falka32
30.08.11, 12:05
W związku z burzliwą dyskusją o homeo, ciekawa jestem zdania waszego na temat taki:
wiadomosci.onet.pl/nauka/watpliwosci-dotyczace-szczepionek-rozwiane,1,4831122,wiadomosc.html
Naukowcy udowodnili, uspokoiii i już teraz każda ematka będzie wiedziała, że ma się nie bać szczepionek a jeżeli po szczepieniu jej dziecko przestanie mówić, to znaczy, że to zbieg okoliczności albo efekt placebo/nocebo/czegokolwiek, ale na pewno nie szczepionki. Jeżeli zaś zdrowe dziecko w wyniku drgawek przy gorączce poszczepiennej zostanie warzywem, jak dziecko w zaprzyjaźnionym żłobku, to też już wiadomo, że to się nie mogło wydarzyć i nie ma co tego rozważać, ponieważ naukowiec, który zbadał sprawę dogłębnie, orzekł, że "szczepionka NMR może czasami wywoływać tzw. drgawki gorączkowe związane z wysoka gorączką poszczepienną, ale szybko one ustępują. Naukowiec zapewniła, że choć budzą one niepokój, to nie powodują odległych skutków ubocznych".
Żeby nie było - ja jestem zwolenniczką szczepień masowych i obowiązkowych, szczepię dzieci (choć z duszą na ramieniu), ale jestem przeciwniczką szczepionek powodujących zaburzenia rozwoju, których nie da się obiektywnie przebadać, ponieważ przebicie sie przez lobby producentów jest niemożliwe.