Dodaj do ulubionych

Podróz dziecka -PKP

15.07.12, 10:05
Dwójka 14- latków plus 12- latek.Pozwoliłybyscie temu młodszemu na 5 godz. podróz pociagiem w takim towarzystwie bez opieki osoby dorosłej? Prawo cos na ten temat stanowi?
Obserwuj wątek
    • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:07
      Nie pozwoliłabym, no ale przecież ja jestem nadopiekuńczatongue_out
      14 latek to jeszcze dziecko, obarczanie go opieką nad innym dzieckiem jest delikatnie mówiąc niepoważne.
      • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:15
        Co masz na mysli piszac "obarczanie opieka"? Trojka dzieciaków siada w przedziale i jedzie do celu.
        • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:24
          ano to, że na przykład taki 12 latek może zacząć wymiotować, albo rozboli go głowa, albo pójdzie do wc i zabłądzi albo...pociąg stanie w polu bo będzie jakaś awaria...albo...
          nie wiem, różnie bywa
          starsi czują presję bo muszą się zaopiekować młodszym, to chyba normalne, nie?

          oczywiście, może być wszystko w porządku, ale może wyniknąć coś zupełnie nieprzewidzianego, dorosły da sobie radę, ale dziecko? brakuje mu doświadczenia po prostu
          • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:33
            O rany, jakie scenariusze.
            To od jakiego wieku w takim razie nastolatek mógłby podrózowac bez nadzoru dorosłego?
            • przeciwcialo Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:58
              Never wink
          • przeciwcialo Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:55
            W sasiednim wątku pisałaś że 9 latek to jeszcze maluch a tu z 12-latka niemote okropna robisz.
            • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:05
              patrzę przez pryzmat własnych dziecitongue_out bo tylko jedno z nich i to raz w życiu! jechało pociągiem
              nie jeźdżą bo nie muszą

              autorka pytała o zdanie- JA bym nie puściła i pozostanę przy własnym zdaniu cokolwiek nie napiszeciesmile
          • ira_07 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 11:27
            > ano to, że na przykład taki 12 latek może zacząć wymiotować,

            No to zwymiotuje. W pociągach zresztą raczej nie trzęsie, nie ma choroby lokomocyjnej.

            albo rozboli go gł
            > owa,

            Albo ręka, albo noga! Rany, czy uważasz, że 12 nie weźmie jakiegoś apapu jak go rozboli głowa? Aaa. Udławi się.

            Jak można zabłądzić w pociągu? Idziesz do końca, nie znajdziesz przedziału to wracasz wink Zresztą WC jest na końcu wagonu. Po prostu należy się wrócić. No ale jak dziecko na tyle nieogarnięte, że się może zgubić w wagonie i nie wiedzieć co robić, to bym nie puściła.
          • gazeta_mi_placi Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:03
            Normą jest, że każdy posiada telefon komórkowy, jak pociąg stanie w polu to co za problem zadzwonić do rodziców i poinformować, że będzie się z tego powodu później.
            Natomiast nie rozumiem zagubienia się w drodze do WC. Czy aby na pewno mowa jest o zdrowych i nie upośledzonych umysłowo i psychicznie 12-14-latkach?
            • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:13
              ojtam ojtam, wymyślam notongue_out
              • jamesonwhiskey Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 18:29
                a twoje dzieciaki trafiaja w domu do kibla czy tez sie gubia
                wyglada ze beda z nich totalne lajzy
                • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 20:21
                  gubią się
                  muszę je zaprowadzać osobiście

                  weź sie ogarnijtongue_out
      • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:54
        A propos 14 latków:
        m.gadu-gadu.pl/14latka-wyplynela-w-samodzielna-podroz-dookola-swiata
        • wioskowy_glupek Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:24
          Nie nie pozwoliła bym z resztą nawet 14 latkowi bym nie pozwoliła. Godzinę czy 2 tak ale nie 5.
          Ale wiadomo że współczesna nowoczesna ematka nawet 7 latki same po 22.00 po osiedlach puszcza 10 latki w podróż po polsce a jej 14 letnie dzieci są już na tyle samodzielne że dom prowadzą.
          No i niebezpieczeństw żadnych nie zauważa wink
      • gazeta_mi_placi Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:01
        12-latek to nie małe dziecko, nie pisze o opiece nad faktycznie małym dzieckiem lub dzieckiem niepełnosprawnym, ale o zdrowym 12-latku.
    • nangaparbat3 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:11
      Zalezy jakie dziecko, jaki pociąg, jak daleko. Jeśli wszystko w miarę normalne, puscilabym.
      • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:16
        5 godz. podróz,dzieci z gatunku normalnych,zadnych odpałow nie majace na koncie.
        Ta dwójka 14- latków samodzielnie jazde odbyła, teraz wracaja,ale trzeba tego 12 latka przywiezc.
        • nangaparbat3 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:21
          Wyslalabym.
        • beata985 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:22
          ola211 napisała:

          > 5 godz. podróz,dzieci z gatunku normalnych,zadnych odpałow nie majace na koncie

          nie masz pewności, że współpasażerowie odpałów mieć nie będą....nie wiesz na kogo trafią...


          > Ta dwójka 14- latków samodzielnie jazde odbyła, teraz wracaja,ale trzeba tego
          > 12 latka przywiezc.

          bałabym się ale może jest opcja, żeby usiedli niedaleko przedziału konduktorów.....
          • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:37
            Gdy jechali w tamta strone poprosiłam rodzine z dziecmi ,by mieli na nich oko.Mały skład, podróz w dzien, wygladalo to bezpiecznie i tak było.
            • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:05
              ta dwunastolatka to Twoja córka?
              • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:25
                Nie, jej kuzyn.Ona ma 14 lat.
    • lolinka2 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:20
      Do ukończenia 16 lat nie mogą podróżować sami.
      Ja w analogicznym okresie życia miałam oficjalne upoważnienie wystawione przez matkę, poświadczone w miejscowym urzędzie gminy i komisariacie policji, a i tak się cykałam ostro patroli na Centralnym - bo potrafią być bezwzględni.
      • na_pustyni Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:23
        kiedy to było?
        ja bym puściła
        • lolinka2 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:33
          lata 90-te...
          raz mnie zatrzymał na Centralnym patrol - 2 godziny wyjaśnień, do tej pory nie wiem, o co mnie pytali, bo pytali slangiem, którego nie rozumiałam i nie rozumiem. Zgnojoną, zaryczaną po kolana odebrał mnie z komisariatu kuzyn. Potem jakąś mini-aferę zrobiono tym "miłym panom policjantom" za potraktowanie nieletniej etc. ale policji boję się panicznie po dziś dzień.
          • gazeta_mi_placi Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:11
            W tych latach samodzielnie musiałam dojeżdżać ze swojej miejscowości do drugiego miasta pociągiem do tamtejszej szkoły średniej.
            Mniej więcej połowa uczniów i uczennic mojej klasy też dojeżdżała samodzielnie z okolicznych miejscowości (niektórzy dojeżdżali 20-30 km) pociągiem albo busami.
            Nie przypominam sobie, żeby komukolwiek towarzyszyła w tym osoba dorosła.
            Zresztą niby jakby to miało wyglądać? Któryś z rodziców musiałby się całkowicie zwolnić z pracy aby codziennie odwozić pociągiem lub busem 15-latka do szkoły w innym mieście? big_grin
            Dobre...
      • ib_k Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:32
        lolinka2 napisała:

        > Do ukończenia 16 lat nie mogą podróżować sami.

        a co to za głupoty? rozumiem jeszcze gdybyś napisała 13 lat (ograniczona zdolność do czynności prawnych) ale 16?

        oczywiście, że mogą same podróżować



    • inguszetia_2006 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:27
      Witam,
      Pozwoliłabym, ale tylko w pociągach Intercity, żadne tam TLK-i i inne takie. Co do prawa to nie wiem. Córka mojej koleżanki sama lata do dziadków do Francji, ma 10 lat. To jest dla mnie prawdziwa zagwozdka. Zgaduję, że ktoś się nią opiekuje na pokładzie(piloci,stewardesy?), ale tematu nie drążę.
      Pzdr.
      Ing
      • kropkacom Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:49
        Nie demonizowałabym kolei, ale... No właśnie, co na to prawo?

        W samolocie i Intercity, obsługa ma dodatkowe baczenie na takie dzieciaki.
      • kammik Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 11:15
        inguszetia_2006 napisała:

        > Córka mojej koleżanki sama lata do dziadków do Francji,
        > ma 10 lat. To jest dla mnie prawdziwa zagwozdka. Zgaduję, że ktoś się nią opiek
        > uje na pokładzie(piloci,stewardesy?),

        Mozna wykupić opiekę stewardessy.
        • sei-ne Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 11:26
          kammik napisała:

          > inguszetia_2006 napisała:
          >
          > > Córka mojej koleżanki sama lata do dziadków do Francji,
          > > ma 10 lat. To jest dla mnie prawdziwa zagwozdka. Zgaduję, że ktoś się nią
          > opiek
          > > uje na pokładzie(piloci,stewardesy?),
          >
          > Mozna wykupić opiekę stewardessy.

          Dokladnie tak. Juz kiedys o tym pisalam. Cyt:
          Od 20 lat mieszkam we Francji, corka (obecnie 15 latka), gdy tylko skonczyla 5 lat, sama latala na wakacje do babci, do Polski. Druga corke, obecnie rowniez 5-latke, musze odwozic sama, odkad lot i air france zaprzestaly lotow bezposrednich z Paryza do Krakowa. Pluje na low costy za brak opcji mineur non accompagne / unaccompanied minor handling advice (z reka na sercu, szukalam jak to powidziec po polsku, ale nie znalazlam).

          Przyjezdzasz na lotnisko, oddajesz dzieciaka w rece obslugi lotniska, ta zaprowadza dzieciaka do samolotu przekazujac w rece personelu pokladowego, ta sama procedura, tylko w druga strone dziala po wyladowaniu i hop, dziciak znajduje sie w ramoinach babci.
          Ta sama procedura dotyczy pociagow, z tym, ze mozesz samodzielnie odprowadzic dzieciaka do wagonu i oddac w rece animatora.
      • crises Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 17:02
        Akurat z przerzucaniem dzieci samolotami nie ma problemu, są pilnowane lepiej niż groźni przestępcy.
    • przeciwcialo Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 10:49
      Tak, pozwoliłabym pod warunkiem takim że w miejscu docelowym ktos ich odbiera.
    • sei-ne Nie 15.07.12, 11:13
      Moja odpowiedz: Nie. O ile moge miec zaufanie do kazdego z nich z osobna, to grupa jest nieobliczalna. Kreatywnosc zespolu zawsze przewyzsza jednostke. 5 godzin, to sporo, aby wymyslic cos na zabicie nudy.
      • lola211 Re: Nie 15.07.12, 11:26
        Zalezy od dzieci.Na tych mozna w 100% polegac, bo sa odpowiedzialne.
        Dla zabicia nusy biora karty, krzyzówki i sudoku.
        • sei-ne Re: Nie 15.07.12, 11:47
          Lola, Twoj wybor. Ja jedynie przedstawiam empiryczne doswiadczenia z moja 15-latka. Reki nie dalabym za nia uciac. O ile sama jest dosc odpowiedzialna, to z kolezankami ma takie pomysly, ze wlos sie jezy na glowie (co jest adekwatne do jej wieku, chyba bardziej matwilabym sie, gdyby w tym wieku byla bardziej racjonalna smile ). I mowie o glupotach, o ktorych wiem, o tych ktorych nie jestem swiadoma staram sie nie myslec wink.
          • lola211 Re: Nie 15.07.12, 11:52
            Rozsadek u 14-15 latki wydaje mi sie czyms naturalnym.Sama bylam w tym wieku rozsadna i taka mam córke.Wie, kiedy moze sie wygłupiac, a kiedy ma zachowywac sie jak nalezy.Tym bardziej gdyby miala miec 12 latka pod opieka nie odwalalaby głupot.
          • sei-ne Re: Nie 15.07.12, 12:01
            Lola, zreszta, wiesz co. Tak sobie pomyslalam. Ja mam wybor: podroz z animatorem (w pociagu czy samolocie), Ty tego wyboru nie masz (brak opcji proponowanej przez przewoznika). Ty lepiej znasz swoje dzeci. Ciezko radzic. Na pewno dobrze przemyslalabym ten wybor. I tluklabym przed wyjazdem do tych niedojrzalych mozgow, ze jednak jest to spora odpowiedzialnosc (moja i ich).
    • ira_07 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 11:27
      A do Hogwartu dzieci jeździły praktycznie bez opieki tongue_out
      • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 11:50
        hahah no!
        jesu, co za problem, niech jadą
        • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 11:54
          No jest problem wlasnie-stanie na tym,ze trzeba bedzie angazowac jednak kogos dorosłego, bo matka 12 latka sie boi- on nigdzie do tej pory nie wyjezdzal, pewnie dlatego.
          --
          • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:07
            aha, czyli Twoja córka z koleżanką plus dwunastolatek?
            wcale sie nie dziwię tej matce, że się boi
            • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:27
              Moja córka z kuzynem plus mlodszy kuzyn.
              Serio nie wiem,czego tu sie bac.
              • wioskowy_glupek Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:36
                Nie nie pozwoliła bym z resztą nawet 14 latkowi bym nie pozwoliła. Godzinę czy 2 tak ale nie 5.
                Ale wiadomo że współczesna nowoczesna ematka nawet 7 latki same po 22.00 po osiedlach puszcza 10 latki w podróż po polsce a jej 14 letnie dzieci są już na tyle samodzielne że dom prowadzą.
                No i niebezpieczeństw żadnych nie zauważa smile
              • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:44
                Bo masz tylko córkę, którą dobrze znasz i do tej pory nie zawiodla Twojego zaufania.
                Widocznie matka chłopca zdaje sobie sprawe z tego, że jej syn może miec obiekcje co do wyjazdu, w sensie, obawiać sie, że jedzie sam, bez kogos dorosłego. Matka nie wie jak syn zareaguje i się boi.
                Ja bym nie puścila syna z jego koleżankami ze szkoły. Dwa lata temu podkładały butelki na torach, zresztą nie tylko takie rzeczy mają na sumieniu. Nie sa odpowiedzialne i bałabym się, że na zasadzie w grupie raźniej może dojśc do zadymy.
                Ale sytuacja, która opisujesz jest zupelnie inna. Myslę, że gdyby podróż była znacznie krótsza mogłabym się odwazyć. Weź jeszcze pod uwage to, że z reguły chlopcy dojrzewają emocjonalnie później niż dziewczynki. I tak naprawdę w sensie dojrzałości emocjonalnej to ten kuzyn ma 9-10 lat, a nie 12. Oczywiście są wyjatki od regułysmile Może ten kuzyn jest wyjatkiemsmile
                • przeciwcialo Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 12:49
                  A może ten biedny 12 latek wszędzie tylko z rodzicami, zadnych obozów, wycieczek, zielonych szkoł. jesli tak to biedactwo straszne.
                  • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:04
                    a jest jakis ustawowy obowiązek wysyłania dziecka gdziekolwiek byleby z domu paszło odkąd skończy przedszkole?
                    juz Ci napisałam w poprzednim watku, że patrzysz przez pryzmat tylko własnych doswiadczeń ale juz nie jestes w stanie wziąć pod uwage tego, ze nie wszystkie dzieci w tym samym czasie dojrzewaja do samodzielnych wyjazdów
                    poza tym sama sobie zaprzeczasz: wszędzie tylko z rodzicami, zadnych obozów, wyciecze
                    > k, zielonych szkoł ...czyli albo rodzice albo opiekunowie
                    a opiekunowie z tego co wiem są dorośli
                    a w tym wątku chodzi o wyjazd BEZ opieki dorosłego
                    • przeciwcialo Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:09
                      Jesli nie dasz dziecku dorosną kwocząc nad nim to takjest że 12 latek w pociagu zgubi się w drodze do kibla.
                      • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:19
                        ale ja nie opisywałam własnych doświadczeńbig_grin tzn doświadczeń mojego syna
                        jak pisałam wyżej moje dzieci nie muszą jeździć pociągiem, pewnie nawet by chciały, bo to byłaby jakas atrakcjabig_grin
                        a o mojego syna się nie martw, naprawdę, możesz mi go zazdrościć, świetny z niego facetsmile
                        • przeciwcialo Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:28
                          W twoich opisach...niefajnie wyglada.
                          • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:34
                            widocznie masz problem z czytaniem ze zrozumieniem
                            i na dodatek jesteś zlośliwa
                            odpuść juz sobie
                  • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 15:32
                    To bedzie jego pierwsza wizyta w duzym miescie.Nigdy jeszcze nigdzie nie wyjezdzał.
                • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:07
                  > Ja bym nie puścila syna z jego koleżankami ze szkoły. Dwa lata temu podkładały
                  > butelki na torach, zresztą nie tylko takie rzeczy mają na sumieniu. Nie sa odpo
                  > wiedzialne i bałabym się, że na zasadzie w grupie raźniej może dojśc do zadymy.
                  hahah dobre
                  a co TY masz na sumieniu? my jako 10 letnie szczuny układaliśmy na torach tramwajowych monety 1 zł a potem zbieraliśmy je takie rozplaszczone całkowicie big_grin
                  • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:16
                    no cholercia nie mam nic na sumieniu, dopiero mając 18 lat wybrałam się na stopa po Polsce, za grzeczna byłam, nosmile
                    • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:45
                      nad wyraz :o nie masz co wspominać tongue_out
                      • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:59
                        no, niewiele poszalałam, ale na studiach sobie odbiłambig_grin
                        • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 14:17
                          a ja już nie musiałam, ale wierz mi, oglądać wybryki tych spuszczonych ze smyczy - to był żałosny widok.... naprawdę i nie jestem złośliwa, na kilometr było widać, kto miał w domu musztrę, a kto miał względne luzy, ja np nawet połowy takich dziwactw nie odwaliłam na studiach, jak ci biedni ludzie... indifferent
                          • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 14:32
                            ehm, to my chyba co innego rozumiemy pod hasłem odwalaniebig_grin
                            wiem, że nie jesteś zlośliwasmile
                            po prostu nigdy nie miałam odpałów, spokojna jestem raczej
                            jak szalenstwa to w wersji mini

                            a co do samodzielności, powtórzę to, co pisałam wielokrotnie wczesniej, odcinanie pępowiny jest ok, ale stopniowe, bez wrzucania na głęboką wodę, jesli mozna tego uniknąć
                            niektórzy z takiego wrzutu wyjdą obronną ręką, inni moga przezyć traumę

                            aha, przypomniałam sobie, w czasach gdy upadał mur berliński moi rodzice pracowali w niemczech, pojechalam z mamą (miałam 16 lat), żeby pozwiedzac, ale na granicy mnie zawrócono
                            poszlam na dworzec, żeby wrócić do domu i przyczepił się do mnie zboczeniec
                            co ja przezyłam, szkoda słów...
                            obnazył się, wyzywał, nie było nikogo poza kasjerką, która udawała, że nie widzi
                            koszmarne doświadczenie, nie polecam
                            dlatego jestem na nie
                            jeszcze nie
                            • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 15:11
                              kto w życiu nie trafił na zboka ręka do góry!
                              daj spokój, w dobie telefonów komórkowych to już zupełnie inna bajka smile
                              • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 15:39
                                no nie wiem, ja nie miałabym po kogo zadzwonić, i byłam kilkaset km od domu
                                poza tym osobiscie nie znam nikogo, kto był napastowany przez zboczeńca
                                ale dobrze wiedzieć, że jest nas więcej, pocieszającetongue_out
                                • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 16:31
                                  eee ty to chyba pod jakimś kloszem żyłaś... :o
                                  • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 20:23
                                    no chybasmile i całkiem mi z tym dobrzesmile
                                    • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 20:37
                                      ómarłabym, serio, na śmierdź
                                      • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 21:32
                                        Ty może tak, ja zyję i mam się dobrzesmile
                                        Dlaczego uważasz, że jak ktoś zyje inaczej i nie potrzebuje podnosić sobie poziomu adrenaliny na siłę, to jest nie wiem.. gorszy?
                • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 15:28
                  Znaczy sie,ze 12 letni chłopak moze bac sie podrózy pociągiem bez mamy???
                  Na to bym nie wpadła..
                  • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 15:36
                    A nie możesz porozmawiać z matką tego chłopca? I dowiedzieć sie, dlaczego matka się obawia podrózy? Przecież to Twoja rodzina...nie rozumiem w ogóle problemu, jej dziecko, ona decyduje, bo ona jest odpowiedzialna za nie, nie Ty.
                    • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 16:34
                      Owszem,ona decyduje.Tylko ze sama go nie przywiezie.Czyli- albo chlopak ponownie nigdzie nie wyjedzie albo trzeba bedzie angazowac inna dorosła osobe.
                      Powinnam machnac reka, ale serio szkoda mi dzieciaka.
          • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:05
            kiedyś musi być ten pierwszy raz - zasługuje na zaufanie? obdarz go nim!
            • gazeta_mi_placi Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:11
              Niech zaczeka z tym ryzykownym krokiem co najmniej do trzeciego roku studiów dziecka wink
              • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:50
                ech, wiesz co, taka mazepa to moja szwagierka, niemal 20 letnia wówczas baba mieszkająca całe życie w promieniu 30 km od wawki żebrała, żebym z nią pojechała papiery na uczelnie złożyła, nie dla towarzystwa, ale dlatego, że się bała, że w wawce się zgubi...
                jak jej objaśniłam, że sama poszłam papiery do liceum na drugi koniec miasta złożyć i że sama jeździłam papiery na studia składać do Poznania (150 km, poznań widziałam raz przez okno autobusu, jak jako 10 latka jechałam z klasą gdzieś tam, chyba panoramę racławicką oglądać) patrzała na mnie z niemym podziwem, bosh, co za mazepa z niej, paczta, czytajta i myślta do czego doprowadzicie swoje nadmiernie chronione dziateczki....
                • pade Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 14:02
                  jak jej objaśniłam, że sama poszłam papiery do liceum na drugi koniec miasta zł
                  > ożyć i że sama jeździłam papiery na studia składać do Poznania (150 km, poznań
                  > widziałam raz przez okno autobusu, jak jako 10 latka jechałam z klasą gdzieś ta
                  > m, chyba panoramę racławicką oglądać) patrzała na mnie z niemym podziwem, bosh,
                  > co za mazepa z niej,

                  muszę Cię rozczarować, to żaden wyczyntongue_out
                  • deelandra Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 14:20
                    JA wiem, że to żaden wyczyn, to kurde jakaś norma, nie? normalny 18-19 latek powinien umieć dojechać do obcego nawet miasta i sobie poradzić z taką prozaiczną czynnością jak załatwienie własnej sprawy
                    jak widać nie dla wszystkich to norma, są i takie przypadki, że można sobie ręce w 2 miejscach załamać a w trzecim miejscu zwichnąć z politowania
                    jakbym powiedziała mamie, że ma ze mną pojechać papiery na studia składać to by mogła biedna spaść z krzesła ze śmiechu (ps ze szwagierką mamusia pojechała, bo ja kategorycznie odmówiłam i kazałam się wziąć w garść)
    • gazeta_mi_placi Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:00
      Oczywiście.
    • zebra12 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 13:31
      Nie wiem czy na pięciogodzinną podróż, ale starsza córka (15l.) jeździ od 2 lub 3 lat sama do babci na wieś pociagiem około 40 minut. To zwykła osobówka, któa nie kończy jazdy na tej stacji i nie można przegapić miejscowości, by jej nie minąć.
    • myszmusia Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 14:01
      14 latka tez bym samego nie puściła
      • myszmusia Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 14:01
        A 14 latki tym bardziej
      • mamaemmy Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 14:28
        zalezy od dzieci.
        Ja w wieku 7 lat jezdzilam do babci autobusem PKS,w Krakowie do autobusu wkladała mnie mama a w Myslenicach-odbierali dziadkowie.
        • myszmusia Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 16:51
          autobus jest mniej niebezpieczny niz pociag. wsiadasz siedzisz i nikt ci sie po przedziale nie plącze, okrasc/napasc tez raczej w pociagu niz w autobusie moga
    • poppy_pi Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 15:10
      Zależy od dzieci, raczej bym puściła.
    • malgosiek2 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 15:27
      lola211 napisała:

      > Dwójka 14- latków plus 12- latek.Pozwoliłybyscie temu młodszemu na 5 godz. podróz pociagiem w takim towarzystwie bez opieki osoby dorosłej?

      Nie, nie pozwoliłabym n/t.
    • ka_thy Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 16:42
      Jeszcze niedawno rozważałam wysłanie mojej córki pociągiem w kilkugodzinną trasę. Po ostatnich doświadczeniach mojej mamy jestem szczęśliwa, że jednak tego nie zrobiłam. Otóż pociąg, którym jechała mama się zepsuł w trasie, kazali wszystkim opuścić pociąg i przesiąść się do drugiego, który miał nadjechać. Na zupełnie innym torze, poza stacją praktycznie w szczerym polu. Akurat lało, trzeba było z bagażami przejść do tego drugiego pociągu, nikt z obsługi nie kierował ludźmi, nie pomagał ani wysiadać ani wsiadać - właściwie wciągać się bo pociąg stał poza stacją. Chyba bym umarła gdyby córka mi dała znać, że jest taka sytuacja. Wystarczająco się zdenerwowałam gdy mi mama opowiadała co ją spotkało.

      Zdecydowałam się wysłać córkę samolotem. Przekazałam ją pod opiekę obsługi lotniska, potem była pod opieką stewardesy, potem znów pod opieką obsługi. Nawet musiałam pokwitować jej odbiór. smile
      • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 16:46
        Samej tez bym raczej nie wyslala,ale z kuzynem juz tak.We dwojke razniej i bezpieczniej.
        • kajmanik Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 16:51
          nie. 14-latkom tez bym nie pozwoliła. ostatni raz jechałam pociągiem jakieś dwadzieścia lat temu ale dzisiaj za nic bym do pociągu nie wsiadła- to nie tylko niebezpieczne ale również nieprzyjemne.
          • lola211 Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 16:56
            ostatni raz jechałam pociągiem jakieś dwa
            > dzieścia lat temu

            To tłumaczy twoje obawy.
            Ja czasem jezdze,dlatego moze nie mam tak czarnych wizji.
            • kajmanik Re: Podróz dziecka -PKP 15.07.12, 16:58
              ale teraz może byc tylko gorzej - wystarczy posłuchać ilu ludzi jest okradzionych w pociągu , jaki jest brud, tłok...ble
              • lola211 Re: Podróz dziecka -P<a href="https://forum.gazeta.pl/foruKP" targe 15.07.12, 17:23
                Ja ludzi nie słucham, bo najczesciej sa to farmazony.
                Sprawdzilam i wiem, ze takim intercity do wawy jedzie sie wygodnie i w czystym otoczeniu.
                Jechalam tez TLK i owszem, komfort zaden, ale wole to niz PKS.
                Najbardziej niebezpiecznie jest noca oraz na długich trasach.
                W kazdym razie- w realu nie wyglada to tak groznie jak z relacji ludzi.
                • triss_merigold6 Re: Podróz dziecka -P<a href="<a href="http://forum.ga" target 15.07.12, 18:33
                  To ja bym wolała pks, przynajmniej jest klimatyzacja i masz gwarancję miejsca siedzącego. Oferta pkp kojarzy mi się dość traumatycznie.
                  • lola211 Re: Podróz dziecka -P<a href="<a href="ht 15.07.12, 18:52
                    W Intercity klima jest.Wsiadam we Wrocławiu o 4, o 7 ide do Warsa na sniadanie i kawe.Tak moge podrozowac.A PKS-em jechalam jakies 2 lata temu znad morza- nigdy wiecej.Niewygodnie, nogi pod broda,trzesie, telepie, poza tym boje sie wypadku.
                  • kajmanik Re: Podróz dziecka -P<a href="<a href="ht 15.07.12, 19:09
                    triss_merigold6 napisała:

                    > To ja bym wolała pks, przynajmniej jest klimatyzacja i masz gwarancję miejsca s
                    > iedzącego<

                    dokładnie tak!
                    • kacha_m4 Re: Podróz dziecka -P<a href="<a href="ht 15.07.12, 20:44
                      Mój syn skończy w listopadzie 16 lat i w te wakacje pierwszy raz pojechał pociągiem do dziadków, ok. 50 km. Z powrotem okazało się, że będzie przesiadka ale trafił na super konduktora, który wytłumaczył mu wszystko co i jak a nawet napisał na kartce,poradził sobie bez problemu.Teraz mam pewność, że sobie poradzi.Myślę, że to zależy od dziecka, ja pewnie bym puściła, oczywiście cały czas w kontakcie telefonicznym.
                  • ally Re: Podróz dziecka -P<a href="<a href="ht 15.07.12, 21:12
                    Klimatyzacja w PKS-ie? Serio? Ja bym się raczej bała, że zamiast autokaru wyślą na trasę busa (szanuję siebie i do czegoś takiego nie wsiadam) - niestety, czasem tak się zdarza.
                    A jeśli chodzi o pociągi, to klimatyzacja bywa nie tylko w Intercity, ale i w 2. klasie TLK, choć nie zawsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka