Dodaj do ulubionych

No to sobie wykrakał...

19.06.12, 13:36
Jeden facet miał paskudny zwyczaj spławiania akwizytorów ubezpieczeniowych - jak się dowiadywał kto dzwoni i w jakiej sprawie, ze zbolałą miną informował, że właśnie się dowiedział, że ma raka i pół roku życia... Co oczywiście spławiało akwizytora. Strasznie i z wyjątkową lubością się tym "procederem" chwalił, chociaż mało komu się wydawało to tak zabawne jak jemu.
No i dzisiaj się dowiedziałam, że faktycznie ma raka. Aż mi zimno się zrobiło. Zło chyba faktycznie do nas wraca...
Obserwuj wątek
    • andaba Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:01
      > No i dzisiaj się dowiedziałam, że faktycznie ma raka.

      Podobnie jak ileśtam ludzi na świecie. Którzy niekoniecznie spławiali agentów.
      • toxicity1 Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:03
        andaba napisała:

        > Podobnie jak ileśtam ludzi na świecie. Którzy niekoniecznie spławiali agentów.

        Ale jego dotychczasowe zachowanie dodaje smaczku tej sytuacji...
    • mysia-mysia Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:08
      zło do nas wraca? jakoś nie widzę tego jako morał tej historii
    • sniyg Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:11
      Spławianie akwizytorów jest złe?

      A dlaczego ci dobrzy akwizytorzy nie chcieli ubezpieczyć człowieka chorego na raka?
      • ciastolina84 Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:18
        Mój dziadek miał raka bez wykrakiwania go. W przypadku tego pana to zbieg okoliczności. Ale takie żarty jak jego uważam za baaardzo dziwne...
    • nowi-jka Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:20
      a moze chciał cie spławic i tak powiedział
    • chipsi Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:21
      Hm, ja wczoraj przedstawiłam się jako własna siostra gdy chcieli z właścicielem telefonu rozmawiać. Idę zapytać mamę czy nie zaciążyła przypadkiem smile
      A co do zła, dobra i innych pierdół: ja w to wierzę, że wraca.
      • sniyg Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:23
        Jasne, że wraca, dlatego tyle małych dzieci, a nawet noworodków choruje.
        Były złe od urodzenia.
        • chipsi Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:32
          Tak, na pewno o te małe dzieci mi chodziło, no weź...
          To może namaluję: wyjeżdżam sobie autkiem na główną drogę, ktoś mnie przepuszcza, poprawia mi humor i ja dalej przepuszczam kogoś innego, może ten ktoś następnym razem przepuści mnie na pasach...
          Zło tez wraca, nie wierzysz? Spróbuj być niemiła dla skina wink
          • czarnaalineczka Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:45
            moge do sygnaturki ???big_grin
            • chipsi Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:45
              Ależ proszę bardzo smile
    • gryzelda71 Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:26
      Zło chyba faktycznie do nas wraca...

      A to zo to spławiania agentów,czy chwalenie się tym?Pogięło ciebie.
    • mondovi Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:31
      Niemądrze robił - mógł mówić,że jest milionerem i że nie potrzebuje ubezpieczeń, bo ma je wszystkie, jakby to wróciło, to by zył jak panisko.
      A tak serio - współczuję choroby panu i jego rodzinie i związku między gadaniem - bo co, słowa uaktywniły nowotwór? a chorobą - nie widzę.
    • to_ja_tola Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:32
      > Zło chyba faktycznie do nas wraca...

      Znaczy co złego było w tym,że w ten sposób pozbywał się natrętów?!
    • jakbabciekocham Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:34
      To nieźle! Naukowcy od lat przewalają kasę z (moich, a jakże) podatków na badania nad rakiem, a tu wystarczy tylko akwizytorom nie odmawiać i głupot nie opowiadać. Czy jak teraz będzie ich przyjmował wszystkich mówiąc "Właśnie wyleczyłem raka" to ozdrowieje?.
      • gazeta_mi_placi Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 15:10
        big_grin big_grin big_grin
    • nangaparbat3 bredzisz n/t 19.06.12, 14:34

    • brak.polskich.liter Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:37
      No, to teraz bedzie splawial bardziej wiarygodnie.

      > Zło chyba faktycznie do nas wraca...

      Pogielo Cie?
    • martishia7 Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:38
      Jakie "zło"? Pan był wręcz uprzejmy, bo ie marnował czasu dzwoniących i nie dawał złudnych nadziei.
      • kajmanik Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 14:49
        ale gdzie ty tu zło widzisz? ja widzę czarny humor jako sposób na upierdliwych akwizytorów.
    • amonette Doprecyzowanie 19.06.12, 15:04
      Bardziej chciałam o smaczku sytuacyjnym niż jakiejś durnej metafizyce. Gwoli wyjaśnienia dla tych, co mi problemy ze łbem diagnozują z powodu tego dopisku o wracającym źleeeee. Się dopisał pod wrażeniem.
      • gazeta_mi_placi Re: Doprecyzowanie 19.06.12, 15:12
        Wytłumacz mi korelację między wracającym złem a tym, że jakiś człowiek odmawiał akwizytorom ubezpieczenia się u nich?
        A jak odmawiam Paniom z banku skorzystania z ich oferty kredytu to co mi grozi? Przecież to złe big_grin Jak mnie pokara?
      • jakbabciekocham Re: Doprecyzowanie 19.06.12, 15:39
        amonette napisała:
        Bardziej chciałam o smaczku sytuacyjnym (...)

        Wyraźnie dałaś do zrozumienia, że sam sobie winien, krakał to teraz ma.
        Człowiek się poważnie rozchorował, a Ty smaczki rozpatrujesz... Czas się zastanowić co do Ciebie wróci...
        • amonette Re: Doprecyzowanie 19.06.12, 17:51
          O matkoicórko...
    • gazeta_mi_placi Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 15:09
      A ja nie rozumiem dlaczego uważasz jego zachowanie za paskudne? Akwizytorzy słyszą zapewniam Cię tak chamskie i wulgarne ( w odróżnieniu od tego co mówił ten Pan ) odzywki, że głowa mała....
      Nie rozumiem tekstu o tym, że zło wraca. To złem jest odmowa skorzystania z danej usługi, nawet jeśli podaje się fałszywy powód?
      • katus118 Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 15:15
        Jak to zło do człowieka wraca? A co w tym konkretnym przypadku było tym złem? To, że mówił, że ma raka?
        Złe to byłoby wtedy, jakbym tym akwizytorom raka życzył.
        Więc chyba ,,trochę'' przesadzasz.
      • amonette Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 17:56
        Wasze komentarze są takiego kalibru, jakbym już kupiła szpilki do szalonego tańca z radości na jego grobie.
        A moje próby wyjaśnienia są jak tłumaczenie kawału niekumatemu wujkowi - nawet jak załapie, cała akcja z próbą przekazania czegoś do bani. wink

        Więc łopatologicznie:
        - nie cieszy mnie to, ale martwi
        - to nie miałby byc kawał
        - nie uważam, ze zło wraca
        - nie wierzę w magiczną wartość słów

        Za to zauważyłam czarną "urodę" sytuacji i chciałam się nią podzielić. Co mi mam nadzieję wybaczycie.
    • freakwave no ale jaja panie 19.06.12, 15:53
      ktos raka dostal jaka super anegdotka i jeszcze dobrze mu tak bo ZUOOOO wraca uncertain
      nie zrozumiem nigdy jak mozna byc takim umyslowym troglodyta aby nie lapac tego ze taka notka jest niezbyt smaczna...
      • eliszka25 Re: no ale jaja panie 19.06.12, 16:11
        o kurde, a moj maz takim dzwoniacym z ubezpieczeniem czy chcacym nas zachecic do oszczedzania za pomoca zmiany kasy chorych mowi, ze nie musi oszczedzac, bo jest bogaty. ciekawe kiedy nam spadna z nieba miliony tongue_out
      • amonette Re: no ale jaja panie 19.06.12, 17:50
        Taka ironia losu na żywo, nic więcej. Irytująca forma literacka tak w ogóle.
    • amonette Re: No to sobie wykrakał... 19.06.12, 17:48
      Nie sądziłam, że prosta notka skojarzeniowa takie gromy mi na głowę ściągnie wink
      Ale skoro chociaż troszkę ulżyłam komuś w upalnym dniu, niech sobie troszkę spuści z balona, przynajmniej pożytek jakiś z tego będzie. Tłumaczyć "lekkiej" ironii sytuacyjnej już nie zamierzam, oburzonym zwolennikom cepologii stosowanej życzę miłego wieczora
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka