Dodaj do ulubionych

"Dziewczyna z tatuażem"

13.01.12, 08:00
Dziś premiera. Kto się wybiera? Ja na pewno. Wersja szwedzka wersją szwedzką, ale nazwisko Finchera mówi samo za siebie. Doczekać się nie mogę...
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 08:01
      Ja się wybieram - sprawdzić, jak sobie poradzi Craig.
      Lisbeth nie daję żadnych szans, wygląda jak spłoszony lemur.
      • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 08:10
        No właśnie dla mnie amerykańska Lisbeth bardziej pasuje do książkowych opisów. Szwedzka była dobra, tylko że nie grała Lisbeth, a gockiego cyborga wink
        • izak31 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 08:13
          Po premierze światowej czytałam recenzje i były one bardzo dobre. Ja idę w niedziele.
        • kawka74 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 08:26
          E tam, ten wypłosz o oczach Goluma?
          Nienienie.
          Noomi Rapace jest, była i będzie bezkonkurencyjna ;p
    • tosterowa Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 08:35
      Jasne - reżyser, muzyka... No i zobaczę, jak sobie poradziła Rooney.
    • hotya Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 08:54
      Ja obejrzę, ale na pewno będę psioczyć, że nie tak miało być. Na szwedzką wersję też psioczyłam, bo jestem przekonana, że mozna było z tej ksiązki wyciągnąć więcej. Chyba sobie sama nakręcę na obraz i podobieństwo tego, co sobie wyobrażałam czytającsmile
    • sanrio Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 09:14
      właśnie miałam założyć taki wąteksmile
      zarzekałam się, że nie pójdę w ramach lojalności do Noomi Rapace ale chyba mięknęsmile Uwielbiam szwedzką wersję, ta Rooney w ogóle mi nie pasuje na Lisbeth, ale pójdę.
      • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 11:03
        sanrio napisała:

        > właśnie miałam założyć taki wąteksmile
        > zarzekałam się, że nie pójdę w ramach lojalności do Noomi Rapace ale chyba mięk
        > nęsmile Uwielbiam szwedzką wersję, ta Rooney w ogóle mi nie pasuje na Lisbeth, ale
        > pójdę.

        Dokładnie jak dla mnie zbyt delikatna twarz ,nie pasująca do Lisbeth.I nikt mnie nie przekona ze amerykanie stworzyli lepsza wersie na pewno bardziej ja pokolorują tongue_out
    • morgen_stern Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 09:14
      Wybieram się w weekend.
    • aneta-skarpeta Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 09:24
      ja pojdę, ale po zwiastunie widze, ze to nadal kopia oryginalnej wersji, ktora mnie zauroczyla- szczegolnie tym skandynawskim chlodem i wiatremsmile

      i jak mówie, pojde, bo mnie ciekawośc zżerasmile
      • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 09:27
        Oryginalna wersja ma postać papierową tongue_out
        • november01 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 14:30
          Film dobry. Craig rewelacja. Wątki dobrze przedstawione, przez co film bardziej zrozumiały dla tych co nie czytali. Kilka mocnych i "bardzo realnych" scen seksu i gwałtu np, więc to, że film jest od 15 l to jakieś nieporozumienie. Muzyka super. Byłam na porankusmile i te prawie 3 godz szybko zleciały. Polecam
          • morgen_stern Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 14:33
            Nastawiam się na przyzwoitą rozrywkę, bilety już zarezerwowane smile
          • bi_scotti Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 14:34
            Muzyka wysmienita, podobnie zdjecia - filmowany jest przepieknie zarowno sceny w Sztokholmie jak i na wyspie - po prostu amazing! Craig jest fatalny, wymoczkowaty i bleee ALE az tak to nie przeszkadza, bo kobiety sa lepiej niz OK. To nie jest zly film.
            • pitahaya1 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 14:35
              Czyli warto męża ciągnąć?
              • bi_scotti Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 14:38
                pitahaya1 napisał:

                > Czyli warto męża ciągnąć?
                >

                Zdecydowanie - sex jest i komputery - kazdy facet sie ucieszy tongue_out
        • aneta-skarpeta Re: "Dziewczyna z tatuażem" 17.01.12, 16:20
          oryginalna wersja filmowa, ma sie rozumiećtongue_out
    • aurinko Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 15:03
      Craig dla mnie jest nie do przełknięcia, bez względu na tytuł filmu sad Poza tym, po szwedzkiej wersji (mimo, że treści książki ma tylko odrobinę), zwyczajnie boję się rozczarowania.
    • cherry.coke Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 15:11
      Wlasnie troche nie chce mi sie szczerze mowiac, bo ksiazki znam dobrze, szwedzkie filmy tez, i te kolejna wresje moglabym ogladac juz tylko pod katem "a ciekawe jak to zrobili"...
      • bi_scotti Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 15:18
        cherry.coke napisała:

        > te kolejna wresje moglabym ogladac juz tylko pod katem "a cieka
        > we jak to zrobili"...

        Obejrzyj jako bardzo dobrze zrobiony film, pod kazdym wzgledem - prowadzenie watkow, obraz, aktorstwo (pomijam moje zdegustowanie Craig'iem wink ), muzyka, tempo - bardzo profesjonalna robota! Nalezy docenic smile
        • iuscogens Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 16:33
          Co z tym Craigiem jest nie tak?? Jakoś mam do niego słabość..chociaż jak gra jak wymoczek to chyba się dobrze w rolę wczuł, bo z Bloomkvista właśnie taka dupa wołowa była.
          • cherry.coke Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 16:43
            No wlasnie malo sie z dupa wolowa kojarzy... Niby to aktor i moglby zagrac i dupe, ale ze zwiastunow to wychodzi raczej taki Bond w Sztokholmie.

            A umie juz prowadzic samochod?...
            • toxicity1 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 16:44
              Wybieram się w niedzielę.
            • bi_scotti Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 16:56
              cherry.coke napisała:

              > No wlasnie malo sie z dupa wolowa kojarzy...

              Ja bym tego nie nazwala"dupo-wolowatoscia", raczej syndromem polskiego pseudo-intelektualisty lat 70-tych - taki cienkawy, szczurowaty plaszczyk, lekkie niby przygarbienie, zamyslone spojrzenia, ktore maja znaczyc, ze mysli, pseudo-skrywana czulosc i zyczliwosc dla swiata i bliskich - no taka majaca byc ujmujaca ciapowatosc przy jednoczesnie "przypadkowo" posiadanym umiesnionych bicepsach, plaskim brzuchu i twardym tylku. Jak dla mnie bleee ... ale wiele kobiet takich lubi a jeszcze jak zaloza okularki i spojrza znad czubka nosa to niejedna zrzuca majtki i tanczy na stole tongue_out Life.
              • cherry.coke Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 17:00
                Hahaha pieknie ujete smile
              • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 17:05
                > Jak dla mnie bleee ... ale wiele kobiet takich l
                > ubi a jeszcze jak zaloza okularki i spojrza znad czubka nosa to niejedna zrzuca
                > majtki i tanczy na stole tongue_out

                <udaje, że to nie o niej big_grin>
          • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 16:58
            Też mam słabość wink Ale opinie za rolę Blomkvista zbiera różne - albo, że słabieńko, albo, że wymiata. Trzeba iść sprawdzić.
            Ale podobno nie jest "Bondem w Sztokholmie".
            • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 11:20
              angazetka napisała:

              > Też mam słabość wink Ale opinie za rolę Blomkvista zbiera różne - albo, że słabie
              > ńko, albo, że wymiata. Trzeba iść sprawdzić.
              > Ale podobno nie jest "Bondem w Sztokholmie".

              film.dziennik.pl/galeria/374925,4,dziewczyna-z-tatuazem-kontra-mezczyzni-ktorzy-nienawidza-kobiet-craig-i-mara-w-hicie-finchera-galeria-zdjec.html#anchorFoto jak to nie jest jak jest film.dziennik.pl/galeria/374925,15,dziewczyna-z-tatuazem-kontra-mezczyzni-ktorzy-nienawidza-kobiet-craig-i-mara-w-hicie-finchera-galeria-zdjec.html
    • hawa.etc Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 17:15
      Ja na pewno pójdę. W ten weekend to nie, bo pewnie będą tłumy, ale może w przyszłym tygodniu. Jestem ciekawa, jak wyszło, choć Craig mnie drażni. Szwedzki Mikael był klasycznym dupowatym idealistą o uroku uwodzicielskiego brzydala, pasował idealnie.
    • kali_pso Re: "Dziewczyna z tatuażem" 13.01.12, 17:19

      Ja pójdę w tygodniu, bez tłumów w kolejce po popcornwink
    • martishia7 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 14.01.12, 00:11
      Książek nie czytałam, więc do tego jak wypada w porównaniu się nie odniosę. Film ma moc, ale z własnej woli go raczej ponownie nie obejrzę, a przynajmniej pominę sceny, które stawiają go blisko "Requiem dla snu" i "Nieodwracalne".
      • ida_listopadowa Re: "Dziewczyna z tatuażem" 14.01.12, 16:41
        yyyyy...
        czy w tym filmie jest masakra / tortury itp?
        jakoś w książce byłam w stanie to zdzierżyć, w filmie może być gorzej - z horrorów i thrillerów wychodzę (wyszłam z Jestem legendą i SinCity, z przerażenia).
        • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 14.01.12, 17:07
          Trudno by było nakręcić taki film bez brutalnych scen...
    • gagunia Re: "Dziewczyna z tatuażem" 14.01.12, 19:27
      Planuję jutro iść. Nie widziałam szwedzkiej wersji. Zwiastun jest dobry i nawet odpowiada klimatem moim wyobrażeniom...
    • sanrio Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 00:28
      eeee....
      tak jak myślałam - Rooney nie podołała. Szwedzka wersja dużo bardziej w klimacie książki.
      • mruwa9 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 00:45
        szwedzka ekranizacja jest po prostu pyszna. I bardzo autentyczna,co widac w wielu detalach scenografii, scenariusza, w mimice i zachowaniu aktorow. Nie wierze w podobna autentycznosc filmu rezyserowanego przez czlowieka, ktory chcial go krecic w Seattle i nie widzial w tym niczego dziwnego. A akcja ksiazki jest tak mocno osadzona w szwedzkim pejzazu, ze gdzie indziej po prostu sie nie daloby filmu nakrecic.
        Do kina na razie sie nie wybieram, ale nie wierze, zeby ten film mogl sie mianowac ekranizacja powiesci, moze bardziej wariacja na temat Larssona.pewnie kiedys go zobacze i spodziewam sie czegos plastikowo-holywoodzkiego. Szwedzka ekranizacja jest po prostu bardzo szwedzka i za to ja lubie.
        • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 10:24
          Większość recenzentów mówi co innego, ale co oni wiedzą wink
          • sanrio Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 10:59

            > Większość recenzentów mówi co innego, ale co oni wiedzą wink

            ale na temat filmu Finchera? Że taki dobry? Nie czytałam recenzji, film jest dobry dla kogoś kto ogląda jako jedyną znaną mu wersję, nie powiem. Dla kogoś kto widział szwedzką IMO będzie tylko podróbkąwink
            • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 11:08
              Tak, na temat filmu Finchera. Że jest bardzo wierny treści i duchowi książki, czasem bardziej niż szwedzki film.
              • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 11:32
                angazetka napisała:

                > Tak, na temat filmu Finchera. Że jest bardzo wierny treści i duchowi książki, c
                > zasem bardziej niż szwedzki film.

                Wiesz to jest tak jakby amerykanie nakręcili naszego polskiego Misia wersji amerykańskiej tongue_out
              • sanrio Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 13:18
                to bardzo dziwne te recenzje. Ale może dlatego nie czytuję, że często nie pokrywają się z moim gustemwink
              • elle1977 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 16:08
                angazetka napisała:

                > Tak, na temat filmu Finchera. Że jest bardzo wierny treści i duchowi książki, c
                > zasem bardziej niż szwedzki film.

                Czytałam trylogię Larssona, oglądałam szwedzką ekranizację. Jestem ogromną fanką autora ksiązki wink I dla mnie o wiele lepsza była ekranizacja dokonana przez Finchera. Bloomkvista bardziej sobie wyobrażałam tak, jak wygląda Craig, Lisbeth też nie była wg mnie tak demoniczna jak wersja szwedzka. Aspołeczna - tak, ale nie tak nasiąknięta czymś negatywnym - czego nawet nie potrafię nazwać smile Nie mówiąc już o tym, że Szwedzi pominęli część wątków z książki - Amerykanie wiernie ją sfilmowali.
                Ja byłam i jestem pod wrażeniem smile Polecam
                • morgen_stern Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 16:42
                  CytatNie
                  > mówiąc już o tym, że Szwedzi pominęli część wątków z książki - Amerykanie wiern
                  > ie ją sfilmowali.


                  A zakończenie? Harriet nagle znajduje się w Londynie zamiast Australii.
                  Książkę czytałam już jakiś czas temu, więc mnie poprawcie, jakby co, ale czy to nie Lisbeth podała mu rozwiązanie cytatów z Biblii? W wersji amerykańskiej była to córka. Nie przypominam sobie również, żeby Mikael pił herbatkę z Haraldem.
                  • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 16:49
                    Londyn był zapewne tańszy niż Australia...
                    A w książce na trop biblijny wpada córka, jak najbardziej.
          • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 11:30
            angazetka napisała:

            > Większość recenzentów mówi co innego, ale co oni wiedzą wink

            Nie przesadzaj skandynawskie kino oraz europejskie zdecydowanie rożni się.I na 100 %można się w tym kinie rozkochać ,pojechałam nawet z mężem na wycieczkę śladami Milenium.Książka, film cudne i nie wierze ze amerykanie zrobili to lepiej ,więcej cycka, więcej przemocy.Ktoś kto czytał wie ze jest trzecie dno opowieści ,Szwedzi zresztątongue_out bardzo fajnie to pokazali
    • exina Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 00:42
      Widze sporo zamieszania wokól tego filmu, sporo postów w tym wątku, a ja nadal nie wiem o co chodzi. O czy do cholery jest ten film, ze wzbudza az takie poruszenie? (nie, nie chce mi sie klikac nigdzie i szukactongue_out) W Polityce przeczytałam, ze film na podstawie ksiazki jakiegos goscia północy, który przedwczesnie zmarł i ze lubił klimaty lewicowe i podobno feministki go kochają. Nie znam kompletnie ksiazek goscia, ale sądzac po reakcjach przypuszczam, ze to po prostu jakis typowy film akcji? O co tyle szumu?
      • mruwa9 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 00:46
        Przeczytaj ksiazke, obejrzyj szwedzka ekranizacje i potem pogadamy smile
        • exina Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 00:48
          Znaczy jakis babski kryminał przerobiony na ambitna wersje, dlatego nikt nie che mowic, o czym to jest?
          • mruwa9 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 00:50
            www.empik.com/mezczyzni-ktorzy-nienawidza-kobiet-larsson-stieg,prod4210116,ksiazka-p
            Zaden babski kryminal, tylko prawdziwy kryminal, ktory ewoluuje w kierunku thrillera politycznego. Dzieje sie! I wciaga.
            • exina Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 01:09
              Nie da sie tego czytac.
              Juz wiem, dlaczego mój kolega poszedł ze swoja zona do kina - nie wiedział biedak o czym to jest. Moze nawet sie nie dowiedział po obejrzeniu tongue_out
              Powiem szczerze, zajebiscie mnie to intryguje. Nikt nie jest w stanie powiedziec o czym jest ten film, nawet recenzent Polityki (choc on nawet sie nie starał). Cos mi tu smierdzi. Rozumiem, konwencja kryminału itd, ale jakies tresci feministyczne? Jakie? Są w ogóle? Polityczny wątek i jaki? Moze jakies wysmienite zdjecia czy cos? Na boga, nic w zadnych recenzjach nie piszą. Osobiscie chyba wole alvin i wiewiórki 3.
              • nabakier Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 09:25
                exina napisała:
                > Powiem szczerze, zajebiscie mnie to intryguje

                Co Cię tak zajebiście intryguje? Dlaczego ludzie chodzą do kina (albo na film), czy dlaczego kolega poszedł z żoną do kina (albo na film)? Dlaczego nie chcą Ci opowiedzieć filmu?

                > Nikt nie jest w stanie powiedziec o czym jest ten film, nawet recenzent Polityki

                Jakie te ludzie głupie, nie "są w stanie", nawet recenzenci Polityki

                > . Cos mi tu smierdzi

                Twoja ignorancja kulturowa? Bogiem a prawdą nie jest trudno znaleźć i przeczytać recenzję z tego, co JUŻ BYŁO. Trudno było NIE SŁYSZEĆ o cyklu książkowym i filmie takoż swego czasu- nie tak dawno, ale Tobie jak widać się to udało. Gratulować? Gdzieś Ty w tym czasie była?

                > Na boga, nic w zadnych recenzjach nie piszą

                Coś tam piszą. Ale zakładają ...ciągłość kulturową, hehe big_grin
                > (choc on nawet sie nie starał)

                No to "nie był w stanie" czy się "nie starał"?

                A po co miał się starać i o co? Wszak zakłada rozumnie, że ludzie czytać potrafią i coś ich tam jednak ze sfery kultury interesuje...

                >Osobiscie chyba wole alvin i wiewiórki 3.

                A jak można woleć coś, czego się nie zna? Znaczy," wolisz tylko te piosenki, które znasz?" (trawestacja pewnego powiedzenia z pewnego kultowego filmu- też nie znasz?)

                Nie obraź się za to pojechanie po Tobie, ale rozbawiłaś mnie pretensjami do czytelników i redaktorów o to, że Ci nie opowiedzieli filmu i książki. Kurcze, poczytaj sobie choćby na wiki o nich.

                • nabakier Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 09:26
                  Ps. w ostatnim akapicie powinno być:
                  A jak można NIE woleć czegoś....
              • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 10:26
                Jesteś trollem czy nie umiesz czytać? Bo, sorry, wszędzie o tym wszystkim, co chcesz wiedzieć, piszą.
              • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 11:37
                exina napisała:

                > Nie da sie tego czytac.
                > Juz wiem, dlaczego mój kolega poszedł ze swoja zona do kina - nie wiedział bied
                > ak o czym to jest. Moze nawet sie nie dowiedział po obejrzeniu tongue_out
                > Powiem szczerze, zajebiscie mnie to intryguje. Nikt nie jest w stanie powiedzie
                > c o czym jest ten film, nawet recenzent Polityki (choc on nawet sie nie starał)
                > . Cos mi tu smierdzi. Rozumiem, konwencja kryminału itd, ale jakies tresci femi
                > nistyczne? Jakie? Są w ogóle? Polityczny wątek i jaki? Moze jakies wysmienite z
                > djecia czy cos? Na boga, nic w zadnych recenzjach nie piszą. Osobiscie chyba wo
                > le alvin i wiewiórki 3.

                jeśli kręcą cie kreskówki to na cholerę pytasz,nikt ci filmu nie będzie opowiadać .nie interesuje cie taki gatunek ,to idź na kota w butach tongue_out
              • kropkacom Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 14:06
                Ferie już się w Polsce zaczęły?

                > Osobiscie chyba wole alvin i wiewiórki 3.
                • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 14:37
                  kropkacom napisała:

                  > Ferie już się w Polsce zaczęły?
                  >
                  > > Osobiscie chyba wole alvin i wiewiórki 3.

                  ta na zachodniopomorskim od piątku tongue_out
          • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 10:25
            Kotuś, po prostu wszyscy wiedzą, o czym to jest tongue_out Dokształć się.
          • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 11:34
            exina napisała:

            > Znaczy jakis babski kryminał przerobiony na ambitna wersje, dlatego nikt nie ch
            > e mowic, o czym to jest?

            Przeczytaj a wciągnie cię w całoścismile
            • mdro Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 14:50
              Albo i nie wciągnie wink. Mnie znudziło, takie sobie czytadło, znam dużo lepsze wink.

              Ja bym się chciala spytać, czy taka, co książkę przeczytała, ale bez entuzjazmu, a która na filmie była i jej się podobał? Bo się zastanawiam nad pójściem (niekiedy bywają dobre ekranizacje takich sobie powieści wink), ale może to film tylko dla fanów?
              • sanrio Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 19:53
                > Albo i nie wciągnie wink. Mnie znudziło, takie sobie czytadło, znam dużo lepsze

                jakie, jakie?
                • mdro Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 21:30
                  Jak lubisz szwedzkie klimaty, to poszukaj np. kryminałów spółki Sjöwall i Wahlöö (przy okazji zobaczysz, że Larsson się co nieco nimi inspirował wink).
                  • sanrio Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 22:18
                    przy okazji zobaczysz, że Larsson się co nieco nimi inspirował ;-

                    a tak, to słyszałamsmile dzięki, poszukam.
                    • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 22:32
                      No bo to jest absolutna klasyka szwedzkiego kryminału, więc dość trudno byłoby się nimi nie inspirować, będąc Szwedem piszącym kryminały...
                  • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 10:27
                    mdro napisała:

                    > Jak lubisz szwedzkie klimaty, to poszukaj np. kryminałów spółki Sjöwall i Wahlö
                    > ö (przy okazji zobaczysz, że Larsson się co nieco nimi inspirował wink).

                    A co to ma za znaczenie?
    • morgen_stern Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 16:32
      Ok, jestem po. UWAGA SPOILER

      Plusy:
      - pewnie mnie zjecie, ale mnie się Rooney podobała i uważam, że była bliższa mojej wizji Lisbeth z książki. Noomi była oczywiście zajebista, ale... za ładna smile no przyznajcie! Lisbeth zdecydowanie nie była ładna, a u Noomi nawet z irokezem, kolczykami i upiornym makijażem było widać śliczną buzię. Idealne byłoby połączenie ciała Noomi (która miała dokładnie taką figurę, jaką powinna mieć Lisbeth) i twarzy Rooney (bo cycki i ciało miała ciut za ładne i zgrabne)
      - Craig dał radę i nawet mu pasowały te okulary wiszące na jednym uchu smile
      - scena, w której Henrik zobaczył Harriet była bardziej przejmująca w amerykańskiej wersji, nawet łezkę uroniłam. Na szwedzkiej jakoś mnie ta scena rozczarowała.
      - Martin dobry, chyba nawet dość podobny do szwedzkiego?
      - no i Szwecja nadal piękna!

      Minusy:
      - ZERO, ale to ZERO chemii między Blomkvistem i Lisbeth, scena łóżkowa nieudana, nie czułam tego nerwu między nimi, jak w szwedzkiej wersji
      - zmienione niektóre wątki, niby drobiazgi, ale mnie wkurzały
      - scena, w której okazuje się, że Anita to Harriet kompletnie spieprzona (już pomijając, że w książce było inaczej), jeśli ktoś nie znał tej historii to mógł się pogubić. Jakaś dramaturgia by się przydała, napięcie, muzyka, dłuższe zbliżenie, a tu Mikael podchodzi, mówi "Harriet?", Harriet wzdycha i już po wszystkim. No sorry! Kluczowa scena! W szwedzkiej było świetnie, Australia, Harriet stała tyłem, długo się odwracała, no rozumiecie, o co chodzi.

      Mimo, że powyżej sporo plusów, zusamenn do kupy wybieram wersję szwedzką, za całość, klimat i wierność książce.

      NAJWIĘKSZY PLUS - amerykański kot był lepszy hehehehe
      • sanrio Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 19:41
        eeeejjjmen!
        dodam jeszcze: scena gwałtu u Bjurmana. Się chłop przejął tym jak poturbował Lisbeth, chciał ją do domu wieźć ze smutną miną! W książce to była najprawdziwsza kanalia bez uczuć, ryży świński blondyn, a nie taki dobry wujek któremu chwilowo odbiło. No i najbardziej beznadziejny fragment z całego filmu - Lisbeth związana leży jeszcze nie zbrukana i drze się jak wariat - w książce stało jak czarno na białym, że dziewczyna była twarda jak skała i krzyk wydobył się z niej w chwili najgorszego bólu, kiedy już nie mogła nad sobą zapanować, a nie ze strachu tak jak to pokazano w filmie. Strasznie mnie ten jej wrzask wkurzałtongue_out
        Na plus: akcent Rooney, starałam się słuchać a nie czytać, a chwilami miałam wrażenie że mówi po szwedzku
        • morgen_stern Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 19:45
          Masz rację, rzeczywiście trochę przeszarżowała z tym wrzaskiem.
          • toxicity1 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 19:52
            Książki nie czytałam.
            Film ok.
        • brak.polskich.liter Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 23:34
          sanrio napisała:

          > eeeejjjmen!
          > dodam jeszcze: scena gwałtu u Bjurmana. Się chłop przejął tym jak poturbował Li
          > sbeth, chciał ją do domu wieźć ze smutną miną! W książce to była najprawdziwsza
          > kanalia bez uczuć, ryży świński blondyn, a nie taki dobry wujek któremu chwilo
          > wo odbiło.

          Zgadzam sie.
          Watek Bjurmana w szwedzkiej wersji byl rewelacyjny i casting takoz. Bjurman u Opleva to byla kwintesencja obrzydliwosci, zarowno moralnej, jak i wizualnej. U Finchera - tak, jak napisalas, taki wujcio, ktoremu chwilowo odwalilo. Last but not least, van Wageningen nie jest po prostu wystarczajaco oblesny, nawet z tym bandziochem.
          Wrzask jak wrzask w scenie gwaltu, ale to "uwujkowienie" Bjurmana mnie zniesmaczylo. Nie wiem, byc moze celowy zabieg rezyserski, ale nie spodobalo mi sie to.

          Inna rzecz moim zdaniem schrzaniona w wersji Finchmana to zakonczenie.

          Co do Lisbeth mam mieszane uczucia. Wizualnie - jak dla mnie strzal w 10, ale czy Fincher naprawde musial jej robic cale to emo-kuku (spilujemy kolce i ostre krawedzie, ocieplimy, uprzystepnimy i unormalnimy)? Fail.

          Dobra, byly plusy ujemne, tera czas na plusy dodatnie: zdjecia i montaz - bomba, absolutnie mistrzowska czolowka (grafikom, ktorzy to skrecili chetnie moge wlasnorecznie pucowac buty), sciezka dzwiekowa, Martin i Henrik, scena z Haraldem, Erika, watek Pernilli.
          • brak.polskich.liter Errata 15.01.12, 23:40
            > Inna rzecz moim zdaniem schrzaniona w wersji Finchmana to zakonczenie.

            W wersji Finchera, oczywiscie. Bjurman z Fincherem mi sie zlali (fuj, fuj, bleee) i wyszedl potworek.
            Ciekawe, co na by powiedzial wujek Zygmunt? wink
          • crises Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 09:36
            >absolutnie mistrzowska czolowka (grafikom, ktorzy to skrecili chetnie moge wlasnorecznie
            > pucowac buty)

            To Ty lewego buta, ja prawego. To jest najgenialnejsza czołówka wszech czasów, przypomina "Fight Club", tylko jest lepsze lepsza.
            • brak.polskich.liter Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 10:51
              To temu panu bedziemy te buty czyscic:

              onursenturk.tv/
              Po obejrzeniu jego innych prac (jakos nie kojarzylam nazwiska) chetnie moge do oferty pucybutowskiej dorzucic parzenie kawy (czy co tam on pije) i przynoszenie lunchu. Jesli w zamian udaloby mi sie rzucic okiem na jego kompozycje w After Effects i renderki z 3DS... Miau.
              Szacun, szacun.
              • crises Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 16:38
                Whoa, to ja mu jeszcze masaż stóp zrobię. Pikne rzeczy.
            • martishia7 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 16:13
              Przypomina czołówki bondowskie, tylko w poetyce teledysków Toola. W kontekście tego, że to miało być wielkie zerwanie Craiga z Bondami, to bardzo mnie to rozbawiło.
          • kali_pso Re: "Dziewczyna z tatuażem" 18.01.12, 21:06
            zdjecia i montaz - bomba
            > , absolutnie mistrzowska czolowka

            Potwierdzam, byłam urzeczona- r.e.w.e.l.a.c.j.asmile
        • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 23:41
          > dodam jeszcze: scena gwałtu u Bjurmana. Się chłop przejął tym jak poturbował Li
          > sbeth, chciał ją do domu wieźć ze smutną miną! W książce to była najprawdziwsza
          > kanalia bez uczuć, ryży świński blondyn, a nie taki dobry wujek któremu chwilo
          > wo odbiło.

          Nie mam przy sobie książki, ale mogłabym przysiąc, że w książce on chce zamówić Lisbeth taksówkę czy coś równie niedorzecznego w tej sytuacji.
          • sanrio Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 12:56
            nie o to chodzi.
        • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 10:31
          sanrio napisała:

          > eeeejjjmen!
          > dodam jeszcze: scena gwałtu u Bjurmana. Się chłop przejął tym jak poturbował Li
          > sbeth, chciał ją do domu wieźć ze smutną miną! W książce to była najprawdziwsza
          > kanalia bez uczuć, ryży świński blondyn, a nie taki dobry wujek któremu chwilo
          > wo odbiło. No i najbardziej beznadziejny fragment z całego filmu - Lisbeth zwią
          > zana leży jeszcze nie zbrukana i drze się jak wariat - w książce stało jak czar
          > no na białym, że dziewczyna była twarda jak skała i krzyk wydobył się z niej w
          > chwili najgorszego bólu, kiedy już nie mogła nad sobą zapanować, a nie ze strac
          > hu tak jak to pokazano w filmie. Strasznie mnie ten jej wrzask wkurzałtongue_out
          > Na plus: akcent Rooney, starałam się słuchać a nie czytać, a chwilami miałam wr
          > ażenie że mówi po szwedzku

          amerykańskiej wersji jeszcze nie oglądałam wybieram się z m w sobotę,ale tak jak myślałam ze raczej to zepsują tongue_out
      • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 19:59
        Zważywszy, że jesteś moją (niemal) duchową bliźniaczką oraz guru... Czekam na środę. Od, jak czekam.
    • ally Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 19:52
      Michael Nyqvist, czyli Blomkvist ze szwedzkiej adaptacji, był ze swoją wieczną blazą absolutnie idealny. Amerykańskiej wersji jeszcze nie widziałam, co nie przeszkadza mi twierdzić, że Craig nie dorasta mu do pięt wink
      • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 15.01.12, 19:58
        > Michael Nyqvist, czyli Blomkvist ze szwedzkiej adaptacji, był ze swoją wieczną
        > blazą absolutnie idealny.

        Tylko jakoś trudno uwierzyć, by leciały na niego wszystkie babki w przedziale 25-65 tongue_out
        • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 10:36
          angazetka napisała:

          > > Michael Nyqvist, czyli Blomkvist ze szwedzkiej adaptacji, był ze swoją wi
          > eczną
          > > blazą absolutnie idealny.
          >
          > Tylko jakoś trudno uwierzyć, by leciały na niego wszystkie babki w przedziale 2
          > 5-65 tongue_out


          nie twój typ ale myślę ze wiele by się skosiło bo ma coś w oczach ,mnie jako mężczyzna w takiej roli bardzo zaimponowałtongue_out
        • ally Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 12:04
          > Tylko jakoś trudno uwierzyć, by leciały na niego wszystkie babki w przedziale 2
          > 5-65 tongue_out

          Cóż, mi tam trudno zrozumieć, że można lecieć na Craiga smile
          • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 13:07
            Z trudem, ale przyjmuję do wiadomości taki argument wink
        • elle1977 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 16:25
          angazetka napisała:

          > > Michael Nyqvist, czyli Blomkvist ze szwedzkiej adaptacji, był ze swoją wi
          > eczną
          > > blazą absolutnie idealny.
          >
          > Tylko jakoś trudno uwierzyć, by leciały na niego wszystkie babki w przedziale 2
          > 5-65 tongue_out

          O to to to! wink Dokładnie! Mam takie samo zdaniebig_grin Craig mi idealnie pasował - a momenty noszenia okularów na jednym uchu - rewelka! Niby drobiazg - ale właśnie takie drobiazgi budują tę postać. Mi osobiście Bloomkvist szwedzki ani trochę nie przypadł do gustu i zupełnie nie widziałam w nim TEGO Michaela z książki smile
    • d.o.s.i.a Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 01:34
      Bylam, widzialam. Obie wersje rownie dobre. Obie Salander podobaly mi sie, amerykanska ciut bardziej bo bardziej pasowala wiekowo. Szwedka wydawala mi sie za stara do roli. Akcent Rooney doskonaly. Watki w wersji amerykanskiej lepiej poprowadzone, wszystkie watki maja swoje miejsce, na szwedzkiej wersji sie nudzilam.

      Wiedzialam, ze zaraz pojawia sie tu watki pt. holywoodzka szmira, amerykanie na pewno zepsuli doskonale i glebokie kino szwedzkie i takie tam bla bla bla. Fakt jest taki, ze obie wersje sa rownie dobre.
      • kawka74 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 07:45
        Fak
        > t jest taki, ze obie wersje sa rownie dobre.

        Fakt jest taki, że Ty sądzisz, że obie wersje są równie dobre.
        • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 09:39
          Fakt jest też taki, że jest trend glanowania wersji amerykańskiej bez jej obejrzenia, bo to takie modne kręcić nosem na Hollywood.
          • kawka74 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 10:21
            Jest również faktem, że ta opinia w większości przypadków (filmów) jest uzasadniona.
            Jeśli pijesz konkretnie do mojej skromnej osoby, zwróć uwagę, że wyraziłam swoją opinię jedynie o odtwórczyni roli Lisbeth, a konkretnie o jej urodzie, nawet nie o grze aktorskiej. Do tego obejrzenie filmu nie jest potrzebne.

            A, i faktem jest także nader częste używanie przymiotnika 'modny' jako obelgi ;p
            • crises Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 10:46
              E, przeginasz. Po pierwsze, laska jest tam dość konkretne oszpecona - irokez albo bliżej nieokreślony rozczochr, masa kolczyków wszędzie szmatowate ciuchy. Po drugie, wrażenie estetyczne to nie tylko sam wygląd, ale też ruch, sposób mówienia - ona to robi z jednej strony niezgrabnie, z drugiej jakoś histerycznie-energiczne, kanciasto, dziwacznie. Całość tworzy klimat brzydoty pomimo ładnej buzi.
              • kawka74 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 12:03
                Napisałam dość konkretnie, co sądzę i na jakiej podstawie. O co więc chodzi?
            • d.o.s.i.a Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 11:34
              > Jest również faktem, że ta opinia w większości przypadków (filmów) jest uzasadn
              > iona.


              Na przyklad w ktorych przypadkach konkretnie?
              Fanka amerykanskiego kina jestem, za gre aktorska, za swietna kinematografie, za doskonala muzyke, za swietne scenariusze - amerykanie sa w tym mistrzami, czy sie komus podoba czy nie. Tylko trzeba to umiec zauwazyc, obejrzec pare filmow, rowniez takich spoza hollywodzkiego mainstreamu, zamiast z gory krytykowac w nadziei, ze przez to wydasz sie bardziej inteligentna niz jestes.
              • kawka74 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 12:14
                Zmarnowany strzał, Ptysiu.
        • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 10:38
          kawka74 napisała:

          > Fak
          > > t jest taki, ze obie wersje sa rownie dobre.
          >
          > Fakt jest taki, że Ty sądzisz, że obie wersje są równie dobre.

          dokładnie tongue_out
    • annvangier Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 11:29
      widzialam i jestem zadowolona solidne 7,5 na 10
      film dobry, Salander podobala mi sie bardzo wlasnie dlatego ze brzydka i nie zgrabna i ostręczająca bo taka jest w książce, bo taka ta bohaterka chce, (lub nie umie inna)
      dorbne skróty w fabule i zmiany nie zaburzyły zbytnio przesłania całości,

      ps. ja czytałam tylko skiązkę na szwedzki film nie trafiłam, ale jesli jest o wiele lepszy
      to znaczy ze to film na poziomie najlepszów filmów Polańskiego (dziecko Rosemary, ) czy braci Cohen
      • morgen_stern Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 11:36
        Cytat ps. ja czytałam tylko skiązkę na szwedzki film nie trafiłam, ale jesli jest o w
        > iele lepszy
        > to znaczy ze to film na poziomie najlepszów filmów Polańskiego (dziecko Rosemar
        > y, ) czy braci Cohen


        Chyba trochę przesadzasz smile
        • crises Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 12:50
          Może trochę - TEN film jest na poziomie "Autora-widmo", tyż Polański.
        • annvangier Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 15:19
          nie ja zwracam uwage na na skrajny krytycyzm fanów szewdzkiej wersji - i
          tych co nienawidza amerykańskiego kina
          (no to praiwe tak jakby być znawca literatury nie lubiącym a priori wszystkich kryminałów lub powieści przygodowych - bo to komercyjny chłam)
          Dla tych co nie lubią głupich i tandetnych filmów amerykańskich proszę o podanie dziesięciu zajebistych, nagradzancyh i dobrze oglądających się filmów nie-amerykańskich - ja takie spokojnie wymienię
          ale wiele forumek anty -amer. pewnie bo mało filmów oglądają w ogóle
          a kazda osoba co sie interesuje kinem docenia kino amerykanskie (gdzie gnioty sa ai owszem ale ze wzgledu na ilosc filmów to raczej nie dziwota) bo to jest zdecydowanie ich najmocniejsza gałąź sztukii potrafią robić dobre kino
    • sadosia75 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 11:41
      Podtrzymałam swoje postanowienie i do kina nie poszłam. Pożałowałam ba bilet i słusznie.
      Obejrzałam w domu. I nadal podtrzymuję swoją wersję sprzed paru miesięcy.
      Nie, nie nie i jeszcze raz NIE!
      Nie dla Lisbeth, nie dla Mikaela. Zdecydowanie NIE.
      Ale ja zaznaczam , że jestem szwedkocholiczką zaawansowaną smile I nie rozumiem po co robić film w Holyłudzie skoro był zrobiony w Szwecji?
      Za Hamerykański jak dla mnie ten film
      • d.o.s.i.a Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 13:54
        > Za Hamerykański jak dla mnie ten film

        A co konkretnie bylo w nim hamerykanskiego?
        • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 14:00
          d.o.s.i.a napisała:

          > > Za Hamerykański jak dla mnie ten film
          >
          > A co konkretnie bylo w nim hamerykanskiego?
          >
          >

          Jeszcze nie oglądałam ale myślę ze zbyt barwnie pokolorowany dla tego takie opinie.
        • sadosia75 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 17:01
          Szwedzki był taki zimny, lekko kanciasty. Amerykański jest hmmm przekombinowany. Coś tam z tej szwedzkiej zimności i kanciastości chcieli zaczerpnąć chyba ale nie wyszło im. Przesadzili. Tam nic nie ma rąk i nóg. Wszystko jak rozrzucone części ciała. bez składu i ładu.
          Hamerykański czyli ich kiepski wytwór a szkoda bo książka świetna i mogli z tego zrobić coś naprawde dobrego. No ale woleli poszaleć po hamerykańsku.
          Mam nadzieję, że The Iron Lady tak nie spartolili jak Dziewczynę z tatuażem.
          Film wg. mnie kiepski. Nie poszła bym na niego do kina nie wydałabym ileś tam zł na bilet. Owszem mogę za darmo obejrzeć w domu, jeden raz. Wracać do niego na pewno nie będę.
          • nabakier Uśmiałam się ;-) 21.01.12, 12:11
            Krytyka Polityczna o filmie:
            www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/Felietonprzyjemnyzgwaltemanalnym/menuid-215.html
            • gabi683 Re: Uśmiałam się ;-) 22.01.12, 14:17
              nabakier napisała:

              > Krytyka Polityczna o filmie:
              > www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/Felietonprzyjemnyzgwaltemanalnym/menuid-215.html

              W wczoraj byłam i widziałam mnie nie powaliło ,sporo racji ma ten gośćsmile
    • pamelia Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 12:03
      Szwedzką wersję widziałam - podobała mi się, choć np Lisbeth wyobrażałam sobie zupełnie inaczej - widzę ze zdjęć że w wersji amerykańskiej jest memu wyobrażeniu bliższa. Jedyny zarzut do wersji szwedzkiej - wg mnie to był film dla znających książkę, osoba która nie czytała książki łatwo mogła się na tym filmie pogubić...
      Na wersję amerykańska tez z ciekawości pójdę. I nie pojmuję - jak mozna wyrażać swoje opinie na temat filmu (i jakiegokolwiek dzieła) jeśli się go nie widziało???
    • mnb0 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 13:05
      Ja sie nie wybieram. Po pierwsze amerykanski czyli kicha (ach, jaka jestem trendi), po drugie nigdy nie chodze na film z powodu "pieknej muzyki" czy "pieknych zdjec". No sorry, zdjecia to ja se moge w albumie poogladac. Na film chodze wylacznie ze wzgledu na tresc. A tutaj tresc by mnie raczej nie zainteresowala, bo nie lubie przemocy, gwaltow, ani w ogole kina "akcji". Im wiecej sie "dzieje" tym szybciej zasypiam z nudow.
      • d.o.s.i.a Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 13:57
        > Ja sie nie wybieram. Po pierwsze amerykanski czyli kicha (ach, jaka jestem tren
        > di), po drugie nigdy nie chodze na film z powodu "pieknej muzyki" czy "pieknych
        > zdjec". No sorry, zdjecia to ja se moge w albumie poogladac.

        big_grin Zenua. Ale za to jaka znawczyni amerykanskiego kina! big_grin
        • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 14:03
          d.o.s.i.a
          > big_grin Zenua. Ale za to jaka znawczyni amerykanskiego kina! big_grin

          Dla tego ze wyraziła swoje zdanie ?
          • d.o.s.i.a Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 15:59
            Nie, nie dlatego. Kazdy ma prawo do wlasnego zdania, ale trzeba je jakos umiec uzasadnic. Natomiast tekst "amerykanski wiec kicha" w jednym zdaniu z "nie obchodzi mnie muzyka ani obraz w filmie" dyskwalifikuja kogokolwiek w dyskusji nad kinem w ogole. Bo skad ktos wie jakie kino kwalifikuje sie jako kicha nie majac bladego pojecia o tym czym jest kino i jakich srodkow wyrazu uzywa? Jak mozna powiedziec: ta sukienka to kicha, ale nie obchodzi mnie ani kroj, ani material.
            • mnb0 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 23:43
              To, ze amerykanskie filmy sa do kitu, moge z cala stanowczoscia stwierdzic na podstawie - uwaga - filmow, ktore obejrzalam. Dzis zaluje kazdej godziny spedzonej na ogladaniu amerykanskiego filmu.
              Muzyka i zdjecia mnie nie interesuja, bo nie po to ogladam film. Z tego samego powodu nie interesuja mnie nazwiska aktorow, ani rezysera. Ogladam film tylko i wylacznie dla jego tresci. W amerykanskich filmach natomiast dominuje przerost formy nad trescia. Sukienka to co innego - tu liczy sie wlasnie forma.
              • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 23:47
                Ale wiesz o tym, że osoba, która pisze "amerykański filmy są do kitu", nie jest partnerem w dyskusji o filmach? To argument na poziomie "blondynki są gupie".
                I nie wiem, jak można oglądać film wyłącznie dla treści. Ile się przez to traci...
                • mnb0 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 17.01.12, 00:07
                  Moim zdaniem sa do kitu. Innymi slowy - mnie sie nie podobaja. Jak juz pisalam, obejrzalam ich wystarczajaca ilosc, zeby wyrobic sobie taka, a nie inna opinie. Chyba, ze dla ciebie dyskusja z kazdym, kto ma inne zdanie, nie ma sensu. Nie ma to nic wspolnego ze stereotypami typu "blondynki sa gupie".

                  > I nie wiem, jak można oglądać film wyłącznie dla treści. Ile się przez to traci...
                  A ja nie wiem, jak mozna ogladac film z innego powodu niz dla tresci. Po obejrzeniu filmu o "pieknych zdjeciach" mam poczucie, jakbym zjadla paczke landrynek i nadal byla glodna. A ja lubie po filmie byc najedzona.
                • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 17.01.12, 15:22
                  angazetka napisała:

                  > Ale wiesz o tym, że osoba, która pisze "amerykański filmy są do kitu", nie jest
                  > partnerem w dyskusji o filmach?

                  No proszę cie czy wszystkim musi się podobać amerykańskie kino ?Myślę ze nie nie każdy film amerykański to wybitne dzieło ,wiec nie warto się tak podniecać .I tak są filmy na które poszłam tylko wyłącznie podziwiać krajobrazy widoki .Były filmy na które poszłam ze względu na efekty specjalne>nie cierpię romansideł ciągnących się miłostek nie lubię wręcz nie cierpię tego typu filmów.Kiedyś miałam jazdy tylko na amerykańskie kino ale od kiedy jest możliwość oglądania kina europejskiego uważam ze jest 100 % lepsze od nacinanych amerykańskich produkcji .


                  To argument na poziomie "blondynki są gupie".

                  No bo ty jesteś taka inteligentna i zawsze wypowiadasz się na poziomie brunetki ,prawda tongue_out Kazdy ma prawo wyrażać swoje zdanie tongue_out

                  > I nie wiem, jak można oglądać film wyłącznie dla treści. Ile się przez t
                  > o traci...

                  Uważam ze jeśli ktoś nie przywiązuje uwagi nad treścią to po co chodzi do kina ?
                  Taki film 7 dusz tu ważna jest treść a nie obrazy tongue_out
                  • d.o.s.i.a Re: "Dziewczyna z tatuażem" 17.01.12, 16:38
                    > Taki film 7 dusz tu ważna jest treść a nie obrazy tongue_out

                    Jeszcze, zeby tam byla jakas tresc big_grin
                    • gabi683 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 12:26
                      d.o.s.i.a napisała:

                      > > Taki film 7 dusz tu ważna jest treść a nie obrazy tongue_out
                      >
                      > Jeszcze, zeby tam byla jakas tresc big_grin
                      >

                      Malo inteligentna jesteś tongue_out
                  • iuscogens Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 00:56
                    gabi683 napisała:

                    > To argument na poziomie "blondynki są gupie".
                    >
                    > No bo ty jesteś taka inteligentna i zawsze wypowiadasz się na poziomie brunetki
                    > ,prawda tongue_out Kazdy ma prawo wyrażać swoje zdanie tongue_out

                    rudej, angazetka wypowiada się na poziome rudej smile
                    Nie znasz się tongue_out
      • crises Re: "Dziewczyna z tatuażem" 16.01.12, 16:46
        Ło jeżu, tej przemocy tam nie jest wiele - fakt, to są mocne sceny, ale nie są od czapy, mają logiczne miejsce w fabule. I nie jest to wcale film, w którym "dużo się dzieje" w sensie pościgów, strzelanek i łapanek, bo jest wręcz przeciwnie, większość filmu bohaterowie głównie łażą, gadają i przeglądają zdjęcia i papiery albo siedzą przed kompem. A mimo to przez prawie 3 h ani razu nie przychodzi ochota, żeby spojrzeć na zegarek.
    • pszczolaasia Re: "Dziewczyna z tatuażem" 18.01.12, 09:08
      no bylam bylam. wczoraj wieczorem. i tak...
      rzondam! rzeby safsze tak wygladaly adaptacje!
      ogladalam wersje i szwedzka i ta i powiem odwaznie ze mi sie hamerykanska bardziej podobala. trudno . nie bede trendi i dżezi ale szwedzka wersja byla zimna taka... a hamerykanska jest bardziej emocjonalna. co do zarzutu ktory tu padal ze darla sie przed a w ksiazce byla cicho...no coz. dla mnie bardziej ludzka byla taka wqrwiona przed. choc wiem ze lisbeth ze swej natury byla z letka nieludzkawink i czytalam gdzies tu zarzut ze w ksiazce to corka nakierowala go na bibljne pochodzenie inicjalow a w filmie lisbeth to zrobila? no przeciez w filmie wlasnie corka to zrobila -jak wsiadala do pociagu. nie chce mi sie teraz tego szukac.
      za calkowicie skopane uwazam wontal z odnalezieniem harriet. zgadzam sie ze w ksiazce to bylo ciekawsze... tyle ze film musialby trwac pewnikiem ze 4 godziny jakby chcieli zrobic go stricte zgodnie z ksiazka. a umowmy sie- wersji 2-czesciowej z przerwa roczna jak to maja wytwornie w zwyczaju nikt by nie znioslbig_grin
      zgadzam sie tez ze malo..energetyczne bylo rzekome przyciaganie lisbeth i blomkvista.
      ale co tam . trudno. przezyje. jak wyjdze na diidi to sobie to zakupie. ciekawe czy beda krecic dalsze czesci....
      • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 18.01.12, 09:28
        > tyle ze film musialby trwac pewnikiem ze 4 godziny jakby chcieli zrobic go stricte zgodnie z ksiazka.

        Ekhem, pierwsza wersja miała 3,5 godziny, ale nie wiedzieć czemu kazano Fincherowi trochę wyciąć wink
        • pszczolaasia Re: "Dziewczyna z tatuażem" 18.01.12, 09:44
          barany. ot co. wiesz po 2 godzinach sie juz kazdy popkorn i puszka koli skonczy i durnie w hameryce przebieraja nogami.
      • crises Re: "Dziewczyna z tatuażem" 18.01.12, 20:42
        Momentu odnalezienia Harriet nie musieli zrobić zgodnie z książką, rozumiem, że nie chcieli iść w koszty i przedłużać filmu, ale zrobili ją beznadziejnie, dla znających książkę to było takie WTF trochę. Mnie sekundę zajęło połapanie się - że co, jak, to już?
      • martishia7 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 12:01
        Hmm, wiele osób, które czytały książkę narzeka na to, że nie zbudowano napięcia wokół odnalezienia Harriet. Ja książki nie czytałam, ale dla mnie było już w pewnym momencie oczywiste, że to właśnie ona mieszka w Londynie i nie było już potrzeby robić wielkiego "tadam!".
        • pszczolaasia Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 12:59
          jakby zrobili zgodnie z kasiazka bys zrobila mega glosne tadamwink
          • 1borgia Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 13:00
            watek nalezy do kolezanki z forum, ktora ma tatuaz. wszedlem, ale nie przeczytalem i od razu wychodze.
            borgia
    • indigo_kid Re: spoiler 18.01.12, 20:35
      Byłam, widziałam obie wersje (tylko 1szą cz) i amerykańska mi się bardziej podoba.
      Uwaga daelj pisze o treści filmu
      przewiń na dół




      Wg mnie jest wierniejsza książce poza końcówką, którą skopali, ale wybaczam. Natomiast nie mogę im wybaczyć, ze Lisbeth powiedziała Mikaelowi o sobie prawdę.
      Dla mnie to był istotny element w 2 częsci, że Mikael dowiaduje się stopniowo o jej życiu.
      ciekawe kiedy będą kolejne części.
      A na razie zamierzam obejrzeć szwedzkie 2gą i 3cią.
    • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 18.01.12, 22:42
      Byłam wreszcie i jestem pod wrażeniem. Przede wszystkim - Rooney Mary, która jest idealną, cudowną Lisbeth w całej jej złożoności: wyalienowaną, osobną, nieprzewidywalną i bez hamulców, a jednocześnie kruchą. Uroczy, lekko ciapowaty Craig jako Mikael, świetny Skarsgard jako Martin. Piękne zdjęcia, świetny montaż, czołówka wybitna. Należy też wspomnieć o wiekopomnej roli KOTA.
      Plus dla Finchera, że nie uładzał całości, że tam gdzie miało być brutalnie i dosadnie - było. Nawet jedna rzecz, co do której byłam pewna, że nie przejdzie - była zasygnalizowana. Szkoda tylko, że zabrakło trochę szerszego tła, które w powieści było tak ważne. Tego żałuję.
      • morgen_stern Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 09:26
        Kot był zajebisty, prawda? smile
        No ja akurat nie podzielam zachwytu czołówką, nie przepadam za takim efekciarstwem.
        CytatNawet jedna rzecz, co do której byłam pewna, że nie przejdzie -
        > była zasygnalizowana.

        Co masz na myśli?
        • martishia7 Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 11:58
          Chociaż nie czytałam książki, to mam jeden swój typ o co angazetce może chodzić i też jestem ciekawa.
      • pszczolaasia Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 12:58
        no kot pierwszorzednywink


        Plus dla Finchera, że nie uładzał całości, że tam gdzie miało być brutalnie i d
        > osadnie - było. Nawet jedna rzecz, co do której byłam pewna, że nie przejdzie -
        > była zasygnalizowana.

        mm? chodzi o pierwszy...kontakt intymny... lisbeth z bjurmanem?
        • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 13:54
          A nie, choć przyznam, że od pewnego momentu w tej scenie czekałam, że będzie cięcie. Nie było.
          Myślałam, że darują sobie fragment "Nigdy nie miałem tu mężczyzny" Martina.
          • pszczolaasia Re: "Dziewczyna z tatuażem" 19.01.12, 14:20
            bo w szwedzkiej nie przeszlo chyba co?
          • cherry.coke Re: "Dziewczyna z tatuażem" 22.01.12, 14:22
            angazetka napisała:

            > Myślałam, że darują sobie fragment "Nigdy nie miałem tu mężczyzny" Martina.

            Ale czemu? Wydaje ci sie to drastyczne? Bo mnie w porownaniu z innymi fragmentami kompletnie nie...
            • angazetka Re: "Dziewczyna z tatuażem" 22.01.12, 17:28
              Drastyczne nie. Ale jakby o jeden element dla Amerykanów za dużo. Tak myślałam. Dobrze, że się myliłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka