Dodaj do ulubionych

Matka kontra Nestle

05.12.11, 12:52

Tekst linka

Życzę kobiecie najlepszego, jest moją idolka smile. Nie lubię Nestle za całokształt i mam nadzieję, ze porządnie narobi im koło pióra.

--
no wlasnie... i u nas tak jest...
nadchodzi wieczór, chlop wraca z pracy, ja mu zapodaję kanapki i ciepłą herbatę, po czym siadam u stóp jego i poleruję. a on mówi. a ja podziwiam. wdzięcznie podnoszę wzrok ujawniający niezrozumienie i wzdycham. i jest tak pięknie... tak pięknie...
się kurrrrrr... wzruszyłam...
Obserwuj wątek
    • methinks Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:05
      Coz, ja uwazam, ze pani zdecydowanie przesadza.
    • dziennik-niecodziennik Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:10
      jaka masz piekna sygnaturke tongue_out

      mnie tylko intryguje ta walka pani o parówkę. tzn o nieoddanie jej do badań. chyba ze komus oddała. ale na razie mowa jest tylko ze zabezpieczona parówka jest dowodem w sprawie. też mogę wepchnąć kawałek folii do napoczętej parówki i dochodzic odszkodowania.
      jesli nie chce oddac jej do badań do Nestle (OK, rozumiem) to niech chociaz da jakims niezaleznym ekspertom...

      a czemu nie lubisz Nestle?
      • alpha.sierra Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:26
        A to ja to inaczej odebrałam. Wydaje mi się, że pani nie liczy na odszkodowanie, tylko chce narobic szumu wokół sprawy, tj. firma dała ciała, w skrajnym przypadku dwulatek taką folią ma szanse się udusic, a Nestle proponuje kosz słodyczy i ani mru mru. Babke wkurzylo, ze nawet nie podjęli działań, żeby usunąć wadliwą partię spółek. Na jej miejscu oddalabym próbkę sanepidowi, ale na pewno nie Nestle.

        A co mam do Nestle? Widziałam od wewnątrz jak ta firma działa i od tego momentu twardo bojkotuje smile.
        • aneta-skarpeta Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:39
          jakby Pani nie chciala zarobic to by pozwala o 120 tys na cele charytatywne i 30 dla siebiesuspicious
          • alpha.sierra cos w tym jest ;) 05.12.11, 13:53
            Swoją drogą Nestle powinno dostać po doopie i taką karę, żeby zaczęli uważac na to, co produkują. To juz druga ujawniona wpadka po MoMie.
            • babunia_wygodka Re: cos w tym jest ;) 05.12.11, 14:17
              alpha.sierra napisała:

              > Swoją drogą Nestle powinno dostać po doopie i taką karę, żeby zaczęli uważac na
              > to, co produkują. To juz druga ujawniona wpadka po MoMie.
              > --
              > I'm allergic to bullshit

              No to Ci, kurde, współczuję bardzo bo się strasznie musisz męczyć sama ze sobą.
              • alpha.sierra Re: cos w tym jest ;) 05.12.11, 14:27
                Niekoniecznie wink. Uważam jak uważam, osobiście mnie to lata koło tylku, bo nie kupuje takiego shitu do jedzenia.
                • miska_malcova Re: cos w tym jest ;) 14.01.12, 17:00
                  a co jesz? Jaki koncern wspierasz robiąc zakupy?
                  • alpha.sierra Re: cos w tym jest ;) 16.01.12, 12:53
                    Ciężko powiedzieć - całkowicie się nie uniknie. Ale jak otwieram szafki z jedzeniem, to najbardziej koncernowy jest chyba makaron z Lubelli big_grin, jeden pośród wielu. Więc nie jest tak, że nic koncernowego nie mam. Ale nie jest też tak, że jak herbata, to tylko unilever, kawa nestle, wspomniany makaron maspex, a piwo z grupy żywiec, jogurty danone.
        • aneta-skarpeta Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:40
          cale szczescie, ze nie wiemy jak dziala kazda firma spozywcza bo bysmy nie mieli co jescsmile

          wedel, zywiec, firmy wedliniarskie nie lepszesmile
          • alpha.sierra Wedel jest ok akurat, mozna z czystym sumieniem 05.12.11, 13:49
            ... jeść. Jakość naprawdę ok, próbowali oszczędzać na surowcach, ale im przeszło.
            • miska_malcova Re: Wedel jest ok akurat, mozna z czystym sumieni 14.01.12, 17:01
              a skąd wiesz? Pracowałas na produkcji w Wedlu? Poza tym Wedel to słodycze, więc śniadania z Wedla nie zrobisz
              • alpha.sierra Re: Wedel jest ok akurat, mozna z czystym sumieni 16.01.12, 12:46
                Blisko wink. A nawet bliżej.
        • methinks Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:41
          Ba, parowka tez moze sie smiertelnie zakrztusic. Ktos widzial jakiej wielkosci ta folia jest w ogole? Poza rzeczona pania oczywiscie.
        • bloopsar Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:47
          > A to ja to inaczej odebrałam. Wydaje mi się, że pani nie liczy na odszkodowanie
          > , tylko chce narobic szumu wokół sprawy

          Hmm to czemu żąda odszkodowania 120 tys. dla siebie i tylko 30 tys. na cele charytatywne? Gdyby chciała tylko narobić szumu, to mogła po prostu zażądać publicznych przeprosin i wpłaty na cele społeczne, ale pani ewidentnie ma też chętkę na zarobek. Czy przypadkiem jej poprzednia propozycja to nie było 'wpłata znacznej kwoty w zamian za milczenie'? I dopiero jak Nestle się nie zgodziło to pani zaczęła robić szum. Trochę to wszystko podważa jej wiarygodność jako bezinteresownej bojowniczki o prawdę i jakość.

          Swoją drogą jeśli parówka będzie tylko 'przechowywana jako dowód' w jakimś szczelnym słoiczku, to jak stwierdzić na pewno, że to Nestle ową folię tam wpakowało, a nie np. ktoś przedsiębiorczy z widelcem?
          • aneta-skarpeta Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:54
            albo nie matka, ktora chciala sie dorobic?
            nie zakladam tej wersji jednak tak ktos moze pomyslec
          • dziennik-niecodziennik Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 19:47
            > Swoją drogą jeśli parówka będzie tylko 'przechowywana jako dowód' w jakimś szcz
            > elnym słoiczku, to jak stwierdzić na pewno, że to Nestle ową folię tam wpakował
            > o, a nie np. ktoś przedsiębiorczy z widelcem?

            w zamrażarce jest przechowywana. i pani jej wydac do badań ni cholery nie chce. i chyba nie rozumie ze bez tego nikt jej nie zapłaci ani nie przeprosi, bo cholera wie kto tam tę folię wpakował i czy ona tam w ogóle była...
        • mamadoktor Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 13:21
          wygląda na to, że Nestle znowu pogrywa z mamami smile
          forum.gazeta.pl/forum/w,572,132327576,132327576,Uwaga_Nestle_zmienilo_sklad_NAN_PRO_HA_1_.html
        • raczek-nieboraczek Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 18:42
          ale co to za wada ?

          folię wystarczy zeskrobać/odkroić i wyrzucić, resztę można zjeść

    • miliwati Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:10
      alpha.sierra napisała:

      >
      > Tekst linka

      Co za idiotka...
    • aneta-skarpeta Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 13:52
      z wczesniejszych doniesien
      cytuję
      Zażądała od korporacji 120 tys. zł zadośćuczynienia za narażenie na niebezpieczeństwo utarty życia lub zdrowia jej syna, 30 tys. zł na cele charytatywne oraz przeprosin w dwóch stacjach telewizyjnych zagwarantowania poprawy jakości sprzedawanych produktów. W zamian za to zaproponowała, że zamknie temat i nie będzie nagłaśniać go w mediach. Następne dni jej adwokat spędził na telefonie, negocjując z radcą prawnym korporacji. Firma namawiała Ewę, by przekazała parówkę do badań laboratoryjnych. Zdesperowani prawnicy Nestlé zaproponowali nawet, by parówkę odebrać u notariusza, który potwierdziłby, że klientka przekazała próbkę do badań. Na to też kobieta się nie zgodziła.
      • alpha.sierra Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:02
        ok, ale abstrahując od tego, czy ta pani chce zarobić, czy nagłośnić, to dla mnie najistotniejsze jest to, że drugi raz wyszła na jaw fuszera Nestle, a firma to olewa. Nie poczuli się nawet do wycofania produktu z półek, chcieli załatwić sprawę koszem produktów. Dla mnie to jest naganne i na tym się skupiam, a nie na chciwości tej matki. Jakiekolwiek by nie były jej pobudki - dobrze, ze sprawa wyszła na jaw.
        • niebieski_lisek Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:08
          Na razie parówkę widziała tylko ta pani, nikt z pracowników Nestle. Wcale im się nie dziwię że nie chcą uwierzyć jej na słowo. Czy można poważnie potraktować takie zgłoszenie bez pokazania dowodów, nawet przez notariusza?
        • methinks Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:15
          To zadzwon do Gerbera i powiedz, ze znalazlas zdechla mysz w swiezutkim kroliczku z marcheweczka, ale nie dasz do ekspertyzy, zeby czegos nie sciemnili. Nastepnie zazadaj odszkodowania i wycofania wszystkich kroliczkow. Jak myslisz, zrobiliby to bez zadnych dowodow?
          • alpha.sierra Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:23
            Psim obowiązkiem Nestle jest w takiej sytuacji natychmiastowe wycofanie zgłoszonej partii ze sprzedaży, a dopiero po wycofaniu rozpoczęcie badań i wyjaśnienia. W takiej sytuacji dmucha się na zimne, a nie liczy na to, że może w innych sloiczkach z tej partii nikt myszy nie znajdzie.
            • ceide.fields Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:25
              Skąd wypływa ten "obowiązek"? Podaj odpowiedni przepis.
              • alpha.sierra Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:36
                No bez jaj. Wisi Ci, co kupujesz? Jak znajdziesz gwoźdz w kiełbasie czy w chlebie, to wzruszyć ramionami i olejesz? Wiesz, jak ktoś wciska kawałki o dbałości o konsumenta, to niech się tego trzyma.

                Zdaje się, że jest jakiś zapis, który obliguje producenta do wycofania danej partii przynajmniej do wyjaśnienia. Dobre firmy nie potrzebuja do tego jednak regulacji prawnych.
            • nikki30 Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:28
              alpha.sierra napisała:

              > Psim obowiązkiem Nestle jest w takiej sytuacji natychmiastowe wycofanie zgłoszo
              > nej partii ze sprzedaży, a dopiero po wycofaniu rozpoczęcie badań i wyjaśnienia

              Nestle nie dostało parówki do badań!smileWystarczyło oddać parówkę do Sanepidu a machina sama by ruszyła.A tak to mamy do czynienia z próba zastraszenia i niestety z dość wątpliwym jak na mój prawniczy gust dowodem.Czas pokaże jak ta sprawa się skończy?
            • aneta-skarpeta Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:29
              w ten oto sposob wystarczy zlosliwa konkurencja i hipp moglby wydzwaniac do nestle i mowic

              nazywam sie iksinska prosze wycofac partie towaru, bo znalazlam spinacz w zupie, ale nie dam probki bo zabałamucicie sprawę


              tak mozna wykonczyc kazdegosmile
              natomiast;
              Przypomnijmy, kilkanaście dni temu Tomasz Retmaniak, dyrektor Nestle Nutrition na Polskę i Kraje Bałtyckie, również wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie. Poinformował w nim, że korporacja sprawę tę potraktowała z najwyższą powagą, natychmiast rozpoczęto badanie zgłoszonej partii nr 12156376 oraz wstrzymano także jej dystrybucję na czas kontroli.


              Jak potwierdził Tomasz Retmaniak, w ramach ww. kontroli, przeprowadzono analizę próbek pochodzących z tej samej partii produkcyjnej; sprawdzono również zapisy procesów produkcyjnych dotyczące wskazanej partii. Analizy nie wykazały żadnych nieprawidłowości.

              co bardzo mozliwe bo moze to byl jakis jeden incydent i totalny zbieg okolicznosci- niestety w produkcji tasmowej czasem sie cos takiego zdarzy

              w koncu kawalek folii to nie szczur- niebezpieczny jednak nieobrzydliwy jak zdechla myszsmile
          • math-ilda Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:28
            Ale czego tu się czepiać? Skoro owa parówka jest dowodem w sprawie, to zostanie zbadana przez biegłych. A oni orzekną, czy owa folia została tam wmanewrowana podczas procesu produkcji, czy też dorzuciła ją tam owa pani. A o tym, czy dostanie odszkodowanie zadecyduje sąd. I może sobie być chciwa, co mnie to obchodzi. Mam nadzieję, że ta sprawa i podobne wpłyną kiedyś, w dalszej perspektywie, na poprawę jakości produktów i procesu produkcji, a - co najważniejsze - może wpłyną na wzrost świadomości konsumenckiej, która w naszym kraju jest mizerna (a co za tym idzie i wzrost wymagań co do jakości). Nie raz było już głośno o felernych produktach (np. szkło w jakichś deserkach dla dzieci, to pleśń w jogurtach i inne cuda). Takie sprawy powinno się nagłaśniać, bo tylko groźba utraty reputacji marki może zmusić firmę do nieco większych nakładów na jakość. A prywatne pobudki tej pani są mi naprawdę obojętne.
            • aneta-skarpeta Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:33
              nie tylko w PL sa problemy z produkcja fabryczną

              jakby tak bylo to by w stanach nie bylo tylu odszkodowan wiec nie opowiadajcie jak to tylko w PL daja nam wiadro blota do jedzenia i udają ze dają cielęcine

              natomiast trzeba miec, poza wszystkim zdrowy rozsądek i tez uwazac, naglasniac, ale nie robic kreciej roboity
            • alpha.sierra Re: Matka kontra Nestle 05.12.11, 14:46
              O widzisz, to jest to o co mi chodzi smile.
          • syswia Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 22:18
            wink chcialam niesmialo zauwazyc, ze Gerber nalezy do Nestle
        • miska_malcova Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 17:04
          nie bądź śmieszna, Nestle ma wycofywać coś z handlu, bo pani "się zdaje"? Naciągaczka i tyle, a być moze i oszustka
    • franczii Re: Matka kontra Nestle 06.12.11, 06:46
      Tez nie lubie Nestle ani zadnego koncernu wmawiajcego ludziom, ze podukuje zdrowe jedzenie zwlaszcza dla dzieci. Ale Nestle to syf szczegolny, wystarczylo skosztowac ich jogurt dla dzieci i sloiczek zeby bojkotowac.
      • eliszka25 Re: Matka kontra Nestle 06.12.11, 11:07
        a ja sie wcale nie dziwie, ze nikt nie polecial pedem do sklepow zbierac z polek produkty. przeciez kazdy moze sobie zadzwonic, np. pracownik konkurencji, powiedziec, ze znalazl szklo/folie/plesn/robaki czy co tam mu przyjdzie do glowy w jakims produkcie i oswiadczyc, ze natychmiast maja to wycofac ze sklepow. poki co nikt poza matka parowki nie widzial. wycofanie calej partii produktu to sa ogromne koszty i straty dla takiej firmy. jak dla mnie pani pogrywa jak dzieciak "mam dowod, ale nikomu nie pokaze". to co, maja jej uwierzyc na slowo? poki co jest to slowo przeciwko slowu i na dwoje babka wrozyla, komu tu uwierzyc. smieszne jak dla mnie. no i ciekawa jestem, czy gdyby te wszystkie krzyczace, ze powinni od razu biec i wycofywac swoje produkty, mialy dajmy na to duza masarnie produkujaca wyroby wedliniarskie to tez od razu wstrzymalyby produkcje, wycofaly swoje wyroby ze sprzedazy, bo ktos zadzwonil i powiedzial, ze znalazl fgolie w parowce, ale parowki nie pokaze. chce "tylko", zeby natychmiast wstrzymac produkcje tychze. w taki sposob, to kazdy moglby wykonczyc kazdego, bo np. nie podoba mu sie mina wlasciciela.

        natomiast co do samego nestle, to ja akurat nic do nich nie mam. moje dzieci wychowaly sie w wiekszosci na produktach nestle i uwaga - zyja i sa zdrowe.
    • kropkaa Re: Matka kontra Nestle 06.12.11, 14:47
      Znam podobną opowieść, tyle, że o inną firmę chodziło. Znajoma też niby kawałek folii znalazła, matko - a gdyby tak dziecku do żołądka się przykleiło??? - wielce oburzona była, że nikt natychmiast nie przyjechał odebrać słoiczka i że jakoś tak nie bardzo się przejmowali możliwymi, potencjalnymi problemami. Na koniec okazało się, że to zwykły kawałek zasuszony pora był.
      Myślę, że po kilku takich strasznych odkryciach mamuś tygodniowo, uodpornieni już są.
      • daisy Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 13:43
        Pieniactwo... Zdarzyła mi się dokładnie taka sama historia, w słoiczku Hippa (zupka) znalazłam kawałek niebieskiej folii, wielkości mniej więcej paznokcia, ale jakoś mi nie przyszło do głowy żądać setek tys. złotych i dowalać firmie, zadzwoniłam i opowiedziałam im o sprawie, poprosili o przesłanie wszystkiego, a ja poprosiłam ich o dokładne sprawdzenie, co się właściwie stało. Po niedługim czasie przesłali z powrotem sprawozdanie z kontroli (zidentyfikowali folię jako fragment hurtowego opakowania warzyw) i opis, jak zamierzają wyeliminować podobne błędy, było to w paczce zawierającej ten tzw. kosz produktów (o który nie prosiłam i którego mi nikt nie obiecywał) - różne produkty Hipp plus bardzo fajna zabawka i torba "macierzyńska", której do tej pory używamy. Uznałam to zac ałkowicie wystarczające zachowanie firmy, nie ze względu na bonusy oczywiście, ale ze względu na poważne potraktowanie wydarzenia. Naprawdę nie wiem, po co robić więcej szumu i za co tu żądać tysięcy złotych. Dzięki bogu konkurencja w dziedzinie jedzenia dla niemowląt kwitnie. Gdyby każdy żądał odszkodowań (nie mylić z reklamacją itd.) za kupione niechcący buble, również spożywcze, to handel by dawno upadł i kwiczał.
        • mamadoktor Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 14:57
          a ja nie uważam tego za pieniactwo
          Nestle miało za dużo wpadek, żeby im popuszczać. Pchają na Polski rynek najgorszy chłam. Doskonałym przykładem była afera z MOM (odpadki mięsne), które znajdowały się jedynie w zupkach przeznaczonych na Europę Wschodnią.
          Z resztą koncerny od dawna pchają na nasz rynek gorszej jakości produkty. Od lat używam niemieckiej chemii.
          • daisy Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 15:52
            Od lat używam niemieckiej chemii.

            I słusznie. Używasz czego innego, zamiast żądać odszkodowań, bo proszek jest do bani. Tak naprawdę jedynym prawdziwie skutecznym konsumenckim protestem jest przejście do konkurencji. Jak firma "ma dużo wpadek", to się jej nie kupuje, zamiast próbować na niej zarabiać...
            Ja po historii z Hippem przeszłam na zupki własnej produkcji i wszyscyśmy (oprócz Hippa) na tym skorzystali.
        • vampire-freak Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 15:02
          daisy napisała:

          Naprawdę nie wiem, po co robić
          > więcej szumu

          chociażby dlatego, że to nie pierwsza podobna pomyłka takiego giganta
          • to_ja_tola Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 16:07
            No i tyle już było szumu o ten czy o inny produkt tej czy innej firmy i co?I będzie się nadal znajdowac jakieś szity w słoiczkach w mlekach itp.
            Swoją drogą.Po co mamy kupują te słoiczki?
            Zdrowiej jest ugotowac zupę samemu ,zamrozic w słoikach i podawac.
            A jak już wiadomo,te rózne,rózniaste smaki są nie takie zdrowe...i bezpieczne.
            • dziennik-niecodziennik Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 18:00
              > Swoją drogą.Po co mamy kupują te słoiczki?

              łomatko. ale serio pytasz?...
            • dziennik-niecodziennik Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 18:01
              > Swoją drogą.Po co mamy kupują te słoiczki?

              łomatko.
              ale serio pytasz?...
              • to_ja_tola Re: Matka kontra Nestle 15.01.12, 12:30
                No ogólnie to do jedzenia...WIem,ale skoro wiadomo,że to syf?No to jak można dziecku taki syf podawac?
                • dziennik-niecodziennik Re: Matka kontra Nestle 15.01.12, 14:15
                  no ale skad wiesz ze to syf? badałaś sama te słoiczki czy wystarczy to co w necie napiszą?...
                  ja tam czasem dam, nie zawsze mam czas i mozliwosci ugotowac, a pewnych rzeczy sama nie ugotuje na pewno. krzywda sie dziecku nei dzieje.
                  • to_ja_tola Re: Matka kontra Nestle 16.01.12, 13:00
                    Ja nie mówię,że krzywda się dziecku stanie.I nie,nie badałam.Ale tyle się już o tym mówiło.I do mnie przemawia fakt,że wcale pewnie tam tak kolorowo i czytso nie jest,jak próbują to pokazac.
                    Dlaczego ostatnia reklama tak bardzo kładzie nacisk,że taaakie odpowiednie składniki tam są,że taaaaka dokładnośc przy przygotowaniu tych słoiczków?Pewnie dlatego,że niestety nie zawsze jest tak idealnie,albo w połowie nie jest tak super.Bo jeżeli dbają to niemożliwością jest,żeby co jakiś czas któraś z matek znajdowała rzeczy delikatnie mówiąc"nieporządane".No i że w tych słoiczkach mieso jest odpadkowe....
          • methinks Re: Matka kontra Nestle 15.01.12, 12:50
            Nie da sie w 100% wyeliminowac wszystkich bledow. Jak zrobisz w domu sama zupe, wiele rzeczy przez przypadek moze sie do niej dostac - od niedomytych warzyw po ukruszone koncowki noża, itp.
            • franczii Re: Matka kontra Nestle 15.01.12, 12:56
              Tylko jakos dziwnym trafem w domowej potrawie nigdy niczego nie znalazlam nawet wlosasuspicious .
              • dziennik-niecodziennik Re: Matka kontra Nestle 15.01.12, 14:18
                no patrz, moja szwagierka żywi dziecko tylko słoikami i też jeszcze nie znalazła big_grin
            • to_ja_tola Re: Matka kontra Nestle 16.01.12, 13:01

              methinks napisał:

              > Nie da sie w 100% wyeliminowac wszystkich bledow. Jak zrobisz w domu sama zupe,
              > wiele rzeczy przez przypadek moze sie do niej dostac - od niedomytych warzyw p
              > o ukruszone koncowki noża, itp.


              Coooooooooooooo???!!!Ukruszony nóż w zupieee????No proszę cię.....I nieumyte warzywa?big_grin
              Coś ci nie wyszło.....
    • miska_malcova Re: Matka kontra Nestle 14.01.12, 17:19
      pieniaczka i już
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka