Do badania. Niestety, nie nadaję się na honorowego dawcę krwi.
W przychodni jedna pielęgniarka kłuła mnie cztery razy, potem przyszła druga i spróbowała pobrać mi krew. Nie udało się.
Mieszkam obok szpitala, więc od razu tam poszłam.
Wbiła się za pierwszym razem, ale na pełną strzykawkę czekałyśmy prawie 10 minut.
Wszystkie trzy pielęgniarki stwierdziły, że jestem trudnym przypadkiem

No jestem