Dodaj do ulubionych

stworzyłam potwora! :(

30.12.11, 10:00
mam chyba jakiś kryzys, bo moja ukochana, najwspanialsza, najpiękniejsza i najsłodsza córeczka zaczyna mnie doprowadzać do szewskiej pasji.
całe szczęście, że miłość do niej wylewa mi się uszami, bo inaczej wystawiłabym ją na ogród, zamknęła drzwi i spuściła rolety.

ma 2 lata teraz i w zasadzie trzy miesiące.

problem polega na tym, że tak jak była słodką przylepką, tak teraz jest rzepem. rzepem na psim ogonie, którym jestem z kolei ja.
to by jeszcze takie irytujące nie było, aczkolwiek załamałam się dziś rano, kiedy zaprowadziłam ją na górę do braciszka i tatusia, a ta ledwo moje stopy zeszły ze schodów zaczęła drzeć się i ryczeć, że mam po nią wrócić. i zeszła ze mną. do tej pory zawsze lubiła się pobawić z chłopakami, dając mi chwilkę wytchnienia.

najbardziej jednak irytujące i upierdliwe są te jej zawodzenia: "maaaamaaa, maaaamaaaaa", pytam, co takiego kochanie? a ta tylko sie uśmiecha. i zaraz znowu "maaaamaaa maaaama"
i tak kuśwa non stop. cały dzień i pół nocy. bo w nocy też się budzić zaczeła i domagać mojej bliskości. dziś na przykład se rozłożyłam materac przy jej łózku, bo nie miałam siły latać co pół godziny i upewniać jej, że zaraz za ścianą próbuję spać.

długo to potrwa? to ten słynny bunt dwulatka? ach, bo do tego zaczęła się niegrzeczność. w sensie niedawno jeszcze, jak jej powiedziałam "nie wolno", to słuchała, a teraz kurde mogę se mówić....

jestem autentycznie zmęczona i mam ochotę uciec smile)
Obserwuj wątek
    • mewa000 Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 10:25
      Mój ma 2 lata i 4 miesiące i od jakiegoś czasu mam to samo, tylko mama i mama, w nocy się budzi i przyłazi do nas, tzn włazi do łóżka i przytula się do mnie, do łazienki za mną łazi. I też mnie to męczy bo nawet się człowiek spokojnie nie wykąpie bo mały stoi przy wannie i jeszcze robi awanturę bo chce do niej wejść
      • anecia88.net Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 10:31
        mój w kwietniu będzie miał 3 lata i od jakiś 2 miesięcy mamy tak samo tylko że on od małego jest tylko za mną kąpie się ze mną śpi ze mną je ze mną.tata jest bee.
        w nocy tak samo jak na chwilę odejdę to ryk.
        jak kiedyś się słuchał tak teraz jak coś tylko mówię proszę to słyszę od niego COOOOOO
        wrrrrr wkurzające ale jak powiem kochanie masz to słyszy heh
        • ona3010 [...] 30.12.11, 11:01
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • caroninka Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 12:24
            Choc moj jeszcze dwoch lat nie ma, przechodze wlasnie ta walke o przetrwanie- " byle do 20"!
    • brookbanks Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 10:56
      A co na to tata?
      Jest w stanie tak zająć się małą, żebyś mogła odsapnąć w spokoju ?
      Wiesz, zabrać gdzieś na spacer, na plac zabaw,ale bez Ciebie ?
      • shellerka Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 11:14
        no problem w tym właśnie, że się nie da tak zrobić. to znaczy każdorazowe oddalenie się męża z małą na odległość większą niż zasięg wzroku młodej ode mnie kończy się histerią.
        do tej pory było idealnie - mąż zajmował się dziećmi, a ja miałam czas dla siebie, mogłam normalnie wyjść - nie tylko z pokoju, ale i z domu i tyle. a teraz nawet obietnica kupna ukochanych lizaków nie działa. wszędzie muszę ją wlec ze sobą. dzisiaj do kosmetyczki idziemy uncertain

        autentycznie mam ochotę na nią nakrzyczeć, czy cośsad((
    • path04 Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 11:30
      jakbym czytała swoją historię big_grin moja córka 2,4 lat i jest to samooo! Mamooo, mamciuuu, mamuniuuu! Chodź do mnie, śpij ze mną, chcę z tobą do łazienki. Normalnie zwariować idzie. Tuli się, całuje, przylepia o każdej porze i wszędzie. Co prawda jeszcze daje się jeszcze ojcu oporządzić czasem, ale i tak jest dużo gorzej niż było. Wszystko tylko mama zrobi, mama da, mama miało to, mama miała tamto i ryk jak mąż coś zrobi nie po jej myśli. Ale jak tak czytam komentarze, to widać taki wiek i jakoś musimy przez to przejśćsmile
      Pozdrawiam wszystkie Udręczone Mamy big_grinbig_grin
      • shellerka Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 11:39
        masakrasad powinny zostać stworzone jakieś grupy wsparcia dla rodziców dzieci w tym wieku wink
        • zefirek1612 Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 14:14
          moja w lutym skończy dwa latka i od jakiegoś czasu jest to samo... zasypia u nas, wynoszę ją do pokoju, do jej łóżka ale w nocy i tak wędruje do nas....
          do łazienki, do kuchni, wszędzie za mną, tata jest be.
          i jeszcze sen się rozregulował, śpi w dzień tyle co zawsze, ostatnio mniej nawet bo ją budzę a i tak do północy nie śpi, leży w łóżku i śpiewa, piszczy, robi "pierdzioszki"....
          • sueellen Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 22:30
            Moja młoda kąpie się najczęściej z ojcem, a nieraz widziałam jak m siadał na sedesie, a ona... wdrapywała mu się na kolana. Jak ja siadam na sedes, młoda siada na nocnik, ale w ciuchach i pieluszce bo tylko tak lubi. Ostatnio kiedy kazałam jej sie ozebrć, to sobie go włozyła na glowę.

            Ogólnie, drzwi do łazienki są u nas otwarte jak do obory. Kilka dni nocowała u nas siostra mojego m. Moj m zaspany, wszedł rano do łazienki, ściągnał portki i zaasiadł na tronie jak zwykle przy otawrtych drzwiach na oczach bardzo mooooocno zdziwionej siostry! A jeszcze dwa lata temu nie potrfił się przy mnie wysiusiać i nieraz wyganiał mnie z wanny...
      • myszmusia Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 11:42
        Ale to wiek kiedy dziecko potrzebuje mamy , pomysl ze za troche bedzie chciało byc bez ciebie i ciesz sie tym czasemsmile to jest czas bycia niezbedna - zreszta z perspektywy to jest super czas.
        A z dzieckiem mozna naprawde wszystkowink
        • path04 Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 14:07
          ależ ja się cieszę bardzo, że jestem jej potrzebna smile tylko czasem jest to uciążliwe, szczególnie po tygodniu wiszenia na mnie big_grin jak wracam z pracy to sama się na niej wieszam, tak jak ona na mnie, i tak sobie wisimy do samego spania big_grinbig_grin pracuję w beznadziejnych godzinach, więc korzystam z każdej godziny i minuty, żeby się pobawić z córką.
    • upartamama Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 11:52
      2,5 roku to samo. Dziś na pytanie taty czy go kocha powiedziała: Nie, kocham tylko moją mamusię.
      W nocy to samo: mamo gdzie jesteś nie widzę Cię, daj rączkę. Dziś myślałam, że nie wyjdę do pracy prze jej zawodzenia.
    • katia.seitz Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 11:59
      Mój też tak ma - tata czy też babcia nie mogą go ubrać, wykąpać, nie mogą z nim zasypiać, podać soku, kakao ani syropku. Wszystko musi zrobić "mama, mama". Często jest też "tata idź stąd" - np. chce zasypiać tylko przy mnie i próbuje wyganiać męża, jak ten się w pobliżu zjawi.

      Ale tak to działa tylko gdy jestem w domu. Jak wychodzę, akceptuje innych wokół siebie bez problemu.
    • foro-estupido Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 12:16
      > długo to potrwa? to ten słynny bunt dwulatka? ach, bo do tego zaczęła się niegr
      > zeczność. w sensie niedawno jeszcze, jak jej powiedziałam "nie wolno", to słuch
      > ała, a teraz kurde mogę se mówić....
      >


      No ja głupia myślałam,że jak roczniak,półtoraroczniak kumał "nie wolno" tom szczęściara i będzie tak już zawsze.Niestety....sad
      • dzoaann Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 12:27

        hehe, faktycznie mialas zludzenia?
        ja uwielbiam dzieci takie do 2 lat, slodkie przylepki, a jak sie zaczyna okres buntu, naporu, wycia i mamowania to horror... ale idzie przetrwac. Z moich doswiadczen wynika, ze im mniej sie walczy z dzieckiem i bardziej zaspokaja te potrzebe, to szybciej ten okres mija. Najgorzej mialam z pierwszym, trwalo to najdluzej, bo walczylam z tym jego przyklejaniem. Z corezka trzecia w kolejce dalam sobie na luz, odpuscilam i cierpliwie znosilam jej ciagla obecnosc i trwalo to wszystko nieporownanie krocej, po paru tygodniach sie uspokoilasmile
        • kresywia Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 12:29
          Eee tam, za parę lat będziesz ze łzami w oczach wspominac takie chwile smile Ze łzami wzruszenia, rzecz jasna. Przeciez dziecko nie robi nic złego - jeno się przytula do mamy wink
        • myszmusia Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 12:33
          moich doswiadczen wynika, ze im mniej sie walczy z dzieckiem i bardziej zaspokaja te potrzebe
          tym lepiej
          ja na to jakos odruchowo "wpadłąm" przy pierwszej i jedynejwink czegos takiego włąsciwie nie znam co opisujeciesmile
          • dzoaann Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 12:37
            ja pamietam te walke z pierworodnym i narzekania meza, ze robie z dziecka maminsynka, i tyrady tesciowej, i teksty mojej matki, ze jej dzieci TAKIE nie byly... horror, dalam sobie zrobic pranie mozgu i walczylam z dzieciakiem. Naprostowal mnie moj tata i dzieki mu za to... w ogole madry byl, wyrozumialy i mial podejscie do dzieci. Dzieki, Tatosmile
    • hankam Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 12:34
      Ale to twój własny potwór!
    • karolina17w Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 14:19
      Mój syn 2 m-ące starszy od Twojej córki, ale mam tak samo. Tyle że u mnie to trwa już kilka miesięcy i niestety nasila się. Pocieszam się że kiedyś minie, i tak jak ktoś pisał - byle do ok. 20. Ale nie powiem, upierdliwe toto(mam tu na myśli sytuację) bo wszędzie za mną łazi, nawet jak do wc idę, to nie da sobie przetłumaczyć, że za chwilę wyjdę, że w wc się nie przeszkadza. Wlezie tak czy siak, od taty ucieka i mi się na kolana ładuje. Ale jeszcze trochę i mam nadzieję, że minie smile
    • mantha Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 14:24
      Coz, bedzie gorzej. wlasnie wrocilam z 4 godzinnego spaceru z corka (3,7) i uznalam, ze od jakichs 2 lat mam z nia tylko pod gorke, albo popelnilam same bledy wychowawcze, albo ten typ tak ma, albo kara za grzechy.
      zastanawiam sie kiedy dziecko staje sie w miare czlowiekiem do dogadania sie z nim typu:ok pojdziemy sie pohustac jak zaniose ciezkie siaty do domu i sie wysikam. nic nie czai, nic nie chce zrobic, nie rozumie a dla mnie to koszmar, dobrze, ze nie mam wiecej dzieci.
      moja rada jest jedna - odpuscic, olac, kupic se melise i opracowac stan zen, im bardziej sie pieklisz a dziecko to widzi to pozniej masz przerabane jak w ruskim czolgu.
    • insolencja86 Polecam metodę: Ignoruj, a przestanie wrzeszczeć 30.12.11, 21:37
      Mam wątpliwą przyjemność obserwowania zjawiska "upierdliwy, przylepny dwulatek" w bliskiej rodzinie. Jedyne co działa ze strony matki to: nie reagować na wrzaski, nie odpowiadać, traktować jak powietrze, dopóki nie załapie w czym rzecz i nie zrozumie: że "zostan z tatą, wychodzę" i "nie wolno krzyczeć i histeryzować" to jest spokojny, ale stanowczy komunikat, nie propozycja. I żadnego tam dopytywania się, o co chodzi. O nic nie chodzi, tylko o zwrócenie uwagi. Ważne jest spełnianie gróźb: ma nie być deseru, to nie ma. Żadnego spaceru? to żadnego, bez wyjątku. Dzieciak w tym wieku jest na mentalnym poziomie przeciętnego psa, bywają głupsze i mądrzejsze, ale wszystkie da się "wytresować", jeśli jest się konsekwentnym. Jakieś trzy miesiące takiej zabawy, i dzieciakowi wszelkich wrzasków się odniechciało. Jak czegoś chce, to podchodzi, pociąga dorosłego za nogawkę i mówi dopiero jak się spytać "o co chodzi?" Jest upierdliwy, ale trochę mniej przylepny i cichy. Widać to próba sił którą trzeba wygrać tongue_out
      • goodnightmoon Re: Polecam metodę: Ignoruj, a przestanie wrzeszc 30.12.11, 21:48
        insolencja86 napisała:
        > Jedyne co działa ze strony matki to: nie reagować na wrzaski, nie odpowiadać, traktować jak powietrze, dopóki nie załapie w czym rzecz i nie zrozumie ...

        O tak, szczególnie rada, żeby traktować własne dziecko jak powietrze, jest the best suspicious Czy istnieje emotikon "puknij się w głowę!"? Bo bym użyła!!!
        • insolencja86 Re: Polecam metodę: Ignoruj, a przestanie wrzeszc 30.12.11, 22:53
          Internet jakoś tak ciekawie ośmiela ludzi. Zastanawiam się, czy w zwykłej rozmowie też ma pani w zwyczaju wrzeszczeć ni stąd ni zowąd "puknij się w głowę!!" w charakterze argumentu. Szczerze wątpię. A odnośnie mojego postu, mówiąc krótko: Działa, jeśli stosowane konsekwentnie. A jeśli działa, i przynosi efekty, to warto spróbować. Lepsze to niż stłuc po tyłku, co zapewne niejedna z pań w napadzie bezsilnej złości i frustracji już dawno zrobiła.
          • shellerka Re: Polecam metodę: Ignoruj, a przestanie wrzeszc 30.12.11, 23:11
            weeeź ... twoje metody zalatują sadyzmem
          • goodnightmoon Re: Polecam metodę: Ignoruj, a przestanie wrzeszc 30.12.11, 23:18
            insolencja86 napisała:

            > Zastanawiam się, czy w zwykłej rozmowie też ma pani w zwyczaju wrzeszczeć ni stąd ni zowąd "puknij się w głowę!!" w charakterze argumentu.

            Cóż, w dialogu czasem używam, choć muszę przyznać, że raczej nie w rozmowie z obcymi ludźmi a np. z mężem. Nawet słowa "Kotku" wtedy używam, to tak łagodzi troche.
            A w naszej rozmowie to chciałabym użyć nie słów a gestu, więc nie byłoby wrzasku, bez obawy wink

            > Lepsze to niż stłuc po tyłku, co zapewne niejedna z pań w napadzie bezsilnej złości i frustracji już dawno zrobiła.

            No jeśli tak rozumować, to może lepsze i to ... uncertain Zastanawiam się tylko, jak na psychice dziecka odbije się ignorowanie jak powietrza.
            • insolencja86 Re: Polecam metodę: Ignoruj, a przestanie wrzeszc 30.12.11, 23:34
              A jak na psychice rodzica i osób postronnych odbijają się ciągłe wrzaski i histerie i fochy dzieciaka, monopolizowanie na sobie uwagi matki, i związana z tym frustracja/irytacja? Nie najlepiej. A dzieciak, jeśli nic traumatycznego się nie zdarzy, lat 0-3 nie pamięta wcale.
              Raz "wytresowanego" dzieciaka łatwiej jest z wiekiem przyuczać do wykonywania poleceń. Popularna opcja "głasku, głasku po główce, nie kop pana, Dyziu, bo się spocisz" najczęściej jednak się nie sprawdza. Co łatwo zaobserwować w dowolnym sklepie/ulicy/środku transportu: częściej się widuje dzieciaki spokojne, czy rozhisteryzowane/nieposłuszne?
    • goodnightmoon Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 21:55
      Shellerko, czy Twoja panna urodziła się we wrześniu 2009? Albo październik?

      Wiem, upierdliwe to, ale kiedyś minie. Jeśli masz możliwość to polecam dosłownie uciec - zostaw z tatusiem na 2-3 godziny, nie zabieraj do kosmetyczki. Popłacze, ale przeżyje. A jaka będzie radość jak wrócisz!!!
      I jest szansa, że przypomni sobie, jak wspaniała może być zabawa z bratem i tatusiem wink
      • shellerka Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 22:25
        pazdziernik smile noooo wieeeeeem. teoretyczniewink bo -praktycznie nie mam serca słuchać tego ryku roz-paczysmile
        • goodnightmoon Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 22:45
          shellerka napisała:
          > bo -praktycznie nie mam serca słuchać tego ryku rozpaczysmile

          Nie słuchaj! Uciekaj najczęściej jak się da wink
          A Ty pracujesz? Bo mi tak łatwo radzić, jestem z Młodym cały dzień ...
          • shellerka Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 22:52
            ja teżwink
    • sueellen Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 22:21
      Moja rzepa ma 2 latka i 5 dni. Nie woła tylko mamaaaa ale mama!!, papa!!, mama!!, papa!!.
      Usypimy ją we dwoje. Oboje rodziców musi mieć przy sobie kiedy zasypia i oboje musimy ją tulić - mama z prawej, tatuś z lewej. Jesli nie ma taty, zawodzi papaaaaaaaaaaaaaaa, a jesli nie ma mamy: mamaaaaaaaaaaa. A tak w ogóle wszystko jest dla niej, czego sie nie dotknę natychmiast wyciąga po to rączki piszcząc niemiłosiernie: miiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!! Spać nawet nie próbuję w osobnym pokoju, spi z nami w dużym łozku, bo nie mam najmniejszej ochoty wstawać do niej po 5 razy w nocy. Śpiąc z nami przesypia calusieńką noc.
    • sarling Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 22:39
      O! To u nas tak samo. Słodki, otwarty i samodzielnie bawiący się dwulatek (dwa lata i miesiąc) nagle ograniczył werbalne umiejętności do "maaamoo" i obowiązkowego "nie chcę".
      Od tego maaaamooo już mi zimny pot po plecach leci uncertain
      A najgorsze jest to, że tylko maaamaaa może ubierać, przewijać i w ogóle obcować.
      Tata - największy wróg.
      Nawet kiedy się bawi albo coś ogląda ma nadzieję, że będę go trzymać za rączkę.

      Ale i tak przebaczam, kocham go straszliwie smile
    • tosterowa Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 23:06
      Mam dziecko w tym samym wieku i widzę pewne podobieństwo. To znaczy, mój też od jakiegoś czasu non stop się przykleja, chce siedzieć cały czas na rękach, na spacer nawet łaskawie nie wyjdzie na swoich małych stópkach, tylko od razu pcha się na ręce, w środku nocy pakuje się do łóżka, z tym, że u nas na szczęście jest obiekt zamienny, jak mama już nie może, to biegnie do taty i odwrotnie.
      Mój od niedawna chodzi do żłobka, więc z tym wiązałam to ciągłe przyklejenie do rodziców, ale skoro twoja córa jest z tobą cały czas, to już nie wiem, może wszystkie dwulatki tak mają. Pocieszające smile
      • goodnightmoon Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 23:22
        tosterowa napisała:
        > Mam dziecko w tym samym wieku i ... w środku nocy pakuje się do łóżka ...

        A moje jeszcze w łóżeczku ze szczebelkami ... dzięki Bogu!!! tongue_out
    • yuka12 Re: stworzyłam potwora! :( 30.12.11, 23:30
      EE tam. Jeżeli nie masz z nią większych przebojów na ulicy (mamooooo, ja nie chcę iść i buch na sam środek jezdni) lub w sklepie (mamooo ja chcę tego lizaka i łzy i wrzask i buch na podłogę przy kasie) lub gtp. poza domem, to luzik, przeżyjesz. Potem czeka Cię jeszcze kryzys 4-latka, 5-latka, n- latka, nastolatka itp.
      Życzę Ci spokoju i cierpliwości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka