izka30
22.05.04, 13:50
Jestem zrozpaczona całą tą sytuacją! Będąc w ciąży postanowiłam, że będę
robiła wszystko dla dobra dziecka! Tylko pierś i jak długo się da! Dla jego
dobra, bo przecież przeciwciała... Szkoda, że nie pół roku, bo muszę wrócić
do pracy, ale dobre i pięć! Żadnego dopajania! Bo im więcej dopajania tym
mniej pokarmu... Smoczek? Absolutnie ! Przecież zgryz !!! Nasłuchałam się
tego jeszcze w szpitalu (oczywiście szpital przyjazny matce i dziecku)i
wiecie co??? Dziś wyję do księżyca! Do smoczka uspokajającego przekonałam się
po pierwszym miesiącu dziecka. Wiedziałam, że inaczej nie wytrzymam. I bez
tego miałam wrażenie, że cały czas latam z cyckami na wierzchu, bo dziecko
ciągle chciało jeść! I wiecie co? Za dziesięć dni wracam do pracy! Moje
dziecko nie potrafi (nie chce! pić z butelki), mimo tego, że próbujemy
codziennie od blisko miesiąca. I tak siedziałąm w domu dłużej niż trwa
macierzyński, bo wykorzystałam urlop wypoczynkowy. Nie chciałam zostawiać tak
małego dziecka bez mamy. I wiecie co? Nie chce mi się żyć! Ten płacz
rozpaczy, kiedy próbuje rano zamiast piersi podać małej pokarm w kubku
niekapku! Ten płacz kiedy próbuje podać jej kaszkę na moim mleku z butelki z
łyżeczką !! Chcecie zobaczyć ile w mojej kuchni stoi butelek i ile smoczków?
Chyba wszystkie dostępne na rynku rodzaje! Może zaczne sprzedawać na aukcjach
internetowych! I nie mówcie mi, że mogę iść na urlop wychowawczy, bo wiem, że
wtedy nie będę miała do czego wrócić, bo z pracy mnie pod byle pretekstem
wyleją. Kto lubi pracować z udźmi, którzy siedzą ciągle na urlopach? I tak
pracodawca wykazał się cierpliwością, że tolerował moje L4 w ciąży i urlop
macierzyński! Prawnie mi się to należy? A dwie półgodzinne przerwy w pracy na
karmienie też się należą?! I już widzę jak moja szefowa patrzy na mnie z
błogim uśmiechem kiedy karmię w pracy moje maleństwo! Już widzę jak macha mi
ręką na pożegnanie kiedy wychodzę po 7 godzinach z pracy. Dość mam tego
głupiego chrzanienia! Jestem zrozpaczona i mimo tego, że lubię moją pracę to
wracam do niej z obrzydzeniam! Nie potrafię sobie wyobrazić tego wszystkiego!
Skróćcie urlop macierzyński do 6 tygodni! Po co państwo ma utrzymywać baby na
urlopikach? Po połogu już wszystko z nimi ok i mogą sobie wracać do pracy! I
wiecie co? Nie chce mi się żyć w tym kraju! Co to za państwo, które nie dba o
swoich obywateli? I wiecie co Wam jeszcze powiem? Jak tak dalej pójdzie to
wszyscy wartościowi ludzie wyjadą do innych krajów unii, bo tam ich chociaż
docenią... Dobrze, że chociaż teraz moje maleństwo słodko śpi pod moim okiem,
bo za 10 dni jej tego zabraknie...