stara_a_glupia
29.08.11, 12:47
Czytam to forum od dłuższego czasu ale jakoś nigdy nie pisałam.
Mam 28 lat, jestem 2 lata po rozwodzie i się zakochałam...niby nic strasznego, w sumie fajnie, ale niestety nierealnie.
On jest "gwiazdą", muzykiem. Poznaliśmy się po jednym z jego koncertów, chwilę rozmawialiśmy, miałam o nim zupełnie inne zdanie niż teraz no i mnie wbiło w podłogę.
Staram się jeździć na koncerty, znamy się "z widzenia", trwa to już ponad 10 miesięcy.
Wiem że takich jak ja jest tysiące, no dobra, jedną ze starszych jestem, bo reszta to małolaty.
Mam dosyć, chętnie bym go wymazała z pamięci, ale staje się coraz bardziej medialny i w telewizji coraz częściej, cały czas go gdzieś widzę.
Zachowuję się jak gó...ara, moi znajomi mnie nie poznają.
Jak żyć?