Dodaj do ulubionych

W@#$%^&łam się...

15.03.12, 16:31


Potrzebuję kilku sprawdzonych, dogłębnie dobijających sposobów na zrobienie czarnego PR( nie personalnych, raczej instytucjonalnych)- wszystkie zołzy i złośliwe jędze proszone są o głoswinkp
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:32
      Forumy rozmaite.
      Zainteresowanie lokalnej prasy.
    • anetapzn Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:33
      A trochę więcej szczegółów...łatwiej nam będzie radzić big_grin
    • imasumak Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:34
      Mogę pomóc, ale muszę wiedzieć mniej więcej o co chodzi wink
      • gulcia77 Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:37
        No dokładnie. Żmija ze mnie pierwsza klasa, ale telepatką nie jestem smile
    • czarnaalineczka Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:42
      komu ? za co ? i jak mocno ?smile
    • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:44
      Potraktowano źle i spoliczkowano swoim postępowaniem moich podopiecznych i placówkę w której pracuję, najpierw próbując wcisnąć nam niezły chłam w postaci folderu z błędem a drugim razem- przysyłając folder, który miał być poprawiony - z ZAKLEJONYM!!!!! błędem...

      ...niektóre już się odklejają....

      Na odczepnego, byle mieć nas z głowy...powinniśmy się w zasadzie cieszyć, że w ogóle to dostaliśmy, prawda?

      Nie potrafię dojśc do siebie...tyle pracy w to włożyliśmy...jak można tak się zachować...

      Po pierwsze zamierzam to odesłać i to już jutro, ale to moim zdaniem za mało....
      • gulcia77 Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:52
        Oj, tak mi się off topic zabawna historia z zamówieniem przypomniała smile Znajomy zakładał knajpę, którą chciał nazwać "Rain Forrest". Zadzwonił do Pani w firmie, która szyld miała mu wyprodukować, wyjaśnił czego chce, resztę zostawił w rękach ich sił plastycznych, ale wcześniej się upewnił, że pani wie, jak się to pisze big_grin Pani była oburzona sugerowaną nieznajomością języka angielskiego. Jakież było jego zdziwienie, a nasz ubaw, jak nad wejściem zawisło mu "Rejn forest" big_grin
        No cóż, jak to mówią, Pańskie oko konia tuczy, a jemu się na weekend (sorry Łikend) wyjechało big_grin
        • aniorek Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 09:02
          gulcia77 napisała:

          > Oj, tak mi się off topic zabawna historia z zamówieniem przypomniała smile Znajomy
          > zakładał knajpę, którą chciał nazwać "Rain Forrest". Zadzwonił do Pani w firmi
          > e, która szyld miała mu wyprodukować, wyjaśnił czego chce, resztę zostawił w rę
          > kach ich sił plastycznych, ale wcześniej się upewnił, że pani wie, jak się to p
          > isze big_grin Pani była oburzona sugerowaną nieznajomością języka angielskiego. Jakie
          > ż było jego zdziwienie, a nasz ubaw, jak nad wejściem zawisło mu "Rejn forest"
          > big_grin

          Akurat "forest" pani napisala prawidlowo, w przeciwienstwie do twojego znajomego, wiec moze zanim zacznie sie nabijac z innych, niech sam sie podszkoli. big_grin
          • gulcia77 Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 09:08
            Sorkki, mea culpa smile nie jego. Ale po ośmiu godzinach w biurze spedycyjnym wybacz waść smile
      • nandadevir Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:52
        zdarzyła nam się w pracy identyczna sytuacja, tyle, że to nie folder ale tabliczka pamiątkowa, zażyczyliśmy sobie nowe i w ramach rekompensaty (to było na wczoraj) 50% ceny wyjściowej
        • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 17:06

          Pewnie tutaj jest pies pogrzebany- bo my za to nie płaciliśmy...ochłapy więc nam rzucono, naści- cieszcie się i dobrodziejów po rekach jeszcze całujcie a nie wybrzydzacie...tylko dzięki swojemu żelaznemu uporowi dostałam od razu poprawiony konkursowy dyplom na którym też zrobiono błądwink- ale powiedziałam, że nie wyjadę, jak nie poprawią i poprawiliwinkp
      • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:53

        naprawdę, szkoda, że tego nie widziałayście...gdyby mi ktoś powiedział, że taki tupet ktokolwiek może miec- nie uwierzyłabym...zwykły wydruk na kartce zaklejający błąd...oniemiałam na kilka chwil a to mi się rzadko zdarzawink

        Folder był podsumowaniem tego, na co pracowaliśmy w poprzednim roku- moi uczniowie przede wszystkim...miał być tym, czym mieliśmy się chwalić- oni, że są na zdjęciach i o nich piszą a to nie czesto im się w zyciu zdarza, my jako szkoła, która coś fajnego robi-
        • gulcia77 Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 17:00
          No, ja bym pewnie zaczęła od grzecznego i kulturalnego telefonu i moim najbardziej jadowicie słodkim głosem podziękowała za wykonaną usługę, obiecują wszak od razu, że zrobisz im darmową reklamę, dokładnie opisując, z najdrobniejszymi szczegółami ich wykonanie. W 99 wypadkach na 100 pomaga od razu, a i ja się lepiej czuję, po upuszczeniu jadu z nadnerczy smile Jeśli chcesz szkolenia dokładnego, to pisz na priva smile
        • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:19
          kali_pso - co to znaczy: bo to był konkurs?
          firma się zobowiązała w ramach konkursu (zamowienia publiczne?) do wykonania pewnej rzeczy czy jak?

          dla mnie to sformułowanie bardzo niejasne
      • babcia47 Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:55
        zarządaj ekspresowego wykonania poprawnego folderu, bo jak nie, to podasz na forumie dane niesłownej firmy a my juz szeptaną, negatywną reklamę poniesiemy w lud i pod strzechy
        • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 15.03.12, 16:58

          Tyle, że to nie firma prywatna...
          • z_lasu Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 05:39
            To lepiej, bo to znaczy, że mają kogoś nad sobą. Kogo? Burmistrza? Kuratorium? Uderzać wyżej.
          • anel_ma Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 08:23
            to może do gazet jakiejś zgłosić, zrobią sobie z tego artykuł w odpowiednim tonie, jak ot czyjes lenistwo godzi w dzieci i podcina im skrzydła, itp
            • nanuk24 Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 17:15

              > to może do gazet jakiejś zgłosić, zrobią sobie z tego artykuł w odpowiednim ton
              > ie, jak ot czyjes lenistwo godzi w dzieci i podcina im skrzydła,

              Albo postraszyc artykulemwink Zadzwonic do nich, przedstawic sie jako dziennikarka jakiejs gazety i wyjasnic im z czym przychodzi i ze chce artykul o ich firmie napisac(i na pewno nie bedzie to reklamawink a na koniec poprosic o komentarz i czy zamierzaja blad naprawictongue_out
      • redheadfreaq Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 13:41
        Najpierw - na piśmie, w oficjalnym tonie, żądasz wykonania usługi w sposób prawidłowy, lub zwrot kasy.
        Jeżeli pozostaje to bez odpowiedzi, lecisz po forach zajmujących się tematyką druku, przygotowania ulotek z postami - firma ta i ta, mieszcząca się tu i tu, zrobiła taki a taki numer i serdecznie nie polecasz nikomu, kto szanuje swój czas i pieniądze. To samo na Facebooku (jeżeli masz i oni są), z otagowaniem w poście niesolidnego wykonawcy.
        • sueellen Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 14:29
          Ale jakie pieniądze?
          ta firma zrobiła to za darmo
    • mdro Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 08:48
      Przede wszystkim to ma wrażenie, że przesadzasz. Błąd w druku nie jest ani policzkiem, ani nie przekreśla pracy Twoich uczniów czy Twojej. Błąd w druku to błąd w druku, one są wszędzie i od zawsze. Widywałam eleganckie albumy z ortografami i literówki w renomowanych wydawnictwach, o prasie codziennej czy folderach to już nie ma co wspominać. Sama walnęłam raz literówkę w głównym tytule na okładce i nikt mnie za to nie zabił ani nawet po premii nie poleciał.

      Dalej - nie wiem, jak to wyglądało od strony organizacyjnej, ale jeśli błąd leży po stronie przygotowującego do druku (a pewnie tak jest), to ta instytucja (?) po prostu może nie mieć pieniędzy na kolejny druk (albo taki wydatek nie zostałby zaakceptowany) i stąd te próby z zaklejaniem (nb. pamiętam, jak kiedyś pół działu wysyłki kleiło nową cenę na parudziesięciu tysiącach nakładu). Więc przede wszystkim na spokojnie, bez "policzków", "ochłapów" itd. wyjaśnij sytuację - kto odpowiada, czy da się wydrukować jeszcze raz etc. A być może pozostanie Ci jedynie albo przyjęcie folderu z błędem, albo wyrzucenie go do kosza.
      • iwles Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 08:58

        nie zgadzam się.
        Nawet jeśli po premii za błędy nikt nie dostał (a powinien!) to nie wiesz, jak zareagowali odbiorcy.
        Ja np. porzucam ksiązkę, w której są błędy, w ten sposób "obraziłam się" na długo na M. Szwaję, bo w jednej książce na kilku pierwszych stronach pojawił się kilkakrotnie ten sam wyraz z błędem.

        Tutaj - to była kwintesencja praca uczniów - rozumiem, że taka wisienka na torcie ich pracy - dzięki temu folderowi wszyscy będą mogli dowiedziec się, czego dokonali. Nikt nie będzie wnikał, KTO zrobił błąd, wszystkie i tak pójdą na konto dzieciaków sad i to jest przykre i niesprawiedliwe.

        A taka olewająca "korekta" czego ich nauczy ? Niczego dobrego, a pozostawi niesmak na długo.

        • mdro Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 09:47
          Mi nie chodzi o to, żeby nie starała się dociec, kto błąd popełnił i jak (czy) można go naprawić, ale żeby nie wpadała z tego powodu w histerię, posądzając wszystkich dookoła o złą wolę itd. A uczniom należy raczej wyjaśnić, co się stało, a nie robić z tego wielki problem. Nie wiem, dlaczego miałby ten błąd iść na konto dzieci? Ja sobie raczej wyobrażam, że w folderze o szkole jest jakaś pomyłka (w tekście, podpisie pod zdjęciem czy czymś takim) - przykre zapewne dla zainteresowanych, ale tragedią nie jest. Ktoś źle coś zrobił, ktoś nie sprawdził - być może teraz nawet się nie da dojść, czy błąd popełniła osoba przygotowujaca treść czy składająca. Korekta zawaliła, a najpewniej w ogóle jej nie było i poszło z błędem (zakładam, że to nie błąd po stronie drukarni, bo te obecnie są dość mało prawdopodobne i wtedy raczej nie byłoby problemów z powtórnym drukiem). Codzienność wydawnicza obecnie, niestety.

          Oczywiście, że niefajnie się czyta rzecz z błędami, ale inaczej się odbiera literówki w powieścidle czy gazecie, a inaczej w światowych arcydziełach wydawanych na czerpanym papierze. A błędy drukarskie są nawet w bibliach, a to szczyt wydawniczej hierarchii, na której dole są akcydensy.
          • iwles Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 09:53

            ale co tutaj wyjasniać dzieciom? że ktoś olał swoją pracę? że się nie stara? a oczami świecić będą dzieciaki?
            one to widzą i jest im przykro. I czują się zniesmaczone.
          • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 16:51
            ale żeby nie wpadała z tego powodu w histerię, posądzając ws
            > zystkich dookoła o złą wolę itd

            Ja ich nie posądzam o złą wolę, ja ich posądzam o coś znacznie gorszego - o brak empatii i wyobraźni, czego nie należy robić dziecku a dziecku poszkodowanemu przez los, szczególnie. Bo skoro wysyłają zaklejone błędy to znaczy, że poszli na łatwiznę i oczekują, że damy sobie to wcisnąć, że się tym zadowolimy...nie dostałam żadnej informacji o tym, jak będzie ta "poprawa" wyglądała, nic, żadnych wyjaśnień,..liczą po prostu, że się rozejdzie po kościach i tyle.
            • sueellen Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:49
              > Ja ich nie posądzam o złą wolę, ja ich posądzam o coś znacznie gorszego - o bra
              > k empatii i wyobraźni, czego nie należy robić dziecku a dziecku poszkodowanemu
              > przez los, szczególnie.

              ty za to jestes do rany przyłóż...
              • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:53
                nie, no cud-miód-malina wink
                miss życzliwości big_grin
              • iwles Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 22:03

                suellen, ty jesteś mistrzem robienia sobie samej (i swojej "twórczości" blogowej) czarnego PR.
                Normalnie Kalipso - masz oto odpowiedź i przyklad jak to się robi smile
      • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 16:35

        To nie jest lietrówka- to po pierwsze.

        Po drugie- to JA i MOJE dzieci pracowaliśmy nad tym, więc nie liczę na specjalne wczucie się forumowiczek w naszą sytuacjęwink To ja poświęcałam na to swój prywatny czas, czas ferii i weekendów, to dzieciaki dały z siebie wszystko a to często jest niewiele w ocenie świata, ale ja wiem, że było inaczej. Dlatego nie uważam, że przesadzam.


        > Dalej - nie wiem, jak to wyglądało od strony organizacyjnej, ale jeśli błąd leż
        > y po stronie przygotowującego do druku (a pewnie tak jest), to ta instytucja (?
        > ) po prostu może nie mieć pieniędzy na kolejny druk


        To mnie nie interesuje.
        Zaklelić to sobie sama mogłam...
        • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 16:48
          kali-pso, a może po prostu wyjaśniłabyś bardziej szczegółowo, na czym ten błąd polega?
          • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 17:13

            Yenna, ale co to ma do rzeczy właściwie?

            Czy byłby to błąd w nazwisku, czy podpisie i czy nazwie- na litośc boską- kto poprawia to, zaklejając kawałkiem papieru i oznajmia mi radośnie w mailu, że właśnie wysłał "poprawione" nie wspominając ani słowem o sposobie "poprawy"?

            Nie wiem w sumie co z tym fantem zrobić dalej...pokazałam to dzieciom innym niż te z którymi pracowałam aby sprawdzić reakcję odbiorców a one od razu " Proszę pani, a dlaczego to jest zaklejone? Bo był błąd? Ale dlaczego to zaklejono a nie wydrukowano raz jeszcze? Niech pani popatrzy to można odkleić..."
            • policjawkrainieczarow Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 17:42
              kali_pso napisała:

              >
              > Yenna, ale co to ma do rzeczy właściwie?
              >
              > Czy byłby to błąd w nazwisku, czy podpisie i czy nazwie- na litośc boską- kto p
              > oprawia to, zaklejając kawałkiem papieru i oznajmia mi radośnie w mailu, że wła
              > śnie wysłał "poprawione" nie wspominając ani słowem o sposobie "poprawy"?

              bywa, bywa, choc nie jest to rozwiazanie eleganckie i najczesciej stosowane w sytuacji, w ktorej w ostatniej chwili jakas informacja (cena, data) sie zmienily i nie ma czasu ani kasy na dodruk. Opcjonalnie - zadrukowac kawalek na czarno i na tym poprawiona informacja farba metalik.

              > Nie wiem w sumie co z tym fantem zrobić dalej..

              rozmawiac z osoba, ktora zatwierdzala zlozony folder do druku. Nie ma osoby, ktora zatwierrdzala? upsss..... nastepnym razem przypilnujesz. Troche twoja wina, ze nie przypilnowalas, jak zamierzaja poprawic blad. Skoro ty sie nie czujesz odpowiedzialna za to, jaki bedzie efekt koncowy, to kto ma sie czuc?
              Drukarnia dbajaca o swoje imie obnizylaby cene o polowe czy wiecej, nie wiem, jaki duzy ten blad.
              • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 18:00

                Wiesz, trochę racji masz, bo powinniśmy autoryzować to w ogóle przed pierwszym wydrukiem- nie przyszło mi to do głowy, że skoro robią niski nakład, dla kilku szkół zaledwie to narobią błędów...ale chciałabym abyście dobrze zrozumiały- folder miał być niespodzianką, myśmy nie wiedzili co tam do końca będzie, miał być takim dodatkową nagrodą, którą mozna było jako materiał promocyjny placówkę wykorzystywać- dzieci miały go zabrać do domów, myśmy mieli zostawić sobie trochę ezgzemplarzy...niczego nie widziałysmy i niczego nie zatwierdzałyśmy...

                Pomylili się- ok, było przykro, bo tylko u nas, ale powiedziałam sobie- oddech, wdech-wydech, weź na luz, zdarza sięwink
                Obiecali, to poprawią....

                I żeby byłą jasność- to nie są biedacy i nie ciagnijcie za język, bo nie powiem kto to ale uwierzcie- kogo jak kogo, ale ich stać na inne zachowanie, przynajmniej finansowewink

                Cóż, człowiek uczy się całe życie, nawet nauczycielsmile...na pewno drugi raz już nie uwierzę...
                • policjawkrainieczarow Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 18:07
                  nei wiem, co to za blad, ale z mojego dswaidczenia wynika, ze nawet na plakacie, ktory ma wszystkiego 10 slow, jesli napiszesz "dupa", to moze przejsc niezauwazone przez trzy korekty (tak dlugo, jak dlugo nie ma w tym bledu ortograficznego, bo one sie rzucaja w oczy).
                  Zycze wiecej szczescia nastepnym razem no i zeby im sie na tyle glupio zrobilo, zeby sami zaproponowali sensowna poprawe. (normalnie by obnizyli cene albo w ogole dali za friko, ale jak rozumiem w tym wypadku nie ma z czego obnizac...)
            • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:04
              wbrew pozorom ma do rzeczy
              no i tak jak dziewczyny napisały - dałaś ciała na etapie projektowania, bo uznałaś, że to będzie niespodzianka
              dla Ciebie czy dla dzieciaków?

              bo gdyby niespodzianka dla dzieciaków to można było jednak poprosić o pokazanie zaprojektowanego materiału
              jeśli dla Ciebie - no to sorry, wyłączając się z etapu sprawdzenia zaprojektowanej ulotki, też pokazałaś, że interesuje Ciebie robota "gotowa"
              i dla mnie, sorry, to Twoje wymiksowanie się od sprawdzenia też jest takim samym olaniem roboty wykonanej przez dzieci, jak ten błąd puszczony przez firmę

              niestety - prawda jest taka, że w pismach/materiałach reklamowych, maszynopisach i wszelkim innym słowie pisanym przygotowywanym do druku błędy się zdarzają - w każdej magisterce czy pracy dyplomowej miałam błędy pomimo kilkakrotnego dokładnego czytania tekstu pod kątem błędów - a to edytor coś poprawił, a to ja nie zauważyłam

              po to się prosi zawsze firmy o pokazanie projektu, żeby na etapie projektu te błędy wyłapać

              trudno - wiedza się przyda następnym razem

              robiąc czarny PR doprowadzisz do sytuacji, gdy ta firma również Wam jako szkole zrobi czarny PR - bo nikt nie będzie chciał Wam więcej niczego za darmo w ramach wolontariatu zrobić, skoro taka pomoc wiązać się będzie z ryzykiem obrobienia firmy tyłka (a więc również i działaniom zmierzającym do pozbawienia firmy części klienteli)

              proponuję jednak bardzo grzecznie zadzwonić do firmy i powiedzieć "ojej, a nie da się inaczej odkręcić tego błędu, bo to tak trochę brzydko wygląda, a naklejka dzieciakom się rzuciła do tego stopnia w oczy, że ją poodklejały" i ŁADNIE poprosić o wymyślenie jakiegoś fajnego sposobu na poprawienie błędu

              postawiłabym raczej na umiejętności negocjacyjne i wysokich lotów, taktowną dyplomację

              sorry, wkurzyłabym zdrowo się, gdyby pani nauczycielka zadzwoniła do mnie, rodzica, z pyskiem, że to, co zrobiłam za swoją kasę jest do d*** i że mi za to zrobi czarny PR

              sorry, dla mnie takie zachowanie to brak klasy

              (wyciągam takie wnioski, bo się strasznie żołądkujesz a podajesz mało szczegółów więc od razu sobie dopisuję historię, że właścicielem firmy jest jeden z rodziców dzieci chodzących do szkoły, w której uczysz - a że, jak wiesz, nie mam za dobrego zdania o nauczycielskie polskim to Twój post też jakoś wpisuje mi się w moje ogólne odczucia; więc jeśli się mylę - a chciałabym bardzo - to raczej wolałabym poznać więcej szczegółów, bo jeden drobiazg czasem totalnie zmienia pogląd na sprawę)
              • iwles Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:10

                ja zrozumiałam, że w tej firmie zamawiali coś zupelnie innego, a ten folder to taki dodatkowy gratis od nich, za tamto zamówienie, gratis-niespodzianka. Więc nie wiem, jak było z projektem, czy w ogóle był i czyj i czy ktokolwiek go konsultował.
                No chyba że sie myle i ten folder byl na zamówienie ich (znaczy szkoly kalip-pso).
                • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:16
                  no wlasnie ja nie za wiele z tego zrozumialam, bo zrozumialam, ze dostali po prostu ten folder i tyle

                  jesli to bylo zamowienie a do zamowienia w ramach promocji dołączony był gratis - to wtedy tak, prosiłabym o poprawienie folderu bo ten gratis wpłynął na zawarcie umowy z tym konkretnym oferentem (ew. zrezygnowałam z ulotki i zapłaciła cenę pomniejszoną o koszt wydrukowania tej dodatkowej ulotki)

                  ale tutaj musiałaby się włączyć dyrekcja szkoły oraz księgowa
                • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:34

                  Nie. Pisałam wyżej, że to był konkurs. Wzieliśmy udział, zdobyliśmy wyróżnienie i folder był nagrodą ekstra, o której wiedziliśmy, że będzie, ale nie wiedzieliśmy co w nim będzie- pisałam wyżej, że dyplom też nam pomylili, ale to dali radę poprawić od razu, po mojej interwencji. Wyjaśniłam to już w postach wyżej.
                  • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:37
                    no widać jednak niezbyt dobrze wyjaśniłaś, bo słowo konkurs można zupełnie różnie interpretować

                    powoływać się na przyrzeczenie publiczne i ochronę dóbr osobistych (ja może bym w tę stronę poszła)
                    jeśli nagrodą miała być ulotka, to ulotka powinna być prawidłowa
                    i tak - zrobiłabym jazdę tongue_out
              • iuscogens Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:14
                kali_pso pisała, że to nie jest firma prywatna, więc musisz chyba porzucić wizję złej nauczycielki, która wyżywa się na szlachetnych rodzicach tongue_out
                • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:17
                  a w firmach panstwowych rodzice dzieci nie pracują? wink
                  • iuscogens Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:19
                    Pracują, ale właścicielami (bo o tym pisałaś) raczej nie są.
                    • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:20
                      no to są decydentami czasami tongue_out
                  • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:20
                    no i dlatego piszę, że dla mnie za mało danych tongue_out
              • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:29

                A gdzie ja napisałam o rodzicach????????????????????
                Co znowu ci któryś nauczyciel na odcisk nadepnął?wink
                Stworzyłaś epistołę nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością, nawet mnie to rozbawiło, więc w sumie nie napiszę ci nic obraźliwego.
                • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:35
                  kali-pso, dlatego mówię: dla mnie za mało danych

                  czy:
                  1. to była robota zrobiona w ramach zamówien publicznych i gratis do tego dodali ulotkę? bo wtedy dobrze przyjrzec się dokumentacji zamowieniowej
                  2. na jakiej podstawie ta ulotka? czy to byla firma, która zorganizowala konkurs a potem podala zle informacje - można żądać sprostowania informacji

                  ja generalnie nie kumam - na jakiej zasadzie było to zorganizowane (czyli z czego wynikało to drukowanie? chyba tak z siebie sami nie wydrukowali, tak? jakieś uzgodnienia musiały być i ten druk był wynikiem czegoś, tak? jakiegoś zdarzenia, które pewnie też jakoś nam naświetli sposób na ogład sprawy)

                  za darmo - ok
                  ale za darmo bo było większe zlecenie i dołożono w ramach promocji jakąś usługę gratiś czy też po prostu robili tylko jedną ulotkę i z czego to wynikało?
                  • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:41

                    Wybacz, ale nie chce mi się z tobą dyskutować w tym wątku
                    • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:48
                      wiesz, sorry, ale nie przestawiasz dokładnie sytuacji, jesteś mało konkretna (zamiast przedstawić wszystko w 1 poście przyjmujesz, że od razu ludzie będą Ci czytac w myślach, ew. będą, odpowiadając na pytanie znali Twoje wszystkie wypowiedzi w danym watku, bo se konspekt napiszą, co też ta kali_pso napisała)

                      byłaś mało szczegółowa - a mało szczegółów i konkretów - to duże pole do domysłów, niestety

                      wzięłabym to następnym razem pod uwagę big_grin

                      i czytając Ciebie w tej chwili mam wrażenie, że jesteś strasznie roszczeniową osobą tongue_out
      • nanuk24 Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 17:16
        pogielo cie?
    • bea.bea Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 08:54
      A co na to dyrektor/ka szkoły...nasz by nie popuścił i mnie nasłał smile
      Molestowała bym do bólu począwszy od pracownika a na dyrektorze wykonawcy skończywszy ...pisząc odpowiednie pisma, że jest na bardzo przykro ,że potraktowano nas lekceważąco ...aż przynajmniej nie otrzymali byśmy oficjalnych przeprosin, na piśmie oczywiście ( napisała bym ze przykro jest dzieciom, ich rodzicom i bóg wie komu jeszcze . Pozdrawiam!
    • chomiczkami Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 10:42
      Ha - to jak moje tablo ze szkoły średniej - walnęli błąd w moim nazwisku, a przewodnicząca klasy odebrała bez zwrócenia uwagi wink w sumie nawet się zakleić by nie dało, firma wydała, ktoś przyjął, za czterdzieści lat moi koledzy będą się zastanawiać, kim była ta A. Chemicka (zamiast A. Chomicka wink).
    • sueellen Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 11:02
      obsmarowałam Cie wlaśnie na swoim blogu tongue_out
      • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 16:29


        Wiesz, zawsze podejrzewałam, że masz coś nie tak z deklem i teraz sie w tym utwierdziłam.

        Co ty sugerujesz? Że skoro nic nie zapłaciliśmy to można nas potraktować per noga?
        Rozumiesz co znaczy dla dziecka chorego praca, którą jego zdrowy rówieśnik wykona bez wysiłku? Rozumiesz , że codziennie tym dzieciom ktoś rzuca coś pod nogi? Dodatkowy schodek, zbyt wysoki podjazd czy inne "udogodnienie"? Że takim a nie innym zachowaniem po raz kolejny pokazuje się, że są lepsi a oni to ci gorsi?

        Puknij się w łapetynę...teraz rozumiem skąd się bierze ten pomysł z zkalejeniem i wysłaniem tego nam- pewnie podobni tobie ludzie to zrobili...
        • policjawkrainieczarow Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 17:47
          > Co ty sugerujesz? Że skoro nic nie zapłaciliśmy to można nas potraktować per no
          > ga?

          na pewno nie mozna, ale tez czarnym PRem wiele nie zdzialasz, folder sie od tego nie naprawi, a i inne firmy sie ne beda pchac, zeby za darmo drukowac cos komus, kto lubi czarny PR wink
          raczej postaraj sie, zeby im sie tak glupio zrobilo, zeby sami zaproponowali rekompensate.
          • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:06
            nie ma to jak "odpowiednia" zachęta do działania na rzecz szkoły wink
            • kali_pso Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:38

              Nie dopowiadaj sobie, nie twórz alternatywnej rzeczywistości.


              "Nihilizm to poza, a nie doktryna. Proszę spróbowac postawic świeczkę pod jądrami nihilisty, a przekona się pan, jak prędko zobaczy światło egzystencji"

              Andreas Corelli
              • yenna_m Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:53
                i nie rozumiem teraz tego ataku - wyjaśniłaś o co kaman, napisałam, co bym zrobiła

                i tak, dopowiadać będzie sobie tutaj każdy - nie tylko ja sobie dopowiadałam, boś MAŁO KONKRETNA, podajesz strzępki informacji i oczekujesz co najmniej eksplozji pomysłow rodem z 8 sezonu serialu "Medium" wink

                natepnym razem pisz konkretnie i szczegolowo a nie tak, że po lekturze pierwszego postu musze szukac drugiego, gdzie dopowiadasz ale nie wszystko, a potem kolejnego i kolejnego - sorry, z postu na post podajesz strzepki informacji a my mamy być mądre

                do mnie trzeba widać jak krowie na rowie

                i nie ma sie co o to obrazac
                takie mam zboczenie zawodowe, ze widze duzo mozliwosci rozwoju sprawy a nie tylko jedną
        • sueellen Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 19:10
          No, jeśli w ten sam sposob zamierzasz przekonywac do swoich racji to powodzenia życzę.
          Nie bedę się znizac do Twojego poziomu, ale rozumiem rozgoryczenie. Spróbuj się jednak wysilić i postawic jednak w sytuacji tej firmy. Wykazali się dobrą wolą, postanowili zrobić cos za darmo, mieli na to zapewne przygotowany pewien budżet. Zrobli, ale wdarł się blad bo nikt nie pomyślał by zatwierdzic artworka przed drukiem. Jesli dodatkowo okaze się, że to od Ciebie dostali tekst z błędem (co się zdarza nadwyraz czesto), to już w ogóle powinnaś się schowac pod ziemię. Błędy się zdarzają, ale za błędy ktoś musi zapłacić. Czego oczekujesz? Ze pracownik, ktory popełnił bład wyłozy z własnej kieszeni? Że jak zrobisz tej firmie czarny PR to coś zdziałasz?

          Zdziałasz tyle, że nic już nigdy dla nikogo charytatywnie nie zrobią. Co to pomoże Twoim podopiecznym?

          Ja bym porozmawiała z ta firma jeszcze raz, spokojnie wyjaśniła sytuację i rozgoryczenie dzieci. Może uda się coś wynegocjować, moze zrobia kilka kopii reprezentacyjnych, które będzie można uzyć "na zewnątrz" a te z błędem zostawić na wewnętrzne potrzeby szkoły. Może znajdzie się sponsor? Może część rodzicow zechce dołozyć? Zawsze jest jakieś wyjscie. Wystarczy troche dobrej woli. Postawa roszczeniowa i inwektywy są najgorszą mozliwą drogą negocjacji.

          P.S Moja siostra ma zespół Downa, swojego czasu działałam w niedochodowej organizcji pozarządowej, wiem o czym piszę.
      • nanuk24 Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 17:19
        O matko, dziewczyno, ty masz wieksze siano w glowie, niz podejrzewalam.
    • cherry.coke Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:36
      Kalipso, moim zdaniem jest sens wyluzowac. Firma dala plame niestety, ale mysle, ze przy zaklejeniu (porzadnym) niewiele osob zwroci na nia uwage, o ile nie zrobisz duzej afery. Dzieciaki pewnie beda zachwycone folderem tak czy owak, co im tam nalepka.
      Rozumiem, o co ci chodzi - czasem biore udzial w projektach charytatywnych i zdecydowanie nie ma tak, ze dajemy nizsza jakosc, bo nie ma honorarium.
      Ale mysle, ze czasem warto po prostu odpuscic, a tutaj kaliber sprawy na to pozwala.
    • beata3211 Re: W@#$%^&łam się... 16.03.12, 21:47
      Przepraszam ze tak off topic. ALe kali_pso czy ty pracujesz moze w szkole specjalnej w warszawie??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka