Dodaj do ulubionych

Poliamoria: nowy rodzaj miłości?

20.04.12, 13:45
Otwarte związki – ponoć jest ich w dzisiejszym świecie coraz więcej. Dlaczego ludzie dobrowolnie rezygnują z monogamii?

Byłybyście w stanie żyć w otwartym związku? Ze świadomością, że wasz partner spotyka się w seksualnym celu z inną kobietą?
Czekam na Najmę zatem wink
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 13:58
      Spodziewasz się jakiejś odpowiedzi na "tak"? tongue_out
      • rosapulchra-0 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:01
        Tak, spodziewam się tongue_out
        • niutaki Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:05
          ja tam inny wyraz na to mamwink ale jesli dziala to w obie strony, to ja nie mam nic przeciw, on sie spotyka w celu seksualnym, ja tezsmile
          • morgen_stern Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:18
            Ale wy chyba nie rozumiecie, na czym to polega smile to nie jest jawne bzykanie na boku. Jeśli np. w związek poliamoryczny zaangażowane są trzy osoby, to te wszystkie osoby są w ZWIĄZKU, to nie jest tzw. "związek otwarty".
            Za chwilę będziecie wylewać straszne pomyje na tych biedaków, ale przynajmniej nie mylcie pojęć.
            BTW znajomy ma kumpla, który od lat żyje z dwoma kobietami, mieszkają sobie razem i ponoć jest im ze sobą bardzo dobrze smile nie jest to też wymysł współczesnych czasów, trójkąty i wielokąty miłosne zdarzały się od zawsze.
            • niutaki Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:21
              Ale dlaczego myslisz ze nie rozumiem na czym polega? Przeczytalam artykul, rozumiem doskonale. Dzizasuncertain
              • morgen_stern Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:24
                Cytatale jesli dziala to w obie strony, to ja nie mam nic przeciw, on sie spotyka w celu seksualnym, ja tez

                No to zdanie świadczy o tym, że nie bardzo. Dżizas tongue_out
                • morgen_stern Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:27
                  Aha, dopiero teraz przeczytałam artykuł - sorry, ale to jest o związkach otwartych, a nie o poliamorii. Artykuł z doopy.
                  • nabakier Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 16:03
                    No więc własnie...
                • niutaki Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:30
                  Artykul opisuje wlasnie taka syt, a moze sie myle? Jest para i kazda z tych osob spotyka sie poza zwiazkiem. Chyba ze ja inny artykul czytalam.
                  • morgen_stern Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:33
                    Wyżej napisałam, że odniosłam sie do terminu, nie do artykułu, który moim zdaniem opisuje coś zupełnie innego, ale ja tam nie wiem, nie znam się smile
                    • niutaki Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:36
                      ja tez sie nie znam, ale takie cos jak w artykule, cokolwiek to nie jest, moze sie nazywac poliogorek nawet, to mi sie podobasmile
                    • kosheen4 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:38
                      moim zdaniem też nie została tu opisana poliamoria, tylko tolerancja na banalne ru...ko na boku smile
                      • niutaki Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:40
                        dobra w takim razie co to jest poliamoria i skad czerpiecie definicje? Bo ja widze w wikipedii taka oto def:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Poliamoria
                        • kosheen4 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:45
                          skąd czerpiemy... z życia smile

                          a w definicji którą przywołujesz stoi wyraźnie: Poliamoria to praktyka, chęć lub akceptacja zaangażowania w związek miłosny z więcej niż jedną osobą w tym samym czasie, za zgodą i wiedzą wszystkich tworzących dany związek osób.

                          czyli to nie tak, że pan sobie wychodzi na dziewczynki a pani na chłopców, ale coś zbliżonego bardziej do hippisowskiej komuny w nowoczesnych realiach. znamy się, lubimy, uprawiamy seks, przytulamy.
                          • niutaki Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:51
                            no wlasnie ja tak to rozumiem, moj maz poznaje osobe, lubi, kocha, szanuje whatever, ja to akceptuje ok, ale ja tez wyrazam chec lubic, przytulac, uprawiac seks. A definicje z zycia no cozsmile tez sobie moge zaczerpnac, ale wtedy dyskusja do niczego nie prowadzi.
                • bye.bye.kitty Morgen 23.04.12, 09:24
                  bo ten artykuł nie jest właściwie o poliamorii tylko o związkach otwartych.

                  Poliamoria to związek więcej niż dwojga ludzi, tak jak piszesz.

                  Fajna sprawa.
              • jowita771 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 17:47
                > Ale dlaczego myslisz ze nie rozumiem na czym polega? Przeczytalam artykul, rozu
                > miem doskonale. Dzizasuncertain

                No tak, ja przyznam, że nie przeczytałam artykułu, bo w ogóle zapomniałam, że był link, tak mnie słowa Rosy poruszyły. Jak już zobaczyłam "związek otwarty" to zapomniałam o reszcie. To już prędzej żyłabym we trójkę niż każdy chodzi na boki.
            • nutka07 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:41
              Tylko ta ostatnia historia pasowalaby do tego.
              Napisane jest ze sa przyjaciolkami czy to juz zwiazek pomiedzy nimi?

              Para mieszka ze soba, on jezdzi do Amandy w srody, ona do nich w weekendy, ok sa para spotykajaca sie, z ta druga tez jest w zwiazku tylko razem mieszkaja.

              On jest w zwiazku z dwoma kobietami a one?
    • antyideal Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:15
      Słowo milosc w tym kontekscie troche nie na miejscu.
      Choc moze i tak, gdy jedna strona jest zakochana, zwykle kobieta,
      zgodzi sie na taki uklad majac do wyboru stracic partnera,
      lub dzielic go z kims innym, moze wybrac to drugie.
      A z czasem i zasmakowac tongue_out
      Ale to raczej koniecznosc niz dobrowolny wybór.
      • morgen_stern Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:20
        To nie jest "układ", ci ludzie twierdzą, że są w związku, może jednak dajmy ludziom żyć po swojemu i nie wtłaczajmy wszystkich do naszych ramek?
        • antyideal Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:27
          A skad wiesz jakie są moje ramki ?
          I czy na temat poliamorii nie miałabym nic osobistego do powiedzenia ? wink
          • morgen_stern Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:29
            Opowiadaj tongue_out
            • antyideal Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 15:03
              Musiałabyś mnie najpierw upić tongue_out
              • morgen_stern Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 15:10
                Pij tongue_out
                • antyideal Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 15:25
                  Zapomnialam, ze nie moge - na antydepresantach lece..
                  Wiec .upa blada z pijackich wynurzeń tongue_out
                  • katia.seitz Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 16:55
                    Oj tam. Jak to SSRI, to można pić. Tak tylko na wszelki wypadek piszą na opakowaniach osobom z depresją, bo po alkoholu się doła łapie. Duża ilość alko może zmniejszyć skuteczność antydepresanta, to wszystko.

                    (to było nieoficjalne - acz zgodne z prawdą, nie biorę odpowiedzialności medyczno-prawnej za te słowa wink
                    • antyideal Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 20:12
                      Nie wiem czy zaryzykuję, ale to przyjemna dla mnie wiadomosc, dzieki tongue_out
    • tosterowa Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:24
      Myślę, że potrafię sobie siebie wyobrazić w co najmniej kilku nietradycyjnych konfiguracjach związkowych wink
    • draconessa Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:27
      Jak im z tym dobrze, to ich broszka. Mnie by to nie pasowalo, ja jednak jestem monogamistka.
    • katia.seitz Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:39
      Związek otwarty to nie poliamoria, jak słusznie morgen zauważyła.
      Osobiście prędzej wyobrażam sobie siebie w związku otwartym, niż poliamorycznym - ten ostatni jawi mi się jako zbytnio emocjonalnie zawiła sytuacja. wink Ogólnie uważam, że można być szczęśliwym w związku otwartym - tak naprawdę to monogamia jest ludzkiej wbrew naturze.
      Tak więc - jak dla mnie wszystko jest OK, byle by się działo za świadomym i przemyślanym przyzwoleniem obydwu stron (i należy monitorować sytuacje na bieżąco, czy obydwie strony w trakcie różnych układów nadal są szczęśliwe. Ale w sumie w każdym związku należy "monitorować sytuację na bieżąco" wink )
      • duzeq Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 16:14

        Ogólni
        > e uważam, że można być szczęśliwym w związku otwartym - tak naprawdę to monogam
        > ia jest ludzkiej wbrew naturze.
        A to dlaczego?
        • katia.seitz Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 16:50
          Bo: patrz argumenty socjobiologiczne (facet chce rozsiać nasienie możliwie szeroko, kobieta zaś pragnie urozmaiconego materiału genetycznego) i argumenty antropologiczne (tzn. jak to jest u społeczeństw pierwotnych - a jest tak, że seks przedmałżeński oraz pozamałżeński są tam powszechnie praktykowane. Czasem oficjalnie, a czasem nie, ale są obecne. smile )
          • spanish_fly Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 19:01
            Seks przedmałżeński i pozamałżeński jest powszechną praktyką także w społeczeństwach cywilizowanych wink
          • duzeq Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 19:54
            > Bo: patrz argumenty socjobiologiczne (facet chce rozsiać nasienie możliwie szer
            > oko, kobieta zaś pragnie urozmaiconego materiału genetycznego).

            To jest naciagana teoria. O ile mezczyna chce rozsiac swoje nasienie, o tyle kobieta z potomstwem szuka swojego pewnego zaopatrzeniowca, zeby nie przenosic sie z jaskini do jaskini. Urozmaicenie materialu genetycznego jest argumentem tylko w przypadku spolecznosci malych, zamknietych i odizolowanych, zeby nie dopuscic do kumulacji negatywnych aspektow rozmnazania wsobnego.

            argumenty antr
            > opologiczne (tzn. jak to jest u społeczeństw pierwotnych - a jest tak, że seks
            > przedmałżeński oraz pozamałżeński są tam powszechnie praktykowane).

            Tak, kultury plemienne sa w wiekszosci poligamiczne. Ale najliczebniejsze sa jednak spoleczenstwa monogamiczne - widocznie monogamia jest bardziej oplacalna z punktu widzenia reprodukcji.
            I jak dla mnie bardziej naturalne jest atawistyczne poczucie "prywatnej wlasnosci" - moja ryba, moja dzida, moja jaskinia, moje potmostwo, moja Wilma, moj Fred wink. O moje sie bardziej dba.
            • katia.seitz Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 23:11
              >
              > Tak, kultury plemienne sa w wiekszosci poligamiczne. Ale najliczebniejsze sa je
              > dnak spoleczenstwa monogamiczne - widocznie monogamia jest bardziej oplacalna z
              > punktu widzenia reprodukcji.

              Społeczeństwa pierwotne to niezupełnie to samo co społeczeństwa "plemienne" (które mogą być np. pasterskie). Chodzi tu raczej o społeczeństwa zbieracko-łowieckie (najbardziej pierwotną formę gospodarowania). Większość z nich jest akurat "monogamiczna" w sensie postulatywnym, choć poligamia również bywa dopuszczalna. Ale "monogamia" nie oznacza, że sypia się tylko z własnym jednym jedynym mężem lub żoną - a jedynie, że ma się formalnie tylko jednego męża lub żonę naraz tongue_out Zdrady są na porządku dziennym, gdzieniegdzie są tępione, a w innych społeczeństwach akceptowane. I tyle. smile

              > I jak dla mnie bardziej naturalne jest atawistyczne poczucie "prywatnej wlasnos
              > ci" - moja ryba, moja dzida, moja jaskinia, moje potmostwo, moja Wilma, moj Fre
              > d wink. O moje sie bardziej dba.

              No, to akurat totalnie się rozmija z faktami - pierwotną formą własności był tzw. komunizm, zwany "komunizmem pierwotnym" zresztą. Pomijając fakt, że nikt wbrew potocznemu obrazowi stanu pierwotnego ludzkości nie mieszkał w jaskiniach (używano ich tylko do celów rytualnych), to własność była zasadniczo "nasza" (grupowa), a nie moja. Przenoszenie kapitalistycznego etosu pt. "o prywatne bardziej się dba", zabarwionego chyba jakimiś urazami wobec PRL-owskiego socjalizmu, naprawdę jest tu nie na miejscu.
              • duzeq Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 21.04.12, 13:22
                > No, to akurat totalnie się rozmija z faktami - pierwotną formą własności był tz
                > w. komunizm, zwany "komunizmem pierwotnym" zresztą.

                No, to akuratnie sie rozmija z faktami - cytujesz teorie Marksa i Engelsa oparte na przestarzalych pracach Morgana. Teoria ta moze sprawdzac sie w bardzo malych grupach, niemalze rodzinie (podobnie jak chec urozmaicenia genetycznego ma zastosowanie w wyizolowanych niewielkich plemionach czy spoleczenstwach). W wiekszych spoleczenstwach - nie (vide doswiadczenia pionierow w Ameryce).

                Pomijając fakt, że nikt wbr
                > ew potocznemu obrazowi stanu pierwotnego ludzkości nie mieszkał w jaskiniach (u
                > żywano ich tylko do celów rytualnych), to własność była zasadniczo "nasza" (gru
                > powa), a nie moja.

                Jaskinia byla metafora,a wlasnosc byla "nasza" do pewnego momentu. NIe mam urazu do PRL-u, bo to doskonaly przyklad na to jak "komunizm pierwotny" nie ma prawa bytu w spoleczenstwie liczacym wiecej niz 20 osob.
                • katia.seitz Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 22.04.12, 19:42
                  > No, to akuratnie sie rozmija z faktami - cytujesz teorie Marksa i Engelsa opar
                  > te na przestarzalych pracach Morgana. Teoria ta moze sprawdzac sie w bardzo mal
                  > ych grupach, niemalze rodzinie

                  Hyhy smile Toć uczucia rozgrywają się właśnie w małej, rodzinnej grupie, więc jak najbardziej komunizm pierwotny winien się nadać tongue_out A Morgan wielkim myślicielem był, ojcem założycielem mej dyscypliny, i choć jego prace są "przestarzałe" w wielu kwestiach, to teza o komunizmie pierwotnym akurat się obroniła. Patrz tekst "Pierwotne społeczeństwo dobrobytu" Marshalla Sahlinsa (chyba nawet w necie można znaleźć).

                  A tak ogólnie, to przecież przytoczyłam ten przykład, bo mowa była o "stanie naturalnym" ludzkości (któremu najbliższe są społeczeństwa zbieracko-łowieckie).Po prostu własność indywidualna nie jest jakimś przyrodzonym i naturalnym stanem rzeczy, a wytworem kultury.

                  podobnie jak chec urozmaicenia genetycznego ma
                  > zastosowanie w wyizolowanych niewielkich plemionach czy spoleczenstwach). W wi
                  > ekszych spoleczenstwach - nie (vide doswiadczenia pionierow w Ameryce).

                  Tak, uzasadnienia racjonalnego to w tej chwili już nie ma, ale odruchy zostały tongue_out Przez setki tysiącleci różne formy Homo, w tym Homo sapiens, żyły w małych grupach. Zaledwie od kilkuset lat żyjemy w bardziej genetycznie zróżnicowanym społeczeństwie. Ewolucja tak szybko nie następuje, aby miało nam się odechcieć poszukiwań urozmaicenia genetycznego wink
    • lineczkaa Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:41
      W artykule z lekka spłycili znaczenie słowa poliamoria.
      ja bym sie ewentualnie zgodziła, gdyby "druga żona" była ode mnie znacznie starsza, brzydka, gruba, głupia, ale za to świetnie sprzątała i rewelacyjnie gotowała smile. Jeśli natomiast miałabym mieć np. dwóch "mężów" to każdy jak półbóg wink
      • nutka07 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:45
        Haha i wchodzisz do kuchni a on jej minete robi tongue_out
        • vivi.bon Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 16:40
          Mineta minetą, ale gdyby obiadu nie zrobiła... uuuu... Niedobrze.
          • nutka07 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 17:12
            Albo zupe przesolila...
      • antyideal Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 14:48
        lineczkaa napisała:

        > ła smile. Jeśli natomiast miałabym mieć np. dwóch "mężów" to każdy jak półbóg wink

        O to, to.
        Rzadko w jednym mezczyznie znajdujemy spelnienie wszystkich naszych marzen i oczekiwan,
        taka parka zwiekszalaby prawdopodobienstwo zblizenia sie do idealu tongue_out
    • draconessa Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 15:10
      Przypomniala mi sie awantura miedzy dwiema damami, jaka sie wydarzyla rok czy moze dwa lata temu w domu Lorda Bath. Ow pan jest ze swoja zona w zwiazku otwartym i sypia sobie - za jej przyzwoleniem - z roznymi paniami. Coz, pewnego wieczoru dwie kandydatki do loznicy poklocily sie i pobily, zas przedmiot ich sporu - czyli pan domu - znudzil sie i poszedl sobie spac. Tak wiec nie zawsze zwiazki otwarte to sama sielankasmile
    • shellerka nie 20.04.12, 15:34
      w życiu! i tak samo nie umiałabym żyć z dwoma facetami .
    • nabakier Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 16:02
      Ja kochałam dwóch facetów na raz. Rozumiem, co to jest. Generalnie jest to sytuacja ....straszna.
      Ale dwu związków seksualnych bym jednak utrzymywać nie potrafiła.

      No i oczywiście, nigdy bym się nie zgodziła na to, by facet kochał kogoś obok mnie. Wykluczone.
    • edelstein Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 16:23
      Ha ostatnio ogladalismymy reportaz o swingersach i o tym rozmawialismy.Stanowcze no go od mego faceta spowodowalo,ze temat zostal zamknietywinkWatpie czy potrafilabym zyc w otwartym zwiazku,polimoria to juz zupelna abstrakcja.Moje jest moje,won od fletawink
    • borys314 nie taki nowy 20.04.12, 16:36
      Nie taki znowu nowy ten rodzaj miłości. Byłem w takich układach już na studiach. Z tym że związek "podstawowy" nie był może tak poważny.
    • vivi.bon Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 16:38
      Poliamoria nie. Związek otwarty - może. Nie jestem fanatyczką monogamii, nie rozrywałabym szat, gdyby któremuś z nas przytrafiła się przygoda. Mąż mojego zdania nie podziela, jemu jakoś łatwiej wytrwać suspicious
    • mamati3 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 16:51
      Uważam że to jest chore...Nigdy w życiu nie zgodziłabym się na taki układ.
    • kkalipso Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 17:09
      A mnie tam czasami odrobinkę szkoda mego ukochanego,że może tylko mnie bzykać,wiem strasznie brzmi ale jednak widzę to tak.Nam kobietom to już nawet nie wypada myśleć o skoku w bok ,niewyobrażalne.Nie to , żebym chciała iść na taki układ czy ogólnie przyjąć jako normę społeczną,jednak ,poważnie ,szkoda wielu innych facetów którzy w imię przysięgi małżeńskiej rezygnują z największej rozkoszy jaką jest sex(większość kobiet po ślubie i dziecku zapominają co to znaczy sex)...Chciałabym,żeby w końcu świat się zmienił pod tym względem i żeby znalazł się złoty środek ,żeby nie było rozbitych rodzin bo pan czy pani zdradził-a,pewnie i byłoby mniej sflustrowanych ludzi na tej planecie....
      • laquinta Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 24.04.12, 22:28
        kkalipso napisała:

        > A mnie tam czasami odrobinkę szkoda mego ukochanego,że może tylko mnie bzykać,w
        > iem strasznie brzmi ale jednak widzę to tak.

        Jakies w koncu madre slowa. smile)

        ...Chciałabym,żeby w końcu świat się zmienił pod tym względem i żeby znalazł s
        > ię złoty środek ,żeby nie było rozbitych rodzin bo pan czy pani zdradził-a,pewn
        > ie i byłoby mniej sflustrowanych ludzi na tej planecie....

        Tez bym chciala.
    • guderianka Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 17:31
      Jeszcze nie jesteśmy na to gotowi wink
      • nutka07 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 18:00
        Urabiasz grunt? suspicious wink
        • guderianka Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 21.04.12, 09:14
          Raczej-dojrzewamy wink
    • jowita771 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 17:45
      Mnie otwarty związek nie interesuje. Zresztą, co to za związek, albo związek albo otwarty.
    • nutka07 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 18:05
      A pamietacie 'Vicky Cristina Barcelona'?
      Ich relacja chyba sie sie kwalifikowala do poliamorii.
      • morgen_stern Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 20:44
        Tak, w Vicky to była klasyczna poliamoria smile ze Scarlett i Penelope też bym na poszła tongue_out
        • avoid.0 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 21.04.12, 23:19
          Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak klasyczna poliamoria, jest tyle poliamorii ilu poliamorystów. Takie związki mogą przybierać rozmaity kształt, nie tylko "każdy z każdym", powiedziałabym wręcz, że najrzadziej przyjmują taki kształt.
    • iceland.3 Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 18:36
      Jestem egoistka i się moim mężem nie podzielę. Możecie marzyć, drzeć szaty lecz mój ci on jest tylkosmile
      • borys314 OT 20.04.12, 22:40
        Ja tam do rosyjskiego mam uraz (szkoła), ale piosenka z Twojej sygnaturki całkiem chwytliwa (mimo całego sialalala).wink
    • spanish_fly Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 18:58
      Nie wiem, nie sprawdziłam. Bardziej wyobrażam sobie mieszkanie z kilkoma mężczyznami, którzy są mi wierni.
      • kajmanik Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 19:05
        ale przeciez człowiek z natury nie jest monogamiczny! to ze zyjemy z wybranym partnerem i nie sypiamy z kilkoma innymi nie jest kwestią natury tylko świadomego wyboru. zresztą - wiele kobiet zyje w takim zwiazku i udaje ze nie widzi kochanki męza.
    • mabingo Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 20:38
      Jak dla mnie: CHORE.
    • ruda_henryka Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 22:38
      Żyłam w tzw "trójkącie" 3 lata na studiach, tzn ja + dwóch facetów. Nie chcę się wgłębiać w szczególy ale jedna osoba była homo, druga bi a trzecia hetero - po prostu sieczka. po takim związku miałam tak zrytą psychikę, że na kilka lat "zmieniłam" orientację. Wg mnie taki układ baaardzo rzadko się sprawdza, a przynajmniej u nas działało przez rok, potem już tylko związek się komplikował.
    • madzioreck Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 23:10
      Poliamoria to nie jest to samo, co otwarte związki (bzykanie na boku na legalu).
    • zarin Re: Poliamoria: nowy rodzaj miłości? 20.04.12, 23:36
      Tak i w sumie coś podobnego już miewałam. Chętniej "satelitarne" niż symetryczne związki.
      Ale nie definiuję się konkretnie jako poli (ani mono), to raczej kwestia konkretnego układu.
    • bez_gwarancji a czy z kochankami nie jest podobnie:? 21.04.12, 09:35
      Mało to na świecie kochanek - 'tych trzecich' w związku (tajnych oczywiście) - które muszą akceptować, że ich ukochany bzyka własną żonę? I co, jakoś żyją, kochają, często na zabój, ale godzą się na taki układ. Nie widzę powodu, żeby podobna tolerancja odbywała się też w związkach innego typu, co kto lubi, rzekłabym...
      Artykułu jeszcze nie czytałam, ale wydaje mi się, że w pewnych sprzyjających okolicznościach mogłabym taką poli-cośtam zaakceptować. Chociaż to tylko teoria, nigdy nie miałam do czynienia z czymś choćby lekko zbliżonym. Ale cóż, świat się zmienia, ludzie też.
      • bez_gwarancji Re: a czy z kochankami nie jest podobnie:? 21.04.12, 09:36
        * Nie widzę powodu, żeby podobna tolerancja NIE odbywała się też w związkach innego typu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka