Dodaj do ulubionych

hazard pięciolatka

19.11.11, 20:52
Jako, że dziś 8 milionów do wygrania i czas o emeryturze pomyśleć postanowiłam zagrać.
W kolekturze miła pani mnie skasowała , wszytsko ok gdyby nie to, że synuś również mamony zapragnął i obwieścił mamo kup losa, był jakiś ładny w pieski malowany, poproszę zatem losa.
Pani wyciąga całą kupkę jak radośnie do syna mego losuj i co i zdziwko NIE WOLNO . Drążę zatem pani wyciąga kartkę z podstawą prawną, że dzieciom do 18 roku życia nie wolno uczestniczyć w grach hazardowych .
Tłumaczę, że on nie uczestniczy ja uczestniczę on jest tylko maszyną losującą pani mi na to , jemu nie wolno nawet tego losu dotknąć .
I teraz nie wiem czy ja jestem już tak zepsuta i moralnie upadła, że narażam swoje nieletnie dziecko na uzależnienie od hazardu czy pani przesadza.
Kurcze wujek mu kupił grę bingo , mam go do sądu podać ?? A na festynie parafia dzieciom ksiądz probosz loterię ma co roku choć w sumie wszytskie losy pełne to może nie hazard wink
Obserwuj wątek
    • mala-wiedzma Re: hazard pięciolatka 19.11.11, 21:51
      tak się składa, że jestem panią z kolektury, wiec odpowiem wink

      faktycznie taka ustawa istnieje i faktycznie nam, jako sprzedawcom, nie wolno sprzedać dziecku losa. mało tegio, dziecko tego losa nie ma prawa wyciągnąć z kupki losów, o w tym momencie UCZESTNICZY w grze hazardowej. jeśli zopstaniemy na tym złapane (a są kontrole, podstawione osoby z dziećmi chodzą i kupują) płacimy konkretna karę finansową. więc efekt jest taki, że uważamy cała sytuację za idiotyzm to stosujemy się do tego. szkoda nam naszej własnej, prywatnej kasy na to, że ustawa jest tak idiotyczna.
      • minerallna Re: hazard pięciolatka 20.11.11, 03:09
        A dziecie moze paluszkiem wskazac, a rodzic ten wskazany los wyciagnac?
        Serio pytam.
        • mala-wiedzma Re: hazard pięciolatka 20.11.11, 10:56
          serio odpowiem - nie ;D

          w zasadzie to jest tak, że tu każdy udaje idiotę. Totalizator Sportowy udaje, ze robi losy dla dorosłych (a wiadomo, że losy jednak są skierowane do dzieci). a my mamy udawać idiotki, że nie wiemy o tym, że rodzic kupuje tego losa dla dziecka. więc zgodnie z prawem by było tak, ze mamusia od początku do końca kupuje los. tzn wybiera rodzaj, wybiera losa z kupki losów podsuniętych przez sprzedawcę, płaci. i w tym momencie jak transakcja dobiega końca mamusia może już tego losa dać dziecku. mnie, jako sprzedawcę, tego rodzaju sytuacja już nie musi obchodzić.

          to samo się tyczy gry w Lotto itp. udaję, że nie widzę, ze dzieciak z mamusią skreślił kupon. ważne dla mnie, jako dla sprzedawcy jest to, że kupon do reki podała mi mamusia, mamusi wydaję wydrukowany kupon, mamusia mi płaci. a że de facto cyfry są podane przez dziecko to mnie już nie dotyczy.

          cała ta sytuacja to jest absurd i powiem szczerze, że nie do konca zgodnie z tym postępuję, bo powodowałoby to niejedną i nie dwie awantury przy kasie. tzn faktem jest, że nie sprzedam dziecku losa jak przyjdzie do mnie samo. ale sprzedam tego losa jak jest z kimś dorosłym. sama w tej sytuacji ryzykuję, bo jak capnie mnie kontrola to mogę cienko piszczeć (tu nie jestem do końca pewna, ale kara finansowa za dopuszczenie nieletniego do gry hazardowej zaczyna się chyba od 500 zł), ale dla mnie zaostrzenia są tak absurdalne, że nie mam ochoty tak do końca się do nich stosować, bo bym musiałą się co drugiemu klientowi tłumaczyc o co kaman. no i rzecz jasna co drugi klient by mi zrobił awanturę jak się patrzy. i z tego, co widzę, to niewiele kolektur ak naprawde stosuje się w 100% do ustawy.
          • iin-ess Brawa dla Pana Premiera. Brawa! n/t 20.11.11, 11:34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka