Dodaj do ulubionych

scenka rodzajowa

28.08.11, 11:42
na placu zabaw rzecz się dzieje. stoję sobie przy zjeżdżalni, którą upodobało sobie moje młodsze dziecię. na zjeżdżalni dwie psiapsiółki w wieku około lat 6 oraz jedna nowa jakaś dziewczynka - notabene z bardzo przystojnym tatusiem i kolegą tatusia. no ale nie o tatusiach tutaj. przystojnych nawet.

dwie psiapsiółki nagle zaczynają zaczepiać tą trzecią. a jak masz na imię, a ile masz lat. potem krótkie psiupsiu psiu na ucho i tekst: "eeeej... a byłaś w Turcji?", dziewczynka - bardzo grzeczna i miła - odopowiada, że nie była.
Na to wybuch szyderczego śmiechu: "hahahhha hahahaha ona nie była w Turcji! hahahahhahahahah"
po chwili, kiedy dziewczynka nie przejęła się zbytnio ani śmiechem, ani faktem, że nie była w Turcji, dziewczyny brną dalej i podejrzliwie dopytują: "a za granicą w ogóle byłaś?"
Dziewczynka odpowiada grzecznie, że tak.
Chwila konsterny. Cisza. I znowu atak: "a gdzieeeeee?"
Na co dziewczynka, że no w tym kraju, co to leży najbliżej nas, ale nie pamięta jego nazwy.

Dziewczynki też widać kiepskie z geografii i odpuściły temat podróży, odbiegając.
Dziewczynka została na zjeżdżalni i rozpoczęła pogawędkę ze mną. Jak mam na imię, jak ma na imię moja córeczka i że dziewczyny były niemiłe. Powiedziałam jej, że nie ma się przejmować, bo zwyczajnie próbowały wzbudzić w niej zazdrość i się popisać i że następnym razem ma się zapytać, czy były w Kenii, albo Chinach i powiedzieć, że ona była.

na co panna rezolutnie odpowiada, że ale ona tam nie była, więc to by było kłamstwo i gdzie to w ogóle jest. mówię więc jej, że o wiele dalej niż Turcja i że w sumie ma rację z tym kłamstwem.

na co ona kontynuuje, że ona wie, że one chciały, żeby ona się poczuła gorzej, bo ma taką kuzynkę, która ciągle się czymś chwali i mówi, że jest mądra, a ona głupia, a tak naprawdę robi tak, bo sama jest niemądra.
roześmiałam się serdecznie i powiedziałam, że całe życie będzie spotykać takie kuzynki smile

i takie mi się nasunęły pytania - jak bardzo o tej Turcji w domu musiano mówić i przezywać, skoro te dwie w ten sposób potraktowały kogoś, kto w tej Turcji nie był. Moje dzieciaki też były za granicą. Nie raz. ale w życiu nie słyszałam, jak młody komukolwiek czymkolwiek się chwalił.
tak samo dwie panny z placu zabaw, zapytane o powód ich dłuższej nieobecności, odpowiedziały zwyczajnie, że były na wakacjach i dopiero zapytane gdzie, odpowiedziały że w Grecji.
Obserwuj wątek
    • karolina17w Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 11:56
      Sądząc po opisanej historii to:
      - dziewczynki podsłuchały rodziców i robią to co oni
      - może odgórnie im powiedziano, że wakacje w Turcji = "Jestem kimś"(oczywiście to uproszczona wypowiedz, chodzi mi o to, że ktoś pokazał im, że bycie w Turcji jest super-ekstra-bajer a jak ktoś nie był to jest nikim itp.)
      - może tak są wychowywane - jako rozpieszczone panny, które bywają na wakacjach za granicą i mają markowe ciuchy a więc uważają się za lepsze od dzieci które w owej Turcji nie były.

      Moja koleżanka na studiach dorabiała sobie jako opiekunka 2 dzieci w wieku wówczas szkolnym(chłopiec - 7 lat) i przedszkolnym(dziewczynka - 4 lata). Dzieci z b. bogatego domu nie rozumiały np. jak ktoś nie miał pieniędzy na jedzenie i nie mógł jeść, jak ktoś nie jeździł na wakacje za granicę i inne. Pamiętam raz, jak szokiem dla tej dziewczynki była jazda tramwajem, bo w całym swoim, wówczas 4-letnim życiu, jeździła samochodem lub taksówką.
      • shellerka Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:06
        widzisz, dla mnie to wcale nie oznacza, że one są z bogatego domu. wręcz przeciwne odnoszę wrażenie. bo ktoś z bogatego domu, traktuje takie wakacje jak rzecz normalną i odpowie np. tak jak te dziewczyny od wakacji w grecji, że były na wakacjach. i nie robi tego na zasadzie chwalenia się w tak chamski sposób. ot kompleksy.
        i też pomyślałam, że to właśnie sposób w jaki ta turcja była przeżywana w domu.
        zresztą ostatnio był tu wątek, w którym sie nawet nie wypowiadałam, bo był durny, o tym jak to ematka pojechała pierwszy raz na wakacje za granicę i z jakim przejęciem i pogardą pisała o polaczkach i dzieciach polaczków, które za ową granicą napotykała na każdym kroku swojej ekskluzywnej stopy.

        zaprawdę dzieci są prawdziwym świadectwem o rodzicach. a plac zabaw to istna skarbnica wiedzy o ludzkich charakterach, jak ostatnio stwierdzam - cóż, młoda rozrabia, a ja już nie mogę tak spokojnie zająć się lekturą wink więc obserwuję sobie
        • shellerka Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:11
          errata. bo to nawet o stopień zamożności nie chodzi.
          chodzi o wychowanie dziecka na małego snobka. dziś chwali się i wyśmiewa inne dziecko, że w turcji nie było, jutro, że ma gorsza komórkę, a wszystko to wynosi na 80 % z domu.
          • tezee Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:17
            proszę cie to jest polska przaśność a nie snobizm H&M y , Skody , Turcje i inne Egipty , ale cóz na takim przyblokowym palcu zabaw nie spotkasz dzieci których rodzice wybierają luskusowe kierunki wakacyjne i jeżdzą infiniti.
            • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:18
              Jakiż to jest w tym roku luksusowy kierunek wakacji,o którym można głośno powiedzieć?Bo że się było w Egipcie to wstyd się przyznać.Chyba lepiej nakazać dziecku coby mówiło,że całe wakacje na przyblokowym podwórku było niż w Turcjismile
              • tezee Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:31
                Przypierdaczasz się choć oczywiste że Turcja i Egipt to sąobecnie najpopularniejsze kierunki wakacyjne polaków. I nie wstyd się do tych wyjazdów przyznać
                lecz się powszechnie epatuje i chwali każdy szarak takimi wakacjami na podwórkach , przy zjeżdżalniach czy w kiblu podczas przerwy na papierosa.
                • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:35
                  No ta, bo zapytany szarak o wakacje jak odpowie,że był w Turcji to SIĘ CHWALI,a nie udziela odpowiedzi.
                  • tezee Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:41
                    ale my chyba wyszłysmy w tym wątku od tematu chwalenia w piaskownicy co?
                    • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:45
                      A w którym miejscu dziewczynki chwaliły się,że były w Turcji?


                      zacytuje autorkę:
                      dwie psiapsiółki nagle zaczynają zaczepiać tą trzecią. a jak masz na imię, a ile masz lat. potem krótkie psiupsiu psiu na ucho i tekst: "eeeej... a byłaś w Turcji?", dziewczynka - bardzo grzeczna i miła - odopowiada, że nie była.
                      Na to wybuch szyderczego śmiechu: "hahahhha hahahaha ona nie była w Turcji! hahahahhahahahah"
                      po chwili, kiedy dziewczynka nie przejęła się zbytnio ani śmiechem, ani faktem, że nie była w Turcji, dziewczyny brną dalej i podejrzliwie dopytują: "a za granicą w ogóle byłaś?"
                      Dziewczynka odpowiada grzecznie, że tak.
                      Chwila konsterny. Cisza. I znowu atak: "a gdzieeeeee?"
                      Na co dziewczynka, że no w tym kraju, co to leży najbliżej nas, ale nie pamięta jego nazwy.
                      • tezee Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:51
                        Moja interpretacja scenki rodzajowej jest taka iż dziewczynki akcentowały zachowaniem swoją lepsiejszość od piaskownicowej sierotki bo ta nie widziała ze starymi Turcji.
                        • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:53
                          A moja jest inna.I co?
                        • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 08:09
                          A jaka jest twoja?
                          • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:02
                            Taka,ze nieznanej dziewuszce chcieli dopiec.Scena częsta na palcach zabaw.Zeby rodzice wiedzieli jak ich pociechy "chwalą się"i jeszcze ze to oni sa winni temu,to nie jeździliby na żadne wczasy hehe
                            • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:10
                              Zeby
                              > rodzice wiedzieli jak ich pociechy "chwalą się"i jeszcze ze to oni sa winni tem
                              > u,to nie jeździliby na żadne wczasy hehe

                              Jestes taka pewna?
                              • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:16
                                w 60 % .
                                Nie wina rodzicow,ze dziecko świadome miejsca wypoczynku.Nawet dla mnie starej baby pierwszy lot samolotem był ciekawym przeżyciem,a dziecko ma milczeć bo olaboga wyjdzie na chwalipiętę z rodzicami burakami co pewnie cały rok o tych wakacjach gadają.
                                • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:21
                                  Nie chodzi o to, ze swiadome miejsca wypoczynku ale ze swiadome ze tym mozna komus dopiec.
                                  • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:24
                                    Oj daj spokój nie byłyby wakacje byłaby sukienka.
                                    Toż to rozgrywki placowe.My w grupie silniejsze niz ty jedna.
                                    • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:37
                                      Ja nie twierdze, ze takie zachowanie jest nienormalne. dzieci maja tendencje do pochwalenia sie i popisania ale tu chodzi o to czym sie chwala. Ja sie nie chwale i nie obnosze choc sama mam slabosc do markowych strojow i gadzetow, kosmetykow ale nie robie z tego wielkiego halo. W efekcie moje najnormalniejsze pod sloncem dziecko i bedace na etapie chwalenia sie pochwali sie najwyzej tym, ze ma podkoszulek ze spider manem (uzywany!) lub deskorolke tez ze spider manem, lub ze zjadlo loda z niespodzianka.
                                      • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:48
                                        A gdyby bardzo zwracało na marki uwagę to co?
                                        No dzieci tez są różne i nie zawsze są kalka dorosłych.To,że ja w domu nie gadam ciągle o kasie i przedmitach nie znaczy,ze na placu moje dziecko też tak samo się zachowuje.
                                        • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 10:27
                                          Gdyby zwracalo uwage na marki klapek i gaci to bym sie zaniepokoila i zastanowila nad swoim zachowaniem.
                                    • shellerka Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 10:29
                                      gryzelda, ale tu chyba właśnie wychodzi wychowanie rodziców.
                                      miałam taką rodzinę w rodzinie wink i ich dziecko od maleńkości było uczone: "no idź, pochwal się, że dostałaś nową barbie, idź pokaż nowe lego, co? wy pewnie nie macie?"
                                      to wychodziło do rodziców tych dzieci w stosunku do mnie i brata.
                                      wiedzieli, że dzieliła nas wtedy dość duża różnica majątkowa - oni prywaciarze, moi rodzice pracowali na etatach. powodziło nam się dobrze, ale oni na ówczesne czasy byli naprawdę majętni.
                                      no i potem to się przeniosło na te dzieci.
                                      i już same każde spotkanie zaczynały od : "a ja mam piórnik taki i taki, a ty pewnie nie, a ja dostanę skuter, a ty nie, a mi tato kupi auto, a tobie nie"

                                      jest różnica IMO między dziecięcą ekscytacją, albo tajemnicami wobec nowej osoby na placu zabaw, a takim wyniesionym z domu "pójdę i pokażę, że jestem lepsza"
                                      • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 10:39
                                        Nie każde dziecko mówiące byłam na wakacjach w Turcji chwali się.Większośc po prostu stwierdza fakt.
                                        • tezee Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 12:55
                                          Tyle że tutaj dziewczęta ewidentnie chciały zaprezentować się sierotce jako lepsze , to nie było stwierdzenie faktu ,co więcej okrasiły całość wymownym śmiechem ,co nawet przez te małą dziewczynkę zostało odebrane jednoznacznie.
                                          Mam wrażenie pani gryzeldo że za bardzo się pani wtłacza w forumową kreację przypie...cza
                                          , komentując w podobny sposób oczywistości naraża się pani raczej na śmieszność
                                          to nie służy budowaniu wizerunku kąśliwej.
                                          • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 13:14
                                            Ojojo to żeś mnie rozgryzła.Poczekaj chwilę zaraz zjawią się panie co po plecakach ciebie poklepią i będziecie jak te dziewuszki na ślizgawcesmile
    • tezee Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:02
      No tak Turcja i Egipt to teraz tak jak Władysławowo i Kościelisko.
      I nawet ludzie mocno srednio sytuowani wyjezdzają chocby na kredyt. Przaśność przeciętniaka polaka mnie rozwala , jakie te dzieci maja być jak starzy są własnie tacy a nie inni. Oglądają taniez z gwiazdami , kupują w Biedronce , jezdzą Skodą , piją kawe primę , noszą ubrania z H&M wakacje oczywiście w Turcji. I jeszcze się tym chwalą.
      • azjaodkuchni Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:19
        Nigdy nie byłam w Turcji ani w Egipcie ...moje dziecko też nie..Pierwszą noc za granicą spędziło niedaleko równika...też się nasłuchaliśmy jak to dziecku mało świat pokazujemy i widzieliśmy miny jak dziecko powiedziało , że nigdy nie leciało samolotem.
        Jak mieszaliśmy w Pl to też robiłam zakupy w biedronce i lidlu.
        Bardzo chcę nauczyc dziecko, że człowieka nie ocenia się po miejscu gdzie spędza wakacje czy gdzie robi zakupy.
        • alyeska Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:24
          trzymaj wiec dziecko z daleka od tezee i jej ( jemu ) podobnych, no chyba, ze chcesz uczyc jak nie nalezy postepowac to wtedy jak najbardziej blisko..
          • tezee Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:27
            Ale o co chodzi?
            Bo nie rozumiem?
            Dla mnie przeciętny polak jest przaśny do bólu i fakt że robi z tych Turcji H&M coś extra lepszego snobistycznego niezmiernie mnie rozwala.
            • tezee Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:31
              nie znaczy to ze ja sciągam sobie żywność z Malezji drogą internetową i ubieram mojego kilkulatka w niszowe dizajnerskie marki.Ale jezdzić do Turcji i uwazać się w związku z tym za coś lepszego to jest na prawdę śmiechu warte.
              • rosapulchra-0 Tezee, OT 28.08.11, 13:58
                Dlaczego piszesz Polak małą literą?
                • tezee Re: Tezee, OT 28.08.11, 14:14
                  Abstrahując już od "polaka" jestem nonszalancka i niechlujna jeśli chodzi o pisownię i styl , przyznaję. Staram się jak najmniej czasu spędzać na forum co się przekłada na szybkość pisania i czytania.
                  • rosapulchra-0 Re: Tezee, OT 28.08.11, 14:33
                    A już myślałam, że to celowe, takie okazanie braku szacunku przaśnym Polaczkom wink
              • olena.s Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 13:39
                Uważać się za coś lepszego dlatego, że się gdzieś jeżdzi, albo ma kasę może tylko albo małe durnowate dziecko - albo burak.
                Wszystko jedno, czy będzie to Bułgaria, Kudowa, czy Wyspa Wielkanocna. Wszystko jedno, czy będzie to pierścionek z czerwonym oczkiem z odpustu, czy Koh-i-noor.
                Dlatego, szanowne Panie oraz Panowie, nie wychowujmy dzieci na buraków, pliz.
                I tu anegdotka z Magdaleny Samozwaniec, córki malarza Kossaka na temat dobrych manier, która mi się nieco z opisaną sprawą kojarzy.
                A mianowicie, w czasie wojny do zamożnego i dostatniego domu w sam wigilijny poranek dotarł uchodźca w jednych gaciach i jednym szaliku. Został oczywiście wpuszczony i zaproszony. Wieczorem - wieczerza, zawsze bardzo frormalnie w owym domu celebrowana. Panie zeszły do jadalni w wieczorowych sukniach pobłyskując brylantami w uszach. Uchodźca - w zakurzonych portkach z drogi. A pan domu, zawsze nienaganny i pachnący, wykrochmalony i w najlepszych lakierach - ten jeden, jedyny raz siadł do stołu w starym swetrze.
                I kto tu miał kindersztubę oraz dobre maniery, hę?
            • mamaola2 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:37
              to dziwnych znajomych masz, bo moi się tym nie chwalą i traktują zakupy w H&M jak coś normalnego, czy wyjazd do Turcji jak wymarzone wakacje na które cały rok zasuwali i teraz chcą sobie po prostu odpocząć, i nie ogłaszają tego wszem i wobec. a ludzmi jesteśmy średnio sytuowanymi z małego miasta do ok 22 tyś mieszkańców
              a to że sześciolatek opowiada że leciał samolotem i był w Turcji to tylko większa atrakcja od jazdy autem czy autobusem do pobliskiego parku rozrywki czy basenu, i nie świadczy o przaśności moim zdaniem, ale każdy ma do swojego zadania prawo
      • saraanna Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:22
        No ale czym dzieci mialy sie chwalic,ze byly na wakacjach w gospodarstwie ekologicznym gdzies na zadupiu ? bo to takie poprawne politycznie tongue_out
        Mowimy tu o dzieciach 6 letnich,dla ktorych Turcja to napewno duza atrakcja.Sama bym pojechala smile bo jeszcze nie bylam,mimo iz wiele krajow zwiedzilam smile
        A naklanianie dziewczynki do klamstwa -to juz ponizej poziomu,dobrze,ze dziecko odmowilo.
        Zreszta z rozmowy wynika,ze dziecko madre,wiec nie potrzebuje doradcow smile
      • mamaola2 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:25
        no cóż robię zakupy w biedronce, tańca z gwiazdami nie oglądam, jeżdżę bmw z 2002r, czasem coś kupię w HM, w Turcji jeszcze nie byłam ale chętnie pojechałabym, myślę że moje dzieci są dobrze wychowane bo kolegów traktują równo, i nie ważne skąd mają ubrania, czym jeżdżą i z jakiego sklepu jedzą jedzenie - zaręczam że guzik je to obchodzi. mają od małego wpajane że ludzi traktuje się równo, zresztą gro moich znajomych podobnie żyje do nas i ich dzieci są nauczone Szacunku do innego człowieka, pozdrawiam
      • misia_matysia Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:36
        Turcja czy Egipt są super krajami z bogatą kulturą, zresztą Kościelisko to też fajna baza wypadowa, w Biedronce można dostać na prawdę dobre jakościowo produkty a Skoda Superb to świetny samochód i nota bene dość drogi. W H&M można znaleźć fajne ciuchy. Zamożni ludzie też jeżdżą w te rejony, kupują nie tylko w Aldzie, oglądają programy rozrywkowe, z samochodami różnie. Chwalenie się chyba nie jest kwestią tego posta tezee
        • tezee Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:41
          Chodzi o to że z przaśnego żywota robi się coś wow i szarak czuje sie lepszy bo był w Turcji, to jest śmieszne.
          • misia_matysia Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 13:17
            ale przaśne życie może być wow tylko trzeba to umieć powiedzieć - są ludzie którzy to potrafią a są ludzie którzy muszą się posuwać do wyśmiewania innych; kwestia poczucia swojej wartości. Jak dla mnie to kwestia klasy a nie kasy.
        • judytak Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 11:25
          rząd węgierski właśnie kupił zdaje się 150 samochodów Skoda Superb w miejsce dotychczasowych audi
          a pamiętacie żone Obamy z sukience z H&M-u?

          pozdrawiam
          Judyta
          • tezee Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 12:58
            No tak kobieta mająca status M Obamy może się snobować na H&Mwink
            Wśród tych szytych na miarę , wyselekcjonowanych ubrań z najlepszych domów mody H&M na pierwszej damie to jest dopiero smaczek dla opinii publicznej.
            big_grin
      • blekitny.zamek Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 18:56
        Co ty się tak tej skody czepiłaś?
        Wyobraź sobie,że dzisiejsza skoda niczym nie różni się od volkswagena i przez niego jest produkowana.
        Pewnie lepiej mieć 15 lub 20 letniego trupa,ale bmw,audi,albo mercedesa :0
        bawi mnie to niezmiernie.
    • kindzie Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:42
      Ale fajna mała. Jej rodzice albo są wielkimi szczęściarzami, albo odwalili kawał dobrej roboty.
      • shellerka Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 20:35
        dokładnie to samo sobie pomyślałam i pokochałam ją od pierwszej rozmowy. taką synową chciałabym mieć wink
        a nie taką, co to kogoś wyśmiewawink

        ps. tu nie o chwaleniu w tym wątku moim miało być, ale o wytykaniu innym dzieciom ich "gorszości". co innego powiedzieć z radością "a ja byłam na wakacjach w Kenii i widziałam lwy, słonie i hipopotamy! było super!", a co innego powiedzieć: "hahaha ha! ona nie była w Tunezji / Egipcie / Turcji"
    • sanrio Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 12:51
      to mi przypomina historię z przedszkola córki, kiedy z okazji dnia matki dzieci dokańczały zdanie: moja mama jest..., mój tata jest, a pani zapisywała na papierze. Można było potem zobaczyć co każde dziecko powiedziało. Standard: mama ładna, kochana, tata mądry, silny itp. itd., aż tu nagle jeden chłopiec: mój tata jest bogaty, moja mama jest ładna, bogata!
      No szok przeżyłam, oni wcale na jakichś wielkich bogaczy nie wyglądają, ale to nic, ważne, że w domu mówi się o bogactwie, że ktoś jest bogaty lub biedny, że ten mały w ogóle znał sens tego pojęcia (ma 5 lat) - moja córka nie wie nawet póki co, że istnieje coś takiego jak bogactwo i ubóstwo - po prostu nigdy o tym nie rozmawiamy.
      • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:12
        > No szok przeżyłam, oni wcale na jakichś wielkich bogaczy nie wyglądają, ale to
        > nic, ważne, że w domu mówi się o bogactwie, że ktoś jest bogaty lub biedny, że
        > ten mały w ogóle znał sens tego pojęcia (ma 5 lat) - moja córka nie wie nawet p
        > óki co, że istnieje coś takiego jak bogactwo i ubóstwo - po prostu nigdy o tym
        > nie rozmawiamy.

        Twoja pięciolatka nie zna pojęcia biedy,ubóstwa i bogactwa?To raczej dziwne.
        Bycie bogatym to powód do wstydu i trzeba to skrzętnie ukrywać?Myślisz,że pięciolatek nie umie skojarzyć ze rodzice bogatsi od rodziców kolegi,albo,że ubożsi?
        • sanrio Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 22:41
          Twoja pięciolatka nie zna pojęcia biedy,ubóstwa i bogactwa?

          nie, a co w tym dziwnego? Po co mam jej opowiadać o czymś, co jest jej w życiu na razie nie potrzebne? Co jej da wiedza, że ktoś jest bogaty lub biedny? Nie chcę aby była zaprogramowana na coś.

          Myślisz,że pięci
          > olatek nie umie skojarzyć ze rodzice bogatsi od rodziców kolegi,albo,że ubożsi?

          nie wiem, moja córka chodzi do przedszkola prywatnego, gdzie rodziny nie różnią się bardzo pod względem statusu społecznego - nie ma nikogo bardzo biednego, a ci, którzy może i są bogatsi od innych nie obnoszą się z tym. Nie ma różnic między dziećmi pod tym względem. A poza tym - niby jak miałby to pięciolatek skojarzyć?
          • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 00:34
            Oddając dziecko do prywatnego przedszkola czujesz lepsza od szaraczków z państwówki?suspicious
            Bo wiesz.. Moje trzy córki chodziły do prywatnej szkoły i co z tego? Ja różnicy nie widzę. Ani między polską, warszawską, renomowaną prywatną szkołą, ani angielską państwową. Poza straconą kasą suspicious
            Się nie chwal prywatnym przedszkolem, ale wartościami, jakie dziecku wpoiłaś jako matka i jako kobieta. Nic poza.
            Bo ja znam nastolatka, co to potrafi ojczymowi przy gościach wyrzygać, że za dużo wypił, choć wcale ze dużo nie było, a nastolatek powinien w ryj dostać za same uwagi tego typu, IHMO, ale rodzice z pokorą przyjmują jego złośliwości i godzą się na wszelkie szaleństwa małolata. I O.K. - nie moja sprawa, nie mam prawa nawet słowa w tej kwestii rzec. Ale k*rwica mnie trzaska, gdy słyszę, że moje w prywatnym, to lepsze, bo prywatne. Dzizas sciana toż to lepsze niż uwagi starej panny na temat wychowywania dzieci. Koniec i kropka.
            • sanrio Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:00
              że co????
              chyba masz problem z czytaniem, gdzie było o tym, że się chwalę?
              chodziło o chłopca, który w opisie rodziców na pierwszym miejscu postawił "są bogaci", ja mam córkę i nie jestem "bogata", a przedszkole prywatne bo jest najbliżej domu, miałam w imię idei tachać dziecko kilka km do państwowego?
              Poza tym trochę nie w temacie ta twoja dywagacja, co ma piernik do wiatraka?
          • saga55-5 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 01:24
            sanrio napisała:

            > Twoja pięciolatka nie zna pojęcia biedy,ubóstwa i bogactwa?
            >
            > nie, a co w tym dziwnego? Po co mam jej opowiadać o czymś, co jest jej w życiu
            > na razie nie potrzebne? Co jej da wiedza, że ktoś jest bogaty lub biedny? Nie c
            > hcę aby była zaprogramowana na coś.
            >
            > Myślisz,że pięci
            > > olatek nie umie skojarzyć ze rodzice bogatsi od rodziców kolegi,albo,że u
            > bożsi?
            >
            > nie wiem, moja córka chodzi do przedszkola prywatnego, gdzie rodziny nie różnią
            > się bardzo pod względem statusu społecznego - nie ma nikogo bardzo biednego, a
            > ci, którzy może i są bogatsi od innych nie obnoszą się z tym. Nie ma różnic mi
            > ędzy dziećmi pod tym względem. A poza tym - niby jak miałby to pięciolatek skoj
            > arzyć?

            A ja własnie myslę że dlatego że dziecko chodzi do prywatnego przedszkola ( podobny status materialny ) powinnaś jej uzmysłowić że są ludzie, którzy żyją inaczej np. biedniej.
            Pięciolatek to już duże dziecko i rozumek ma też juz niczego sobie.
          • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 08:47
            moja córka chodzi do przedszkola prywatnego, gdzie rodziny nie różnią
            > się bardzo pod względem statusu społecznego - nie ma nikogo bardzo biednego, a
            > ci, którzy może i są bogatsi od innych nie obnoszą się z tym

            Wyjątkowe przedszkole,wyjątkowe dzieci,ciut jak ta dziewczynka z wątkusmile
            • sanrio Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:10

              > Wyjątkowe przedszkole,wyjątkowe dzieci,ciut jak ta dziewczynka z wątkusmile

              haha, nie, właśnie niesmile
              to ten mały był jakiś dziwny mówiąc o tym bogactwie rodziców, bo NIKT w tym przedszkolu nie obnosi się z niczym, a dla ścisłości dodam, że choć prywatne to wcale nie elitarne - czesne wynosi 310zł plus wyżywienie, a jak pisała Zebra w państwowym w Krakowie płaci 500zł plus wszystkie dodatkowe opłaty.
              Wcale nie wyjątkowe, tylko normalne, i dlatego tak mnie zdziwił ten tekst chłopca.

              No a jeśli chodzi o moją latorośl - nie pyta o takie rzeczy, to nie jest dla nas ważne ile kto ma pieniędzy, naprawdę. Córka nie widzi różnicy, bo jak już wspominałam, nie jesteśmy bogaci, więc tak naprawdę nie ma żadnych różnic.
              Miałabym wg was chodzić z nią po mieście szukając żebraków i mówić: o, zobacz jak niektórzy ludzie mają źle w życiu?
              Przyjdzie czas przyjdzie i rada jak to mówią.
              • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:12
                Za dużo piszesz o kasie,żebym uwierzyła,że nie ma dla ciebie znaczenie.A posiadanie bogatych rodziców,nawet jak ty z widzenie nie oceniasz ich jako takich ,to żaden grzech.
                • sanrio Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:28
                  nie załapałaś widzę - chodziło mi o to, że dziecko 5-letnie zamiast określić mamę i tatę przymiotnikami opisującymi charakter lub inne cechy osobowe, powiedziało że są bogaci. I taka wg mnie jest lista priorytetów u nich w domu. Pieniądze na pierwszym miejscu potem długo długo nic. Bo skąd taki mały dzieciak ma mieć w głowie pojęcie bogactwa jeśli nie z domu rodzinnego, gdzie się dużo czasu spędza nad tym tematem. I dla przeciwwagi podałam przykład mojego dziecka. I innych dzieci z naszego przedszkola (które nie mówiły w ten sposób o rodzicach).
                  teraz już jasno się wyraziłam czy jeszcze coś wyjaśnić?
                  • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:36
                    Dzieci żyją wśród ludzi.Widzą,że jeżdżą lepszymi samochodami,mają lepsze mieszkania(ot choćby wieksze)Daj spokój rodzice wcale nie muszą tego podkreślać.
                    A czemu nie porusza cię,że dzieci piszą ze mama ładna?Pewnie o tym ciągle mówi w domu,prawda?
                    • sanrio Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:38
                      > A czemu nie porusza cię,że dzieci piszą ze mama ładna?Pewnie o tym ciągle mówi
                      > w domu,prawda?

                      hahaha, no pewnie taksmile

                      dobra, może masz rację, to że moje dziecko jakoś nie wykazuje zainteresowania tematem, to nie znaczy, że każde tak ma, ale jednak jakoś mnie to poruszyło i uznałam to za nietypowe. I znów jakaś lekcja na przyszłośćsmile
                      --
                      Crede quad habes, et habes
                    • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:44
                      Widza? A skad wiedza ze lepsze?
                      Nawet rasa psa sie potrafia pochwalic i stwierdzic, ze lepszy niz mieszaniec.
                      Do takich wnioskow pewnie samodzielnie 6latki dochodzabig_grin
                      • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:55
                        Moje wie z książek i tv.(odnośnie samochodów)
                        Dzieci zawsze się chwaliły.I niejednokrotnie lepszy był mieszaniec bo np większysmile
                        • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 10:23
                          Otoz wlasnie to, lepszy pies bo wiekszy, bo silniejszy. To jest dzieciece chwalenie sie, naturalne a nie ze lepszy bo rasowy. Tylko ze ja od 5latki w tym roku na wakacjach uslyszalam, ze nasz pies jest gorszy od psa jej cioci bo mieszaniec.
                          • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 10:43
                            A nie może 5 latek sam mieć takie poglądy?Mój syn uważa np,ze nasz pies lepszy bo mieszaniec(kilaka raz w jednym psie)I co mam mu to wybijać z głowy,czy takie myślenie jest w porządku?
                            Nie wiem,dla mnie taki przechwałki istniały od zawsze,tylko teraz dostępność środków większa i kazdy znajdzie coś czym może sie pochwalić.
                            Choć sa też i ludzie co od małego wpajają ze coś lepsze a coś gorsze.Ale na litośc nie kazdy.
                            • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 11:02
                              > Choć sa też i ludzie co od małego wpajają ze coś lepsze a coś gorsze.Ale na lit
                              > ośc nie kazdy.

                              A czy ja pisze, ze wszyscy? Pierwszy raz w tym roku na wakacjach spotkalam sie z takimi dziecmi, nieprzypadkowo jest to rodzenstwo i nieprzypadkowo wlasnie one bo ich mama, ktora poznalam bardzo pobieznie tez bardzo operuje nazwami marek. Nigdy wczesniej nie widzialam, zeby takie male dzieci byly oblatane w markach.
                              Moj syn tez sklania sie ku opinii, ze nasz pies jest lepszy bo mieszaniec, bo jest niepowtarzalny i ma wiele ras w jednym. I to jest wlasnie naturalne nieskazone snobizmem doroslych myslenie dzieciece. 5latek moze miec poglad na rasy psow jesli sie interesuje, moze miec ulubiona rase ale nie moze miec pogladu ze psy sie dziela na rasowe i nierasowe i ze te rasowe to z zasady ho ho ho, a te nierasowe to phi
    • princess_yo_yo Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 13:20
      ale czegos cie chyba ta sytuacja nauczyla? szesciolatka nie ma potrzeby klamac zeby poczuc sie lepiej w towarzystwie glupoli a kobieta po 30 najwyrazniej tak. proponuje brac przyklad.
      • najma78 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 13:32
        princess_yo_yo napisała:

        > ale czegos cie chyba ta sytuacja nauczyla? szesciolatka nie ma potrzeby klamac
        > zeby poczuc sie lepiej w towarzystwie glupoli a kobieta po 30 najwyrazniej tak.
        > proponuje brac przyklad.


        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin Otoz, to, opadla mi szczeka jak przeczytalam ze litujac sie nad ta dziewczynka doradzalas jej klamstwo.
    • pasadena_35 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:06
      A ja mysle, ze nadinterpretujesz. Rownie dobrze mogly sie zapytac o konkretna lalke czy widziany film. Dziewczynki maja cos co je laczy i oznajmiaja to calemu swiatu , ze taka z nich para ekskluzywna. Dorobilas sobie teorie troche na wyrost mz, choc nie wykluczone, ze rodzice nie sa najwyzszych lotow.
    • nutka07 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:12
      Nie wstyd Ci dawac takiej rady i to dziecku, ktore moglo z niej skorzystac?
      Szczescie ze szesciolatka wykazala sie wiekszym rozumem w tej sytuacji.
      • nutka07 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:18
        *taka rade
      • bi_scotti Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:21
        Nie nalezy podsluchiwac rozmow 6-latek - ten etap rozwoju socjalnego kazda z nas ma juz za soba! One sobie doskonale poradza bez analiz pan z podworka suspicious
      • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:30
        Rozumiem, że wszystkie oburzone panie nigdy w życiu nie skłamały i nigdy nikogo do kłamstwa nie nakłaniały? Kwestia wieku nie ma tu znaczenia IHMO.
        A teraz możecie mnie zawrzeszczeć.
        • majenkir Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 14:51
          rosapulchra-0 napisała:
          > Rozumiem, że wszystkie oburzone panie nigdy w życiu nie skłamały i nigdy nikogo
          > do kłamstwa nie nakłaniały?


          Cudzego dziecka to nie wink. Ale moje ucze od malego, ze w klamstwie, ktore im pomoze i na 100% sie nie wyda, nie ma nic zlego wink. Z malym wyjatkiem - nie mozna oklamywac mamusi wink.
          • baltycki Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 18:20
            majenkir napisała:
            > w klamstwie, ktore im pomoze i na 100% sie nie wyda, nie ma nic zlego wink.
            > Z malym wyjatkiem - nie mozna oklamywac mamusi wink.
            Cudne smile))
        • nutka07 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 15:16
          Chodzi o dawanie durnej rady, dodatkowo przez dorosla kobiete. Nie wiem w jakim celu mialaby ta dziewczynka klamac, co dodatkowo mogloby jej przysporzyc nieprzyjemnosci.

          Nie znosze klamac i byc oklamywana, wiec tego nie robie. Do klamstwa nikogo nie naklaniam i nie naklanialam, co to w ogole za pomysl.

          Zeby nie bylo ze jestem krystalicznie czysta to w ostatnich latach zdarzylo mi sie moze 3-4 razy powiedziec mezowi ze umylam dzieciom zeby, kiedy faktycznie tego nie zrobilam.

          W czasach przedmalzenskich zdarzalo sie ze klamalam teraz widac nie musze wink
        • bi_scotti Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 15:57
          rosapulchra-0 napisała:

          > Rozumiem, że wszystkie oburzone panie nigdy w życiu nie skłamały i nigdy nikogo
          > do kłamstwa nie nakłaniały? Kwestia wieku nie ma tu znaczenia IHMO.

          Rosa, c'mon, czym innym jest swiadomosc, ze ludzie klamia i ze klamstwo bywa przydatne nie raz i nie dziesiec w ciagu zycia, a czym innym sugerowanie konfabulacji swiezo-poznanej dziewczynce przy hustawkach; dziewczynce, ktora zreszta sama, bez klamstwa, poradzila sobie calkiem skutecznie z opisywanymi pannicami. Akurat fantazjowania, klamania, koloryzowania czy podbarwiania faktow to dzieci uczyc nie trzeba! big_grin
          • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 16:00
            Ja tam wietrzę prowokację ze strony shellerki po prostu tongue_out
    • zebra12 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 15:34
      Dzieci tak mają i to bez względu o czym rozmawiają rodzice. Np moja córka chwaliła się, że dotykała ryjka świni, a inni nie smile
      • thana203 Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 17:30
        Jej! Ja też bym chciała dotknąć świńskiego ryjka, ale nigdy się jakoś nie złożyło. Gdyby mi się pochwaliła, to ja bym zazdrościła. smile
        • bi_scotti Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 23:36
          thana203 napisała:

          > Jej! Ja też bym chciała dotknąć świńskiego ryjka, ale nigdy się jakoś nie złoży
          > ło. Gdyby mi się pochwaliła, to ja bym zazdrościła. smile

