Dziś sie dowiedziałam że nalezy za każdym razem skrupulatnie pamiętać w czym się występowało przed teściową w sensie jak ubraną , pamiętac który to komplet pościeli miało na łożku dziecko podczas wizyty teściowej , by nie być posądzonym o dwie pary spodni i jedną owleczkę na poduszkę

Widuje się z tesciową raz na kilka miesiecy , choc szmat mam w szafie mase jakoś nie przywiązywałam wagi w czym widuje mnie tesciowa przy takiej czestotliwosci wizyt musiałabym to chyba notować , posciel zmieniam dziecku srednio raz na 1,5 czy 2 tygodnie podobno tesciowa odwiedzając mnie wciąz widzi w ten sam wzór wiec mamy jedną

Padłam , czego to ludzie nie wymyślą dotworzą czego nie zauważą. Dziwne dla mnie o tyle że ja nie pamietam jaką bluzkę czy obrus na stole ma moja mama którą widuje b. często. Zwracacie uwagę na takie rzeczy podczas wizyt u rodziny ?