Dodaj do ulubionych

Terror porządku

24.10.11, 10:57
Czy poddalibyście się terrorowi czystości i porządku który uskuteczniałaby osoba z waszej rodziny? Moja matka ocenia człowieka na podstawie stopnia czystości i zadbania jego mieszkania. Ja mam masę na głowie i nie mam czasu utrzymywać błysku w mieszkaniu , bo to wymaga sporej koncentracji.Dom ma byc dla mnie , chce w nim odpoczywać a nie wciąż pracować , pucować a to przy dzieciach moze na prawdę nie mieć końca.Są ludzie którzy tego nie rozumieją i do nich zalicza się moja matka. Ucinałam jej wszelkie uwagi dot mojego mieszkania , wiec z czasem sie zamknęła ale wciąż obgaduje mnie do innych i przynosi mi w prezentach ścierki oraz płyny do czyszczenia. Przestałam ją do siebie zapraszać bo wizyty w moim domu to nie jest luźne przyjacielskie spotkanie rodzinne tylko inspekcja czystości. Ciągłe sugerowanie że nie mam czysto tak jak powinnam. Tacy ludzie źle na mnie działają , nie lubię przebywać w ich towarzystwie boli mnie ze taka mam matkę. Nie mam w mieszkaniu meliny czy syfu który zagrażałby zdrowiu zwyczajnie mam do niego dystans bo nie chce być niewolnicą porządku ,kobietą która jest dla domu , poświęca mu ogrom pracy. A matka mnie potępia i obgaduje ...
Obserwuj wątek
    • jjod Re: Terror porządku 24.10.11, 11:01
      Ja napisze krótko: wypoczywam w domu właśnie wtedy, kiedy jest na błysk wysprzątany.
      Ale nie oceniam, jak kto ma w domu, bo to nie moja sprawa.
      • dorry Re: Terror porządku 24.10.11, 11:04
        He he, ja wypoczywam jak nic nie muszę, a już przede wszystkim sprzątać. Poza tym najlepiej wypoczywam poza domem.
    • dorry Re: Terror porządku 24.10.11, 11:02
      Ty się ciesz, że przy takiej matce wyrosłaś na osobę z normalnym stosunkiem do sprzątania i czystości. Wiele osób nie miało tyle szczęścia i teraz się męczą...
    • gupia_rzona Re: Terror porządku 24.10.11, 11:03
      mam taką siostrę smile co prawda nie okazuje mi, że u mnie widzi większy bałagan niż u siebie, ale na tyle ją znam, że nic jej oku nie ujdzie big_grin nie bardzo się tym przejmuję. Nie jestem syfiarą. To ona ma manię czystości i to jej problem.
      No może przejmuję się na tyle, że przed jej przyjściem zdarzy mi się dodatkowo przetrzeć kabinę prysznicową, okno w kuchni machnąć od środka i wypolerować kran wink
      za to jak do niej chadzam, grzecznie używam tych wszystkich podkładeczek pod talerzyki, stawiam równo buty (żeby cichcem po mnie nie poprawiła) smile
      Ma swego świra dziewczyna ale ją kocham. Taka jest po prostu.
    • morgen_stern Re: Terror porządku 24.10.11, 11:05
      Ja też lubię czystość, porządek dobrze wpływa na samopoczucie, ale terrorowi mówię NIE. Sprzątam, kiedy mam czas i ochotę, nie mam zamiaru umartwiać się ze szmatą w ręku. A jak było, kiedy mieszkałaś z matką?
      • carmelax Re: Terror porządku 24.10.11, 11:12
        Generalnie mając w jej domu swój jeden pokój , mało w nim przebywając jak to młode dziewcze, miałam schludnie bez wysiłku.
        Teraz kiedy jestem właściwie sama z masą obowiązków i dzieckiem ,mając samodzielne mieszkanie nie jest prosto utrzymać czystość. Tzn trzeba by wkładać w to sporo pracy i specjalnie się na to zafiksować , koncentrować ,
        a gdzie inne aktywności , czy ja jako kobieta ? W wolnym czasie wolę zając się sobą niż bez celu czyścić lustra które zaraz upaćka łapkami moje dziecko.
        • echtom Re: Terror porządku 24.10.11, 12:52
          > W wolnym czasie wolę zając się sobą niż bez celu czyścić lustra które zaraz upaćka łapkami moje dziecko.

          Nie mam małych dzieci, ale przy gromadzie ludzi i zwierząt w domu i tak trudno o sterylny i trwały porządek. Poza tym zupełnie nie rozumiem, dlaczego ja mam być osobą odpowiedzialną za sprzątanie, skoro moim głównym życiowym zadaniem jest zdobycie środków na utrzymanie licznej rodziny, nie licząc innych drobiazgów.
    • czarnaalineczka Re: Terror porządku 24.10.11, 11:14
      > i przynosi mi w prezentach ścierki oraz płyny do czyszczenia.
      lol big_grin
    • babicka_pl Re: Terror porządku 24.10.11, 11:29
      lubię czystość, nikt z moich gości nie zastał bałaganu w moim domu
      oczywiście wszystkie wizyty wcześniej muszą być zapowiedzianewink
      mam małe dzieci, porządek przy nich to wyczyn, ale daje radę
      odpoczywam tylko w czystym domu, sprzątam codziennie
      Uważam, że ktoś kto ma dużo czasu i zero obowiązków ma syf w domu jest brudasem
      • ceide.fields Re: Terror porządku 24.10.11, 11:35
        Nauczyłam się obowiązku odkurzania co tydzień po tym ja kupiłam odkurzacz wodny i zabaczyłam co się osadza na membranie filtra.

        I dlatego odkurzamy, nawet jak się nam nie chce wink
        • carmelax Re: Terror porządku 24.10.11, 11:43
          No właśnie dajesz radę , nie jest lekko itd
          A ja nie jestem tego typu kobietą , nie będę cierpiętnicą i niewolnicą czystości , tym bardziej przy nawale innych obowiązków.
          Może gdybym była singlem , bezdzietną osobą i miała więcej czasu oraz jakąś perspektywę bardziej trwałego efektu tej pracy jaką jest sprzątanie... na tą chwile jak muszę dokonac wyboru w związku z czasem , to wolę zadbać o siebie i o dziecko niż o błysk luster i okien.
        • chusteczka4 Re: Terror porządku 25.10.11, 09:24
      • kura28 Re: Terror porządku 24.10.11, 11:44
        A znasz ludzi którzy mają zero obowiązków? Nie pracują, nie uczą się, nie wychowują dzieci?
        U mnie raz w tygodniu sprząta dochodząca pani, pomiędzy jej wizytami naczynia czekające na wstawienie do zmywarki nie spędzają mi snu z powiek.
        • carmelax Re: Terror porządku 24.10.11, 11:50
          Pewnie są tacy ... np pani na emeryturze , moze zając się bez problemu swoim domem i działką całodobowo i tylko tym jeśli ma na to ochotę. a jak już są dwie osoby na emeryturze to w ogóle rewelacja.
          ja zdaje sobie sprawę że teraz jest wszechobecny model kobiety cyborga , obiad na godzinę , w domu błysk , a ta pracuje swietnie wygląda i jeszcze jest zadowolona z życia ...
          Ja nie zamierzam wypruwać sobie żył , koncentruje sie na wybranych aktywnościach życiowych i nie należy do nich wieczne zabieganie ,gonitwa o perfekcyjną czystość w domu.Taka jestem kobietą.
          • aqua48 Re: Terror porządku 24.10.11, 16:46
            carmelax napisała:

            > Pewnie są tacy ... np pani na emeryturze , moze zając się bez problemu swoim do
            > mem i działką całodobowo i tylko tym jeśli ma na to ochotę. a jak już są dwie o
            > soby na emeryturze to w ogóle rewelacja.
            > ja zdaje sobie sprawę że teraz jest wszechobecny model kobiety cyborga , obiad
            > na godzinę , w domu błysk , a ta pracuje swietnie wygląda i jeszcze jest zadowo
            > lona z życia ...
            > Ja nie zamierzam wypruwać sobie żył , koncentruje sie na wybranych aktywnościac
            > h życiowych i nie należy do nich wieczne zabieganie ,gonitwa o perfekcyjną czy
            > stość w domu.Taka jestem kobietą.

            A teraz dokładnie to samo powiedz swojej mamie. W ten sam sposób. Stanowczo. I nie przyjmuj prezentów w postaci ściereczek i środków czystości. Powiedz, że mama zrobi z nich lepszy użytek. Nikt nie ma prawa robić komuś uwag na temat poziomu czystości w jego domu. No chyba, że sąsiadom śmierdzi, a zwały cuchnących śmieci wylewają się przy otwieraniu drzwi zewnętrznych.
        • kolpik124 Re: Terror porządku 24.10.11, 13:11
          Znaczy się naczynia myje pani co tydzień o ile wcześniej same nie wypełzną?
          • kura28 Re: Terror porządku 24.10.11, 14:25
            Nie, naczynia myje zmywarka, jak ja albo M się ruszymy i wyjmiemy umyte a włożymy do niej brudne. Czasem dwa razy dziennie a czasem co drugi dzień, jak nam się chce i jak jest potrzeba. A jak się nikomu nie chce, to sobie spokojnie stoją do kolejnego dnia. Jeszcze nigdy nie wypełzły.

            Ale ja już wcześniej w wątku o natręctwach pisałam że nie posiadam żadnych. Nie mam przymusu wieszania w określony sposób prania, ustawiania symetrycznie przedmiotów na półkach, czy zmywania każdej plamki z lustra albo kuchenki. Dziwią mnie zawsze buńczuczne deklaracje typu "nie zasnę jak jest niepozmywane".
            Przykładowo popołudnia mogę przeznaczyć na:
            -zrobienie i zjedzenie kolacji
            -posiedzenie w necie
            -film/ksiażka
            -angielski (lekcje 2* tyg + prace domowe)
            -pojechanie do CH i kupienie sobie fajnego ciucha
            -seks
            -inne przyjemności wink
            -porządki

            Porządki ZAWSZE wykonam jako ostatnie, często się też zdarzy, że wypadną z grafiku.
            Dla mnie niezrozumiałe jest, że są ludzie, którzy zaczną od sprzątania, mając tyle ciekawszych opcji do wyboru.
      • morgen_stern Re: Terror porządku 24.10.11, 11:51
        Sama jesteś brudas, intelektualny tongue_out
        Nie mam dzieci i wydawałoby się, że mam sporo czasu i mało obowiązków, jednakowoż po powrocie do domu w tygodniu o 19 szybkie odkurzenie mieszkania to szczyt moich wysiłków. Jeszcze mnie nie powaliło, zdecydowanie wolę odpocząć po pracy, niż spełniać czyjeś wygórowane wymagania higieniczne. Chcesz, to sobie sprzątaj na zdrowie, na szczęście ja nie muszę smile
        • aneta-skarpeta Re: Terror porządku 24.10.11, 15:45
          ja lubie sprzatac, gotowac, ale nie jestem tego niewolnica
          czesto mam balagan w domu

          dodatkowo przy mezu, ktory wraca pozno, a wychodzi wczesnie wiekszosc rzeczy jest na mojej glowie- fakt pomaga syn
          jednak jak nie pies traci siers, to krolik powyciaga paprochy z klatki, abo wkradnie sie na polke z sianem
          w nalepszym przypadku krolik z psem zrobią poscig po pokoju, roznosza wszedzie bobki i trocinybig_grin

          ale o bobki nie mam zalu, bo te zje ze smakiem piessuspicious

          w tygodniu czesto mam albo rozwieszone pranie, albo rozstawiony wielki koszt z prasowaniem, a to wzielam sie za porzadki szafy i stoja jakies worki to rozwiezienia po rodzinie, a to przywiozłam worek całkowicie zbednych mi recznikow od mamy i czekaja, az upiorę ( bo nie cierpie dymu papierosowego i mi sierdzą)

          tak mam czasem balagan, choc nie lubie zwyklego brudu

          aha odkurzamy codziennie i nic to nie daje, 24 h pozniej pies wytrzepie z siebie nieograniczone ilosci siersci, krolik narozsypuje trocin i jestesmy w punkcie wyjsciabig_grin- tylko syn alergik motywuje mnie, bo inaczej spalabym pod kołdrą z psiej siersciwink

          i oczywiscie niezapowiedziani goscie przychodza wlasnie wtedy gdy pies zrobi kupe na pol pokoju ( jako szczeniak), albo mam taki pie...o w kuchni ze takiego swiat nie widziałsmile

          a jak mam wysprzatane to nikt nie widzitongue_out
      • wbka1 Re: Terror porządku 25.10.11, 17:08
        Twoja wypowiedź brzmi bardzo pryncypialnie. Ja nigdy nie lubiłam sprzątać, a wokół wszystkie dziewczyny w rodzinie ''porządnickie'' nawet z przegięciem konserwowały powierzchnie płaskie, i
        owszem dochodziły do mnie nieprzyjemne komentarze w twoim stylu. Po wielu latach one pucują te same powierzchnie, które straciły na blasku i świeżości, ja natomiast w tamtym czasie byłam aktywna inaczej i dzisiaj, dzięki temu jestem już w innym miejscu, a sprzątać dalej nie lubię. Na szczęście nie muszę tego robić własnymi rękami.
    • paskudek1 Re: Terror porządku 24.10.11, 11:56
      nienawidze sprzątać, i nie kryję tego wcale. Sprzątam bo musze. Nie umiem i nie lubię tego robić. trzeba to posprzątam, odkurzę, pozmywam podłogi itp. Ale nie widze pododu żeby latc o domu ze ścierą, pucować itp. bez przerwy. Dom jest dla ludzi.
      • dorrit Re: Terror porządku 24.10.11, 13:06
        Ja jak paskudek wyzej - nie cierpie sprzatania, poza tym meczy mnie to. Do domu wracam po ok. 10-11 godzinach (caly etat plus dojazd). Codziennie sie brudzi podloga, bo psy zawsze zostawia slady lap wychodzac z tylnego ogrodka przez parter do frontu, aby wyjsc z ktoryms z nas na krotki spacer. Osoba do sprzatania przychodzi tylko raz na tydzien, wiecej nie moze ani i my nie mozemy finansowo. Dzieci dwojka, nie brudza, jedynie troche balagania. Maz tez balaganiarz. Nie sprzata, ale ogrod to jego odpowiedzialnosc. Rozne naprawy tez, jak sie trafia.
        Niestety, nie umiem odpoczac, jesli widze i wiem, ze jest brudno. Nie musi byc na blysk, nigdy zreszta nie jest, wystarcza jak jest zwyczajnie czysto i w miare porzadek. No i jakie mam wyjscie? Samo sie nie zrobi. Sprzatam, jesli daje rade - staram sie dawac rade...
      • foro-estupido Re: Terror porządku 24.10.11, 13:07
        ę jak w mieszkaniu jest posprzatne.Moja mama własnie jest zabiegana całymi dniami.Więc jak tylkoprzyjeżdżam zabieram się za porządki...Tak już mam.Ale nie oceniam ludzi przez pryzmat posprzątanego czy też nie mieszkania.
        Ale też bez przesady...Jak moja teściowa...Sama z teściem są w domu a ona w niedzielę 8rano już "walczy" z odkurzaczemwink
        Ooo własnie,to jest przykład osoby chorej na tle sprzataniawink
        • mamakasienki1 Re: Terror porządku 24.10.11, 13:21
          O matko, rzeczywiście terror.
          Mi teściowa też raz próbowała zwrócić uwagę na niesprzątanie. W głupiej sytuacji, pierwszy dzień po porodzie przyszła do szpitala i powiedziała, że za kuchenką miałam brud, popatrzyłam i zapytałam jak w 9 miesiącu ciąży miałabym kuchenkę odsuwać? Poza tym mam męża (w tamtym czasie nie pracował) który może takie rzeczy robić zdrowy chłop ma dwie ręce niech pomaga żonie. Widocznie tak wychowany.
          Chyba głupio jej było bo dała sobie spokój.
          Moja siostra ma manię sprzątania i układania, ale zawsze jej mówię, że z trójką dzieci, pracą, i obowiązkami domowymi to nie tak łatwo utrzymać porządek i chyba pojęła.
    • mynia_pynia Re: Terror porządku 24.10.11, 13:16
      Rozrzucone wczorajsze gazety, otworzona książka, brudne okno, trochę kurzu na półkach mi nie przeszkadza.
      Ale obsrany kibel, plamy na kaflach w łazience i grzyb na silikonie napawa mnie wstrętem i mam ochotę rzygnąć.
      W kuchni to samo, o ile nie przeszkadza mi wczorajszy garczek po ziemniakach to zafajdana kuchenka + gotująca się zupka jest nie do przyjęcia.
      • quark_xpress Re: Terror porządku 24.10.11, 17:24
        Kompletnie nie czaje Twojej hierarchii smile
        Brudne okno i kurz tak, plamy na kafelkach nie.
        Wczorajszy garnek ok, zafajdana kuchenka w trakcie uzytkowania nie? Ja zazwyczaj scieram kuchenke PO gotowaniu, nie wiem jak to zrobic w trakcie??
        Usuniecie grzyba na silikonie wymaga jednak wiecej czasu i wiekszego nakladu pracy niz przetarcie kurzu, dlatego moze jestem w stosunku do niego bardziej tolerancyjna jak u kogos dojrze...

        > Rozrzucone wczorajsze gazety, otworzona książka, brudne okno, trochę kurzu na p
        > ółkach mi nie przeszkadza.
        > Ale obsrany kibel, plamy na kaflach w łazience i grzyb na silikonie napawa mnie
        > wstrętem i mam ochotę rzygnąć.
        > W kuchni to samo, o ile nie przeszkadza mi wczorajszy garczek po ziemniakach to
        > zafajdana kuchenka + gotująca się zupka jest nie do przyjęcia.
        • dziennik-niecodziennik Re: Terror porządku 24.10.11, 23:15
          > Wczorajszy garnek ok, zafajdana kuchenka w trakcie uzytkowania nie? Ja zazwycza
          > j scieram kuchenke PO gotowaniu, nie wiem jak to zrobic w trakcie??

          skontaktowałabym Cię z moją mamą, wytłumaczyłaby Ci bardzo dokładnie, to jej najzpełniej standardowe postępowanie - sprzątanie kuchenki podczas gotowania big_grin
    • izabellaz1 Re: Terror porządku 24.10.11, 13:17
      carmelax napisała:

      > nie mam czasu utrzymywać błysku w mieszkaniu , bo to wymaga sporej koncentracji.

      Dla mnie sporej koncentracji wymaga nie dostrzeganie ew. bałaganu w mieszkaniu wink

      > Dom ma byc dla mnie , chce w nim odpoczywać

      U mnie problem polega na tym, że nie umiem odpocząć w mieszkaniu, w którym jest brud i bałagan. Organicznie tego nie cierpię. Podnosi mi się poziom irytacji, robię się rozdrażniona, zmęczona. Fizycznie źle znoszę taki stan otoczenia.
      • paskudek1 Re: Terror porządku 24.10.11, 13:24
        zależy co rozumiemy jako brud i bałagan. Moja treściowa jest kochana osobą ale jest też maniaczką sprzątania i podobna manię ma jej córka a moja szwagierka smile Przy którejś wizycie jak jeszcze szwagierka mieszkała z rodzicami na widok źle położonych zegarków i biżuterii (źle czyli nie na tej półce) oznajmiła "co za burdel" smile. Takim samym bałaganem była pusta szklanka po picu na nic nie zabrana z samego rana do kuchni.
        • izabellaz1 Re: Terror porządku 24.10.11, 13:28
          Nie nie, nie mówimy o pedantyzmie wink
        • redheadfreaq Re: Terror porządku 24.10.11, 21:36
          Rozróżnijmy dwie rzeczy - syf: lepiąca się podłoga, kwitnące życiem kubki po herbacie, stos wykształcających inteligencję naczyń w zlewie, a bałagan: papiery na biurku, stosik ubrań, których nie ma kiedy pochować, jakaś zażenowana swą nieświeżością skarpetka wciśnięta pod kanapę, poplątane kable.

          Tego pierwszego nie zdzierżę i aż mnie rzuca, ale choć nienawidzę (organicznie), to staram się zmywać na bieżąco, wycieram, co się rozleje, czy upaćka. Do brudnej wanny nie wejdę, choćby mi ktoś pistolet do głowy przystawił.

          Ale błagam - w pracy spędzam czasem i 12 godzin dziennie i ostatnie o czym marzę, to sprzątanie po powrocie, żeby wszystko było w kupkach, choć czasem mnie drażni rozmemłane łóżko, czy biurkowy armageddon.

          Moim zdaniem mieszkanie jest do mieszkania, a nie do pucowania w każdej wolnej chwili. Lubię czystość i porządek, ale normalny, a nie wymuszony pracą ponad siły, czas i możliwości.
          • dziennik-niecodziennik Re: Terror porządku 24.10.11, 23:17
            > Rozróżnijmy dwie rzeczy - syf: lepiąca się podłoga, kwitnące życiem kubki po he
            > rbacie, stos wykształcających inteligencję naczyń w zlewie, a bałagan: papiery
            > na biurku, stosik ubrań, których nie ma kiedy pochować, jakaś zażenowana swą ni
            > eświeżością skarpetka wciśnięta pod kanapę, poplątane kable.

            tylko widzisz, np u mnie jest tak że JA popieram Twoje rozróżnienie (bałagan OK, brud NIE-OK), a dla mojej mamy to to samo big_grin
            nieraz juz bylo tak ze wchodzila do mnie do posprzątanego salonu i oznajmiała "Jezu jak Ty masz brudno, czy to pranie tak sie tu musi walac, przeciez to sie niszczy!"...
      • kolpik124 zaraz, zaraz 24.10.11, 13:26
        Ja zwykle dyskusja prowadzi do absurdów. Nauczmy rozrozniać się sprzątnięty dom, w którym w zlewie nie stoją lepiące się tygodniowe garnki, w kątach nie leżą koty kurzu, a na stole nie ma miesięcznej zaschniętej plamy po soku, a dom potraktowany hipersprzątaniem i lizaniem każdego zakamarka.

        Wiekszość od razu utożsamia sprzątanie z ta drugą opcją. Coż ja tam wolę przelecieć odkurzaczem kiedy czuję ze buty w holu trzeszczą mi na piachu naniesionym przez dzieciaki, nie czekam też aby pani do sprzątania umyła mi talerz po kanapkach czy cieście.
    • mamameg Re: Terror porządku 24.10.11, 13:27
      Wiesz co, mogę ci powiedzieć co jest Twoim problemem, bo sama mam podobny. Nie czystość czy brud w Twoim mieszkaniu, to Twoja sprawa co jest dla Ciebie ważne a co mniej ważne. Tylko t,o że nadmiernie się przejmujesz tym co mówi Twoja mama i tym, że zabiegasz o jej aprobatę. Nie jesteś jej klonem, tylko odrębną osobą i masz prawo żyć tak jak chcesz. Mamy nie zmienisz, możesz tylko zmienić swoje podejście do tego co ona mówi. Albo pucować mieszkanie przed każdą jej wizytą, jak wolisz. Ale podejrzewam, że wtedy powie Ci że za mało dzieckiem się zajmujesz albo gotujesz źle.
    • woman-in-the-city Re: Terror porządku 24.10.11, 13:28
      Jako osoba pedantyczna lubię porzadek i wysprzatane mieszkanie. Tylko tak mogę wypoczać po całym dniu bieganiny. Ale nigdy nie zdarzyło mi się nikogo pouczac i nawracać na drogę czystosi. Stosuję zasadę -" Wolnoć Tomku w swoim domku."
      • verdana Re: Terror porządku 24.10.11, 15:56
        Jestem bałaganiara, w domu jest zdecydowanie nie posprzatane. Nie umiem sprzatać, umiem gotowaćsmile
        Moja mama też jest bałaganiara, nieco mniejsza wszkaze. Pewnego dnia przyszła do nas i powiedziała "Wiesz, mogłabys jednak czasem sprzatnąć".
        Na co powiedziałam "Wiesz, jak mam dwie posady i męża. Dlaczego to ja mam sprzatać? Dlaczego nie masz pretensji do mojego męża, że jest bałagan?". Na co matka się zreflektowała i przyznała mi rację.
    • mary_lu Re: Terror porządku 24.10.11, 20:43
      Ciekawe, co by moja mama napisała po mojej wczorajszej wizycie.

      Moi rodzice, oraz dwójka dzieci, które jeszcze z nimi mieszkają, giną w syfie. Z roku na rok jest coraz gorzej. Mają wielki, piękny dom, w którym już się brzydzę przebywać. Ostatnio nie było mnie kilka miesięcy, mama robiła remonty i urządzała na nowo niektóre pomieszczenia. Miałam nadzieję, że przy okazji coś sprzątną. Wręcz przeciwnie, narósł taki burdel, że nawet już bym nie wiedziała, jak zacząć sprzątanie.

      Jeszcze niedawno śmiałam się, że napiszę do TVN i zaproponuję im stworzenie polskiej wersji Anthei Turner, pierwszy odcinek miks z Jerrym Springerem, bo u moich rodziców w domu. Ale teraz już mają wnętrze na "Kolekcjomanię", nie "Perfekcyjną panią domu".

      Tak, to nie moja sprawa, ich dom, ich życie. Na argumenty werbalne moja mama wygrywa w przedbiegach - nie wolno się wtracać, zwłaszcza złośliwie, ona ma swoje życie, nie będzie niewolnicą własnego domu. Według niej jest tylko lekki rozgardiasz, normalniejszy, niż moje wylizane kąty. Tylko, że jak ktoś obcy do nich wchodzi, to oczy wychodzą mu z orbit na widok syfu. A ja już sama nie wiem, na co dokładnie jestem wściekła, a czego się boję.
    • lonely.stoner Re: Terror porządku 24.10.11, 21:26
      ja zauwazylam ze dosc sporo moich kolezanek z Polski ma jakas nerwice natrectw chyba z tym sprzataniem i porzadkami. W sensie- wszystko musi byc na blysk, odkurzone za szafkami kuchennymi, itp. wariactwa. Rozumiem robic to traz na pol roku ale nie co tydzien.
      U mnie w domu jakby przyszlo do takiej inspekcji to by pewnie wlosy deba stanely co niektorym smile
    • broceliande Re: Terror porządku 24.10.11, 21:30
      Ja mam taką teściową.
      Czasem mówię, że wolę sobie poczytać niż pucować, a czasem (jak znajdzie pajęczynę), to bezczelnie, że nie chciałam jej rozczarować.
    • edelstein Re: Terror porządku 24.10.11, 22:10
      Nikt mnie nie terroryzuje,bo w domu mam czysto,nawet moja mama pedantka nie powiedziala slowka,ze cos brudne jest.Tak wiem,niektorym moje gruntowne porzadki co 3miesiace sa nie do pomyslenia,ale ja lubie czystosc,nie umiem wypoczywac w syfie.Najbardziej lubie siedziec wieczorem i wdychac zapach rozwieszonego prania,specjalnie sobie wstawiam suszarke do pokoju dziennego.
      • kura28 Re: Terror porządku 24.10.11, 22:55
        > ,specjalnie sobie wstawiam suszarke do pokoju dziennego.

        Przez chwilę miałam nie wiem czemu wizję ryczącej suszarki elektrycznej w pokoju wink
        • marminia Re: Terror porządku 24.10.11, 23:14
          Jestem wzrokowcem i węchowcem. Nienawidzę sprzątać, ale przeszkadza mi jak w domu mam bałagan. Niecierpię też zakurzonych gratów, po prostu mam wrażenie, że wszystko wtedy śmierdzi. Sprzątam na bieżąco, zajmuje mi to mniej więcej godzinę dziennie (mój patent - minimum durnostojek, co się da pochowane w szafach), dwa razy do roku wielkie porządki. Jasne, że są dni gdy nic mi się nie chce i zalegam na kanapie z książką pośród talerzy z popcornem i filiżankami z herbatą, ale po takim dniu przywracam szybko porządek. Natomiast od dziecka mam bałagan w biurku i w komodzie z bielizną. I tego już chyba nie zmienięwink
    • chusteczka4 Re: Terror porządku 25.10.11, 09:01
      Mam tak samo z moją mamą
      • carmelax Re: Terror porządku 25.10.11, 11:41
        Oczywiście jak większość kobiet nie lubie bałaganu i źle sie w nim czuje natomiast mam wrażenie że na pewnym etapie życia kiedy mieszkasz z większa liczbą ludzi , malymi dziećmi , zwierzętami ,jesli nie masz osoby która by o to specjalnie zadbała np. za pieniądze to albo jestes na niego skazana albo musiałabyś wciąż porządkować i sprzątać. Mnie to zniechęca najbardziej , poświęce kilka godzin na wypucowanie i zazwyczaj efekt czystego wysprzątanego mieszkania mam przez chwilę wieczorem. Za chwile dom wygląda podobnie.
    • guderianka Re: Terror porządku 25.10.11, 17:19
      Matka ma ewidentnie coś z głową. Nie przejmuj się i stanowczo powiedz, że to TWÓJ dom a jak się jej nie podoba to niech nie przychodzi.
      Moja mama uskuteczniała terror porządowy gdy byłam dzieckiem i nastolatką, również gdy jako dorosła mieszkałam jeszcze razem z nią. Masakra wink Ale ma o tyle kultury i szacunku do mnie, że nigdy ani slowem nie zająknęla się nt porządku cz jego braku w moim domu. Bardzo ją za to cenię wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka