pytanie do tych które już mają wszystkie planowane dzieci. po pierwszym szoku, cieszyłybyście się? czy tragedia rujnująca plany. a może tego dziecka by nie było?
ja do niedawna opcja pierwsza, ale że wiek coraz bardziej zaawansowany to teraz już raczej byłaby tragedia połączona z myślami o usunięciu. nie wiem co bym ostatecznie zrobiła.
ot takie mam dylematy w związku z problemami antykoncepcyjnymi