Dodaj do ulubionych

wkurzona jestem

14.06.12, 19:33
pięć tygodni temu zamówiłam w agata meble stół z bydgoskich fabryk mebli. na zamówieniu stoi jak byk, że najpóźniejszy termin dostawy to 23 /24 tydzień.
W zeszłym tygodniu dzwoniłam i pytałam, powiedzieli, że w tym tygodniu na pewno stół będzie.
I nikt się więcej nie odezwał. Wpłaciłam na stół zaliczkę. Oprócz tego zapłaciłam też za krzesła, które były na stanie, ale ich nie brałam, tylko chciałam żeby całe zamówienie zrealizowano łącznie - wtedy transport gratis.
I co?
I dzisiaj dzwonię i pytam, bo jutro się ten 24 tydzień w zasadzie kończy. W weekendy dostaw nie ma, a stołu nie ma.
Jutro koleżanka do pani zadzwoni i powie, co i jak, bo z tego co wiem, to jeszcze stół nie dotarł.
Z ciekawości wlazłam na stronę BFM i się okazuje, że na stronie producenta stół kosztuje 1999 zł, a ja dostałam 10 % rabatu i "kupiłam" go u pośrednika czyli w Agacie za 1799 zł i coś mi się widzi, że stąd ta zwłoka....
I przeczuwam problem....

Żesz kurrrr...a.... uwielbiam takie przeciąganie i jeszcze zlewanie klienta. Normalna firma by zadzwoniła i uprzedziła, że towar się spóźnia bla bla bla, a nie że ja się sama muszę prosić.

Więcej moja noga tam nie postanie, jak mi do jutra nie wyjaśnią i nie dostarczą maksymalnie w przyszłym tygodniu tego cholernego stołu.
Obserwuj wątek
    • kawad Re: wkurzona jestem 14.06.12, 20:42
      Ej, no, jeśli kupiłaś 5 tygodni temu a dostawa najpóźniej 23/24 tydzień to mają jeszcze sporo czasu na dostarczenie tego stołu. Pewnie jeszcze drzewo w lesie stoi wink
      • anyx27 Re: wkurzona jestem 14.06.12, 21:11
        Z tymi krzesłami na stanie, to musisz uważać, bo my mieliśmy taką sytuację z kanapą i stolikiem. Kanapę zamówiliśmy, stolik był na stanie, wystawiony na ekspozycji w cenie bardzo korzystnej. Firma bizzarto. Na kanapę trzeba było poczekać kilka tygodni, więc stwierdziliśmy, ze za stolik zapłacimy, ale niech przyjedzie z kanapą, skoro nie musimy go zabierać od razu. Kiedy przywieziono kanapę i stolik, okazało się, że stolik jest bardzo porysowany, w stanie fatalnym, zupełnie zniszczony. Zadzwoniliśmy do firmy i co się okazało? Ano to, że stolik przez te kilka tygodni oczekiwania na kanapę, cały czas stał na ekspozycji, chociaż za niego zapłaciliśmy i został zniszczony przez klientów... Przez myśl nam nie przyszło, że ten stolik będzie cały czas wystawiony na ekspozycji, a nie czekał w jakimś magazynie.Gdybyśmy wiedzieli, zabralibyśmy go po zakupie, ale nikt nam tego nie powiedział. Po wielkich bojach, kasę za stolik zwrócono.
    • shellerka Re: wkurzona jestem 15.06.12, 12:27
      i co? i pani z Agata Meble dziś dzwoniła (dziś kurrr....a, kiedy upływa termin realizacji zamówienia) do fabryki, a tam jej powiedzieli, że w poniedziałek ma zadzwonić, bo oni nie wiedzą teraz kiedy ten stół będzie zrobiony...

      na stronie Bydgoskiej Fabryki Mebli termin realizacji podano jako 2 do 4 tygodni...

      PIERWSZY I OSTATNI KURRR... A RAZ

      I jeszcze ta śmieszna kara w postaci 0,1 % za każdy dzień zwłoki, a odstąpić od zamówienia można dopeiro, jak się spóźnią 45 dni, wtedy trzeba odczekać kolejne 14 i można odzyskać zaliczkę i drugie tyle w postaci kary.
      Tyle, że mi potrzebny jest STÓŁ
      • antyideal Re: wkurzona jestem 15.06.12, 12:32
        A nie czytałas w necie ile jest negatywnych opinii nt.solidnosci dostaw
        tej firmy? Ja kiedys sprawdzilam i nawet nie probowalam tam kupowac.
      • ma2ma Re: wkurzona jestem 15.06.12, 13:01
        Jeżeli masz umowę lub inny dokument potwierdzający obiecany termin dostawy to przejdź się do kierownika sklepu w którym zamawiałaś towar i negocjuj-coś gratis, czyli dodatkowy mebel lub inna rzecz. Jeżeli zależy im na klientach to bez problemu się dogadasz, a jeżeli nie to powinnaś stawiać sprawę twardo-termin mija dziś i dziś chcę ten stół, a jak nie to odstępuję od umowy i tyle...a zaliczkę chcę do ręki natychmiast.

        Nie wkurzaj się tylko pomyśl jak na tym zyskać big_grin
        • charlotte79 Re: wkurzona jestem 15.06.12, 13:30
          tak, mam, ale w umowie mają zapis, że w przypadku opóźnienia w dostawie towaru do magazynu przekraczającego 45 dni, w ciągu kolejnych 14 dni klient jest uprawniony do odstąpienia od umowy bez zapłaty odstępnego. w takim przypadku sprzedawca będzie zobowiązany do zapłaty klientowi kary umownej równej zaliczce.
          już wiem, czemu takie małe zaliczki chcą uncertain
          wraz z zapłatą kary będzie zwrócona zaliczka.
          no i mogę se naliczać im karę 0,1 % za każdy dzień spóxnienia co daje złoty coś za dzień - śmiech na sali.

          nie czytałam wcześniej o nich - powstało to to niedawno u nas i wydawało mi się, że będą się starać.
          a tu syf i burdel.
          nie chodzi nawet o to spóźnienie, ale o taki olewacki stosunek: termin się kończy, to dopiero dzwonią do fabryki się dowiadywać. no weeeeźcie... 21 wiek mamy...

          nie wiem tylko, czy to polityka firmy czy niesolidność pracowników.
          • shellerka Re: wkurzona jestem 15.06.12, 13:33
            mi się przelogowałouncertain
            • gazeta_mi_placi Re: wkurzona jestem 15.06.12, 16:09
              Upss now! Spoko nikomu nie powiemy że to Twój drugi nick, zostanie to między nami.
              • aga.pier :):):) 15.06.12, 18:31


          • ma2ma Re: wkurzona jestem 15.06.12, 13:40
            No tak tak jest, otwarli się i łapią klientów, a jak już kasę zapłacisz o i tak poczekasz=no bo zapłacone, nawet jeśli tylko zaliczka.

            A może kup ten stół gdzie indziej-idź do nich, powiedz, że wiesz iż w fabryce nawet drzewa na niego nie mają więc odstępujesz od zakupu. Generalnie zawsze trzeba się wybrać i negocjować, zawsze możesz go kupić i poczekać ten dodatkowy miesiąc, ale może jak będziesz upierdliwa to coś zyskasz, albo krzesło gratis albo inna rzecz...ja przy takich rzeczach nie odpuszczam..łażę i męczę.

            Skoro masz tez zapis, ze dostawa w 24 tyg. to oczekujesz, że się z niej wywiążą i nie będziesz teraz czekała kolejnych 45 dni i potem Bóg wie ile aż stół dotrze...bądź twarda i tak jak tutaj powiedz co myślisz...generalnie pierś do przodu i do ataku big_grinbig_grinbig_grin
    • to_ja_tola Re: wkurzona jestem 15.06.12, 16:37
      Ale już chyba gdzies slyszałam,że oni strasznie odwlekaja terminy dostaw.
    • to_ja_tola Re: wkurzona jestem 15.06.12, 16:39
      Wpłaciłam na stół zaliczkę. Oprócz tego zapłaciłam też za krzesła, które były na stanie, ale ich nie brałam tylko chciałam żeby całe zamówienie zrealizowano łącznie - wtedy transport gratis.

      Takie rzeczy to tylko ematka potrafi....Znaczy się TYLKO ematkę stać oczywiście.OJP!
      • shellerka Re: wkurzona jestem 15.06.12, 17:38
        yyy... ale o co Ci chodzi, bo nie bardzo rozumiem.
        kupowałam stół i krzesła do TEGO stołu.
        na wuja mi krzesła, jak nie mam stołu?
        samych krzeseł mi nie przywiozą wcześniej, a sześć krzeseł do bagażnika nawet mojego kombiaka nie wlezie.
        • shellerka Re: wkurzona jestem 15.06.12, 17:40
          a krzesła, jak mnie dzisiaj zresztą zapewniono stoją sobie nie na sklepie tylko w ichniejszym magazynie, czekając aż stół łaskawie do nich dołączy.
          poczytawszy sobie dziś o tej firmie krzaku, zadzwoniłam i uzgodniłam że możliwy jest wcześniejszy odbiór samych krzeseł i jak jutro będę miała siły i chęci, to podjadę dwoma kombiakami i se te krzesła odbiorę, bo są.
        • gazeta_mi_placi Re: wkurzona jestem 15.06.12, 17:41
          Dwa krzesła z owych sześciu ustawisz obok siebie i mogą robić za stół.
          • shellerka Re: wkurzona jestem 15.06.12, 17:46
            mam tera stół na cztery, to se te dwa pod ścianą ustawię i jak goście przyjdą, to będą siedzieć w oczekiwaniu na swoją kolej przy korycie tongue_out
    • madame_edith Re: wkurzona jestem 16.06.12, 08:37
      Ja tam kiedyś kupiłam kanapę i też tak czekałam i czekałam, dzwoniłam i dzowniłam. Dodatkowo sprawę komplikował fakt, że dostawa miała być gratis i miała nastąpić do mieszkania, w którym jeszcze nie mieszkaliśmy. Sto razy zostali uprzedzeni o fakcie, ze muszą dzwonić zanim dojadą, bo inaczej pocałują klamkę. Czekałam w dniu dostawy na ten telefon cały dzień warując przy telefonie, oczywiście nic. W końcu jak zadzwoniłam jakieś chichoczące panienki mnie przełączały jedna do drugiej, nikt nic nie wie, a na koniec się dowiedziałam, że kanapa była dostarczona i nikogo nie było w domu, więc za następną dostawę już muszę zapłacić.
      Dopięłam swego, ale co się nerwów najadłam i czasu straciła to moje. NIGDY więcej w tym sklepie nie kupię nawet popielniczki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka