olena.s
01.11.11, 05:54
To ja wam powiem, jak było u nas
Mieszkamy na zamkniętym osiedlu, mocno mieszanym: są Arabowie rozmaici, są Europekczycy i Amerykanie.
Arabowie nie obchodzą Halloween, a wręcz wielu z nich (zwłaszcza wahabici) też uważają je za grzech (acz z innych powodów - jednym z nich jest są nawiązania do chrześcijańsrwa, ha, ha). Kościół katolicki lokalny za to nie czepia sie w ogóle.
U nas więc jedna dobra amerykańska dusza na 10 dni przed faktem powieliła i rozniosła po całym osiedlu informację, że kto chce uczestniczyć ma się zgłosić z liczbą dzieci (można było też ściągnąć np. kolegów z klasy), a swój dom oznakować.
Sciągnęło 150 dzieci! I około 50 domów uczestniczyło w zabawie.
Najpierw była zbiórka, konkurs przebrań i jakieś opowieści, a potem dzieciaki pooooooszły.
Mieli wielką frajdę, a dzięki oznakowaniu domów nikt niechętny nie był niepokojony.
Bardzo udane Halloween.