chipsi
23.08.11, 09:42
Mąż mojej cioci był całkiem fajnym facetem. Potem zaczął pić. Dalej pisać zapewne nie muszę. Któregoś pewnego dnia zniknął. Zostawił niepracującą żonę z trójką dzieci i mnóstwem długów, o których ciotka nawet pojęcia nie miała. Przez kilka lat spłacała te kredyty. Gdy wreszcie stanęła na nogi odwiedziła ją policja. Wujek się znalazł(był uznany jako osoba zaginiona), w Anglii. Niestety nie żyje. Wypadek. I teraz trzeba zwłoki sprowadzić a to ogromny koszt, szczególnie dla kobiety, która niewiele zarabia i akurat zadłużyła się na wykończenie domu. Można by też go zostawić żeby go pochowano na koszt królowej (wujek był tam osobnikiem bezdomnym i bezrobotnym). Ja mam mieszane uczucia. Ciocia chce go sprowadzić z uwagi na jego matkę. A jak Wy byście postąpiły?