MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!!

22.05.04, 13:50
Jestem zrozpaczona całą tą sytuacją! Będąc w ciąży postanowiłam, że będę
robiła wszystko dla dobra dziecka! Tylko pierś i jak długo się da! Dla jego
dobra, bo przecież przeciwciała... Szkoda, że nie pół roku, bo muszę wrócić
do pracy, ale dobre i pięć! Żadnego dopajania! Bo im więcej dopajania tym
mniej pokarmu... Smoczek? Absolutnie ! Przecież zgryz !!! Nasłuchałam się
tego jeszcze w szpitalu (oczywiście szpital przyjazny matce i dziecku)i
wiecie co??? Dziś wyję do księżyca! Do smoczka uspokajającego przekonałam się
po pierwszym miesiącu dziecka. Wiedziałam, że inaczej nie wytrzymam. I bez
tego miałam wrażenie, że cały czas latam z cyckami na wierzchu, bo dziecko
ciągle chciało jeść! I wiecie co? Za dziesięć dni wracam do pracy! Moje
dziecko nie potrafi (nie chce! pić z butelki), mimo tego, że próbujemy
codziennie od blisko miesiąca. I tak siedziałąm w domu dłużej niż trwa
macierzyński, bo wykorzystałam urlop wypoczynkowy. Nie chciałam zostawiać tak
małego dziecka bez mamy. I wiecie co? Nie chce mi się żyć! Ten płacz
rozpaczy, kiedy próbuje rano zamiast piersi podać małej pokarm w kubku
niekapku! Ten płacz kiedy próbuje podać jej kaszkę na moim mleku z butelki z
łyżeczką !! Chcecie zobaczyć ile w mojej kuchni stoi butelek i ile smoczków?
Chyba wszystkie dostępne na rynku rodzaje! Może zaczne sprzedawać na aukcjach
internetowych! I nie mówcie mi, że mogę iść na urlop wychowawczy, bo wiem, że
wtedy nie będę miała do czego wrócić, bo z pracy mnie pod byle pretekstem
wyleją. Kto lubi pracować z udźmi, którzy siedzą ciągle na urlopach? I tak
pracodawca wykazał się cierpliwością, że tolerował moje L4 w ciąży i urlop
macierzyński! Prawnie mi się to należy? A dwie półgodzinne przerwy w pracy na
karmienie też się należą?! I już widzę jak moja szefowa patrzy na mnie z
błogim uśmiechem kiedy karmię w pracy moje maleństwo! Już widzę jak macha mi
ręką na pożegnanie kiedy wychodzę po 7 godzinach z pracy. Dość mam tego
głupiego chrzanienia! Jestem zrozpaczona i mimo tego, że lubię moją pracę to
wracam do niej z obrzydzeniam! Nie potrafię sobie wyobrazić tego wszystkiego!
Skróćcie urlop macierzyński do 6 tygodni! Po co państwo ma utrzymywać baby na
urlopikach? Po połogu już wszystko z nimi ok i mogą sobie wracać do pracy! I
wiecie co? Nie chce mi się żyć w tym kraju! Co to za państwo, które nie dba o
swoich obywateli? I wiecie co Wam jeszcze powiem? Jak tak dalej pójdzie to
wszyscy wartościowi ludzie wyjadą do innych krajów unii, bo tam ich chociaż
docenią... Dobrze, że chociaż teraz moje maleństwo słodko śpi pod moim okiem,
bo za 10 dni jej tego zabraknie...
    • mama1974 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 14:31
      Witam.To może zastanów się jeszcze raz nad powrotem do pracy. Skoro juz sama
      myśl o tym niesie taka frustrację.
      Argument - nie bede miała dokąd wrócić jest w dzisiejszych czasach często
      stawiany, ale jeśli powrót do pracy ma przynosić oprócz korzyści materialnych,
      tak wielką rozpacz Twija i dziecka...
      Dodam że ja nie pracuję, nigdy nie byłam na urlopie macierzyńskim itd. nie
      dostałam od panstwa złamanego grosza. Żyjemy z pensji mojego męża (niskiej),
      ale radzimy sobie - (min. zbudowalismy dom ), nie opływamy w luksusy i staramy
      się rosądnie wydawac kase.
      Mam przy tym świadomość, że moje dzieci dostają teraz "mnie" tyle ile
      potrzebuja.
      Chce zaznaczyć, że nie jestem fanatyczka i uważam, że powrót do pracy to
      indywidualna, o s o b i s t a sprawa rodziców, ale jestem niemal pewna że
      wiecej szkody niz pożytku przynieść może decyzja o tym zbyt wczesna.
      Pozdrawiam Dorota
    • mama1974 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 14:34
      Zapomniałam napisać -zgadzam sie że sytuacja matek w naszym kraju jest
      nienajlepsz ( oglednie mówiąc ).
      • agagacek2 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 14:54
        A ja w 100% zgadzam sie z izka30. Za kilka miesiecy bede przechodzic przez to
        samo i juz dzis na sama mysl o tym chce mi sie wyc. Któż madry skrócił urlop
        macierzynski? A gdzie polityka prorodzinna w naszym katolickim kraju? Czemu sie
        dziwia "mądre głowy" ze spada liczba urodzenm, ze społeczenstwo sie starzeje?
        Kogo ze srednia pensją stac dzisiaj na dziecko - a tym bardziej na opiekunke po
        5 m-cach??? Żłobek? Owszem, jest taka mozliwość. Ja sama z niej skorzystałam
        przy mojej pierwszej córci i wiecie co, NIGDY WIECEJ nie popełnie drugi raz
        tego samego błedu. To było kilka misiecy nieustającej histerii mego dzieciatka,
        ciągłego leku i budzenia sie w nocy z płaczem, nie mówiąc o chorobach i
        niezliczonej ilosci antybiotyków. To barbarzynstwo skazywac 5-cio czy 6-cio
        mieiseczne dziecko na cos takiego, na rozłąke z jedyna najbliższą osoba. Masz
        racje izko30- powinni skrócic urlop macierzynski do 6 -tyg. Po co nam dłuższy
        skoro finał jest taki sam?
      • bubab Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 14:56
        witam,
        co do sytuacji matek to zgadzam sie w pelni...
        natomiast mysle, ze rozumiem zalozycielke tego watku. ja tez na wlasnym
        przykladzie zobaczylam jak bardzo rozni sie teoria z ksiazek (i to co mowia
        lekarze, polozne, inne mamy) od zycia (coz, teraz wiem, ze kazde dziecko jest
        inne...). mysle, ze teraz postepowalabym inaczej; nieraz nawet chcialabym miec
        drugie dziecko - aby uniknac tych wszystkich bledow jakie popelnilam przy
        pierwszymsmile. oczywiscie to tylko teoria bo patrz pierwsze zdanie z postusad
        jesli chodzi o zycie z jednej pensji to rowniez sprawa indywidualna - nie z
        kazdej da sie wyzyc (nie mowiac juz o budowaniu domusmile) - i prosze nie mowcie o
        rozsadnym gospodarowaniu pieniedzmi...
        poza tym nie chcialabym tego z innego powodu. dzis maz (i jego praca) jest,
        jutro moze ich nie byc. oczywiscie nie zycze tego nikomu ale mysle, ze
        najlepiej liczyc na siebie. i co np z pozniejsza emerytura? ja mam przyklad w
        rodzinie i bardzo chce miec 'wlasne' pieniadze. nie tylko dla wlasnego spokoju
        i satysfakcji ale glownie dla dziecka. mysle, ze dosc ksztalcacy w tej kwestii
        jest pobyt na forum mam samotnych...
        pozdrawiam wszystkie mamy serdecznie,
        aska


        mama1974 napisała:

        > Zapomniałam napisać -zgadzam sie że sytuacja matek w naszym kraju jest
        > nienajlepsz ( oglednie mówiąc ).
        • mama1974 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 15:29
          nie chę być źle zrozumiana :
          pensja ledwo przekracza 2000 pln.
          mamy kredyty
          Dom kończymy nadal i w nim mieszkamy
          Mąż budował go s a m.
          Ale i tak nikt w to nie wierzy.
          • gabinia24 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 19:02
            mamo1974
            doskonale cię rozumniem.Ja w tej chcwili jestem na zasiłku (tzw.kuroniu)mamy
            swoje m-3, no i kredyt na 10 lat.Mamy 5 letnią córcię i myślimy o drugim
            dziecku.U nas miesięczne dochód nie przekracza 1300 zł.Nie żyjemy w nędzy czy
            biedzie ale też i nie w luksusie.Nam tez nikt nie wierzy .Ciągle pytają skąd my
            to wszystko mamy.(system rat hi hi)Ale czy luksusy są najważniejszę ?C o mi po
            tym jak moje dziecko nie będzie miało miłości i swojej mamy przy sobie,bo
            praca.Absolutnie nie krytykuje mam ,które mając małe dzieci pracują,ale jeżeli
            jeste możliwość utrzymania się z jednej pensji ,to mam powinna być przy dziecku.
            • mama1974 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 19:40
              Cieszę się, że ktos rozumie mój sposób rozumowania. Każdy wg słów starej
              piosenki "robi swoje" ale miło jest wiedzieć że w swoich poglądach na rzycie
              nie jestem sama.
              Pozdrawiam wszystkie mamay (niedługo nasze święto!)
          • inez76 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 11:11
            Mama 1974, napisałaś, że Twój mąż ma niską pensję - dlatego dziwiłam się, jak
            zdołaliście wybudować dom. Moim zdaniem 2.000,00 to wysoka pensja. Niską pensję
            to miał mój mąż - póki nie założyliśmy własnej działalności gospodarczej -
            zarabiał 864,00 zł (jako kierownik w agencji ochrony, mając wyższe
            wykształcenie i kurs agenta ochrony II stopnia). Wśród moich znajomych NIKT nie
            zarabia 2.000,00 zł. Większość jest po studiach...
            • mama1974 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 13:08
              To juz nie będzie na temat budżetu państwa ani praw matek. Chciałam się juz nie
              odzywać na ten temat, ale zaryzykuję - w kwestii tej wysokiej pensji : nie
              zawsze wynosiła aż tyle ,wiele razy bylismy w powaznych kłopotach natury
              finansowej, nie skończylismy z mężem studiów ( niestetysad, mój mąz pracuje
              fizycznie w syst. zmainowym i nie ma lekko. Dodam że chciałabym pracować i
              zarabiać ale poczekam przynajmnie do chwili gdy młodsza pójdzie do przedszkola.
              Mam nadzieję że sprawy tak się potocza aby było to możliwe. Wszystkim życzę jak
              najlepiej smile
              Pozdrawiam w ciplutkie popołudnie. Dorota
      • asialub1 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 15:24
        Łatwo jest radzić, nie wracaj do pracy ale dzisiejsza rzeczywistośc jest taka
        ze kobieta musi wrócic do pracy, bo nie bedzie sie t czego utrzymac. Nie zawsze
        z męża pensji mozna przeżyc a jesli mozna wybudowac dom np to nie jest ona tak
        niska wniosek. Mój zrabia najnizsza krajowa wiec nie starczyloby nawet na
        rachunki, wiec po co takie gadanie.
      • jktasp Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 30.05.04, 09:11
        Izka 30, jedyne co nas oszukuje to państwo, dziecku nie da sie wytłumaczyć, że
        chcesz iść do pracy( bo wynika z Twojego postu, że nie tyle warunki materialne
        co obowiązek powrotu sam w sobie jest ważny dla Ciebie).Twój post sprawia na
        mnie wrażenie, że dziecko tak naprawdę Ci przeszkadza.Kto powiedział, że
        sytuacja mam za 3 lata nie zmieni się na lepsze, może warto poczekać, teraz
        zacisnąć trochę pasa o ile mąż zdoła Was utrzymać, a czas i miłość poświęcić
        maleństwu, teraz dzieci potzrebują nas ale za x lat to my będziemy potzrebować
        miłości dzieci.Osobiście nie czuję się oszukana przez obecną wiedzę o dziecku
        choć podchodzę do niej raczej ostrożnie, czuję sie oszukana przez państwo.
    • agusiakraj Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 14:59
      Doskonale Cie rozumiem,ja tez uwazam,ze ten kraj jest chory,wszystko nam
      skracaja,zabieraja,chca bysmy byly dobrymi matkami i wspanialym
      pracownicami,ale tego sie raczej nie da pogodzic.Nie mozna byc jednoczesnie w
      domu z dzieckiem i przy biurku w pracy.To ze skrocili urlop macierzynski to
      chore,ja juz sie zalapalam na ten krotszy,potem wzielam 2 mies. wypoczynkowego
      i 4 wychowawczego.Oczywiscie musialam poniesc "kare" wiec przeniesli mnie do
      najgorszego Wydzialu,gdzie jest najwiecej pracy,no coz takie czasy.
      Nie wiem co Ci doradzic,jak pomoc,probuj karmic Mala butelka tak czesto jak sie
      da,moze sie nauczy.Ja juz nie karmie piersia,ale w nocy daje malemu butle z
      kasza dwa razy i pije przez sen.Moze tez tak rob.W nocy dzieci jakos latwiej
      pija nic w dzien,ja moge mojemu wszystko wcisnac przez sen,a w dzien jest juz
      gorzej.Zobacz moze tez Ci sie uda.
      I nie zamartwiaj sie tak bardzo,bo mala wyczuje Twoj zly nastroj,moze dlatego
      nie chce jesc.Trzymaj sie cieplutko i powodzenia.
      Agnieszka mama Michalka(18.02.2003r.)
    • kajoa Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 16:45
      Witam. Cóż mogę Ci powiedzieć -
    • nicol.lublin Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 17:17
      nie napisałaś gdzie pracujesz, a to istotne, bo może wcale nie jest tak żle jak
      to opisujesz. ja pracuję w szpitalu (niby państwowa firma). mamy przerwy na
      karmienie (jeśli ktoś woli może wcześniej wyjść), a także l-4 w ciąży i urlopy
      wychowawcze. tylko co z tego, jeśli nikt z nich nie korzysta. dziewczyny oddają
      maleńkie dzieci do żłobka właściwie niktr nie wie czemu. tłumaczą się taj jak
      ty, że potem nie będą miały do czego wracać. to bujda! na pewno wtedy miałyby
      nadal pracę, ale same stwarzają taką dziwną sytuację. po prostu byłoby nas
      więcej i byśmy się zmieniały, lub byłaby jakaś szansa na urlop, czy normalną
      pracę jak któraś z koleżanek zachoruje. a tak? uczymy pracodawcę same, że po
      macierzyńskim wracamy od razu, więc nikt nowy nie jest potrzebny. jednocześnie
      nie da się wziąć urlopu wtedy kiedy się chce, bo nie ma kto pracować, a jak
      ktoś zachoruje, to już całkiem. dziewczyny, korzystajmy z naszych praw!
      rozumiem jednak, że są sytuacje kiedy np. kończy nam się umowa, albo pracujemy
      w małej prywatnej firmie gdzie nie ma nas kto zastąpić i wtedy na pewno
      zatrudnią kogoś na nasze miejsce podczas długiej nieobecności. wtedy trudno...
      • izka30 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 20:14
        Pracuję w dużej prywatnej firmie w której normą jest praca po 12-14 godzin (do
        tego w systemie trójzmianowym!). Zaznaczę jeszcze, że do pracy mam 40 km w
        jedną stronę. Do tej pory nie sprawiało to mi żadnego problemu - cieszyłam się,
        że ta praca jest (nieważne gdzie). Łatwo więc policzyć, że nawet wychodząc po 7-
        miu godzinach z pracy w domu jestem po godzinach 9! Przenieść się gdzieś
        bliżej? Bardzo łatwo powiedzieć! Tylko gdzie? Ostatnio pracy szukałam przez
        ponad pół roku. Nie chcę tego powtarzać. I to nie my same stwarzamy sobie
        problemy nadgorliwie wracając do pracy po macierzyńskim! Tego się od nas wymaga
        (ba! nawet wymusza delikatną perswazją). A jak ci się nie podoba to na Twoje
        miejsce jest 10 innych chętnych. Zaznaczam, że jedna pensja niestety nam nie
        wystarczy... O budowie domu to już nie ma co marzyć! A kredyty też trzeba mieć
        z czego spłacać !
        • gabinia24 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 22:04
          Owszem kredyty też trzeba z czegoś spłacać ,ale swoją drogą jak dorobisz się
          własnego mieszkania czy domu?
          Ja pracowałam w sklepie,później jako woźna w przedszkolu.Nie wstydzę sie
          tego ,bo od czegoś trzeba zacząć.Teraz studiuję.Nie było nam łatwo.Zaszłam w
          ciąże gdy miałam 17 lat,18 jak urodziłam Julkę.Dziś Julia ma już 5 lat.Do
          wszystkiego doszliśmy sami.Przez 2 lata mieszkaliśmy w 20 metrowej
          kawalerce.Nie było łatwo .Teraz mamy swoje m -3.Do pracy poszłam jak julka
          miała 3 latka.To był koszmar.Budziła sie razem ze mną nie chciała mnie póścić
          do pracy.Tłumaczyłam jej ,że musze pracować ,żeby ona miała co jesc(jest na
          diecie bezglutenowej)wiecie ci mi odpowiedzieło 3 letnie dziecko?
          "Mamusiu ja już nie będę więcej nic jadła ,tylko prosze cię nie chodż już do
          pracy".Poryczałam się.Do pracy nie poszłam.Ona była i jest dla mnie
          najważniejsza.A przecież pierwsze lata życia dziecka są najpiękniejsze,kiedy
          ono poznaje świat,zdobywa umiejętności .To przykre ,kiedy mamay nie mogą w tym
          uczestniczyć.
          • paula101 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 13:07
            nie dajmy się zwariować. 1. wmawia się matkom, że muszš karmić dziecko piersiš
            przez pierwsze dwa lata życia. 2. wmawia się, że dobra matka siedzi z dzieckiem
            w domu przez pierwsze 3 lata życia.
            tymczasem życie jest inne, niepotrzebnie wpędza sie matki w kompleksy i
            stresuje.
            przesadš jest również, że trzyletnie dziecko decyduje, czy mama ma pracować czy
            nie. trzylatek decyduje co zje na obiad albo o kolorze rajstop, ale nie z czego
            spłacę kredyt.
            ja poszłam do pracy jak mały miał pół roku - gdybym miała inne wyj?cie, pewnie
            wolałabym zostac w domu. z drugiej strony taki maluch łatwiej się przyzwyczai
            niż dwu, trzylaktek. teraz nie żałuję, że tak się stało. znalazłam super
            opiekunkę - uczy małego wiele nowych zabaw, ma więcej cierpliwo?ci niz ja,
            czyta mu, ?piewa, chodzi na wielogodzinne spacery.
            moja rada do założycielki wštku, to żeby opiekunka zaczęła wcze?niej
            przychodzić, żeby dziecko nie zostało z niš z dnia na dzień. mój mały jadł z
            butelki, więc nie wiem jak to jest, ja natomiast nie mogłam dobrać mleka, albo
            mu nie smakowały, albo wymiotował po niektórych.
            nie stresuj się, większo?ć matek przez to przechodzi. skoro nie masz innego
            wyj?cia, to nie dokładaj sobie jeszcze zmartwień.
        • ultra_silencer wszystko zależy... 25.05.04, 14:47
          >Ostatnio pracy szukałam przez
          > ponad pół roku. (...) A jak ci się nie podoba to na Twoje
          > miejsce jest 10 innych chętnych.

          A, przepraszam, jakie masz wykształcenie? Bo im bardziej "ogólne", tym łatwiej
          Cię zastąpić kimś innym smile Tu, gdzie mieszkam, np. sklepów jest na pęczki -
          małych, średnich i całkie malutkich. Pensje w takich miejscach są podłe, a
          panie sprzedawczynie boją się stracić pracę, bo "na ich miejsce jest 10
          chętnych". Ale przecież zawsze można się dokształcić i znależć lepiej płatną
          robotę.
          Wymyślam?
          W sumie może tak... Poza tym - każdy jest kowalem swojego losu. Jeśli sobie
          ktoś nie radzi, boi się zaciągania kredytu, żeby np. kupić mieszkanie (małe,
          ciasne, ale własne), to jego sprawa...



          A teraz - do "adremu", jak ktoś kiedyś ładnie powiedział smile

          Dziewczyna tu pisze, że boi się rozłąki z dzieckiem. Może wyjściem byłoby
          wzięcie jeszcze 1-2 miesięcy urlopu wychowawczego? No, nie wiem... Serce mi się
          kraje, kiedy sobie pomyślę i o dzieciach zostawianych w żłobkach, i o matkach
          płaczących z tego powodu... Strasznie głupie są te krótsze macieżyńskie!

          Acha, co do karmienia takiego małego dziecka. Piszesz, że próbujesz dawać
          dziecku pić z kubeczka-niekapka i nie wychodzi, bo dziecko się buntuje. Ja
          myślę, że będzie się buntowało, i to jeszcze długo. W końcu to straszne dziwne
          dla takiego malucha - przestawianie się z cycka od razu na kubeczek! Według
          mnie to zbyt drastyczne. Polecałabym na razie butle ze smoczkami aventu. Skoro
          masz już wszystkie możliwe - to spróbuj teraz z jednym rodzajem smoczka, ale
          konsekwentnie. Nie zmieniaj smoczków od posiłku do posiłku, bo dziecko będzie
          miało s traszny mętlik. Mój maluch zaczął ssać butlę z aventem właśnie i idzie
          mu już całkiem nieźle, choć na początku strasznie się buntował - wiadomo: coś
          dziwnego w buzi! To chyba kwestia naszego samozaparcia, zdecydowania i
          konsekwencji w działaniu - czego Ci życzę.
          Uszy do góry,
          Ultra
          • izka30 Re: wszystko zależy... 26.05.04, 12:46
            Avent był testowany. Jako noworodek piła z butelki moje mleko gdy miałam
            zapalenie piersi, ale później jej się odwidziało. Na te butelki ma wyjątkowe
            uczulenie (zaciska dziąsełka i nie pozwoli wkropic nawet kropli). Smoczki
            przetestowane i 1 i 2 i 3. Więcej sukcesów mam jednak z niekapkiem Aventu...
    • coronella Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 20:21
      Hej, hej!

      Nie będe dywagowac nad sytuacja mam w Polsce, bo powiedziałyście już wszystko,
      a ja się w zupełności zgadzam

      Opisze moje doświadczenia z oswajaniem dziecka z butelką.

      Moja mała do końca 9 miesiaca (dziewiatego!!!) nie miała w buzi ani smoczka,
      ani butelki, ani łyzeczki nawet!! 100 % cyca!!
      potem zaczęła coś dziamać, choć nadal do jedzenia było temu daleko.

      Tez miałam dosyć uwiązania, i postanowiłam uczłowieczyc, czyli przyzwyczaic do
      butli.

      Nie niekapek, bo to za trudne jak na poczatek!

      Zastosowałam terapią wstrząsową. Przez miesiąc, kiedy tylko się dało,
      zostawiałam mała z mamą. I jakoś musiały sobie dawać radę.

      Okazało się, że dziecko bardzo szybko zrozumiało do czego służy smoczek, jak
      smakuje mieszanka, jak ładnie zjeść obiad...

      oczywiście ze mna nada cyc jest podstawą, ale wiem, że gdy musze zostawić mała
      nawet na dłużej, da sobie doskonale radę.

      Powodzenia!
      • kazia76 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 08:30
        z moim Kacprem to się nie udało...wcześnie go zaczęłam dokarmiać,bo musiałam w
        weekendy chodzić do szkoły.O smoczku i butli nie było mowy(zaraz miał odruch
        wymiotny),więc zupka czy kaszka łyżeczką,picie też wyłącznie z łyżeczki.Ale on
        miał na ten temat własne poglądy i kiedy zostawiałam go np.na 8 godzin z moją
        matką,to przez ten czas nic nie jadł i nie pił!!!!!A jak przynieśli mi go do
        szkoły,zebym go nakarmiła to skubaniec rozglądał się ciekawie dokoła...
        Z czasem jak podrósł było trochę lepiej-to tak na pocieszeniesmile
    • cortez5 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 22.05.04, 23:19
      Witam serdecznie!! Najpierw najważniejsze : zgodnie z kodeksem pracy po
      url.macierz. masz prawo żądać od pracodawcy zatrudnienia na 1/2 etatu-
      pracodawca musi się na to zgodzić!! Ze zwolnieniem Cię z pracy też nie jest tak
      łatwo - bo muszą być ku temu ważne powody - inaczej możesz odwołać się do sądu
      pracy - w sprawach spornych sąd zawsze bierze stronę pracownika!! (albo
      przywrócą do pracy albo odszkodowanie )- ja osobiście niewiedziałam o tej
      możliwości 1/2 et. bo na pewno bym skorzystała - chociaż również pracuję w
      dużej firmie i też ciągle z innymi "karmiącymi" słyszymy i to nie tylko od
      przełożonych- również od koleżanek- że to przez wcześniejsze wychodzenie z
      pracy inni maja więcej roboty!!! Ale nie dajmy się zwariować - to jest Twój
      przywilej(jeden z niewielu) i nie ma co się przejmować innymi - z tego powodu
      na pewno Cię nie zwolnią (ponarzekają i przywykną - wiadomo że najlepiej młoda
      matkę zastraszyć na początku a potem śmiać się za jej plecami, że jak głupia to
      niech "robi"!! )Ale wiadomo , że nie można przesadzać : w mojej firmie można
      wychodzić wcześniej przez 2 lata - chociaż w przepisach jasno jest napisane że
      nie ma granicy do jakiej można karmić a więc wychodzic 1h wczesniej- ale to i
      tak dużo.
      Ja miałam ten sam problem z moją małą : do pracy musiałam wrócić po 6m-cach
      (krótki macierz. + url.wypocz.) a dzidzia butli nawet do ust nie chciała
      wziąść!! Jednak tak jak pisała inna Mama gdy Ciebie nie będzie w pobliżu
      dzidziuś na pewno na coś do jedzenia się skusi smile)) Najlepiej łyżeczką smile) Mama
      jest od "cyca" gdy mamy nie ma - może być coś innego-mam wrażenie że tak myśli
      mała dzidzia smile)
      Przez to że tak szybko musiałam córkę zostawić samą (no ... z babcią) miałam
      wyrzuty sumienia i karmiłam na każde żądanie!! Ostrzegam!! lepiej tak nie
      robic !! teraz Dominika ma 1,5roku i nie ma mowy o odstawieniu od piersi - juz
      wiele razy miałam silne postanowienie odstawienia ....i nic z tego! A karmienie
      wiąże się niestety z nie przespanymi nocami co nie wpływa dobrze na efekty
      pracy!! (choć w sumie już dawno się przyzwyczaiłam ale jeśli sie da -lepiej
      tego uniknąć)
      A więc:
      -wrócić do pracy na 1/2etatu chociaż na pół roku - dziecko sie przyzwyczai że
      zostaje "samo" (w wieku 1,5roku można -w ostateczności!!!! oddac do żłobka
      (wcześniej absolutnie nie polecam!) lepiej znaleźć opiekunkę może sąsiadkę
      -jeśli wrócic na cały etat - koniecznie wychodzić godzinę wcześniej - zrobić
      tak że gdy bedziesz wychodzić rano dziecko będzie jeszcze spać - nie będziesz
      miała oczu podkrążonych od płaczu smile)
      Głowa do góry nie jesteś sama!!
      Pozdrawiam!!
      • aronka1 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 22:43
        cortez5 napisała:

        > Witam serdecznie!! Najpierw najważniejsze : zgodnie z kodeksem pracy po
        > url.macierz. masz prawo żądać od pracodawcy zatrudnienia na 1/2 etatu-
        > pracodawca musi się na to zgodzić!! Ze zwolnieniem Cię z pracy też nie jest
        tak
        >
        > łatwo - bo muszą być ku temu ważne powody - inaczej możesz odwołać się do
        sądu
        > pracy - w sprawach spornych sąd zawsze bierze stronę pracownika!! (albo
        > przywrócą do pracy albo odszkodowanie )

        Życia nie znasz...
        Owszem, są sądy pracy, ale wiesz, jak to wygląda? Najpierw dostajesz
        wypowiedzenie, idziesz do sądu, przez np. dwa lata jesteś bez pracy (a dziecku
        jeść dać trzeba...). I w końcu może wygrasz. Jeśli nie zapomnisz w pierwszym
        pozwie upomnieć się o odszkodowanie, to może dostaniesz. Jeśli Ci to umknie, to
        musisz składać kolejny pozew i znowu czekać.
        A co w tym czasie? Z czego będziesz żyć?
        Wiem o czym piszę, uwierz. Znam przynajmniej dwa takie przypadki.
    • grenta Re:a ja w kwestii pampersów 22.05.04, 23:36
      Potwierdzam w 100% też niedawno przechodziłam przez ten okres, nie możemy dać
      się zwariować od czegoś przecież mamy rozum.

      Do tych wszystkich "zaleceń" dodam kwestię przyzwyczajania do nocnika, no bo
      sadzać 8-miesięczne dziecko to karygodne, dziecko ma prawo robić w pieluchę (ma
      prawo oczywiście - ale po co? ktoś robi na tym niezły biznes!) itp, tak słyszę
      i czytam również na tym forum! Mimo, że dałam się nabrać na smoczek i butelkę,
      na nocnik już się nie dałam nabrać i moja roczna córeczka nie rozpacza przy
      sadzaniu na nocniczek wręcz przeciwnie, bardzo to lubi.

      Śmiac mi się chce gdy słyszę argumenty w stylu: nie mozna dziecka zmuszać, stać
      nas na pampersy!-mówi uśmiechnięta mama 2,5-latka. Mnie nie stać no i zużywam
      obecnie max 1 do 2 pieluch dziennie.
    • aniael Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 01:48
      Odnośnie polityki prorodzinnej - ostatnio poznałam przypadek, że dziewczyna
      pracująca w szkole zamiast urlopu macierzyńskiego dostała ekwiwalent pieniężny
      i nakaz powrotu do pracy po porodzie. Nie dość, że nikt nie spytał jej o
      zdanie, to dowiedziała się o tym w ostatniej chwili - na parę dni przed
      planowanym przez pracodawcę powrotem. Nie miała wyjścia - to głównie ona
      utrzymuje rodzinę i na szczęście miała z kim zostawić dziecko. Jak dla mnie
      takie postępowanie pracodawcy to szczyt chamstwa.
      Pozdrawiam
    • kazia76 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 08:10
      Dziewczyno nawet nie wiesz jak ja cię rozumiem!!!!Mnie też z wielu różnych
      powodów nie chce się żyć w tym krajusad(
      Pozdrawiam Ania
    • olamad Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 09:20
      Moja siostra właśnie skorzystała z tych wszystkich "przywilejów", o których
      piszecie. Po 3-latach wychowawczego wysłała bliźniaczki do przedszkola i
      wróciła do pracy. I wiecie co? Juz nie pracuje!! W zeszłym tygodniu wręczono
      jej wypowiedzenie z tak bzdurnymi powodami zwolnienia, ze to sie w glowie nie
      miesci! Sprawa oczywiście wylądowała w sądzie pracy, ale wiecie ile kosztuje
      dobry adwokat w Warszawie? Sądzenie się z wielkim międzynarodowym koncernem to
      nie jest łatwa sprawa.. Nie piszcie mi zatem, ze my matki mamy w tym kraju
      jakieś prawa! Prawa są, ale tylko na papierze. I jeśli ktoś mi pisze, ze same
      doprowadzamy do takiej sytuacji bo niedostatecznie korzystamy a naszych
      tzw. "praw", to ktoś tutaj ma chyba niedostateczny kontakt z rzeczywistoscią.
      Sorry, za mocne słowa.. Osobiście też nie mam dobrych doswiadczeń z moim
      ostatnim pracodawca..
      Bezrobotna,
      • izka30 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 10:39
        Doskonale wiem jak szuka się byle pretekstu do zwolnienia pracownika, który
        jest niewygodny. Albo daje się delikatnie do zrozumienia, żeby się sam zwolnił,
        albo stosuje się system pisemnych upomnień i nagan, żeby później zwolnić kogoś
        dyscyplinarnie. A z 1/2 etatu bardzo dobry pomysł, tyle że wiem na 100% że
        pracować będę nadal tyle co wcześniej a za połowę stawki ;/. Dziś mam kolejny
        dzień próby "przetrzymania" mojego dziecka od piersi, wciskania na siłę
        niekapka i karmienia łyżeczką moim mlekiem. I znowu nie wytrzymałam. Nawet nie
        wiedziałam, że 5-ciomiesięczne dziecko może mieć łzy wielkości grochu...
        • barbamama Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 12:10
          Izunia napweno wszystko będzie ok (pomijając rzecz jasna polityke prorodzinną i
          postawe pracodawców).
          Wróciłam do pracy jak Macius miał 4,5 m-ca ( u mnie szef taki ze nie dało rady
          wziąć zwolnienia i 9 m-c bylam na urlopie- jestem nauczycielem). Jak byłam i
          jestem w pracy Maciek dostaje moje jedzonko z butelki (Avent), ale za żadne
          skarby nie weźmie butli ode mnie, kiedy ja mam mu podawać zaraz wtula się
          w "termosy" i nie ma siły, trzeba podac pierś smile Od babci, taty spokojnie, nie
          ma żadnego problemu pod warunkiem ze nie ma mnie w zasięgu wzroku. Jedna z babć
          było w cięzkim szoku widząc jak próbuje podawać zupke łyzeczka(6m-cy), ponoć
          naklezało tez z butli z większą dziurą. Dziś Maciej ma 9 mcy, pięknie zajada z
          butelki jak mama jest w pracy, zupkę wsuwa łyżeczka- jest karmiony, nie
          potrzebuje sliniaka.
          Jakąkolwiek podejmiesz decyzje przede wszystkim postaraj się uspokoić. Nie jest
          łatwy powrót do pracy, byc moze jeszcze trudniejszy życ z jednej niewielkiej
          pensji. Karm piersią spokojnie, ale wyjdź ze 3-4 razy w tygodniu na 2 godzinki,
          zostaw Dzidzię i "armię" butelek do nakarmienia potencjalnemu opiekunowi.Życze
          powodzenia!
        • wieczna-gosia Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 08:39
          iza ja w kwestii merytorycznej:
          90% znanych mi dzieci NIE DAJE sie nakarmic butelka przez wlascicielke znanego,
          pachnacego i ulubionego cyca. Moje tez sie nie dawaly. Natomiast tatus czy
          babcia uzyskiwali w tej kwestii 100% sukcesu.
          Dlatego nie dodawaj sobie korby do stresu ze wracasz do pracy. Kto z dzieckiem
          bedzie siedzial? babcia? Opiekunka? Zapros je moze troche wczesniej niech sie
          poucza karjmic a ty wyjdz w tym czasie do sklepu. A moze malucha da sie
          nakarmic soczkiem i obiadkiem a mleko bedzie jedynie tolerowal z twojej piersi?
          Kto wie.
          Na pewnie sie dostosujecie wink)
          • ginger_77 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 25.05.04, 12:39
            Dokladnie to samo chcialam napisac! Dzieciatko czuje twoj zapach i pewnie
            dlatego trudno oswoic sie z butla. Moja Madzia miala rok jak wrocilam do pracy
            a karmilam ja cycem jeszcze prawie do drugich urodzin. Jak bylam w domu Mala
            jadla glownie cyca, nie pila nic innego. Jak byla w pracy jadla pieknie
            wszystko i chetnie pila soczki i wode. Fakt, ze moja byla starsza, ale chodzi o
            ten schemat. Tak samo ze spaniem w dzien. Z mama TYLKO przy cycu, bez mamy
            zasypiala sama w 5 minut przytulona do podusi - co bylo dla mnie szokiem.

            Pozdrawiam cieputkosmile
    • ptaszyl Bo sie nie upomnimy o swoje... 23.05.04, 12:22
      Nasza wspaniała władzuchna dobrze wie, komu zabrać, aby nie miał siły się
      upomnieć i żeby nie miał skutecznych metod nacisku (vide: strajki górników,
      blokady dróg, strajk kolei). Która matka ma czas i siłę iść walczyć o swoje? I
      kto się w tym czasie zajmie jej dzieckiem? (podobnie: emeryci, renciści,
      samotne matki...)
      Czasem myślę, że powinnyśmy wykorzystać czas przedwyborczy do ZBOMBARDOWANIA
      dosłownie przedstawicieli władz naszymi żądaniami. Bo wiecie co, dziewczyny?
      Nikt oprócz nas (tzn. młodych matek) nie widzi problemu!!!! I to jest pieprzone
      draństwo!!!!
      Na skróceniu urlopu macierzyńskiego w skali roku budżet zyskuje 500 mln zł. Dla
      porównania: remont głupiego pałacyku prezydenckiego w Wiśle kosztował 15 mln!!!
      Jaka waga problemu i jakie porównanie!!! Czyli nie oszczędzają na nas i na
      naszych dzieciach aż tak zawrotnych kwot. Ale każdy "grosz" się liczy, będzie
      na inne pałacyki, autka, wyjazdy i przyjęcia. Olać dzieci i ich przewrażliwione
      mamuśki.
      Można cholery dostać. A nie mamy żadnej reprezentacji politycznej i nikt
      kompletnie się z nami nie liczy...
    • monikam72 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 13:01
      Do Izka 30,
      Na wstępie gorąco Cię pozdrawaim i z serca wyjęłaś mi swój tekst tzn.myślę
      podobnie i przeszłam przez to samo.
      Ja też wróciłam do pracy gdy mały miał 4 mce ,niestety nie mogłam wykorzystać
      urlopu gdyż u nas w pracy są niepłatne.Wrócić musiałam /kredyty i pożyczki na
      własne M/,pracuję w beznadziejnej firmie po 13-14 godz.dziennie,codziennie
      zastanawiam sie co ja tam robię/nie związane wogole z moim
      wykształceniem/,szukałam pracy kilka miesięcy przed zajściem w ciążę ale
      spełzło na niczym.Druga strona medalu-teraz jest wielki boom na karmienie
      naturalnie-tzn umiemy popadać w skrajności jako społeczeństwo.Juz w szpitalu
      czułam sie jak wyrodna matka,ponieważ nie miałam wystarczającej ilości pokarmu
      albo jakąś blokadę wewn.Potem siedziałam całe dnie sama z małym z cyckami na
      wierzchu/mój mąż pracuje też jakieś 10 godz +dojazd-ale w tych czasach jeszcze
      mało mi pomagał/,znajomi nie mają dzieci-pozatym pracowali również całe
      dnie.Dostawałam kompletnego świra.Na szczęście mój synek szybko nauczył sie pić
      z butelki więc nie miałam z tym problemu-ale kto ma małe dziecko więc wie co to
      znaczy 14 godz sam na sam z dzieckiem i liczenie tylko na siebie przez 4 m-ce.
      Więc jak kończył sie urlop macierzyński to w głębi duszy chciałam iść do pracy-
      również byłam wyrodną matką/zaznaczam że nie miałam w pobliżu rodziców i nie
      mogłam liczyć na teściów-co jest znacznym ułatwieniem/.Często były chwile w
      moim życiu kiedy miałam wszystkiego dość i byłam zrozpaczona wtedy patrzyłam na
      moje ''słoneczko''. W tej chwili choć minął rok od czasu gdy leżałam tydzień w
      beznadziejnym szpitalu ,zdana tylko na siebie/bo przecież wszystko powinnam
      umieć robić przy dziecku!!!/,choć wszystko się ustabilizowało to niestety ten
      rok ciężkiej pracy odbija się na mojej psychice-jestem nerwowa ,wybuchowa i
      impulsywna ale jak tu nie być skoro ''mądry rząd polski'' robi cięcia głównie
      korzystając z młodych matek ,skoro nie ma odpowiedniej opieki w szpitalach ani
      nawet złotówki dopłaty do dziecka a wszyscy chętnie wyciągają ręce po koperty.
      Mam tżez dośc tego beznadziejnego państwa które niedba o matki i dzieci.
      Dziubasek
      • izka30 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 23.05.04, 21:44
        Może i racja, że się wszystko ułoży, ale dlaczego do diaska musi się to odbywać
        pod taką presją i w takim stresie? Dlaczego nie pozostawia się nam wyboru? Ja
        również siedzię z małą całymi dniami (mąż w pracy 14 godz, rodzice daleko a
        teściowa ma nowego nażeczonego i wszystko w nosie). Nawet nie ma mi kto pomóc
        przyzwyczajać mojej córeczki do butelki. Wszystko jest dla ludzi, ja się z tym
        jak najbardziej zgadzam, ale te zalecenia co do wychowywania dziecka są dla
        sytuacji idealnej przy stereotypowym modelu rodziny (mąż zarabia tyle, że
        kobieta nie musi martwić się o powroty do pracy i może sobie karmić tylko
        piersią przez pół roku a nawet i dłużej. Ale bądźmy szczerzy w ilu rodzinach
        można sobie na to pozwolić? Pozdrawiam wszystkie mamy
    • martaurb Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 09:59
      Izka, strasznie Ci wspolczuje i zycze z calego serca, zeby ta sytuacja
      rozwiazala sie jak najszybciej i jak najlepiej dla Was!

      Ale chcialam napisac o czyms innym. Psioczymy na skrocony macierzynski itp
      (wiadomo, zawsze boli jak cos zabieraja) ale w innych krajach wcale nie jest
      lepiej! Np w Niemczech kobieta z dzieckiem tez ma niewielkie szanse na prace i
      na dodatek bardzo niewielka oferte jesli chodzi o zlobki, przedszkola itp -
      znam firmy (duze uznane niemieckie czy miedzynarodowe w Niemczech), ktore jak
      tylko pracownica powie ze jest w ciazy to oznajmiaja, ze tu juz kariery nie
      zrobi, odsuwaja od ciekawych projektow itp. Dlatego nadal tyle kobiet siedzi tu
      w domach, mimo ze maja nierzadko dobre wyksztalcenie i duzo doswiadczenia!
      A we Francji kobieta wraca po srednio 6 tyg od porodu do pracy. I w trakcie
      ciazy tez malo ktora jest na zwolnieniu - tylko wtedy, kiedy naprawde trzeba, a
      nie "bo mi sie nalezy" itp. Oczywiscie jest tez wersja o pol etatu i mozliwosc
      bezplatnego wychowawczego, ale jest jak wszedzie - albo rodzina albo praca!
      Dlatego Polska wcale nie jest wyjatkiem i tylko dlatego wydaje nam sie ze
      jestesmy skrzywdzone, oszukane itp, ze kiedys bylo lepiej, ale jak to "kiedys"
      bylo np finansowane czy jak funkcjonowaly firmy - o tym juz raczej nie
      pamietamy....
      • melka_x Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 10:37
        Martaurb ma rację, w większości krajów zachodnioeuropejskich jest gorzej (6
        tygodni urlopu mecierzyńskiego), o Stanach nawet nie ma co wspominać. Jednym z
        wyjątków jest Szwecja (chyba, tak przypuszczam sądząc po ich polityce
        socjalnej), ale po pierwsze daleko nam do zamożności Szwecji, po drugie i tam
        juz widzą, że ten system staje się niewydolny, bo hamuje wzrost gospodarczy. I
        kobiety, których nie był w stanie utrzymać mąż zawsze pracowały, to naprawdę
        mit, że kiedyś wszystkie kobiety siedziały w domach, wszystko zależało od
        stopnia zamożności rodziny. I dlatego rozwiązaniem nie jest rozbudowana
        polityka socjalna, ale stwarzanie warunków pobudzających wzrost gospodarczy,
        czyli tak naprawdę odciążanie kieszeni pracodawców. Jeśli jedna osoba będzie w
        stanie zarobić tyle, żeby utrzymać rodzinę to nie będzie takich problemów. Tak
        jest przecież np. w Stanach, tam większość kobiet może zostać z dziećmi tak
        długo jak chce, nie dlatego, że są płatne urlopy wychowacze, czy wydłużone
        macierzyńskie, ale dlatego że pensje są dużo wyższe i zarobki mężczyny
        pozwalają na przeżycie. No a poza tym przy bardzo niskim bezrobociu, które jest
        między innymi wynikiem niskich kosztów pracy, kobiety nie mają takiego stresu
        jak w Polsce, że jeśli zrezygnują z pracy, to po kilku miesiącach -czy nawet
        latach- będą miały duże problemy ze znalezieniem innej. I takiej sytuacji sobie
        wszystkie życzmysmile
        Pozdrawiam,
        Magda
        • ultra_silencer Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 25.05.04, 15:08
          Brawo! Podpisuję się pod Twoim postem wszystkimi czterema łapami smile Polecam Ci
          do przeczytania kilka pozycji Instytutu Spraw Publicznych nt. Strategii
          Lizbońskiej (nie pamiętam autora, ale na stronach ISP na pewno znajdziesz). Są
          mocne, stawiają super tezy - właśnie o wzroście gospodarczym... Naprawdę gorąco
          polecam - nie tylko Tobie zresztą smile

          Ultra
    • yoyo11 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 12:25
      za bardzo nie rozumiem...

      Kto Cię oszukuje? I z czym Cię oszukuje?

      Czy moze ktoś Ci wmawiał (a Ty w to uwierzyłaś), że świat jest taki jak być
      powinien?

      Sorry, rozumiem, że jesteś załamana, ale chyba przed zajściem w ciążę stałaś na
      tej ziemi, a nie bujałaś w obłokach....
    • aluc Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 12:30
      jak zachodziłaś w ciążę, chyba zdawałaś sobie sprawę z tego, jak szybko
      będziesz musiała wrócić do pracy, więc nie płacz, że ktokolwiek cię oszukuje,
      możesz mieć pretensje tylko do siebie
      • ultra_silencer Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 25.05.04, 15:17
        No wiesz co, aluc!
        A nie przyszło Ci do głowy, że dziewczyna nie miała pojęcia, jak trudno jej
        będzie zostawić w domu dziecko i pójść do pracy?!
        I dlaczego ma mieć pretensje do siebie? O co? O to, że chciała mieć dziecko?!
        No, wybacz, ale chyba coś Ci się pomyliło.
        Wiesz, znacznie łatwiej sobie coś wyobrazić, kiedy ma się już doświadczenie z
        pierwszym dzieckiem. A założycielka tego wątku, jak rozumiem, urodziła dopiero
        jedno. Więc jak miała się przygotować na to, co teraz przeżywa? Przed porodem?
        Przecież wtedy naprawdę wiele rzeczy trudno przewidzieć i wszystko wygląda
        inaczej!
        Może daruj sobie przykre słowa i raczej przeproś za impertynencję? :]

        Ultra
    • tranik Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 13:50
      Niestety, kazda matka w kazdym innym kraju stoi przed dylematem takim samym jak
      kobiety w Polsce. Wszedzie ciezko o prace i wszedzie trzeba dbac o prace.
      Dlatego na swiecie tak czesto kobiety wybieraja kariere zawodowa anizeli dom,
      meza czy dzieci. To tez jest praca, tylko zaplata troche inna. Nie mozna
      wymagac od panstwa, zeby placilo nam za cale lata siedzenia w domu z dzieckiem.
      Czy wedlug Was, drogie E-mamy, szesc miesiecy urlopu macierzynskiego cos
      zmienia? Czy myslicie, ze latwiej zostawic szesciomiesieczne dziecko, anizeli
      mniejsze? Naturalnym jest to, ze kazda istota dorastajac rozwija swoja
      swiadomosc i im wiecej rozumie, tym lepiej orientuje sie w sytuacji jaka je
      otacza. Im bardziej swiadome nasze dziecko, tym trudniej je zostawic, wyjsc z
      domu kiedy przykleja sie do spodnicy i krzyczy mamusiu.
      Masz mozliwosc wyboru. Mozesz pojsc na wychowawczy i zostac z maluchem dluzej
      chocby o te dwa miesiace. Przez dwa miesiace moze jakos finansowo wydolicie a
      potem zobaczysz co dalej.
      Tak na marginesie dodam, ze moja kolezanka dosc dlugo chodzila do pracy w
      ciazy, wrocila do niej zaraz po macierzynskim i tak ja zwolnili.
      Co do teorii "dla dobra dziecka" zgadzam sie z wieloma zarzutami. Moje tez nie
      pilo nigdy z butelki, przywiazalo sie za to do niekapka, no i uwaza, ze kazdy
      kubek tak dziala. Ale to sa sprawy, na ktore masz wplyw i mozesz wybrac. Nie
      musisz ulegac presji otoczenia, madrych ksiazek. Wiec trzymaj sie i rob
      wszystko dla dobra dziecka, bo nie ma nic piekniejszego jak nasze zdrowe,
      piekne i usmiechniete pociechy.
      Pozdr...TrAnik
      • izka30 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 18:31
        Po pierwsze: faktycznie aluc i yoyo11 chyba nie zrozumiały o co chodzi. Polecam
        przeczytać jeszcze raz dokładnie o czym pisałam. Poza tym nie jestem jakąś
        gówniarą dziewczyny żebyście odpowiadały mi jak nastolatce, która zaszła w
        ciążę i do końca nie wie jak to się stało (a nawet gdybym nią była to możecie
        zwracać się nieco grzeczniej). Po drugie ta dyskusja zboczyła nieco z tematu.
        Nie chodzi o dyskusje nad długością macierzyńskiego, bo to nie ma większego
        sensu, ale o "zalecenia" wychowawcze, które wpajają nam w szkołach rodzenia i w
        literaturze fachowej a które w zderzeniu z rzeczywistością okazują się jedynie
        utrapieniem.
        • kostruszka Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 19:21
          Izko, to prawda, że nas oszukują. Przecież to, że KAŻDA matka może wykarmić
          swoje dziecko to mit! Karmiłam swoją córeczkę przez trzy miesiące z bólem
          piersi, płaczem malej i własną rozpaczą spowodowaną tym, ze maleńka zamiast
          kupek robiła śluż lub wodę z grudkami, nieustannie brała leki
          przeciwbiegunkowe, skórka schodziła jej płatami z całego ciałka. Była to
          alergia na laktozę, której nawet moja drastyczna dieta eliminacyjna nie mogła
          wykluczyć. Ale przecież mleko matki jest "najlepsze!!!", więc katowałam moją
          córcię przez te trzy miesiące, a potem, gdy wreszcie znalazł się mądry lekarz i
          kazał małą odstawić od piersi, przeżyłam prawdziwe załamanie nerwowe, bo czułam
          się jak wyrodna matka. Dopiero gdy zobaczyłam, jak Natusia zaczyna robić ładne
          kupki, skórkę ma piękną jak aksamit i przybywa na wadze, zrozumiałam, że byłam
          oszukiwana. I teraz prędzej ugryzę się w język, zanim powiem, że karmienie
          naturalne jest jedynie słuszne. Kasia
          • bubab Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 19:37
            PS.laktozy nie mozna wykluczyc z mleka bo ona tam sie naturalnie znajduje i nie
            zalezy to od diety mamy. zdaza sie to jednak dosc rzadko i wielu lekarzy "woli"
            zalecic restrykcyjna diete eliminacyjna matce - przeciez taka kuracja nic nie
            kosztuje...a dopiero po dluzszym czasie "sprawdzic" ta ewentualnosc.
            pzdr,
            aska

            kostruszka napisała:

            > Izko, to prawda, że nas oszukują. Przecież to, że KAŻDA matka może wykarmić
            > swoje dziecko to mit! Karmiłam swoją córeczkę przez trzy miesiące z bólem
            > piersi, płaczem malej i własną rozpaczą spowodowaną tym, ze maleńka zamiast
            > kupek robiła śluż lub wodę z grudkami, nieustannie brała leki
            > przeciwbiegunkowe, skórka schodziła jej płatami z całego ciałka. Była to
            > alergia na laktozę, której nawet moja drastyczna dieta eliminacyjna nie mogła
            > wykluczyć. Ale przecież mleko matki jest "najlepsze!!!", więc katowałam moją
            > córcię przez te trzy miesiące, a potem, gdy wreszcie znalazł się mądry lekarz
            i
            >
            > kazał małą odstawić od piersi, przeżyłam prawdziwe załamanie nerwowe, bo
            czułam
            >
            > się jak wyrodna matka. Dopiero gdy zobaczyłam, jak Natusia zaczyna robić
            ładne
            > kupki, skórkę ma piękną jak aksamit i przybywa na wadze, zrozumiałam, że
            byłam
            > oszukiwana. I teraz prędzej ugryzę się w język, zanim powiem, że karmienie
            > naturalne jest jedynie słuszne. Kasia
        • bubab czego bym teraz nie zrobila>>> 24.05.04, 19:31
          witam,
          co prawda juz chyba kiedys bylo cos podobnego ale:
          - nie karmilabym tylko naturalnie za wszelka cene bo nie warto (dziecko sie
          meczy, mama sie meczy a i tak za 4-5 miesiecy trzeba bedzie butlasad(
          - i NIE CZULA BYM SIE WINNA, ze przestalam karmic naturalnie
          - nie staralabym sie 4 miesiecznego dziecka karmic tylko lyzeczka (predzej czy
          poznniej i tak bedzie nia jadlo bo czy ktos z was zna dorosla osobe, ktora tego
          nie potrafi?smile)
          - nie czytalabym madrych ksiazek tylko zdala na wlasna intuicje/rozum
          - nie kupowalabym tylu ubranek i gadzetow typu: termometr, szczotka do wlosow...
          - nie przejmowalabym sie tak bardzo i nie porownywala do innych mamsmile
          pozdrawiam,
          aska
        • aluc Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 21:54
          izka, jeśli planuje się zostanie z dzieckiem przynajmniej do czasu, kiedy
          zacznie chodzić i nabierze jako takiej samodzielności (czy też fizycznego
          oderwania od matki) - to te zalecenia nie są bzdurne, są głęboko prawdziwe,sama
          wróciałm do pracy po 10 miesiącach (i tak za wcześnie) i udało mi się przebrnąć
          przez to bez butelki, bez smoczka i bez rozdzierania szat (a przynajmniej nie z
          tego powodu), więcej - karmiłam zbója wyłacznie piersią przez 9 miesięcy, bo
          odmawiał konsekwentnie jedzenia czegokolwiek innego

          skoro nie jesteś gówniarą i masz swój rozum, należało zadać pytanie - a co z
          wyłacznym karmieniem piersią i niepodawaniem butelki, jak trzeba iść do pracy
          po 4 miesiącach?

          zgadzam się, że konieczność pójścia do pracy tak szybko nie jest dobra ani dla
          jednej, ani dla drugiej strony - ale o tym wiedziałaś i miałaś czas, żeby się
          na to sensownie przygotować, a nie ślepo odrabiać kolejne miesiące wedle
          zaleceń takich czy owakich, a teraz szlochać, że oszukują

          popularne u nas poradniki amerykańskie poświęcają zresztą sporo miejsca
          wczesnemu przestawieniu na butelkę, właśnie ze względu na znikomy urlop
          macierzyński - to, co mnie tylko wkurzało, dla ciebie mogło okazać się zbawienne

          ja się oszukana nie czuję, poza tym, że sama siebie oszukałam, myśląc, że można
          pogodzić jakoś moją dotychczasową pracę z takim wychowywaniem malczaka, które
          będzi emi dawało wystarczająco duzo satysfakcji - otóż przyznaję, nie można,
          ale nikt w tej materii oczu mi nie mydlił

          więc jeśli odpowiedziałam jak nastolatce, co w ciążę zaszła nie wiadomo jak i
          kiedy wink to widocznie taką cię widziałam zza literek w pierwszym poście
        • yoyo11 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 25.05.04, 09:40
          Nie sądzę by pytanie kto i z czym Cię oszukuje było niegrzeczne....ale zrzucam
          to na Twoje rozdrażnienie.
          Weź pod uwagę jedno, nie tylko Ty byłaś w ciąży, nie tylko Ty wysłuchiwałaś
          teorii szkół rodzenia i nie tylko Ty wracasz do pracy. Już wielokrotnie
          pisałam, że najlepiej podejść do wszystkiego ostrożnie i z przymrużeniem oka.
          Problemy z karmieniem piersią? - z pustego nie nalejesz...
          Problemy z karmieniem butelką? - wszystkiego można się nauczyć! A teorię, że
          karmienie piersią zaburzy się gdy podasz dziecku od czasu do czasu butelkę
          pozostawiam bez komentarza
          Krótki macierzyński? - ciesz się, że masz go aż tyle... ja niestety tydzień po
          porodzie musiałam wrócić do pracy na chwilę, a gdy mała miała 1 i pół m-ca
          wróciłam na stałe
          A zwrot
          Mamy! Oszukują nas!
          mogłaś zastąpić
          Czuję się oszukana!
          Bardziej by pasował do tego co opisujesz.

    • mamaagnieszka Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 20:05
      Bycie mama w USA wcale nie jest takie rozowe jak to ktos powyzej przedstawial.
      uropl macierzynski trwa 6 tygodni a w wypadku cesarki 8. W wiekszosci
      prywatnych firm jest on nieplatny. W tym okresie mama-pracownica ma prawo
      wrocic na to samo stanowisko z ta sama pensja. Prawo zapewnia 14 tygodni
      bezplatnego urlopu na wychowanie dziecka albo chorobe (oczywiscie jest on
      bezplatny) ale z reguly tylko bardzo biedni (ktorym brak pensji nie sprawia
      roznicy) albo bardzo bogaci sobie na to pozwalaja. Prawda jest taka, ze na
      zycie na jakims tam poziomie potrzeba tutaj dwoch pensji. Ja absolutnie nie
      mowie o luksusach. USA to kraj bardzo zroznicowany pod wzgledem populacji i (
      absolutnie nie jestem rasistka) zeby moc mieszkac w przyzwoitym otoczeniu,
      wyslac dzieci do przyzwoitych szkol, ktore daja sznase na przyszlosc, oboje
      rodzicow z przecietymi pensjami musza pracowac. Ceny za studia podnosza sie z
      kazdym rokiem. Panstwowy uniwersytet w stanie, w ktorym mieszkam bedzie w tym
      roku kosztowal 25 tys dol! I to jest takie bledne kolo: pracujemy po to zeby
      dzieci mialy lepsze zycie, ale ta decyzja jest zawsze zwiazana z rozterkami.
      Dlaczego zaden z tym madrych politykow nie zauwazy powiazania miedzy balaganem
      na swiecie a tym, ze male dzieci powinny byc wychowywzne przez rodzicow a nie
      zlobki, czy pozniej ulice albo kolegow. Wydaje sie ze ludzie zapomnieli jak
      wazne jest wychowanie dziecka we wszystkich okresach zycia, nie tylko przez
      pierwsze 6 tygodni. Ubezpieczenie medyczne to nastepna przyczyna dla ktorej
      matki decyduja sie na powrot do pracy. Niestety tutaj nie ma
      ubezpieczenia "panstwowego". Ci ktorzy go nie maja przez zaklad pracy, musza
      placic za uslugi lekarskie. Rozgadalam sie bardzo, ale to temat lezacy mi na
      sercu. Pozdrawiam!
    • zuzulek Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 20:54
      Widzę, że jesteś strasznie wkurzona. Współczuję Ci tej sytuacji. Ja na
      szczęście nie musiałam wracać do pracy, ale za to jak młodsza córcia miała
      kilka miesięcy, to miałam operację i na parę dni zniknęłam z domu. Sprawdził
      się nam wtedy kubeczek Medeli (miękki kubeczek bez żadnego "dzióbka", kosztuje
      ok. 5 zł). Piła z niego kaszę bardzo chętnie. Kaszkę ryżową robiliśmy na moim
      mleku lub na bebiku. Zaczęłam jej dawać jeszcze przed pójściem do szpitala
      wieczorem, a po powrocie dalej dawałam jej kaszę na kolację, mimo że wróciła do
      piersi.
      Głowa do góry!
      Zuza
    • paulina.p-m Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 24.05.04, 21:52
      Iza, nie oszukuja, tylko maja nas... w glebokim powazaniu ;-(. Sytuacja jaka
      jest kazdy widzi, wiec nie bede komentowac np. wprowadzenia wyzszego VAT-u na
      artykuly dzieciece czy dlugosci macierzynskiego...
      Ale do rzeczy - rozumiem Twój bunt i zal - z jednej strony bombarduje sie nas
      teoriami (tylko piers, dziecko z matka przez minimum trzy lata itp. itd.) a z
      drugiej jest zycie i placenie rachunkow. I ciagle dylematy i poczucie winy. Nie
      wiem, co Ci doradzic w kwestii karmienia, bo u nas tego problemu nie bylo:
      Bruno, chociaz Cycak-hobbysta, butelka (z moim mlekiem) w razie potrzeby tez
      nie gardzil, a poza tym dosc wczesnie zaczal jesc "sloiki". Niemniej powrot do
      pracy byl kwestia, ktora nie dawala mi spac po nocach... Mlody zostal
      zlobkowiczem w wieku 7,5 miesiaca (tez kombinowalam z urlopami plus miesiac
      wychowawczego). I wiesz co? Nie jest zle. Naprawde! Fakt - wychodze z pracy po
      7 godzinach, zlobek (wybrany bardzo starannie) jest dosc blisko mojej firmy,
      wiec czas rozlaki zredukowalismy do niezbednego minimum. Potem wracamy razem do
      domu i cieszymy sie soba. Trwa to juz miesiac i naprawde jest OK. Balam sie, ze
      Bruno - dotychczas bardzo otwarty i wesoly - zamknie sie w sobie i
      straci "iskierki" w oczach, ale nic takiego nie nastapilo. Przeciwnie: wesoly,
      lubi ludzi i coraz dluzej potrafi bawic sie sam. Pewnie, ze wolalabym byc z nim
      w domu non stop, ale to niemozliwe. Nie boj sie - to sie da przezyc. Zapewnij
      Malenstwu dobra opieke a sobie troche chusteczek na pierwsze dni wink. I sprobuj
      zawalczyc o skrocony czas pracy przynajmniej przez kilka miesiecy.
      Trzymam za Was kciuki i mocno pozdrawiam!
    • ramka2 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 25.05.04, 15:15
      Kobieto uspokój się. Co ty pleciesz. Ja przestałam karmić moje dziecko piersią
      kiedy skończyło rok. Karmiłam je i piersią i butelką. Do pracy wróciłam kiedy
      miało 5 miesięcy i szybko przyzwyczaiło się do butelki. W pracy odciagałam
      pokarm i podawałam go dziecku z butelki. Trwało to przez całe 7 siedem
      miesięcy. W dziewiątym miesiącu dziecko tak przyzwyczaiło się do butelki, ze
      pierś ssało rzadko i przez trzy miesiące prawie wyłącznie odciągałam pokarm i
      podawałam z butelki.
      • izka30 Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 26.05.04, 09:20
        Teraz łatwo mówi się mamom, które mają to już za sobą. A pamiętacie jak same to
        przeżywałyście? Moja matka urodziła 30 lat temu a nadal pamięta jak strasznie
        ciężko było jej wrócić do pracy. Wiem, że parę miesięcy wychowawczego problemu
        nie rozwiąże, bo później może być jeszcze trudniej... Wiem, że wszystko się
        ułoży, bo MUSI. Chciałam wylać trochę żółci i powiedzieć wszystkim jak mi z tym
        źle, ale wiele z Was odebrało to jako atak. Nie wiem na co i nie wiem na
        kogo... Czepianie się, że źle zatytułowałam post jest dla mnie zabawne... Skoro
        tak napisałam, to znaczy, że tak właśnie czuję. Piszecie, że mogłam przewidzieć
        pewne sprawy. A powiedzcie mi w jaki sposób mogłam przewidzieć, że moje dziecko
        nie będzie chciało butelki? Wcześniej nie spotkałam się z takim problemem u
        żadnej koleżanki, która rodziła. Planując ciążę? Na powrót do pracy
        przygotowałam się najlepiej jak potrafiłam. Nauczyłam małą jeść stałe pokarmy
        ze słoiczków ale butelki już nie przeskoczyłam. Obwinianie mnie o trudności z
        jasnowidzeniem wpędza mnie w jeszcze większe poczucie winy... I tak wyrzucam
        sobie, że jestem wyrodną matką skoro zostawiam takie małe dziecko bez mamy. Nie
        wierzę w to, że większość z Was jest taka twarda i powrót do pracy odbiera jako
        wybawienie od dziecka. Przy kolejnym dziecku będę już wiedziała ile to
        kosztuje! Tylko nie wiem czy na to kolejne dziecko jeszcze się zdecyduję...
        Dziękuję wszystkim dziewczynom za odzew. Tym które zrozumiały - szczególnie.
        Może za jakiś czas napiszę kolejnej zrozpaczonej dziewczynie, że to pestka.
        Został mi jeszcze tydzień dla zbudowania relacji opiekunka-dziecko... A moje
        wykształcenie w tym momencie nie ma znaczenia, ale skoro pomoże niektórym z Was
        lepiej mnie zrozumieć to piszę, że jestem konserwatorem zabytków, ale od dawna
        nie pracuję już w zawodzie...
        • paulina.p-m Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 26.05.04, 09:29
          Iza, powrót to nie jest pestka! Niestety. Ale da sie przezyc. Zreszta i tak nie
          mamy innego wyjscia..
          Trzymaj sie
          P
        • weronikarb Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 26.05.04, 13:44
          Witaj Iza, czytajac Twojego posta poprostu poplakalam sie. Moj Dominik ma teraz
          7 m-cy jak wracalam do pracy to mial 3,6, wiesz jak bylo ciezko czulam sie tak
          zle, nawet wpadlam w taka paranoje ze moje dziecko mnie nie pozna. i szczerze
          mowiac nic z tego bolu nie minelo. Lubie swoja prace, przed ciaza sporo czasu
          tu spedzalam i to z wlasnego wyboru. Wiedzialam jednak co sie stanie jak nie
          wroce po macierzynskim. Malego piersia karmilam krotko, niestety brak pokarmu.
          Teraz jak rano sie obudze to go nakarmie, przewine i znosze na dol do babci,
          jak wtedy serduszko boli, pozniej praca w domu jestem najwczesniej o 15.30, a
          najpozniej to roznie, ostatnio pracuje 7 dni w tygodniu po 8 do 12 godzin,
          takze malucha nieraz widze tylko jak go tule do snu i jak rano go przebieram.
          Bardzo chcialabym byc w domku z nim, a maz niech pracuje, ale niestety kredyty
          i w przyszlosci wlasny kat to jeden na to nie zarobi, a maz dodatkowo chodzi
          na "fuchy" byleby nam starczalo.
          Ciezko jest w Polsce i nie bedzie lzej, dlatego chce aby moj syn mial to co
          najlepsze, aby jego start byl jako taki, zeby chcociaz on swoim dzieciom dal
          lepsze warunki wychowania z rodzicami.
          Izka gdyby nie to kladzenie w nasze glowy ze matka musi karmic, musi byc z
          dzieckiem itp to byc moze lzej byloby nam sie rozstac z dzieckiem, bo nie
          dochodzilyby jeszcze wyrzuty z powodu tego ze to moze zle sie odbicie na zyciu
          emocjonalnym naszej pociechy.
          W pelni Cie popieram i jestem z Toba i zadne argumenty mnie nie przekonaja smile
          Renata
        • ultra_silencer no, co Ty!? 26.05.04, 17:27
          Iza, napisałaś:
          > Przy kolejnym dziecku będę już wiedziała ile to
          > kosztuje! Tylko nie wiem czy na to kolejne dziecko jeszcze się zdecyduję...

          Z takiego powodu nie chcesz mieć drugiego dziecka? No, coś Ty?! Przecież nie
          wiesz, co będzie za parę lat. Może będziesz pracowała gdzie indziej, w firmie,
          gdzie nikt nie będzie Ci robił wyrzutów, że chcesz zostać z dzieckiem w domu po
          macieżyńskim? Nie przekreślaj niczego, proszę Cię. Nigdy nie mów nigdy.

          I nie przejmuj się krytycznymi głosami niektórych z nas. Wiesz, jak to jest -
          łatwo mówić, jak się już przez coś przeszło...
          Głowa i uszy do góry. Na pewno będzie dobrze! Powodzenia i dużo uśmiechu, mimo
          wszystko. No i oczywiście - wszystkiego naj... w Dniu Matki smile

          Ultra
          • izka30 Re: no, co Ty!? 28.05.04, 15:49
            Dziekuje za mile slowa. Dzis mala siedziala z opiekunka od rana do 15:30. Przy
            karmieniu siedziałam w kuchni i podglądałam, żeby mnie dziecko nie widziało.
            Przy próbie z niekapkiem dziecko płakało w pokoju a ja w kuchni... W południe
            był już tak straszny płacz, że musiałam jej dać pierś... Pierwszy dzień
            strasznej próby za nami. Teraz malutka śpi, ale chyba bardziej zmęczona płaczem
            niż czym innym. Wiem, że się przyzwyczaji, ale to jest takie strasznie
            bolesne... Pozdrawiam wszystkie mamy
    • le_lutki Re: MAMY ! OSZUKUJĄ NAS !!! 02.06.04, 15:17
      Jesli to cokolwiek moze zrelatywizowac, to powiem tylko ze we Francji urlop
      macierzynski trwa... 112 dni i zaczyna sie poltora miesiaca przed planowana
      data porodu... Ja mojego malutkiego musialam zostawic z niania od 8h do 18h jak
      mial niecale trzy miesiace. Taka rzeczywistosc.
      Choc przyznaje, ze przynajmniej od strony opieki spolecznej jest lepiej, tzn
      panstwo (ubezpieczenia spoleczne) placi zasilki na dzieci (przynajmniej od
      drugiego wzwyz).
      Pozdrawiam
Pełna wersja