sueellen 28.03.12, 00:19 trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,11432257,Komornik_windykuje_dluznika__Zajal_telewizor__DVD.html Ok, rozumiem motywy, ale dla mnie to jednak lekkie przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yenna_m Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 00:28 boszszsz... nie napiszę przez grzeczność, co pomyslalam o tym panu komorniku Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 00:40 Ale w czym problem? Pies ma wartosc, kobieta nie placi dlugow - sprzedaz psa moze pokryc czesc tych dlugow. Jak inaczej? Przy okazji, jesli brak pieniedzy na dlugi to zapewne i na odzywianie, szczepienie, ewentualne leczenie psa. Komornik z zalozenia ma tragiczna prace - musi odbierac mienie ludziom, ktorzy sobie nie radza z pieniedzmi. No a czescia mienia bywaja cenne zwierzeta. Life. A tytul tekstu jest wybitnie pod publiczke! Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 05:41 problem w tym ze zwierze nie jest rzecza Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 08:15 problem z tym, że zwierzę czuje i z tęsknoty może nawet zdechnąć Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: pies ma rok 28.03.12, 10:19 a coz to ma do rzeczy, ze ma rok? naprawde sadzisz, ze w ciagu roku zwierze nie zzyje/nie pokocha swojego czlowieka? brak slow... Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: pies ma rok 28.03.12, 10:59 Sądzisz, że wierzyciele tej pani nie mają uczuć, nie mają rodzin, a to że pani ich okradła nie ma wpływu na ich relacje rodzinne? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ma to do tego ze to praktycznie szczeniak jeszcze 28.03.12, 12:11 i ze jak sie z nim maja rozstawac to lepiej wczesniej niz pozniej. nie stac ich na tego psa najwyrazniej, skoro nic nie maja i nie maja z czego dlugu splacac Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: ma to do tego ze to praktycznie szczeniak jes 28.03.12, 12:17 no tak, rok psa, to przeciez nic. www.szarik.pl/news-104-wiek-psa---przeliczanie-wieku-psa.html moze juz nic wiecej nie pisz, bo niedobrze sie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:32 Ma tez nerki, wątrobę, szpik kostny, serce, rogowke... one tez maja swoją wartość! Ba, ma nawet córkę, ktora na rynku adopcyjnym (ze o innych nie wspomne) jakaś tam swoją wartość rownież posiada - no i przy okazji nie trzeba będzie karmić i ubierać, komornik właściwie wyswiadczylby pani przysługę, nie? Komornicy, DO DZIEŁA!! Trzeba być chorym, zeby traktować zwierze na równi z telewizorem. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:54 Szczerz gdyby pozwolić na takie działanie rynek dłużników zdecydowanie by się skurczył, spadłaby ilość depresji,samobójstw, rozbitych rodzin jak i innych dramatów rodzinnych spowodowanych szkodliwym działaniem dłużników, a i kolejki na przeszczep uległyby skróceniu. Jak dla mnie świetny pomysł. "> Trzeba być chorym, zeby traktować zwierze na równi z telewizorem. " Trzeba być wyjątkowo wyrachowanym, aby przepisywać majątek na rodzinę w celu ucieczki od zobowiązań. No ale cóż złodziejem nie każdy może pozostać, tylko zimna , wyrachowana suka potrafi z zimną krwią ukraść innym. Ostatnio rozmawiałam z moim klientem o jednym naszym dłużniku, według mnie człowieku o wyjątkowym zdrowiu psychicznym, według niego człowieku chorym. Powód różnicy zdań dla mnie trzeba być nieźle wytrzymałym psychicznie aby z zimną krwią rozbić kilka rodzin, odpowiadać za leczenie psychiatryczne kilku osób, odpowiadać za współudział w śmierci siostry a wszystko po to by naciągnąć ludzi i skarb państwa na 800 000. Może gdyby pan miał świadomość, że ktoś zapuka do jego drzwi po jego organy wewnętrzne ,bo jak widać nawet rodzina dla takich nie koniecznie ma wartość, zastanowiłby się czy warto kraść. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:37 bi_scotti napisała: > Ale w czym problem? Pies ma wartosc, kobieta nie placi dlugow - sprzedaz psa mo > ze pokryc czesc tych dlugow. Jak inaczej? Przy okazji, jesli brak pieniedzy na > dlugi to zapewne i na odzywianie, szczepienie, ewentualne leczenie psa. Komorni > k z zalozenia ma tragiczna prace - musi odbierac mienie ludziom, ktorzy sobie n > ie radza z pieniedzmi. No a czescia mienia bywaja cenne zwierzeta. Life. A tytu > l tekstu jest wybitnie pod publiczke! A wiesz co to jest mienie? To rzeczy ,a nie zwierze. Ale właśnie tak sie traktuje zwierzęta w Polsce , jak przedmioty , i jeśli nic się nie zmieni to schroniska bedą pełne. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:45 > A wiesz co to jest mienie? To rzeczy ,a nie zwierze. > Ale właśnie tak sie traktuje zwierzęta w Polsce , jak przedmioty , i jeśli nic > się nie zmieni to schroniska bedą pełne. schroniska juz sa przepelnione. niedaleko mojej miejscowosci znaleziono psa, przywiazanego do drzewa po to, zeby zdechl z glodu, obok lezal zabity kot. przedmioty traktuje sie duzo lepiej, niz zwierzeta. Odpowiedz Link Zgłoś
aiwlysji Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 12:11 bi_scotti napisała: > Ale w czym problem? Pies ma wartosc, kobieta nie placi dlugow - sprzedaz psa mo > ze pokryc czesc tych dlugow. Jak inaczej? Przy okazji, jesli brak pieniedzy na > dlugi to zapewne i na odzywianie, szczepienie, ewentualne leczenie psa. Komorni > k z zalozenia ma tragiczna prace - musi odbierac mienie ludziom, ktorzy sobie n > ie radza z pieniedzmi. No a czescia mienia bywaja cenne zwierzeta. Life. A tytu > l tekstu jest wybitnie pod publiczke! alez idzmy dalej....mozna sprzedac sama pieciolatke (dziecko moze miec ogromna wartosc) pewnie caly dlug bedzie szybko splacony...no dlug jest swiety... oburzonym przypomne, ze juz tak bylo w historii naszego globu...ludzi sie sprzedawalo bo...wazniejsze od ludzi byly pieniadze. czytajac to forum spokojnie moge powiedziec,ze wrocicmy do tych czasow. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 13:05 Cóż jeżeli pani wolałaby zlicytować własne dziecko niż spłacić dług, bo kasa jest dla niej najważniejsza i żal jej by było rozstać się z pozostała częścią majątku którą przepisała na męża to zdecydowanie należałoby jej dziecko odebrać. Z doświadczenia wiem, że tacy ludzie pozbawieni sa jakichkolwiek uczuć i wrażliwości tak więc nawet groźba sprzedaży dziecka nie sadzę aby na panią wywarła jakieś wrażenie, co innego sprzedaż jej samej Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 15:48 bi_scotti napisała: > Ale w czym problem? Pies ma wartosc, kobieta nie placi dlugow - sprzedaz psa mo > ze pokryc czesc tych dlugow. Jak inaczej? Jezu, jak tak mozna napisac? Moze komornik zacznie dzieci odbierac, tez przeciez maja wartosc. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia dzieci maja wartosc rynkowa? 28.03.12, 19:46 ale chyba nie w polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: dzieci maja wartosc rynkowa? 28.03.12, 19:56 ciociacesia napisała: > ale chyba nie w polsce? No to sprobuj zaadoptowac dziecko. Zobaczysz ile to kosztuje. Laczny koszt adopcji dziecka polskiego przez Holendrow to 15 tys Euro. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia tyle wykladaja rodzice 28.03.12, 20:34 nowi do rak poprzednich opiekunów, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: tyle wykladaja rodzice 28.03.12, 21:04 ciociacesia napisała: > nowi do rak poprzednich opiekunów, tak? "Polskie władze preferują adopcję polskich dzieci przez małżeństwa heteroseksualne, które nie posiadają własnego potomstwa. Pary muszą okazać zaświadczenie potwierdzające o niemożności posiadania potomstwa." No to chyba polskie wladze kasuja tych Holendrow. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia poprzedni opiekunowie/wlasciciele 28.03.12, 21:06 wszak do adopcji ida dzieci pozbawione rodziców ktorych opiekunem/wlascicielem jest panstwo. i tak mozna sobie dziecko kupic? Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: poprzedni opiekunowie/wlasciciele 28.03.12, 21:16 Holendrzy kupuja, za 15 tys Euro. Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: POWAGA? 28.03.12, 21:42 www.holandia.wortale.net/85-Adopcja-polskich-dzieci-przez-holenderskie-rodziny.html ciociacesia napisała: > podasz jakies zrodlo tych rewelacji? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia nie wiem jak ty czytasz 28.03.12, 21:53 ale ja tu widze co innego, dziecko jest za darmo, dostaniesz o ile sie zakwalifikujesz, kosztuje cie pobyt zaswiadczenia i postepowanie sadowe: 'Ta pierwsza ważna podróż nie przekracza trzech dni, choć zależy to w dużej mierze od miasta i ośrodku adopcyjnego. Drugi pobyt jest zdecydowanie dłuższy i wynosi od 6 do 10 tygodni, jakie są potrzebne na stawienie się przed sądem, pobyt z dzieckiem w celu zapoznania go z rodzicami adopcyjnymi a także czas oczekiwania na wszelkie niezbędne dokumenty dla dziecka na wyjazd z kraju. Łączny koszt adopcji dziecka z Polski to około 15 tysięcy euro.' Odpowiedz Link Zgłoś
bez_seller Re: nie wiem jak ty czytasz 28.03.12, 22:10 Ha ha ha. Wniosek jest prosty - nie masz 15 tys Euro, nie adoptujesz. Czyli jest to taki sam towar, jak kazdy inny. Dziewczynek chinskich nikt do USA nie wozi- ani na trzy dni, ani na dziesiec tygodni. Placisz i bierzesz jakia ci w kolejnosci przypadnie. Kiedy starasz sie o adopcje chinskiej dziewczynki, jej jeszcze nie ma na swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia myslalam ze rozmawiamy o polsce nie o chinach 28.03.12, 22:16 owszem nikt nie da do adopcji dziecka ludziom ktorych nie stac nawet na to zeby przyjechac po nie. ale nie jest tak ze wykladasz 15 tys i dostajesz dziecko. spelniasz warunki, czekasz, i ewentualnie musisz jeszcze wylozyc 15 tys. a potem to juz wykladasz jak do czarnej dziury Odpowiedz Link Zgłoś
vivi.bon Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 20:09 bi_scotti napisała: > Ale w czym problem? Pies ma wartosc, kobieta nie placi dlugow - sprzedaz psa mo > ze pokryc czesc tych dlugow. Jak inaczej? Przy okazji, jesli brak pieniedzy na > dlugi to zapewne i na odzywianie, szczepienie, ewentualne leczenie psa. Komorni > k z zalozenia ma tragiczna prace - musi odbierac mienie ludziom, ktorzy sobie n > ie radza z pieniedzmi. No a czescia mienia bywaja cenne zwierzeta. Life. A tytu > l tekstu jest wybitnie pod publiczke! Zgadzam się zupełnie. Poziom egzaltacji w wątku jest kuriozalny. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 01:00 Ale poskutkowalo, bo pani jutro zamierza biec do banku Odpowiedz Link Zgłoś
sylki Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 01:06 nanuk24 napisała: > Ale poskutkowalo, bo pani jutro zamierza biec do banku ...i jakoś spłacić, więc niekoniecznie jej się uda. Są różne koleje losu, z dnia na dzień możemy się stać biedni, a psa należało zarejestrować na babcię, ciocią czy też innego członka rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 07:34 A jak dla mnie nie. Bo zwykle okazuje się, ze dłużnik ma jednak kasę i dopiero jak jest taka sytuacja to ją wyciąga. A tak- nie czuje się w obowiązku spłaty długów. Nie piszę oczywiście, ze zawsze tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_lisek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 07:48 Ta pani chyba z tych kombinujących, bo od razu zaznaczyła, że mieszkanie jest na męża, ona ma tylko długi. Co do całej sytuacji jest mi najbardziej żal tego pieska, który ponosi konsekwencje nieodpowiedzialności dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 17:43 A mnie zal także dziecka. Jedno i drugie niczemu niewinne. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 08:00 No to wyobraź sobie, ze pani jest ci winna kasę, np. za wynajem mieszkania. Próby ściągnięcia nic nie dały, wszedł komornik. Pani nic nie ma, bo wszystko przepisała na męża. Ma tylko psa za 2 tysiące, rzekomo dostała w prezencie od rodziny (ktoś w to wierzy?)… Konia z rzędem temu, kogo nadal będzie wzruszał los dziewczynki z pieskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 08:19 to teraz powiedz mi, kto ci tego psa doroslego psa kupi za 2 K? jak generalnie jest problem ze znalezieniem dobrego domu dla zwierzakow w schroniskach (rowniez tych rasowych, rodowodowych) nawet znalezienie domu dla szczeniaka rodowodowego czy kociaka rodowodowego to klopot a tu sie po prostu sprzeda bez sprawdzania, czy pies nie idzie do pseudo i czy pies bedzie miec dobre warunki ot, potraktuje sie psa jak fotel zaiste, przeprowadzajac egzekucje tez trzeba myslec o dobru zwierzaka Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 08:28 Ale zauważ, ze zajęcie psa ma na celu mobilizację owej kombinującej pani. I wydaje się, ze będzie skuteczne. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:08 > to teraz powiedz mi, kto ci tego psa dorosłego psa kupi za 2 K? Proszę: allegro.pl/owczarek-niemiecki-12-miesieczna-suka-dlugowlosa-i2222902912.html allegro.pl/yorek-rodowodowy-roczny-i2231527203.html allegro.pl/owczarek-kaukaski-piekna-roczna-suka-i2218084541.html Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 11:39 Zalinkuj chociaż jedną aukcję, na której ktoś licytuje. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:03 serio? i idą te zwierzaki tak? no nie mogę bo kogo znam, to się buja z maluchami dość długo zanim mu dobry dom znajdzie a sprzedaż zwierzaka w kryzysie za 2 K - no, no, calkiem niezle osiagniecie srednio dorosle "idą" za 200-500 zetow tak, dorosłe, z rodowodem, często bardzo dobre w typie i z bardzo dobrych hodowli poza tym, jak znam zycie, odbeda sie licytacje i nie bedzie chetnego na psa (chyba, ze sie stowarzyszenia milosnikow zwierzat skrzykna, zeby zwierzaka uratowac) Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:42 owianka napisała: > No to wyobraź sobie, ze pani jest ci winna kasę, np. za wynajem mieszkania. Pró > by ściągnięcia nic nie dały, wszedł komornik. Pani nic nie ma, bo wszystko prze > pisała na męża. Ma tylko psa za 2 tysiące, rzekomo dostała w prezencie od rodzi > ny (ktoś w to wierzy?)… Konia z rzędem temu, kogo nadal będzie wzruszał l > os dziewczynki z pieskiem. Nigdy bym nie pomyślała ze maja mu zabrać psa, bo pies to nie rzecz. Można zlicytowac stado zwierząt gospodarczych, a nie pupila członka rodziny. Ale ja tam kocham zwierzęta i one dla mnie czuja, już nie wspomnę dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:45 > Nigdy bym nie pomyślała ze maja mu zabrać psa, bo pies to nie rzecz. > Ale ja tam kocham zwierzęta i one dla mnie czuja, już nie wspomnę dziewczynki. A np. dom byś pomyślała, że można zabrać? Tak z ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:47 owianka napisała: > > Nigdy bym nie pomyślała ze maja mu zabrać psa, bo pies to nie rzecz. > > Ale ja tam kocham zwierzęta i one dla mnie czuja, już nie wspomnę dziewcz > ynki. > > A np. dom byś pomyślała, że można zabrać? Tak z ciekawości. Dom tez nie, zwłaszcza jeśli maja dzieci ,dom i pies dziecko nerka oko to ostateczność. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:56 Tu jak widać do ostateczności doszło, bo pani z tych wyrachowanych co dokładnie przemyślała sposób wyłudzeń i zabezpieczanie się przed ich spłatą Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 12:29 Dokładnie. Jakoś bieda przez nich nie przemawia. Ja widzę tylko wyrachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline "nic nie mam" vs. "biegnę do banku, wszystko spłac 28.03.12, 08:32 sueellen napisała: > trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,11432257,Komornik_windykuje_dluznika__Zajal_telewizor__DVD.html > Ok, rozumiem motywy, ale dla mnie to jednak lekkie przegięcie. Ale skuteczne: Przed zajęciem "nic nie mam, wszystko jest na męża", po zajęciu "jutro biegnę do banku, mam nadzieję, że wszystko spłacę". Ciekawe, jak długo wcześniej najpierw bank, a później komornik starali się o taką deklarację: "spłacę". Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: "nic nie mam" vs. "biegnę do banku, wszystko 28.03.12, 08:32 Dokładnie. Jakże często dopiero w takiej sytuacji ludzie tyłek ruszą i spłacają zadlużenie... Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: "nic nie mam" vs. "biegnę do banku, wszystko 28.03.12, 09:23 i jest lament, ze bezduszni etc a z duzą częścią wierzycieli mozna się dogadac, jeśli widza dobrą wolę i chęć spłaty i widza, że spłacane jakos jest Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: "nic nie mam" vs. "biegnę do banku, wszystko 28.03.12, 09:45 melancho_lia napisała: > Dokładnie. Jakże często dopiero w takiej sytuacji ludzie tyłek ruszą i spłacają > zadlużenie... Ciekawe dług u komornika, a bank ma jej dać pożyczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: "nic nie mam" vs. "biegnę do banku, wszystko 28.03.12, 21:16 > Ciekawe dług u komornika, a bank ma jej dać pożyczkę. A gdzie tam jest napisane, że pożyczkę? Niech jej mąż pożyczy, po zdjęciach domu widać, że biedny nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 08:35 Pies nie jest rzeczą, ale akurat w gym przypadku - niestety tak. Bulwersujemy się, bo to piesek, a jakby to był kozioł, krowa czy stado indyków ? Pewnie już mniej. A w zasadzie to to samo - zwierzę, które ma swoją wartość materialną. Ciekawe czy pies zostałby zajęty, gdyby nie był rasowy i zarejestrowany w ZK. Czy kundel ma jakąś wartość materialną ? Odpowiedz Link Zgłoś
stukostrach-jeden Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 08:52 Pani nie ma nic, tylko długi..... ale 40 calowy TV sie znalazł i piesek za 2 k, a nie kundelek. Długi trzeba spłacać, wierzyciele z powodu dłuzników tez maja problemy finansowe, rodzinne, emocjonalne ba firmy potrafią zbankrutować. A pies nie został zabrany dziecku ale spisany jako "inna ruchomość". Fizycznie jest nadal pod opieką rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:50 stukostrach-jeden napisała: > Pani nie ma nic, tylko długi..... > ale 40 calowy TV sie znalazł i piesek za 2 k, a nie kundelek. > Długi trzeba spłacać, wierzyciele z powodu dłuzników tez maja problemy finansow > e, rodzinne, emocjonalne ba firmy potrafią zbankrutować. > A pies nie został zabrany dziecku ale spisany jako "inna ruchomość". Fizycznie > jest nadal pod opieką rodziny. Problem w tym ze tego psa może kupić ktokolwiek i za 3 miesiące wakacje ,a pies może zostać przywiązany do drzewa albo wyrzucony z jadącego samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:56 za takie pieniądze psa nie kupi ktokolwiek.osobiście myślę,że pies jest niesprzedawalny. nie po takim medialnym nagłośnieniu . Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 12:50 po 1. rodzinie nie zalezy na sprzedaniu psa, ze wzgledu na corke, wiec albo spłaca dlugi, albo ktos z rodziny wykupi, albo zostanie własnie niesprzedawalny po2. nikt nie kupi psa rocznego za prawie 2 tys., a juz szczegolnie teraz po3. komornik nie ma zamiaru licytowac psa, chodzilo tylko o presje psychiczną w stosunku dluzniczki Odpowiedz Link Zgłoś
stukostrach-jeden Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 10:14 Nie sądzę, zeby ktos kupił tego psa i porzucał go za chwile. To było po prostu dobre, taktyczne zagranie wobec krętaczki. Pieniądze jakos sie znalazły. Po za tym co to za p...... że piesek został kupiony przez rodzine jako prezent. Jak rodzina ma problemy finansowe to nie kupuje się im zwierzaka za 2 koła ale pomaga finansowo wyjść z długów. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 08:58 Jeden argument więcej żeby przygarniać kundelki. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:21 moim zdaniem komornik dobrze zagrał, bo to była czysta zagrywka wyczuł dluzniczkę, a i tak wiadomo ze psa nie zlicytują-jak sie okazalo dluzniczka juz kombinuje kase, wiec mozna komornik ma straszną robotę, bo wieszają na nim psy za to, że odbiera zadluzenie, nie jego wina ze dluzniczna niewyplacalna, a gro dluznikow to kombinatorzy Odpowiedz Link Zgłoś
math-ilda Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:46 Tylko pomijając fakt, że pani jest pewnie zwykłą kombinatorką, mnie najbardziej bulwersuje fakt, że polskie prawo traktuje zwierzęta jak przedmioty. Tu nie chodzi o uczucia owej pani czy nawet jej córki, a o to, co czuje pies. Bo że pies się do człowieka przywiązuje to chyba powszechnie wiadomo. Pytanie czy takie traktowanie zwierząt przez prawo jest etyczne. Dla mnie nie jest, niezależnie od chęci zmotywowania dłużnika do spłaty długu. Cel nie zawsze uświęca środki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:55 Też tak myślę. Mozna nawet wyobrazić sobie taka antyutopię: świat w którym komornicy zabierają dzieci, ale tylko te, które zostały poczete in vitro, po dokładnym sprawdzeniu chromosomu po chromosomie, za cięzką kasę (odpowiednik rasowego zwierzaka). Nawiasem mówiac odbieranie dzieci za długi czy w ogóle niewola za dlugi to juz było, i nawet jak najbardziej jest tu i ówdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:57 math-ilda napisała: > , mnie najbardziej > bulwersuje fakt, że polskie prawo traktuje zwierzęta jak przedmioty. Zwierzęta się kupuje i sprzedaje, zwierzę ma jakąś wartość materialną, więc w tym kontekście jest tak traktowane i to jest logiczne. Myślę zresztą, że komornik zajmując psa liczył raczej na efekt psychologiczny niż na faktyczne zlicytowanie zwierzęcia. No i mu się udało, bo pani już biegnie do banku Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 10:06 default napisała: > math-ilda napisała: > > > , mnie najbardziej > > bulwersuje fakt, że polskie prawo traktuje zwierzęta jak przedmioty. > > Zwierzęta się kupuje i sprzedaje, zwierzę ma jakąś wartość materialną, więc w t > ym kontekście jest tak traktowane i to jest logiczne. "Logiczne" często wcale nie znaczy "dobre" czy "słuszne". Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 13:13 nangaparbat3 napisała: >> > "Logiczne" często wcale nie znaczy "dobre" czy "słuszne". Czyli wszelki handel wszelkimi zwierzętami powinien być zabroniony, tak jak handel ludźmi ? Sama chyba widzisz że to byłby absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 20:04 Nie widze w tym absurdu, raczej absurdem jest fakt, że za w pełni normalne uważamy handlowanie zwierzetami jak przedmiotami. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 20:22 Absurdem to jest podejście, że wierzyciel to zły, wredny człek pozbawiony uczuć, a dłużnik przepisujący cały swój majątek na rodzinę poszkodowanym. Bohaterka artykułu to cwana złodziejka, a złodziejstwo tudzież naciągactwo należy piętnować, a nie popierać i wspierać Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:58 Owce też odczuwają i z tego co pamiętam sa zwierzęta które przed zabiciem płaczą łzami, a jednak zjadasz ich mięso mając całkowicie w poważaniu ich uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 09:59 Moim zdaniem komornik zrobił słusznie. Piesek , jak na razie został w rodzinie i traumy ani on, ani córeczka nie doznali, natomiast pani może długi spłaci. Bardzo mnie wkurza, że wierzycieli traktuje się jak bezdusznych dusigroszy, którzy z czystej złośliwości upominają się o swoje pieniądze. Nikomu do głowy nie przyjdzie, że na skutek braku tych pieniędzy firma wierzyciela może splajtować, a on na skutek tego np wylądować w szpitalu z zawałem. Komornik postąpił mądrze, majątek był przepisany na męża, co daje powód do przypuszczeń, że dłużn ik próbuje kombinować. Zatem uderzył w czuły punkt i pieniądze może się znajdą. A komornik ma być przede wszystkim skuteczny, jak się będzie bawił w sentymenty, to znaczy, że się do zawodu nie nadaje. Jego rolą jest odzyskanie pieniędzy, a nie pochylanie się n ad niedolą dłużnika. Tak, wiem, że pies nie jest rzeczą, ale jak dla mnie to było celowe zagranie w sytuacji, gdy widać, że dłużnik po prostu kombinuje, żeby długów nie spłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 10:14 Temu konkretnemu komornikowi należy się nagroda! Pani zapisała majątek na męża i zrobili rozdzielność majątkową. Cwana. Przyznała się tylko do 40-calowego tv, dvd i psa wartego 2tysiaki. Pytanie do czego się nie przyznała, jak wyglądało to mieszkanie... Komornik od razu wyczuł oszustkę, wiedział, że wystarczy postraszyć, żeby pańcia oddała kaskę. Jak widać podziałało. Nikomu krzywda się nie stała, no niestety 5-latka może w tym roku nie polecieć na Malediwy, ale emamy mogą się zrzucić, toż to taka poszkodowana rodzina... aż się łezka w oku kęci Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: E... 28.03.12, 10:27 Roślina też nie jest rzeczą, jakby komornik zajął pani drzewko bonzai no nikt by się nie zainteresował tematem ;> pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 10:32 również wg firmy ubezpieczającej mi dom zwierzęta domowe to ruchomosci domowe zwykłe tu jednak jakos nikt nie protestowałby, jakby przyszło do wypłaty odszkodowania. Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 z innego forum 28.03.12, 11:12 dedykowane zwolenniczkom traktowania zwierząt jako "członków rodziny" "A zatem, jeśli pies jest częścią rodziny i pozostaje we wspólnocie majątkowej z dłużniczką, powinien solidarnie z nią odpowiadać za spłatę należności. Jest na szczęście wyjście z sytuacji - pies musi wystąpić do właściwego Sądu Rejonowego z oświadczeniem, że uchyla się od odpowiedzialności finansowej za zadłużenie swojej pani i wykazać, że nie współpracował ze swoją panią w powstaniu zadłużenia i nie osiągał z niego żadnej korzyści. A swoją drogą gdyby pies wcześniej trochę ruszył głową, a nie tylko cały czas ogonem, mógłby wcześniej zażądać od pani spisania umowy o całkowitej rozdzielności majątkowej - widać te bostony to jakaś rasa niekumata..." Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 11:21 Cel osiągnięto, pani skądś zorganizuje pieniądze. Przykre, że komornik musi się posuwać do tego typu czynów, żeby odzyskać dla wierzyciela pieniądze, które mu się należą. Wstydziłaby się pani w zaistniałych okolicznościach do gazety pędzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mancipi Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 12:01 no ale to taki chwytliwy temat: zły komornik zabiera ukochanego pieska pięciolatki. przecież od razu wywołuje łzy wzruszenia i pomstowanie na bezdusznego egzekutora. ja bym zwróciła uwagę na błyskotliwość asesora, że potrafił rozpoznać wartościowe zwierz, pieski tej rasy widziałam kilka razy, ale nigdy nie podejrzewałam, że są aż tak cenne. przy okazji ciekawe czy komornik wpadł na pomysł aby otworzyć szafę pani, bo może znalazłby tam kilka futer które w zw z nadejściem wiosny nie łapią się na wyłączenie spod egzekucji Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 12:26 Ja wiem, że komornicy mają swoje za uszami, jako zbiorowość, jak wiele innych zawodów. Ale w mediach nieustająco przedstawia się ich jako takich w zasadzie trochę bandytów, jak egzekutor z grubym karkiem i bejsbolem, który "napada" Bogu ducha winnych ludzi z nieznanych bliżej przyczyn i ograbia ich z majątku. No nie i już. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 12:30 Taa.... Komornicy po prostu wpadają znienacka do losowo wybranych mieszkań/domów, wynoszą sprzęty i licytują pod oknami. Licytowani oczywiście są pokrzywdzeni i zawsze płacili rachunki/raty punktualnie i od nikogo nic nie pożyczali. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 12:29 Dokładnie. I jeszcze płakac jaki to komornik be, zamiast wcześniej długi pospłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 I słusznie 28.03.12, 12:23 I słusznie. Komornik zagrał pięknie i celnie skoro pani zmobilizowała się do spłaty zadłużenia. Nowa elektronika, drogi rasowy pies, willa... i to wszystko na męża, a pani żona pojęcia nie ma o długach? W sumie powinien jej szafy przeszukać, pewnie by znalazł biżuterię i futra. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: I słusznie 28.03.12, 12:42 Futra i biżuteria są na męża przecież. Ona przyznała się tylko do psa, tv i dvd. Komornik nie może tknąć biżuterii męża, skoo mają rozdzielność. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: I słusznie 28.03.12, 12:45 Rozdzielność majątkowa nie zwalnia od łożenia na potrzeby rodziny więc pani może zwrócić się do męża o kasę na wykup sprzętów i psa. Pani kuta na 4 nogi, "dom jest na męża" - cudne sformułowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: I słusznie 28.03.12, 12:51 Jeśli dziennikarze chcieli wzbudzić współczucie i poszczuć tzw. opinię publiczną na komornika to im się nie udało. Nie windykują wdowy szwaczki z czwórką drobiazgu w tym jedno niepełnosprawne tylko zamożną panią mieszkającą w willi. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: I słusznie 28.03.12, 20:15 Oj jak widać po tym wątku pare osób się wzuszyło. Cel dziennikarzy i głównej bohaterki został więc osiągnięty. Może znajdzie się nawet jakiś majetna rodzina zechcąca wesprzeć panią cwaną, no bo pzecież dziewczynka się zapłacze a pies zdechnie! Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love zwierzę nie jest rzeczą 28.03.12, 13:01 więc nie powinien tego robić Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: zwierzę nie jest rzeczą 28.03.12, 13:04 Jest ruchomością, tak jak biżuteria, meble, samochód etc. Z przepisu, że nie jest rzeczą wynika obowiązek nie zadawania cierpienia i godnego traktowania. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: zwierzę nie jest rzeczą 28.03.12, 14:28 woman_in_love napisała: > więc nie powinien tego robić Niestety wg polskiego prawa chyba jest..... Zajecie psa przez komornika to jakas paranoja! Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zwierzę nie jest rzeczą 28.03.12, 14:36 ok piesek nie jest rzeczą, bo to przyjaciel domu, choc kupiony jak rzecz za 2500 zł- taka prawda natomiast stado koni, swin, farma kur jest majatkiem firmy i moze ulec licytacji, bo ma wymierną wartośc handlową Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: zwierzę nie jest rzeczą 28.03.12, 14:38 Nie musi być to wcale majątek firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 14:02 Wnioskuję z wątku, że skoro pani to swinia bo kombinuje i ma długi których nie spłaca to komornik tez może być świnią i zabrać psa i go zlicytować tak? Czyli jeśli mój sąsiad to świnia i mi ciągle obstukuje drzwi auta swoimi drzwiami od swojego auta to ja mam prawo wziąć bejsbola i mu po tym aucie postukać trochę tak? Nie wiem czy ktoś pomyślał o tym, że za blędy rodziców zapłaci dziecko,które czy tego chcecie czy nie przywiązało się do psa i to ono ponosi największą karę. i oczywiście wszystkie jednym chórem stwierdzicie, że to jest ok, że dziecko ponosi konsekwencje błędów swoich rodziców i wy nie macie nic przeciw, żeby to wasze dzieci w przyszłości ponosiły konsekwencje za wasze błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 14:34 Nie bądź śmieszna. Komornik działa na podstawie wyroku sądowego, a nie wykonuje lincz więc przykład z sąsiadem jest od czapy. Na razie ani psu ani dziecku nic się nie stało, pies został opieczętowany i przebywa w domu z właścicielami, a panią w magiczny sposób zmobilizowało to do spłaty długów. Czy Ci się to podoba czy nie, konsekwencje błędów/głupoty/celowych działań rodziców ponoszą też dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 15:08 No dobrze, że chociaż ty jesteś taka poważna. to ja w ramach odmiany pobędę śmieszna... Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Nie irytuj się tak 28.03.12, 15:33 sadosia75 napisała: > Nie wiem czy ktoś pomyślał o tym, że za blędy rodziców zapłaci dziecko Nie irytuj się tak. Nie stała się nikomu żadna tragedia życiowa. Pani raczyła nie zapłacić mandatów oraz wziąć kilka kredytów, których również spłacać nie raczyła. Jest pewien rodzaj ludzi, który w ogóle nie raczy spłacać swoich zobowiązań. Taki mają sposób życia. To nie znaczy, że mają problemy finansowe, o nie! Oni ich nie mają! Żadnych! Po prostu: zlecają usługi, ale po wykonaniu za nie nie płacą, kupują na kredyt, ale spłatami nie raczą sobie zawracać głowy, zobowiązania podejmuje tylko ten członek rodziny, który "nie nie ma", ten, który ma wszystko, formalnie żadnych zobowiązań na siebie nie przyjmuje. Idealne rozwiązanie dla oszczędnych! Pies nie został uwięziony, nie został spakowany, pyska mu nie opieczętowano, tylko dane psa spisano i pani nakazano psa utrzymywać w dobrym stanie do czasu licytacji. I poskutkowało. Pani ponoć jednak sobie przypomni, gdzie ten bank, w którym pożyczki nabrała. Mandaty też powinna zapłacić. Wierzycielom gratulować skutecznego komornika. "Kulka". Pani dłużniczka sobie w kulki leciała. To ją komornik zaskoczył. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 16:19 > Nie wiem czy ktoś pomyślał o tym, że za blędy rodziców zapłaci dziecko,które cz > y tego chcecie czy nie przywiązało się do psa i to ono ponosi największą karę. Na razie to za wyrachowanie tej pani płacą wierzyciele i ich rodziny w tym również ich dzieci. Wybacz ale według mnie dziecko wierzyciela stoi wyżej w hierarchii wartości niż pies dłużniczki. Może dla ciebie pies sąsiada jest cenniejszy niż twoje dziecko, ale dla większości ludzi jest jednak na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 16:22 Jeszcze jedno dzieci zawsze w jakiś sposób ponoszą konsekwencje za zachowanie rodziców. W tym przypadku konsekwencją takiego sposobu życia tej rodziny nie jest tylko sytuacja z psem, ale również to że wychowywane wśród takich wartości dziecko będzie takim samym złodziejem i krętaczem jak jego rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 16:59 generalnie się Pani zbytnio nie przejmuje, bo sama wizyta komornika nie nalezy do milych i "normalnych" i tez jest stresem dla dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:03 Sadosiu, ale nie gorączkuj się tak. To nie jest ich dziecko, więc mają je głęboko gdzieś. O swoje by walczyły jak lwice. Nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:08 Ojej, zdziwiona? To niech o dzieciątko zagrożone odebraniem pieska - prezentu zawalczą jego rodzice spłacając zadłużenie. Proste, prawda? Komornik ma być - trzymając się prawa - skuteczny, a nie wyrozumiały i emocjonalny. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Triss 28.03.12, 21:53 Chodzi też o to, że zwierzęta domowe nie powinny być przedmiotem licytacji. To nie humanitarne. Co do dłużników, nie zawsze jest tak że ludzie popadają w długi z głupoty czy też nieuczciwości. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Masz odpowiedź 28.03.12, 22:23 trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,11439653,Komornik_nie_zabierze_malej_Hani_pieska__Dlug_bedzie.html Pani wzięła kredyt konsumpcyjny, którego mimo wielokrotnych upomnień nie spłaciła. W ogóle nie kupuję najeżdżania na komornika, on ma być skuteczny w ramach prawa, a nie litościwy. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:10 A pomyślałaś kiedyś, że wierzyciele też mają dzieci ? Czy też sądzisz , że to żądne płaczu cudzego dziecka bestie, które nie mają prawa odzyskać swojej własności? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:12 Przede wszystkim komornika ma rewir i zwykle dużo więcej spraw niż jest w stanie przerobić więc ściąga z tych dłużników, z których najłatwiej i wie, że mają z czego płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:16 Jestem bardzo ciekawa, co same zrobicie, jeśli powinie wam się noga. Bo może, nawet bez waszego większego udziału. Chociaż nie. Nie jestem ciekawa. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:23 Ale akurat tej pani nie powinęła się noga, tylko po prostu kombinowała. Każdemu może powinąć się noga, ale np ja mam zasadę, że nigdy nie biorę większego kredytu, niż mam zabezpieczenie. Tym sposobem zawsze spłacam swoje wierzytelności i komornik mi nie grozi. A przede wszystkim nie kombinuję z przepisywaniem majątków, nie oszukuję, więc jakoś jestem spokojna . Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:25 O kombinowaniu nie doczytałam. Jednak uważam, że nawet w tym przypadku psa komornik powinien zostawić w spokoju. Właśnie ze względu na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
superslaw Re: makuro..ty masz chyba jakis problem ze sobą 28.03.12, 21:41 naprawde...jesli idzie w temacie o komornikow i dłużników to tak się zaperzasz..rzucasz..a skąd ty niby wiesz że ta Pani wyzbyla się majatku, a moze mąz wszystko dostał po prostu...albo kupił na siebie?? Ja sama tak mam ze większość mojego majatku pochodzi od moich rodziców..dostałam od nich praktycznie całe wyposażenie bo wyprowadzali sie z mieszkania i podarowali mi sprzety, w miare nowe..bo w drugim mieli juz inne..to co to znaczy ze mój mąż wyzbył się majątku bo wszystko jest moje??? dlaczego TY mierzysz każdego dłuznika taką miarą?? Dlaczego zakładasz ze kazdy kto ma zobowiązanie jest krętem, oszustem i się miga od płacenia?? A moze komuś z nich przydarzyła się jakas tragedia zyciowa, albo choroba...może gdy brali kredyt był w stanie płacic a teraz już nire jest..wszystkich dłużników wrzucasz do jednego wora...sądzisz.. jak to mowią :" nie sadzcie a nie bedziecie sądzeni"...i zeby była jasność ja nie jestem niczyim dlużnikiem, i nie mam długów..ale takie podejscie bardzo mi się nie podoba...to ze ty masz takie doświadczenia nie daje Ci prawa osądzac innych.. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia juz samo 'dom jest na meza' 28.03.12, 21:46 nie 'dom jest meza' tylko własnie 'dom jest na meza' Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: makuro..ty masz chyba jakis problem ze sobą 29.03.12, 11:11 > naprawde...jesli idzie w temacie o komornikow i dłużników to tak się zaperzasz. > .rzucasz..a skąd ty niby wiesz że ta Pani wyzbyla się majatku, a moze mąz wszys > tko dostał po prostu...albo kupił na siebie? Dlatego, że sama jestem wierzycielem i ściągnięcie pewnych długów kosztowało mnie sporo nerwów, dołek finansowy i depresję. Odbiło się to nie tylko na mnie ale również, a może przede wszystkim na mojej rodzinie. w małżeństwie natomiast istnieje coś takiego jak współwłasność, tak więc jeżeli nie ma rozdzielności małżeńskiej nie ważne na kogo zostały zakupione rzeczy ruchome. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: makuro..ty masz chyba jakis problem ze sobą 29.03.12, 11:31 I jeszcze jedno, jestem na własnej działalności jeżeli ktoś wyłudzi ode mnie towar to w danym miesiącu zwyczajnie nie będę miała kasy, nie będę miała kasy nie tylko na opłaty ale również na potrzeby swojej rodziny. Ja wiem, że pracując na etacie nie rozważa się takich problemów, bo niezależnie czy firma ma dłużników czy nie, wypłata 10 musi być, ale przy własnej firmie dłużnik firmy okrada personalnie ciebie. I wierz po latach prowadzenia działalności i stykaniu się z dłużnikami, rozmowach prowadzonych z kontrahentami o dłużnikach, świadomość ilu ludzi trafiło do szpitali bo mieli tak podpisane umowy managerskie, że finansowo odpowiadali za towar przekazany firmie niewypłacalnej, idealizm i wyrozumiałość znika. Zdecydowanie wolałabym być tą idealistką którą byłam, zdecydowanie wolałabym nie widzieć tej podłości i wyrachowania, żądzy kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: makuro..ty masz chyba jakis problem ze sobą 29.03.12, 12:00 ja to rozumiem ale jednak jak zajmowac, to znajmowac rzeczy, ktore maja szanse sie sprzedac choc z drugiej stry fakt, ta konkretna egzekucja byla skuteczna ja nie kwestionuje faktu, ze pani jest kombinatorka i ze czasem trzeba nietypowo zadzialac ino mam moralny problem z tym zadzialaniem i mam problem z faktem, ze zajmuje sie de facto zwierzaka, ktorego nie bedzie latwo sprzedac (bo zwierzak to przede wszystkim klopot i obowiazek a nie dobro takie jak waza z dynastii ming czy tv LCD) Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: makuro..ty masz chyba jakis problem ze sobą 29.03.12, 12:22 > ino mam moralny problem z tym zadzialaniem i mam problem z faktem, ze zajmuje s > ie de facto zwierzaka, Gdyby to tobie pani wisiała kilkanaście tysięcy, to miałabyś dwa wyjścia albo podarować pani te pieniądze albo dochodzić wszelkimi środkami do odzyskania zobowiązania i cieszyłabyś się, że firma windykacyjna czy komornik znalazł skuteczny sposób na cwaniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: makuro..ty masz chyba jakis problem ze sobą 29.03.12, 12:34 datego pisze, ze rozumiem, ze komornik zareagowal niestandardowo i byl skuteczny natomiast gdyby jednak nie udalo sie znalezc kogos, kto by pomogl pani splacic kredyt to jednak mogloby sie zdarzyc, ze egzekucja okazalaby sie nieskuteczna (bo zasady licytacji komorniczej są takie, jakie są) gdyby chetny na psa sie nie znaazl (co bardzo prawdopodobne) latwiej znaezc chetnego na tv plazmowy, z ktego sa same przyjemnosci niz na psa, z ktorym wiążą się obowiązki i utrudnienia urlopowe, taka prawda raczej o praktyczną strone rozwiązania mi idzie, gdyby przyszlo do licytacji bo np taką ponadwymiarową, kwalifikujaca sie do egzekucji koze, krowę, konia (patrz wyłączenia egzekucyjne) sprzedac zawsze mozesz do rzezni a z psem co zrobisz jak nie zejdzie na licytacji? zjesc nie zjesz a jeszcze karmic musisz, wyprowadzac i dbac o to, zeby mu nie zjechac psychiki (czyli stosowac sie do ustawy o ochronie zwierząt) o to mi chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
lusitania2 Re: makuro..ty masz chyba jakis problem ze sobą 29.03.12, 12:40 makurokurosek, podziwiam Twoja cierpliwość do tłumaczenia rzeczy oczywistych. I do rozmowy z ludźmi, zdaje się, niezdolnymi (ponieważ to już nie pierwszy taki wątek) do pojęcia tak elementarnych pojęć moralnych jak uczciwość. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: makuro..ty masz chyba jakis problem ze sobą 29.03.12, 12:57 e tam, bez przesady i bez wpadania w patos akurat tematy egzekucji mnie onegdaj zawodowo bardzo interesowały (nawet na ten temat mam gdzies zaczety i rozgrzebany doktorat niestety nie bylo chetnych do skonczenia tego wiekopomnego dziela ) i nie jest tak, żebym bardzo brała stronę dłużnikow natomiast tak sie zastanawiam jak by to wygladalo, gdyby rzeczywiscie doszlo do licytacji czy by ktos tego kropka rzeczywiscie przygarnal za oszacowaną przez bieglego sumę jako osoba ostatnio trochę siedząca w tematach hodowlanych - wątpię ale może się mylę (bo w sumie nie zdziwilabym sie, gdyby mocno zareagowaly stowarzyszenia obroncow zwierzat - i pewnie tutaj tez skutecznie komornik zagral, bo ci obroncy by sie, jak znam zycie, skrzykneli i wylicytowaliby Kropkę) Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia w takiej sytuacji komornik obniza cene 29.03.12, 13:07 i wystawia jeszcze raz. do skutku Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 16:30 Wydaje mi się, że córka tej pani przedstawia sobą większą wartość, na części zamienne na przykład jakby sprzedać, niezła sumka by się uskładała. Po co się rozdrabniać na psa czy jakies rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia handel dziecmi jest jak na razie nielegalny 28.03.12, 16:33 psami, kotami, swiniami i końmi jak najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 16:44 Dla ciebie to dziecko przedstawia wartość, skąd wiesz jaką wartość przedstawia dla swojej wyrachowanej mamusi, mało to rodziców robi za sutenerów własnych małoletnich dzieci, a po takiej pozbawionej kręgosłupa moralnego raczej nie można spodziewać się innych uczuć niż miłości do samej siebie i kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 17:42 Zaciągnięte długi się spłaca, to raz. Jeśli dziewczynka doznała traumy, to z winy mamusi, a nie komornika, - to dwa. Nie wiem, kto idiotycznie przyrównuje zajęcie psa, ze sprzedażą dziecka na narządy - pieskowi nawet, gdyby stał się obiektem licytacji raczej taki los nie groziłm - to trzy. No i wreszcie sprawa nadrzędna - wierzyciel też ma czasem radzinę, żonę, dzieci, które cierpią z tego powodu, że ktoś nie oddaje rodzicowi pieniędzy. Znałam faceta, który się powiesił, jak mu firma padła, bo dłużnik nie oddawał pieniędzy , a egzekucja komornicza była bezzskuteczna, gdyż cały majątek okazał się własnością teściowej. Dzieci tego człowieka zostały sierotami, to trochę więcej, niż stracić pieska. A wogóle to piesek na razie jest w domu, a pięciolatka wcale nie musiała być przy czynnościach komorniczych obecna i wogóle mogła żyć w błogiej nieświadomości, że pieska mogą jej zabrać. Egzekucji komorniczej nie da się też porównać do porachun ków między sąsiadami, bo komornik nie ma w intencji zemsty na dłużniku, tylko odzyskanie pieniędzy wierzyciela. A załatwić to w taki sposób, żeby dłużnik nie był narażon y na żadne nieprzyjemności można bardzo prosto - należy spłacić dług, zanim sprawą zajmie się komornik. On naprawdę nie spada z nieba, jak zły czarnoksiężnik, najpierw przychodzą wezwania do zapłaty, potem informacja o egzekucji komorniczej. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 17:45 Pies nie jest rzeczą, łans egęś. Skoro uznajemy psa za przedmiot wartościowy, to dlaczego dziecko nie jest przedmiotem wartościowym? Pies nie jest rzeczą, jak nie lubię psów, tak będę się tego trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:00 Hm... ponieważ dziecko ma przyrodzone prawa (z racji przynależności do gatunku ludzkiego), a pies nie? Ponieważ niewolnictwo i handel ludźmi są zakazane zarówno przez prawo międzynarodowe, jak i przez prawo krajowe? Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:05 Koń też n ie jest rzeczą, ale zajęcie go w egzekucji komorniczej i zlicytowanie jest jak najbardziej możliwe i sensowne, zwłaszcza, jeśli to arab czystej krwi. Problem polega na tym, że zwierzęta podlegają sprzedaży, możn a je też kupić. Natomiast handel ludźmi jest zabroniony. Jak najbardziej można wycenić wartość rynkową psa, czy konia, ale nie dziecka, nie popadajmy w paranoję. Idąc tym tropem, to niech komornik mamuśkę na licytacji sprzeda, czemu akurat dziecko? Bo jak się o dziecku pisze, to się tak zaraz wszystkim żal robi pieska i dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 18:10 Bo to jest granie pod publiczkę i próba wygenerowania w przedstawicielach prostego ludu emocji bez nawet próby obiektywnego spojrzenia na sytuację. Sorry, nie padło na wdowę szwaczkę z czwórką dzieciątek, których jedyny przyjacielem jest znaleziony kundelek i karmią go suchym chlebkiem odejmowanym od ust. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dziecka 28.03.12, 18:15 i stąd ich oburzenie. Tak jak napisano już wyżej - owszem, pies nie jest rzeczą, co oznacza, że należy mu się odpowiednie traktowanie/opieka weterynaryjna/wyżywienie. Natomiast jak najbardziej można sprzedać zarówno psa, jak i konia czy stado kur - a jeśli właściciel tak bardzo dba o samopoczucie pupila, który rzekomo u innych właścicieli umrze z tęsknoty, to może spłacać swe długi, zamiast narażać zwierzę na licytację, prawda? Granie na samopoczuciu dziewczynki jest zaś w tym kontekście już zupełnie od czapy - bo gdyby to była ukochana kolia brylantowa, w której mała elegantka nawet sypia i się kąpie, to też powinna zostać przy niej ze względu na sentymenty i upodobania? Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 18:22 A przepraszam ty te złote myśli to skąd zaczerpnęłaś? I skąd ta pewność, że ktoś psa od dziecka nie odróżnia? Jakiś patent masz na takie stwierdzenia? np. mrugasz dwa razy szybciej i raz wolniej i już wiesz? a może masz magiczną kulę? albo z fusów kawy to wiesz? no zastanawia mnie niemiłosiernie takie po co ktoś rzuca takie puste frazesy ale może to daje jakąś chorą satysfakcje? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 18:25 To skąd te egzaltowane teksty, że komornik mógł zająć dziecko i zlicytować na części zamienne tj. organy? Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 18:27 Pytasz osobę,która jest śmieszna? cóż jedyną odpowiedź jaką dostaniesz będzie śmieszna odpowiedź. A no stąd, że są pewne granice i ich się przekraczać nie powinno. skoro dziś pod zastaw zabiera się psa to może niedługo doczekamy się zabierania dzieci? no bo wtedy przecież dłużnik się zmobilizuje. rozumiem pracę komornika. nie rozumiem takiego zachowania. no ale tak mamy. my śmieszni ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 20:03 Tak masz rację są pewne granice zwłaszcza w tolerowaniu złodziejstwa i cwaniactwa. Długi należy spłacać, a nie narażać dzieci wierzycieli na stresy. Masz racje są pewne granice i niestety Polska nie daje zbyt dużej możliwości wierzycielom do odzyskania długu od przedstawionych w artykule cwaniaków. Są granice i przy obecnym prawie oraz ilości cwaniaków i skali ich oszustw te granice mogą szybko zostać złamane, doprowadzając do sytuacji w których wierzyciele wezmą w swoje ręce sprawiedliwość i siłą wyrwa z gęby cwanej paniusi pieniądze które im ukradła. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 20:38 sadosia, ale czego sie ciskasz, skoro nie masz racji. Pod zastaw zwierząt można dostać np. kredyt. Wartośc gospodarstw wylicza się lącznie ze zwierzętami, tak samo stadnin, kurnikow itp. Tak więc zwierzeta jak najbardziej mają swoja cenę. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 20:45 Można wiele rzeczy ale to, że można nie znaczy, że trzeba. O ile mi wiadomo mam prawo mieć swoje zdanie i mam pełne prawo do wyrażania go prawda? Więc wyrażam swoje zdanie. wg mnie tak się nie powinno robić. ciskam? póki co to ty się ciskasz, że śmiem wyrazić własne zdanie. zdanie,które nie jest po twojej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 20:55 Nie, ty nie wyrażasz zdania, tylko właśnie się ciskasz, jeśli ktoś wyrazi opinię odmienną od twojej. Wyjeżdżasz z jakimiś personalnymi wizjami a propos kul szklanych i kto z czego satysfakcję czerpie, za to nie odnosisz się do konkretów - np. wskazania braku logiki w twych twierdzeniach (napisała ci dziewczyna powyżej - jeśli ktoś odróżnia dziecko od psa, to nie wypisuje głupot, że skoro psa licytują to równie dobrze córkę mogą). Po prostu wrzeszczysz i tupiesz, a argumentów zero - na argumenty cudze odpowiedzi oczywiście brak. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 21:05 Ale to ja się ciskam rilaks nie podnoś sobie ciśnienia wiesz to tylko forum. nie wiem czy się orientujesz ale to nie ja pisałam o licytacji dziecka. więc się nie ciskaj tak. przypominam to tylko forum. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw :-D 28.03.12, 21:09 I kto to mówi Przeczytaj sobie swój post kilka razy Potem to, co wypisywałaś wcześniej w wątku Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: :-D 28.03.12, 21:13 No ja to mówię a raczej piszę. A co tylko tobie można wypisywać bzdury? idę twoim śladem, że się tak wyraże ( używając twojego ulubionego słowa ) ciskam się jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: :-D 28.03.12, 21:15 Yyyy negujesz fakt, że zgodnie z prawem zwierzęta są przedmiotem handlu, a handel ludźmi jest zakazany przez prawo międzynarodowe i przez prawo krajowe?! Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: :-D 28.03.12, 21:23 Yyy gdzieś to napisałam? Yyyy nie więc Yyyy tak jak by znów coś sobie dopowiedziałaś? Yyyy no tak. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: :-D 28.03.12, 21:17 Cytat> A co tylko tobie można wypisywać bzdury? Bzdur się w ogóle nie powinno wypisywać, ani do mnie ani do innych uczestników forum. Skąd ci przyszło do głowy, że uważam, że piszesz tylko do mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 21:09 najpierw jeszcze raz przeczytaj swoje posty. Ty zaczęlaś, wlaśnie się ciskać, a nie rzeczowo argumentować. To ze tobie sie nie podoba to jedno, ale zapytaj hodowcow, czy daliby radę swoje biznesy zakladać bez dotacji, kredytów itp. Czy woleliby ubezpieczać swoje gospodarstwa itp. bez wyliczenia wartości zwierząt. A już argument o wystawianiu na licytacje dzieci jest poniżej .... czlowieczenstwa (że użyję waszego ulubionego określenia). Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 21:12 Ależ masz prawo mieć swoje zdanie, masz. Nawet jeśli posługujesz się czystą demagogią i to w sposób bardzo egzaltowany. Psu krzywda żadna się nie stała, śmiem wątpić czy rozumie, że został zajęty przez komornika. O dobrostan dzieciątka niech zadbają jego rodzice spłacając dług zamiast kombinować. Czy Ci się to podoba czy nie pies, podobnie jak koń, koza czy świnka morska może byc przedmiotem umów kupna/sprzedaży, może być przekazany w darowiźnie i może być tez zajęty przez komornika jeśli przedstawia określoną wartość rynkową. Hodowla psów ma wartość rynkową identycznie jak np. hodowla szynszyli czy koni. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 21:20 Czyli co? można dziecku zabrać psa bo matka się okazała oszustką? a jeśli dziecko by miało drogie zabawki czy ubrania to też by można było zabrać? jestem przeciwna zabieraniu czegokolwiek co należy do dziecka ( tak tak wiem zaraz mi ktoś napisze, że skoro tak to może na dziecko przepisać dom i auta ale doskonale wiecie, ze to nie o to chodzi a jedynie o rzeczy dziecięce itp ) bo rodzic to ostatni kanciarz i złodziej. tak samo jak jestem przeciwna temu, żeby to dziecko wierzyciela płaciło za długi oszusta. po prostu w pewnych sprawach i momentach dziecko nie powinno brać udziału w życiu dorosłych. Czy Ci się to podoba czy nie pies, podobnie jak koń, koza czy świnka morska moż > e byc przedmiotem umów kupna/sprzedaży, może być przekazany w darowiźnie i może > być tez zajęty przez komornika jeśli przedstawia określoną wartość rynkową a gdzie ja napisałam, że nie może być? no nigdzie. ale ty wiedząc, że jestem prozwierzęca doszłaś do wniosku, że mnie gryzie fakt sprzedaży psa. a mnie gryzie fakt zabrania dziecku jej psa . Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 21:26 Może zacytuję ciebie, bo chyba zapomnialas, co napisalas: "że są pewne granice i ich się przekraczać nie powinno. skoro dziś pod zastaw zabiera się psa to może niedługo doczekamy się zabierania dzieci? no bo wtedy przecież dłużnik się zmobilizuje". Nie widzę tutaj, ani w calym tamtym poście nawet malutkiego odniesienia do zabierania psa dziecku. Gdyby dziecko prawnie bylo wlaścicielem czegokolwiek, to komornik nie ma prawa niczego ruszac za długi rodzica. No chyba że rodzice zmarli, wtedy dziecko jak najbardziej ma obowiązek spłacać ich dlugi (do wysokosci odziedziczonego spadku). To rodzice powonni się zatroszczyc o to, by dziecko nie musialo odpokutowac za ich grzechy. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 21:43 A tu też nie widzisz odniesienia do zabrania psa dziecku? Zgadza się rodzice powinni. Ale tego nie zrobili. I przyszedł komornik i postanowił dziecku zabrać psa. Może bo prawo mu pozwala. Ale to jest przekroczenie pewnych granic. bo mogę sobie jedynie wyobrazić co to dziecko może czuć. ale doskonale pamiętam sytuację sprzed dwóch lat jak chciano zabrać nam naszego psa,który był wtedy własnością policji a moje dziecko przepłakało ponad tydzień bo pan sobie ubzdurał, że skoro pies wyszkolony a on był jego pierwszym przewodnikiem to sobie teraz pieska weźmie dla wnuków. i oczywiście niby nie ma moje dziecko nic do powiedzenia bo właścicielem nie jest. ale to dziecko i dziecka świat się zachwiał bo jak wyjaśnić 5letniemu zapłakanemu dzieciakowi, że nikt mu psa nie kradnie ? dzieci nie powinny ponosić konsekwencji bo dorośli są nieudolni. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 21:55 ta pani nie jest nieudolna ta pani jest cwana. I tak niestety jest ten świat zbudowany, że dzieci ponosza konsekwencje działan rodzicow. Nikt nie bierze pod uwagę dzieci, gdy rodzic jest zwalniany z pracy, gdy nie wychodzi mu interes, na ktory zastawil mieszkanie/samochod/dom/dzialke, do ktorych dziecko też jest przywiązane emocjonalnie. A to przecież nie wina banku czy innego wierzyciela, że pani nie splaca dlugów, i nie dlatego, że jej nie stac, tylko nie splaca, bo nie chce i już. Skoro wlasna matka ma dziecko gdzieś (bo to przez jej cwaniactwo pies może być zabrany), to czemu komornik ma myslec o dziecku ? Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 22:00 Bo skoro własna matka własnemu dziecku okazała się być świnią to komornik już nie musi do grona świń dołączać. ot po prostu no po ludzku nie wyobrażam sobie tego, zeby dziecku coś zabrać. Mimo, że legalne, że prawem podparte i jeszcze tonami ksiąg mądrych no nie wyobrażam sobie i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 22:06 Ale można pozbawić dziecko jego ukochanego pokoiku wywalając rodzinę, która wynajmuje mieszkanie i jest uprzejma zalegać z czynszem? Bo też też trauma dla dziecka niewątpliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 22:11 Skończ tris głupoty pieprniczyć z łaski swojej. tu facet miał wybór między psem a czymś innym. ale chciał zmotywować kobitę! więc zmotywował grożąc, że zabierze psa dziecku. mając wybór wybrał ukaranie dziecka. a ty mi wyskakujesz jak gumka z majtek o tym jak to ludzie czynszu nie płacą... no też żeś trafiła z tematem. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 22:16 Zaraz, to pani wskazywała rzeczy, które były jej własnością, a nie były zapisane na męża. Komornik i tak był uprzejmy - mógł zajmować wszystko jak leci (poza niezbędnymi przedmiotami osobistego użytku) bo to na dłużniku spoczywa ciężar udowodnienia, że właścicielem jest ktoś inny. Ty zaczęłaś o tym, że za błędy rodziców nie powinny cierpieć dzieci, ja kontynuuję. Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 22:20 Tak tak. był uprzejmy i ukarał dziecko. masz rację nic w tym złego. ty nie kontynuujesz. ty wyskakujesz jak guma z majtek i piszesz o czymś od czapy. co mnie w sumie dziwić nie powinno. nie sprawdziło się to, że prozwierzęca ma coś ale do zabierania psa z racji tego, że jest psem. bo prozwierzecej jednak chodziło o dziecko. a skoro tak to trzeba mimo wszystko udowodnić swoją rację i ciągnąć temat od czapy oby ciągnąc. Triss żebyś miała jasność i odpuściłą sobie majtkowe gumki : tak komornik ma prawo zabrać to i owo. matka dłużnik powinien zapłacić wszystkie swoje długi. ale dziecko to dziecko i ono nie powinno być wciągane w sprawy osób dorosłych. no chyba, że uważasz inaczej? czyzbyś twierdziła, że dziecko powinno ponosić konsekwencje nieudolności rodziców? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 22:34 to dziecko ma jeszcze tatusia, ktorego chyba stać na wiele, skoro posiada wszystko, a mamusia nic. No ale jesli ani mamusia, ani tatus o corce nie mysla samodzielnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 22:17 facet nie mial wyboru, bo pani sama powiedziała: wszystko jest na męża, ja nie mam nic. No cudownie, ciekawe czy równie naiwnym głosikiem mówiłaby o prawach męża do posiadnia wszystkiego, a jej do niczego, gdyby doszlo do koniecznosci podzialu majatku, przed sądem, np. podczas sprawy rozwodowej. Oj wtedy szybko okazałoby sie, że pani przejawia postawę: połowa jest moja. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 21:31 Idąc tym tokiem myślenia nie wolno wywalić zalegających z czynszem od miesięcy, bo dziecko przywiązało się do swojego pokoju i dozna traumy. Właścicielem psa jest matka, a nie dziecko, sorry. A gdyby dziecko miało (a formalnie rodzic dziecka) konia wartego kupę forsy? Zdarza się, nie? To koń nie powinien podlegać zajęciu komorniczemu?! Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 22:13 tak tylko doroslego psa nie sprzedasz za 2 K nawet jesli ktos go na tyle oszacuje jesli oszacuje, to ok ale zwierz jest faktycznie tyle warty, za ile beda go chcieli kupic dorosle zwierzaki z hodowlana przeszloscia sprzedaje sie za duuuuzo mniejsze pieniadze (rzeklabym: symboliczne) i znalezienie domu dla takiego zwierzaka to tez rzecz trudna i trzeba mase kontaktow uruchomic Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 18:25 Tak, mam złotą kulę i czerpię satysfakcję Nie ciskaj się tak, psina wszak nie została zabrana do hycla, tylko komornik pogonił oszustkę, żeby wreszcie zaczęła spłacać długi - być może jakiś wierzyciel nie miał już nawet na najpodlejszą karmę dla swoich biednych kundelków ze schroniska przygarniętych? Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Niektórzy po prostu nie odróżniają psa od dzi 28.03.12, 18:28 Jak ktoś psa od dziecka odróżn ia, to nie powinien pisać, że bardziej opłacałaby się licytacja dziewczynki. To chyba logiczne, że ludzi nie wystawia się na licytację, a zwierzęta - owszem. Rzadko zwierzęta domowe, fakt, ale uwierz, ktoś może kochać swojego konia równie mocno, jak ta dziewczynka psa. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Iwoniaw 28.03.12, 22:26 Ludzie popadają w długi nie zawsze ze swojej winy i ich spłata nie zawsze przebiega tak szybko, jakby tego sobie życzyli. Poza tym zwierzę domowe to jednak co innego niż stado kur w kurniku, czy krowy w oborze. Pies mam status domownika i o tym warto pamiętać. I o tym, że prawo też nie jest do końca doskonałe. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Iwoniaw 28.03.12, 22:34 Baba wzięła kredyt konsumpcyjny, jest news na gazecie teraz. Już spłacony zresztą teraz przez "osobę z rodziny". Męża? Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Iwoniaw 28.03.12, 22:44 No i dobrze. Może wcześniej nie chciał pomóc w spłacie? Ale różne są sytuacje i uważam, że zwierzę domowe powinno być nietykane, bo to nie jest towar. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Iwoniaw 28.03.12, 22:48 Uma, ale równie dobrze dziecko może pokochac konia, chociaz on domowy nie jest i na kanapie nie sypia. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Iwoniaw 28.03.12, 22:58 No i taki koń też nie powinien podlegać licytacji. To nie chodzi o to, że zwierze ma spać w domu, tylko o jego przeznaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Iwoniaw 28.03.12, 23:06 no ale mówimy tu o traumie i emocjonalnej więzi dziecka ze zwierzęciem. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Iwoniaw 28.03.12, 23:24 iwles napisała: > > no ale mówimy tu o traumie i emocjonalnej więzi dziecka ze zwierzęciem. To może nie wiesz, że świnia jest równie inteligentna jak pies i jeśli pozwolić dziecku bawić się ze świnią, też się mogą bardzo zżyć. Czy taka świnia też wtedy nie podlega zajęciu? I sprzedaży też nie? Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Iwoniaw 28.03.12, 23:28 Jeżeli świnia byłaby z dzieckiem/ domownikami w takiej relacji jak pies, to oczywiście też nie powinna podlegać egzekucji. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Uma 28.03.12, 22:35 Uma, ja sobie zdaję sprawę, że różnie się ludziom układa w życiu. Ale rozmawiamy o konkretnym przypadku: 1. Pani wzięła kredyt konsumpcyjny 2. Wezwania do zapłaty miała w d... 3. Majątek przepisała na męża, żeby uniknąć oddania forsy 4. SAMA wskazała komornikowi jako WŁASNE (nie dziecka!) jedyne ruchomości psa i tv 5. Komornik psa NIE zabrał, jedynie spisał jako część majątku 6. Pani nagle sobie przypomniała, że faktycznie ma nie tylko jakiś dług, ale nawet możliwości jego spłaty. No więc ja się pytam - o czym to świadczy i gdzie tu krzywda psa, dziecka czy kogokolwiek? Niektóre natomiast, jak słusznie zauważa Triss, piszą w tym wątku w tonie, jakby ubogiej sierotce odbierano jedyną osłodę ciężkiego życia, choć wszak ona już nawet ostatnie gacie na licytację oddała... Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Uma 28.03.12, 22:53 iwoniaw napisała: 1. Pani wzięła kredyt konsumpcyjny Jak wiele osób. 2. Wezwania do zapłaty miała w d... to, że doszło do egzekucji inie oznacza, że wezwania miała w d.. 3. Majątek przepisała na męża, żeby uniknąć oddania forsy Na pewno tak było? A możę majątek po prostu był zawsze na męża? 4. SAMA wskazała komornikowi jako WŁASNE (nie dziecka!) jedyne ruchomości psa i tv Zapewne nie zdawała sobie sprawy, ze pies podlega egzekucji. 5. Komornik psa NIE zabrał, jedynie spisał jako część majątku Zawsze tak jest. Komornik nigdy nic z majątku nie zabiera, tylko spisuje do licytacji. 6. Pani nagle sobie przypomniała, że faktycznie ma nie tylko jakiś dług, ale nawet możliwości jego spłaty. Pani być może nie miała możliwości spłaty długu, tylko rodzina widząc do czego doszło postanowiła pomóc. No więc ja się pytam - o czym to świadczy i gdzie tu krzywda psa, dziecka czy kogokolwiek? To nie o to chodzi. Moim zdaniem prawo które pozwala na zajęcie komornicze i licytację domownika, jest wadliwe. Nawet jeśli dłużnik nie jest do końca w porządku. No ale w tym wątku przeczytałam, że dłużnikowi można nawet nerkę zabrać w ramach długu.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Uma 28.03.12, 23:02 > 1. Pani wzięła kredyt konsumpcyjny > > Jak wiele osób. ciekawe, jak zamierzala go splacic, skoro nie dośc, że nic nie posiada, to najprawdopodobniej nie pracuje (bo wtedy komornik wszedłby na jej pensję, albo rozliczenie w US, albo na osobiste konto w banku). > 2. Wezwania do zapłaty miała w d... > > to, że doszło do egzekucji inie oznacza, że wezwania miała w d.. miała, w artykule jest napisane, że kilka razy wczesniej była wzywana do spaty dlugu. > 3. Majątek przepisała na męża, żeby uniknąć oddania forsy > > Na pewno tak było? A możę majątek po prostu był zawsze na męża? sa kilka lat po slubie i pani nie ma w domu nic swojego? Z drugiej strony, to bardzo niebezpieczne. > 4. SAMA wskazała komornikowi jako WŁASNE (nie dziecka!) jedyne ruchomości ps > a i > tv > > Zapewne nie zdawała sobie sprawy, ze pies podlega egzekucji. i dlatego wskazala psa, mając nadzieje, że znowu upiecze jej się spłacanie długu. I myślała, że uda jej się zobic bank "w konia". > 6. Pani nagle sobie przypomniała, że faktycznie ma nie tylko jakiś dług, ale > nawet możliwości jego spłaty. > > Pani być może nie miała możliwości spłaty długu, tylko rodzina widząc do czego > doszło postanowiła pomóc. szkoda, że rodzina nie pomogla wczesniej pani oszczędzilaby sobie dodatkowych kosztow sądowych i komorniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Uma 28.03.12, 23:18 iwles napisała: ciekawe, jak zamierzala go splacic, skoro nie dośc, że nic nie posiada, to najprawdopodobniej nie pracuje (bo wtedy komornik wszedłby na jej pensję, albo rozliczenie w US, albo na osobiste konto w banku). Biorąc go zapewne miała pracę, inaczej by go nie dostała. Poza tym sposób w jaki komornik ściąga należność zależy w sporej części od niego. U jednej mojej klientki nie zajął emerytury chociaż mógł, a przyszedł do domu zając przedmioty. Poza tym zdarza się, że pracodawca nie odpowie na czas na pismo komornicze i komornik wchodzi na inne składniki majątku. miała, w artykule jest napisane, że kilka razy wczesniej była wzywana do spaty dlugu. Jeśli dochodzi do zajęcia, to oznacza żę wezwania były. Co nie oznacza, że miała je w d.. Mogła nie mieć na spłatę. Naprawdę wiele sytuacji nie mięci się nam w głowie, dopóki nas nie dotknął. sa kilka lat po slubie i pani nie ma w domu nic swojego? Z drugiej strony, to bardzo niebezpieczne. Różne są sytuacje. i dlatego wskazala psa, mając nadzieje, że znowu upiecze jej się spłacanie długu. I myślała, że uda jej się zobic bank "w konia". Nie wiem. Przypuszczam, że w ogóle nie pomyślała, że pies może się stać obiektem zajęcia. Może komornik sam spytał do kogo należy? szkoda, że rodzina nie pomogla wczesniej pani oszczędzilaby sobie dodatkowych kosztow sądowych i komorniczych. No szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Uma 28.03.12, 23:35 No coż, może dlatego, że znam podobna sytuację, ale od drugiej strony i wiem, czym to się dla wielu rodzin skonczylo - nie przemawia do mnie cwaniacka postawa tamtej pani. Firma bliskich moich znajomych splajtowala, bo wykonali robotę dla pewnego pana, ktory im nie zaplacil, a caly majątek przepisal na zonę. Firma wlozyla baaaaardzo duze pieniądze na wykonanie zlecenia tego pana. I coz z tego, że w sądzie pan przegrał, skoro pieniędzy i tak nie zapalacil. Firma znajomych się rozpadla, cztery rodziny z dnia na dzień wylecialy niemalże na bruk, bo w konsekwencji nie mieli z czego oplacić zusu, podatku i pensji pracownikom. A tamten dłużnik żyl sobie spokojnie w super chacie, z super wyposażeniem i ochroną. I śmial się wszystkim w nos. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Uma 28.03.12, 23:17 imasumak napisała: > 3. Majątek przepisała na męża, żeby uniknąć oddania forsy > > Na pewno tak było? A możę majątek po prostu był zawsze na męża? Gdyby faktycznie dom był męża, to by mówiła "dom jest męża", a nie "dom jest na męża". "na męża" to jej własna cytowana przez dziennikarzy wypowiedź. > 4. SAMA wskazała komornikowi jako WŁASNE (nie dziecka!) jedyne ruchomości ps > a i > tv > > Zapewne nie zdawała sobie sprawy, ze pies podlega egzekucji. Ojej, jaka ukrzywdzona. Nie dokombinowała do końca. > To nie o to chodzi. Moim zdaniem prawo które pozwala na zajęcie komornicze i li > cytację domownika, jest wadliwe. Ale prawo, które pozwala na licytację domu i wystawienie rodziny na ulicę, wadliwe nie jest. Poczytaj sobie w przepisach, co jest nie podlega zajęciu i uświadom sobie, że wszystko, w tym spisie nie ma - zajęciu podlega. Rzeczy nie podlegających zajęciu jest aż nadspodziewanie dużo. A psy, jakkolwiek się przywiązują do ludzi (i innych zwierząt) to równie łatwo się przywiązują do innych, nowych. Nawet w późniejszym wieku. Zaobserwowane i przepraktykowane. Dziecko pięcioletnie traumy po stracie pieska mieć nie będzie. Na początku będzie jej smutno, ale już po kilku tygodniach się pocieszy. Po kilku miesiącach piesek to będzie dla niej prehistoria wręcz. Pani nie brała kredytów na chleb i nie miała z czego spłacić, tylko lubi oszukiwać. A tacy mnie wkurzają. Większość takich właśnie dłużników zawsze miałam. Osoby ubogie raczej ostrożniej podchodzą do zobowiązań i zastanawiają się na dziesiątą stronę, czy będą mieli z czego spłacić. W razie czego negocjują, przepraszają, albo rezygnują z usług/towarów, uzgadniają rozłożenie spłaty na raty etc. A tacy kombinatorzy jak ta pańcia zaciągają zobowiązania i mają je potem w d... Jak potem komornik nie zajmie np. salonu kosmetycznego albo salonu samochodowego, to olewa taki czy taka swoje zobowiązania na - bywa - niewielkie kwoty. I potem się jeszcze oburza, że komuś się chciało o takie śmieszne kwoty naprawdę do sądu chodzić i jej/mu przykrości tyle zrobić? A ile kosztów? Pani wie? Że też jej się chciało... Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Uma 28.03.12, 23:26 [i]Gdyby faktycznie dom był męża, to by mówiła "dom jest męża", a nie "dom jest [b > ]na męża[/b]". [/i] Bo? Ojej, jaka ukrzywdzona. Nie dokombinowała do końca. No nie. Nie sadzę, żeby pies mógł być przedmiotem kombinacji. Ale prawo, które pozwala na licytację domu i wystawienie rodziny na ulicę, wadliwe nie jest. Dom nie jest domownikiem. To chyba jasne? Poza tym nie ma chyba egzekucji na bruk? A może się mylę? Dziecko pięcioletnie traumy po stracie pieska mieć nie będzie. Na początku będzie jej smutno, ale już po kilku tygodniach się pocieszy. Po kilku miesiącach pi esek to będzie dla niej prehistoria wręcz. Masz dziecko? Nie sądzę. Albo bezmyślna jesteś kompletnie. Moja córka gdy miała 5 lat straciła swojego ukochanego pieska. Teraz ma prawie 9 i do tej pory ją wspomina. Pierwszy rok to było budzenie się w nocy, płacze i pytania czy Koda jest naprawdę w niebie szczęsliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Uma 28.03.12, 23:33 imasumak napisała: > Moja córka gdy miała 5 lat straciła swojego ukochanego pieska. Teraz ma prawie 9 i do tej > pory ją wspomina. Pierwszy rok to było budzenie się w nocy, płacze i pytania czy Koda je > st naprawdę w niebie szczęsliwa. ??? Jakieś dziwne. Moje dzieci aż tak nie przeżywały, by się przez rok z płaczem budzić. A jeden z kolejnych psów odszedł nam, gdy były w podobnym wieku (5 i 7). Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Uma 28.03.12, 23:40 dzieci maja inną wrażliwość nie ma co się dziwić Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Uma 28.03.12, 23:32 Aha i jeszcze jedno - mało kto bierze kredyt na chleb. Większość zadłuża się na dobra bez których może się obejsć. Co nie oznacza, że są oszutami. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: Uma 28.03.12, 23:42 imasumak napisała: > Aha i jeszcze jedno - mało kto bierze kredyt na chleb. Większość zadłuża się na > dobra bez których może się obejsć. Co nie oznacza, że są oszutami. Jak klient zleca mi wykonanie pracy, o której wie, że nie zamierza mi zapłacić po jej wykonaniu, to kim jest, jak nie oszustem? Aktualnie mam taką działalność, że ponoszę koszty związane z ludzka pracą plus ewentualnie koszty dokumentów, materiały biurowe etc., ale wcześniej miałam działalność związaną z konkretnymi kosztami konkretnych materiałów, które ja musiałam ponieść, a odzyskać od zleceniodawcy już nie było jak. Chyba, że przez sąd i komornika. Pójdziesz np. do fryzjera, by po zejściu z fotela oświadczyć, że nie zapłacisz i już? I to nie dlatego, że fryzura nie taka, jak miała być, ale dlatego, że nie? Nie? A no właśnie. A taka pańcia nie miałaby z tym najmniejszych problemów. Tak działa najczęściej całe życie. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 heh oliwa do ognia dla wielbicielek i obronczyn 28.03.12, 19:27 piesiów i kociów Odpowiedz Link Zgłoś
sonia-3 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 20:55 Jak można zabrać dziecku psa? Sk......ństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:14 Cherie, czytamy całość, a nie tylko nagłówek - nikt dziecku psu nie zabrał, pies został spisany i przebywa z właścicielami. Jak właściciele spłacą dług, to pies przestanie być zajętą ruchomością i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:14 Jak można nie spłacać własnych zobowiązań . Z czystej ciekawości gwałciciela swojej córki też byś tak zaciekle broniła jak bronisz wyłudzaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 07:19 Jak zawsze w dyskusjach w tym temacie makurokurosek się nakręca na maksa. Gwałt to inna kategoria przestępstwa. Co nie zmienia tego, ze pies miał określoną wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 09:33 Tak inna kategoria ale również może doprowadzić do depresji i samobójstw. Dla mnie bronienie wyłudzaczy to tak jak bronienie złodziej, gwałcicieli, morderców. Po prostu pewne czyny są złe i powinny być potępiane. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 09:37 I tak nakręcam się przy watkach o takiej tematyce bo sama jestem wierzycielem i cholernie mnie wkurza akceptacja niespłacania swoich zobowiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:16 Właścicielem psa nie było dziecko, tylko dłużniczka. Odpowiedz Link Zgłoś
greca Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:24 Jeśli ktoś ma psa za 2500 zł to nalezy do ludzi bogatych i powinien spłacic dług Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:30 greca napisała: > Jeśli ktoś ma psa za 2500 zł to nalezy do ludzi bogatych i powinien spłacic dł > ug Zaraz, zaraz! A biedny jest zwolniony ze spłaty długu?? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:33 Nie. Ale jak już GW chce wzbudzić litość i poszczuć na komorników, to dziennikarze mogli lepiej dobrać bohaterów - nie babę w willi zapisanej na męża, która następnego dnia biegnie do banku spłacać dług, tylko np. ubogą rencistkę szwaczkę wdowę, która na podręczniki dla siedmiorga dzieci zaciągnęła dług w Providencie. Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:40 Trzeba być kompletnym debilem, żeby wpaść na taki pomysł... Następnym razem powinien razem z psem zająć dziecko dłużniczki albo matkę, w końcu dziecko czy babcia też chyba działają mobilizująco. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:45 Póki co niewolnictwo jest zabronione prawnie. Natomiast z psami jest akurat dokladnie odwrotnie: każdy powinien mieć wlaściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 21:42 Biednemu komornik nic nie zobi, wtedy tylko ściągnie z pensji iles tam procent, majątku nie zabierze, bo go nie ma. Zresztą komonicy to nie idioci, wiedzą, kto jest cwaniakiem, a kto rzeczywiście nie ma. Komornik też człowiek i samotnej matce z piątką dzieci, gdzie widać, że biedują nie zabierze świnki morskiej, nic nie wartej, żeby opchnąć za 20zł. Mówimy o cwaniakach, oszustach ('dom jest na męża'), o bogatych ludziach, którzy nie chcą płacić, bo im się to nie uśmiecha. Osoba uczciwa, która przez głupotę, chwilowe zaćmienie, zwykły pech czy naiwność nabawiła się długu, nie kombinuje tylko uczciwie spłaca, a nie robi rozdzielność majątkową z mężem. W tym przypadku jeśli dziecko utraci przyjaciela w postaci psa, to winna jest tylko matka, nie komonik. W to, że pies zdechnie ze smutku (taki argument tu gdzieś padł) nie wierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 23:55 Osoba uczciwa, która przez głupotę, chwilowe zaćmienie, zwykły pech czy naiw > ność nabawiła się długu, nie kombinuje tylko uczciwie spłaca, a nie robi rozdzi > elność majątkową z mężem. Dokładnie. I z uczciwym, czy wymienianą już tu wdową, matką 5 dzieci, komornik bez problemu się dogada, bo oni chcą i próbują spłacać choć po parę groszy. A cwaniak? dom na męża pff, dobrze, że sądy zaczęły się zabierać za te przepisane majątki. Skoro kogoś stać na 40 calową plazmę i na pieska za 2500, to niech spłaca swoje długi. Taka mamusia nauczy dzieciaka, ze kraść można bezkarnie, może pan komornik wytłumaczy, ze się nie opłaca i nauczy dziecko albo nie zaciągać głupich długów albo spłacać swoje zobowiązania w przyszłości. A potencjalnej traumy tego dziecka będzie winna tylko i wyłącznie jego mamusia. W to, że pies zdechnie ze sm > utku (taki argument tu gdzieś padł) nie wierzę... Jestem tego samego zdania. Sama mojego psa wzięłam jak miał powyżej roku i śmiem twierdzić, że miał u nas lepiej, niż nie jeden kupiony przez snoba rasowiec. Mój został wyrzucony przez poprzedniego właściciela i do nas (nowej rodziny) przywiązał się bez problemu. Tym bardziej jeżeli ktoś wywali za psa 2000, to raczej do drzewa go nie przywiąże, bez obawy. Chociaż myślę, że teraz w cudowny sposób pieniądze na spłatę długu się raczej znajdą Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Dziwne 28.03.12, 23:02 bo po co mu ten pies? Będzie go musiał karmić i wyprowadzać i kupy zbierać. Sprzedać nie będzie łatwo.Tak logicznie rzecz biorąc to jest bez sensu. Czysty absurd po prostu. Rybek pani nie miała? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 23:10 Pies to nie rzecz, ale... Rasowy pupil ma konkretną wartość. Nie oszukujmy się. To nie jest piesek przybłęda, czy wzięty ze schroniska. On oprócz tego, ze staje się członkiem rodziny (o ile) to nadal był kupiony i mógłby być za spore pieniądze sprzedany. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 23:16 no wlasnie tlumacze, ze doroslego psa nie sprzedasz za spore pieniadze, no chyba, ze jest zdrowy (i nie niesie zadnego cholerstwa), ma super osiagniecia wystawowe i daje naprawde dobre szczeniaki (ale za wieksze pieniadze kupi hodowca pasjonat a nie ktos z ulicy; czlowiek z ulicy jest w stanie dac za doroslego psa max 600 zetow, taka prawda) Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 23:29 Już nie mogę czytać tego wątku. Spadam, bo nie zamierzam się dalej denerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 06:52 Nie powinnaś się aż tak denerwować. Ja rozumiem, że pies to dla ciebie członek rodziny. Niestety ten ma konkretną wartość także nie uczuciową. Jakkolwiek by to brzmiało to tak właśnie jest. Właściciele zapewne dużo za niego zapłacili. Mieli wymagania co do wyglądu i tak dalej. To cię nie oburza, ze ktoś członka rodziny kupuje? I ma wymagania jak przy wyborze tapety? Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 08:28 kropkacom napisała: > Nie powinnaś się aż tak denerwować. Ja rozumiem, że pies to dla ciebie członek > rodziny. Niestety ten ma konkretną wartość a jaka to wartosc? bo nie wieksza, niz te 500-600 zl, jak pisze yenna. za wiecej psa nie sprzedaz. malo tego, po co w ogole wydawac na psa az tyle kasy, jesli mozna isc do schroniska, gdzie psow rasowych od zatrzesienia i po prostu, zabrac stamtad psa, dac duzo mniej? ( za boksera np moze to byc gdzies gora 100 zl). juz widze oczami wyobrazni, jak sprzedaja tego psa za 2 tys. ze pies jest tyle wart na rynku, to wcale jeszce nie znaczy, ze za tyle zostal kupiony. wystarczy wejsc na strone schronisk dla bezdomnych zwierzat i zobaczyc, ile tam rasowcow, nawet z rodowodami, ktorych pozbywaja sie/oddaja wlasciciele. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 09:16 niekoniecznie 500 zl. Kilka pierwszych lepszych z brzegu ogloszeń (1000, 1500, 2500): www.gratka.pl/ogloszenie/20497579_boston_terrier_dorosly_pies.html www.gratka.pl/ogloszenie/20754377_boston_terrier_dorosly_pies_z_rodowodem.html www.gratka.pl/ogloszenie/20786755_boston_terrier_reproduktor_svitavy.html Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 09:29 a ten zarekwirowany, jest rodowodowy? jesli nie, nikt go za tyle nie kupi. zreszta moim zdaniem to jedna wielka paranoja z tym zajeciem psa. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 09:44 tak myślę, że skoro zostal na tyle wyceniony, to chyba z rodowodem. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia rodowodowy 29.03.12, 10:01 dlatego jest na matke - bo rodowodowy musi byc zarejestrowany na doroslego (tako rzecze matka w artykule) Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 11:12 ale i doroslego rodowodowego nikt za tyle nie kupi )))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 11:48 yenna_m napisała: > ale i doroslego rodowodowego nikt za tyle nie kupi )))))))))))))))))))) oczywiscie, ze nie kupi, ale co bedziesz tlumaczyc... nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ale co z tego ze nie kupi? 29.03.12, 11:54 to chyba nawet lepiej dla biednej 5 latki. przeciez jak sie nie sprzeda to go nie zagazuja Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline I licytacja, II licytacja 29.03.12, 12:32 ciociacesia napisała: > to chyba nawet lepiej dla biednej 5 latki. przeciez jak sie nie sprzeda to go n > ie zagazuja Określono wartość rynkową psa na 2500 zł. Określić musiał rzeczoznawca, a nie komornik i to określić musiał na podstawie faktycznie zawieranych umów sprzedaży dorosłych lecz młodych psów tej rasy rodowodowych, a nie na podstawie ogłoszenia z netu, gdzie cna może być i z kosmosu. Cena wywoławcza w I licytacji musi wynosić 3/4 ceny rynkowej, czyli w tym przypadku 1875 zł, jak komornik słusznie wyliczył. Licytuje się w górę, a nie w dół. Jeśli w I licytacji nikt nie kupi, komornik ogłasza licytację II-gą, gdzie cena wywoławcza musi wynosić już tylko 2/3 ceny rynkowej, czyli w tym przypadku 1667 zł. Licytuje się w górę, a nie w dół. Jeśli nikt by psa nie kupił nawet w II licytacji, postępowanie się umarza i kolejną próbę podejmuje dopiero za rok. Jednak pańcia chyba miała wrażenie, że ktoś kupić może, skoro pognała do gazety, a potem do banku, zamiast spokojnie przemianować sunię z "Kulki" na "Licytacja". Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: I licytacja, II licytacja 29.03.12, 12:39 no wlasnie rzeczoznawca mi okreslal wartosc mieszkania na podstawie ogloszen sprzedazy mieszkan w okreslonej rejonizacji jak inaczej okreslisz wartosc psa? tylko i wylacznie na podstawie ogloszen chociaz imho rzetelnej oceny wartosci psa moglby dokonac biegly kynolog, ktory jest w stanie stwierdzic, jaki pies ma rodowod (ktory zna linie hodowlane), ktory zna zdrowie psa i ewentualną pulę genetyczną (oraz podatnosc na pewne choroby oraz niesienie genow powodujacych najczestsze choroby u psow tej rasy), oceniajac sukcesy wystawowe psa, charakter oraz np zdolnosc do reprodukcji i jakosc szczeniakow oraz jakosc sprawowanej opieki rodzicielskiej nad szczeniakami (w przypadku suki ) tak, wiem, piszę jak totalna rasitka Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: I licytacja, II licytacja 29.03.12, 14:37 yenna_m napisała: > no wlasnie rzeczoznawca mi okreslal wartosc mieszkania na podstawie ogloszen sp > rzedazy mieszkan w okreslonej rejonizacji ??? Ale tylko grzecznościowo? Bo chyba nie w ramach formalnego operatu? > jak inaczej okreslisz wartosc psa? Ja? Na podstawie ogłoszeń minus ileś procent (prawdopodobna wartość po negocjacji). Rzeczoznawca musi na podstawie solidniejszych dokumentów. > chociaz imho rzetelnej oceny wartosci psa moglby dokonac biegly kynolog Pewnie tak. I w tym przypadku takiego pewnie powołano. Odpowiedz Link Zgłoś
bezpocztyonline Re: I licytacja, II licytacja 29.03.12, 14:41 bezpocztyonline napisała: > > chociaz imho rzetelnej oceny wartosci psa moglby dokonac biegly kynolog > > Pewnie tak. I w tym przypadku takiego pewnie powołano. Przykład: www.psieszkolenie.pl/o-nas.html "Agnieszka (...) - z zawodu mgr inż. zootechnik (specjalność: hodowla zwierząt), absolwentka Akademii Rolniczej w Poznaniu (...) Jest także rzeczoznawcą do przeprowadzania szacowania zwierząt" Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: I licytacja, II licytacja 29.03.12, 14:45 nie, no ja wierze, natomiast wiekszym specjalista imho byloby kynolog siedzący dokladnie w tej rasie bo jak pani szacuje wartosc wszystkich zwierzat to nie wiem, na ile jest w stanie wyszacowac konkretne zwierze hodowlane typu rodowodowy pies kwestia typu zwierzęcia, unikalnosci linii i takich tam różnych no i jak się jest specjalistą od wszystkiego, to w domyśle od niczego ale fakt, w sumie, w ogolnym rozrachunku, to juz szczegoly techniczne i pierdoły Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: I licytacja, II licytacja 29.03.12, 14:42 kochana wlasnie w ramach operatu formanego powolal sie na ceny "transakcyjne" mieszkan, przy czym dane wyciagnac z internetu z portali dokladnie tak zrobil potem obrobil w specjalistycznym oprogramowaniu dane chałtura, pani kochana Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 11:14 to, ze ogloszenie wisi nie znaczy, ze znajdzie sie chetny to jak z domami za 10 mln ogloszenia wiszą, ino chetnych od lat brak Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia członek rodziny, wybrany i kupiony za kase 29.03.12, 10:03 'Ja rozumiem, że pies to dla ciebie członek rodziny. Niestety ten ma konkretną wartość także nie uczuciową. Jakkolwiek by to brzmiało to tak właśnie jest. Właściciele zapewne dużo za niego zapłacili. Mieli wymagania co do wyglądu i tak dalej. To cię nie oburza, ze ktoś członka rodziny kupuje? I ma wymagania jak przy wyborze tapety? ' no własnie. i jakby mieli taka fantazje to moga go sprzedac. chociaz to czlonek rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 23:39 ale 12 miesięczny pies, to co prawda nie szczeniak, ale jeszcze "dzieciak", ze tak powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Komornik zajął psa pięciolatki 28.03.12, 23:15 Gdybym to ja była wierzycielem, to w d... eee, w najszlachetniejszej części mego ciała miałabym uczucia dłużnika. Chyba niektórzy tutaj zapomnieli, że wierzyciel ma też dzieci na wychowaniu, które musi wyżywić, ubrać i wykształcić. Ktoś kto nie płaci swoich zobowiązań to ZŁODZIEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 07:52 "Zwierzęta żyjące w stanie wolnym, zarówno lądowe, wodne, jak i powietrzne, nie mogą stanowić przedmiotu egzekucji, gdyż nie stanowią rzeczy. Odmiennie przedstawia się sytuacja ze zwierzętami w obiektach zamkniętych, np. rybami w stawach, pszczołami w ulu, zwierzętami w ogrodach zoologicznych itp. - stanowią one rzeczy ruchome i podlegają egzekucji jak ruchomości, chyba że prowadzona jest egzekucja z nieruchomości, na której pozostają. W tym wypadku podzielają one los nieruchomości jako jej przynależności (art. 929 § 1 k.p.c.). Co do pozostałych zwierząt, stwierdzić trzeba, że jako istoty żyjące, zdolne do odczuwania cierpienia, nie są rzeczami (art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt)7). Jednakże w myśl tej samej ustawy, w sprawach w niej nieuregulowanych, do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy. Tak więc w zakresie egzekucji zwierzęta podlegają egzekucji jak ruchomości (art. 8441 k.p.c.)." (źródło : Z.Merchel : "Ruchomość jako przedmiot egzekucji") Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Komornik zajął psa pięciolatki 29.03.12, 09:19 Te wszystkie płaczące nad losem dziewczynki i pieska (którym jak na razie nic się nie stało), chyba nigdy nie były wierzycielami, którym dłużnicy byli winni duże sumy , co groziło wierzycielom utratą firmy, mieszkania i niewątpliwie byłoby to traumą dla ich dzieci. Dzieci, wbrew pozorom , potrafią się bardzo przejmować sytuacją majątkową rodziców, a jak mają więcej, niż 5 latek, to zdają sobie sprawę, czym to grozi. I te dzieci , nawet , gdyby miały stracić pieska, to bardziej martwiłyby się stanem psychicznym rodziców, atmosferą w domu i tym, że matka , czy ojciec nie śpią po nocach. Ja wiem, że licytacja tego psa wierzycielowi wiele by nie przyniosła w sensie materialnym, ale była doskonałym posunięciem mobilizującym dłużnika do spłaty długu. Wierzyciele też mają dzieci i na skutek tego, że rodzica ktoś oszukał, te dzieci mogą przejśc straszną traumę. Nie widzicie tego. Litujecie się nad cwaniarą, którą inteligentny komornik sprytnie podszedł. Ja mam mnóstwo dłużników i wiele egzekucji było bezskutecznych. Straciłam te pieniądze. Teraz mam takiego jednego, który jest mi winien ogromną sumę, ale samochodu nie sprzeda, b o by na tym stracił. Ta suma za samochód, to kropla w morzu tego, co mi winien, ale liczy się sama postawa. A ja mam takie płatności, które muszę robić w terminie, bo inaczej zamknę firmę. I musiałam wziąc kredyt, z którego spłacam odsetki. A przecież ten kredyt powinien wziąc dłużnik. I gdzieś bym miała płacz jego dzieci za pieskiem, jego moje dzieci nie obchodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia moj ojciec ma ogromne długi 29.03.12, 10:17 narobil ich przez głupote i troche sie uzbieralo zanim sprawa wyszła. komornik byl u nas czestym gosciem, bo ojciec stosowal strategie glowy w piasek. i to nie jest tak ze komornikowi zalezy zeby zajac niesprzedawlny 20letni traktor czy ukochanego pieska - on chce miec regularne wpłaty - bo to rokuje splata dlugu (no i zapewnia mu regularny dochód) Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: moj ojciec ma ogromne długi 29.03.12, 11:03 Pewno, że tak. Chodzi o to, żeby działalnośc komornika przyniosła jakiś skutek. I wcale mu nie zależy na zajmowaniu przedmiotów, które są niesprzedawalne. Dlatego też nie podejrzewam, że ten konkretny kom ornik chciał pieska sprzedać, tylko wybrał taki sposób wpłynięcia na panią. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: moj ojciec ma ogromne długi 29.03.12, 12:32 słuchajcie, do pracy komornika nie nadaje sie kazdy, nie mozna miec empatii itd, bo by czlowiek zwariował. Nie chodzi o to, żeby być draniem, ale trzeba byc jednak z ogormnym dystansem i tak, z tego co bylo mowione o tym konkretnym przypadku to pani unikala splat chocby po troszku i nie bylo tak, ze pani zaskoczona, szast prast komornik wpadł i ostemplował pieska może z innej beczki, ale np u nas w firmie nagminnie byly problemy z placeniem faktur przez naszych kontrahentów- proszenie, straszenie- nic nie pomagało- najlepsze ze nie mowili- nie mam, moge placic po 100 zł, ale wiecej nie mam ( bo to tez troche inaczej wygląda bo jest dobra wola), natomiast jedynym straszakiem było kolejne zamówienie, ktore chcieli zlozyc i nagle kasa sie znajdowała w calosci obecnie takie firmy mogą zamawiac jedynie na przedpłatę i kupują tak jak kupowały i płacą jest po prostu bardzo duzo kretaczy i ludzi, którzy bezmyslnie biora pozyczki, a potem mysla, że unikna spłaty. tutaj jest ewidentny wałek, ale nawet jakby mi sie noga powinela, a mąż miał majątek to mąż by mnie poratował, spłacił zadłuzenie, a ze mną sie jakoś rozliczył- chocby ze względu na dziecko, pieska etc Odpowiedz Link Zgłoś