spędziłam piękne 4 dni w moim ukochanym Krakowie i bylo cudnie. Ale wczoraj zwinęli mi rękawiczki (w księgarni, odlozylam na moment, odwrocilam sie na sekunde i ...zniknęly

((((((
pierwszy raz mi ktos cos ukradl jak zyję, czeeemu. Tak mi zal, nowe byly, kupilam godzinę wczesniej. A męzowi zwinęli nowe google, odlozyl na moment na ławkę

( i po sprawie,
ja bym tak nie umiala

smutno..