Dodaj do ulubionych

Głupota, wypadek i więzienie..

06.12.11, 09:19
wiadomosci.onet.pl/regionalne/lodz/dziecko-wypadlo-z-wozka-zarzut-dla-ojca,1,4957411,region-wiadomosc.html
Jeśli to dziecko rzeczywiście wypadło z wózka, to kara 3 lat więzienia wydaj mi się przesadzona. Wypadki się zdarzają. Fakt, że ojciec nie zapiął dziecka w pasy działa na jego niekorzyść.
Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 09:25
      to 3 lata więzienia to zdaje się maks w tym paragrafie, nie oznacza, że tyle ten ojciec dostanie zaraz.
      Co do niezapięcia 11 miesięcznika...cóż głupich nie sieją...
    • asia_i_p Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 09:31
      Czyli grozi mu dokładnie taka sama kara jak bandycie, który pociął szyję nożem przechodniowi w nocy w moim mieście (wyczytane w lokalnej prasie). Fajnie.

      Żeby nie było - niezapięcie pasów to jest bezmyślność. Ale karanie ludzi surowo za bezmyślność, a łagodnie za agresywne napaści, to nie jest spójny system prawny.
      • sabciasal Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 12:07
        w kodeksie karnym generalnie w sposób dosyć ogólny kwalifikuje się czyny: nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku zagrożone jest kara do lat 3. I w jaki sposób dojdzie to tego uszczerbku, jaki jest stopień zawinienia i jakie są okoliczności łagodzące i obciążające - ocenia sąd. W tym wypadku może okazać się, ze facet się znęcał na niemowlakiem, a może wyjść, ze jest dobrym ojcem, samotnie zajmującym sie córką, który raz popełnił błąd i miał pecha. Dobrze, ze lekrze zawiadomili, prokuratura się zajęła. Żle w mojej ocenie robi nagłośnienie w mediach, bo - w przypadku niewinności - będzie to bardzo obciążające dla rodziny. Ale jeśli się znęca.....
        a ten bandyta z nożem chyba nie działał nieumyślnie, nie mam pojęcia dlaczego w prasie napisano, że a) próbę zabójstwa, b) rozstrój zdrowia grozi tylko 3 lata. chyba ze to był udział w bójce albo narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
        • asia_i_p Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 15:00
          To ostatnie (narażenie).
          Nie mam pojęcia jak można jakiekolwiek machinacje nożem w okolicach tętnic kwalifikować inaczej niż próbę zabójstwa.
          • sabciasal Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 07.12.11, 12:17
            nie wiemy przecież jaka była kwalifikacja tamtego czynu. Ale można to zakwalifikować jako usiłowanie zabójstwa, bo przecież zabójstwa nie byłosmile A zagrożenie karą takie samo jak za czyn dokonany. Tak samo jak w opisywanym przypadku: zagrozenie do lat 3 za znęcanie.
      • anorektycznazdzira Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 07.12.11, 16:38
        Asia, zgadzam się 100%-wo.
        Za udział w gwałcie zbiorowym mozna dostać 5 lat...
        • sabciasal Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 07.12.11, 16:54
          anorektycznazdzira napisała: > Asia, zgadzam się 100%-wo.> Za udział w gwałcie zbiorowym mozna dostać 5 lat...
          można i mniej niestety. Ale zagrozenie kara: 3-15 lat.
    • edelstein Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 09:35
      Moj syn z trzy razy mi wypadl z wozka,mojej mamie raz,bo namietnie pozbywal sie pasowbig_grin nie wyobrazam sobie kary za cos takiego.Absurd jakich malo.
    • dorotakatarzyna Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 09:35
      O ile to rzeczywiście był wypadek. Piszą przecież, że dziecko miało wiele siniaków - wyglądało to na znęcanie się nad dzieckiem. Jestem skłonna w to uwierzyć.
      Moje dziecko miało 14 miesięcy, gdy trafiło do szpitala z pękniętą czaszką - poleciała głową na kafelki. Nikt mi niczym nie groził, widocznie nie było podstaw. Ale co się nasłuchałam od lekarzy i ordynatora, to moje...
      • jowita771 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 10:02
        > O ile to rzeczywiście był wypadek. Piszą przecież, że dziecko miało wiele sinia
        > ków - wyglądało to na znęcanie się nad dzieckiem. Jestem skłonna w to uwierzyć.

        A ja jestem skłonna nie wydawać pochopnego wyroku - biegły stwierdził, że te siniaki mogły powstać od chodzika. Pomijam używanie chodzika - ja bym nie używała, ale karalne to nie jest. Niezapięcie pasów to też nie jest przestępstwo, bezmyślność - owszem, ale za mało, żeby wsadzać do więzienia. Mój znajomy wozi dziecko samochodem w foteliku ale bez zapiętych pasów, bo "dziecko nie lubi". Mnie się włosy zjeżyły, jak to usłyszałam. Rodzic jest młody, wychowuje dziecko samotnie z pomocą wujostwa, żal mi chłopaka, pewnie łatwo mu nie jest. I nie mam tu na uwadze płci rodzica, do młodej samotnej matki podeszłabym podobnie w tej sytuacji.
        A już to, co napisała Asia - że tyle samo grozi człowiekowi za napaść i pocięcie kogoś nożem - to skandal!
      • slonko1335 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 10:11
        Piszą przecież, że dziecko miało wiele sinia
        > ków - wyglądało to na znęcanie się nad dzieckiem.

        no i ?za mojego syna juz dawno powinni mnie zamknąć patrząc na ilość jego siniaków..w wieku jedenastu miesięcy miał regularnie rozbitą głowę, rozciętą wargę i łuk brwiowy, ma trzy lata a wczoraj wykonał skok na czoło z tapczanu, guz na pól czoła, rozcięta skóra, krew a ten cały uhahany a starsza siostra stoi i ryczy cała przerażona za niego...taki typ...pamiętam na którejś z wizyt lekarskich naszą pediatrę nieprzyzwyczajoną do takich widoków po córce(pierwsze nasze dziecko to bardzo spokojna dziewczynka), po pięciu minutach w gabinecie gdy próbowała go zbadać i zważyć stwierdziła, że wszystko dla niej jasne...
      • aquuaa Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 11:04
        dorotakatarzyna napisała:
        > O ile to rzeczywiście był wypadek. Piszą przecież, że dziecko miało wiele sinia
        > ków - wyglądało to na znęcanie się nad dzieckiem. Jestem skłonna w to uwierzyć.
        > Moje dziecko miało 14 miesięcy, gdy trafiło do szpitala z pękniętą czaszką - po
        > leciała głową na kafelki. Nikt mi niczym nie groził, widocznie nie było podstaw
        > . Ale co się nasłuchałam od lekarzy i ordynatora, to moje...

        A mojego kolegi nie wpuscili do syna na sale. Dziecko dosc zywe, wszedzie siniaki i strupki - lekarze przyjeli dziecko do szpitala, ojcu zabronili sie zblizac i byli bliscy powiadomienia policji. Szczescie kolegi polegalo na tym, ze jak tylko dziecku opadla temperatura, blyskawicznie wydostal sie ze szpitalnego lozeczka, zaczal sobie ganiac na czworaka po podlodze pod szpitalnymi lozkami, jezdzil szafkami i nie dal sie zlapac. Ogolnie na sali rozpierducha. Wtedy dopiero uwierzyli.
        • dorotakatarzyna Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 11:31
          No właśnie. Moją też po tygodniu ten sam ordynator wypisał ze słowami "niech już idzie do domu, bo stanowi zagrożenie dla siebie i innych" smile
          Wracając do tematu - napisałam, że jestem skłonna w to uwierzyć, bo chwilę wcześniej czytałam artykuł o zgwałconym i skatowanym niemowlęciu sad Ludzie potrafią być okrutni dla maluchów, i trzeba to mieć na uwadze.
      • gazeta_mi_placi Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 12:27
        Bezczelni ci lekarze, nie można w 100% zapobiec wszystkim wypadkom.
    • swiecaca Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 09:44
      jestem jedyną znaną sobie osobą która dziecko w gondoli zapinała pasami. w spacerówce to już więcej ludzi przypina ale nie wiecej niż 50%. uważam za skrajną głupotę wozić dziecko bez pasów. a i tak nie uniknęłam wypadku-raz na schodach wózek się 'potknął' i odczepiła się gondola - być może była źle zamocowana - i wywinęła kozła w powietrzu z dzieckiem w środku. było przykryte kocykiem i spadło na ten kocyk razem z gondolą, na szczęście skończyło się na strachu. karanie rodziców za każdy wypadek uważam za przesadę, natomiast bezmyślność jest nieraz porażająca, np noszenie dziecka po centrum handlowym w foteliku samochodowym bez zapiętych pasów albo stawianie takiego fotelika na wózku sklepowym a dziecko bez pasów.
      • hellulah Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 09:53
        Ja też zapinałam. I jak mała leżała, i jak już potrafiła siadać. Były pasy do zapięcia, to zapinałam. Po prostu.

        (a w ogóle miałam właśnie założyć wątek o wożeniu wózkiem - jak dla mnie jedno z najprzyjemniejszych wspomnień wczesnego macierzyństwa, w ogóle coś, na co jak głupia czekałam z wytęsknieniem w ciąży, ot taka zaszłość z czasów, gdy o wypasionym wózeczku-gondolce dla lalek mogłam tylko marzyć smile wiem trochę głupie, ale cóż)
        • nisar Hellulah! 07.12.11, 16:23
          Wiesz, że mam identycznie? Uwielbiam prowadzić wózek i jestem nieszczęśliwa, że dziecko już na to za duże wink Z utęsknieniem czekam na wnuki, które namiętnie będę wydzierała córce z rąk, żeby powozić w wózku na spacerze.
    • aquuaa Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 10:58
      Znam przypadek, w ktorym matka poszla do sklepu, ojciec (bynajmniej nie nastolatek) zostal z dzieckiem (niemowlakiem), ktore niechcacy upuscil - dziecko zmarlo.

      Sprawa karna w takich sytuacjach jest jakby z urzedu. To, ze taki sprawca jest bliski popelnienia samobojstwa, popada w ciezka depresje - nie gra roli. Sad przyjmuje pewne fakty za okolicznosci lagodzace ale jest winny i jest kara.
    • kosmitka06 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 11:26
      Jak dla mnie to bzdura! Bronią się i tyle. Może gdyby to było niemowlę to rozumiem ale 11miesięczne dziecko które wypada z wózka nie odnosi takich obrażeń. Moja mała nie raz się przewróciła, kiedyś pościerała się na betonie i żadnych krwiaków mózgu nie było. Zresztż tam zostały zauważone ślady znęcania się nad dzieckiem i nieświeże siniaki.
      Chcą zostać bezkarni to kłamią!!!
      • eliszka25 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 11:54
        mysle, ze dobrze jest, ze lekarze nie przechodza nad czyms takim do porzadku dziennego, bo zbyt wiele jest maltretowanych dzieci. jednak nie osadzalabym ojca od razu i nie wyrokowala, ze dziecko jest maltretowane, bo ma siniaki. moj 2-latek ma siniaki na calym ciele praktycznie non stop. w swoim krotkim zyciu juz 3 razy prawie stracil zeby, spadal z roznych wysokosci, a raz wyladowalismy na ostrym dyrzuze, bo przewrocil sie trafiajac nosem prosto w kamien. pozniej przez 2 tygodnie wygladal jak quasimodo. w szpitalu trzy rozne osoby wypytywaly nas, co i jak sie wydarzylo, bo maly mial tez sporego, zielonego guza z tylu glowy i stary strup wzdluz kregoslupa. a on po prostu kilka dni wczesniej w ogrodzie szwagrostwa najpierw wladowal sie na krzeslo, z ktorego zlecial, a pozniej przewrocil do tylu na wylozonej kamieniami sciezce. czasem mam wrazenie, ze jak tylko odejde na 2 kroki, to ten od razu probuje popelnic samobojstwo.
        • fogito Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 12:13
          Tu nie chodzi tylko o wypadnięcie z wózka tylko o ustalenie skąd się wzięły obrażenia. Bo najwyraźniej dziecko ma ich więcej niż po jednym upadku. Poza tym - jakie więzienie? To, że mu grozi nie oznacza, że tam trafi. Niestety.
      • imasumak Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 12:24
        Jak dla mnie to bzdura! Bronią się i tyle. Może gdyby to było niemowlę to rozumiem ale 11miesięczne dziecko które wypada z wózka nie odnosi takich obrażeń

        A jakie Twoim zdaniem odnosi obrażenia? Roczniaki to zazwyczaj bardzo ruchliwe dzieci i na dodatek cięższe od niemowlaka. Ryzyko poważniejszych obrażeń po wypadnięciu z wózka wzrasta, nie mówiąc już o tym, że samo wypadnięcie jest bardziej prawdopodobne niż w przypadku leżącego niemowlęcia.
        I nie znaleziona na dziecku śladów znęcania, a siniaki. Sam ekspert stwierdził, że mogły powstać podczas chodzenia w chodziku.
        Moje córki, kiedy uczyły się chodzić, pewnie wcale lepiej nie wyglądały.
        • azile.oli Re: pasy... 06.12.11, 12:34
          Trochę ot, ale... Wyobraźcie sobie, że kiedyś żadnych pasów przy wózkach nie było. Ewentualn ie molżna było sobie kupić takie specjalne szelki dla dziecka i tym się je przypinało.
          I przyznam się, że n ie posiadałam tego wynalazku, nawet mi przez myśl nie przeszło, że istnieje, bo moje dzieci posadzone w wqózku siedziały, nie wstawały , nie skakały. Takie egzemplarze mi się trafiły, że do głowy m i nie przyszło, że dziecko może wypaść, gdy jest przy mnie. Samego w wózku nie zostawiałam.
          Pewnie, że jak te pasy są, to po to, żeby przypinać.
          • swiecaca Re: pasy... 06.12.11, 12:38
            pewnie też Twoje dzieci posadzone na kocyku nie schodziły z niego? nieco zazdroszczę wink ja dokupywałam specjalne szelki bo z tych wózkowych moje dzieci b. szybko się wyplątywały i próbowały wyjść/wyskoczyć z wózka.
            • azile.oli Re: pasy... 06.12.11, 12:45
              Z kocykiem różnie bywało, ale owszem, jak roczniakowi zabroniłam schodzic, to nie schodził.
              Z tym, że jakoś ich nadmiernie nie powstrzymywałam, musiałam mieć powód, żeby zabronić schodzenia. Miałam bardzo rozsądne dzieci, jeśli chodzi o kwestię bezpieczeństwa.
              Teraz nastoletnie stare konie czasem głupoty robią. Ale i tak są uważni, chociaż jak syn tylko ma okazję, to się stuknie/uderzy/przewróci. Ale to głównie przy uprawianiu sportu.
            • slonko1335 Re: pasy... 06.12.11, 12:46
              Ja miałam jedną taką sztukę jak azalie.oli i dokładnie tak- posadzona na kocyku nawet nie próbowała z niego zejść...a drugi...też dokupowałam dodatkowe szelki do wózka, fotelika do karmienia bo z jednej pary bez problemu się wydostawał...szczebelki z łóżeczka wyjmowaliśmy zanim się chodzić nauczył bo przełaził górą i leciał na łeb...
          • ciociacesia moja siostra wypadla z wozka 07.12.11, 16:34
            nic jej nie bylo oprocz calej buzi pełnej zuzlu, wujek mojego exa nie mial tyle szczscia
        • kosmitka06 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 12:49
          Dziecko trafiło do łódzkiego Centrum Zdrowia Matki Polki w sobotę późnym wieczorem. Podczas badania lekarz stwierdził, że obrażenia 11-miesięcznej dziewczynki z powiatu zgierskiego mogły powstać na skutek znęcania się nad nią. Dziecko miało sińce, które mogły powstać już jakiś czas temu, oraz świeży krwiak śródczaszkowy. Z uwagi na stan zagrażający życiu przeszło natychmiastową operację głowy.

          CZYTAJ UWAŻNIE!!!
          • zebra12 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 13:07
            A czytałaś dalej?

            <- Biegły po obejrzeniu chodzika i skonfrontowaniu z sińcami, które miało na ciele dziecko potwierdził, że istotnie te obrażenia mogły powstać od uderzenia o chodzik - wyjaśnił Kopania.

            Ojciec dziecka usłyszał jednak zarzuty dotyczące nieumyślnego spowodowania u dziecka ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.>
          • imasumak Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 13:08
            Ależ przeczytałam.A po ponownym przeczytaniu, nadal nie widzę fragmentu, w którym by stwierdzono, że znaleziona na ciele dziecka ślady znęcania się.
            Napisano jedynie, że znaleziona obrażenia, które mogły postać na skutek znęcania się.
            • kosmitka06 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 13:49
              Właśnie... zwykle kiedy nie snują takich podejrzeń nawet o tym nie wspominają a tu dziwnym trafem wspomnieli uncertain Wybacz ale dla mnie to nie błahostka kiedy jest mowa o tym, że nad dzieckiem mógł się ktoś znęcać.
              • imasumak Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 13:57
                ALe dla mnie też to nie jest błahostka. Jednak nie ma dowodów na znęcanie się nad dzieckiem, a póki co chłopakowi postawiono tylko zarzut zarzut zaniedbania.
    • kamelia04.08.2007 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 13:37
      sądzimy że jestes naiwna.

      dziwne, że straciło przytomnosc od wypadnięcia z wózka. Do tego krwiak śródczaszkowy.... i ty na prawde wierzysz, że to od wypadniecia ze spacerówki????

      Za znęcanie sie nad dzieckiem powinni jaja na żywca urywac, ewentualnie robic garaż z dupy
      • imasumak Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 13:43
        Ja wypadłam mojej mamie ze spacerówki i miałam wstrząs mózgu.
        • gazeta_mi_placi Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 13:56
          I chyba tak Ci już zostało sad
          • imasumak Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 13:58
            Bo?
            Bo nie wyciągam pochopnych wniosków?
          • kosmitka06 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 06.12.11, 14:07
            Oj GAZETA! Twoje wątki powinny być kasowane automatycznie!!! Ty jak nie dodasz swoich 3 groszy to chora jesteś!!!
            Nie zazdroszczę tej teściowej sad
    • moniq1979 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 07.12.11, 12:47
      jeżeli do szpitala trafia dziecko z podejrzeniem o pobicie, maltretowanie, zaniedbanie to od razu lekarz prowadzący zgłasza to do pracownika socjalnego, który pracuje w szpitalu. postępowanie jest takie dlatego, że jeżeli faktycznie jest cos nie tak to powiadamiane są odpowiednie służby, które dalej sprawę monitują. To jest robione dla bezpieczeństwa dziecka- małego bo ono same nie powie skąd sie wzieły, np. stare pourazowe złamanie żeber.
      • zefirek1612 Re: Głupota, wypadek i więzienie.. 07.12.11, 16:19
        a myślałam że ja nie ogarniam swojego dziecka bo nie potrafię a ona po prostu taka rozbrykana jestwink też byliśmy w szpitalu bo rozcięła łuk brwiowy, zaliczyła bliskie spotkanie z rogiem łóżka, nikt nic w szpitalu nie mówił, tylko rodzina prawie nas zlinczowała (nie interesujecie się dzieckiem).
        A co do tej sprawy, to ja też nie jestem taka do końca przekonana czy po wypadnięciu ze spacerówki można doznać takich obrażeń, nawet jeśli jest to bardzo twarde podłoże, bo to nie jest duża wysokość a i pora taka że dziecko ma przynajmniej czapkę dosyć ciepłą która amortyzuje upadek...
        wiem też, że 19 lat to bardzo młody wiek, zwłaszcza dla mężczyzny, a mnie samej zdarzało się wyjść na balkon i liczyć do 10 bo mnie tak wyprowadzało dziecko z równowagi, z różnych powodów, teraz gryzie i drapie choć do znudzenie tłumaczę że nie wolno, jak mnie trafiła w oko to naprawdę się wkurzyłam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka