Był ostatnio wątek o czapkach i sporo dziewczyn napisało, że je lubi. Chciałam zapytać, jak sobie radzicie z fryzurą spod czapki? Problemu nie ma, jak ktoś nosi włosy związane lub ma bardzo krótkie. Ale co zrobić, jeżeli ma się włosy mniej więcej do ramion i nosi je rozpuszczone, jak ja? Do tej pory nosiłam kaptury, ale lata lecą i łeb marznie, czas zakładać czapkę. Włosy układam rano, a po podróży do pracy zdejmuję czapkę i co ukazuję współpracownikom? Smętnie przylizane, elektryzujące się włoski, zamiast fryzury. Liczę na rady