          A ja glaskalam baby rekina, aha big_grin
          Ale ryjka swinki jeszcze nie sad
          • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 00:36
            bi_scotti napisała:

            > thana203 napisała:
            >
            > > Jej! Ja też bym chciała dotknąć świńskiego ryjka, ale nigdy się jakoś nie
            > złoży
            > > ło. Gdyby mi się pochwaliła, to ja bym zazdrościła. smile
            >
            > A ja glaskalam baby rekina, aha big_grin
            > Ale ryjka swinki jeszcze nie sad

            A ja doiłam krowę! I mleko piłam!
            • bi_scotti Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 00:49
              rosapulchra-0 napisała:

              > A ja doiłam krowę! I mleko piłam!
              >
              Krowy nie sad Doilam koze i widzialam jak sie rodzilo male kozlatko smile A, i jeszcze jajka kurom wybieralam spod pup tongue_out
              • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 00:53
                Przy porodach byłam kilku, cielęcych, końskich (?), sama za kopyta ciągnęłam źrebaka, serio, serio smile, prosiaki młode obierałam z tych worków, działo się smile Ale byka zawsze się bałam, nawet wtedy, gdy rozjuszony do studni wpadł i traktorem go wyciągali.
                • bi_scotti Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 01:06
                  To ja juz naprawde nie mam sie czym pochwalic sad Biore moje zabawki i ide na inne podworko wink
                  • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 11:28
                    Prrr..! Wracaj!
                    To ja już nie będę się więcej chwalić, co jeszcze na tej wsi robiłam, dobra? Nie opowiem nikomu, co robiłam z kurzęcymi głowami. Nikomu, nikomu!
    • gemmavera Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 19:02
      shellerka napisała:

      > na co ona kontynuuje, że ona wie, że one chciały, żeby ona się poczuła gorzej,
      > bo ma taką kuzynkę, która ciągle się czymś chwali i mówi, że jest mądra, a ona
      > głupia, a tak naprawdę robi tak, bo sama jest niemądra.

      O mamo, a gdzież to można spotkać takie mądre i zdystansowane sześciolatki?
      • shellerka Re: scenka rodzajowa 28.08.11, 20:40
        smile wiem, do tej pory jak sobie o niej pomyślę, to się uśmiecham.
        zupełnie jakby się urwała z książek M. Musierowicz smile

        a do tego prześliczna jak laleczka
    • czar_bajry Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 00:59
      Kurde ja też w Turcji nie byłambig_grin
      • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 01:15
        czar_bajry napisała:

        > Kurde ja też w Turcji nie byłambig_grin

        Ciiii..!! Się nie chwal, tak? suspicious
    • morekac Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 01:02
      jak bardzo o tej Turcji w domu musiano mówić
      > i przezywać, skoro te dwie w ten sposób potraktowały kogoś, kto w tej Turcji ni
      > e był. Moje dzieciaki też były za granicą. Nie raz. ale w życiu nie słyszałam,
      > jak młody komukolwiek czymkolwiek się chwalił.
      Hm, jesteś pewna? Po prostu każdy pretekst był dobry, żeby trochę 'nowej' dokopać. Akurat w Turcji nie była, to na Turcję padło. Gdyby była, pewnie następne pytanie byłoby "ale na pewno nie masz/nie byłaś...". Licytacja i tyle
      Przypomnieli mi się koledzy mojej młodszej córki - mieli po 6/7 lat i licytowali się. Licytacja zaczęła się od kwestii, który z chłopców jest w stanie wypić więcej coca-coli. Wygrał ten, który oznajmił "a mój tata pije więcej piwa niż twój. A jak wypije, to zaraz sika. Tak szybko, że jeszcze pije i już sika"
    • aga.pier Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 07:37
      morał z tej opowiastki jest taki, że dziewczynka nie dość, że mądrzejsza od dwóch "panien" to jeszcze deko od Ciebie (vide kłamstwo).
    • lipsmacker Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 08:02
      Moj starszy syn chodzil przez jakis czas do szkoly w Polsce, pierwsze pol roku do prywatnej a kolejne poltora do panstwowej (ktora sprawdzila sie o niebo lepiej od tej prywatnej ale nie o tym mowa). W tej pierwszej pierwszego dnia przy odbiorze syna podbiegl do mnie chlopiec z tej samej klasy i zapytal "Prosze Pani a jaki X ma samochod?" Zdziwiona odparlam ze Zafire. A dzieciak bez mrugniecia "A dlaczego tylko taki?" Pierwszy raz sie spotkalam wtedy z jakims snobizmem wsrod dzieciakow, a syn wogole nie zalapal o co biega.
    • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:00
      To wszystko zasluga rodzicow. Jesli rodzice nie obnosza sie to dzieci tez sie nie beda obnosic a to jak i gdzie czas spedzaja, jakie rozrywki i stan posiadania bedzie dla nich naturalne.
      Moj syn 5 lat jeszcze sie zupelnie nie ekscytuje tym gdzie byl, czym jechal i jakie nosi ubrania. Jest zupelnie nieswiadomy istnienia marek, w tym marek samochodow. Gdybysmy pojechali do Turcji to zapewne byloby wazne ze nad morze. Nie robi na nim wrazenia, ze kolega przedszkolny spedza kazde wakacje na Dominikanie (mama stamtad pochodzi) nawet kiedy mu na globusie pokazuje jak daleko to jest. Samolot to dla niego normalny srodek transportu. Ekscytuje sie natomiast tym ze dostal od taty lornetke (najprostsza z decatlonu zeby ktos nie pomysla) i pletwy oraz maske z rurka (tez Decathlon) i ze pod woda widzial rybebig_grin
      Ale w tym roku spotkalam sie z rodzenstwem 5-6 lat, ktore mnie i moje dzieci dokladnie rozliczylo ze stanu posiadania. Z niesmakiem przyjely informacje, ze nie wiem jakiej marki sa moje okulary sloneczne, z uznaniem dostrzegly ze starszy syn ma klapki marki hawaiaanas a mlodszy crocs po uprzednim upewnieniu sie ze to oryginalne. Rozpoznaly i ocenily marke wozka. Nawet ze spray na komary to chicco. Wiecej marek nie mialam. Moje dziecko nie zalapalo zupelnie o co chodzi z tymi markami. Docenilam, ze kolegow przedszkolnych ma z normalnymi rodzicami nie snobami czczacymi marke. Dzieci nieswiadome zupelnie tego ze nosza droga kurteczke i sa przywozone do szkoly ferrari i nie widza zadnej roznicy ze ich kolega, syn wspolczesnych dziexci kwiatow donasza stare ubrania po innych i jezdzi odrapanym rowerem.
      • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:06
        Jest zupelnie nieswiadomy istnienia marek, w tym marek samoc
        > hodow.

        Bo się tym nie interesuje.Mój zna wszystkie marki i nie dlatego,że my zmieniamy co pół roku na inny,albo niezdrowo ekscytujemy się tym co mamy.
        • franczii Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:27
          No dobrze, moze sie interesowac i rozpoznawac marki samochodow ale porownywac, ktory rodzic ma lepszy to juz chyba nie tego. A rozroznianie i ocenianie marek klapek czy kapielowek, ze jak chicco to super a jak decathlon to bida, to juz nic innego jak malostkowosc rodzicow.
          • gryzelda71 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 09:43
            Ale dlaczego dziecko nie może porównać ze my mamy skodę a sąsiad opla i który lepszy?Przy czym lepszy nie znaczy droższy.
            Dzieci zawsze się przechwalały i ulepszały rzeczywistość.Pamiętam to i z własnego dzieciństwa,choć w domy nie bylo takich gadek.
      • shellerka Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 10:22
        franczi. to właśnie doskonałe podsumowanie tego, co miałam na myśli.
      • lafiorka2 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 10:46
        Jest zupelnie nieswiadomy istnienia marek, w tym marek samochodow.
        • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 11:13
          W latach 60-tych, gdy jeszcze strasznie stare samochody jeździły po polskich drogach, kilkuletni wówczas brat mojego męża zobaczył przejeżdżające auto i powiedział do swojej matki: O, zobacz mamo, skoda jedzie! Na co ona: Nie synku, to nie skoda, to oktawia.
    • anias29 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 12:48
      > i takie mi się nasunęły pytania - jak bardzo o tej Turcji w domu musiano mówić
      > i przezywać, skoro te dwie w ten sposób potraktowały kogoś, kto w tej Turcji ni
      > e był.

      oj tam, to nie zależy od stopnia "przeżywania" w domu, tylko od charakteru dzieckawink
      my zawsze "przeżywamy" nasze podróże bardzo, po kilka miesięcy nawet na przód, jak tylko zakupimy biletywink młody się wciąga, przegląda przewodniki, jeździ palcem po mapie, a na pytanie, gdzie był na wakacjach, z dumą opowiada gdzie był i co widział ciekawego -
      ale nigdy nie przyszłoby mu do głowy wyśmiewać się z kogoś, kto nigdzie nie wyjechał heh
    • aniorek Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 13:19
      shellerka napisała:

      > na co panna rezolutnie odpowiada, że ale ona tam nie była, więc to by było kłam
      > stwo i gdzie to w ogóle jest. mówię więc jej, że o wiele dalej niż Turcja i że
      > w sumie ma rację z tym kłamstwem.

      Hahaha, kilkuletnie dziecko jest bardziej rezolutne od ciebie, ale w sumie zadna to nowosc. Zapewne uczysz swoje dzieci klamac w ten sposob, wiec taka "porada" wydala ci sie jak najbardziej na miejscu. Dziekuje za kolejny lotny watek.
      • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 13:50
        Poczułaś się lepiej lepiąc się własnym jadem? suspicious big_grin
        • aniorek Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 14:09
          Jak shellerka robi obiad, to ty jej bronisz pod nieobecnosc na forum, czy jak to dziala? A jak ty jestes przy garach, to kto cie zastepuje w tej szlachetnej roli? Jakas inna chetna, ktora na forum siedzi caly dzien?

          Pietnowanie naklaniania do klamstwa jest wylewaniem jadu? Mnie na tym forum juz nic nie zdziwi...
          • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 14:43
            Ja cię nie piętnuję suspicious Zważ na słowa suspicious
            Ja tylko widzę, że jesteś taka sama jak większość hipokrytek na tym forum tongue_outtongue_outtongue_out
            • aniorek Re: scenka rodzajowa 30.08.11, 10:02
              rosapulchra-0 napisała:

              > Ja cię nie piętnuję suspicious Zważ na słowa suspicious
              > Ja tylko widzę, że jesteś taka sama jak większość hipokrytek na tym forum tongue_outtongue_out:
              > P

              Blablabla. To zle widzisz. Tak sobie tlumaczysz intrygujace metody wychowawcze autorki watku? Ja nie jestem hipokrytka, nie ucze dzieci klamac, a w wychowanie cudzych dzieci absolutnie sie nie mieszam. Co nie znaczy, ze klamstwa mi sie w zyciu nie zdarzyly, ale widac nie rozumiesz rozbieznosci tych dwoch kwestii. Trudno, moze zbyt wiele wymagam.
              • rosapulchra-0 Re: scenka rodzajowa 30.08.11, 10:16
                Ojojoj! Myślisz, że jesteś taka u-u-u, ho-ho-ho i tak mi dopiekłaś właśnie! big_grinbig_grinbig_grin
                Nie widzę, aby autorka wątku zajmowała się wychowywaniem, jak to górnolotnie określiłaś, przypadkowej dziewczynki spotkanej na placu zabaw tongue_out
                Cytatnie ucze dzieci klamac, a w wychowanie
                > cudzych dzieci absolutnie sie nie mieszam. Co nie znaczy, ze klamstwa mi sie w
                > zyciu nie zdarzyly,

                Jasne! Bo dzieci to nie potrafią obserwować i wyciągać wniosków, prawda? U kogoś pod lasem widzisz, a u siebie pod nosem jakoś nie bałdzo. Chodząca doskonalość, krowa muć suspicious
    • stypkaa Re: scenka rodzajowa 29.08.11, 14:02
      na co panna rezolutnie odpowiada, że ale ona tam nie była, więc to by było kłamstwo i gdzie to w ogóle jest.

      na co ona kontynuuje, że ona wie, że one chciały, żeby ona się poczuła gorzej, bo ma taką kuzynkę, która ciągle się czymś chwali i mówi, że jest mądra, a ona głupia, a tak naprawdę robi tak, bo sama jest niemądra.


      Fajna i mądra ta dziewczynka smile Bardzo mi się spodobały jej odpowiedzi.

      A co do Ciebie - nieładnie tak dziecko do kłamstwa namawiać wink)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka