Awanturujecie się, kto ma prowadzić auto?
Bo u nas to podstawowy problem. Małżonek z tych co to uważa, że tylko on najlepiej prowadzi. Ustąpiłam, on jeździ autem do pracy, ma zdecydowanie dalej, więc jakby nie ma o czym gadać. Ale gdy razem gdzieś jedziemy - problem. On uważa, że tylko on powinien prowadzić. Złości się, bo przestawiam ustawienia siedzenia, kierownicy i lusterka, a to dla niego nie do przyjęcia!

Bardzo poważnie myślę o zakupie drugiego auta