waranka
25.05.04, 00:25
Moja bratowa..to egoistka,ale czegos takiego trudno sobie wyobrazic.Zawsze
myslałam,ze matka nie wykorzytstuje dzieci,dziecko trzeba chronic.A moja
bratowa zrobiła z dzieci sobie alibi na wszytsko.Tak wysuczonej zimy nie
spotkałam nigdy.
Moj brat zmarł...i kiedy kochana zona przyjechała?Trzy dni po
zgonie.zaznaczam nie pracuje .Powiedziała,że dziecko lat 17 chciało jeszce
iśc do szkoły.A mysmy chodzili po tych zakładach pogrzebowych..myslę,że mój
brat jak patrzę na to wszytsko nie mogł gorzej trafić.Egoizm mojej bratowej
to chyba zło w czytsej postaci.Jak n arózne strony chciałam byc obiektywna to
po prostu zimna suka.Zdarzyło Wam sie kiedys miec takie gigantyczne
obrzydzenie do osoby ,że aż wam mdło się robiło?Moralnie Ona- moja bratowa
jest dnem.Tylko o sobie mysli,tylko o sobie.Nawet po smierci brata..ej teraz
syna wykorzystuje do dna.