Dodaj do ulubionych

Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam

02.09.11, 10:09
i nie moge wyjsc z szoku.
Wczesniej moje dzieci chodzily do osiedlowego molocha, sportowej szkoly, ponoc jednej z lepszych w miescie. Zmienilam miejsce zamieszkania po seks-aferze, jaka wybuchla u mojego mlodszego syna, gdy chlopiec na oczach innych dzieci wsadzal chlopcu z klasy w przebieralni siusiaka (nie powiem gdzie) a szkola po pierwszej rozmowie na ten temat (zz dyrekcją nota bene) nic z tym faktem nie zrobila i sytuacja powtorzyla sie kilka godzin po rozmowie mojego meza z dyrekcją.
No ale nie o tym chcialam.

Moje dzieci wczoraj inaugurowaly rok szkolny w nowej szkole i do dzis nie moge wyjsc z szoku.

1. pani dyr w nowej szkole powitala serdecznie z imienia i nazwiska nowych uczniow w szkole.
2. pani dyrektor przypomnniala dzieciom, ze do szkoly (w starszych klasach) nosi się tylko zeszyty, piorniki (jak najmniej wyładowane, kredki i flamastry koloru podstawowego) bo podreczniki dla dzieci sa w szkole
3. moglam kupic dzieciakom obiad, bez tlumaczenia sie, czy pracuję, w jakich godzinach i o ktorej dziecko zamierza wychodzic ze szkoly (w poprzedniej obiady przyslugiwaly tylko 300 osobom, ktore zabieraly dzieci ze szkoly codziennie najpozniej po 15.15 - juz uczniom siedzacym w szkole na zajeciach z gim. korekcyjna i kolkiem jezykowym od godz. 8 do 15 niekoniecznie)
5. po obiad nie stalam 4 godziny w kolejce a góra 15 min. I zaproponowano mi, ze jak dziecko nie lubi zup, to nie musze za nie placic, tylko oplacic drugie dania
6. mlodsze dzieci maja codziennie gimnastyke a nie jak w poprzedniej szkole - 2 razy w tyg basen plus raz w tyg zajecia na sali
7. na terenie szkoly moge kupic przez kilka najblizszych dni brakujace podreczniki obowiazujace w szkole
8. rozpoczecie roku szkolnego bylo mile, krotkie i swojskie, a nie jak w poprzedniej szkole lans z prezydentem miasta, trwajacy 2-3 godziny (bez wliczania czasu spedzonego z wychowawcą w klasie)
9. mlodsze dzieci dostaly do ręki wydrukowany plan lekcji
10. w sklepiku mozna kupic nie tylko syf w postac chipcow i zelkow oraz barwionego picia, ale i owoce, kanapki, zdrowe przekąski, cos na cieplo, lody

Normalnie przezywam totalny szok kulturowy. Czyli co? Mozna, tak? Mozna i zapewniec dzieciom obiady, i lekkie tornistry, i rozsądna ilosc zajęc ruchowych oraz wrzucic mniej smiecia do szkolnego sklepiku. Szok.
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 10:10
      > 3. moglam kupic dzieciakom obiad, bez tlumaczenia sie, czy pracuję, w jakich go
      > dzinach i o ktorej dziecko zamierza wychodzic ze szkoly (w poprzedniej obiady p
      > rzyslugiwaly tylko 300 osobom, ktore zabieraly dzieci ze szkoly codziennie NAJWCZESNIEJ po 15.15 - juz uczniom siedzacym w szkole na zajeciach z gim. korekcyjna
      > i kolkiem jezykowym od godz. 8 do 15 niekoniecznie)
    • kropkacom Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 10:16
      > Normalnie przezywam totalny szok kulturowy. Czyli co? Mozna, tak? Mozna i zapew
      > niec dzieciom obiady, i lekkie tornistry, i rozsądna ilosc zajęc ruchowych oraz
      > wrzucic mniej smiecia do szkolnego sklepiku. Szok.

      Jak się okazuje na prawdziwe dobre szkoły trafia się z przypadku. Szkoły za którymi się ciągnie sława tych lepszych nie koniecznie takie są.
    • lilly_about Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 10:17
      Bardzo miło czyta się takie posty.
    • malgog Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 10:18
      yenna_m ale sytuacja jaką zastałaś w nowej szkole może miec także miejsce w normalnym osiedlowym molochu, do którego chodzą moje dzieci...no może bez wyczytywania nowych uczniów z nazwiska smile
      wogóle byłam zszokowana, że rozpoczęcie roku szk. to jedynie krótkie spotkanie z panią wychowawczynią i rozdanie planów lekcji...wszystko zostanie omówione na zebraniu z rodzicami
      nie było żadnego spędu wszystkich dzieci i przemów
      45 min i po sprawie
      acha i szkoła zapewnia już 1-szego dnia świetlicę do 18-tej dla dzieci
      • joanna_poz Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 10:28
        > acha i szkoła zapewnia już 1-szego dnia świetlicę do 18-tej dla dzieci

        u nas też wczoraj była już swietlica czynna normalnie od 7 do 17 (była tez czynna po zakonczeniu roku) - ku mojemu kompletnemu zaskoczeniu.
        i obiad można było wykupić

        całe rozpoczecie roku trwało 40 minut - spęd dla wszystkich + spotkanie w klasie

        planów lekcji nie rozdaje się, bo jest w internecie - w koncu XXI wiek mamysmile
        • malgog Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 10:44
          no właśnie...jestem oburzona, że planów lekcji nie było w internecie, w końcu mamy dzienniki elektroniczne w tym roku nawet bezplatne (w ub. płacilam za caly rok 20 zł)

          jedynym mankamentem rozpoczęcia roku i zamieszania panującego na korytarzach był brak list dzieci...jest 8 pierwszych klas i nie miałam pojęcia w której jest mój (oczywiścei mogłam to ustalić telefonicznie ale zapomniałam)
          skoro był w 0 6 to wyliczyłam, że bedzie w 1 F a tu niespodzianka...jest w 1 G...i tak się powinnam cieszyć bo jest 8 pierwszych klas a wiosną w gazetach pisali, że nasza szkoła będzie mieć najwięcej klas pierwszych w całym kraju...planowali 21 !!!!!!!!
          • aneta-skarpeta Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:35
            niezle, jeszcze bym im alfabetu zabrakło jakby sie rozkecilibig_grin
      • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 10:44
        oczywiscie, ze moze miec miejsce i w osiedlowym molochu smile

        mnie jedynie zaskoczylo, ze zdecydowanie lepiej wypadajaca w rankingach szkola tak marnie sie prezentuje na tle tej podobno slabszej...

        no, ale czasem popularnosc musi starczyc za wszystko (rowniez za jakosc podejscia do zaspokajania potrzeb dziecka)
        • annvangier Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:07
          bo rankingi sa na podstawie z tego co wiem olimpijczyków, czyli dba się o kilku geniuszów (i słusznie) a o całą resztę - jak w tym przypadku przemoc w szkole - niekoniecznie.
          • morekac Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 13:07
            Rankingi są przede wszystkim na podstawie średniego wyniku uzyskanego ze sprawdzianu po 6 klasie. Tak, jakby to, że średnio uczniowie uzyskali 29 pkt, a nie np. 34, mówiło i o jakości nauczania, i o jakości pracy nauczycieli, i o jakości warunków bytowych w tejże szkole, i o bezpieczeństwie w szkole.
            I o ile zastanawiałabym się nad posłaniem dziecka do szkoły, która jest dużo poniżej średniej dla danego miasta, to robienie z miejsca w rankingu jedynego wyznacznika dobroci szkoły może się skończyć wpakowaniem dzieciaka w bagno.
    • sonniva ale jazda 02.09.11, 10:21
      to co Ciebie zszokowało w nowej szkole i wymieniłaś w punktach to dla mnie NORMA!
      Bo tak jest w naszej szkole! A ja głupia myslałam ze tak jest w każdej szkole!wink
    • pade Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 10:35
      hehe, w moim molochu jest tak samosmile
      spotkanie z pania dyrektor było przemiłe, hymn państwowy zaśpiewany przez dzieci wzruszył mnie niezmiernie, plany lekcji zawsze dostawaliśmy do ręki, do domu w klasach I-III nosi się tylko domowniczki, obiady są dla wszystkich chętnych, w sklepiku niestety nie ma owoców-to chyba jedyny minus, na terenie szkoły jest mini księgarnia i mozna kupić w niej wszystko co potrzeba, świetlica czynna od wczoraj, masa kółek zainteresowań, biblioteka i skomputeryzowana czytelnia, itd, itd

      aha, korytarze szkolne są pięknie odmalowane, jak przypomnę sobie własne szkolne lata...nie ma porównaniasmile
      • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 10:44
        ha! miło to czytać smile
      • e_r_i_n Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:12
        U nas nie moloch, ale też w sumie wszystko pasuje.
        Nie wiem tylko, czy wyczytywano nazwiska nowych uczniów, bo nie byłam na części oficjalnej - wolałam posiedzieć w klasie z rodzicami dzieciaków wink
    • aneta-skarpeta Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:01
      moje chodzi do sredniej bardzo szkoly, ale ma bliziutko

      mimo paru wad mamy fajna wychowawczynie i ja osobiscie nie mam zadnych zastrzezen

      w 80 % jest u nas tak jak u was

      podreczniki obecnie niestety musza nosic- 3 klasa, bo zmienili klase, chyba ze wykombinujemy jakiesz regaly jak w poprzedniej-> zebraniewink
    • pjan66 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:11
      Można jeszcze wspomnieć o szkole osiedlowej, gdzie dzieci nie noszą kanapek i soków, bo otrzymują 3 posiłki dziennie, wyłącznie zdrową żywność, są przygotowywane posiłki dla dzieci na dietach, a sklepik ma zakaz sprzedawania niezdrowych produktów. Szkoły zmieniają się znacznie szybciej, niż społeczna świadomość tych zmian. Samorządom zaczyna zależeć, są na to pieniądze, tylko jeszcze chęci czasami brakuje. Co ciekawe, pod względem wyposażenia, publiczne szkoły często znacznie wyprzedzają prywatne i społeczne.

      www.natemat.com.pl/dzieci-w-szkole/konkurs-szesciolatek-w-szkole.html
    • morekac Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:14
      3. moglam kupic dzieciakom obiad, bez tlumaczenia sie, czy pracuję, w jakich godzinach i o ktorej dziecko zamierza wychodzic ze szkoly (w poprzedniej obiady przyslugiwaly tylko 300 osobom, ktore zabieraly dzieci ze szkoly codziennie najpozniej po 15.15 - juz uczniom siedzacym w szkole na zajeciach z gim. korekcyjna i kolkiem jezykowym od godz. 8 do 15 niekoniecznie)
      )

      Pierwszy raz słyszę o czymś takim. A zważywszy, że nie wszystkie dzieci chodzą na świetlicę i nie wszystkie jadają obiady w szkole - czy możesz zdradzić, ile tysięcy uczniów liczyła poprzednia szkoła twoich dzieci? wink
      • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:36
        no prosze cie, jakie tysiace...
        po 3, gora 4 klasy w kazdym roczniku.

        Po prostu szkola udostepniala 300 obiadow na cala szkole (podejrzewam, ze razem z gronem pedagogicznym, ktore chyba mialo pierwszenstwo przy wykupieniu obiadow - i od razu zastrzegam, to mnie jakos strasznie nie bulwersowalo, bulwersowala mnie ilosc dostepnych obiadow)
        • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:43
          wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,10212337,Trzeba_stac_w_kolejce__by_dziecko_moglo_jesc_obiady.html
          widze, ze sie rodzice w koncu wkurzyli big_grin
    • lelija05 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:45
      Szkoła w Polsce?
      • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:45
        nowa czy stara? obie we Wroclawiu smile To chyba PL, nie? wink
        • lelija05 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:52
          Nie mam rozpiski, skąd każda emama pochodzi, muszę sobie zrobić, to nie będę pytać smile
    • gryzelda71 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 11:45
      Jak ciebie czytam,to doceniam szkołę dzieci.
    • babsee Re: Yenna 02.09.11, 11:55
      Przyznam ze ciarki mnie przeszly...
      Bo moja corka wlasnie poszla do 1 klasy szkoly sportowej a gdzies mi sie kolatalo w glowie,ze obie jestesmy z Wrocka.
      Trwałej nie bralismy pod uwage bo za daleko.Bogu dzieku jak sie okazuje.....
      A zdradz ktora to szkola teraz?
      • yenna_m Re: Yenna 02.09.11, 11:59
        44 na wilanowskiej, w rankingach duzo, duzo nizej niz Trwała.
        • babsee Re: Yenna 02.09.11, 12:20
          Ja posłałam na Ścinawską.Nie jest to moj rejon, wiec corka bez kolezanek z przedszkola...dlatego tyle obaw mam.
        • morekac Re: Yenna 02.09.11, 13:53
          Cóż, nie znam kryteriów, na podstawie których tworzony był ten ranking - ale jeśli głównym kryterium był średni wynik sprawdzianu po podstawówce, to nalezy pamiętać, że ten wynik jest rozkładem normalnym i pewnie w okolicach średnich wyników jest dosyć gęsto...
          Dla Warszawy średnia niższa o 1 punkt to może być spadek o 30-40 miejsc w rankingu. wink
    • mika_p Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 12:40
      Mnie zszokowało to, co piszesz o obiadach - kura, i za moich czasów, i za czasów Pierworodnego, szłam do intendentki i płaciłam za obiady i nikt o nic nie wypytywał.

      Rozpoczęcie roku dla pierwszaków i u Juniora, i teraz u Małej, to było góra godzinka akademii: w tym ślubowanie i pasowanie, program artystyczny klasy II oraz coś w rodzaju wspólnej zabawy w zagadki.
      U Juniora był w gimnazjum na rozpoczęciu roku prezydent miasta, i też się streszczał.
      U Franki kilka zdań powitalnych powiedziała dyrektorka, wicedyrektorka, przewodniczący rady rodziców i ksiądz proboszcz. Ten ostatni gadał najdłużej, chyba ze 3 minuty smile

      O 9:45 pisałam już na forum wink Mając za sobą także wizytę w przedszkolu w sprawie jednego kwitka i sesję zdjęciową dziecku przed blokiem zrobioną.
      • kajmanik Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 13:31
        ale czym się zszokowałaś? wszystko co wymieniłaś jest normą w szkole do której ( do zerówmki i od wczoraj do I kl) chodzi moja córka. plus swietlica do 18wink bo w zeszłym roku była tylko do 17.30.
        • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 13:33
          no, w poprzedniej szkole moich dzieci to jednak nie bylo normą tongue_out
          to sie zszokowalam wink
      • gryzelda71 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 13:58
        A kiedy te II klasy ten program artystyczny przygotowują?
        • mika_p Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 14:05
          Nie mam pojęcia smile
          • azjaodkuchni Dla rozluźnienia 02.09.11, 17:25
            Cieszę się, że dzieci dobrze trafiły...
            Moje dziecko trafiło do wielkiej szkoły na końcu świata w kraju o którego szkolnictwie nie przeczytałam JEDNEGO dobrego zdania bałam się a teraz jestem szkołą zachwycona ... podejściem nauczycieli, poziomem edukacji dziecmi. A Pani dyrektor ma w szkole 2500 dzieci i każde zna z imienia i nazwiska.
            • yenna_m Re: Dla rozluźnienia 02.09.11, 17:38
              no, bo jak się chce, to można, jak widać
              • volta2 Re: Dla rozluźnienia 02.09.11, 21:50
                a mnie ciary przeszły gdy ty o tym siusiaku

                wszystko bym zrozumiała, i z tymi obiadami i z burmistrzem na sali, ale kurcze nie coś takiego.
                jak twoje dzieci zareagowały na zmianę szkoły/klasy?

                a inni rodzicie afery nie robili, tylko wy tacy konsekwentni?

                szok,
                • yenna_m Re: Dla rozluźnienia 02.09.11, 22:05
                  no wlasnie nie robili za bardzo, z wyjatkiem jeszcze jednej mamy

                  daj spokoj, cosmy sie ze szkołą naszarpali, to nasze

                  a na nową szkołę dzieci zareagowały nad wyraz dobrze
                  mało tego, póki co - są zachwycone zmianą
                  (zobaczymy, jak będzie dalej wink )
                  • volta2 Re: Dla rozluźnienia 02.09.11, 22:08
                    a mogłabyś coś więcej napisać?
                    co szkoła proponowała od siebie w takiej sytuacji, bo jak domyślam się - piszesz o klasie młodszego - sprawa dotyczyła bardzo małych dzieci?
                    • yenna_m Re: Dla rozluźnienia 02.09.11, 22:29
                      sprawa dotyczyla 9-latkow
                      pisalam na ten temat tutaj
                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,121598494,121673598,u_nas_zdarzenie_bardzo_podobne_ale_w_szkole.html
                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,121598494,121712877,Re_u_nas_zdarzenie_bardzo_podobne_ale_w_szkole.html
                      jak szkola rozwiazala sprawe? generalnie zero pogadanki na ten temat z cała klasą

                      z dzieciakow zrobiono kozly ofiarne, probowano wrobic w wine dzieciaka, ktorego w te dni nie bylo w szkole (jako najbardziej winnego), potem postanowiono, ze dzieciak inicjujacy zabawe bedzie sie sam rpzebieral w wyznaczonej do tego przebieralni. Nadal szkola nie zapewniala nadzoru pedagogicznego przy przebieraniu (pomimo obietnic, ze taki nadzor bedzie sprawowany). Generalnie sprawe zamieciono pod dywan.
                      Z uwagi na dobro mojego dziecka uznalam, ze nie bede sie szarpac dalej, bo juz i tak dzieciak ucierpial (probowano z niego robic klamczucha - nie wazne, ze to, co opowiadal ten drugi chlopiec bylo bardzo spojne z tym, co mowil mi tez syn). Oczywiscie pani dyrektor najglowniejsza nie znalazla dla nas, rodzicow, czasu. Jak zwykle byla zajeta lansem.
                      O, przepraszam, udalo mi sie umowic wreszcie z pania dyr w maju (afera miala miejsce w styczniu), ale nie dalam rady przyjsc. Poza tym bylam juz na takim etapie, ze podpisywalam umowe kupna nowego mieszkanie, zeby wyrwac dziecko ze szkoly.

                      Szkoly naprawde nie polecam.

                      Nie dlatego, ze sie cos takiego zdarzylo. Ale dlatego, ze jesli sie cos zdarzy - szkola lekcewazy sygnaly rodzicow i nie zapobiega patologii. Bo za drugi incydent obwiniam szkole, bo zdarzyl sie kilka godzin po rozmowie z pania wicedyr. na temat tego zdarzenia i malo tego - maz uzyskal zapewnienie, ze na basenie trenerzy beda zwracac uwage na to, co sie dzieje w przebieralni chlopcow. Tak. Ktos tam ze dwa Jest kiepska komunikacja z rodzicami, generalnie bardzo zle sobie szkola radzi w trudnych sytuacjach.
                      Za to rewelacyjnie pani dyr. sie lansuje w mediach. Pozazdroscic.
                      • volta2 Re: Dla rozluźnienia 02.09.11, 23:06
                        pamiętam tego posta, ale nie wiedziałam że dla rozwiązania sytuacji podjęłaś tak radykalne kroki jak zmiana mieszkania i szkoły(pewnie gdzieś tam takie plany były?)

                        • yenna_m Re: Dla rozluźnienia 03.09.11, 10:19
                          sytuacja ulatwila nam podjecie decyzji
                      • azjaodkuchni Stara szkoła 04.09.11, 20:11
                        Yenna_m przeczytałam cały stary wątek... straszne to co spotkało dzieci a zachowanie szkoły jeszcze gorsze.Wcale się nie dziwię , że zmieniłaś placówkę trzymam kciuki.
                        • yenna_m Re: Stara szkoła 04.09.11, 21:12
                          azja, damy rade smile
                          najwazniejsze, ze dzieciaki stamtad zabralam smile a przy okazji rozwiazalam problem mieszkaniowy wink
                          trza myslec o plusach smile (szklanka w polowie pełna wink )
    • kawka74 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 02.09.11, 22:16
      Dlatego właśnie moja córka za kilka lat pójdzie do szkoły, w której pracuję, a nie do osiedlowego molocha (w którym nic się nie zmieniło od czasów, kiedy byłam tam uczennicą).
    • solejrolia Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 03.09.11, 13:01
      No pewnie, ze możnasmile
      u nas na wsi też
      -przedstawiono nowych uczniów,
      -można nie nosić książek, są dla uczniów przygotowane szafeczki w salach lekcyjnych (tylko co z pracami domowymi? )
      -można wykupić obiady, nawet jak się nie pracuje i odbiera dziecko o 12.00w południe, ale są średnio smaczne, więc moje dziecko rezygnuje.
      - informacje najczęściej dostajemy na karteczkach.
      -rozpoczęcie trwało odpowiednio krótko, i było sympatyczne, mimo że był wójt, pleban, sołtys i inni goście, którzy lansowali sięwink (w przeciwieństwie do zakończeń roku- trwało STANOWCZO ZA DŁUGO!)


      w sumie tylko z gimnastyką był kłopot, tzn, nie wiem o co chodzi dokładnie, ale rodzice z naszej klasy twierdzili, że wf-y nie odbywały się, albo odbywały się zbyt rzadko, bo zamiast gimnastyki uzupełniano jakieś zaległości czy coś- nie wiem, przyjrzę się w tym roku jak to wygląda

      no i u nas maluchy do sklepiku nie mogą chodzićsmile
      (szkoła podstawowa połączona z gimnazjum)
      i bardzo dobrze.
    • rosapulchra-0 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 04.09.11, 08:24
      Ale opowiedz o tej akcji z siusiakiem..
      • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 04.09.11, 10:51
        ale prosze cie, nie ma o czym gadac
        najwazniejsze, ze moje dziecko bylo jedynie swiadkiem zachowania, ale i tak mocno przezylo sytuacje
    • naomi19 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 04.09.11, 11:00
      Wow. Tez jeste w szoku. Jesteś pewna, że piszesz o polskiej szkole? Nie pisałaś pod wływem grzybów halucynogennych?
      Gdzie mieszkasz? To mała szkoła?
      • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 04.09.11, 11:09
        ha! pisze o polskiej szkole
        i nawet pieczarek nie jadlam smile
        • sylwik7 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 04.09.11, 19:23

          A ja myślałam, że to norma. Godzinne rozpoczęcie łacznie ze spotkaniem w klasie, plan lekcji wydrukowany + karteczka co przynieść na jutro. ( Karteczki są zresztą codziennie drukowane i wklejane do zeszytu do korespondencji - zawierają przydatne informacje dla dzieci i rodziców).Książki zostają - te niepotrzebne akurat do zadania w pudełkach w klasie. Tam też są plastelina , farby , bloki. itp. Obiady pyszne można wykupić na dłużej dwa albo jedno danie, albo tak jak najczęściej praktykuje moja córka doraźnie w danym dniu albo zupę, albo drugie bo nie ma szans takie dziecko młodsze zjeść dwóch bo taka porcjasmile.Stronka internetowa każdej klasy. Oczywiście szkoła państwowa myślę że koło 450 dzieci). Co do załatwiania afer to póki co nie mam doświadczenia i obym nie musiała go nabierać
          • sylwik7 Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 04.09.11, 19:23
            A i jeszcze 4 godziny wf, korekcyjna w ramach lekcji i 2 godziny basenu.
    • yenna_m Re: Nowa szkola moich dzieci - sie zeszokowalam 24.09.11, 17:38
      nadal z szoku wyjsc nie moge, bo:
      - moje starsze dziecko zostalo poproszone do szkolnego pedagoga, zeby pogadac o tym, jak mu sie w nowej szkole podoba (i zeby zorientowac sie, jak postepuje adaptacja mojego dziecka)
      - wychowawczyni mlodszego ktoregos dnia zadzwonila do mnie, zeby poinformowac, ze dzieci koncza wczesniej (bo w czasie przeziebienia mojego dziecka plan ulegl zmianie) i czy moze dziecko poslac do domu wczesniej
      - wychowawczyni zaoferowala, ze z mlodszym tez troszke nadrobi material po chorobie oraz prosila, zeby nie naciskac dzieciaka na odrabianie zaleglosci "na wczoraj"

      w poprzedniej szkole - sytuacje nie do pomyslenia
      no generalnie widze, ze tam ludziom zalezy na dobru dzieci
      no szok normalnie smile
      az serce rosnie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka