisała:
              > >
              > > > Ale moja babcia nie była byle kim.
              > >
              > > No cóż, jak miała znajomości w Komitecie Wojewódzkim, względnie sama była
              > dział
              > > aczką partyjną, to pewnie się jej po prostu bano.
              >
              > no proszę cie,nie była zadna dzialaczka partyjną,w grobie sie teraz przewraca :
              > )


              No wiesz, w tamtych czasach postraszenie Partią było skuteczniejsze niż postraszenie księdzem biskupem.

              Milicja ani prokuratura się niczym takim nie zajmowały, a w kuratorium to by ją chyba śmiechem zabili.
              • mamaemmy Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 23:14
                padlabys jakbym ci napisała KIM była a moze jakie nazwisko nosila.
                Nie tylko polityka jest najwazniejsze,czasem wystarczy miec kase i nazwisko...
                • mamaemmy Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 23:18
                  i oprocz tego moja babcia walczyła w partyzantce,więc sorry do partii to jej było blisko ale z nazwy jedynie.<lol>
                  • babunia_wygodka Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 03.08.11, 16:57
                    mamaemmy napisała:

                    > i oprocz tego moja babcia walczyła w partyzantce,więc sorry do partii to jej by
                    > ło blisko ale z nazwy jedynie.<lol>

                    A jaki to ma związek?
                • bezpocztyonline Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 23:20
                  mamaemmy napisała:

                  > padlabys jakbym ci napisała KIM była a moze jakie nazwisko nosila.
                  > Nie tylko polityka jest najwazniejsze,czasem wystarczy miec kase i nazwisko...

                  Aha, kasę. No cóż.

                  W latach 60-tych jednego, co posiadał kasę nawet na śmierć skazano za tej kasy zdobywanie. pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Wawrzecki
                  I co gorsza wykonano wyrok.
                  PRL nie lubił tych, co kasę mieli.
                  Niektórych nazwisk też nie lubił.
                  • lola211 Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 01.08.11, 08:36
                    > PRL nie lubił tych, co kasę mieli.

                    Z łapówek ,dodaj.
                    • bezpocztyonline Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 01.08.11, 09:09
                      lola211 napisała:

                      > > PRL nie lubił tych, co kasę mieli.
                      >
                      > Z łapówek ,dodaj.

                      Nie tylko z łapówek. Z pracy zagranicznej ukrywanej nie tylko przed władzami zagranicznymi, ale i polskimi (posiadanie dewiz było nielegalne), z własnej legalnej przedsiębiorczości (domiary dla "prywaciarzy"), z własnej niezgłaszanej nigdzie przedsiębiorczości ("stacze", "koniki", "cinkciarze", "spekulanci" itp.).

                      A propos tych ostatnich: chyba ostatnia ukarana "spekulantka" działała chyba w 1988 roku w okolicach Lublina (a przynajmniej o niej było głośno).

                      Jej wina polegała na tym, że mieszając na zapadłej wsi, jeździła raniutko do piekarni miasta po świeżutkie bułeczki, przywoziła do wioski i jeszcze cieplutkie z zyskiem odsprzedawała sąsiadom.
                      Spekulantka jedna!
                      • bezpocztyonline Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 01.08.11, 09:22
                        bezpocztyonline napisała:


                        > A propos tych ostatnich: chyba ostatnia ukarana "spekulantka" działała chyba w
                        > 1988 roku w okolicach Lublina (a przynajmniej o niej było głośno).

                        Errata: w 1989 roku, na wiosnę. Bo ceny jeszcze były regulowane, więc nie wolno jej było sprzedawać drożej.
          • przeciwcialo Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 31.07.11, 14:34
            Kurde, o tym samym pomyslałam. Od przedszkola widziałam że dzieci partyjniaków były chołubione. A i milicjantów też.
            • babunia_wygodka Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 03.08.11, 17:03
              przeciwcialo napisała:

              > Kurde, o tym samym pomyslałam. Od przedszkola widziałam że dzieci partyjniaków
              > były chołubione. A i milicjantów też.

              A dzieciom patriotów nie dawali się nawet porządnie nauczyć ortografii suspicious

              (Pieprzysz, laska. A już zwłaszcza w latach 80 za bycie dzieckiem partyjnego albo milicjanta to się miało raczej tyły)
              • przeciwcialo Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 03.08.11, 17:20
                Zalezy gdzie.
                • babunia_wygodka Re: No, można. Było. W Polsce. 20 lat temu jeszcz 04.08.11, 10:06
                  przeciwcialo napisała:

                  > Zalezy gdzie.

                  No nie powiem że wszędzie, bo nie znam wszystkich szkół w całej Polsce. Ale było to powszechne.
    • q_fla Re: Był kiedyś wątek o klapsach.... 31.07.11, 08:30
      ...i z tego co pamietam spora część forumek nie widziała w tym nic złego.
      W wielu polskich domach dzieją się podobne i gorsze sceny, bo jeszcze (niestety) jest na to społeczne przyzwolenie.
    • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 31.07.11, 09:47
      Ja takich akcji ze szkoły nie pamietam.
      Moja mama-tak.Bicie linijka po dłoniach czy drewnianym piórnikiem to była norma.
      Czyli w latach 60 tych w Polsce bylo tak jak w Egipcie.

      A dzis w Polsce w szkole co prawda jest zupelnie inaczej, natomiast w domach ciagle dzieci sie bije.Kilka lat temu bylam swiadkiem takiego lania, przy ktorym obrazek z linka wydaje sie byc niewinna połajanka.Mamusia i tatus- z zadnej patologii- tzw.normalna rodzina.

      Co i rusz słyszy sie głosy, ze takie praktyki do szkoly powinny wrócic, bo to by wychowalo dzieci na porzadnych ludzi.
      • mala-wiedzma Re: straszne jak można tak bić :( 31.07.11, 13:16
        to co to bylo za lanie? bo to mi sie wydaje masakryczne.
        • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 31.07.11, 15:30
          W twarz na odlew, wielokrotnie plus lanie z calej sily pasem po calym ciele.Makabra.
          • bezpocztyonline Re: straszne jak można tak bić :( 31.07.11, 15:39
            lola211 napisała:

            > Kilka lat temu bylam swiadkiem takiego lania, przy ktorym
            > obrazek z linka wydaje sie byc niewinna połajanka.Mamusia i tatus- z zadnej pat
            > ologii- tzw.normalna rodzina.

            > W twarz na odlew, wielokrotnie plus lanie z calej sily pasem po calym ciele.Mak
            > abra.

            Ostro. W jakim wieku dziecko, jakiej płci i na czym polegało jego przewinienie?

            To "w twarz na odlew" sugeruje sporego nastolatka, a skoro rodzice nie patologiczni, to może chodziło o coś naprawdę poważnego? Typu: alternatywa to pójście na policję z donosem na własne dziecko?
            • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 08:40
              Chłopak miał z 10 lat.I nie, nie chodziło o cięzkie przewinienie.
              Oni byli na wakacyjnym wyjezdzie, chłopak grał na podwórku w piłke, matka go zawołała, a on odpowiedział "zaraz".Przybiegła i na odlew zaczęła bić go po twarzy i wrzeszczec.A za 2 godz. w pokoju ojciec tak go lał, ze cały osrodek słyszał wrzaski tego dziecka.
              "Państwo" byli z Poznania, sądząc po rejestracji.
              • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 10:05
                Jak zareagowałaś?
                • bezpocztyonline Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 10:11
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Jak zareagowałaś?

                  Zatkała uszy najpewniej.
                  • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 20:07
                    A jak według Ciebie miala zareagowac kobieta bedaca na obcym terenie(wczasy) z kilkuletnim dzieckiem ? Rzucic sie na napastnika, dac im w pysk? A potem mieszkac z nimi przez sciane do konca turnusu.
                    Czekam na rady, a pozniej napisze co zrobilam.
                    • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 21:16
                      > A jak według Ciebie miala zareagowac kobieta bedaca na obcym terenie(wczasy) z
                      > kilkuletnim dzieckiem

                      Nie zasłaniaj się dzieckiem, ponoć matki po urodzeniu dziecka są jeszcze bardziej wrażliwsze na krzywdę dzieci (także cudzych) niż reszta osób.
                      To jak jest w końcu? Są wrażliwsze czy kolejna urban legends dotycząca matek?

                      -----
                      https://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/6f7abdb1.gif
                      • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 22:18
                        Nie wrazliwosc jest tu wazna, tylko ryzyko,jakie ponosi kobieta i jej dziecko otwarcie konfrontujac sie z takim towarzystwem.
                        Nie napisales, co nalezy w takim wypadku robic.
                        • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 22:27
                          Co takiego by zrobili Twojemu (czyli cudzemu) kilkuletniemu dziecku?
                          Nawet ci wyżywający się bezlitośnie na swoim dziecku boją się tknąć cudzego.
                          Czego się obawiałaś odnośnie Twojego dziecka?
                          • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 02.08.11, 10:05
                            Dajesz mi 100% gwarancji,ze tacy ludzie- wszyscy- nie tkną obcego dziecka w odwecie?
                            • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 02.08.11, 22:48
                              Nie wymyślaj.
                              Nawet w piaskownicy starsze dziecko może uderzyć Twoje albo w przedszkolu.
                              Lepiej nam napisz jak zareagowałaś, może inne Mamy wezmą z Ciebie przykład.
                              Czekamy.
                              • bezpocztyonline Re: straszne jak można tak bić :( 02.08.11, 23:01
                                gazeta_mi_placi napisała:

                                > Nie wymyślaj.
                                > Nawet w piaskownicy starsze dziecko może uderzyć Twoje albo w przedszkolu.
                                > Lepiej nam napisz jak zareagowałaś, może inne Mamy wezmą z Ciebie przykład.
                                > Czekamy.

                                Na przecież napisała: poszła do właściciela pensjonatu, właściciel zadzwonił na policję, policja sprawę olała (jak zwykle - oni zawsze "są nie od tego").

                                Rodzinka (ta bijąca) pomieszkała 2 dni i wyjechała przez nikogo nie niepokojona.
                              • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 11:17
                                > Nawet w piaskownicy starsze dziecko może uderzyć Twoje albo w przedszkolu.

                                Tu miałam do czynienia z dwójka psycholi maltretujacych wlasnego syna, a Ty wyjezdzasz z piaskownica i dziećmi.
                    • agnieszka_monika_bernadetta Re: straszne jak można tak bić :( 02.08.11, 09:44
                      ola211 napisała:

                      > A jak według Ciebie miala zareagowac kobieta bedaca na obcym terenie(wczasy) z
                      > kilkuletnim dzieckiem ? Rzucic sie na napastnika, dac im w pysk? A potem miesz
                      > kac z nimi przez sciane do konca turnusu.
                      > Czekam na rady, a pozniej napisze co zrobilam.

                      Czy rzeczywiście coś zrobiłaś? Napisz, jestem bardzo ciekawa, jak pomogłaś temu dziecku?
                      • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 02.08.11, 10:09
                        Sprawę zgłosiłam właścicielowi,który wynajmował im pokój.Nie miałam wówczas komórki,by zgłosić komukolwiek zdarzenie.
                        On przy mnie dzwonił na policję.Nic sie nie zadziało.Wyjechali po 2 dniach.
                        • przeciwcialo Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 17:22
                          Lola, ale tak cięzko było odezwac buzie i powiedziec żeby nie bił dzieciaka. Bez pouczania i agresji.
                          • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 18:11
                            Trzeba było widziec tych ludzi w akcji..te zaciete gęby.Dla mnie to nie sa ludzie, z ktorymi sie normalnie rozmawia.Ktos kto publicznie urzadza takie akcje nie jest obliczalny.
                            Wieczorem za zamknietymi drzwiami on lał syna, a za sciana siedziałam ja z moja kilkulatka.
                            Jakakolwiek interwencja mogla oznaczac dla mnie i dla mojego dziecka ryzyko.Cała noc bym sie bała, czy debil w odwecie nic mi nie zrobi.Bo mieszkalismy tam tylko ja i oni,przez sciane.
                            • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 19:37
                              Jak policja za pierwszym razem nie zareagowała nie ponawiałaś zgłoszenia?

                              >.Bo mieszkalismy tam ty
                              > lko ja i oni,przez sciane.

                              Jak tak bardzo się bałaś o siebie i dziecko istniała jeszcze opcja wcześniejszego wyjechania do domu po powtórnym zawiadomieniu policji, ale wtedy miałabyś spierniczone wakacje no i za kwaterę pewnie zapłaciłaś za całe wakacje z góry więc i pieniążków było żal..
                              • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 22:44
                                Nie,nie ponawialam, widzac efekt.
                                > Jak tak bardzo się bałaś o siebie i dziecko istniała jeszcze opcja wcześniejsze
                                > go wyjechania do domu po powtórnym zawiadomieniu policji, ale wtedy miałabyś sp
                                > ierniczone wakacje no i za kwaterę pewnie zapłaciłaś za całe wakacje z góry wię
                                > c i pieniążków było żal..
                                Tak,byloby mi zal.Za pokoj zaplacilam, a poza tym nie mialam srodka transportu, bo kierowca przyjezdzal za tydzien.Tak- MOJE dziecko i MOJE wakacje sa dla mnie wazniejsze niz dobro obcego dziecka, ktore ma popierd.olonych rodzicow.Swiata zbawiac swoim kosztem nie zamierzam.
                                • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 04.08.11, 10:26
                                  Masz rację, tylko potem nie dziwmy się, my kobiety w miarę wykształcone, w miarę zamożne
                                  ( mieszkające w zwykłych blokach, nie menelowniach ) że sąsiedzi zakatowanego 3-letniego Bartusia też myśleli podobnie jak Ty (jedno zgłoszenie od sąsiadów na policję było), nie będą się wtrącać, może też mają jakieś dzieci albo inną rodzinę, też mieszkali ścianę w ścianę z zabójcą tego dzieciaka, też mogli się go bać (zwłaszcza że mieszkali tam na stałe a nie tylko w okresie wakacyjnym), nie dziwmy się i nie potępiajmy tych ludzi skoro my same postępujemy w podobny sposób.
                                  • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 04.08.11, 13:56
                                    Pretensje miej do policji, ze nie zareagowala.Nie do mnie.
                                    Nie bede narazac bezpieczenstwa mojego dziecka dla dobra innego.
    • chusteczka4 Re: straszne jak można tak bić :( 31.07.11, 15:51
      Ja w podstawówce oberwałam raz książką w głowę i pamiętam do dzis ta nauczycielkę, która mi przyfasoliła - zawsze gdy ją spotykam przypominam sobie o tym surprised Dodam, że moja wychowawczyni w szufladzie pod biurkiem przechowywała grubą czarną gumę, którą czasami wyciągała i uderzała po tyłku, ale bardziej było to po to, by wywołać u ucznie strach a nie ból. Jeszcze inna rzucała w uczniów klapkami
    • marycha1433 Re: straszne jak można tak bić :( 31.07.11, 16:18
      Arabowie są pojebani i tyle
      dlatego popieram Żydów by ich zniszczyli
      • lineczkaa Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 10:36
        marycha1433 napisał:

        > Arabowie są pojebani i tyle
        > dlatego popieram Żydów by ich zniszczyli

        taaaa a potem Żydów za to, że bogaci i ukrzyżowali Jezusa, Latynosów za dragi i poczucie rytmu, a Murzynów za to, że czarni i za mało zapier.....ą, itd.
        I jak tu się nie bać, że historia krąg zatoczy uncertain.
    • gku25 Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 21:32
      Jestem z końcówki lat siedemdziesiątych i pamiętam:

      - rzuty kluczami w głowy uczniów, o kredzie czy mokrej gąbce nie wspominam bo to lajcik
      - linijką po łapie to taki jakby standard
      - książka / dziennik w łepetynę - nic dziwnego
      - stanie w kącie
      - mieliśmy nauczycielkę od matematyki, babka potrafiła po plerach przeciągnąć cyrklem do rysowania na tablicy
      - szarpanie za ucho - zdarzało się w szkole, w przedszkolu mojej siostrze przedszkolanka naderwała w ten sposób ucho.

      Ale takiego hardcore'u to nie było.
    • insomnia0 Re: straszne jak można tak bić :( 01.08.11, 22:38

      Jakby mi dziecko tknął... lezałby ze wstrzasnieniem mózgu w rowie.
      Tyle na temat.
      • bezpocztyonline Re: straszne jak można tak bić :( 02.08.11, 09:37
        insomnia0 napisała:

        >
        > Jakby mi dziecko tknął... lezałby ze wstrzasnieniem mózgu w rowie.
        > Tyle na temat.

        Nie leżałby, bo:

        1. Gdybyś to zrobiła, to poszłabyś do więzienia, a twoje dziecko tułałoby się albo po (dalszej) rodzinie albo po domach dziecka
        2. Zależałoby co na tym, by dziecko jednak przeszło szkołę i dalej zdobywało wykształcenie
        3. Raczej byś przekonywała dziecko, że takie zachowania nauczyciela to rodzaj nieprzyjemności, który należy przetrwać, a wiedza, którą się zdobywa w szkole (również od tego nauczyciela) to podstawa na całe życie
        4. Jedyne, co mogłabyś zrobić, to zmienić dziecku szkołę, czyli oderwać go do kolegów i koleżanek, za to mogłoby trafić na kolejnego podobnego nauczyciela

        Natomiast w obecnym stanie prawnym w Polsce skuteczniejsze jest po prostu doniesienie na policję i do prokuratury. Wcześniej skarga u dyrekcji szkoły i w kuratorium.

        Pisanie bzdur z gatunku "zabiłabym, pobiłabym" tylko dowodzi, że ten, co tak pisze nie zastanawia się nad całokształtem sytuacji.
        • lola211 Re: straszne jak można tak bić :( 02.08.11, 10:12
          > Pisanie bzdur z gatunku "zabiłabym, pobiłabym" tylko dowodzi, że ten, co tak pi
          > sze nie zastanawia się nad całokształtem sytuacji.

          Otóz to.Zjawisko dosc czeste na tym forum.
          • jjod Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 16:44
            Teraz jest inna sytuacja, Rzecznik praw Dziecka, więcej spraw maltretowania dzieci jest nagłaśnianych/zgłaszanych (chociaż nie wszystkie, niestety), ludzie powoli staja się rozwinięci umysłowo, jeszcze na szczęście sa ludzie pamiętający słowa Korczaka.
            Co do bicia kiedys w szkole - liniją to była norma, przynajmniej w mojej szkole. Hardcorów w postaci ciągnięcia za uszy nie kojarze. A, raz ktos dostał dziennikiem po głowie.
            Teraz już czasy się zmieniają, i dobrze. Nauczyciel jest w zasadzie nikim.
            Co do prywatnego podejścia do dzieci - przerażające jest to, że jeszcze nadal wielu rodziców odczuwa przyjemność z bicia dzieci. Nie wiem, jak nazwac rodziców, którzy czerpią satysfakcjęz upokarzania dziecka (bo przemocy fizyczna to jest upokarzanie). Ale de.bile zawszye były, są i będą, niestety uncertain
            Może kiedyś ludzie wyzbędą się średniowiecznych metod, oby.
            Raz w życiu poznałam zwolennika przemocy, ale psychicznej (zwolenników przemocy fizycznej było więcej, niestety, ale to w czasach, kiedy miałam jeszcze naście lat). Uderzyc nie uderzył nigdy - ale psychicznie zniszczył dzieci.
        • przeciwcialo Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 17:23
          W klikaniu wiekszośc madra a w realu jakos cicho wszyscy siedza.
          • jjod Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 19:06
            przeciwcialo napisała:

            > W klikaniu wiekszośc madra a w realu jakos cicho wszyscy siedza.
            W takim razie pisz za siebie. Jak Ty nic nie robisz w realu, to Twój problem.
        • insomnia0 Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 22:23
          akto wsadziłby mnie gdyby nie było wiadomo kto to zrobił?
          Czy ty myslisz, ze podeszłabym -przedstawiłabym sie i co ? facetowi w ryj?

          Są inne metody.. a kazdy wraca kiedyś wieczorem...
    • babunia_wygodka Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 16:58
      gabi683 napisała:

      > Nie dla wszystkich film dla wrażliwych nie polecam .Kluchę w gardle mam po obej
      > rzeniu szkoły z piekła rodem sad

      Od byle czego Ci się te kluchy robią.
      • jjod Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 17:02
        Widze, babuniu, że Ty do przemocowców należysz.
        Powiedz mi, proszę, jak to jest miec średniowieczny umysł? Chyba to życie nie jest takie łatwe, no nie?
        • babunia_wygodka Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 17:09
          jjod napisał:

          > Widze, babuniu, że Ty do przemocowców należysz.

          Nie wiem. A co to sa przemocowcy? Czy to ludzie którzy zauważają że to nie jedno dzieco było bite przez cały film, ale kilkanaście różnych klepnięte linijką po jednym razie?



    • angazetka Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 19:31
      Lanie linijką zdarzało mi się widzieć w polskiej szkole w dużym mieście, w połowie lat 90.
      • gazeta_mi_placi Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 19:37
        I niestety jak widzimy nic to nie dało tongue_out
        • angazetka Re: straszne jak można tak bić :( 03.08.11, 19:42
          A co miało dać?
          • tobisia13 Re: straszne jak można tak bić :( 04.08.11, 14:23
            Rowniez pamietam te czysy w polowie lat 80 kiedy pani od polskiego bila nas linijka po rekach ale bylo,to raczej straszenie,nie bicie.Na tym filmie nauczyciel"sadysta"wali,bije ciagnie za wlosy kazde dziecko bez wyjatku o linijce nie wspominajac.Makabryczne w tym wszystkim jest to,ze na koniec filmu mozna zobaczyc,ze oprucz tego sadysty sa jeszcze inni dorosli i toleruja to wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka