Jako, że dziś 8 milionów do wygrania i czas o emeryturze pomyśleć postanowiłam zagrać.
W kolekturze miła pani mnie skasowała , wszytsko ok gdyby nie to, że synuś również mamony zapragnął i obwieścił mamo kup losa, był jakiś ładny w pieski malowany, poproszę zatem losa.
Pani wyciąga całą kupkę jak radośnie do syna mego losuj i co i zdziwko NIE WOLNO . Drążę zatem pani wyciąga kartkę z podstawą prawną, że dzieciom do 18 roku życia nie wolno uczestniczyć w grach hazardowych .
Tłumaczę, że on nie uczestniczy ja uczestniczę on jest tylko maszyną losującą pani mi na to , jemu nie wolno nawet tego losu dotknąć .
I teraz nie wiem czy ja jestem już tak zepsuta i moralnie upadła, że narażam swoje nieletnie dziecko na uzależnienie od hazardu czy pani przesadza.
Kurcze wujek mu kupił grę bingo , mam go do sądu podać ?? A na festynie parafia dzieciom ksiądz probosz loterię ma co roku choć w sumie wszytskie losy pełne to może nie hazard