Dodaj do ulubionych

Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom?

18.08.11, 13:33
W wieku od roku do czterech lat? By ładnie wyglądały, nie pamiętały o bólu? Miałam przebijane uszy (na własną prośbę) przez mamę w wieku 7 lat, trochę bolało, obyło się bez łez i ryzyka zadławienia odczepionym nieświadomie kolczykiem czy też wsadzaniem go sobie do nosa.. Co myślicie o kolczykowaniu w tak młodym wieku?
Obserwuj wątek
    • wuika Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 13:37
      Myślę, że już muszę tłumaczyć niektórym z rodziny, że najlepszym prezentem z okazji urodzenia się dziewczynek nie będzie im sprezentowanie słodziutkim kolczyków w uszach.
      Na pewno nie dla małego dziecka, sama przebijanie wspominam jako koszmar (czasy igieł i ziemniaków), teraz się przebija inaczej i niby mniej boleśnie, ale nie widzę powodu, dla którego małe dziecko ma nosić kolczyki.
      • attiya Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 13:44
        podpisuję się pod tym
    • angazetka Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 13:48
      Zaraz będzie jatka... Nie podoba mi się kolczykowanie malutkich dziewczynek.
    • default Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 13:54
      Kolczykować i jeszcze robić tatuaż. No bo dlaczego nie ?
    • hellulah nuuuuda, było n/t 18.08.11, 13:54
      • wuika Re: nuuuuda, było n/t 18.08.11, 14:00
        Wszystko już było tongue_out Co nie znaczy, że nie można się powymieniać zdaniami na nowo smile
        • gupia_rzona Re: nuuuuda, było n/t 18.08.11, 14:04
          big_grin ale to będzie to samo co poprzednio. Będziemy się licytować o wyższości świąt Wielkanocnych nad Bożym narodzeniem big_grin Kolczykujące zostaną zjechane, niekolczykujące będą jechać na te pierwsze, garstka się przyzna do tego że zakolczykowała, garstka je poprze... bla bla bla wink
          • wuika Re: nuuuuda, było n/t 18.08.11, 15:06
            I jeszcze ple ple ple tongue_out
    • gupia_rzona Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 13:55
      zakolczykowałam dwulatkę. Bo chciała kolczyki jak mama i jej o pół roku starsza kuzynka. Poza tym sama pamiętam to strasznie. Byłam starsza, przebijali mi igłą od strzykawki brrr. Zniosła ok. Nikomu nie zamierzam się więcej tłumaczyć dlaczego to zrobiłam. Proszę bardzo, możecie mnie zjeść tongue_out
      • kkalipso Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 23:24
        Bo wieśniara jesteś i tyle zawal jeszcze sukienke z ciucholandu i do kościoła........trzeba mnieć dobrze pod sufitem,żeby przebijać małym dzieciom uszy ,w pepku ma już kolczyk....czy za rok ?
        • freakwave Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 10:28
          kkalipso napisała:

          > Bo wieśniara jesteś i tyle

          dokladnie


          > .......trzeba mnieć dobrze pod sufitem,żeby przebijać małym dzieciom uszy ,w pe
          > pku ma już kolczyk....czy za rok ?

          pewnie ma juz w lechtaczce...
          jak mamusia i kuzyneczka
          • gryzelda71 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 17:59
            > pewnie ma juz w lechtaczce...
            > jak mamusia i kuzyneczka

            Czyżby tobie ktoś peniska przekuł jak dziecięciem byłeś?
      • zawsze-soffie Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 10:59
        A jakby chciała tatuaż jak ciocia Zuzia z Warszawy albo kolczyk w pępku ciocia Frania to też byś jej zrobiła?

        Hahaha od kiedy to spełnia się tak daleko idące życzenia dwuletnich dziewczynek, które mają zazwyczaj irracjonalne pomysły jak to dzieci.


        "...Bo chciała..."

        doprawdy świetny argument.

    • kozica111 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 13:56
      Kolczykuje się dziewczynki nie przypominające dziewczynek, w celu uniknięcia odpowiadania po raz setny ;"nie nie to nie chłopczyk, to dziewczynka...."
      • auto.auto Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:05
        kozica111 napisała:

        > Kolczykuje się dziewczynki nie przypominające dziewczynek, w celu uniknięcia od
        > powiadania po raz setny ;"nie nie to nie chłopczyk, to dziewczynka...."

        Aaa.. To logiczne. Ja jednak wolałabym ubierać córkę na różowo niż ryzykować zadławienie kolczykiem...
        • jamesonwhiskey Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 15:31
          > niż ryzykować za dławienie kolczykiem...

          a co to za roznica czy zadlawi sie kolczykiem, guzikiem czy podplomykiem
          trzeba uwazac
        • karolciab125 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 10:19
          Aaa.. To logiczne. Ja jednak wolałabym ubierać córkę na różowo niż ryzykować za
          > dławienie kolczykiem...

          Kupuje się kolczyki z angielskim zapięciem, maluch takiego kolczyka nie zdejmie.

          Tak, tak, ja też z tych wyrodnych, która skrzywdziła swoje dziecko i przekuła uszy tongue_out
          • zawsze-soffie Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 11:03
            nie wyrodnych a bezmyślnych które z niezrozumiałych powodów, dla własnego " widzi mi się" ingerują w ciało drugiego odrębnego człowieka. Wiadomo córcia ma być ładna, estetyczna jak lalka. Jedna kolczykuje, druga bardziej nowoczesna na zachodzi botoks wstrzykuje.
            • karolciab125 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 12:28
              Moja córcia bardzo się cieszy z faktu, że ma przekłute uszy. Nawet się mnie pytała, kiedy sobie będzie mogła zrobić drugą dziurkę tongue_out
              Sama sobie wybiera różne kolorowe kolczyki i każe wymieniać.

              Nie przesadzajcie z tą krzywdą i ingerencją w ciało, przecież jest to sprawa odwracalna.
              Większość dziewczynek i tak nie czeka do 18-stki, tylko mają przekłuwane uszy w okolicach komunii ...
      • olik81 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 07:08
        kozica111 napisała:

        > Kolczykuje się dziewczynki nie przypominające dziewczynek, w celu uniknięcia od
        > powiadania po raz setny ;"nie nie to nie chłopczyk, to dziewczynka...."

        no tak,bo to przeciez hanba dla mamusi ze ktos pomyli jej ksiezniczke z ksieciem!
      • zawsze-soffie Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 11:06
        yhy takie na siłę wyszukiwanie usprawiedliwień danego bezmyślnego niepotrzebnego czynu. Dzieci przez jesień, zimę i pierwsza cześć wiosny w czapeczkach hasają więc może tatuaż na czole I sweety girl ? Naciągane.
    • tiuia Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:03
      Nie ma żadnego sensu. Chyba tylko ambicje mamy, żeby dziewczynka była bardziej dziewczęca;P
      Spełnianie próśb dwulatki, której zamarzyły się kolczyki nie podoba mi się i nie przemawia do mnie.
      Zwł., że dwulatce co chwilę zmienia się zachcianka, ulubiona zabawka, bajka itd. O ile zabawkę można odłożyć na półkę i wybrać inną, o tyle nie ma opcji 'undo' jak się już przebije ucho.
      • gupia_rzona Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:05
        jest opcja undo smile wyjąć kolczyki
        To tylko kawałeczek stali chirurgicznej. A traktowane jest tak, jakby się miało dziecku conajmniej kończyny obciąć big_grin
        • tiuia Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:22
          > jest opcja undo smile wyjąć kolczyki

          Zdaje się, że zostają jeszcze dziury w uszach, które tak czy inaczej muszą się zagoić/zarosnąć.
          • gupia_rzona Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:25
            przecież te dziurki nie mają średnicy tunelu. Straszne demonizowanie IMO
          • sadosia75 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:26
            troche jednak masz wydumany problem. tych dziurek nie widać aż tak bardzo, jak zarastają to nie boli nie przeszkadza jakoś w życiu szczególnie nie utrudnia codziennego życia. więc w czym problem?
            • tiuia Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:37
              Problem w tym, że bez potrzeby ktoś wbija rocznemu dziecku igłę na wylot w ucho.

              Ale oczywiście wiem, że dla Was problemu nie ma, bo dawno się zagoił... A teraz wszystkie ciotki i sąsiadki mogą podziwiać cudny kolczyk w małym uszku. Gratulacje i owacje zatem.
              • sadosia75 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 15:17
                To problemem jest sam fakt przekłuwania uszu a nie sam fakt zarastania dziurek.
                I jakich Was? ja absolutnie nie wyraziłam swojego zdania w temacie nie stwierdziłąm czy jestem za czy przeciw. więc żadnych WAS to tu raczej nie ma.
                A a owacje dziękuję smile
                • tiuia Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 15:46
                  > To problemem jest sam fakt przekłuwania uszu a nie sam fakt zarastania dziurek.

                  Brawowink

                  > I jakich Was? ja absolutnie nie wyraziłam swojego zdania w temacie nie stwierdz
                  > iłąm czy jestem za czy przeciw

                  To może powinnaś wyrazić swoje zdanie? Jeśli już bierzesz udział w tej dyskusji, to wypadałoby... smile
                  • wuika Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 15:58
                    Ojtamzaraz. Nie można się pokłócić dla zasady? Robić za adwokata diabła - żeby dyskusja była ciekawa? smile
        • zawsze-soffie Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 11:15
          Kolczyki ropieją, dziecko może pociągnąć i rozerwać ucho - widziałam to na własne oczy.

          Widziałam jak matka dwulatki po łapkach ją "lała" za każdym razem jak macała założonego dzień wcześniej kolczyka, bo mogła zakazić, bo mogła rozerwać, bo i przede wszystkim ryczała za każdym razem jak się uraziła.
          Widziałam dziecko z zaklejonym uchem bo sobie pociągnęła koczyka i rozerwała ucho a mamusia? A mamusia zamiast zastanowić się nad swoim rozumowaniem nadawała na lekarza który ją bezmyślną nazwał. Nie miał racji? Dziecko jest w stanie zrobić sobie krzywdę po co stwarzać mu okazję?
          Widziałam ropiejące ucho dziecka - wizyty u lekarza, infekcja itd itd i po co to?

          Ja rozumiem, że takie sytuacje to nie reguła bo mnóstwo dziewczynek ma kolczyki bez żadnej komplikacji ale ryzyko zawsze jest PO CO RYZYKOWAĆ, w imię czego?
          • gaskama Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 11:20
            Ojtam ojtam. Rozerwie się, zrośnie, to się jeszcze raz okolczykuje. Grunt, by dziecko ładnie wyglądało.
    • gaskama Ja widzę w tym jakiś sens. 18.08.11, 14:10
      Gdy zagaduje mnie na placu zabaw, na plaży, w hotelu jakaś kobieta z kilkumiesięcznym zakolczykowanym dzieckiem, to wiem, że z tą panią wspólnych tematów nie znajdę. Należy udawać głuchoniemą i ulotnić się.
      • gupia_rzona Re: Ja widzę w tym jakiś sens. 18.08.11, 14:12
        big_grin z korzyścią dla tej matki
        • gaskama Z obupólną korzyścią oczywiscie! 18.08.11, 14:16
          • gupia_rzona Re: Z obupólną korzyścią oczywiscie! 18.08.11, 14:25
            oczywiście smile
    • margotka28 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:12
      nie wiem jaki jest sens, ja jestem przeciwna.
      • kietka Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:15
        ja tam bym sie zezliła na rodzica/opiekuna, ktory mnie okaleczył bez mojej wiedzy/swiadomosci.
        moze ta slodka chcialaby kiedys zmienic plec i jako pan nie chciałby nosic kolczykow wink

        tak powaznie, to głupi pomysl i sens zaden
    • sadosia75 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:15
      Chwyla moment bo ja czegoś nie rozumiem smile Przyjmijmy, że dziewczynka ma w uchu kolczyk od tego przebijania pistoletem tak? więc bardzo ciężko jest ten kolczyk rozpiąć dorosłemu to jak niby dziecko by mało je sobie rozpiąć i się zadławić albo wsadzić do nosa?
      • margotka28 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:22
        moja siostrzenica miała kolczyki, przebijaqne uszy miała mniej więcej w wieku 4 lat. Jakieś dziecko w przedszkolu pociągnęło ją za ten kolczyk, ucho przerwane.
        • gupia_rzona Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:27
          no to musiało być nieźle sprawne manualnie, bo te pierwotne kolczyki są tak drobne, że nawet ja mam problem uchwycić, a co dopiero rozerwać ucho. Ale nie przeczę, z większym kolczykiem jest to prawdopodobne
          • gupia_rzona Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:33
            aha i faktycznie odpiąć je to bardzo trudna sztuka. Trzeba się nad tym trochę pomęczyć
          • margotka28 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 15:14
            a skąd wniosek, że były to pierwsze kolczyki?
            Były to jakieś złote badziewia, które młoda dostała na chrzest i przeleżały w szafie jakiś czas.
          • kamyczek_02 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 16:58
            > no to musiało być nieźle sprawne manualnie, bo te pierwotne kolczyki są tak dro
            > bne, że nawet ja mam problem uchwycić, a co dopiero rozerwać ucho.

            Sprawne? Nie, nie musiało. Mogło wyjść drugą stroną na wylot lub utknąć w środku. Tak było u mojej sześciolatki. W wieku 6 lat miała założone kolczyki na własną prośbę, a raczej trucie tyłka. Dałam się namówić. Pięć m-cy później koleżanka zahaczyła rękawem bluzki o niego. Kolczyk obły, tzw. kuleczka i to baardzo mała. Skończyło się na znieczuleniu dziecka i zabiegu wyciągnięcia zapięcia. Dziurka zarosła, blizny na szczęście nie ma, ale drugi raz nie dałabym się namówić.
        • lysaczarownica Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 20.08.11, 16:45
          Jestem przeciwna
          Ostanio moja znajoma przebila 2, 5 latce przez grzecznosci nic nie powiedzialam na ten temat, coz po ok 1,5 tygodniu gdzie dziecko plakalo a uszka mimo przemywanie czyms i ruszania kolczykami nie goily sie znajoma kolczyki wycignala.Nie potrzebny bol dla dziecka tylko.
    • jowita771 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:23
      Niektóre mamy mają problem z tym, że ktoś pomyśli, że ich malutka córka to chłopiec.
    • edi.kijek Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 14:35
      Dziewczynkom to jeszcze pól biedy...ja ostatnio widziałam 2-miesiecznego chłopca z wielkim kolczykiem w uchu. Masakra!
    • gaskama Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem .... 18.08.11, 14:35
      i od 9 lat na tym forum nie mogę się doczekać. Tu rzona napisała, że przekuła DWULATCE uczy, bo córka chciała. Jak sobie przypomnę, czego chciał mój dwulatek lub jeszcze bardziej, czego nie chciał, to byłby dziś trupem, gdybym spełniała jego życzenia.
      Czekam na jeden logiczny argument. Ale błagam, nie że chciało się własne dziecko upiększyć kalecząc je. Serio roczna dziewczynka z kolczykami wygląda lepiej? Wiem że to rzecz gustu. Ale nawet, jakby mi wszyscy dookoła mówili, że syn cudnie będzie wygladał z kolczykami lub tatuażem, to mu tego nie zrobię, bo to boli, bo niesie za sobą prawdopodobieństwo zakażeń, rozerwania ucha. Nawet jeśli jest to minimalne prawdopodobieństwo, to jednak jest.
      • gupia_rzona Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:06
        obawiam się, że jakikolwiek argument nie zostanie podany, to dla Ciebie i tak nie okaże się rozsądny. Bo Ty po prostu masz taką a nie inną opinię na ten temat. I z tego właśnie powodu od 9 lat nie możesz się doczekać i przez kolejne 50 się nie doczekasz. Dla jednego argument będzie rozsądnym, dla innego nie. O tym właśnie pisałam powyżej. To jest jak dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.
        • gaskama Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:17
          Nie no weź i nie wygłupiaj się. Zaskocz mnie. Może są jakieś argumenty. No ale przyznasz, że przekłucie uszu, bo dwuletnie dziecko chce jest głupie. Znamy już poglądy Twojego dziecka. Ty masz jakieś zdanie na ten temat?
          • gupia_rzona Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 16:40
            Przecież Ciebie nie da się zaskoczyć. Przeczytaj jeszcze raz co powyżej napisałam. Nie znajdziesz rozsądnego argumentu i już. Każdy argument jaki usłyszysz uznasz za głupi. Także poniższy.
            Chcesz moje zdanie? proszę bardzo: córka chciała, ja nie miałam nic przeciwko, podobają mi się zakolczykowane dwulatki.
            napisz że głupi, bo mnie roczarujesz
            • zawsze-soffie Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 19.08.11, 11:42
              a jakim prawem ingerujesz w ciało odrębnej istoty? Czy jak mnie się podobają wytatuowaniu ludzie a sama mam z 50 tatuaży mam prawo 2 late strzelać tatuaże?Ja mogę ją w pięć sekund przekonać 2 letnie dziecko ze tatuaż jest fajny i że ona o nim marzy.
              swoja droga ja mam w uchu 3 kolczyki i podoba mi się to czy to znaczy że jak 2 latka powie mi ze ona też tak chce mam jej zrobić? A z jakiej racji i jakim prawem? Napisz mi coś rozsądnego co mogłoby sprawić ze przestane się dziwić.

              Tak argumenty " bo mi się podoba", " bo chciała" są głupie - no przykre ale taka jest prawda i to nie jest złośliwość.
              Choć jakiś sensowny argument nie przekona rozmówcy do zakolczykowania swojego dziecka tudzież nie sprawi że rozmówcy się to spodoba to skłoni tegoż rozmówce to zaprzestania krytykowania.

              a więc jaka korzyść ma 2 letnie dziecko z tego kolczyka? Jakim prawem ingerujesz w jego ciało? Czy bycie matką sprawia, że możesz dziecko dziurawić? I w imię czego to robisz?
        • zawsze-soffie Jasne "nie wymysle rozsadnego argumentu 19.08.11, 11:27
          bo i tak ci się nie spodoba".

          Boska logika. Rozsądnych argumentów się nie odrzuca bo mają sens. Sensu nie ma : "bo chciała" czy " bo wygląda jak chłopiec".

          A nie potrafisz podać rozsądnego argumentu "za " bo taki nie istnieje. Jest opcja próżność lub/i bezmyślność mamusi lub/i ślepe podążanie za modą.
      • czarnaalineczka Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:15
        oznakowanie dziecka zeby go ktos nie podmienil tongue_out
        • gaskama Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:18
          Łe tam. Jak ktoś nie rozpoznaje dziecka po oczach i uśmiechu to i po kolczykach nie rozpozna.
          • czarnaalineczka Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:21
            ale jak ci ktos podwedzi dzieciaka
            to latwiej policji znalesc zgube po kolczyku(albo chociaz dziurce w uchu ) niz po usmiechu

            rowery tez sie z tego powodu zaznacza tongue_out
            zaznaczonych nie kradna big_grin
            • gaskama Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:24
              Ale to przecież lepszy tatuaż. Dużo niemowlaków ma piękne kolczyki. A taki tatuażyk. Genialny znak rozoznawczy.
              • czarnaalineczka Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:27
                zgadzam sie
                zrobie mojej dzidzi tatuaz
                666 na glowce big_grin
                • gaskama Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:30
                  Radzę na czole lub policzku. Na karku lub we włosach utrudni rozpoznanie.
                  • czarnaalineczka Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:39
                    na glowie wystarczy
                    i tak bede na lyso golic
                • morgen_stern Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:36
                  Zrób, jak ostatnio widziałam na czyjejś koszulce: "333 - half evil" big_grin
                  • czarnaalineczka Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:39
                    hahaha swietne big_grin
                  • wuika Re: Czekam na rozsądny argument za kolczykowaniem 18.08.11, 15:58
                    Aaaa! Zrobię dziewczynom takie koszulki big_grin Dzięki za pomysł big_grin
    • gryzelda71 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 15:10
      Myślę,że dopóki nie jest to prawnie zabronione każdy rodzic robi jak chce.Co najwyżej pełnoletnie dziecko pozwie za okaleczenie.
    • mariolka55 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 15:43
      <ziew>
    • truscaveczka Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 16:21
      https://desmond.imageshack.us/Himg843/scaled.php?server=843&filename=d2616adcc01cb7521313666.jpg
      Pójdźmy na całość suspicious
    • tosterowa Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 16:47
      ja nie rozumiem, dlaczego rozsądny rodzic miałby przekłuwać uszy dziecku. w jakim celu? tylko głupota takiego tłumaczy.
    • 18_lipcowa1 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 16:56
      Nie unaję kolczykowania niemowlaków. Ale wiem, że to modne u dresiarstwa.
    • rosapulchra-0 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 16:59
      Moje były małe. I całkiem niedawno najstarsza mi powiedziała, że jest mi wdzięczna, że nie pamięta pierwszych kolczyków i bólu z przebiciem uszu.
      • 18_lipcowa1 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 18:02
        rosapulchra-0 napisała:

        > Moje były małe. I całkiem niedawno najstarsza mi powiedziała, że jest mi wdzięc
        > zna, że nie pamięta pierwszych kolczyków i bólu z przebiciem uszu.

        rzeczywiscie chlip chlip
        ogromnie wdzieczna
        • rosapulchra-0 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 23:00
          18_lipcowa1 napisała:

          (...)
          > rzeczywiscie chlip chlip
          > ogromnie wdzieczna
          >
          Nie rozmarz się za bardzo, bo ci zmarchy wyjdą spod grubej warstwy makijażu tongue_out
          A ty w ogóle co za dzieciaka masz? Córkę? Syna? Że tak wniosłaś swoje trzy pierdzigrosze do posta?
          • tosterowa Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 23:09
            a co za różnica, jakiej płci dziecko,
            skoro ono i tak jest tylko ofiarą fanaberii mamusi.
            • rosapulchra-0 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 23:13
              Ale jaką ofiarą?? sciana
              • tosterowa Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 23:15
                ofiarą głupoty ;P
                • rosapulchra-0 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 07:23
                  Świat byłby nudny, gdyby wszyscy byli tacy mądrzy jak ty. A jaki głupi! To byłby dopiero dramat big_grin
                  • tosterowa Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 10:45
                    ach tak, zatem przekłuwanie dzieciom uszu jako walka z nudnym światem... ciekawe.
                    • rosapulchra-0 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 10:52
                      Nie, nie, nie! To zbyt płytkie przemyślenia i zbyt prymitywne podejście do świata. Dorób lepszą, doskonalszą teorię, formę sublimacji, nad którą każdy śmiertelnik będzie się zastanawiać długo i namiętnie. W końcu stać cię na więcej, prawda?
                      sciana
                      • tosterowa Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 11:01
                        teorię to ty próbujesz dorobić, ja napisałam, że dla mnie kolczykowanie dzieci świadczy o głupocie rodziców i cóż to za teoria?
                        chyba, że chodzi ci o to, że uważam, że jest to rozporządzanie cudzym ciałem bez wiedzy i zgody zainteresowanego?
                        • rosapulchra-0 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 11:22
                          Ja miałam o tobie całkiem dobre zdanie, szkoda, że tak brzydko je zepsułaś.. tongue_out
                          Tak, masz rację, kolczykowanie jest rozporządzaniem cudzym ciałem, dokładnie tak samo jak chrzest w niemowlęctwie jest rozporządzanie cudzą wiarą, jak szczepienia są rozporządzaniem cudzym zdrowiem, jak podróże z małym dzieckiem są rozporządzaniem cudzym czasem. Wiele można by bzdurnych jeszcze przykładów podać. Wysil się bardziej, bo coś słabo ci idzie tongue_out
                          • tosterowa Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 11:44
                            dziecko się szczepi, żeby było zdrowe, podróżuje, żeby poznało świat, a wiara jest elementem wychowania. W jakim celu się kolczykuje? no błagamsmile
                            i przestań się mnie czepiać ad personam, to na mnie nie działa.
                            • rosapulchra-0 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 11:59
                              WOW, no nie mogę! Naprawdę dostarczasz mi rozrywki big_grin
                              Serio, serio big_grin
                              Fajna z ciebie baba smile
                          • kali_pso Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 12:08

                            Owszem, więc dlaczego Ty ani Tobie podobne osoby kolczykujące bardzo małe dzieci nie napiszecie wprost- "Okolczykowałam, bo tego CHCIAŁAM"- nie no skąd, najlepiej wymyślać idiotyzmy w postaci :" Dziecko chciało"- dziecko roczne, dodam. Takieście odważne, takie nonkomformistyczne w innych wątkach a przyznać tego nie potraficie, że robicie to, co chcecie tak naprawdę. Zasłanianie się dzieckiem, jego chciejstwem czy podziękowaniami za oszczędzony ból w dorosłym życiu, jak to ty zrobiłaś, jest co najmniej śmieszne.
                            • rosapulchra-0 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 12:35
                              Jesoo.. Następna.. http://emots.yetihehe.com/1/ziew.gif
                            • karolciab125 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 12:40
                              Ok, więc piszę:

                              OKOLCZYKOWAŁAM, BO CHCIAŁAM !!!!! TAKIE WIDZIMISIĘ MIAŁAM !!!!

                              Zadowolona ?
    • drzewozaoknem Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 17:08
      Ja ostatnio musiałam godzinę tłumaczyć kuzynce dlaczego nie zakolczykuje rocznej córki. Wpadła na pomysł,że na pierwsze urodziny zafunduje jej wizytę u kosmetyczki i kolczykismile Wymieniłam chyba sto argumentów, ale jak grochem o ścianę. Podziałało dopiero " nie bo nie" i "po moim trupie"wink
      Jej argument: "przecież to takie słodkie"
      • tosterowa Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 17:10
        jak to takie "słodkie" to niech kuzynka sama się zakolczykuje, a nie próbuje rozporządzać cudzym ciałem.
    • el_jot Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 17:47
      Ja też nie widzę sensu kolczykowania uszu u dzieci. Ucho babrze się, ropieje, boli.Jako 27-latka przebiłam uszy u kosmetyczki, skończyło się na wizycie u dermatologa i podaniem antybiotyku. Lekarz mi powiedział, że niekiedy zdarza się, że organizm nie przyjmuje kolczyków, jest to ciałe obce, jakie by te kolczyki nie były. I to miałabym zafundować dziecku? W imię lepszego wyglądu, jak się niektórym wydaje. A w życiutongue_out
      • shellerka arystokracja forumowa 19.08.11, 10:35
        młodej nic się nie babrało. ale wcześniej wiedziałam, że wszystkie skaleczenia goją jej się błyskawicznie, zabieg chirurgiczny też miała za sobą, więc tym bardziej spokojnie do tego podchodziłam.

        dwa razy po samym zabiegu przemyłam jej te dziurki spirytusem salicylowym. a potem w ogóle nie było potrzeby. pamiętam, ze ja w wieku 7 lat miałam problem z gojeniem się, ale też nei miałam kolczyków tych specjalnych, tylko od razu srebrne mi zamontowali.

        tradycyjnie argument "bo dresiarstwo kolczykuje dzieci" podany w dresiarski sposób oraz argument "nie rozmawiam z matkami które kolczykują dzieci" też podany ze specyficzną manierą wyszedł od tych najbardziej "kulturalnych" smile od arystokracji forumowejsmile
        • freakwave Re: arystokracja forumowa 19.08.11, 10:44
          nie przemawia do ciebie ze zakolczykowanie nieswiadomego dziecka jest naruszeniem jego nietykalnosci cielesnej?
          • shellerka Re: arystokracja forumowa 19.08.11, 11:10
            owszem - i dlatego nie zakolczykowałabym 6-ciomiesięczniaka, bo takie dziecko nawet świadome nie jest, czy mu się cos podoba, czy nie.

            natomiast jeśli dziecko jest w stanie powiedzieć: "nie", to nie widzę problemu.

            na zabieg jechałam jeszcze z synem, który bardzo się stresował tym kolczykowaniem. i musiałam mu obiecać, że jeśli jego siostrzyczka wyrazi najmniejszy choćby sprzeciw, rozmyśli się, nie będzie chciała, to odpuścimy. miał moje słowo i sam był zdziwiony, że to nic nie boli i że młoda się cieszyła.

            nie potrafiłabym tego zrobić dziecku, które by się wierzgało, krzyczało, płakało "maaaaamaaaa nieeeeee!"

            natomiast drażni mnie wsadzanie do jednego wora ludzi tylko dlatego, że coś tam ich dziecku wolno, a czegoś nie.
            tak samo mogłabym powiedzieć, że dzieci które noszą ciuchy z hello kitty są gorsze klasowo od tych, które noszą z kubusiem puchatkiem.

            a już przykład dziewczynki z kolczykami do ramion to już w ogóle jakaś skrajność i totalna żenada.
            • gaskama Re: arystokracja forumowa 19.08.11, 11:26
              "na zabieg jechałam jeszcze z synem, który bardzo się stresował tym kolczykowaniem. i musiałam mu obiecać, że jeśli jego siostrzyczka wyrazi najmniejszy choćby sprzeciw, rozmyśli się, nie będzie chciała, to odpuścimy. miał moje słowo i sam był zdziwiony, że to nic nie boli i że młoda się cieszyła. "

              Gratuluję syna! Nie daje Ci to do myślenia? Nawet starsze dziecko miało obiekcje.
              • shellerka Re: arystokracja forumowa 19.08.11, 11:32
                ale pacz pani... taka dresiara i wychowała dobre dziecko... nie?

                syn kocha swoją siostrę najbardziej na świecie i stresowało go nawet usg brzuszka błodej, a także podawanie lekarstwa młodej, krew z nosa młodej, obcinanie włosów młodej, obcinanie paznokci młodej i wiele wiele innych...
                • gaskama Re: arystokracja forumowa 19.08.11, 11:38
                  > ale pacz pani... taka dresiara i wychowała dobre dziecko... nie?

                  Nie przeceniaj swojej roli. Może dobre geny po tatusiu.
                  • shellerka Re: arystokracja forumowa 19.08.11, 11:55
                    big_grin
          • lafiorka2 Re: arystokracja forumowa 23.08.11, 23:56
            freakwave napisała:

            > nie przemawia do ciebie ze zakolczykowanie nieswiadomego dziecka jest naruszen
            > iem jego nietykalnosci cielesnej?


            Nie...normalnie ręce opadają.A czy w ogóle coś można jeszcze przy swoich(z nimi) dzieciach robic?uncertain
        • zawsze-soffie Re: arystokracja forumowa 19.08.11, 12:00
          przepraszam bardzo jestem ze wsi, do arystokracji mi daleko, bliżej do plebsu big_grin ale nie wiem o czym miałabym rozmawiać z kobietą która kolczykuje takie małe dziecko bo " ona chciała, a jej się podoba"??? no o czym? to nie jest świat arystokracji tylko świat innego śmiem twierdzić rozsądnego światopoglądu bo dziecko to nie lalka, tylko odrębny człowiek który kiedyś będzie miał swoje poglądy być może całkiem rożne od Twoich wiec jakim prawem ingerujesz w jego organizm bez powodu?


          ładnie nam opisałaś przebieg procesu kolczykowania ale po co ja zakolczykowałaś?W jakim celu? Jakim prawem? Czy to, że skaleczenia się goiły było gwarancją że kolczyk nie sprawi problemów...jakim wiec prawem i w imię czego narażałaś dziecko bez potrzeby?
          • karolciab125 Re: arystokracja forumowa 19.08.11, 12:48
            Dlaczego więc chrzci się maleńkie, niczego nieświadome dzieci ???
            Przecież jak dorośnie może mieć inny światopogląd...

            Wyjęcie kolczyków jest łatwiejsze niż wypisanie się z kościoła
            • shellerka Re: arystokracja forumowa 19.08.11, 12:55
              aaaaameeeeeen!smile
            • claudel6 Re: arystokracja forumowa 23.08.11, 23:32
              no ale to oczywiste - nie powinno się małych dzieci ani chrzcić, ani kolczykować.
        • el_jot Shellerka 19.08.11, 14:29
          shellerka napisała:

          > młodej nic się nie babrało. ale wcześniej wiedziałam, że wszystkie skaleczenia
          > goją jej się błyskawicznie, zabieg chirurgiczny też miała za sobą, więc tym bar
          > dziej spokojnie do tego podchodziłam.
          >
          > dwa razy po samym zabiegu przemyłam jej te dziurki spirytusem salicylowym. a po
          > tem w ogóle nie było potrzeby. pamiętam, ze ja w wieku 7 lat miałam problem z g
          > ojeniem się, ale też nei miałam kolczyków tych specjalnych, tylko od razu srebr
          > ne mi zamontowali.

          To, że twojemu dziecku się nie babrało, nie oznacza, że mojej też się nie będzie babrało. Moja też miala zabieg i co? I nic. To o niczym kompletnie nie świadczy. Mnie się babrało i zostawiłam, żeby zarosły dziurki, zwłaszcza, że lekarz powiedział, żeby tak zrobić i przebić jezcze raz. Ja nie chciałam więcej i tyle. A poza tym, nie podobają mi się kolczyki u małych dzieci i nie widzę sensu ich zakładania. Mogę? Mogętongue_out
          A za arystokarcję forumową się nie uważam.
          >
          • czarnaalineczka Re: Shellerka 19.08.11, 14:36
            a ktos cie zmusza zebys swojemu robila ?
            nie
            ktos cie krytykuje ze twoje dziecko nie ma ?
            pewnie nie a jak tak to zastosuj riposte wujka staszka

            natomiast z niewiadomych przyczyn frakcja antykolczykowa wyzywa zakolczykowanych od patoligii i dresiarstwa
            • el_jot Re: Shellerka 19.08.11, 14:44
              czarnaalineczka napisała:

              > a ktos cie zmusza zebys swojemu robila ?
              > nie
              > ktos cie krytykuje ze twoje dziecko nie ma ?
              > pewnie nie a jak tak to zastosuj riposte wujka staszka

              Ale przeczytałaś post Shellerki podpięty pod mój post? Bo ja odpowiadam tylko i wyłącznie na ten właśnie post.
              >
              > natomiast z niewiadomych przyczyn frakcja antykolczykowa wyzywa zakolczykowanyc
              > h od patoligii i dresiarstwa
              Ale ja się nie zaliczam do tej frakcji, nie napisałam, że kolczykuje małe dzieci tylko dresiarstwo i patologia, a jak ty uważasz inaczej, to pokaż mi gdzie tak ja napisałam. Przytoczyłam argument dlaczego nie, ale Shellerka ma coś do tego arumentu, więc jej odowiedziałam co o tym sądze i tyle.
          • shellerka Re: Shellerka 19.08.11, 14:40
            o.k., ale ja nie mówię nikomu, że jak jego dziecko nie ma kolczyków w uszach to jest kimś gorszym.
            tak samo nie podoba mi się taka dość prostacka krytyka kolczykowania cudzych dzieci.

            to jest indywidualna sprawa każdego rodzica. tak samo jak kupno telefonu komórkowego, czy posłanie na naukę sztuk walki?

            nie każdy by tak postąpił, ale nie oznacza to, że jeśliby postąpił należy go sprowadzić do parteru, tak żeby z miejsca wyciągnął te kolczyki i nie narażał innych dzieci na "ja chcę"
            • el_jot Re: Shellerka 19.08.11, 14:46
              shellerka napisała:

              > o.k., ale ja nie mówię nikomu, że jak jego dziecko nie ma kolczyków w uszach t
              > o jest kimś gorszym.
              > tak samo nie podoba mi się taka dość prostacka krytyka kolczykowania cudzych dz
              > ieci.
              >
              A gdzie ty w moim poście znalazłaś krytykę. Przecież pisałam o moich doświadczeniach i dlaczego ja nie przukłuję uszu małemu dziecku.
              • shellerka Re: Shellerka 19.08.11, 15:08
                cytowałam w nim lipcową i jeszcze kogoś. pod Twój post podpięłam się, bo na niego odpowiadałam, ale chciałam w nim zawrzeć swoje złote myśli, a nie chciało mi się odpowiadać w trzech postachsmile
    • naomi19 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 17:49
      Staram się ograniczać sytuacje niebezpieczne, więc córki nie zakolczykowałam. Jak pójdzie do szkoły i będzie chciała to ok.
      • saga55-5 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 18.08.11, 23:48
        Hmmm........czyli mamy standard w sensie : ja myślę tak, a jeśli ktoś inaczej to jakiś oszołom wink
        Moja latorośl zachciała kolczykowania w wieku 6 lat ( fajna porę wybrała bo dzień przed Sylwestrem )
        Poszłam z nią, zero stresu z jej strony, zero bólu ( z tego co mówiła ) uszy zagoiły się bardzo szybko. Po roku jej się odwidziało i już kolczyków nie nosi.
        Dziurki już pewnie zarosły, ja nie czuję że ją okaleczyłam.
        Co zrobiłam złego ?
        Aczkolwiek trochę przeciwna jestem kolczykowaniu małych dzieci, bo faktycznie u maluchów, o uraz nietrudno.
        Swoją drogą, fajna nazwa-kolczykowanie wink
        • bi_scotti Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 00:14
          Nie wiem jak Wasze, ale moje dzieci urodzily sie perfekcyjnie piekne bez bizuterii w jakiejkolwiek czesci ciala. Nigdy nie mialam potrzeby poprawiania tego piekna przez wkluwanie Im czegokolwiek w cokolwiek. Gdy na pewnym etapie nastolectwa moja corka spytala o opcje kolczykowania, dostala prosta odpowiedz "skonczysz 18 lat, minute po polnocy mozesz robic w tej sprawie, co chcesz". Ma teraz 27 lat i zadnego piercing so far tongue_out
          • saga55-5 Nasunęło mi się pytanie 19.08.11, 00:22
            O dzieciach juz wiemy, ale po co mamy noszą kolczyki i kiedy zostały zakolczykowane ?
            Ja jak miałam ok. 18, ale wtedy były troszkę inne czasy.
            P.S. w nicku nie ma mojego wieku ( dla dociekliwych )
          • naomi19 Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 00:26
            moje dzieci urodzily sie perfekcyjnie piekne bez bizuterii
            Właśnie o tym samym pomyślałam. Uwielbiam każdą część ciała córki, jest idealnie piękna. Dla mnie.
            Ostatnio widziałam dziecko ok.2letnie i wyglądało tak (piaskownica):
            -okulary przeciwsłoneczne hello kitty
            -brokatowa bluzeczka hello kitty
            -kolczyki hello kitty
            -zegarek hello kitty
            -pierścionki hello kitty
            -bransoletka
            -brokatowe buty hello kitty
            -spineczki brokatowe hello kitty
            -przez chwilę miała na głowie czapke z daszkiem hello kitty
            -różową spódniczkę z falbanami, jak na bal.
            To dziecko wyglądało strasznie. Kolczyki miała długie, wiszące (ja takich długich nie noszę).
            Można zaryzykować stwierdzenie, że wyglądała śmiesznie i brzydko. A sama dziewczynka śliczna.
    • wredna.zmija Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 07:41
      Nie, odpada. Komu ma sie podobac male dziecko...bo w konkursie to my nie starujemy ....rodzicom ma się podobać a rodzicom dziecko się podoba. Córka będzie nosiła kolczyki jak sama uzna , ze tego chce i to wieku bliżej lat 10. Wcześniej - no way.
    • lilly_about Re: Sens kolczykowania uszu małym dziewczynkom? 19.08.11, 07:44
      Sensu brak, za to głupota ogromna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka