Czy brak pracy ( w przypadku kobiety-matki , która ma dostatnie i szczęsliwe życie rodzinne) daje szczęście???
Zadaję takie pytanie ponieważ na tym forum kultywowany jest etos pracy.
Kobieta która nie pracuje zawodowo a jedynie cieszy się z bytności w domu jest z automatu niższa kategorią kobiety. Oczywiście w tym szeregu stawiają ją inne kobiety, ale pracujące.
Czy nie jest tak że poprostu jej zazdroszą???
A teraz kij w mrowisko

.....
Odkąd nie pracuje zawodowo ( tak zdecydowałam) przeżywam najszczęśliwszy okres w swoim zyciu rodzinnym i osobistym