Dodaj do ulubionych

śpisz z dzieckiem w łóżku...

18.11.11, 19:57
www.tvn24.pl/-1,1724809,0,1,spisz-z-dzieckiem-w-lozku-zabijasz-je,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 19:58
      buhahahaaaaaaaaaaaaaaa
      • mamameg Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 20.11.11, 13:12
        Szczerze to sobie nie wyobrażam jak można nie czuć, że się obracając położyłam na dziecku. Musiałabym być chyba naćpana albo totalnie pijana. A co do kołder, to moje dzieci od urodzenia skopują z siebie wszelkie nakrycia, po prostu cieplejsze piżamki czy śpioszki ubierałam jak w mieszkaniu było chłodno.
    • aqua48 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:01
      Co za bzdury. Zaczęłam spać z niemowlakiem w momencie jak wstając do niego, karmiąc i usypiając na fotelu przysnęłam i dziecko o mało nie wypadło mi z rąk. A jeszcze położna powiedziała mi, że dzieci od zawsze spały z rodzicami i ludzkość jakoś przez to nie wyginęła, wręcz przeciwnie, takie dzieci są spokojniejsze.
    • kawka74 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:04
      Że też jeszcze ludzkość nie wyginęła, nieprawdopodobne.
      • kawka74 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:10
        BTW może reklamy powinny dotyczyć podstawowych zasad bezpieczeństwa? Nie śpi się z dzieckiem, jeśli się piło alkohol - taki przykład pierwszy z brzegu? Skoro Amerykanie to tacy idioci, że nie wiedzą, że gorącym napojem można się oparzyć, to może i takie rzeczy trzeba im wyłuszczyć?
        • pamplemousse1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 23:39
          podpisuję się pod tym. Albo biorą za dużo środków nasennych- efekt może być podobny.
        • w_miare_obyczajnaa kawka74 - o oparzeniu kawą w Mc Donald 19.11.11, 21:25
          Do Twojej i innych wiadomości:

          www.wykop.pl/link/924883/wiekszosc-z-nas-slyszala-o-kobiecie-ktora-wygrala-pare-mln-od-mcdonalda/
          zobacz sobie jak wyglądało to oparzenie, proponuje odpalić filmik, proszę w czasie wyświetlania nie jeść ani ni planować obróbki cieplnej mięsa.
          • kawka74 Re: kawka74 - o oparzeniu kawą w Mc Donald 19.11.11, 21:48
            A co ma do tego wygląd oparzenia? Gdyby okazało się, że oblał ją pracownik Mc, to co innego - Stella Liebeck oblała się sama, własnoręcznie, osobiście, napojem, który jest z natury swojej gorący.
    • sueellen Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:07
      Moja młoda spała w kołysce "przyklejonej" do naszego lóżka aż z niej wyrosla czyli około 6m życia, potem spała w lóżeczku. Od kilku miesięcy śpi ze mną, tatuś zostal oddelegowany do duzego pokoju. Dlaczego? Bo za bardzo lubi oglądać filmy wieczorem w łóżku, a uznałam, że dla młodej to niezdrowe. Walczyłam, walczyłam, az w końcu się wyprowadził. Przenosi się jak się obudzi - nad ranem najczęściej. A, - śpie z młodą by mieć sie do kogo przytulić, a takie ciałeńko jest delikatne, milutkie i mięciutkie, a i ona lubi spać ze mną.
      • mamakasienki1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:14
        Zdarza się, że mała obudzi się w nocy, biorę ją do karmienia i do rana zostaje u nas, nie wyobrażam sobie siedzenia w fotelu i karmienia w takiej pozycji, na bank bym usnęła. To by było bardziej niebezpieczne dla niej.
    • edelstein Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:11
      Padlam.Ja nie sypiam z moim dzieckiem,bo to jest straszliwie meczace,jestem wtedy w polsnie i budze sie na nalzejszy szmerek.Niestety moje dziecko od czasu do czasu ma przyplyw milosci,przychodzi ze swoja poduszka i koldra i mowi “mama kuscheln“i wtedy wiem,ze rano bede niewyspana choc fajnie sie jest do malego cialka przytulic i wdychac jego dziecy zapach.Nie wiem co trzeba robic,by wlasne dziecko zmiazdzyc czy udusic przez sen.Praktycznie wszystkie ssaki spia z mlodymi,nie zauwazylam jakis deficytow w faunie,a ludzi na swiecie co raz to wiecej.
      • sanrio OT edelstein 18.11.11, 20:53
        Twoje dziecko nie mówi po polsku? Parę razy już opowiadałaś o nim/niej w kontekście tego co powiedziało i było to zawsze w j.niemieckim. Ciekawa jestem tylko, nie doszukuj się złośliwości.
        • cygarietka Re: OT edelstein 18.11.11, 21:00
          Co Ty sanrio nie znasz się, to taka wyższość, że dziecko zagraniczne;D
        • edelstein Re: OT edelstein 19.11.11, 11:10
          Moj syn rozumie polski,ale mowi praktycznie wylacznie po niemiecku,bo po niemiecku mowi sie w domu.Oprocz mnie nikt nie zna polskiego.
          • sokhna Re: OT edelstein 19.11.11, 13:52
            U nas tez mowi sie po niemiecku i jestem jedyna osoba polskojezyczna, mala swietnie rozumie i mowi po polsku, ale faktem jest, ze przebywajac tyle czasu w przedszkolu po prostu automatycznie nasuwa sie ten jezyk i tez czesto zwraca sie do mnie po niemiecku. Dopiero po chwili jak "zaskoczy" to mowi dalej po polsku. Druga sprawa jest to, ze niemiecki jest sporo latwiejszy od polskiego.
          • cygarietka Re: OT edelstein 19.11.11, 18:07
            No ok. ale emama to nie Niemcy i można napisać po polsku co powiedział syn
            • edelstein Re: OT edelstein 19.11.11, 20:42
              Nie mam obowiazku tlumaczenia na polski niczego co mowi moj syn.Kto zna jezyk to wie,kto ciekawy to zajrzy do internetowego slownika,a komu to lata,to lata.Wole cytowac oryginalne wypowiedzi niz wtracac tu co piec slow obce wyrazenie tak jak robia niektorzy.
          • sanrio Re: OT edelstein 20.11.11, 10:26
            aaaaasmile
            a nie masz czasem takiego poczucia żalu, że Twój ojczysty język mały będzie kaleczyć? Chyba, żeś osiadała w DE już od wieków i nie zależy Tobie. Ja mam większość rodziny właśnie na waszych terenachsmile, fakt, że mówi się w domu po polsku, ale dzieci urodzone i wyrosłe wśród Niemców. Jest jedna dziewczynka, która ani słowa po polsku bo mama jest Niemką no i ogólnie trochę się nad tym ubolewa. Ja się z małą już nie dogadam i moja córka też nie, a to bliskie kuzynki.
            • edelstein Re: OT edelstein 20.11.11, 10:43
              Na razie nie mysle o tym,bo moj syn dopiero jakos od 3,4miesiecy jako tako mowi,wiec ma jeszcze sporo czasu nauczyc sie polskiego.Poza tym nawet jesli nie zalapie jezyka polskiego to nie wpadne w czarna rozpacz.Poczekamy,zobaczymy.
      • landora Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 02:03
        U ssaków zdarza się, że mata zgniecie młode. Bywają takie przypadki np. w ogrodach zoologicznych.
        U ludzi... to pewnie zależy, jaki kto ma sen. Ja bym się bała, śpię twardo i się wiercę przez sen. Dziecko będzie spać w swoim łóżeczku. Ale jeśli ktoś śpi jak zając, to czemu nie?
    • nanuk24 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:17
      A taak. juz mnie na porodowce poinstruowali, czego mi robic nie mozna dla bezpieczenstwa dziecka. Doszlam do wniosku, ze najbezpieczniej jest dziecka w ogole nie miectongue_out
      Juz w Illinois jest zakaz sprzedazy crib bumpers(tej oslonki na szczebelki)
      • czarnaalineczka Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:35
        > Juz w Illinois jest zakaz sprzedazy crib bumpers(tej oslonki na szczebelki)


        yyyy dlaczego ????
        • nanuk24 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:40
          Poniewaz zespol pediatrow doszedl do wniosku, ze szczebelki sa jedna z wielu przyczyn smierci lozeczkowej.
          • nanuk24 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:40
            ze szczebelki

            tfu! oslonki na szczebelkiwink
            • kropkacom Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:46
              Że niby dziecko może się udusić?
              • nanuk24 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:55
                tak. Wystarczy, ze niemowle lub noworodek wtuli sie do tej oslonki i juz nie ma jak oddychac.
                • czarnaalineczka Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 21:01
                  a jak sie wtuli w materacyk albo w kolderke kocyk pieluche?
                  chyba najlepiej dziecko w siatce pod sufitem trzymactongue_out
                  • nanuk24 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 21:11
                    No wlasnie, rzecz w tym, ze kolderek, pieluszek, poduszeczek nie wolno nam - matkom w Ameryce - trzymac w lozeczkutongue_out Zamiast kolderki, nalezy uzywac spiworka, poduszki sa zabronione. I zmienily sie tez zalecenia co do ukladania dziecka do snu. wczesniej, bili na alarm, by na brzuchu dziecko nie klasc, a ostatnio bedac w szpitalu, sie dowiedzialam, ze na boku tez nie mozna(tylko nikt mi nie chcail sensownie wytlumaczyc, dlaczego?). Dziecko klasc tylko na plecach, po wczesniejszym odbiciu po karmieniu.

                    Zas - moja prywatna dygresja - kwestie kocykow/kolderek/i innych szmatek rozumiem bardzo, gdy moje starsze dziecko stalo sie ich ofiara - dzisiaj, gdyby nie sprzyjajace okolicznosci - dziecka nie miala.
                    • jowita771 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 12:34
                      > do snu. wczesniej, bili na alarm, by na brzuchu dziecko nie klasc, a ostatnio b
                      > edac w szpitalu, sie dowiedzialam, ze na boku tez nie mozna

                      Mojej starszej się ulewało, nawet, jak porządnie beknęła po jedzeniu. Jakby spała na wznak, to ktoś musiałby czuwać bez przerwy, żeby się nie zadławiła.
                      • sotto_voce Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 13:22
                        A to Wy nie wiecie? Dziecko nie powinno spać na plecach (zadławienie murowane), na boku (jak nie śmierć łóżeczkowa to dysplazja stawów biodrowych), a tym bardziej na brzuchu (śmierć łóżeczkowa na bank). Uczmy swe dzieci zatem lewitacji w pozycji bocznej ustalonej!
                        Nie wolno również brać dziecka do łóżka rodziców (vide artykuł), a także odkładać go do jego własnego łóżeczka (zanik więzi, zimna matka).
                        We wczesnym dzieciństwie mojego starszego dziecka odwiedziłam jednym cięgiem 3 specjalistów: pediatrę, neurologa dziecięcego i ortopedę dziecięcego. I zadałam im to samo pytanie: jaka pozycja do snu jest optymalna. Jak łatwo się domyślić, padły 3 różne (ale za to uzasadnione naukowo) odpowiedzismile

                        A jeśli chodzi o te badania wskazujące, że spanie w łóżku rodziców jest czynnikiem ryzyka śmierci łóżeczkowej to już ładnych parę lat temu czytałam, że ich metodologia była nie teges. Po prostu dzieci niemające swoich łóżeczek i zawsze śpiące z rodzicami to były dzieci rodziców mało dbających, palących, pijących alkohol i przyjmujących różne prochy w czasie opiekowania się dzieckiem.
                  • claudel6 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 00:57
                    na takich pasach wink
    • kropkacom Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 20:48
      Kto ich tam wie. Może oni zawsze wstawieni się kładą. Wtedy to nabiera sensu...
    • cygarietka Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 21:04
      Wszystkie tu tak gadają, też kiedyś myślałam, że takie spanie z dzieckiem bezpieczne jest, no bo co niby może się stać. Do czasu, aż pewnego razu obudziłam się, a moja 3 miesięczna córka była cała nakryta kołdrą.
      • kozica111 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 21:12
        Można się śmiać, kpić - sama osobiście znam przypadki gdy dziecko zostało niechcący w nocy nakryte pościelą i mało brakowało.
        • eliszka25 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 22:53
          hm, moze i kampania szokujaca, ale nie trzeba byc pijanym czy nacpanym, zeby zasnac snem kamiennym. moj teraz 2-latek byl straszliwym placzkiem gdzies do ok. 6 miesiecy. pozniej plakal nieco mniej. mam w domu jeszcze 3 lata starszego synka i on ten placz brata odreagowywal tak, ze robil wszystko dokladnie odwrotnie niz mowilam. dali mi w kosc strasznie, dnie byly koszmarne, a noce nielepsze, bo maly do tej pory kiepsko spi. zdarzylo mi sie kilka razy zasnac tak mocno, ze nie slyszalam, jak maly placze, choc lezal obok. nie w naszym lozku, ale w naszym pokoju. a gdybym tak podczas takiego snu miala go w lozku i np. koldra nakryla? w zyciu bym sie nie obudzila.

          raz sasiadka mi tez opowiadala, jak to o maly wlos wlasnego syna nie udusila, bo wzieli go w nocy do lozka, zasneli i ona sie w nocy obudzila, kiedy przytulila sie do czegos przez koldre i cos ja obudzilo. myslala, ze przytula sie do meza, a tam pod ta koldra lezal jej kilkumiesieczny synek. na szczescie jeszcze zyl, ale niewiele brakowalo.

          poza tym nie trzeba dziecka osobiscie przez sen przygniesc czy udusic. w lozku rodzicow jest wielka, strasznie ciezka jak dla takiego malenstwa koldra, ogromne w porownaniu z nim poduszki i dziecko samo moze sie tak zamotac, ze po prostu nawet pisnac nie zdazy.

          ogolnie nie jestem zwolenniczka spania z dzieckiem, bo przede wszystkim ja sie mecze i jestem rano niewyspana.
          • nanuk24 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 01:44
            Mnie sie tez zdarzylo, ze nie slyszalam placzu czteromiesieczniaka. Maz mnie nawet nie dal rady obudzic(nie pilam i nie cpalam:-p).
      • 18_lipcowa1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 09:10
        . Do czasu, aż pewnego razu obudziłam si
        > ę, a moja 3 miesięczna córka była cała nakryta kołdrą.



        moja była wiele razy nakryta i co
        • cygarietka Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 18:11
          do lipcowej
          To spróbuj i napisz czy fajnie się oddycha?
          • 18_lipcowa1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 21.11.11, 15:28
            cygarietka napisała:

            > do lipcowej
            > To spróbuj i napisz czy fajnie się oddycha?



            czas sie leczyc
            • cygarietka Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 21.11.11, 16:53
              Już dawno tak o Tobie myślałambig_grin
    • an_ni Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 18.11.11, 23:54
      nigdy nie przewracacie sie gwaltownie podczas snu, nie zmieniacie pozycji, nie krecicie sie??
      wystarczy obrocic sie i zmachnac reka albo co gorzej noga ...
      • tobisia13 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 00:17
        Kampania drastyczna ale jestem podobnego zdania.Ja balam sie spac z moim synkiem gdy byl maly.Dlatego przez pierwsze miesiace wlasciwie nie spalam ale wlasnie dlatego,ze bylam taka zmeczona bo byl ten strach,ze cos sie stanie.Bralismy go do lozka ale ja juz nie zamknelam oka.Dopiero gdy umial sie obracac i byl w miare mobilny,to dopiero moglam spokojnie spac.Nawet dzis,a syn ma 2l.9m. a jestem przewrazliwiona.Fajnie jest sie poprzytulac i gdy maly zasypia,to maz go przenosi do jego lozka.Wszyscy na tym korzystamy bo przyznam,ze jak nam sie przysnie,to rano z lozka wstac nie moge.Syn rzuca sie strasznie i rozpycha i taka nocka zamienia sie w koszmar.
        • azjaodkuchni Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 02:54
          Spałam z moim dzieckiem w łóżku jak było małe... Nie wiem że mogłam zrobić mu krzywdę gdyby dziecko nie spało z nami przez 2 lata chyba bym nie spała wcale bo dziecko ciągle jadło przez sen.
      • kawka74 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 08:54
        Jeśli chodzi o gwałtowne ruchy i zamachy, to prędzej ja doznam krzywdy od mojego dziecka, niż ono ode mnie ;p
      • 18_lipcowa1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 09:10
        an_ni napisała:

        > nigdy nie przewracacie sie gwaltownie podczas snu, nie zmieniacie pozycji, nie
        > krecicie sie??
        > wystarczy obrocic sie i zmachnac reka albo co gorzej noga ...


        No wyobraz sobie ze nie. Ani ja ani mąz.
        • angazetka Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 10:27
          To chyba jesteście jedyni na świecie.
          • sylki Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 10:44
            Nie są jedyni, mój mąż i ja też nie rzucamy rękoma i nogami podczas snu.
            Jedynym zagrożeniem dla mojego dziecka była kołdra, w związku z czym dziecko spało na wysokości naszych głów. Nie było szans by je nakryć kołdrą smile
            I tak spi z nami już 3 dziecko, pozostała dwójka o dziwo przeżyła
            • 18_lipcowa1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 12:57
              sylki napisała:

              > Nie są jedyni, mój mąż i ja też nie rzucamy rękoma i nogami podczas snu.
              > Jedynym zagrożeniem dla mojego dziecka była kołdra, w związku z czym dziecko sp
              > ało na wysokości naszych głów. Nie było szans by je nakryć kołdrą smile
              > I tak spi z nami już 3 dziecko, pozostała dwójka o dziwo przeżyła

              Tez mnie dziwi jakies rzucanie sie.
              Pytalam nawet innych ale nikt sie nie rzuca.
              • cygarietka Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 18:14
                nie wiesz czy się rzucasz w czasie snu , bo...śpisz
                • sylki Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 21:17
                  hahaha, no ale mój mąż wie big_grin, więc nie rzucam się i to samo tyczy się mojego męża.
          • kawka74 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 13:02
            Jak już napisałam, prędzej moje dziecko zrobi nam krzywdę rzucając się, machając rękami i wierzgając, niż my jemu. To ono skocznie śpi, nie my.
            Także jest nas całkiem sporo wink
    • moofka Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 08:03
      lol
      moze ktos taką akcje do dzieci skieruje?
      upiory kosciste, przez sen kopiace i w poprzek lozka spiace
      oszczedzcie starych tongue_out
      • kawka74 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 08:28
        Powieszę taki plakat mojej córce nad jej łóżeczkiem ;p
    • 18_lipcowa1 mega wygoda 19.11.11, 08:50
      u nas spanie z dzieckiem podczas karmienia to był hicior
      byłam wyspana, dziecko spokojne
      rewelacja
      i jak juz mogła spac sama to sie jej długo pozbyc nie chcielismy,owszem miała łożeczko ale mało tam spała

      i wbrew bajkom o tym ze by spała z nami do 10 rz
      mając 2 latka, dostała swoje poważne łozko
      i spi tam
      a nad ranem tupta do nas
      z czego bardzo sie ciesze
      bo jak ktos napisał to jest mega przyjemnosc spac z pachnacym i mieciutkim dzieckiem
      i widziec buzke usmiechnieta jak sie oczy twiera
    • ridibunda A ja znałam kobietę 19.11.11, 08:59
      która przez sen udusiła własne dziecko. Piszę znałam, bo to było dawno, kobieta już nie żyje pewno ze 20 lat. Moja koleżanka również jako dziecko przeżyła coś takiego, jej matka, znana mi bardzo dobrze, przysnęła przy karmieniu i pierś zatkała dziecko buzię - dobrze, że tato jeszcze nie spał i zauważył, że coś się złego dzieje.
      U nas na cmentarzu jest też grób dziecka, które śpiąc na poduszkach wtuliło się w nie i nie umiejąc się odwrócić, udusiło się.
      Ta kampania wcale nie jest taka głupia, jak uważacie.
      • 18_lipcowa1 aaaaaa 19.11.11, 09:08
        buahahahhhaa a ja widziałam yeti
        • ridibunda Re: aaaaaa 19.11.11, 09:15
          O, to ciekawe.
          Chcesz o tym z kimś porozmawiać?? wink
          • cygarietka Re: aaaaaa 19.11.11, 18:18
            Też uważam, że kampania nie jest głupia, powiem więcej POPIERAM! I jak najbardziej jestem za drastycznym przekazem, inny nie działają.
            A niektórym babom przydałoby się chociaż kilka kropli oleju do głowy
            • aneta-skarpeta Re: aaaaaa 20.11.11, 01:02
              a wiesz jakie są statystyki smierci lozeczkowej gdy dziecko spi samo?

              polowa smierci lozeczkowych, w PL 160 rocznie moznaby uniknac gdyby dziecko spalo w tym samym pokoju

              bardziej zagrozone są chlopcy mlodych smaotnych matek - jakos to zbadaliwink i raptem polowa z wszystkim przypadkow spowodowana byla w wspolnym lozku rodzinnym
      • kawka74 Re: A ja znałam kobietę 19.11.11, 09:20
        grób dziecka, które śpiąc na poduszkach wtuliło się
        > w nie i nie umiejąc się odwrócić, udusiło się.

        Kto kładzie na poduszkach dziecko, które umie przewrócić się na brzuch, ale nie umie wrócić do leżenia na boku albo na plecach?
        • aneta-skarpeta Re: A ja znałam kobietę 19.11.11, 17:28
          jeszcze takie z pierzem jak u prababci
      • aneta-skarpeta Re: A ja znałam kobietę 19.11.11, 17:24
        ja bym zrobila jeszcze kampanię zeby nie zostawiac mężów z ich dziecmi, bo wiekszosc pedofiliskich aktów przmeocy dzieje sie w domu

        tongue_out

        ja radze odrobine zdrowego rozsądku

        dzieci tez umierają w ten sposob spiac samemu

        natomiast nie umiem sobie wyobrazic zbey polozyc sie tak zeby udusic dziecko

        pewnie ludzie, ktorzy tak czynią spadają z łózek w nocy, bo nie wiedzą co sie z nimi dzieje

        inaczej nie umiem sobie tego wyjasnic
    • przeciwcialo Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 09:00
      Moja trójka przezyła chyba w cudowny sposób, do 3 urodzin kazde dziecko spało z nami.
      • 18_lipcowa1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 09:11
        przeciwcialo napisała:

        > Moja trójka przezyła chyba w cudowny sposób, do 3 urodzin kazde dziecko spało z
        > nami.


        jak to mozliwe??????????????
        • aneta-skarpeta Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 17:29
          ja to sie zastanawiam jak przez tyle lat mąż mnie w czasie snu nie udusił, bo w sumie jakby sie na mnie polozyl to by mogl;D
    • attiya Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 09:10
      czyżby spadła sprzedaż łóżek i pościeli dla dzieci?
    • kawka74 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 09:16
      Reasumując - problemem jest po prostu nieznajomość zasad spania z dzieckiem i to chyba powinno być przedmiotem kampanii, a nie straszenie tasakiem.
      • kasia123_dwa Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 11:34
        Moja córcia 3 latka śpi ze mną jak jest chora.
        Ale nie obawiam się że się nakryje kołdrą całą, bo od maluszka śpi odkryta, dlatego zawsze to ja marznę a ona nigdy.
        Efekt taki ze ubieramy ja cieplej do spania, bo kołdra jest po chwili pod nią lub obok, czy śpi mama czy ze mną.
      • najma78 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 11:52
        kawka74 napisała:

        > Reasumując - problemem jest po prostu nieznajomość zasad spania z dzieckiem i t
        > o chyba powinno być przedmiotem kampanii, a nie straszenie tasakiem.


        A jakie sa te zasady?
        Ludzie sa rozni, nie musza wcale pic alkoholu ani cpac aby spac mocno (zwlaszcza po ilus tam nieprzespanych nocach) aby moglo dojsc do wypadku.

        Osobiscie niegdy nie spalam z dziecmi, owszem w razie potrzeby (zly sen, niedyspozycja itp) maja wstep do naszego lozka ale my wtedy nie spimy raczej czuwamy, a wczesnym rankiem przyjscie dziecka wlasciwie mlodszego bo to ranny patszek oznacza koniec naszego snu. Dla mnie spanie z kims wogole jest dosc niewygodne, dlatego mamy bardzo szerokie lozko i osobne koldry a i tak czasem z powodu chrapania meza spimy w osobnych sypilanich (na szczescie mamy jedna wolna wiec nie ma problemu) a spanie z dzieckiem tym bardziej niemowlakiem byloby tortura, jakos calonocne czuwanie i ''uwazanie'' mi nie pasuje.
        • kawka74 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 12:17
          > A jakie sa te zasady?
          > Ludzie sa rozni, nie musza wcale pic alkoholu ani cpac aby spac mocno (zwlaszcz
          > a po ilus tam nieprzespanych nocach)
          aby moglo dojsc do wypadku.

          A nie słyszałaś o tym, że duże zmęczenie rodzica również jest przeciwwskazaniem do spania z dzieckiem? Że palacze nie powinni spać z dzieckiem w jednym łóżku? Że dziecko do pewnego momentu nie powinno spać na poduszce? Że nie powinno spać pomiędzy rodzicami?
          Ja się przy spaniu z dzieckiem nie upieram, naprawdę. Upieram się tylko przy odrobinie pomyślunku.
          • kozica111 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 13:43
            A nie słyszałaś o tym, że duże zmęczenie rodzica również jest przeciwwskazaniem
            > do spania z dzieckiem?

            Hmm, no ale przy noworodku, małym niemowlaku mocne zmęczenie rodzica jest chyba standardem, nie oszukujmy się przy takim dziecku tylko wyjątkowo udaje się wyspać.
            • kawka74 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 14:31
              Nieprecyzyjnie się wyraziłam - nie zawsze zmęczenie oznacza kamienny sen z odpornością nawet na głos trąb jerychońskich, ale to pozostaje do oceny rodzica.
              Nie uważam, że spanie z dzieckiem jest bezwzględnie konieczne, ale rodzic chyba jest w stanie nie tylko przeczytać o tym czy zapytać lekarza, ale też potrafi ocenić, czy spanie z dzieckiem w danym momencie nie stanowi dla tego ostatniego zagrożenia. Bezwzględny zakaz spania z dzieckiem, wezgłowie łóżka w charakterze nagrobka czy tasak obok niemowlęcia uważam za kiepski pomysł.
            • e_r_i_n Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 20.11.11, 17:30
              Ja tam, dzięki spaniu z Młodym od jego narodzin, byłam mega wyspana.
              Budzenie ze dwa razy w nocy, szybkie karmienie i spanie dalej.
              I dziecko żyje i ma się dobrze.
        • asia_i_p Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 20.11.11, 17:47
          Nie kłaść się spać z dzieckiem po alkoholu i środkach nasennych. Także i wtedy, kiedy ma się naturalnie głęboki sen.
          Dziecko śpi między tym z rodziców, które ma płytszy sen, a ścianą, a szpara między łóżkiem a ścianą jest szczelnie zatkana.
    • ola33333 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 11:57
      jestem generalnie za spaniem z dzieckiem, ale z niemowlakiem takim calkiem malutkim, to sie balam spac, wlasnie zeby nie przydusic.
      • klara-poisencja Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 14:48
        jak moja córka była maleńka-miała ze 2 tygodnie to spała z nami bo karmiłam ją piersią.no i zazwyczaj było tak,że mała zjadła a potem mąż kładł ją sobie na brzuchu i tak spaliśmy we trójkę.
        którejś nocy obudziłam się przestraszona i zobaczyłam,że córki nie ma na brzuchu taty.
        pierwsza idiotyczna myśl - "gdzie on poszła??"
        za chwilę okazało się,że podczas snu mała sturlała się z taty i wpadła między nas.a że mieliśmy dość wąskie łóżko to malutka leżała sobie taka ściśnięta między nami.
        nie wiem do dziś jak długo tak leżała i czy istniało realne niebezpieczeństwo uduszenia ale porządnie się wtedy przestraszyłam.
    • saguaro70 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 21:12
      Moje dziecko spało z nami i żyje.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • klubikowa Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 19.11.11, 22:26
      Znam dwa przypadki szpitalne, matki udusiły dzieci jeszcze w szpitalu, podczas pierwszych karmień, personel zawalił, były to nocne dyżury. Ja swoją trójkę dzieci wykarmiłam w łóżku od pierwszych dni w domu. Noworodki spokojne, bez kolek, nienachalne w noszeniu i tuleniu. Po prostu "dosyt" mamy powoduje spokój dziecka, a co za tym idzie, także matki. Przy pierwszym spalam "jak zając przy miedzy", przy drugim już bez wariowania, przy trzecim luz.
    • virtual_moth Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 20.11.11, 01:17
      Taa, amerykańscy naukowcy. Imho wiecej szkody robi przeswiadczenie młodych matek, ze dziecko koniecznie musi spac we własnym łózeczku. Wiekszosc oczywiscie wymieka, ale spora częsc np. uczy "samodzielnego" zasypiania, czyli wycia dziecka przez kilka godzin, po to, aby tatus z mamusia mieli "czas dla siebie", czyli tatus przed kompem, a mamusia czyszcząc blat kuchenny w nadziei, ze mężus to doceni.
      Ja sie ciesze, ze nie mam meza ani fajnych blatów kuchennych - dziecie ma 8 lat, a ja dopiero niedawno polubiłam zasypianie patrzac, jak ona zasypia.
    • undoo Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 20.11.11, 02:20
      Wogole posiadanie dziecka jest niebezpieczne dla samego dziecka, tyle niebezpieczenstw czyha. A najgorsze to juz to wspolne spanie, bo kazdy normalny dorosly przez sen klusuje i sztuki walki uprawia mocujac sie z koldra na 150 poduszkach i 100 miekkich materacach.

      Moje dzieci spaly ze mna przy zachowaniu zdroworozsadkowych zasad bezpieczenstwa, gorsze bylo karmienie w nocy, przy ktorym siedzac przysypialam i moglam wtedy dziecie wypuscic z rak, tak bylam przemeczona.

      Nikt nie wpadl jeszcze na obowiazek posiadania okraglych stolow i zaokraglonych kantow w domach, gdzie sa dzieci? A co z terakotowymi posadzkami? No w lazience na tym sie poslizgnac i upasc, to naprawde niebezpieczne i wcale nie wyzlosliwiam sie, sek w tym, ze zycie wogole jest niebezpieczne i nic nie zwalnia z korzystania z mozgu. A takie kampanie zamiast zmuszac do myslenia strasza bezsensownie.
      • ledzeppelin3 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 20.11.11, 09:44
        Gdy rodziłam na Żelaznej, babka spiąc z noworodkiem zrzuciła go z łóżka..
        Akurat spanie z noworodkiem karmionym 24h/dobę piersia rozumiem- inaczej zupełnie nie zmrużyłoby się oka, zresztą wtedy i tak sen jest "na stojąco", cały czas się karmi/
        Ale spanie z rocznym dzieckiem, czemu ma służyć? Chyba głównie zaspokajaniu potrzeby bliskości u matki, bo nie znam ojca, który by był fanem spania z dzieckiem w jednym łóżku.
        Moje dzieci od skończenia 3 miesięcy śpią w swoich łóżeczkach, za to z nami w pokoju do około 1,5 roku-2 lat. Ale moja kolezanka nie potrafiła odpepnić od łoża 12-latka...
        Oczywiście tatuś spał na kanapie. Każda metoda jest dobra, aby wymigać się od seksu małżeńskiego wink
        • 18_lipcowa1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 20.11.11, 11:10
          > Ale spanie z rocznym dzieckiem, czemu ma służyć? Chyba głównie zaspokajaniu pot
          > rzeby bliskości u matki, bo nie znam ojca, który by był fanem spania z dzieckie
          > m w jednym łóżku.


          np karmieniu
          ja nadal karmiłam
          mojemu mezowi nie przeszkadzało


          > Oczywiście tatuś spał na kanapie. Każda metoda jest dobra, aby wymigać się od s
          > eksu małżeńskiego wink


          no u nas jakos był
          wystarczy miec drugi pokój
        • undoo Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 20.11.11, 17:53
          Dzieci choruja i gdy istnieje ryzyko zadlawienia sie przez sen wymiocinami, bezpieczniej jest spac z dzieckiem.
        • falka32 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 20.11.11, 23:20
          > Ale spanie z rocznym dzieckiem, czemu ma służyć? Chyba głównie zaspokajaniu pot
          > rzeby bliskości u matki, bo nie znam ojca, który by był fanem spania z dzieckie
          > m w jednym łóżku.

          No to może mało ich znasz? Poznać cię z moim? Lubi swoje dzieci, ma potrzebę bliskości z nimi, tak samo, jak ja, lubi mieć ich czasem w łóżku, bo fajnie się z nimi śpi. Może jest gejem, nie wiem.
          • 18_lipcowa1 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 21.11.11, 15:23
            >
            > No to może mało ich znasz? Poznać cię z moim? Lubi swoje dzieci, ma potrzebę bl
            > iskości z nimi, tak samo, jak ja, lubi mieć ich czasem w łóżku, bo fajnie się z
            > nimi śpi. Może jest gejem, nie wiem.
            >


            mój tez lubi
        • nanuk24 Re: śpisz z dzieckiem w łóżku... 21.11.11, 15:44
          bo nie znam ojca, który by był fanem spania z dzieckie
          > m w jednym łóżku.

          Zebys sie nie zdziwila.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka