Dodaj do ulubionych

Sylwestrowe petardy

10.12.11, 09:07
Nie hałasujcie w Sylwestra.
Dla wielu ludzi hałasowanie petardami to dobra, beztroska zabawa. A, że zdarzy się jakieś poparzenie? A, że dokuczy się komuś? No to co, najważniejszy jest MÓJ egoizm, MÓJ SKARRRBBB. Hmm... Dla zwierząt to koszmar. Przestraszone uciekają swoim opiekunom, chowają się w najgłębsze kąty mieszkań, trzęsą się i piszczą, nie rozumiejąc powodów hałasu. Również dzikie zwierzęta cierpią z powodu naszej beztroski i egoizmu. Nie zapominajmy także, że może to szkodzić ludziom starszym i chorym oraz powodować lęk u małych dzieci. Nie kupujcie petard i fajerwerków. Nie hałasujcie. Bawcie się z godnością.
Obserwuj wątek
    • freakwave Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 09:09
      popelnijmy wszyscy w sylwka zbiorowe sepuku, aby pieskom i kotkom zylo sie lepiej big_grin
      • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 09:13
        freakwave napisała:

        > popelnijmy wszyscy w sylwka zbiorowe sepuku

        Nie trzeba tego robić smile

        >... aby pieskom i kotkom zylo sie lepiej

        I twojemu dziecku również smile
        • freakwave Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 09:16
          mysle ze jedna noc jakies 15-20 minut moje dziecko i moj pies dadza rade, mysle rowniez ze aby poprawic byt zwierzatek mozesz sie skupic na zbieraniu dotacji dla schronisk, bo na durne posty w stylu przestanmy jesc bo w afryce glod panuje szkoda pradu
          • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 09:21
            freakwave napisała:

            > rowniez ze aby poprawic byt zwierzatek mozesz sie skupic na zbieraniu dotacji
            > dla schronisk

            Ns schroniska powinni łożyć, do końca swojego życia ci, którzy znęcają się nad zwierzętami, porzucają je w lasach, czy okrutnie traktują w hodowlach.
            • freakwave Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 09:42
              czyli ty jako milosniczka zwierzatek czujesz sie z tego przykrego obowiazku zwolniona, wystarczy post na temat petard i juz big_grin
              masz psa i kota z rodowodem, czy z pseudohodowli ze tak sie zapytam?
              • aborcyjnokoncepcyjnalustracja Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 09:55
                freakwave napisała:

                > czyli ty jako milosniczka zwierzatek czujesz sie z tego przykrego obowiazku zwo
                > lniona, wystarczy post na temat petard i juz

                W tym zakresie robię dużo, dużo więcej, niż ty możesz sobie wyobrazić smile
                Lepiej zastanów się, co ty w tym zakresie robisz? Z pewnością zaczęłaś od rezygnacji z jedzenia mięsa?

                > masz psa i kota z rodowodem, czy z pseudohodowli ze tak sie zapytam?

                Nie smile
                • freakwave Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 10:07
                  jem mieso i mam w nosie pitolenie nawiedzonych oszolomek - czlowiek jest wszystkozerca i od zawsze zabija zwierzeta aby sie najesc, w dzisiejszych czasach uboj prowadzony jest na tyle humanitarnie ze opowiesci o ogluszaniu swin mlotkami mozna sobie miedzy bajki wlozyc smile
                  nie jesz miesa - good to u ale nie zarazaj swoja chora ideologia innych, bo nie ma ona zadnego wkladu w poprawienie bytu zeirzat hodowlanych.

                  co do reszty nie nie jest odpowiedzia na pytanie w stylu "na miejsu czy na wynos" jesli nie kumasz czemu to ja jakos nie poczuwam sie w obowiazku tlumczyc zawilosci logiki tongue_out
          • noemi29 Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 14:40
            freakwave napisała:
            mysle ze jedna noc jakies 15-20 minut moje dziecko i moj pies dadza rade,

            Żeby to tylko tyle trwało... już od pocz atku grudnia u mnie pod blokiem wystrzały i zawsze kończy się ta zabawa w połowie stycznia. Mam dziecko z nadwrażliwością słuchową, w trakcie terapii, ale nadal odczuwa straszne hałasy. Myślę, że gdyby TWOJE dziecko miało taki problem, nie pisałabyś w takim tonie. sad

            A przykład o głodzie, bez sensu. Jedzenie to podstawowa POTRZEBA, a fajerwerki nie.
            Brak jedzenia = śmierć.
            Brak fajerwerków = ???? Umrzesz bez tego? Nie.

            Empatii to mamusia cię nie nauczyła, oj nie...
            • freakwave Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 00:18
              napisze z luboscia - nikt nie nakasuje mieszkac a blokowiskach gdzie drechy napierdzielaja petardy od 1 grudnia do konca stycznia, zawsze mozesz sie wyniesc na wioske jest cicho i spokojnie tongue_out
    • kropkacom Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 09:21
      Jestem za. U nas już słychać petardy. crying
      • freakwave Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 09:44
        straszne, zapomnial wol jak cieleciem byl, panie starszeja sie widac szybciej, a w miare pojawiania sie zmarszczek na twarzy, te na powierzchni mozgu zanikaja uncertain to przykre...
        kropka moze ty porzuc te czechy skoro sie tam tak wujowo zrobilo co big_grin
        • kropkacom Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 09:48
          Ja nie hałasowałam petardami tongue_out

          > kropka moze ty porzuc te czechy skoro sie tam tak wujowo zrobilo co big_grin

          Dobre big_grin A nie, dziękuję.
          • freakwave Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 10:10
            coz, no jasne ze nie halasowalas smile ale milo sie ogladalo tongue_out jedna noc w roku nawet policja nie protestuje z zakloceniem ciszy nocnej to zwierzatka dadza rade na bank
            • angazetka Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 11:18
              To nie jest jedna noc. Debile zaczynają strzelać w połowie grudnia, kończą w kilka dni po Nowym Roku. I - choć to ewidentnie nie mieści ci się to w głowie - zwierzęta się tego panicznie boją. Spróbuj wyprowadzić na spacer przerażonego psa, może wtedy zrozumiesz.
              • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 13:01
                To chyba od kultury zalezy,tu sprzedaje sie petardy dzien przed i strzelaja tylko w nocy w sylwestra.Strzelanie petardami jest zabronione poza sylwestrem i mozna sie cieszyc na mandaciktongue_out Nie mam nic przeciwko fajerwerkom,to jest jedna noc w roku.Sama nie strzelam,ale ogladam i lubie.Nie lubie za to nawiedzenia i tekstow nie strzelajcie,nie halasujcie,taa najlepiej w domu sie zamknac i spac isctongue_out
                • caroninka Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:45
                  Ja Ciebie prosze, gdzie Ty mieszkasz?! Fajerwerki, mozna kupic na dlugo przed Sylwestrem, tu gdzie mieszkasz, czesto i gesto niecierpliwi strzela sobie pod blokiem przed imprezowa noca, a i w Nowy Rok, dzieci strzelaja z rodzicami w dzien, bo tak sie juz utarlo.

                  Mnie nie przeszkadza to wcale, sama lubie popatrzec, ale jestem na "nie", jesli robia to ludzie ledwo trzymajacy sie na nogach lub po prostu, totalne glupki, rzucajace petardami gdzie popadnie, cz y to w kosz na smieci, czy grupe ludzi.
                  • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:54
                    W Niemczech mieszkam,tu nikt nie strzela przed.
                    • caroninka Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 20:02
                      Ja tez mieszkam w Niemczech i strzelaja smile nie dosc, ze przed to i po, ale zyc sie da.
                      • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 20:44
                        Kurcze to ja nie wiem gdzie ty mieszkasz,u mnie spokoj,cisza.
                        • caroninka Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:05
                          Ja nie mowie, ze hucza na okraglo, ale juz teraz mlodziez nie moze sie powstrzymac przed wystrzeleniem sobie kilku petard. Mnie to nie przeszkadza, tym bardziej, ze robia to z glowa, co widac, gdy wybieraja sobie miejsca z dala od ludzi. W Polsce, czesto widywalam nie dopilnowanych dzieciakow, rzucajacych petardami pod nogi przechodniow.

                          W Polsce dzieci nadal, bez problemu moga zakupic, bez najmniejszego problemu, petardy, fajerwerki i co tam jeszcze. T powinno sie jak najszysbciej zmienic, dla ich wlasnego bezpieczenstwa.
                          • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 13:16
                            No to niech sie tym zajma,zamiast petycje o niehalasowanie w sylwestra wystosowywac,niech zrobia taka do premiera,by zakup i uzycie petard i fajerwerkow bylo pod scisla kontrola.Skoro w de sie da,to w Pl tez.
                            Kurcze raz w roku jest okazja do tak hucznej zabawy i im jeszcze za duzo.Pewnie jematki dostalyby krecka przyjezdzajac tutaj gdzie karnawal od listopada trwabig_grin
                        • nutka07 Re: Sylwestrowe petardy 14.12.11, 00:21
                          U mnie tez spokojnie.
              • landora Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 21:37
                No właśnie, rozumiem petardy w Sylwestra, ale zawsze strzelanka rozpoczynała się na początku grudnia, a mój pies wariował ze strachu! W tym roku cisza, ciekawe dlaczego? No ale mojego psa już nie ma sad
                Nie rozumiem fascynacji strzelającymi petardami, co innego te piękne i kolorowe, ale żeby rzucać to dla samego huku?
    • promotorka.v Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 10:15
      To sylwestrowe strzelanie jest okropne i prymitywne.
      No i nikt nie odmawia kupowania fajerwerków niepełnoletnim, a powinni odmawiać zgodnie z przepisami.
      pier--du, pier--du, petardy już słychać sad((
      • attiya Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 13:23
        och, jasne...same prymitywy strzelają w sylwestra, okropne
        ty oczywiście nie zaliczasz się do tej grupy
        • wuika Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 14:50
          Ale co innego w sylwka, o 12, a co innego całe dnie od świąt suspicious
      • miliwati Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:00
        promotorka.v napisała:

        > To sylwestrowe strzelanie jest okropne i prymitywne.

        To prawda. Człowiek na poziomie powinien świętować Nowy Rok czytaniem na głos (ale nie za głośno) Holleubecque'a. Czy jak mu tam.
    • klubgogo Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 10:20
      Ja jestem za, dla mnie petardy są zbędne, dla mojego dawnego kota były koszmarem, chował się w njagłębszą dziurę, nowy kot zastanawia się zawsze, co się dzieje. Dziecko rok temu spało jak zabite, w tym roku może przetrzymam, żeby zobaczyło o co chodzi, chociaż nie mam ciśnienia na świętowanie tej nocy.
      • azjaodkuchni Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 12:32
        Nie będę strzelać nie martw się w Singapurze nie ma maku ( bo narkotyk) petard ( bo niebezpieczne) i białego sera nie wiem czemu.

        azjaodkuchni.blogspot.com/
    • attiya Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 13:20
      to trzeba nie trzymać zwierząt w sztucznych warunkach w wieżowcach na 10 piętrze
      nie widzę powodu aby w sylwestra siedzieć cicho
      • eliszka25 Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 13:32
        przeciwko petardom sylwestrowym nie mam nic przeciwko. sama nie podpalam, ale maz i chlopaki tak. ale tylko na powitanie nowego roku. wkurzaja mnie za to malolaty biegajace po miescie przez caly grudzien i rzucajacy ludziom odpalone petardy pod nogi czy strzelajacy calymi dniami po bramach i podworkach.
        a w tym roku na sylwestra zamierzamy poslac w niebo cos takiego, bo efekt widac dluzej smile
        www.ministerstwogadzetow.com/latajace-lampiony.html
      • lola211 Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 14:53
        Ptaki wariuja od tych wystrzałow.
        Pewnie ich wina- kto im kaze w miescie na drzewach siedziec..
    • mama303 Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 15:12
      aborcyjnokoncepcyjnalustracja napisała:

      > Nie hałasujcie w Sylwestra.

      E tam, ja bym zaapelowała inaczej: pohałasujcie sobie ludzie do woli w Sylwestra
    • mondovi Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 18:04
      >Bawcie się z godnością.
      I remontujcie z godnością. Nie wierćcie, nie tnijcie płytek nawet, gdy nie obowiązuje cisza nocna - emeryci, małe dzieci, zwierzęta są wtedy w domu!
      • owianka Re: Sylwestrowe petardy 10.12.11, 18:18
        Jak planujecie noworodka, kupcie dom z dużym ogrodem.
        • mondovi Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 20:55
          Muszę tłumaczyć, że to była ironia? smile
    • iuscogens Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:14
      O tak, nie cierpię tych petard, ładnie wyglądają ale ile bezdomnych zwierząt zejdzie na atak serca przez tych idiotów, którzy czują potrzebę postrzelania sobie w niebo. Moje w domu są przerażone a na tabletkach jadą a co dopiero te biedaki, które są na dworzu. Masakra po prostu.
      • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:33
        Oj,oj,oj od tysiacleci w roznych kulturach swietuje sie nowy rok,od tysiacleci uzywa sie fajerwerek,petard,w Polsce od 18wieku jest to praktykowane i teraz nagle banda “swiadomych inaczej“ chce wszystko pozmieniac,bo im za glosno,zwierzatka sie boja,dzieci sie boja(co za dzieci?jak zyje nie spotkalam takiego)Wyprowadzcie sie na glucha wies,zywcie sie swoimi trawkami i tym calym vege kramem i nie zmieniajcie tradycji.Takie nawiedzone to tylko na ematce.
        • krejzimama Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:37
          Do domów kupionych za 2letnie oszczędności.
          • krejzimama Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:46
            Hmmm tylko jak z tego lasu dowozić codziennie dzieci na niezbędne zajęcia z woltyżerki oraz karate kjokoszinkaji.
            • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:59
              Jak ktos nie umie dopasowac sie do norm z dluga tradycja to niech mieszka w lesie i sie liczy z utrudnieniami,a nie nawraca caly swiat na jedyna sluszna drogetongue_out i znowu wychodzi jaka glupota jest w centrum miasta trzymac mase zwierzakow i usypiac dziecko w grobowej ciszy,bo biedaczek sie nie wyspi.O 19 cisza na calym osiedlu,bo moj bejbik spitongue_out
              • iuscogens Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 12:17
                Serio zaczynam wątpić, że opanowałaś zdolność czytania ze zrozumieniem. Ja pisałam o bezdomnych zwierzętach, których jest sporo w miastach, o tych, które mieszkają np. na działkach w mieście, ja ze swoimi w domu sobie poradzę, dostaną leki usypiające, schowają się pod wannę czy łóżko i sobie poradzą. Znacznie gorzej mają te, które nawet nie mają budy i nie mają się gdzie schować.
                Ale też powiem szczerze absolutnie mnie nie dziwi, że akurat ty masz głęboko gdzieś zwierzęta. Jakoś to mi pasuje do całokształtu, który prezentujesz na forum.
                • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 13:47
                  A dzieci w Afryce nie maja co jesc,w ramach solidarnosci wysle moja kolacje sylwestrowa do Kenii i bede glodna chodzilatongue_out miej pretensje do twoich rodakow w Pl,to oni maja w d..swoje zwierzaki trzymajac je na dzialkach,albo pozwalajac im sie rozmnazac w nieskonczonosc.Nie poczuwam sie do odpowiedzialnosci za oszolomow.Bede swietowac sylwester hucznie.Jakos w de tych blakajacych sie zwierzaczkow jak na lekarstwo tak samo jak kup na chodnikach.Jak tak ci zalezy kup srodki nasenne dla bezdomnych zwierzakow i caly poranek spedz podajac je im zamiast zabraniac ludziom sie bawic.Jak by popatrzyl na caly swiat to czlowiek powinien ciagle w zalobie chodzic.Tak na marginesie g...o mnie wiesz i moim stosunku do zwierzat wiec daruj sobie swoje umaralniajace gadki.
                  • iuscogens Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 22:56
                    Jakby Ci tu powiedzieć, może i wyjechałaś za granicę, ale pod względem mentalnym to jesteś wprost z naszej pięknej polskiej "wsi".
                    • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 09:57
                      Pech chcial pochodze ze sporego miasta.Za to ty ze swoimi oczekiwaniami urwalas sie wprost z choinkitongue_out
                      • fajnyrobal Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:00
                        mentalnie jesteś głęboka wiocha
                        • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:19
                          Musisz sie z wiochy wywidzic skoro wiesz,uwazaj na obcasy,bo ktos niechcacy cie nadepnietongue_out
              • noemi29 Re: Sylwestrowe petardy 13.12.11, 23:24
                edelstein napisała:

                > Jak ktos nie umie dopasowac sie do norm z dluga tradycja to niech mieszka w les
                > ie i sie liczy z utrudnieniami,a nie nawraca caly swiat na jedyna sluszna droge
                > tongue_out i znowu wychodzi jaka glupota jest w centrum miasta trzymac mase zwierzakow
                > i usypiac dziecko w grobowej ciszy,bo biedaczek sie nie wyspi.O 19 cisza na ca
                > lym osiedlu,bo moj bejbik spitongue_out

                Zawsze byłaś taką podłą suką? Mam nadzieję, że stracisz palce od tych wspaniałych petard z długoletnią tradycją tongue_out
        • caroninka Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:49
          Popieram w pelni, sama bylam dzieckiem nadwrazliwym na dzwieki, moj brat rowniez i jakos, takiej frajdy jak sylwestrowych wystrzalow, nie moglismy sie doczekac.
        • sadosia75 Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 20:53
          Na tak idiotyczny post to czlowiek nawet nie ma chęci się wysilać, żeby wyjaśniać...
          Naprawdę edelstein tak cięzko ci pojąć, że istnieją poza tobą i twoją rodziną inne żywe istoty,które w ten jeden dzień w roku umierają ze strachu? tak ciężko zrezygnować z głośnych petard na rzecz cichszych fajerwerków tylko po to żeby ulzyć w cierpieniu innym?
          czy może to już za duży wysiłek?
          tradycja ważniejsza niż inne stworzenia? no bardzo po chrześcijańsku, bardzo po ludzki,bardzo empatycznie ... przecież jak człowiek chociaż raz w roku zrobi coś dla zwierząt to mu korona z jego zadufanego łba spadnie...
          • landora Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 21:40
            Sadosiu, oficjalnie Cię uwielbiam. Nic dodać, nic ująć!
          • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 22:00
            Smiem twierdzic,ze bezdomne zwierzaki duzo czesciej umieraja ze strachu niz przez ten jeden dzien w roku.Koty z przywiazanymi puszkami do ogona np,to dopiero jest strach.Jakos nie widac milionow padnietych zwierzakow po sylwestrzetongue_outa sylwester obchodzony nie jest od roku czy dwoch.Mam gleboko w d...e chrzescijanizm,nie naleze do tej sekty.Pozwol,ze dla zwierzakow zrobie cos innego dnia,e sylwestra sie bawie i puszczam petardy.
            • sadosia75 Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 22:39
              Śmiem stwierdzić, że jeśli trywializujesz bezczelnie problem strachu zwierząt w sylwestra to i w pozostałe dni w roku równie skutecznie uprawiasz tumiwisizm .
              I nijak niestety nie różnisz się od tych,którzy przywiązują kotom puszki do ogona. Bo i tu i tu chodzi tylko i wyłącznie o frajdę dla człowieka. I tu i tu cierpi zwierzę...
              może i z "chrześcijańską sekta"nie masz nic wspólnego ale z empatią i zwyczajnym ludzkim podeśjciem do zwierząt też ci nie po drodze.
              • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 10:09
                Nie jestem zafiksowana w milosci do zwierzat i nie stawiam ich dobra przed moim.Te biedne zwierzaczki cale lato sa narazone na burze,poziom huku podobny.Zakazac burz,a moze popakowac w klatki i wyslac tam gdzie burze sie nie zdarzaja?Irytuja mnie juz te watki nie jedzcie miesa,nie noscie futer,nie swietujcie hucznie,najlepiej zamknijcie sie w domach z marchewka dloni i wysylajcie charytatywne smsy.Paranoja na ematce osiagnela mase krytyczna.Juz nic sie nie liczy oprocz zwierzaczkow,ewentualnie dzieci na drugim miejscu.Miasto nie jest miejscem dla zwierzat i jesli ktos te zwierzaki do miasta sprowadza musi sie liczyc z tysiacem konsekwencji za tym idacymi od sprzatania poprzez huczne imprezy i nalepki “tutaj psy,koty,kanarki nie wchodza“.Najwieksza krzywde swoim zwierzakom czynia wlasciciele trzymajac je na obetonowanych blokowiskach,w kawalerkach,na dzialkach.Jestem za podniesieniem podatku na zwierzaki mieszkajace w miescie.Jak ktos chce miec nature pur i kozki,swinki,pieski i kotki niech mieszka na gluchej wsi.
                • sadosia75 Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 11:50
                  A no widzisz czyli miałam rację smile Po prostu trzeba było wcześniej to napisać to cała dyskusja zakończyła by się na jednym poście.
                  Cóż skoro nie potrafisz dla własnej wygody i zabawy zrezygnować z petard robiących wyłącznie huk na rzecz prześlicznych i zdecydowanie cichszych fajerwerków to wybacz ale naprawdę stwierdzanie parę postów wyżej, że owszem pomagasz zwierzętom nie ma prawa buty.
                  Jeśli się pomaga to zawsze i wszędzie. Człowiek już tak jest zbudowany, że jeśli jest wrazliwy na krzywdę innych to nie w dni powszednie a w święta ma wolne od empatii.
                  I nie ma tu żadnego znaczenia stopień fiksacji. No ale przecież efektowniej jest napisać że ktoś jest "inny" bo stara się zmieniać coś na coś tylko po to, żeby każdemu było milej i lepiej się żyło. No ale to przecież jest trudne do zrealizowania dla większość bo po co robić coś dla ogółu skoro można zrobić coś tylko dla siebie. Trochę to przypomina golluma i jego pierścień...
                  Moje zwierzęta mieszkające póki co w bloku nie czują się skrzywdzone. Nie pisałabyś takich bzdur gdybyś miała minimalne pojęcie o wymaganiach psa.
                  • jowita771 Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 11:56
                    > Cóż skoro nie potrafisz dla własnej wygody i zabawy zrezygnować z petard robiąc
                    > ych wyłącznie huk na rzecz prześlicznych i zdecydowanie cichszych fajerwerków

                    Kompletnie się na tym nie znam, nigdy w ręce nie miałam ani petardy ani fajerwerku, myślałam, że to co tak ładnie wygląda, to też hałasuje, a z tego, co napisałaś wynika, że są tez takie, co nie wyglądają, a robią tylko hałas. To takie rzeczywiście mogłyby dla mnie nie istnieć, podobają mi się tylko te wyglądające smile
                    • sadosia75 Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:00
                      Petardy to są zwykłe hukowe bzdurki. Takie małe zazwyczaj mniej więcej jak pomadka ochronna. petarda wybucha na ziemi i jedyne co robi to lekki rozbłysk światła ( jak by kto latarką szybko mignął po oczach ) i wielki huk.
                      A fajerwerki to te cuda,które tak pięknie na niebie się błyszczą. te robią zdecydowanie mniej huku. i te są zdecydowanie mniej "niebezpieczne" dla zwierząt.
                      Chociaż ja ani tego ani tego nie puszczam. Jak jest sylwester to dla mnie to żaden sylwester a jak jest styczniowy sylwester to ja akurat wtedy albo następnego dnia do pracy albo dzieciaki do szkoły. więc wychodzi na to, że w ogóle nie świętuję sylwestra smile
                  • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:18
                    Ja lubie glosna zabawe,po cichu to moge na stypie siedziec.Nie opowiadaj bzdur fajerwerki robia halas gdy wybuchaja w powietrzu i gdy sa odpalane,taki ich urok i juz.To ze ty nie swietujesz sylwestra jest tylko twoim problemem,a nie problemem ludzkosci chcacej sie bawic.Wyprowadz sie z dala od ludzkosci skoro ci sie nasze zwyczaje nie podobaja,bo jakby nie patrzyl nawet prawo jest po naszej stronie.
                    Akurat przez moj dom przewinelo sie mnostwo zwierzat w tym psy i wiem,ze dla nich zycie na 40metrach z skromnym trawniczkiem pod domem to nie zycie.Tym bardziej,ze halas wytwarzany przez samochody,tramwaje,pociagi,karetki pogotowia,sasiadow urzadzajacych party,kluby nocne jest ciagle i trwa caly rok.Uwielbiam miasto i jego odglosy,skoro ktos tego nie lubi niech sie wyprowadzi na wies jak moja mama,jej to przeszkadzalo to zminila miejsce zamieszkania,zamiast wystosowywac bzdurne apele o cisze.
                    • sadosia75 Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:26
                      W twoich postach ciągle przewija się ja ja ja i ja. tylko ty i nikt więcej, to co ty chcesz si e liczy, nie ważne co ktoś ma do powiedzenia ty ty ty i znowu ty. ach i zapomniałam TY!
                      okropna egoistka jesteś. a do tego naginasz fakty tak jak ci wygodnie.
                      Ja nie widzę problemu w tym, że ja nie świętuję sylwestra puszczając petardy. i nie widze problemu w tym, że inni chcą się bawić. napisałam gdzieś, że sobie nie życzę żeby ktoś inny się bawił? a no nie. więc po co kłamiesz?
                      petarda robi znacznie więcej huku niż fajerwerki. bo petarda jest or robienia huku a fajerwerki od ładnego wyglądania i ich huk jest znacznie mniejszy. a co za tym idzie znacznie mniej uciążliwy dla zwierząt.
                      Odgłosy miasta są czymś "naturalnym" dla psa. przyzwyczaja się do niego . nagły głośny wybuch już nie jest czymś naturalnym. i potrafi wystraszyć nawet człowieka.
                      Nie moja wina, że twoje psy musiały żyć na skromnych 40 metrach i mini trawniczkiem pod domem.
                      Ja o swoje zwierzęta dbam i zabieram je na wybieg albo na ogrodzone posesje żeby się mogły wyszaleć. wybiegany pies to pies szczęśliwy.
                      • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:45
                        Oczywiscie,bo egoizm jest zdrowy.Dodatkowo jestem materialistka i moje zycie bardzo mi odpowiada.Podpisujac sie pod apelem o nie stosowanie petard chcesz to ukrocic tym samym odebrac wielu ludziom przyjemnosc puszczania owych petard i jako zem egoistka dbam o takich egoustow jak ja co lubia hukbig_grin proponuje wychowywac zwierzaki tak by sie nie baly,moje sylwestra spedzaly normalnie i zyly dlugo i szczesliwie i nie na 40metrach kwadratowych na szczescie,a ze od czasu do czasu bywaly w takim mieszkaniu to widzialam,ze to nie dla nich.Widzialam mnostwo zwierzakow nieszczesliwych w miescie,wyjacych,skomlacych,ospalych,miasto nie jest dla zwierzat.To bylo parenascie lat wstecz i wybiegi nie istnialy,a w parkach byly zakazy.Mozliwosc byla jedna,jesli ktos mial auto jechal pod miasto,jesli auta nie mial to dla tych zwierzakow byla to udreka.
                        • papalaya edelstein, podpisuję się 12.12.11, 13:01
                          żygać się chce od tych milosników zwierzątek, politpoprawności, vegediet i innych ciapatych, które wymagają aby w jeden specjalny dzień w roku siedzieć cicho bo się kundle boją

                          miasto to miasto, a jak chceta ciszy droga prosta, kupić upadły pegeer i tam sobie współżyć ze zwierzakami
          • jowita771 Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 11:52
            > przecież jak człowiek chociaż raz w roku zrobi c
            > oś dla zwierząt to mu korona z jego zadufanego łba spadnie...

            To ja zrobię coś w inny dzień. Albo ewentualnie można byłoby przenieść huczne świętowanie na inny dzień wink
            Żartuję. Ja nigdy nie puszczałam petard, ale lubię popatrzeć i nie chciałabym, żeby całkiem z tego zrezygnowali. I wydaje mi się przesadą, żeby ludzie dostosowywali się do zwierząt. Zaraz na mnie ktoś wsiądzie, ale trudno, człowiek to człowiek, a zwierzę to zwierzę i nigdy zwierzę od człowieka nie będzie ważniejsze.
    • krejzimama Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:29
      U mnie strzelają w sylwestra i w nowy rok.
      Do pólnocy jakies pojedyncze wystrzały. POtem kanonada tak z 20 minut. W nowy rok też pojedyncze wystrzały. Tyle tego.
      Nie widzę powodu by dobre samopoczucie zwierzaków miało pozbawić ludzi tej w sumie fajnej rozrywki raz w roku.
    • tempera_tura Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 11:57
      Zasaniczo zgadzam się z tobą, tez nie lubie tego momentu (mam małe dziecko i zwierzaki).
      Ale cóż..... Na swiecie są tez inni ludzie i to również trzeba uszanować. To tylko 15 minut raz w roku.
      Koty oddalają sie do garderoby jak sie zaczyna i proszą by je zamknąć tam na ten czas, robie to. Dziecko jak na razie nie obudziło sie ani razu wiec mam nadzieje ze w tym roku tez przespi impreze. Da sie bez strat.
      Potepiałabym raczej ludzi którzy o 24 wychodza z psami na dwór...
      • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 12:05
        Tez mam male dziecko i petardy nie przeszkadzaja mu chrapac az milo,psa,kota,krokodyla mozna zamknac w pomieszczeniu bez okien i zaaplikowac mu srodki uspakajajace.Moj pies 15lat przezyl,sylwestra czesto po pijaku,bo lubil szampanabig_grin
        • bloopsar Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 14:02
          > psa,kota,krokodyla mozna zamknac w pomieszczeniu bez okien i zaaplikowac mu
          > srodki uspakajajace

          O przepraszam, moje koty co roku siedzą na parapetach i z wielkim zainteresowaniem obserwują odpalanie petard w okolicy, nie pozbawię ich rozrywki tongue_out
      • joanna_poz Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:19
        > Potepiałabym raczej ludzi którzy o 24 wychodza z psami na dwór...

        my wychodzimy.
        tradycją u nas ma osiedlu jest, ze wychodzimy przed domu o 12 z szampanem, skladamy sobie życzenia i puszczamy tez fajerwerki.

        pies nie boi się absolutnie wystrzalow i co roku pcha się ochoczo, zeby wyjsc z nami. wystrzaly go w ogole nie ruszają..
    • beverly1985 Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 14:07
      O ile jestem w stanie zrozumiec fajerwerki to petard zupełnie nie- dają huk i nic wiecej.
    • rulsanka A burze? 11.12.11, 22:25
      Zwierzęta boją się też burzy.
      Sylwestrowa noc to dla nich o jedną burzę więcej.
      Moje dziecko, pies i papugi nie boją się fajerwerków.
      • edelstein Re: A burze? 11.12.11, 22:33
        Jak by ludzie nie grzeszyli (oczywiscie ci miesozercy okropni)to bozia nie bylaby zla i by nie grzmialo.Wszystko przez nastongue_out
    • buuenos Re: Sylwestrowe petardy 11.12.11, 22:35
      Tak zapalmy w ciszy i skupieniu swiecesmileNie czytalam odpowiedzi,ale takie apele zawsze mnie smiesza.Kto nie odpala 100 petard to i tak nie odpali,ten co to robi nie zabladzi na to forum i nie nawroci sie bijac sie w piersismile
      • saga55-5 Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 01:17
        Najlepiej niech ten durny człowiek siedzi w chałupie !!
        Zrobić mu ZAKAZ na wszystko !
        Zero przyjemności bo zaraz się znajdą ci, którym coś przeszkadza.
        Petardy, wieszanie prania na balkonie, dzieci w restauracji.........nie chce mi się wymieniać dalej.
        Tylko JA i już ! ci, którzy myślą czy czują inaczej..........to źli, niedostosowani, patologia itp.
        Żyj i daj żyć innym-mądre słowa
        • niutaki Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 10:06
          My w zeszlym roku nie strzelalismy i w tym tez nie zamierzamy. Szkoda mi zwierzat. Tyle zlego je spotyka w ciagu calego roku, po co fundowac im dodatkowy stres?
          • miliwati Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 11:57
            niutaki napisała:

            > My w zeszlym roku nie strzelalismy i w tym tez nie zamierzamy. Szkoda mi zwierz
            > at. Tyle zlego je spotyka w ciagu calego roku, po co fundowac im dodatkowy stre
            > s?

            Tyle jakiego złego, co?
            • niutaki Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:01
              nie wiesz jaki jest los bezdomnych zwierzat? Jakie ciezkie zycie maja dzikie koty, psy, ptaki zima? Zreszta nie tylko zima...
              • miliwati Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:20
                niutaki napisała:

                > nie wiesz jaki jest los bezdomnych zwierzat? Jakie ciezkie zycie maja dzikie ko
                > ty, psy, ptaki zima? Zreszta nie tylko zima...

                No, zamieniam się w słuch. Dawaj.
                • niutaki Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:34
                  Usilujesz mnie sprowokowac do pyskowki? nic z tego, przepraszam, agresja - zero. Pozdrawiam.
                  • miliwati Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:41
                    niutaki napisała:

                    > Usilujesz mnie sprowokowac do pyskowki? nic z tego, przepraszam, agresja - zero
                    > . Pozdrawiam.

                    Słucham z natężeniem. Co takiego strasznego przeżywają te wszystkie zwierzęta? Nie chcesz przecież chyba uciekać od uzasadnienia własnych sądów, prawda? Przecież masz je chyba dobrze przemyślane i potrafisz podać wiele konkretnych przykładów, czyż nie? To chyba niemożliwe żebyś powtarzała bezmyślnie gołosłowne hasła bez pokrycia, więc z łatwością wskażesz mi przykłady.
      • miliwati Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 11:57
        buuenos napisała:

        > Tak zapalmy w ciszy i skupieniu swiecesmileNie czytalam odpowiedzi,ale takie apel
        > e zawsze mnie smiesza.Kto nie odpala 100 petard to i tak nie odpali,ten co to r
        > obi nie zabladzi na to forum i nie nawroci sie bijac sie w piersismile

        Bić się w piersi nie wolno, jakiś ratlerek mógłby się przestraszyć dudnienia. Albo dog.
    • irenka.b Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 11:43
      aborcyjnokoncepcyjnalustracja napisała:

      > Nie hałasujcie w Sylwestra.

      Popieram smile
    • default Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:00
      Rozumny własciciel zadba, by jego zwierzątko nie zestresowało się za bardzo. Poda lek na uspokojenie (polecony przez weterynarza), umożliwi schowanie się w ciemnym i (w miarę) cichym kącie. Ludzie bezmyślnie wychodzą z psami akurat o północy - bo chcą pooglądać fajerwerki, a jak już idą, to i psa wezmą, po kiego wychodzić dwa razy, prawdaż, a potem zdziwieni, że pies spanikował i dał nogę.
      Taki jest zwyczaj i taka atrakcja w Sylwestra i naprawdę można jakoś to znieść ten jeden raz w roku.
      Ja mam gorzej - mieszkam ok. 1,5 km od więzienia, gdzie pokazy fajerwerków odbywają się prawie co weekend, albo i częściej, kiedy tylko kumple chcą zrobić zapuszkowanemu koledze niespodziankę imieninową, urodzinową czy inną. Moje psy już prawie przywykły smile
      • foro-estupido Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 12:08
        Już mnie nic,na parwdę nie ździwi na tym forum....big_grin
        Nie wymagaj od ludzi,żeby siedzieli cichutko w sylwestra,bo pieski i kotki się boją petard.Nie ja je wystrzelę to inni.
        Twój"apel"jest o kant doopy rozbic"wink
        "Gut lak"
        • papalaya Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 13:03
          na tym forum wielu mamciom w dekiel wali iod piolitpoprawności big_grin

          xuj mnie obchodzą traumy chomików...
          • edelstein Re: Sylwestrowe petardy 12.12.11, 13:12
            big_grin naraziles/as sie wlascicielom chomikow.Na tym forum to ogolnie jakis zbior poprawnych inaczej jest.Zwierzatka,zwierzatka,zwierzatka.Niedlugo czlowiek z domu nie wyjdzie,a bo noz widelec jakis ratlerek dostanie traumy na widok czlowieka.Najlepsi sa ci vege posiadajacy pieski i kotki,ze tez sie nie brzydza zwlok swoim pupilom do jedzenia podawac.Tylko ludzie jedzacy zwloki sa be.Kotzt mich das an mantongue_out
    • shellerka zieeeew 13.12.11, 23:52

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka