Dodaj do ulubionych

Turystyka namiotowa

01.04.12, 16:08
Czy są tu miłośniczki takowej?
Bo ja uprawiam od wieki wieków darzę ją miłością niezmienną.
Hoteli latem nie lubię, śpię jak już naprawdę muszę. Pensonaty już prędzej.

Własny namiot, własna mata, wlasny spiwór, wieczorem siedzimy sobie przed własnymi śmieciami, jemy co tam maż upichci, rano kawa na powietrzu-BOSKO SMAKUJE.
Ludzie obok w gatkach (no dobra, w spodenkach, panie z jednym wałkiem na grzywce, urocze klapki i dresiki- no cuuuudo wink pastikowe stoki i krzesełka...

Za miesiąc inaugurujemy sezon wyjazdem do Włoch, pierwszy nocleg tuż za Alpami-kurde, może być zimno, ale co tam...
Na tę okoliczność zostały wymieniowe naczynia (oczywiście plastiki) na...dziecięce z Ikei, hehehe, o takie: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/90096908/
(leżę i kwiczę, patrząc na nie), chyba sztućce dokupię też, dla mojego prosiaka w sama raz.

Kto i gdzie się wybiera? smile




Obserwuj wątek
    • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 16:10
      (ps. to nie reklama Ikei)- żeby nie było
      • nutka07 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 16:43
        Hahahahaha smile

        My talerzyki tez mamy ale do uzytku domowego.

        Ja bylam raz pod namiotem i mam uraz wink wiecej nie chce.
        • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 16:56
          -kupiliśmy talerzyki, kubki i miseczki- dojrzewamy do sztućców big_grin
          • nutka07 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:14
            No to mamy to samo wink
    • marzeka1 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 16:23
      Pod namiotem to spalam ostatni raz w czasach studenckich, kompletnie mnie to nie pociąga; wolę pensjonaty, pokoje u ludzi, za hotelami nie przepadam.
    • olakociak Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 16:38
      Z byłym chłopakiem i jego rodziną na miesiąc pod namioty jeździliśmy i było genialnie! cały lipiec mmmm bajka - te ptaki rano i rzucające szyszkami wiewiórki. Były to całe wyprawy z okopywaniem się, tworzeniem pseudo kuchni ( butla gazowa otoczona parawanikiem ) na kołkach drzewnych poustawiane miski do mycia...bardzo wygodnie byliśmy pourządzani. ehhh rewelacja.
      A teraz...teraz nowy chłop ma rodzinę burżujów... jak im zaproponowałam to usłyszałam, że po kilku latach dorabiania się - chce się komfortu...psia kostka i dupa. A chłop ma jakieś mgliste pojęcie o namiotach i pierdzieli coś o mrówkach jadowitych, pająkach i przeziębionych nerkachsad A namiot to mu się z takimi wojskowymi sznurowanymi kojarzy.
      Tłumaczyłam jak krowie na rowie, ale nie i nie. Ale ja go wezmę, oj wezmę! Chociaż na jedną noc żeby spróbował...jakoś go skuszęsmile
      Zazdroszczę bardzo takiej zgranej paki wyjazdowej. Baw się dobrze - co do zimna to dwa śpiwory, ciepłe skarpetki i piżamka i jechanasmile
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:03
        Dzięki serdecznesmile
        Fakt, my wszyscy namiotowi. Z tym, że na cywilizowanych campingach śpimy- sanitariaty, knajpki, sklep jakowyś. No i taniej jest, niż w hotelach.
        Chyba to po prostu trzeba lubić smile

        To pole, na które teraz docelowo jedziemy, to przy samej plaży (na kąpiele za wcześnie, ale wschód słońca nad morzem zaliczymy)
        • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:06
          ach..co do zimna. Mam opatentowany sposób: trzeba spać...nago. Nie ma rannego dygotu (tego o piątej nad ranem). Dlaczego- nie wiem, brzmi absurdalnie, ale mi to działa. Może na biegunie by nie działało wink śpiwory mamy porządne.
          • bi_scotti Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:35
            nabakier napisała:

            > ach..co do zimna. Mam opatentowany sposób: trzeba spać...nago. Nie ma rannego d
            > ygotu (tego o piątej nad ranem). Dlaczego- nie wiem, brzmi absurdalnie, ale mi
            > to działa. Może na biegunie by nie działało wink śpiwory mamy porządne.

            Oczywiscie, ze dziala i zasada jest prosta - Twoje cialo o temp +36.6C ogrzewa samo z siebie powietrze w worku spiwora i to powietrze grzeje Ciebie bez potrzeby oddwania ciepla ciuchom, ktore bys miala na sobie - trick jest jeden zeby moc spiwor dobrze zawiazac/zapiac przy szyi/glowie gdy jest naprawde chlodna noc. Nie chce Cie pozbawiac dumy odkrywcy ale to dosc znane i powszechnie stosowane rozwiazanie kwestii spania w cieple gdy dokola zimno i brrrr wink
            Na pytanie podstawowe watku odpowiedz jest "tak, jestesmy camp'owiczami" - zjechalismy 3/4 Europy, 1/2 Stanow i jakis tam procent Ameryki Poludniowej campingujac raz w luksusowych, raz w bardzo prymitywnych warunkach. Zwiedzilismy wszystkie europejskie stolice procz Tirany i Londynu nocujac na ich podmiejskich campingach; dziesiatki campingow w Europie i Stanach mozemy polecic z reka na sercu, kilkanascie mozemy rownie uczciwie zanegowac z miejsca. Hoteli nienawidze; niestety, zimowe camp'owanie jest mozliwe wylacznie w wybranych parkach prowincjonalnych i narodowych, wszystkie w promieniu jakichs 600-700 km juz "zaliczylismy" uncertain
            • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:43
              No widzisz, buuu, jakim głupek fizyczny jestem wink Ale się cieszę, że to nie moje omamy.
              Miło wiedzieć, Scotti, żeście turystyczni, będę się Ciebie radzić w kwestii miejsc, jeśli pozwolisz smile No i zazdroszczę dorobku, wow!
            • aandzia43 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 18:26
              "tak, jestesmy camp'owiczami" - zjec
              > halismy 3/4 Europy, 1/2 Stanow i jakis tam procent Ameryki Poludniowej campingu
              > jac raz w luksusowych, raz w bardzo prymitywnych warunkach

              Wielki Szacun, Bi.
          • guderianka Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:41
            Żaden absurd wink Bodajże Mark Twain ,w którejś ze swych powieści opisał dlaczego nago jest cieplej. W pewnej temperaturze ubrania po prostu zbierają wilgoć wink często używam tego argumentu w innych sytuacjach wobec Męża wink
            • guderianka Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:47
              p.s. fragment naszego letniego domu-dwukomorowy, ciepły, przestronny wink (6-8 osób)
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/aj/bi/e83n/qOX1613dMiIanHahDX.jpg
              • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:52
                No fajowy, i użytowniczka fest!
              • adellante12 Mój namiot jeździ ze mną.. 02.04.12, 12:35
                picasaweb.google.com/lh/photo/cNk_yuTwnAyHT8n7jCKm9tMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink
                Zjeździł ze mną setki tysiecy kilometrów smile
                • nabakier Re: Mój namiot jeździ ze mną.. 02.04.12, 12:56
                  smile
                • nabakier Re: Mój namiot jeździ ze mną.. 02.04.12, 13:01
                  Bosko! smile
                  • adellante12 widok z namiotu ;) 02.04.12, 15:09
                    picasaweb.google.com/lh/photo/Bbl_YxCN9EpkdCAQTvh2FdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink
            • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:51
              aaa widzisz, żem nieoczytana wink
              • guderianka Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:56
                nic nie szkodzi, praktyka się liczy hehe wink
    • czarnaalineczka Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 16:44
      moj len osobisty niechce nigdzie czterech liter ruszyc sad
      a ja chce pod namiot buuu
      • toxicity1 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 16:50
        Zupełnie nie dla mnie.
        Za to przyczepa campingowa może być...
        Nie własna.
        • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:06
          Przyczepa fajna rzecz smile
          • heca7 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:33
            Raz do roku , w lipcu jeździmy w 5 pod namiot na Mazury. Na mało cywilizowane pole wink Jest tylko WC na kluczyk , woda z kranika-tylko zimna. I mały sklepik właściciela. Co wieczór do nocy ognisko się rozpala przy tym sklepie , schodzą się wszyscy. A że to stałe miejsce wypadowe od lat ponad 30-stu mieszkańców pewnego podwarszawskiego miasteczka to nawet nie trzeba zabierać znajomych big_grin sami się znajdą. Dwa lata temu rozkładamy namiot a mąż mówi "Dzień dobry" jakiejś kobiecie w średnim wieku. Następnego dnia dzwoni do matki i mówi -a wiesz jest tu córka X-skiej. Na to teściowa -wiem , była u mnie wczoraj Y-grekowska i i mówiła big_grin surprised Okazało się , że X zadzwoniła do matki, że obok rozbił namiot J, ta powiedziała znajomej a znajoma poszła do moich teściów- wiem nie każdy trawi takie klimaty smile
            W każdym razie dzieci są zadowolone, mamy namiot 35-letni! marki Legionowo wink bez przedsionka nawet- taki trójkącik klasyczny jak dzieci rysują. Do tego wkładamy wielki 2m/2m materac, śpiwory, poduszki i ogromny koc. Ze sprzętu kampingowego mamy lampę namiotową. Super rzecz, 3 rodzaje światła, mozna ją ładować w samochodzie. Mamy też pompkę elektryczną- polecam szybko pompuje materace i zabawki dziecięce i tez ją mozna doładować w samochodzie- jest wielkości dużego kubka. Jeśli w tym roku pogoda pozwoli i pojedziemy to dokupimy jeszcze kuchenkę na te kartusze. Dotąd jedliśmy kanapki na śniadanie i konserwy big_grin potem frytki w sklepiku , obiad ma mieście (Węgorzewo, Ogonki itp), kolacja przy ognisku. Jeździmy tylko na 4 dni bo ja dłużej nie wytrzymam bez mycia głowy a w zimnej nie ma mowywink W jeziorze mycie odpada. A tu plażasmile https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ac/ti/3iox/rO6p7qY6z6HBgvMcMX.jpg
            • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:45
              Cudnie! Wyrosną rasowi turyści smile
    • lilly_about Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:17
      Lubiłam w czasach licealnych.
    • antyideal Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:23
      Zdarzało sie. Najlepiej pamietam caly miesiac w deszczu, wielkie, namokniete, opustoszale pole namiotowe i tylko my, do ostatniego dnia wakacji....To sie nazywa samozaparcie.
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:46
        wink (ło rety, ale pech) Niemniej gratulacje!
    • goodnightmoon Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 17:51
      Nigdy nie uprawiałam (no dobra, raz w czasach szkolnych) ale brzmi bardzo romantycznie, tak inaczej po wszystkich all-inclusive wink

      A mogłabyś polecić jakieś dobre campingi we Włoszech lub Francji? Żeby blisko plaży było ... smile
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 18:22
        My jedziemy do Chioggi (Sottroomarina), tu: www.campingalporto.com/
        Pole sprawdzone- w zeszłym roku na nim spaliśmy. Bezposrednio przy plaży, plac zabaw, pełne zaplecze i tanio, w zeszłym roku 2 os, auto i namiot wyniosło nas 17 euro/doba. Świetna baza wypadowa do zwiedzania Wenecji, Ferrary, Rawenny, Werony, Padwy, Bolonii- wszystko circa godz drogi samochodem lub miejscowym autobusem.
        No i największy włoski targ z rybami i robalami morskimi (jak kto lubi), co rano zakupy i potem żarcie do upadłego wink
        • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 18:23
          Sottomarina, oczywiście
    • goodnightmoon bi_scotti 01.04.12, 17:52
      Ciebie też zapytam, może tu jeszcze wpadniesz - mogłabyś polecić jakieś dobre campingi we Włoszech lub Francji? Żeby blisko plaży było ... smile
      • eliszka25 hehe, a my leniwi :-) 01.04.12, 18:06
        kiedys lubilam wloczege z plecakiem, spanie pod namiotem czy w prywatnych kwaterach. jednak z dziecmi troche mi sie nie chce. zwlaszcza, jak pieluchowe jeszcze (a mlodszy jeszcze pieluchowy), bo cala kupe badziewia trzeba ze soba brac, nie wystarczy plecak, spiwor i namiot. za wygodni sie zrobilismy chyba. maz tez zwiedzil pol europy stopem i z namiotem "pod pacha" i tak nam sie marzy, zeby wybrac sie kiedys z dziecmi. na poczatek sprobujemy chyba pojechac na euro camp, bo tam mozna zarezerowac namiot/przyczepe ze wszystkim, co trzeba, przyjechac z plecakiem i dziecmi i juz. jak dzieciaki podrosna, to bedzie mozna prawdziwego namiotowania sprobowac smile.
        mam nadzieje, ze w tegoroczne wakacje uda nam sie choc na kilka dni wyrwac na jeden z takich campingow
        www.eurocamp.pl/
        • nabakier Re: hehe, a my leniwi :-) 01.04.12, 18:28
          My jeździliśmy z trzylatkiem najwcześniej. Ale widziałam z młodszymi smile
          • luska1973 Re: hehe, a my leniwi :-) 11.06.12, 09:24
            > My jeździliśmy z trzylatkiem najwcześniej. Ale widziałam z młodszymi smile

            my z niespełna 2,5latkami pod namiot, a później przerzuciliśmy się na przyczepę (własną) nad czym ubolewałam ale już przestałam bo gratów kempingowych coraz więcej i nie wiem gdzie mielibyśmy je spakować jadąc bez przyczepy smile)

            PS. Okres hotelowy przerobiłam, podobało mi się ale chyba już nie umiałabym się odnaleźć w hotelu (na wakacjach).
      • bi_scotti Francja 01.04.12, 18:18
        Nie wiem gdzie dokladnie chcesz jechac ale to jest siec, ktorej campingi moge polecic jak najserdeczniej, nie sa najtansze (np. wszlekie miejskie sa sporo tansze!) ale sa nparawde bardzo przyjemne ze wszystkimi "dodatkami" typu sklep, knajpa, basen etc.
        www.les-castels.com/
    • nanuk24 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 18:05
      Tak. W ten sposb zwiedzamy Ameryke. Najbardziej lubie jezdzic do cieplych stanow(najczesciej floryda i okolice, bo najblizej) w okresie zimowym.

      najwiekszy dla nas wyczyn, to byl wyjazd pod namioty w pazdzierniku w pazdziernikowa pogodetongue_out Zimno bylo, deszczowo i namiot nam przeciekal - nie ucieklismy, bo czekalismy na nasz wielki dzien - skok ze spadochronu. tak bylismy zdesperowani.

      W okresie letnim, kilka razy jestesmy w Wisconsin Dells - naszych przyjaciol znajomy ma tam dom letniskowy i kilka hektarow ziemi i chetnie nas do siebie zaprasza, a my korzystamy(mamy stala, duza grupe do takich wypadow)
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 18:31
        To jest nas trochę smile Sobie wyobrażam ten październik, brr...Ale co tam, no nie? My kupiliśmy na podobne okazje namiot 3000mm. Jeszcze nas nie zalało, sprawdza się.
        Skoków zazdraszczam!
        • nanuk24 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:09
          Juz mamy nowy namiotbig_grin taaaki wielki(cztery pokoje) i wysoki i dokupilismy cztery lozka polowe i nie musimy juz spac na podlodzetongue_out I z domu biore caly majdan: koldry, poduszki poszewkitongue_out
          A na spadochronie w koncu nie skoczylam(ja jedna z calej grupy) po tym, jak mi podsuneli papiery do podpisania, a ja mam glupiwink zwyczaj czytania tego, co podpisuje. Skoczylam innym razem, ale juz tego raczej nie powtorze.
          • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:24
            O k-urczę, to salony macie smile
            • bi_scotti Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:39
              A my jestesmy na etapie downsizing - teraz juz tylko na dwoje, wracamy do bezdzietnej intymnosci big_grin
            • nanuk24 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:43
              wiesz... teraz dwojka dzieci, dwa psy: jeden maly, drugi duzy - trzeba to wszystko pomiescic.
              tylko sie nie zastanawiaj, jak wyglada nasze pakowanie i ile tobolkow zabieramytongue_out
              • bi_scotti Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:50
                ... and this shall pass ... smile
                Pisze to z pewna nostalgia, bo to byly piekne lata gdy dzieci rosly, poznawaly swiat etc. Teraz my dwa stare grzyby coraz blizej siebie rowniez w namiocie wink
              • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:55
                no tak big_grin ale to ma urok wink
    • triss_merigold6 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 18:17
      Lubiłam w czasach licealno-studenckich z powodu braku kasy na inny wariant wakacji. Teraz to kategoria po moim trupie. Pracuję m.in. na to, żeby mieć łazienkę przy pokoju i podane jedzenie 3x dziennie bez konieczności robienia zakupów, gotowania, sprzątania po posiłkach.
      • bi_scotti Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:35
        triss_merigold6 napisała:

        > Pracuję m.in. na to, żeby mieć ł
        > azienkę przy pokoju i podane jedzenie 3x dziennie bez konieczności robienia zak
        > upów, gotowania, sprzątania po posiłkach.

        Gdy nie jedziemy w totalna glusz, to raczej rzadko jemy przy namiocie, jezeli juz to tylko wieczorem przy ognisku i winie, piwie. Reszta posilkow zawsze gdzies przez kogos podana i ktos po nas zmywa wink W zyciu by mi nie przyszlo do glowy gotowac na campingu pod Paryzem, Dublinem, Waszyngtonem, Luxembourgiem czy Florencja big_grin
        • nanuk24 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:39
          No, mnie tez to gotowanie zastanowilotongue_out
          jeszcze mi sie nie zdarzylo siedziec dniami przy namiocie tluc muchytongue_out
          • nanuk24 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:40
            i tluc(ewentualnie liczyc) muchy.
          • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:49
            Gotowanie to nie problem. Butla dwupalnikowa wystarcza: na jednym palniku makaron/ryż, na drugim ścierwo/ryby/robale/jaja, do tego surowe warzywa- wielkie mi mecyje (zwłaszcza, że nie ja gotuję wink no, ale ja zmywam).

            Mój to potrafi te robale cudownie przyrządzić nawet na dziko (wozimy w turystycznej lodówce), stajemy, wyciągamy gary i jechane. Pełna swoboda smile
            • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:56
              Oczywiście, knajpy też wchodzą w grę, bez przesady. Ale nie jako zasada.
        • sofi75 My + pytanie do bi :) 01.04.12, 19:43
          tak spedzamy wakacje wlasciwie co roku (oprocz krajow, gdzie infrastruktura campingowa nie istnieje - a sa takie np. Albania czy Maroko - chociaz Albanie tez zjechalismy z namiotem, tyle ze czesciowo na dziko).

          Najbardziej lubie kraje skandynawskie z ich prawem campowania na dziko - wlasciwe tylko tam zdarzylo mi sie nie widziec zywej duszy na oczy przez 2 dni z rzedu i budzic sie przy dzownkach owiec wychodzacych na pastwisko.

          I pytanie do bi:
          skoro 3/4 Europy zjezdzilas i duzo kepingow mozesz polecic, to poprosze jakies na Islandii.
          W tym roku kempingowo zamierzamy zaliczyc Korsyke i wlasnie Islandie. Na tej drugiej poszukuje kempingow wyzszej kategorii niz podstawowa, gdyz wybieramy sie z 6-m-cznym dzieckiem.
          • bi_scotti Re: My + pytanie do bi :) 01.04.12, 19:58
            Nie wiem czy znasz te strone: nat.is/gonguleidireng/gonguleidir_allt_landid.htm
            My wlasciwie znalezlismy wiekszosc info albo na tej stronie, albo przez nia. Moze i Tobie sie przyda/spodoba.
          • nabakier Re: My + pytanie do bi :) 01.04.12, 20:06
            O Skandynawii myślimy smile
          • jamesonwhiskey Re: My + pytanie do bi :) 01.04.12, 21:38
            >Na tej dr
            > ugiej poszukuje kempingow wyzszej kategorii niz podstawowa, gdyz wybieramy sie
            > z 6-m-cznym dzieckiem.

            cienki pomysl , szaro buro nudno i smierdzi zgnilymi jajami
            • triss_merigold6 Re: My + pytanie do bi :) 01.04.12, 22:05
              Komary. Latem tam są upiorne komary, a wcześniej meszki.
    • aandzia43 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 18:30
      Wieki tak nie podróżowałam. Pensjonatowa jestem i agroturystyczna. Ale kto wie, może jeszcze kiedyś wyruszę z namiotem smile
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 18:32
        smile
        • aandzia43 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 20:32
          Przy pensjonatach trzyma mnie własna łazienka w pokoju. Ale namiot kusi. Oczyma duszy widzę się urlopującą w jakiejś dziczy. No, może nei za długo, tak 2-3 noce. Ale pooddychałoby się świeżym powietrzem i odprężyło oczy kontemplując nieskażony człowiekiem horyzont big_grin
          • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 21:15
            Ja najbardziej lubię wieczory, przy herbacie/winie i przy świecach...
    • kali_pso Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 18:37

      Nigdy tego nie lubiłam. I raczej nie polubię- namiot wchodziłby w grę jedynie w regionach gdzie nie ma nic innego- typu Amazonia np. Inaczej- nie_ma_takiej_opcji.
    • chipsi Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:24
      Często jeździliśmy na mazury. Mieliśmy upatrzone fajne pole nad jeziorem Nidzkim. Gdy jeździłam z rodzicami spałam w namiocie a oni w przyczepie kempingowej, później już sama jeździłam do przyczepy. Nie byłam już 4 lata i trochę zatęskniłam. Szkoda że pole tak zmarniało.... Bywałam też w górach i jurze. Na jurę K-Cz chcę wrócić, śpimy na dziko niedaleko Ogrodzieńca, fajna miejscówka.
      Poza tym wakacje zawsze spędzamy w kwaterach prywatnych i małych pensjonatach, hotele omijamy szerokim łukiem. Nie znoszę tłoku i i nieinteraktywnych sąsiadów z kijem w tyłku wink
    • jamesonwhiskey Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:33
      > rano kawa na powietrzu-BOSKO SMAKUJE.

      watpie ,do tego pewnie rozpuszczalna z biedronki ?


      namiot dobry jest dla mlodziezy , potem sie to robi lekko zalosne
      oczywiscie rozumiem ze moze ci sie podobac i fajnie
      ale pisanie peanow na temat ten temat to troche przesada

      nie lubiienie hoteli ok ale sa przyczepy domki apartamnety , hotel to nie jedyna opcja
      • bi_scotti Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:38
        jamesonwhiskey napisał:

        > watpie ,do tego pewnie rozpuszczalna z biedronki ?

        Dziala na kazdym campingu no problem smile
        https://www.espressoplanet.com/images/P/bialettialumlg.gif
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:39
        Choopie, wyluzuj wink Nie lubisz, nie musisz- inni lubią. Ale, żeby zaraz "żałosne"?

        Kawę pijam z kawiarki. włoskiej-Bialetti, którą biorę na pole. Rozpuszczalna, no nie...łojesu.
      • toxicity1 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:41
        jamesonwhiskey napisał:

        > > rano kawa na powietrzu-BOSKO SMAKUJE.
        >
        > watpie ,do tego pewnie rozpuszczalna z biedronki ?
        >
        A co, wolisz sok z żuka?
        >
        > namiot dobry jest dla mlodziezy , potem sie to robi lekko zalosne
        > oczywiscie rozumiem ze moze ci sie podobac i fajnie
        > ale pisanie peanow na temat ten temat to troche przesada
        >
        Pisze peany, bo to kocha.
        • jamesonwhiskey Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:49
          > Pisze peany, bo to kocha.


          powiedzmy moge "kochac" jazde fiatem 126p no i ok
          ale trudno bylo by komus wcisnac ze jest to fajny samochod

          to taka analogia
          • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:57
            nie rozumiesz...
    • guderianka Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:39
      Etam zimno. Lipiec 2011 Karpacz-w nocy temperatura spadała do 4 stopni wink
      Całe dzieciństwo to wyjazdy namiotowe-cała Polska wink Od kilku lat- ze "swoją"rodzinką wink
      • bi_scotti Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:41
        guderianka napisała:

        > Etam zimno. Lipiec 2011 Karpacz-w nocy temperatura spadała do 4 stopni wink

        Lipiec 2011, Labrador, temperatura byla 0C (zero smile ), na campingu byly 3 namioty i my nie bylismy najstarsi wink
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:43
        omatko, w mrozie jeszcze nie spałam, ale własnie się nam zapowiada wyższe prawdopodobieństwo tej przyjemności wink
    • figrut Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 19:46
      Uwielbiam wyjazdy pod namiot. Byłam w ubiegłym roku po latach przerwy i w tym znowu pojadę. Nienawidzę hoteli, pensjonatów i związanych z tym stałych pór posiłków. Jak chcę spać do pierwszej, to śpię. Nie bawię się w gotowanie obiadów, każdy myje sam po sobie i każdy sam sobie przygotowuje jedzenie. Nie ukrywam jednak, że odrobina luksusu jakim są prysznice na kempingu, czy możliwość podłączenia prądu do namiotu bardzo mnie cieszy, choć wyjazd w całkowicie spartańskie warunki traktuję jako świetną przygodę, choć nie na długą metę.
      • ceide.fields nie 01.04.12, 19:57
        Pod namiot wyjeździłam się za młodych czasów. Teraz lubię komfort i wygodę, czy to w hotelu czy to w pensjonacie. Żaden hipersuper camping tego nie zapewni. Ale jak ktoś lubi taki masochizm, jego sprawa big_grin

        A karawaniarzy i namiotowców fajnie podsumowano w jednym z odcinków Top Gear smile
        • nabakier Re: nie 01.04.12, 20:00
          to jest swoista przyjemność, po prostu
          trzeba lubić
          moim zdaniem nie da się tego wytłumaczyć
          • ceide.fields Re: nie 01.04.12, 21:24
            Jak byłam młodą siksą, też to lubiłam. Teraz stać mnie na coś lepszego i bardziej komfortowego niż kibel w krzakach lub dzielony z całym campingiem.

            Ale jak ktoś to lubi....
            • nabakier Re: nie 02.04.12, 09:32
              no rozumiem, też bym wolała własny kibel. Ale co robić, da się z tym żyć, w pracy czy knajpie też nie mam własnego kibla i jakoś żyję...
            • guderianka Re: nie 02.04.12, 09:54
              Kibel w krzakach to był jak właśnie byłam siksą wink Teraz na polu namiotowym możesz mieć pełne zaplecze sanitarne-wc myte co godzinę, prysznice z ciepłą wodą, kuchnię do umycia naczyń i z kuchenkami, prąd podciągany do każdego namiotu (cudny widok rodziny przed namiotem, przy stoliczku i każdy ze swoim lapkiem), sklep.
              Widac , że faktycznie dawno porzuciłaś ten sposób spędzania czasu wink I to nie jest kwestia kasy-bo swoją wypowiedzia szeregujesz ludzi. To kwestia robienia tego, co się lubi. Po prostu.
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 20:01
        No, sanitariary i prąd to ja też wolę, niż nie wolę smile
    • nandadevir Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 20:04
      uwielbiam, zdarzało się w górach nocować dwa tygodnie bez schodzenia do cywilizacji, ale w dwójkach , nie większych namiotach. Często spało się pod golym niebem, np w lecie. Z biegiem dni robi się to trochę uciążliwe, szczegolnie jak pobudka rano to pływanie w podmytym namiocie.
      Jak dziecko podrośnie to pewnie się zdecydujemy, bo takiego sprzętu jak duży namiot czy przyczepa nie mamy a to spory wydatek.
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 20:10
        smile
        I to jest piękne smile
        (mój mąż, jak jeżdził sam, to bez namiotu, rowerem, spał "gdzie popadnie", harde core wink
    • ma_dre Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 20:08
      nie cierpie namiotowania! Niewygodnie mi i boje sie intruzow.
      • anyaa Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 20:47
        My też lubimysmile
        Nie jeździlismy pod namiot, jak dzieci były małe, ale wrócilismy do tego po latach i jest super.
        Dotąd wędrowaliśmy po Polsce, ale w tym roku planujemy wyjazd do Rumunii z dwójką dzieci, mam nadzieję, że pomysł wypali...
        • czarnaalineczka Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 22:26
          rumunii to najbardziej zazdroszcze
          rob duuuzo fotek smile
    • kocianna Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 20:59
      Pod namiotem bywam rzadko, bo mąż nie lubi, ale ja uwielbiam.
      Nie ma to jak czasy, kiedy byłam nauczycielką, prawie całe wakacje wolne... czekało się na ładną pogodę, namiot, plecak, Młoda pod pachę i nad morze! A jeśli zaczynało padać - w pociąg, i do domu.
      Ostatnio byłam na przełomie września i października nad Bajkałem (tak tak, Syberia Środkowa). Pole namiotowe było bardzo mało komfortowe (z wygód miało wygódkę), ale za to z widokiem nad jezioro. Pięknie było, kiedy w nocy w górach spadł śnieg, a okoliczne kałuże pozamarzały...
      W tym roku jadę do Kirgizji i do Mongolii.
      Problem polega na tym, że do celu muszę targać bagaż na własnych plecach, więc bardzo skrupulatnie liczone są gramy i centymetry sześcienne... Kubek plastikowy, sztućce plastikowe, ręcznik z mikrofibry...
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 21:07
        To się czuje, prawda? smile
    • beverly1985 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 21:29
      Nie lubię, bo pod namiotem w kółko tylko sprzątam... Jest malutko miejsca wszędzie, siedzi się w kucki, i co chwila robi sie bałagam. Z dzieckiem sobie w ogóle nie wyobrażam dopóki nie podrosnie na tyle, zeby samo po sobie posprzatało i kanapke zrobiło.
      • nanuk24 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 22:43
        > Nie lubię, bo pod namiotem w kółko tylko sprzątam... Jest malutko miejsca wszęd
        > zie, siedzi się w kucki, i co chwila robi sie bałagam.

        No ale wez, kto wyjezdzajac pod namioty, siedzi w tym namiocie caly dzien? W takim wypadku to hotel z obsluga wydaje sie byc najwieksza atrakcja wakacyjna.
    • volta2 Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 22:01
      my to nawet mamy 2 rodzaje namiotów - jeden duży z dwiema sypialniami na wyjazdy stacjonarne do europy południowej, ale jeszcze nie był w ten sposób testowany.

      drugi to mała 3 dla 4 osób, typu igloo, i ten jest ze względu na niedużą wagę zabierany w góry.
      my już trzeci rok z rzędu będziemy się włóczyć po gruzji, raczej po kaukazie wyskokim, ale nie wykluczamy również wyjazdów konnych(ja nie lubię, bo drogie i ludzie z nami obcy w charakterze kowbojów nam towarzyszą - nie znamy się na koniach)

      a jak nie gruzja, to namiot jest wykorzystywany w bieszczadach, bo tam kłopot z interesującą nas bazą noclegową.

      w zeszłe wakacje powiedziałam, że ten nasz namiot to najlepsze, co może być:
      żaden hotel 5* nam nie zapewni takiego widoku jaki nam był dany z namiotu, dostęp do bieżącej wody był(w rzece), dostęp do kuchni - a jakże(ognisko), no z toaletą większy problem, ale za to nocleg jest za daramo!

      no i nasze dzieci wolą namiotowanie niż pensjonaty czy hotele. nie trzeba być cicho, od rana można wyjść poza sypialnię i trochę pobuszować w okolicy. nasi w zeszłym roku zajmowali się pastuszkowaniem, pilnowali, by krowy nie weszły na nasz namiot.
      przy okazji pastuszkowania odkryli pulsujące/bijące prawdziwe źródeło.
      czym są przy tym hotelowe atrakcje?
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 22:24
        no własnie, własnie wink
    • anorektycznazdzira Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 22:12
      Jasmile
      I wszyscy zameldowani ze mną pod jednym adresemwink
      Mamy za sobą Całe Włochy do Sycylii, Grecję, Albanię, Czarnogórę, Chorwację kilka razy (bo to nasza miłość wielka), etc.
      Nie lubimy siedzieć w miejscu, nie lubimy mieć zamówionego noclegu i tam musieć być, jedzey autem i stajemy tam, gdzie nas coś zainteresuje i gdzie jest fajnie i zostajemy tam tyle, ile nam się chce (rekord jak dotąd to 4 noclegi), reszta w trasie. Niejeden raz nie rozbijamy namiotu tylko śpimy w aucie bo mamy wielkie. W jeden wyjazd potrafimy zrobić 7-8 tysięcy km.
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 22:23
        o, Chorwacja rulez!
    • dziennik-niecodziennik Re: Turystyka namiotowa 01.04.12, 22:59
      jestem zwolenniczką.
      zwłaszcza namiotów w obozach rycerskich smile
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 08:33
        rekonstrukcje wielorakie? wink
        • hellulah Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 08:43
          Ej, laski...?
          • nabakier Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 08:58
            rekonstrukcje historyczne znaczy- no wiesz, rycerze na zamku malborskim...
            pytam Dziennika, czy to te namioty rycerskie

            (nie, nie, żadnych bezeceństw, spoko wink )
            • dziennik-niecodziennik Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 08:59
              przed Malborkiem niech mnie ręka boska broni.
              okołogrunwaldowe rekonstrukcje. o tak. jak najbardziej.
              • nabakier Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 09:34
                Jak jedziemy nad morze, to mijamy zamek Gniew, i czasem właśnie w dobie rycerskich harców smile
                (sami nie jesteśmy z tej paczki, ale moje chlopaki z kuszy lubio oj lubio wink )
                • dziennik-niecodziennik Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 09:48
                  aaa, Gniew miło wspominam. to jeden z pierwszych większych turniejów na jaki pojechałam i pamietam jak dziś jak poszlismy na zakupy do miasta - w strojach "historycznych". i kurna - NIKT sie za nami nie oglądał i NIKT nie komentował. no bajka.
                  • hellulah Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 10:26
                    > w strojach "historycznych"

                    smile

                    Oj tak - zdaje się, klimat typu "Nie, nie, nie, te zdjęcia to nie mogłam być ja!!! Proszę, zabierzcie to ode mnie, spalcie i zakopcie głęboko!"
            • hellulah Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 09:01
              Eee, ja pytałam, no wiesz, tak żeby nie było, że z dziennikiem z jednego paleniska korzystamy wink
              • nabakier Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 09:25
                a nienie, skąd wink
              • dziennik-niecodziennik Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 09:33
                ja nie mam nic przeciwko jakby co smile
                zresztą możliwe że już korzystałyśmy, nie? wink
    • go-jab Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 05:26
      milosniczka to moze nie... raczej zmuszona przez okolicznosci/mauzonka pojechalam jako ozdoba/osoba towarzyszaca smile w piatek wlasnie wrocilismy z 5-cio dniowego kampingowania sie w Kentucky - stan zjezdzony wzdluz i wszerz... dzieci jak w zalaczniku smile najwiekszy problem byl z najmlodszym bo ciagle chcial sie podpalic kuchenka gazowa lub spiewac "tola" (czyt. sto lat) i zdmuchiwac ognisko... ja osobiscie nie przepadam za robactwem (jednego kleszcza przywiezlismy sobie na plecach najstarszego)... drugiej nocy obudzily mnie sarny ktore podeszly tak blisko namiotu ze slyszalam jak chrupia trawe, mlaszcza, i od czasu do czasu gleboko oddychaja (oj stresujace jest zycie sarny, stresujace)... nie bylo zle, ale myslalam ze z radosci to sie rozplacze jak weszlismy z powrotem do domu smile
      • nabakier Re: Turystyka namiotowa 02.04.12, 08:32
        Robactwo to niestety faktycznie syf jest sad Ale nie wszędzie występuje, na szczęście.
        No, ale powiedz sama, taki radosny powrót to też część biwakowania, no nie? (żartuję) smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka