Dodaj do ulubionych

radość z dzieci

23.03.12, 15:03
Tak się zastanawiam nad tym, co jest potrzebne do odczuwania (większej) radości z posiadania dzieci (w domyśle: małych, swoich):

- dojście do siebie po ciąży&porodzie,
- wyrwanie się z domu z dzieckiem w sensie: na spacer, wycieczkę, odwiedziny,
- wyrwanie się z domu w sensie: z powrotem do pracy? smile)
- pomoc w domu (mąż? mama? niania?)
- odchowanie do jakiegoś wieku (jakiego? zakończenie karmienia piersią, wyjście z pieluch, komunikatywność, chodzenie),
- psiapsióły od wyżalania się na męża/dzieci/obowiązki itd.,
- odchorowanie pierwszych iluś-tam infekcji a potem generalnie zdrowie,
- ładna pogoda,
- nabycie wprawy & ogarnięcie organizacyjno-logistyczne,
- odbycie żałoby po erze "przed dzieckiem"

Jakieś inne wskazówki dla mam sfrustrowanych? smile)
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: radość z dzieci 23.03.12, 15:09
      jedna rada: przestać na siłę szukać powodu, dla którego taką radość musi się odczuwać.
      Posiadanie dzieci wiąże się zarówno z radościami, jak i ze smutkami i złością. Życie po prostu. Nie trzeba do wszystkiego dorabiać ideologii.
      • wiu Re: radość z dzieci 23.03.12, 15:43
        Karra-Mia,
        dla mnei to refleksja steczna, ale dla niektórych być może jeszcze ta "przed nimi". Nie dorabiam ideologii, ostatnio po prostu potrafię bardziej się moimi szkrabami cieszyć i chciałam się tym podzielić z innymi forumowiczkami. Kiedyś było inaczej. Czy to źle?
        • wiu Re: radość z dzieci 23.03.12, 15:44
          "wsteczna" - miało być smile
    • kroliczyca80 Re: radość z dzieci 23.03.12, 16:04
      Wystarczająca ilość środków na koncie, żeby sensownie o siebie zadbać, oczywiście nie jednorazowo. Po dzieciach niestety kosztuje to nieco więcej, niż za czasów nastoletnichwink
    • kamelia04.08.2007 do odczuwania radosci z dzieci 23.03.12, 16:11
      potrzebne sa tylko i wyłacznie dzieci. Byleby tylko zdrowe były
      • bi_scotti Re: do odczuwania radosci z dzieci 23.03.12, 16:48
        Czas. W kazdym sensie tego slowa.
        • 3-mamuska Re: do odczuwania radosci z dzieci 23.03.12, 21:48
          bi_scotti napisała:

          > Czas. W kazdym sensie tego slowa.
          Plus szczypta zdrowego egoizmu.
    • jerzozwierza Re: radość z dzieci 23.03.12, 19:39
      Odczuwam radość wielką odkąd się dowiedziałam, że będę miała mojego synka i rośnie mi ona z każdym dniem i z każdą jego nową umiejętnością. I z każdym uśmiechem, każdym Kocham cię mamo itp. Możliwe, że do odczuwania większej radości z dzieci potrzebna jest- zwyczajnie - dojrzałośćsmile
    • 18_lipcowa1 Re: radość z dzieci 23.03.12, 20:00
      ja tam mam radoche z tego ze jest w ogóle t i jest zdrowa
      taka jestem prosta i nieskomplikowana, prawda?
    • noemi29 Re: radość z dzieci 23.03.12, 20:27
      - zdrowie
    • lilka69 Re: radość z dzieci 23.03.12, 20:45
      zdrowie, ladna pogoda, niania czy sie pracuje czy nie( czyli wolnosc czasowa) pieniadze,




      a jak sie jest mniej zamoznym to zdrowie i ladna pogoda wystarcza.
      • iin-ess Re: radość z dzieci 23.03.12, 21:42
        Czyli z większości wyżej wymienionych powodów wynika, że radość z dzieci jest wtedy gdy uwolnimy się od tych dzieci.
        • 3-mamuska Re: radość z dzieci 23.03.12, 21:51
          iin-ess napisała:

          > Czyli z większości wyżej wymienionych powodów wynika, że radość z dzieci jest w
          > tedy gdy uwolnimy się od tych dzieci.
          To samo pomyślałam po przeczytaniu postu autorki.
    • moofka Re: radość z dzieci 23.03.12, 20:52
      jak mozesz je po ziemniaki wyslac i smieci wynosza
    • dziennik-niecodziennik Re: radość z dzieci 23.03.12, 21:56
      uśmiech tegoz dziecka. ewentualnie jego płacz i przytulenie się do Ciebie jakbyś była jedyną osoba na świecie która w ogole sie liczy.
      cała reszta to pikuś.
    • vivi.bon Re: radość z dzieci 23.03.12, 23:01
      To, co wymienione plus pogodny, nieupierdliwy, zdrowy egzemplarz dziecięcy.
      • eliszka25 Re: radość z dzieci 24.03.12, 02:26
        zeby odczuwac radosc z dzieci potrzebne sa.... dzieci smile. mnie one ciesza tylko dlatego, ze sa. ten powod do radosci mi wystarcza.

        inna sprawa, ze czasem padam na pysk i mam ich dosc. jednak to nie znaczy, ze nie odczuwam radosci z dzieci. po prostu czasem czlowiek jest zmeczony i tyle. czasem chronicznie zmeczony, chronicznie niewyspany i nerwowy. mimo to nawet po najgorszym dniu, kiedy ledwie ide do lozka i zagladam do pokoju, gdzie spia moje diabelki, to serce z radosci skacze i jestem dumna z moich chlopakow.
    • zebra12 Re: radość z dzieci 24.03.12, 06:34
      Małe dzieci są słodkie, kochane, pocieszne, robią śmieszne minki i śmieszne rzeczy, a potem też mówią śmiesznie... Dlaczego rodzic nie miałby być szczęśliwy z posiadania misiaka-słodziaka?
      Gorzej, gdy mają naście lat, pryszcze na czole i ogólnie olewają wszystko i wszystkich. Rodzic to wróg, za to ciekawe towarzystwo kusi i nęci. A to nie wracają do domu na czas, a to znów sięgają po papierosa czy alkohol lub co gorsza narkotyki... Wtedy czuć radość z macierzyństwa to wyzwanie. Zwykle wtedy pojawia się pytanie: po co mi to było.

      Przeszłam już z jedną córką ten trudny czas buntu. Obeszło się bez używek i ucieczek. Teraz druga weszła w ten wiek i znów te nerwy, strach, bezsilność, niekończące się rozmowy, tłumaczenie. Wtedy wspominam czas ich niemowlęctwa, gdy były takie słodkie i tak łatwo było je kochać i cieszyć się każdym dniem z nimi.

      Ciesz się więc kobieto każdym dniem ze swym maluszkiem, bo to są najpiękniejsze dni z Waszego życia i żaden się nie wróci, nie powtórzy. Teraz jest łatwo, naturalnie. Małe dziecko jest stworzone do kochania, przytulania, noszenia, całowania, kołysania... Małe dziecko wywołuje ciepłe uczucia nawet w obcych ludziach. A taki nastolatek idący ulicą jakie wywołuje uczucia? Pomyśl: kiedyś będziesz go mieć na co dzień pod swym dachem...
      Nie zgub żadnej z tych chwil, które masz teraz, by mieć się do czego odnieść potem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka