Dodaj do ulubionych

Absolutne NIE aborcji.

02.08.12, 04:42
Nie bedzie o ZD,spokojniesmile
Taka postawe co do aborcji przedstawia kosciol katolicki,ok nie jestem w stanie tego zrozumiec,
Oczywiscie zgadzam sie,ze rola kosciola jest obrona ludzkiego zycia,ale patrzac na to co robia matki w celu pozbycia sie niechcianych dzieci,stwierdzam,ze aborcja byłaby lepszym rozwiazaniem niz mordowanie,zamrazanie,mielenie i gotowanie czy upychanie w starych beczkach.
Domy dziecka pekaja w szwach.
Panstwo nie ma kasy na zapewnienie tym dzieciom odpowiednich warunkow,na start w dorosle zycie.
Dowiaduje sie,ze tabletka wczesnoporonna tez nie jest ok.
O co tu chodzi?
Z jednej strony kosciol broni ludzkie zycie zabraniajac aborcji,ale co potem juz go nie obchodzi.
I o ile ja i pewnie nie jedna z was moze spokojnie wsiasc w samolot,samochod i pojechac sobie za granice naszego kraju w celu aborcji,te kobiety,ktore morduja wlasne dzieci bezczeszczac niejednokrotnie ich ciala,na taki luksus nie moga sobie pozwolic.
Oczywiscie mozna tego dokonac w tzw.podziemiu,ale na to tez potrzebne sa pieniadze czesto niemale i nawet ja osoba nie bojaca sie chyba niczego nie odwazylabym sie zaryzykowac wlasnym zdrowiem,robiac to nie wiadomo gdzie i nie wiadomo przez kogo,przesadzam tutaj wiem,ale o nie jednej takiej tragedii slyszalam.
Moje pytanie brzmi,czy nie lepiej pozwolic na legalna aborcje w szpitalach w celu unikniecia sliskich kocykow itp?
Czy nadal upierac sie slepo, mowic o obronie ludzkiego zycia i patrzec na ogrom nieszczescia dzieci i ich rodzicow?
Wszyscy chyba pamietamy sytuacje kobiety,ktora w wyniku urodzenia dziecka stracila wzrok,bo nie stac ja bylo na aborcje a jej starania o legalna nie przyniosly efektu.
Moim zdaniem nasz kraj jest za biedny i za malo zorganizowany na ustawe o zakazaniu aborcji.
Gdyby w domach dziecka bylo super,rodzice majacy wiecej niz dwoje dzieci dostawali super zasilki,ktore pozwolilyby na zapewnienie godnego zycia tym dzieciom,nie bylo by wysokiego bezrobocia,wtedy ta ustawa mogla by miec sens,ale wprowadajac cos takiego nie dajac praktycznie zadnego wsparcia rodzicom to cos strasznego.
Zdaje sobie sprawe,ze taka legalna aborcja daje tez negatywne skutki,ciagle usuwanie ciaz przez pewne grupy kobiet,przy calkowitej zgodzie wszystkich do okola,ale to chyba mniejsze zlo niz,zmuszanie wielu kobiet do rodzenia i zycia w biedzie a co za tym idzie glupich okropnych czynow,za ktore sa pietnowane,tylko nikt nie zastanawia sie,ze to moze nie do konca ich wina,tylko reali w jakich przyszlo im zyc.
Antykoncepcja sie klania-jasne,ale to inny temat i tez malo glosny w naszym kraju.
W kraju,gdzie seks i wszystko co sie z nim wiaze nadal bardzo czesto jest tematem tabu.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 04:48
      Warto,tez wspomniec,ze antykoncepcja tez jest pietnowana przez kosciol katolicki poza metodami naturalnymi,ktore sa o kant kibla.
      Rodzic i jeszcze raz rodzic nie istotne co dalej.
    • atowlasnieja Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:00
      Niestety prokreacja jest gorącym tematem, pełnym paradoksów o którym najwięcej do powiedzenia mają osoby których temat nie dotyczy bezpośrednio.

      Chociaż słyszałam kiedyś w miarę życiową wypowiedź jednego z hierarchów że dopuszcza do swojej świadomości fakt, że istniej coś takiego jak zagrożenie życia kobiety w przypadkach krytycznych gdy już nie ma mowy o aborcji a o ratowaniu życia kobiety. Ale to była bardzo osamotniona wypowiedź.
      • atowlasnieja Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:27
        chociaż obecna ustawa i tak jest "łagodna" bo nie pociąga do odpowiedzialności karnej kobiety (wprawdzie i tak kobieta jest ciągana jako świadek, a właściwie dowód rzeczowy w procesie lekarza)
        • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:50
          Tak, wsadzajmy do więzienia lekarzy i kobiety, dlatego że babka usunęła ciążę, bo chciała ratować własne życie.

          Dla mnie stanowisko KK w tej kwestii jest absolutnie nieakceptowalne. Nie wiem jak ograniczonym i złym człowiekiem trzeba być, by chcieć doprowadzić do śmierci kobiety, byle tylko nie doszło do aborcji. Trzeba nazwać po imieniu, że jest to chore i złe, a nie wdawać się w dyskusje ze świrami z ruchu pro life.
    • 18_lipcowa1 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:10
      Oczywiscie ze lepiej by było gdyby aborcja była legalna. Przeprowadzana w czystych i normalnych warunkach.
      Niestety tak nie jest i co bardziej świadomym osobom i tym ktore dysponują kasą pozostaje wycieczka za granicę albo znajomy lekarz w PL za kasę.
      Jestem całym sercem za tym by aborcja była na życzenie kobiety ale nie walczę o to, bo wiem jak w razie co o siebie zadbac. Cała reszta niech dba o siebie.


    • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:11
      Jak myślicie kiedy wejdzie ustawa taka jak w innych krajach i aborcja będzie dozwolona z dowolnego powodu do 3 miesiąca ciąży jak we wszystkich innych państwach w Europie? W sumie rządy KK powoli, ale systematycznie zbliżają się ku końcowi.
      Jak zmarł JP II obstawiałam do pięciu lat po jego śmierci, ale się przeliczyłam. A jakie są Wasze prognozy? Czy ktokolwiek ruszy ten temat?
      • jola-kotka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:17
        Moim zdaniem jeszcze dlugo kk bedzie mial duzo do powiedzenia,oni tak latwo nie odpuszcza,a fakt ciagle pelnych kosciolow na mszach i zwolennikow radia m...,moherow nie pomoze sie ich tak latwo pozbyc.
        • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:41
          Coraz mniej, coraz mniej, zwłaszcza w dużych miastach. W mojej okolicy ksiądz na mszy podobno się skarżył, że w wielu nowych blokach na cały blok został przyjęty z okazji kolędy góra w czterech mieszkaniach.
          Poza tym z każdym rokiem coraz mniej (wyraźnie) powołań kapłańskich i zakonnych, media (nawet te i katolickie którym zapewne niełatwo się do tego przyznać) już wiele razy o tym trąbiły.
          Powoli, ale systematycznie KK upada.
          Jak wymrze pokolenie MB to już będzie kompletna klapa, zresztą nawet starsze osoby (np. z mojej okolicy) coraz częściej kupują w kioskach Gazetę Wyborczą zamiast Naszego Dziennika czy Niedzieli.
          • atowlasnieja Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:39
            niestety z moich obserwacji wynika, że tak po 60 zaczyna jednak moher na głowę walić: ludzie z nudów i żeby jakoś utrzymać rytm tygodnia (wcześniej utrzymywany przez pracę) zaczynają częściej (albo w ogóle) chodzić do kościoła, a że niestety z wiekiem umysł staje się mniej lotny i odporny na manipulację nagle z ludzi patrzących krytycznie na instytucję stają się zagorzałymi wyznawcami kościoła.
      • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:45
        Daje 10-20 lat. Przyjdzie nowe pokolenie, wychowane na filmach typu Niemy krzyk, rzygające katolicką propagandą, jednocześnie wyjeżdżające na zachód i widzące jak tam wygląda normalność. Referendum zrobione w czasie wyborów wśród licealistów pokazało, że młodzi ludzie najchętniej popierają Ruch Palikota, czyli liberalizm światopoglądowy. Dajmy temu pokoleniu podrosnąć, dojść do władzy, wtedy wreszcie w Polsce zapanuje normalność.
        • kolpik124 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:50
          A co to jest "normalność" i kto ją definiuje?
          • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:40
            Nikt, to subiektywne odczucie. Dla mnie normalność to stan, w którym obcy ludzie nie pchają się do ingerencji w moje ciało. Stan, kiedy obcy ludzie decydują o cudzym zdrowiu, życiu lub śmierci uważam za nienormalny. Myślę, że dużo osób podziela moje odczucia.
            • kolpik124 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:46
              Osoby o innych poglądach mogą mieć na temat "normalności, kompletnie inne spojrzenie. Nie lepsze, nie gorsze, tylko inne.

              Je też myślę, ze kiedy o śmierci dziadka w Holandii decyduje "kochająca" rodzina, to jest to nienormalne big_grin
              • paskudek1 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:19
                jeżeli masz na myśli dopuszczalność eutanazji to moze najpierw zapoznaj się z tym co to jest eutanazja. To jest śmierć NA ŻYCZENIE zainteresowanego, czyli np. nieuleczalnie chorego. A nie na życzenie rodziny.
                • kolpik124 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:42
                  "Na życzenie"...jaaasne big_grin
                  • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 11:29
                    Masz jakieś inne informacje? Podaj ich źródło.
              • ania_dentystka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:34
                Jakiś czas temu mój przyjaciel znalazł się na OIOMIE ( w Polsce). Stwierdzono śmierć mózgu i w zasadzie powinno się odłączyc go od respiratora.....ale na skutek postawy rodzinki oraz faktu, że miał włoskie obywatelstwo leżał jeszcze 10 dni. Zmarł, ale czy się nie męczył tego nie wiemy.
                Ja noszę od tego czasu w portfelu kartkę, że nie życzę sobie uporczywej terapii a narządy o ile się będą nadawały lekarze mają pobrać do przeszczepu.
              • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:52
                Nie ma żadnych badań naukowych jednoznacznie mówiących w którym momencie zaczyna się, a kiedy kończy się człowiek. Dla jednych człowiek to DNA, więc płód to człowiek, osoba z orzeczoną śmiercią mózgową to też człowiek. Dla kogoś innego człowiek ma duszę, a ramy wiary określają kiedy ta dusza wchodzi w ciało, a kiedy z niego wychodzi. Dla jeszcze innych człowiek to świadoma istota potrafiąca samodzielnie egzystować. Wszystko to kwestia własnych przemyśleń, wiary. Narzucanie światopoglądu katolickiego w kwestii aborcji i eutanazji wszystkim ludziom jest nie fair, skoro nie żyjemy w kraju teokratycznym.
        • kol.3 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 17:37
          Akurat. Przecież to młode pokolenie jest bardziej konserwatywne od starego. Mlodzi faceci i młode kobiety, nie wiem kto bardziej. Kto tu ujada na forum jak to starsze pokolenie ich mamuś robiło aborcje. Robiło, bo antykoncepcji wtedy nie było, albo nie byla przeznaczona do systematycznego stosowania (pigułki).
          Teraz są plasterki, zastrzyki, tabletki anty, globulki itp. i dzieci jakoś nie przybywa a nieoficjalne statystyki aborcji podają te same albo i większe liczby zabiegów niż kilkadziesiąt lat temu.
    • irima2 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:29
      >ze aborcja byłaby lepszym rozwiazaniem niz mordowanie,zamrazanie,mielenie i gotowanie >czy upychanie w starych beczkach.


      No widzisz, dla mnie ten argument jest taki sam jak ten, że skoro ludzie mordują innych siekierami, nożami itd powodując straszne cierpienie to lepiej pozwolić każdemu mieć broń i w razie potrzeby ofiarę humanitarnie zastrzelić. Po prostu jak uważa się, że ludzkie zycie zaczyna się z chwilą poczęcia, to nie ma różnicy czy to aborcja czy morderstwo już po urodzeniu.
      A przykład z mieleniem jest nietrafiony bo to skrajny przypadek chorej psychicznie kobiety. -.-
      Wspólne czytanie
      • antyideal Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:30
        irima2 napisała:
        .
        > A przykład z mieleniem jest nietrafiony bo to skrajny przypadek chorej psychicz
        > nie kobiety. -.-

        A skad masz taką informację ?
        Z tego co wiem kobieta przebywa na wolnosci,
        ciezko chorej psychicznie chyba nie wypuszczono by ?
        • amonette Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:39
          antyideal napisała:

          > ciezko chorej psychicznie chyba nie wypuszczono by ?

          Niestety, mylisz się...
          W znanej mi małej miejscowości po 6 latach "przywitano" oficjalnie uznanego za chorego psychicznie mordercę-podpalacza. Nałogowego alkoholika, gwałciciela. Gdyby kierowano się zdrowym rozsądkiem i dobrem ogółu, nie powinien wyjść z zakładu zamkniętego do końca życia, skoro taki chory. Cholernie niebezpieczny na pewno.
          Niestety dla kronik kryminalnych pan nie wybrzydzał co do trunków którymi świętował wolność i zszedł był na trzeci dzień imprezy wraz z wiernym przyjacielem.
          • antyideal Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:46
            W przypadku tej kobiety to zbyt swieza sprawa, by byly juz wyniki badan,
            moze poza wstepnymi.
            Wiec wypuszczono ją, jest na wolnosci i opiekuje sie trojką swoich dzieci.
            Brzmi to dla mnie kuriozalnie, nie wiadomo jeszcze co siedzi w jej głowie,
            ze byla zdolna do czegos takiego, a pod opieką ma trojke dzieci...
      • amonette Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:41
        Masz mój podpis smile
    • guderianka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:36
      Bóg dał czlowiekowi wolną wolę..
      A Kościół odebrał czlowiekowi zaufanie, co do jej stosowania

      Nie jestem katoliczką. Ale według mnie prawo kościelne i prawo państwowe powinno dawać wolną wolę w zakresie aborcji, tak by to człowiek mogł sam decydować o tym jak ma wyglądac jego zycie i dzietność. Chciałabym tylko by w jakiś sposób ograniczyć stosowanie abrocji jako środka antykoncepcji-w tym miejscu przydałaby sie solidna edukacja seskualna i refundacja środków antykoncepcyjnych i ograniczających dzietność (wazektomia, podwiązanie)

      Osobiście, nie dokonałabym aborcji-ale moje prywatne przekonania są własnie moim wolnym wyborem, nie mogę narzucac go innym
      • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:43
        W Wielkiej Brytanii dzieciaki są edukowane seksualnie już od przedszkola a antykoncepcja jest darmowa, nawet dla osób nieletnich i jakoś mają najwyższą liczbę aborcji w Europie.
        • guderianka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 08:47
          widać, nie są edukowane solidnie
          • carmita80 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:19
            guderianka napisała:

            > widać, nie są edukowane solidnie

            Wystarczajaco solodnie tyle, ze problem ciaz u nastolatek to nie problem braku edukacji seksualnej, wystepuje on w konkretnym, okreslonym srodowisku podobnie jak aborcja. Nalezy pamietac, ze to GB to kraj multikulturowy a wiec i podejscie do dzietnosci bardzo rozne. Sa srodowiska, w ktorych antykoncepcja pomimio ze darmowa nie jest stosowana z roznych powodow a aborcja np. plodow plci zenskiej takze nie jest rzadkoscia itd. Jesli ma sie tak mizerna wiedze o GB jaka prezentuje gazeta to sie za kazdym razem klepie posta o wysokim wskazniku aborcji. Tak gazeto w GB aborcja jest dostepna choc tez istnieja procedury z nia zwiazane, dostepna tez jest antykoncepcja i to za darmo dla wszystkich, takze zabiegi sterylizacji kobiet i mezczyzn choc i tu obowiazuja standardy trzeba byc w odpowiednim wieku, miec zgode meza/zony itp. istnieje tez edukacja seksualna. To jak kto to wszystko wykorzysta zalezy od niego samego.
            • guderianka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:26
              warto więc wykorzystać doświadczenia z innych krajów i przełozyć je na grunt polski
              • carmita80 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:38
                guderianka napisała:

                > warto więc wykorzystać doświadczenia z innych krajów i przełozyć je na grunt po
                > lski

                Jesli chodzi o problem ciaz wsrod nastolatkow to nie warto, ale jest to problem w GB nie wystepujacy na taka skale w innych krajach ue. Ma to wziazek ze specyficzna dla tego kraju warstwa spoleczna i ich stylem zycia, ale nie o tym dyskusja. Natomiast edukacja seksualna, darmowa antykoncepcja, doradztwo, latwosc dostepu to super sprawa. Natomiast jesli chodzi o aborcje to dla kazdej normalnej kobiety zawsze jest to trudna decyzja jednak jej legalnosc i dostepnosc to pozytywna rzecz. W krajach multikulturowych zawsze bedzie istnialo wiecej problemow i beda one roznorodniejsze ale zalety tez sa.
                • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:30
                  Jasne, jak coś jest nie tak w Polsce - dyskutujmy, najlepiej podając za lepszy przykład inny kraj na przykład Wielką Brytanię. Jeżeli coś nie tak jest w innym kraju (wielokrotnie przedstawianym na tym forum jako wzór cnót wszelakich) - milczmy lub zmieniajmy temat. Hipokryzja tutejszych emigrantek nie zna nomen omen wink granic.
            • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:33
              Wszystko to co piszesz to prawda, ale prawdą jest też, że macie przy tej wspaniałej darmowej dostępnej dla każdego antykoncepcji najwyższą liczbę aborcji w Europie (oczywiście nie potępiam bo jestem za prawem do aborcji, tylko stwierdzam fakt, więc nie wiem czemu mnie atakujesz).
              • carmita80 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:50
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Wszystko to co piszesz to prawda, ale prawdą jest też, że macie przy tej wspani
                > ałej darmowej dostępnej dla każdego antykoncepcji najwyższą liczbę aborcji w Eu
                > ropie (oczywiście nie potępiam bo jestem za prawem do aborcji, tylko stwierdzam
                > fakt, więc nie wiem czemu mnie atakujesz).

                Nie atakuje cie, stwierdzam natomiast fakt, ze masz mizerna wiedze na temat tego kraju a wobec tego szkoda mi czasu na jalowe dyskusje z toba. Uk dopiero w 2009 r uplasowala sie na pierwszym miejscu przed Francja pod wzgledem aborcji choc nie az z tak wielka przewaga, warto tez wiedziec ze w Hiszpanii ilosc aborcji rosnie bardzo szybko. Nie chce mi sie szukac najnowszych danych, mam niedlugo wizyte u fryzjera i sprawy zawodowe do zalatwienia a poza tym sloneczko swieci a w ogrodzie jest cudnie i lezaki czekaja.
                • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:19
                  W czasach dostępu przez internet do różnego rodzaju danych, statystyk itp. nie jest problemem sprawdzić (nawet na stałe tam nie mieszkając) jaka jest np. liczba mieszkańców w danym kraju albo liczba przeprowadzanych aborcji.
                  Obudź się, nie żyjemy (tu w Polsce) za żelazną kurtyną. Mamy dostęp do informacji z prawie każdego miejsca na świecie.
                  O tym, że w Wielkiej Brytanii jest najwyższa liczba aborcji w Europie mówiono na różnych portalach, nie muszę tam mieszkać na stałe aby to wiedzieć.
                  Nie wiem czemu jesteś urażona gdy ktokolwiek wytknie Ci, że w Twoim idealnym nowym wink kraju jednak są jakiejś rysy, jak wszędzie na całym świecie.
                  • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 11:05
                    > O tym, że w Wielkiej Brytanii jest najwyższa liczba aborcji w Europie mówiono n
                    > a różnych portalach, nie muszę tam mieszkać na stałe aby to wiedzieć.

                    Jeszcze pytanie, czy rzeczywiście Brytyjki skrobią się na potęgę, czy przypadkiem te statystyki nie są zawyżone przez turystykę aborcyjną z krajów gdzie aborcja jest zakazana: np. z Polski, sąsiedniej Irlandii.
                    • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 11:21
                      W Polsce bliżej jest do Czech i Słowacji oraz Niemiec (wiele klinik niemieckich i czeskich reklamuje się niemal otwarcie nawet w codziennej prasie, niemieckie dodatkowo zapewniają polskojęzyczny personel).
                      Prędzej Polki (na stałe mieszkające w Polsce, nie piszę o emigrantkach z Wielkiej Brytanii) usuną ciążę bliżej (Niemcy czy Słowacja) niż dalej (do Niemiec czy na Słowację dojedziesz bez problemu samochodem, z niektórych miejsc w Polsce w kilka godzin, do Wielkiej Brytanii musisz dolecieć samolotem, nie ma innej opcji).
                      Irlandia oczywiście inna sprawa. Tu się zgodzę.
                      • joanekjoanek Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 11:27
                        Z Warszawy do Niemiec masz tym samochodem z osiem godzin. Jeszcze więcej z Gdańska na Słowację. A samolot do Anglii leci dwie godziny. W dodatku, jeśli wybierasz się na zabieg, to po zabiegu możesz woleć nie telepać się za kierownicą. Innymi słowy - bzdurzysz. Wielka Brytania jest dobrym wyborem celu podróży aborcyjnej i gdybym takową rozważała, to pewnie właśnie tam bym się udała. Darmowo, bezpiecznie, kulturalnie.
                        • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 11:41
                          Dokładnie. Dodatkowo nie znam ani czeskiego, ani słowackiego, więc jakbym szukała lekarza (np. do aborcji) to w kraju, w którym się z nim dogadam.
                          • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 12:05
                            Słowackie i czeskie kliniki też posiadają polskojęzyczny personel.
                        • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 12:04
                          Z Gdańska akurat najbliżej jest do Niemiec.
                          Bilety lotnicze kosztują dużo drożej niż podróż samochodem , zwłaszcza, że na ogół z lotniska dodatkowo trzeba jeszcze dojechać do owej kliniki, więc dodatkowo do kosztów biletów lotniczych (w obydwie strony) plus koszty tamtejszych taksówek. Raczej rzadko która (a jeśli tak to szczerze współczuję) kobieta udaje się na zabieg całkowicie sama, na ogół jedzie z osobą towarzyszącą więc koszty biletów lotniczych razy dwa mnożymy. Po co przepłacać skoro ten sam standard i tak samo legalnie można usunąć ciążę dużo bliżej - w Niemczech albo w Czechach czy na Słowacji?
                          I tak. Samolot do Anglii może i leci dwie godziny, ale odprawa kolejne dwie godziny i jeszcze ryzyko odwołania lotu lub opóźnienia (warunki pogodowe).
                          Zresztą z zabiegu chyba bardziej komfortowo jechać własnym samochodem (np. z przyjaciółką lub mężem w roli kierowców) niż kwitnąć na lotnisku.
                          • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 12:19
                            Dziękuję za uwagi, jak będę kiedyś potrzebować aborcji to na pewno wezmę je sobie do serca.
                            Na razie oprę się na artykułach, które twierdzą, że liczba Polek, które co roku jeżdżą do UK się skrobać idzie w dziesiątki tysięcy. Widocznie biedaczki nie wiedziały, że taniej i wygodniej im będzie za Odrą.
                            • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 12:23
                              A liczba Polek robiących to samo w Niemczech, Czechach i na Słowacji?
                              I jeszcze link do artykułu podający taką liczbę Polek poproszę. Z tego co mi wiadomo kliniki niemieckie nie chciały podawać tego rodzaju informacji do opinii publicznej zasłaniając się tym, że nie mogą ujawniać takich danych (że akurat tyle a tyle Polek wykonuje ten zabieg u nich).
                              Dziękuję smile
                              • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:04
                                Co do artykułu polecam google.
                                Liczba aborcji w Niemczech, Czechach, Słowacji jest nieistotna, rozmowa dotyczyła Brytyjek, które rzekomo skrobią się najczęściej w Europie.
                                • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:27
                                  Nie przekręcaj, nic nie było o Brytyjkach (nieładnie manipulować, fe, będziesz się smażyć za to w onetowym kotle) tylko o tym, że w Wielkiej Brytanii jest najwięcej aborcji w Europie, mimo że w tamtejszym społeczeństwie jest ogólnie dostępna darmowa antykoncepcja.
                                  I nie wierzę, że większość usuwających tam ciąże to osoby udające się na "aborcyjną turystykę" (to swoją drogą, ale mniejszość nie większość np. z Irlandii), najwięcej usuwają ciążę lokalsi, taka prawda.
                                  Niewygodne, ale prawdziwe. Macie największą ilość aborcji, a może góra do 10% to kobiety dojeżdżające celowo na aborcję z innych krajów, tym bardziej że Polki mają bliżej do Niemiec, na Ukrainę, Czechy i Słowację, nie mówiąc już o tym, że niektóre decydują się też na nielegalną aborcję w Polsce, więc znowu nie może być ich tak dużo żeby pobić w liczbie aborcji lokalne rozrywkowe Brytyjki, lokalne Polki na stałe tam pracujące i mieszkające itd.
                                • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:30
                                  Skoro powiedziałaś A powiedz i B smile Podaj źródło swoich danych, chyba z głowy ich nie wymyśliłaś prawda? Jestem bardzo ciekawa tego linku z którego wynika, że w Wielkiej Brytanii głównie usuwają ciążę wyłącznie Polki (te na stałe mieszkające w Polsce) i stąd te wysokie aborcyjne wyniki smile
                                  Moim zdaniem nieco zmyślasz stąd odsyłanie do googli zamiast podanie stosownego linka lub innego źródła.
                • rosapulchra-0 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 17:54
                  Ciekawe, jakby policzono ilość aborcji w Polsce, szczególnie te wykonane nielegalnie, to bardzo jestem ciekawa, na którym miejscu znalazłaby się Polska?
                  • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 19:56
                    Myślę jednak, że nasze nastolatki nieco mniej chleją niż angielskie, więc i ciąży (w tym wieku na ogół niechcianych) mniej.
                    Nie jest tajemnicą, że wiele angielskich nastolatek lubi nieźle się zabawić w klubach pijąc dużo alkoholu, kiedyś bito na alarm bo wiele nastolatek (i nastolatków) już w tym wieku zaczęło mieć problemy alkoholowe.
                    Przyjrzyjcie się miłe emigrantki bardziej krytycznie Waszym nowym krajom, skoro umiecie (co często podkreślacie w swoich postach) dostrzec niewątpliwe zalety tamtejszego społeczeństwa umiejcie też dostrzec i słabe punkty.
              • kol.3 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 20:05
                Polki psują im statystyki.
      • amonette Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 09:44
        To w ogóle dajmy sobie spokój z kodeksami, wymiarem sprawiedliwości i czekajmy cierpliwie - niech każdego spotka wieczna kara za jego brzydkie czyny. Na pewno zrobimy sobie raj na ziemi.
    • ania_dentystka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:00
      Uważam, że człowiek powinien postępować tak jak sumienie mu nakazuje. Jesli jest zdecydowanym przeciwnikiem aborcji ( wolno mu) niech jej nie dokonuje.
      Jeśli uważa, tak jak wiele osób, że są sytuacje, w których ciążę należy usunąć- żadne ciała ( moralne, kościelne, pseudo prawane) nie powinny mieć prawa w to ingerować.
      Nikt, a w każdym razie bardzo mało ludzi, podchodzi do sprawy aborcji lekko, bezrefleksyjnie. Za każdą ( lub prawie każdą) przerwaną ciążą kryje się dramat. Może to być ciążą nie z tą osobą ( skoki w bok się zdarzają nawet jeśli nie chcemy tego widzieć), za wcześnie ( nastolatki też współżyją seksualnie nawet jeśli będziemy się zaklinać, że "moje dziecko na pewno nie"), za późno ( nawet z własnym slubnym zdarzają się wpadki w drugiej połowie czterdziestki), gdy brakuje środków do życia ( spójrzmy co ma na ten temat do powiedzenia GUS), albo kiedy płód jest obarczony wadą genetyczną ( były już o tym taaaaaaaaakie dyskusje). Każda z podanych przyczyn dla jednej pary/osoby może być przyczyną do przerwania ciąży a drugiej nie, bo nigdy w życiu.
      Uszanujmy obie postawy. Można mieć taki albo inny pogląd, ale nie wolno nikomu go narzucać. Rzadko narzucają swój pogląd osoby, które w określonych warunkach dokonałyby aborcji, natomiast zagorzałe jej przeciwniczki owszem. Epitety typu "morderczynie" są czymś dla nich normalnym. Tylko jeszcze drobna kwestia- część ( nie wszystkie) z nich bardzo dba o dziecko nienarodzone, a to, które ujrzy już świat jest poniewierane, bywa głodne, nieleczone, zaniedbane, oddane do domu dziecka, niewychowywane, a bywa także, że zamordowane.
    • pieciogwiazdkowa Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:05
      Naprawdę uważasz, że aborcja jest panaceum na patologię rodzinną w tym kraju?
      Że naprawdę nie będzie znęcania się nad dziećmi, domów dziecka, morderstw?
      • sumire Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:10
        o cudownym leku chyba nikt tu nie mówi. ale też przypuszczam, że możliwość usuwania niechcianych ciąż mogłaby wpłynąć na zmniejszenie liczby porzucanych w lasach noworodków, dzieci w beczkach, tapczanach i innych takich przypadków. przy czym za zdecydowanie ważniejszą uważam edukację seksualną, której w naszym kraju właściwie nie ma, a ludzie oburzają się widokiem prezerwatyw ustawionych przy kasach w sklepie.
        • ania_dentystka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:17
          O seksie wstydliwie milczy się. "Te" rzeczy są pomijane w jakiejkolwiek sensownej edukacji. W szkołąch rodzice muszą wyrazić zgodę , zeby dziecko brało udział w "takich" zajęciach. Cnotliwi rodzice odwracają oczy od prezerwatyw ( np. na stacjach benzynowych czy w aptekach), dalej opowiadają bajki i bocianie czy kapuście. Rodzice nastolatków nie przyjmuja do wiadomości, że syn albo córka "ten" pierwszy, drugi czy 50 raz ma już dawno za sobą.
          Nastolatki uprawiają seks bez zabezpieczeń co często skutkuje i nerwicą i ciążą.
          Kościelne gremia akt seksualny widzą tradycyjnie- po ślubie, po bożemu, w małżeńskim łożu. A dzieci ile Bog da. Pytanie czy ( i skąd) da na te dzieci.
      • ania_dentystka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:12
        Nie. Nie ma kraju na świecie, w którym nie ma morderstw, znęcania się, domów dziecka itd, ale........aborcja jest jakimś rozwiązaniem ( dla tych, którzy jej nie negują zgodnie ze swoim przekonaniem, sumieniem, wyznawanymi wartościami, itd) w sytuacjach, w których doszło do poczęcia nie wtedy kiedy był na to czas i nie przez tych, którzy tego chcieli- przez przypadek, na skutek przestępstwa, bezmyslności, po alkoholu, narkotykach- powodów jest wiele oraz gdy wiadomo, że potencjalne dziecko urodzi się z wadą- czasem letalną.
        Nie wolno nikogo zmuszać do wyborów- ani aborcji ani jej zaniechania.
        Pani Grażynka może mieć takie zdanie a pani Halinka odwrotne. A my uszanujmy oba.
        • pieciogwiazdkowa Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:22
          Za zdecydowanie ważniejszą uważam edukację seksualną i tzw. przygotowanie do życia w rodzinie - tego w naszym kraju po prostu nie ma.
          Myślisz, że w ogóle taka pani, która ponad połowę miesiąca jest pijana pomyśli o tym, żeby się pofatygować i dokonać aborcji? Bo ja w to w sumie wątpię.

          A odnośnie szanowania zdania w temacie bliźniego jestem za smile
          • ania_dentystka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:29
            Ależ oczywiście, że większość z tych pań, dla których podstawowym zmartwieniem jest to czy flaszka jest do połowy pełna czy już do połowy pusta nie tylko nie dokona aborcji, ale ośmielam się twierdzić, że nawet nie będzie wiedziała , że jest w ciąży póki nie poczuje ruchów płodu. Złe samopoczucie przypisze kacowi i zadziała, żeby go usunąc ( kaca nie płód) przy pomocy tej resztki, która została w butelce.
            Ale ta pani będzie równiez oporna na wiedzę dotyczącą antykoncepcji i życia płciowego.
            Ale może jednak część takich pań dokona aborcji.
            • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:37
              Znałam pijaka który gdy jednak musiał załatwić jakąś ważniejszą sprawę (np. w urzędzie odnośnie zasiłku lub inną podobną) na ten dzień potrafił się sprężyć, wytrzeźwieć, pojechać i załatwić wszystko co konieczne z tym.
              Oczywiście po załatwieniu sprawy wszystko wracało do normy (to jest do flaszki big_grin ).
              • ania_dentystka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:40
                Tak, zasiłek na flaszkę to sprawa ważna, jakby pić bez niego ( zasiłku) mógł??????
                I pewnie część tych dam tak się zachowa. Dokona jednak aborcji.
          • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:34
            Takie alkoholiczki też czasem trzeźwieją i w dni w których są akurat trzeźwe mogą podejść do lekarza i jak chcą usunąć ciążę. Nie mają takiej możliwości w przypadku gdy aborcja jest zakazana.
            Zapewne nie każda skorzysta, ale jakaś część tak.
            • pieciogwiazdkowa Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:42
              O ile takie panie w ogóle zorientują się do 3 miesiąca, że są w ciąży.
              • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 11:16
                Nie wszystkie alkoholiczki są osobami upośledzonymi umysłowo lub takimi co już w ogóle nie wiele wiedzą co dzieje się dookoła.
                • pieciogwiazdkowa Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 12:22
                  Nie trzeba być upośledzonym, żeby nie zorientować się do 3 miesiąca tongue_out
            • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:54
              Po co robić aborcję, skoro jest becikowe, zasiłek na dziecko, a najlepiej jak urodzi się chore, bo dochodzi zasiłek pielęgnacyjny, a w razie czego zasiłek pogrzebowy jest najwyższy. I na pogrzeb starczy i na nową plazmę. Takie podejście mają niektórzy, niestety sad
    • gryzelda71 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:19
      Ojej ten wstrętny kościół.
      Zachęcam do samodzielnego myślenia.I przed bzykaniem i po nim.
      • woman_in_love fajny kościół niech narzuca sobie prawdy moralne 02.08.12, 13:02
        ale tylko swoim wyznawcom i nie robi z tego obowiązującego prawa dla innych, czyli ateistów, czy innowierców
        • gryzelda71 Re: fajny kościół niech narzuca sobie prawdy mora 02.08.12, 13:19
          A to kościół prawo stanowi?
          • paskudek1 Re: fajny kościół niech narzuca sobie prawdy mora 02.08.12, 13:48
            bardzo skutecznie i konsekwentnie wpływa na prawodawstwo. Na prawdę trzeba byc zasle3ipnym żeby tego w naszym kraju nie zauważyć.
            • papalaya Re: fajny kościół niech narzuca sobie prawdy mora 02.08.12, 14:15
              ma do tego pełne prawo big_grin
              • paskudek1 Re: fajny kościół niech narzuca sobie prawdy mora 02.08.12, 15:01
                wg mnie nie ma. Nie żyjemy w państwie wyznaniowym, co więcej , Konstytucja RP zakłada rozdział Kościoła od Państwa oraz neutralność światopoglądową. Tak więc ustawy państwowe nie mogą ingerować w światopogląd ani powstawać pod naciskiem wiary czy ideologii. A to zrobiono z tzw. ustawą antyaborcyjną i to usiłuje się zrobić z regulacjami prawnymi dotyczącymi in vitro.
                Kościół ma prawo nawoływać swoich wiernych do przestrzegania norm wyznawanych przez Kościół, ustawa o ochronie życia itd. NIE ZMUSZA do aborcji, refundacja środków antykoncepcyjnych ani wiedza o nich nikogo do korzystania z tychże nie zmusza i tak dalej.
    • fajnykotek Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:23
      Ja uważam, że aborcja powinna być dopuszczalna. Każdy ma swoje sumienie i będzie z tym żyć, niezależnie od powodów aborcji.
      Uważam, że powinna być prowadzona na szeroką skalę edukacja seksualna już od szkoły podstawowej. Ale, na litość, niech tą edukacją zajmą się osoby niekoniecznie związane z kk. Moje własne dziecko przyniosło z przedmiotu pt wychowanie do życia w rodzinie takie oto rewelacje
      1 - prezerwatywa jest SZKODLIWA - na co i komu, tego pani nie wyjaśniła,
      2 - onanizm jest jeszcze bardziej szkodliwy - tu dzieci były bardziej dociekliwe i dowiedziały się, że może prowadzić do uwiądu (padłam i popłakałam się ze śmiechu jak mi to dziecię powiedziało)
      Wypisała dziecko z przedmiotu, 3/4 rodziców również.
      Ale wiem też od mojego dziecka, że rodzice mają problem z rozmowami na "te" tematy. To też nie jest dobre.
    • default Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:26
      Ech, a pomyśleć że za komuny wszystkie skrobały się na potęgę i nikt nie robił z tego kwestii, to była "normalka". Kobieta dokonująca aborcji co prawda mogła ewentualnie spotkać się z potępieniem otoczenia - ale raczej z uwagi na fakt, że się "puszcza" (jeśli chodziło o kobietę młodą i niezamężną), a nie z powodu że "zabiła dziecko". U mężatek w ogóle nie było problemu.
    • turzyca Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:39
      Ja tam widze jeden podstawowy problem z zakazem legalnych aborcji - zwiekszenie ich liczby. Bo przeciez jak dziewczyna chce usunac ciaze, to ani podczas pozyczania kasy nie bedzie o tej sprawie rozmawiac, ani nielegalny lekarz nie namowi jej do rozwazenia swojej decyzji. Gdyby aborcja byla legalna (moglaby byc platna, to inna kwestia), to w razie watpliwosci dziewczyna moglaby pogadac z otoczeniem, ktore mogloby znalezc inne rozwiazania. W przypadku systemu niemieckiego (a tego rozwiazania jestem fanka) mialaby w ogole dodatkowa obowiazkowa konsultacje trzy dni przed zabiegiem, podczas ktorej dowiadywalaby sie, jakie sa mozliwosci.
      I wiem, ze jestem paskudna pragmatyczka, ale jak w kazdej sprawie tego typu nie umiem zrozumiec idealistow, ktorzy wola "sluszne" moralnie rozwiazanie, skutkujace jednak wieksza iloscia niepozadanych czynow, niz rozwiazanie moze i brzydsze moralnie, ale skuteczniejsze.
      • gryzelda71 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 10:55
        Ale teraz też jak ma kasę bez problemu usunie.
        • turzyca Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:01
          gryzelda71 napisała:

          > Ale teraz też jak ma kasę bez problemu usunie.

          Ale wlasnie o to mi chodzi. Teraz jak tylko masz kase, to idziesz (czy wyjezdzasz, sa kliniki tuz za polska granica z polskojezycznymi stronami internetowymi i polskim personelem) i usuwasz.

          A poniewaz teoretycznie kazdy z kim rozmawiasz o rozwazanej aborcji powinien Cie od tej decyzji odwodzic, bo wspieranie czynu zabronionego jest karalne, to przeciez nikt normalny nie bedzie rozmawiac o aborcji. Nie mozesz pojsc do przyjaciolki i powiedziec "Kaska, mam problem, jestem w ciazy z Mackiem i ja tego nie widze, nie wiem, co robic, chyba usune", bo przyjaciolka Ci moze powiedziec tylko "tylko nie usuwaj", a przyjaciolka, ktora pozyczy Ci kase, zawiezie do lekarza i zaopiekuje sie Toba po zabiegu moze trafic do kicia. Czyli podejmujesz decyzje w osamotnieniu. A kazda z nas wie, jak bardzo przy trudnych decyzjach pomaga przegadanie sprawy i mozliwosc naswietlenia jej z roznych stron.

          I to ja uwazam za blad obecnego systemu - bo to po prostu zwieksza liczbe aborcji. Wbrew temu, co mowi pro-life druga strona to czesto nie pro-abortion tylko pro-choice. Pro-choice, ktore uwaza aborcje za rzecz zla, ale uwaza, ze zabranianie aborcji nie zmniejsza ich liczby. Przy najsurowszych nawet zakazach kobiety i tak znajda metode pozbycia sie niechcianej ciazy, nawet ryzykujac zyciem - Rumunia Ceauşescu najlepszym przykladem. Metoda na zmniejszenie ilosci aborcji nie jest ich - moralnie pewnie i sluszny - zakaz, ale dzialania systemowe. Legalizacja aborcji w systemie niemieckim (czyli z obowiazkowymi konsultacjami na kilka dni przed zabiegiem), edukacja seksualna, legalizacja sterylizacji, zwiekszenie pomocy panstwa dla rodzicow (np. ulgi podatkowe nie na malzenstwo, ale konkretnie na dzieci; zlobki, przedszkola; promowanie elastycznych form zatrudnienia; urlopy tacierzynskie).
      • lola211 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 11:25
        Turzyco- trafilas w sedno problemu.
        Zakazujac aborcji nie daje sie szansy wielu ciążom,ktore mogłyby byc kontynuowane,gdyby przyszła matka mogla z kims szczerze porozmawiac,której moznaby byc moze pomóc.A tak wszystko odbywa sie po cichu,bo kobieta sie do ciazy nikomu nie przyzna.
        • 5justi Re: Absolutne NIE aborcji. 03.08.12, 22:49
          w twojej wypowiedzi hipokryzja przeszła wszelkie granice..........
    • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 12:29
      zawsze zamiast zabijać można po prostu zostawić dziecko w szpitalu po urodzeniu...znajdą się ludzie, którzy otoczą je miłością...ale najłatwiej tłumaczyć, że to wszystko bo aborcja nielegalna...
      • atowlasnieja Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 12:55
        Oddanie do adopcji trudno ukryć przed "życzliwą opinią publiczną", aborcję zwykle się wykonuje zanim ciąże widać.

        W naszym społeczeństwie kobieta która oddała dziecko ma potwornie złą opinię.
        • irima2 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:02
          No to jest piękny argument za zabijaniem.
          Ale niestety taka hipokryzja to fakt.
        • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:26
          i na tym polu powinno się pracować...myślałam kiedyś, że mnie coś trafi jak matka zostawiła dziecko w oknie życia, zadbane, z książeczką szczepień a jakiś redaktor o tym wydarzeniu powiedział w tonie NIEODPOWIEDZIALNA matka zostawiła...
          • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:32
            Często też po takim zdarzeniu jest notatka w której pisze, że matkę dziecka szuka policja. Skoro niby okna życia miały (przynajmniej w teorii) pozwolić na anonimowe oddanie dziecka czemu potem taką matkę ściga się policją?
            • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:44
              nie spotkałam się z sytuacją, że wobec matki zostawiającej dziecko w oknie życia zostały wyciągnięte jakiekolwiek konsekwencje...szuka się , żeby ewentualnie wyjaśnić sytuacje prawną dziecka...żadne konsekwencje matce nie grożą...
            • atowlasnieja Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:47
              teoretycznie by się upewnić, że nie doszło do jakiegoś przestępstwa
              teoretycznie do zrzeczenia się dziecka służy przede wszystkim porodówka (z której w praktyce trudno wymiksować się bez dziecka bo mają tak "otwarte serca" że muszą wsiąść na każdą laskę która przebąknie że dziecka z sobą nie weźmie)
      • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:02
        A jak się nie znajdą bo dziecko na przykład urodzi się chore, a jak wiadomo na dzieci z defektami rzadko kiedy są osoby chętne? Nie tylko zdrowe dzieci rodzą się z niechcianych ciąż, chore także, a wtedy z adopcji nici bo każdy ośrodek adopcyjny powie, że kolejki chętnych są, ale po ZDROWE dzieci.
        • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:29
          ale mój tekst dotyczył sytuacji kiedy ktoś zabija zdrowe dziecko podobno z tego powodu, że nie mógł dokonać aborcji...Twoje "a jak" to zupełnie inne zagadnienie...
          • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:33
            Jest jeszcze tzw. szok poporodowy, w szpitalu kobieta jest pod obserwacją, ale jak rodzi gdzie popadnie to niestety nie ma kontroli.
            • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:48
              ok, jest, ale wątpię co by dotyczył dzieci mordowanych w wieku 3 czy 5 lat....co więcej- myślę, że gdyby te matki mogły legalnie dokonać aborcji- nie zrobiły by tego, bo pewnie nawet pragnęły tego dziecka...potem coś się skomplikowało i ... Ja cały czas dyskutuje tylko z argumentem, że takie osoby jak matka szymka itp. mordują bo nie ma legalnej aborcji...jak 70letnia matka zabije swego 40 letniego syna, to też brakiem aborcji ja wytłumaczycie?
              • atowlasnieja Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 14:05
                Zabójstwo przedszkolaka to bardziej wina tego, że do rodzicielstwa nie trzeba przechodzić żadnych egzaminów czy testów psychologicznych (nie chodzi mi o to by rozmnażały się tylko wartościowe osobniki ale by nie rozmnażały się osobniki nieodpowiedzialne).
              • ania_dentystka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 16:17
                Zaciekłe przeciwniczki aborcji nie znajdą raczej porozumienia z osobami, które aborcję jednak dopuszczaja. Według Ciebie aborcja może jest morderstwem, a według mnie nie. I nie przekonamy się nawzajem.
      • sanciasancia Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:30
        Argument może i byłby wart rozważenia, gdyby ciąża nie zmieniała ogólnego stanu kobiety i nie łączyła się z powikłaniami medycznymi i nie była potencjalnym zagrożeniem życia.
        • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:35
          ale mój argument jest tylko odpowiedzią na zarzut, że kobiety zamordowały dzieci, bo nie mogły dokonać aborcji...skoro i tak urodziły, to mogły oddać...
          • sanciasancia Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:40
            > ale mój argument jest tylko odpowiedzią na zarzut, że kobiety zamordowały dziec
            > i, bo nie mogły dokonać aborcji...skoro i tak urodziły, to mogły oddać...
            Jakby to oddanie takie proste było, zwłaszcza, jak się nie rodziło w szpitalu, bo się ciążę ukrywało, żeby nikt nie wiedział.
            • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:45
              nie, rzeczywiście prostsze jest włożenie do worka...
              • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:48
                Myślę, że o wiele więcej dzieci od lat gnije w workach na wysypisku niż takich przypadków jest ujawnianych.
                • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:53
                  tu się z tobą zgodzę...ale skoro zbyt skomplikowane było stosować antykoncepcje...ale skoro po urodzeniu za trudne jest pójść oddać dziecko do szpitala, to pewnie i wyprawa do lekarza by zrobić aborcję jest za męcząca...Jak ktoś jest nieodpowiedzialny to raczej na wszystkich frontach...Odpowiedzialny człowiek nie zabije noworodka i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej...
                  • sumire Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:55
                    to nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością. ani ze zdrowiem psychicznym. człowiek jest zdolny do bardzo paskudnych rzeczy. kwestia okoliczności.
          • gazeta_mi_placi Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:40
            Może bały się ostracyzmu?
          • ania_dentystka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 16:21
            Jest bardzo mało prawdopodobne z psychologicznego i socjologicznego punktu widzenia, aby kobiety z patologicznych środowisk zaczęły szukać okienek życia, zostawiać w szpitalu, zgłaszać się do sądu na kolejne sprawy związane z uregulowaniem sytuacji prawnej itd. Dla tych kobiet, w sytuacji, w której nie dokonają aborcji, pozostają dwie drogi- jeszcze jedno dzieko do wykarmienia, zaniedbane, chore, które- o ile będzie miało szczęście- trafi do domu dziecka albo pogotowia opiekuńczego ( adopcji raczej nie bo nie trzeźwiejąca mama nie ruszy się do sądu), albo zakończy żywot w reklamówce na śmietniku.
      • lola211 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 14:50
        Skoro kobiety wola jednak ciaze usunac niz donosic i oddac dziecko, to znaczy ze nie jest to rozwiazanie przez wiekszosc akceptowane.Co doskonale rozumiem.Taka kobieta w spoleczenstwie jest skreslana.
      • jola-kotka Re: Absolutne NIE aborcji. 03.08.12, 00:29

        kannama napisał:

        > zawsze zamiast zabijać można po prostu zostawić dziecko w szpitalu po urodzeniu
        > ...znajdą się ludzie, którzy otoczą je miłością...ale najłatwiej tłumaczyć, że
        > to wszystko bo aborcja nielegalna...

        Nie dokonca dokonanie aborcji jest duzo prostsze niz zostawienie dziecka w szpitalu nawet dla psychiki tej kobiety usuwasz=nie ma,oddajesz i do konca zycia myslisz co robi,gdzie jest,itp.
    • miniofilka Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:00
      Kościoły katolicki i inne chrześcijańskie nie powinny podejmowac tematów typu aborcja czy antykoncepcja, bo to tematy tylko dla małżonków/kochanków. Rolą Kościoła jest ewangelizacja owieczek - każdy chrześcijanin wie, czego dotyczy V przykazanie.
      Ja sama nie usunęłabym ciąży, ale nie wolno mi narzucać swojego światopoglądu innym dlatego uważam, że aborcja winna być legalna.
    • sanciasancia Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:33
      Bo to nie chodzi o cokolwiek, tylko o kontrolę nad społeczeństwem poprzez uniemożliwianie kontroli płodności/wywoływanie poczucia winy w związku z prowadzeniem (jakiegokolwiek aspektu) życia seksualnego. Zauważ, że wszystko związane z seksem jest grzechem, masturbacja też.
      • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:39
        a to właśnie tak nie do końca...nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że wszystko co związane z seksem jest grzechem...ok, są ludzie, niektórzy księża, którzy "boją się" tematu seksu, jakby od samego mówienia mogło do czegoś dojść...ale przesadą jest mówić, że sex=grzech...
        • sanciasancia Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 14:20
          > ystko co związane z seksem jest grzechem...ok, są ludzie, niektórzy księża, któ
          > rzy "boją się" tematu seksu
          Raczej jest niewielu księży, którzy nie boją się tematu seksu.
          > a to właśnie tak nie do końca...nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że wsz
          > ystko co związane z seksem jest grzechem...
          Spójny przekaz, który dostaje przeciętny Kowalski jest następujący:
          Wszystko, co się nie łączy z konwencjonalnym seksem małżeńskim bez antykoncepcji jest grzechem. Jeden ksiądz Knotz wiosny nie czyni. Próby kontroli płodności są grzeszne.
          • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 15:29
            no niestety sami księża przyznają, że jest to temat wciąż trudny w kościele...
        • wuika Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 14:32
          Wszystko, poza klasycznym stosunkiem (kończącym się wytryskiem w pochwie kobiety, która nie jest pod działaniem innych środków powodujących czasową / trwają niepłodność) to przecież brak osławionej "otwartości na nowe życie", co jest niezgodne z katechizmem kk. Seks w gumce - zło. Seks, jeśli kobieta bierze tabsy - źle. Seks nie w tę dziurkę - też źle.
    • asia.asz Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 13:56
      uwazam ze dobrze ze kk stoi twardo przy swoich przekonaniach, i odnosnie aborcji i antykocepcji, glownie dlatego ze jak pozwoli sobie na pewne ustepstwa to w ciagu nastepnych kilku-kilkunastu lat bedzie ich musial zrobic wiecej i wiecej (tak to jest ze kropla wody drazy skale) i nie bedzie nikogo stojacego na strazy zycia poczetego (i chwala kk za to)

      co mi sie nie podoba i uwazam ze jest nie tak, to wplyw kk na polityke i prawo w pl.
      to powinno byc zupelnie oddzielone, i wg prawa aborcja powinna byc dostepna (i tu moim zdaniem) w przypadku zagrozenia zycia matki, po gwalcie, czy w przypadku choroby dziecka (choroby genetyczne i inne)+cala ta opieka psych dla kobiet po aborcji, antykoncepcja tak samo, co wiecej panstwo powinno samo zachecac do antykoncepcji, uswiadamiac mlodziez itp itd

      i jesli wg prawa aborcja bedzie dostepna dla wszystkich, wtedy kazdy postapi wg swojego sumienia (tzn dla mnie sa 3 wskazania, dla katolika nie ma, dla kogos innego-aborcja na zyczenie matki)
      • atowlasnieja Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 14:13
        kościół od początku ubiegłego wieku poszedł na znaczne ustępstwa zgodnie z tym jak się medycyna rozwijała.

        co do prawa do aborcji w szczególnych przypadkach... aktualnie jest i co z tego skoro kobieta jest zwodzona do momentu jak już nie można dokonać aborcji? I wkrada się tu również potworna hipokryzja bo szpitale nie chcą mieć złej prasy w oczach kk i aborcje z przyczyn legalnych w swoich statystykach wrzucaj do innych przegródek (co udowodniono po aborcji u smarkatej Agatki bo okazało się, że w tamtym roku ta placówka "nie dokonała żadnej aborcji" z tego paragrafu big_grin)
      • lauren6 Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 15:36
        asia.asz napisała:

        > uwazam ze dobrze ze kk stoi twardo przy swoich przekonaniach, i odnosnie aborcj
        > i i antykocepcji,

        Uważasz za pozytywne i moralnie słuszne, że kk nie uznaje stosowania prezerwatyw w celu uniknięcia HIV lub stosowania tabletek antykoncepcyjnych w celu leczenia chorób hormonalnych? Uważasz, że to dobrze stawiać płód ponad życiem jego matki?
        • kannama Re: Absolutne NIE aborcji. 02.08.12, 17:26
          a pokaż mi choć jedno miejsce gdzie jest napisane, że kościół zabrania stosowania tabletek anty w celu leczenia chorób hormonalnych!
    • ania_dentystka Re: Seks, antykoncepcja -(nie) wiedza 02.08.12, 16:34
      Skąd przeciętny człowiek czerpie wiedzę o płciowości, seksie, antykoncepcji? Nie od rodziców, bo to temat wstydliwy, zakazany, "grzeszny".
      Ksiądz ( 90% Polaków to katolicy, w tym z 50 praktykujący) z ambony zabrania stosowania prezerwatyw, antykoncepcja to taka czy inna forma kalendarzyka "małżeńskiego", in vitro jest zbrodnią, aborcja podobnie, tabletki hormonalne zakazane. Seks tylko po slubie i najlepiej w celu poczęcia potomstwa.
      Może szkoła? Ale kto ma uświadamiać? Katechetka? Nauczycielka biologii/przyrody, która sama się rumieni, wychowawca, który sam nie wie co wolno mu powiedzieć a co nie.
      Pozostaje prasa i jak zwykle "doświadczeni" koledzy.
      Dziś młodzież dojrzewa wczesniej fizycznie niż psychicznie i ekonomicznie, więc większość 17 latków ma już za soba doświadczenia seksualne. I większość rodziców nie przyjmuje tego do wiadomości.
      Ile matek uświadomiło córki w sposób rozsądny rozmawiając o chorobach przenoszonych drogą płciową, antykoncepcji, psychicznym aspekcie seksu oraz co się stanie gdy dziewczyna zajdzie w ciążę?
      A ilu rodziców miało tę samą rozmowę z synami?
      Nie rozmawiamy, bo nie umiemy rozmawiać. Panuje niepisana zmowa milczenia niewiele mniejsza niż za czasów naszych matek i babć. Niby jesteśmy nowoczesne, ale nie do końca.
      • amonette Re: Seks, antykoncepcja -(nie) wiedza 02.08.12, 17:49
        Nie wiem "ilu", wpływ mam na siebie i swoje otoczenie.
        Dla mnie aborcja jest praktycznie nieakceptowalna (na zasadzie drastycznych wyjątków), na pewno nie jako systemowa metoda decydowania o swojej płodności. Kompletnie nie przemawiają do mnie argumenty typu "gdyby aborcja byłaby dozwolona, nie byłoby dzieci w beczce czy sprawy Madzi). Bdzura, byłyby na bank.
        Najważniejsze to edukacja seksualna i tania, powszechnie dostępna antykoncepcja. UŻYWANA. I uczenie odpowiedzialności, a nie wyręczanie we wszystkim i pomoc w unikaniu konsekwencji "bo będą dzieci w reklamówkach". I tak będą, póki po świecie będą chodzili puści, bezrefleksyjni debile z funkcją płodnego parzenia się.
        Nie zawsze porzucone dziecko to wpadka nastolatki czy kolejne dziecko wysuszonej na wiór bezzębnej wielodzietnej z marginesu wink. Często takie maleństwo było "wymarzone", do momentu, kiedy nie okazało się, że sika, drze się po nocach i ciężko wyjść na imprezę. Jak piesek-prezent z czerwoną wstążką na Wigilię.
        I nie trzeba do tego mieszać religii, wystarczy najzwyklejsza etyka i logika.
        • ania_dentystka Re: Seks, antykoncepcja -(nie) wiedza 02.08.12, 18:09
          Dla mnie aborcja jest akceptowalna choć uważam, że nie powinna być metodą antykoncepcyjną.
          Oczywiście, że będą kolejne "Madzie", dzieci w beczkach, reklamówkach itd. Pytanie ile ich będzie.
          Edukacja seksualna jest szalenie ważna, ale pozostaje pytanie KTO ma edukować, jakie są uregulowania prawne, czy wolno o niej rozmawiać bez zgody rodziców?
          Antykoncepcja jest równie ważna, ale skąd dziewczyna 15-16-17 letnia ma brać tabletki skoro wypisać je może wyłacznie ginekolog w obecności prawnych opiekunów. A natolatka raczej wejdzie do ogniska niż przyzna się matce, że uprawia seks. A uprawia, bo hormony buzują i jest to naturalne. Dzieci szybciej dojrzewają fizycznie niż psychicznie i ekonomicznie. Czy chłopak założy prawidłowo prezerwatywę? Nie, bo ojciec prędzej go wyśmieje albo mu przyłoży niż tego nauczy. A wielu ojców ma na ten temat mierną wiedzę.
          Do aktów seksualnych często dochodzi przypadkowo, bez uczucia, szybko byle gdzie, bez zabezpieczeń. "Miłość" odbywa się w atmosferze strachu ( bo może się wydać, może ktoś nakryć, nie ma chaty, no i ciąża).. To jest ponadczasowe, bo większość z nas w podobny sposób rozpoczynała życie erotyczne.
          Porzucone dzieci rzadko pochodzą z normalnych w sensie społecznym rodzin, bo.......najczęściej w tych środowiskach dokonuje się aborcji. Po cichu, szeptem, bez rozgłosu, za kilka tysięcy w dobrze wyposażonym gabinecie lub za granicą. A ponieważ jest to nielegalne więc raczej nikt się tym nie chwali.
          • amonette Re: Seks, antykoncepcja -(nie) wiedza 02.08.12, 19:35
            No i sama zdefiniowałaś jeden z głównych problemów - sensowne zajęcie się seksualnością nastolatków wink
            A że nie jest to łatwe i sama "dostępność" zarówno formalnej edukacji seksualnej, antyków, jak i aborcji nie wystarcza, widać choćby w GB. Powinno być super, jest - no kiepsko. Szczególnie pod względem ilości ciąż u nastolatek, zachorowań na przypadłości weneryczne, FAS - bo że i małolaty chleją i nie tylko, też nie jest tajemnicą.
            Po prostu jak ktoś ma pusto we łbie i jeszcze zdejmie sie z niego obawę przed konsekwencjami swojej zabawy - nie kończy się to dobrze. Choćby go miodem smarowali.

            Definiowanie problemu przez założycielkę w stylu "bo ten niedobry represyjny kościół, jakby nie on i jego bajędy, byłoby świetnie i radośnie" nie świadczy o jej szczególnej bystrosci. Ale po co się męczyć myśleniem wink.
            • ania_dentystka Re: Seks, antykoncepcja -(nie) wiedza 03.08.12, 08:16
              Zgoda, edukacja seksualna jest bardzo ważna, nikt rozsądny tego nie neguje, ale rozsądek sobie a życie, niestety, sobie.
              KTO ma edukować?
              I nawet najlepsza edukacja zostawia margines, są "wpadki"- wpadki nie tylko niedouczonych małolatów, ale także osób dorosłych, światłych, żyjących w stałych niepatologicznych związkach. Są wpadki bo nie ma 100% pewnej metody.
              Nie oszukujmy się- aborcje dotyczą wszystkich grup społecznych, kobiet w każdym wieku. Te zamożniejsze, bardziej świadome mające lepszą sytuację życiową dokonują aborcji w cywilizowanych warunkach ( szpitale za granicą, dobrze wyposażone gabinety w Polsce), płacą słono i już.
              Aborcje nie są wymysłem XX czy XXI wieku, zdarzały się od zawsze, były babki "spędzające" płody, była ogromna śmiertelność, sieroty, choroby.
              Podsumowując:
              @ aborcja NIE powinna być stosowana jako metoda antykoncepcyjna
              @edukacja seksualna od jak najmłodszych lat TAK
              @powszechność i dostępność środków antykoncepcyjnych TAK
              @ rozwinięcie poradnictwa prenatalnego, genetycznego
              @ aborcja na życzenie kobiety TAK
              i tych aborcji będzie mniej, zwłaszcza tych dokonanych w złych, zagrażających życiu warunkach, gdy młoda dziewczyna/chłopak będą mieli świadomość i dostęp do antykoncepcji.
              A gdy aborcje będą legalne ( co nie znaczy, że ktoś będzie do nich zmuszał) będzie mniej powikłań i ludzkich tragedii.
              Bądźmy cywilizowani.
          • gazeta_mi_placi Re: Seks, antykoncepcja -(nie) wiedza 02.08.12, 19:59
            Z tą burzą hormonów (w przypadku nastolatek) bym nie przesadzała, zdecydowana większość nastolatek nie ma specjalnej ochoty na seks (kobieta co udowodniono licznymi badaniami dopiero w starszym wieku 30-40 lat zaczyna mieć prawdziwą ochotę na te rzeczy), na ogół robią to bo nastolatkom - ich partnerom chce się seksu.
          • gazeta_mi_placi Re: Seks, antykoncepcja -(nie) wiedza 02.08.12, 19:59

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka